kradzież roweru

07.07.05, 19:48
niestety zostałam dziś pozbawiona swoich dwóch kółek.
z parkingu dh promenada, w warszawie przy ul ostrobramsiej skradziono
ciemnogranatową meridę cross 5800 - damka, bagażnik, licznik, zapięcie na
linkę
czy jest sens umieszczania gdziekolwiek w sieci info na ten temat?
czy komuś z was udało się kiedykolwiek odzyskać skradziony rower?
gdzie w wwie jest giełda rowerowa?

kradzież zgłoszona na policji.

pozdrawiam dwukółkowców.


    • Gość: Mikołaj Re: kradzież roweru IP: 213.199.196.* 07.07.05, 22:06
      Sens jest, bo zawsze większe prawdopodobieństwo znalezienia niż gdybyś
      ogłoszenia nie dała. Ale tak poza tym: porzuć wszelką nadzieję, nikt Ci nie
      pomoże. Do nastepnego roweru kup pożądny zamek szeklowy (U-lock) i zostawiaj
      rower zawsze w towarzystwie innych - jakkolwiek egoistycznie i brutalnie to nie
      zabrzmi, zawsze jest szansa, że złodziej ukradnie ten inny rower, ale nie Twój.
      • justm Re: kradzież roweru 08.07.05, 00:14
        dziękuję za odp
        puściłam parę ogłoszeń, a rower niestety stał w gronie innych..., ale był
        najlepszy.
        i na parkingu gdzie ochrona wewnętrzna zapewniała, że jest bezpiecznie i że nic
        z parkingu przez ostatnich 5 lat nie zostało skradzione
        tylko dlatego się zdecydowałam zostawiać tam rower.
        po większym namyśle doszłam do wniosku, że sprawa była ukartowana
        miejsce - gdzie stoją rowery jest niewidoczne z ulicy i żeby się do nich dotać
        trzeba przejśc przez ochronę
        problem polega na tym, ze ochrona brzmi dumnie jedynie z nazwy bo jak zdążyłam
        się dowiedzieć, nie chronią a jedynie odpowiadają za wpuszczanie na teren osób
        upoważnionych... nie odpowiadają materialnie za kradzieże z parkingu.
        wiec to tak na prawdę nie ochrona, ale 'parkingowi' czy też dozorcy...

        stało się.
        popłaczę sobie jeszcze trochę :)

        pozdr serdecznie
        • Gość: Mikołaj Re: kradzież roweru IP: 213.199.196.* 08.07.05, 00:41
          Czekaj, czekaj - rower zostawiłaś niezapięty czy to tylko moja nadinterpretacja?
          • justm Re: kradzież roweru 08.07.05, 13:05
            zapięty, ale jedynie na linkę stalową.
            zginęła razem z rowerem.
            drugi, który próbowali ukraść - został porzucony - spadł łancuch i od niego
            zapięcie leżało obok, przecięte (zabezpieczenie za 200pln)
            mojego zabezpieczenia nie było - więc być może mieli klucze?
            albo przecieli i wyrzucili gdzieś dalej.... co bardziej prawdopodobne
            • Gość: Mikołaj Re: kradzież roweru IP: 213.199.196.* 08.07.05, 13:33
              > zapięcie leżało obok, przecięte (zabezpieczenie za 200pln)

              Jeśli ot była linka to ktoś się dał na ciągnać na 200zł...
              Jeśli to był zamek typu U-lock, to złodzieje mieli dużo czasu i znajomych wśród
              ochrony - cudów nie ma!

              U-lock jeat o tyle lepszy, że nie da się go przeciąć - trzeba piłować, co wymaga
              dużo czasu, lub wymaga uzycia narzędzi elektrycznych (każdy U-lock się podda pod
              piłą tarczową). tylko w tym drugim przypadku bez współpracy z ochroną nie ma
              szans. Natomiast najlepsze nawet linki można przeciąć w kilka sekund zwykłymi
              prymitywnymi narzędziami dostępnymi w supermarkecie.

              No ale wracając do meritum: wszystko wskazuje na to, że złodzieje mieli chody
              wśród ochroniarzy.
              • justm Re: kradzież roweru 08.07.05, 14:41
                to nie był ulock.

                nie wiem czy mieli bo jeden rower został jednak odzyskany. przez ochronę, ale
                faktycznie mocno to śmierdzi - zwłaszcza, żę ochroniarz zupełnie nie jest w
                stanie opisać złodzieja, którego z tego roweru nota bene ściągnął....
                albo nie chce.
                są tam też kamery do których również nie ma dojścia.

              • tiges_wiz Re: kradzież roweru 11.07.05, 13:37
                Mikolaj.

                Niestety U-Locka mozna "rozbroic" rownie szybko, co linke stalowa. I nie trzeba
                do tego pilki do metalu. Sa lepsze metody. I na tym skoncze ;)

                • Gość: Mikołaj Re: kradzież roweru IP: 213.199.196.* 11.07.05, 21:27
                  Tigesiku drogi,
                  Jeśli masz na myśli ciekły azot, to spieszę z informacją, że jest to tzw. "urban
                  legend". Złodzieje nie rozwalają ani u-locków ani zabezpieczeń na drążek zmiany
                  biegów czy kierownicę ciekłym azotem. Pojemność cieplna takiego kawałka stali
                  (policz sobie jak chcesz, dla uproszczenia przyjmij że u-lock czy zabezpieczenie
                  drążka biegów waży 1kg i jest ze zwykłej stali) jest na tyle duża, że aby stał
                  się kruchy, trzeba by go zanurzyć _w_całości_ w ciekłym azocie na ok. 40 minut
                  (ktoś to kiedyś po prostu zrobił, stąd mam te dane, zaraz znajdę link). Akcje
                  typu "spryskujemy kłódkę azotem w aerozolu, puk młotkiem i otwarta" to tylko w
                  kinie są :-) (przypominają mi się dwie sceny z filmu "Ghost dog").

                  Legenda ta wzieła się stąd, że swego czasu złodzieje rozwalali pewien rodzaj
                  tandetnych kłódek podobną metodą: wlewali do zamka wodę i spryskiwali właśnie
                  ciekłym azotem i lód rozsadzał zamek.
                  • justm Re: kradzież roweru 12.07.05, 08:05
                    co zatem polecacie jako zabezpieczenie?
                    niestety wożenie ze sobą łańcucha z odpowiedniej stali raczej odpada :)
                    • Gość: Roman Re: kradzież roweru IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 12.07.05, 09:46
                      Jak masz dobry, atrakcyjnie wyglądający rower, to porzuć myśl o tym, że
                      zostawisz go np. przed sklepem na jakiś czas i po powrocie na pewno będzie na
                      Ciebie czekał. Do swojego nowego roweru nie kupiłem żadnego zabezpieczenia, po
                      prostu założyłem, że nie będę go zostawiał bez nadzoru i służyć mi będzie do
                      wycieczek za miasto. Stary natomiast służy mi jako miejski i przypinam go linką.
                    • Gość: Mikołaj Re: kradzież roweru IP: 213.199.196.* 12.07.05, 11:15
                      Majlepiej to nie zostwiać roweru. Jeśli już musisz, to u-lock. Pisałem już
                      dlaczego: takiego zabezpieczenia nie da się przeciąć, trzeba je piłować, a to
                      wymaga czasu.
                      Złodziej w ciągu kilku - kilkunastu sekund przetnie linkę sekatorem z
                      supermarketu (jak kupiłem u-locka to sam przeciąłem w domu grubą na centymetr
                      linkę nożycami do kurczaka - za drugim podejściem się udało)
                      Zwykła piła do metalu u-locka nawet nie zadrapie (próbowałem, a miałem ten
                      luksus, że u-lock siedziałsobie w imadle - ani śladu) natomiast na pewno da się
                      go przeciać np. szlifierką kontową - ponoć wchodzi jak w masło. Tylko, powtórzę,
                      to wymaga czasu i zwraca uwagę.

                      Niektórzy wożą łańcuchy, ale nawet najlepszy łańcuch też da się rozwalić za
                      pomocą dwóch dłuższych prętów - oczywiście też nie jest to tak "wygodne" dla
                      złodzieja jak sekator vs linka.

                      No i zostawiaj rower w towarzystwie innych - zawsze szansa, że złodziej pokusi
                      się nie na Twój.
                      • Gość: ERRATA Re: kradzież roweru IP: 213.199.196.* 12.07.05, 11:17
                        > kontową

                        kątową oczywiście :-)
                      • justm Re: kradzież roweru 12.07.05, 11:59
                        ano nie zostawiałam i cieszyłam się rowerem ponad rok.
                        a to miałobyć miejsce strzeżone :)
                        i rower stał w towarzystwie innych, tyle, że był średnio o 1000 droższy od
                        towarzyszy ;)

                        a o zabezpieczenie pytam na przyszłość i jak na razie czysto teoretycznie.
                        nigdy nie zostawiałam roweru nawet na 5 sek pod sklepem, ale nie wykluczam, że
                        kiedyś taki moment może nastąpić. i co wtedy?

                        a poza tym to szanowne grono jest cennym źródłem informacji i pytam po to by
                        wiedzieć więcej ;)
                  • tiges_wiz Re: kradzież roweru 12.07.05, 09:23
                    Urban Legend? To czemu producenci takich blokad skrzyn biegow zmienili material
                    wykonania trzpienia? Po za tym nie trzeba zaraz cieklego azotu na taka blokade
                    trzpieniowa. Pewnie stal utwardzana powierzchniowo. Poczytaj sobie na gazecie o
                    nikosiu :P. Jak sie otwieralo Mercedesy E :P

                    Moze jakiegos niedzielnego zlodzieja to zniecheci, ale auta znikaja z
                    immobilazejrami i giepeesami :P, to co dopiero rower z jakims smiesznym u-lockiem.


                    • divak2 Re: kradzież roweru 12.07.05, 10:55
                      Zmroziłeś w ten sposób kidyś jakiegoś U-locka, czy tylko słyszałeś że "tak robią"?

                      A co do samochodów i ich blokad skrzyń biegów - porównaj sobie cenę sprzedaży
                      kradzionego auta z ceną butli (aerozolu?) z ciekłym azotem a potem porównaj
                      sobie cenę roweru na Niskich Łąkach z ceną ww butli. Nie wiem na ile to się opłaca.
                      Po drugie, skąd wiesz czy samochody są kradizone za pomocą akiurat ciekłego azotu?
                      Po trzecie, skąd wiesz że ktoś nie sprzedał dziennkiarzom wiarygodnie brzmiącego
                      kitu? Ja nie wiem czy złodzieje chcieliby wprowadzać ogół w tajniki swojego
                      warsztatu :)
                    • Gość: Mikołaj Re: kradzież roweru IP: 213.199.196.* 12.07.05, 11:25
                      > Moze jakiegos niedzielnego zlodzieja to zniecheci, ale auta znikaja z
                      > immobilazejrami i giepeesami

                      PRzed wciągnięciem na lawetę nie ma obrony.

                      > to co dopiero rower z jakims smiesznym u-locki
                      > em.

                      Nikt nie powiedział, że u-lock jest nie do sforsofania. Każde zabezpieczenie da
                      się zniszczyć - różnica pomiędyz nimi polega tylko na tym ile czasu na ot
                      potrzeba i jakich narzędzi. Jak masz kolegę w Straży Pożarnej, który podprowadzi
                      dla Ciebie hydrauliczne nożyce do cięcia karoserii samochodowych to żadne
                      zabezpieczenie się nie oprze.
                      Ja tylko zwracam uwagę, że linkę można sforsować przy pomocy zwykłych,
                      prymitywnych narzędzi dostępnych w supermarkecie na promocji za 19.99 PLN.
                    • Gość: Mikołaj Re: kradzież roweru IP: 213.199.196.* 12.07.05, 11:48
                      tinyurl.com/dj5mh
                      Tu jest ciekawa dyskusja o zabezpieczeniach.
                      Wypowiedź, o którą mi chodzi:
                      Marcin Hyła:

                      > Nożycami do cięcia stali,
                      > takimi ręcznymi za 300 zeta z przekładnią takie linki i ulocki
                      > przecina się jednym cięciem, bez wstępnego nacinania, jak plasteline,
                      > nawet jak są ze stali hartowanej. W każdym razie pręt zbrojony o
                      > średnicy 16 mm w ten sposób takimi nożycami przecinają złodzieje
                      > (jedno cięcie!!!). Trzeba dodać, że są też droższe nożyce z
                      > siłownikiem hydraulicznym, tym przetniesz i 25mm ...

                      Nieprawda. A przynajmniej w duzej mierze nieprawda. Miałem okazję popsuć
                      sobie zamek w u-locku firmowanym przez wheelera. Nie mogłem w związku z
                      tym odpiąć roweru i wezwałem pomoc.

                      Straż pożarna nie była w stanie przeciac go ani nożycami do ciecia stali
                      z wielką przekładnią, ani hydraulicznymi, do ciecia samochodów po
                      wypadku. Dali rade dopiero diamentowa tarcza, robiąc mase hałasu,
                      iskier, smrodu i dymu. Strażacy byli bardzo ale to bardzo zdiwieni.
                      • tiges_wiz Re: kradzież roweru 12.07.05, 13:07
                        a ile zaplaciles za wezwanie? bo to sluzarza sie wola a nie strazakow ;)
                        Po za tym dyskusja podobna ... zabezpieczenie do 5 minut dla fachowca ;) jak nie
                        przetnie preta, to dostanie sie przez zamek, jak nie zamek, to rozwali stojak,
                        jak nie stojak to od biedy poleci widelec czy kolo (zalezy jak to kto montuje).

                        Polska, mieszkam w Polsce ...
                        • justm Re: kradzież roweru 12.07.05, 13:25
                          to fakt.
                          niestety.
                          nie ma się co łudzić ;)
                        • divak2 Re: kradzież roweru 12.07.05, 15:42
                          > jak nie stojak to od biedy poleci widelec czy kolo (zalezy jak to kto montuje).
                          no gratuluje pomyślunku, a u mnie przetnie ramę?
                          no nie wiem czy by dostał tyle, żeby mieć na piwo, jakby mój rower w ten sposób
                          ukradł :)
                          • tiges_wiz Re: kradzież roweru 13.07.05, 09:53
                            spoko ...
                            Mi sie kiedys wlamali do auta, zeby wyciagnac radio nie warte 20 zl :/
                            • divak2 Re: kradzież roweru 13.07.05, 11:44
                              > Mi sie kiedys wlamali do auta, zeby wyciagnac radio nie warte 20 zl :/
                              widać wygladalo na 10x wiecej ::)

                              a mi wleźli do ogródka po kilo jabłek :)
                        • Gość: Mikołaj Re: kradzież roweru IP: 213.199.196.* 12.07.05, 16:57
                          > a ile zaplaciles za wezwanie?

                          Nie ja wzywałem, tylko Marcin Hyłe,
                          tam mi tylko cytowanie dziwnie wyszło, że wygląda jakbym to ja wzywał.
    • divak2 Re: kradzież roweru 11.07.05, 11:41
      hmm... czego jak czego, ale meridy cross 5800 to ja bym na samej lince nie
      zostawiał. znajomemu udało się odzyzkać, ale parę minut po kradzieży.
      • martouf Re: kradzież roweru 11.07.05, 21:50
        Jakie ja rowery widziałem zostawione na samych linkach to aż się włos na głowie
        jeży.....
Pełna wersja