Dodaj do ulubionych

Jak Ecco Holiday przewiozło klientkę

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.07.05, 00:03
I o co ten płacz? Czytaj kobieto umowy zanim podpiszesz!!! Za głupotę się
płaci...
Obserwuj wątek
    • Gość: bacha Re: Jak Ecco Holiday przewiozło klientkę IP: *.wroclaw.mm.pl 02.07.05, 09:23
      Dziwne, że co roku media wałkują temat a ludzie nie wyciągają wniosków. Czekają aż się sami "przejadą". Stać ich na wyjazd a nie stać ich na przeczytanie umowy. Czasy takie, że każdego trzeba traktować jak potencjalnego oszusta- i biuro podróży i babkę w zieleniaku wciskającą nadpsutą marchewkę.
      • Gość: anka Re: Jak Ecco Holiday przewiozło klientkę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.07.05, 11:10
        Przeczytali umowę, podobnie jak ja, ale to odwoływanie wyjazdów zdarza się
        bardzo często i jest zwykłym chamstwem. Niechby przynajmniej zamienny wyjazd
        mieścił się w tym samym terminie, co nie jest trudne do zaplanowania przez
        biuro turystyczne, którego druga ważną funkcją oprócz organizowania wczasów
        jest ich odwoływanie. Brakiem inteligencji dyrektorów biur można tylko to
        wytłumaczyc. Lub oczywiście chamstwem i olewaniem klientów. A jak komuś
        namieszali w planach to mogli dać jakąś rekompensatę. Też miałam taką sprawę z
        Itaką. O przeproszeniu, wynagrodzeniu za kłopoty nie było mowy. Widocznie tak
        biura prowadzą swoje interesy,by wydoić klientów. A odwoływanie mają wpisane w
        program działalności, za często to robią, więc koszty rekompensat byłyby za
        duże. A jeżeli klient coś chce zmienić, np hotel czy datę , to musi dopłacać za
        zmiany. Kij bije tylko w jedną stronę. Nie mądrzcie się , że ktoś nie czyta
        umów, bo ludzie czytają, ale wierzą że biura ich obsłużą dobrze, że to w
        interesie biur podróży jest mieć zadowolonych klientów.
        • Gość: martynka Re: Jak Ecco Holiday przewiozło klientkę IP: *.idea.pl 02.07.05, 16:22
          Aniu, masz racje pisząc, że w interesie biur podruży jest mieć zadowolonych
          klientów. Nie mam doświadczenia w takim podróżowaniu, więc mam pytanie - czy
          takie klauzule w postaci choćby owej mozliwości przesunięcia terminu, jesli nie
          będzie 80 osób, nie powodują, że dostosowanie ceny urlopu do "pełnego pokładu"
          wiąże się z tym że jest ona niższa?. Jesli tak, to myślę, nie ma nic złego w
          takich klauzulach, a cała rzecz polega na informowaniu klientów o ich mozliwych
          konsekwencjach już przy zawieraniu umowy. Informowaniu ustnym, bo to, że mozna
          sobie samemu przeczytać jest niewystarczające skoro umowy zwykle mają wiele
          stron, pisane sa drobnym maczkiem i trudno zrozumiałym językiem. Ja gdybym
          miala jechać w zalezności od tego czy będzie wystarczająca ilość chętnych
          zaryzykowałabym, jeśli w ten sposób sporo bym oszczędziła, ktoś inny, kto ma
          sztywne terminy urlopu by nie zaryzykował. A firma, która jest niesolidna i nie
          informuje traci w opini klientów i traci klientów.
        • Gość: ktos Re: Jak Ecco Holiday przewiozło klientkę IP: *.tele2.pl 03.07.05, 18:00
          a czemu nie zorganiuzujecie sobie sami takiego wyjazdu to proste i o wiele
          tansze
    • ozpol A Ty czytajacy ???!!!!! 03.07.05, 10:23
      Moze i Ty nasadzisz sie na mine jak ruszysz swoj tylek i oderwiesz sie od
      klawiatury.
      W Normalnym siwecie gdzie Klient to Pan biuro podrozy robilo by wszystko zeby
      nie dac plamy ale w kraju o dzikich prawach, gdzie tylko chodzi o wyrwanie
      forsy takie rzeczy przechodza a tumany ktore tego nie widza popieraja to.
      Sadze, ze kilka spraw cywilnych w sadzie o odszkodowamie moze
      tych "przedsiebiorcoe" by ustawilo do pionu.
      Tak wyglada normalne stosumek miedzy klientem a uslugodawca.
      Ale tak jak Ty tego niezna i niezrozumie, bo sadze ze tez za kazda cene
      wyrwalbys kase kazdemu.
      • Gość: piotras W normalnym swiecie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.07.05, 20:54
        W normalnym swiecie ludzie wiedza co podpisuja i nie patrza wylcznie przez
        pryzmat ceny.
    • Gość: przerażony Re: Jak Ecco Holiday przewiozło klientkę IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.07.05, 11:13
      o rany, mam zaklepany urlop z nimi i to w opcji łączonej Grecja- Turcja /
      Turcja płatna na miejscu/ coś mi się wydaje ,że czeka mnie urlop - niespodzianka
      następne "Big Blue, Meltemi "?
    • gelu Re: Jak Ecco Holiday przewiozło klientkę 04.07.05, 14:48
      Do Andrzeja: Przeczytać umowę - dobry pomysł. Ale co jesli KAŻDE biuro podróży
      ma zapis o mozliwości odwołania imprezy? Nie jechać na wakacje?

      Dlatego darujcie sobie rady typu: "trzeba było czytać umowę". Nie zawsze można
      w ten sposób uniknąć problemów.

      Co ja bym teraz radził - zażądać odszkodowania od biura podróży. Jest to
      prawnie możliwe (dla konsumenta - osoby nie występującej jako osoba prowadząca
      działalność gospodarczą) POMIMO podpisania umowy wg ustalonego wzorca.

      W skrócie chodzi o tzw. klauzule abuzywne, czyli zastrzeżenia umowne, które są
      narzucane konsumentowi, których konsument nie może realnie negocjować
      (standardowy wzorzec umowy), a które w sposób rażąco nierówny formułują
      uprawnienia konsumenta i jego kontrahenta (czytaj: z mocną preferencją dla
      kontrahenta).

      Podstawa prawna: art. 385(1) do 385(3) Kodeksu cywilnego.
    • Gość: zegarowa Re: Jak Ecco Holiday przewiozło klientkę IP: *.magma-net.pl 04.07.05, 23:43
      Andrzejek, czytaj ze zrozumieniem. Biuro podsuwa taką a nie inną umowę,
      klauzula w większości jest taka sama, ale miło by było tak się pogimnastykować,
      żeby jednak ludziom nie wywracać urlopu do góry nogami.. W dodatku biuro uważa,
      że jest w porządku, bo postąpiło zgodnie z umową. Zero zrozumienia. Zupełnie
      tak, jak u Ciebie...
      Wszyscy durni, tylko Kali mądry..
      • Gość: iii Re: Jak Ecco Holiday przewiozło klientkę IP: *.crowley.pl 05.07.05, 04:59
        A jak nie sprzedadza wystarzcajacej (czyt. oplacalnej) ilosci miejsc to co? Maja
        dokladac do interesu, zeby komus nie wywracac planow wakacyjnych?
        To sa firmy zarabiajace pieniadze a nie Caritas Polska.
        Gdyby tak spelniac wszystkie zachciewajki niezadowolonych klientow biur podrozy,
        to kazde by splajtowalo.
        A jak wiadomo, klienci biur podrozy potrafia wymagac.
        Szczegolnie placac malenkie pieniadze za swoje wycieczki.
        • Gość: Lidka TO SAMO BYLO W TRAWELIADZIE, NAWET GORZEJ IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.07.05, 05:51
          Z kluzulami czy tez bez wszystkie prawie biura stosuja w Polsce takie podle
          praktyki jak wyzej. To samo dokladnie spotkalo moja rodzine w biurze
          Traweliada. Dodatkowo obsluga byla beznadziejnie lekcewazaca i nieslowna. Mysle
          ze problem polega na tym ze oferta (jej ilosc ) jest niedostosowana do potrzeb
          rynku i stad testy na klientach. Do iii- o jakich malenkich pieniadzach
          mowisz??? Wszak brak klientow swiadczy wymownie ze nie sa one tanie dla
          przecietnego klienta.
        • Gość: zegarowa Re: Jak Ecco Holiday przewiozło klientkę IP: *.magma-net.pl 05.07.05, 08:15
          Noo, wybacz, ale to nie klient ustala te "maleńkie" ceny... A ja na przykład
          wymagam, bez względu, czy zapłacę 1500 czy 2500 zł.
          Bo tak się składa, że w cywilizowanych państwach "klient nasz pan". Chyba, że
          pamiętasz jeszcze inne czasy.. Może w nich Ci było lepiej?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka