Dodaj do ulubionych

winda do Milenijnego

30.06.05, 13:06
Pewnego pięknego wiosennego popołudnia wybrałam się na przejażdżkę rowerową
do Parku Zachodniego i dalej dotarłam aż do rzeki w okolice naszego pięknego,
nowego, nowoczesnego, zgodnego z normami europejskimi Mostu Milenijnego.
Jako że nowoczesne normy przewidują windy oprócz schodów i takież windy
znajdują się "u podnóża" naszego wspaniałego Mostu zapragnęłam z jednej z
nich skorzystać aby dostać się na górę mostu coby nie dźwigać po wysokich
schodach mojej dwukołowej "maszyny". Jakież było moje zdziwienie kiedy po
wciśnięciu przycisku winda nie zareagowała. Pomyślałam że po prostu się
zepsuła. Hm, nowy most, nowa winda i się zepsuła - cóż, zdarza się. Wzięłam
rower na zbolały grzbiet i wniosłam na górę po schodach. A tam... "oczom
zdumionego widza" ukazał się górny przystanek windy prawie że zabity dechami
(a konkretnie zażaluzjowany na stałe).
Pikuś, że ja z rowerem nie wejdę lub wejdę, ale matki z wózkami dziecięcymi,
niepełnosprawni o kulach, na wózkach.
Ale to wszystko też pikuś, zawsze można iść naokoło, zmienić trasę.
Ale te pieniądze wydane na nie działające windy (chyba cztery, bo po dwie w
każdym końcu mostu). Kto jest za to odpowiedzialny?

A to Polska właśnie...
Obserwuj wątek
    • Gość: artek Re: winda do Milenijnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.05, 13:17
      winda została uszkodzona afair jesienia po jakiejś imprezie w orbicie.

      > A to Polska właśnie...
      właśnie ...
      • Gość: artek Re: winda do Milenijnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.05, 13:21
        wiosną :)

        Marek Szempliński, 13-06-2005
        źródło: gazeta.pl

        Zaledwie pół roku działały windy dla niepełnosprawnych na moście Milenijnym.
        Teraz ZDiK chce odzyskać 14 tys. zł na ich naprawę

        Windy zostały zbudowane przy przystankach autobusowych koła hali Orbita. Miały
        służyć niepełnosprawnym i matkom z dziećmi w wózkach. - To drogie urządzenia,
        więc od rana do godziny 18 pilnował ich wynajęty pracownik. Wieczorem natomiast
        klucz do wind miała ochrona hali - mówi rzeczniczka prasowa Zarządu Dróg i
        Komunikacji Ewa Mazur.

        Zabezpieczenia nie wystarczyły. W kwietniu windy uszkodzili rozemocjonowani
        pseudokibice, którzy wychodzili z hali po meczu. Nie mogli wejść do windy, więc
        rozbili tzw. szafkę sterującą, niszcząc elektroniczne podzespoły niezbędne do
        uruchomienia dźwigu.

        Wandali złapali policjanci, których wezwała ochrona hali. - ZDiK może wytoczyć
        im sprawę cywilną o zwrot kosztów naprawy albo domagać się tego w procesie
        karnym - wyjaśnia Paweł Petrykowski z biura prasowego wrocławskiej policji.

        Jeszcze nie wiadomo, kiedy windy zostaną naprawione.

        • feminasapiens Re: winda do Milenijnego 30.06.05, 14:30
          Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź.
          Pozostaje nam tylko mieć nadzieję że winni zostaną ukarani i zapłacą (co mniej
          prawdopodobne) za całe szkody.

          Krew mnie zalewa jak słyszę że znów wandale (to za mało dosadne słowo - na usta
          cisną mi się bardziej niecenzuralne) coś zniszczyli.
          Że nie wspomnę o grafitti na moście. Eh... Szkoda słów.
        • Gość: Andrew the Banker Re: winda do Milenijnego IP: 195.20.110.* 01.07.05, 11:43
          To przecież oczywiste, że tego rodzaju windy w sąiedztwie hali, która swoimi
          imprezami przyciąga nie-rasowe bydło dwunożne, to jak wpuszczenie rannego
          jelenia w stado hien. Nie ma szans.....
          • Gość: STUN co do Graffiti na pylonach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 13:08
            Mogli by cos zorganizowac na dolnej czysci pylonow.
            Zalatwili by legalne malowanie, namalowaloby sie cos fajnego i byloby ok, aa tak to czasem ktos walnie tam throw up'ke, z nudow idac na osobowice, dlatego to tak wyglada, gdyby zapewniono duzo spokoju i czasu na graffiti - zaczelo by ono upiekszac a nie szpecic miasto.
            • Gość: x Re: co do Graffiti na pylonach IP: *.pl / 80.50.252.* 04.07.05, 13:52
              Gość portalu: STUN napisał(a):

              > Mogli by cos zorganizowac na dolnej czysci pylonow.
              > Zalatwili by legalne malowanie, namalowaloby sie cos fajnego i byloby ok, aa ta
              > k to czasem ktos walnie tam throw up'ke, z nudow idac na osobowice, dlatego to
              > tak wyglada, gdyby zapewniono duzo spokoju i czasu na graffiti - zaczelo by ono
              > upiekszac a nie szpecic miasto.

              na D U P I E sobie maluj, a nie na obiektach publicznych! Jak ktoś ma nadmiar energii to zamiast malować niech jedzie do Strzegomia, tam mu dadzą kilof i sie wyżyje z pożytkiem dla społeczeństwa i gospodarki.
            • Gość: Andrzej Re: co do Graffiti na pylonach IP: *.iel.wroc.pl 08.07.05, 08:25
              Akurat... wtedy kazdy "malarz" uskutecznialby swoja "sztuke" i cale miasto wygladaloby jak wspomniany "throw up'ke". Prosze bardzo malowac na swoim i za swoje! Moze w domu rodzinnym warto byloby odswiezyc kolorki na scianach? Prosze bardzo! A elewacje budynkow i inne obiekty prosze pozostawic w spokoju.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka