Szlabany na wałach

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.07.05, 13:52
Żadko jeżdżę rowerem,jestem raczej biegaczem.Wkurza mnie jednak pomysł blokad
na wałach,które są skuteczne w zabazpieczaniu wałów przed wjazdem na nie aut
ale dość dokuczliwą przeszkodą dla rowerzystów,biegaczy i pieszych.Ktoś tu
wyrażnie nie pomyślał,widać to szczególnie od jazzu Bartoszowickiego do mostu
Swojszyckiego.Rowerzyści je omijają niszcząc trawnik,a wystarczyłoby
zamontować po prostu pachołki tj.znamy w centrum,które łatwo ominąć
rowerzystom i pieszym ale nie autom.
    • Gość: Mikołaj Re: Szlabany na wałach IP: 213.199.196.* 10.07.05, 14:23
      Moim zdaniem przesadzsz - aż tak bardzo te szlabany nie przeszkadzaja, korona mi
      z głowy nie spadnie jak na chwilę zejdę z roweru.
    • Gość: Roman Re: Szlabany na wałach IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 10.07.05, 19:29
      Mocno przesadzasz. Mi nie sprawia trudności objechanie szlabanu, a jeżdzę po
      wałach od Brzegu Dolnego po wschodnie granice Wrocławia. Pachołek, zwłaszcza na
      terenach słabo zaludnionych, szybko padłby ofiarą dziczy, która wszędzie
      chciałaby wjechać samochodem. Jeżeli szlaban nie przeszkadza średni sprawnemu
      rowerzyście, to tym bardziej biegaczowi (w młodości biegałem, ale nie
      wyczynowo, i tego typu przeszkody pokonywałem górą).
      • Gość: radek Re: Szlabany na wałach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 15:52
        bzdury piszesz. to nie pustynia tylko srodek miasta, tam sie przewijaja tlumy
        ludzi i szlabany sa duza przeszkoda. najglupszym jest ten przy jazie
        bartoszowickim:
        rowery.eko.org.pl/galeria/displayimage.php?album=170&pos=3
        osoby starsze moga miec tu spore problemy, mozna tez w zimie zaliczyc tu
        niezlego dzwona, itd.
        jesli jestes taki sprawny, to pewnie nie przeszkadza ci rowniez wnoszenie
        roweru po schodach, ale trasy na walach to nie tor przeszkod.
        • Gość: Damian Re: Szlabany na wałach IP: *.biskupin.wroc.pl / *.dsl.biskupin.wroc.pl 12.07.05, 16:00
          ee tam mi to nie przeszkadza co to za problem przejechac obok takiego szlabanu
          :P a ten koło mostu bartoszowickiego to ja bardzo dobrze znam :) hehe mieszkam w
          tej okolicy
        • Gość: Roman Re: Szlabany na wałach IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 12.07.05, 16:05
          > bzdury piszesz
          Nie będę taki arogancki aby odpowiedzieć Ci nadobnym.
          Nie jestem nadzwyczaj sprawny, ale kończę w tym roku 50. i szlabany mi nie
          przeszkadzają. Wolę je niż wały rozjeżdżane przez dzikich małolatów (środek
          miasta to dla nich żadna przeszkoda)i wędkarzy. Wnoszenie (czy znoszenie)
          roweru po schodach to dla mnie codzienność.
        • Gość: Mikołaj Re: Szlabany na wałach IP: 213.199.196.* 12.07.05, 17:00
          > bzdury piszesz

          Szczytem wykwintnej uprzejmości to Ty nie jesteś.

          > bartoszowickim:
          > rowery.eko.org.pl/galeria/displayimage.php?album=170&pos=3

          No o co chodzi? Przecież jest przejazd zrobiony z boku. Jeśli staruszek na
          składaku nie jest w stanie go pokonać, to sobie z tego składaka zejdzie i go 5
          metrów podprowadzi. Wały to nie tor wyścigowy.
        • Gość: paulo Re: Szlabany na wałach IP: *.saint / 195.117.38.* 13.07.05, 10:08
          > szlabany sa duza przeszkoda. najglupszym jest ten przy jazie
          > bartoszowickim:

          Ty Radek to nieźle musisz być wysportowany, skoro potrafisz "zaliczyć dzwona"
          omijając taki szlabanik..
          Może lepiej nie wychodź z domu, bo jeszcze sobie krzywdy narobisz zjeżdżając np
          z krawężnika (podobny stopień trudności)

          Tak a'propos, to od dobrych paru tygodni ten szlabanik jest... zdemontowany :)
          (fakt, że nie wiadomo na jak długo). Więc się nie zniechęcaj chłopie
          niepowodzeniami i wracaj na rower! Zacznij od ostrożnych rundek dookoła bloku,
          a jak się już oswoisz, to nawet omijanie szlabanów na wałach nie będzie dla
          ciebie takie straszne. Bądź dzielny!
          • Gość: radek Re: Szlabany na wałach IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 13.07.05, 18:57
            tobie najwidoczniej treningi zaszkodzily. struktura miesniowa najpewniej
            zastapila pofaldowania na mozgu. moze jeszcze tego nie wiesz, ale w zimie
            wystepuja oblodzenia. zapamietaj. a jak wybijesz sobie zeby na lodzie, to sobie
            wtedy przypomnisz. dobry trening na rozwoj zdolosci wyciagania wnioskow.
            • Gość: Roman Re: Szlabany na wałach IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 13.07.05, 19:08
              Jedna z zasadniczych zasad ruchu drogowego (a poruszanie się na rowerze tu się
              mieści): prędkość i sposób jazdy należy dostosować do warunków panujących na
              drodze. Od lat jeżdżę rowerem bez względu na porę roku (dla jasności - używam
              roweru jako alernatywnego, i podstawowego na co dzień, środka transportu w
              mieście, tudzież w ramach rekreacji i spędzania czasu wolnego) i na zaśnieżenia
              i oblodzenia stosuję tę podstawową radę. I to jest właśnie korzystanie z szarej
              istoty, a nie masy mięśniowej.
              • Gość: doradca Re: Szlabany na wałach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 19:57
                jasne, zamontuje ci zatem szlabanik w drzwiach od sypialni
                • Gość: Mikołaj Re: Szlabany na wałach IP: 213.199.196.* 13.07.05, 20:05
                  No i do czego prowadzą wycieczki osobiste? Z forum robi się przysłowiowa budka z
                  piwem.
            • Gość: paulo Re: Szlabany na wałach IP: *.saint / 195.117.38.* 15.07.05, 11:17
              >moze jeszcze tego nie wiesz, ale w zimie
              > wystepuja oblodzenia. zapamietaj. a jak wybijesz sobie zeby na lodzie, to
              >sobie
              > wtedy przypomnisz. dobry trening na rozwoj zdolosci wyciagania wnioskow.

              radziu drogi!
              coś ty się tak rozzłościł... aa, pewnie chodzi ci o to, że tak ciągle spadasz
              ze swojego rowerka na tym ekstremalnie trudnym fragmencie trasy na
              Bartoszowicach, i to cię tak wkurza... No przykro mi, naprawdę. Ja ten kawałek
              pokonuję prawie codziennie, przez okrągły rok, od kilku lat, i nic!
              Ale obiecuje ci, że sie przyjrzę dokładnie w najbliższym czasie, co też może
              być powodem twoich przykrości i ci doniosę. Ale troche się dziwię, bo tam
              kilkuletnie dzieci sobie radzą.

              > tobie najwidoczniej treningi zaszkodzily. struktura miesniowa najpewniej
              > zastapila pofaldowania na mozgu.

              Kurcze, dosyć chudy jestem i mięśnie mam marne :( Ale, ale, z tego co piszesz
              wynikało by, że jednak pofałdowania pozostały w porządku! Dzięki za komplement
              bracie!
              trochę sie martwię, jak z tym u ciebie? Mięśnie masz ok? Dbasz o nie? I dresik
              zawsze czysty nosisz?
        • bemola Re: Szlabany na wałach 14.07.05, 22:03
          mi ten szlabanik nigdy nie przeszkadzał, nie widze żadnych trudności z
          przejechaniem obok, a nawet gdybym miała na chwilke zejśc z siedzenia to
          trudno, nic mi chyba nie będzie. Zesztą widziałam juz na oko wiekoe staruszki
          mknące obok bez problemu, więc zastanawiam sie Radku jak Ty jeździsz :P

          jka tu juz ktoś wspomnial wole szlaban na wale niż pędzące autko wędkarza
          tudzież amatora plażowania
    • kasia_rowerowa Przykład foto jak niebezpieczne są ścieżki... 14.07.05, 08:53
      rowery.eko.org.pl/galeria/displayimage.php?album=148&pos=17
      Proszę zauważyć, jak zachowują się kierowcy....

      Kasia_rowerowa

      • kasia_rowerowa Re: Przykład foto jak niebezpieczne są ścieżki... 14.07.05, 08:54
        Przepraszam, moja pomyłka, właśnie na ogolnowrocławskim forum probuje kogoś
        przekonać, że ścieżki są u nas niebezpieczne.... Pomyliłam fora :)

        kasia_rowerowa

        PS A przy okazji zapraszam do tej dyskusji
    • divak2 Re: Szlabany na wałach 15.07.05, 13:47
      Szlaban ma to do siebie, że da się go otworzyć, a w ostateczności wyłamać. Co
      jeśliby musiałaby na wał wjechać karetka albo straż pożarna - zgłosiłbyś się na
      ochotnika do wykopywania słupków i zrobiłbyś to np. w ciągu minuty?
Pełna wersja