Dodaj do ulubionych

Gazetowy Hyde Park - nagłośnienie

11.07.05, 09:42
W sobotę było jednocześnie około 60 osób, a w niedzielę około 55 osób, które
czekały na kogoś, kto ma coś do powiedzenia. Ale nagłośnienie było takie, że
słychać było na placu Dominikańskim. Może Pan Broda z Magistratu, który
zezwolił na Gazetowy Hyde Park weźmie pod uwagę parametry nagłośnienia.
Wiadomo, że hałas jest szkodliwy dla zdrowia. Proszą o to moi znajomi
mieszkańcy placu Solnego.
Obserwuj wątek
    • Gość: słony paluszek Empty barrels make the most noise IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 10:10
      gazetka osiedlowa pozoruje, ze cos sie dzieje
      • Gość: pismak lepszy rydz niz nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 10:13
        zaproponuj coś lepszego
        • pan.edward "nic" jest lepsze od porażającej głupoty 11.07.05, 11:12
          > zaproponuj coś lepszego

          państwo pismaki mają zdaje się nawyki z poprzedniego systemu, gdzie jedyna
          krytyka, to tzw. "konstruktywna krytyka". gratuluję świadomych nawiązań.

          a przy okazji: od cenzurowanego Hyde Parku trudno wyobrazić sobie coś bardziej
          idiotycznego.
    • marian1949 Zastosować obniżkę czynszu za hałas 18.07.05, 10:11
      Zastosować obniżkę czynszu za hałas dla mieszkańców Rynku, palcu Solnego i
      innych hałaśliwych miejsc, np. 20 %.
    • Gość: stefan szkodliwość hałasu IP: *.iel.wroc.pl 18.07.05, 10:54
      Okazuje się, że przekraczający normy hałas komunikacyjny dręczy aż 10 milionów
      mieszkańców miast i około 5 milionów osób mieszkających wśród pól i lasów.
      Czyli 36% Polaków! Ale to nie koniec. Łomot przejeżdżających pociągów spędza
      sen z powiek milionowi osób. A samoloty denerwują kolejne 200 - 400 tysięcy
      Polaków! Ciekawe tylko, dlaczego tak rzadko o tym rodzaju zanieczyszczenia
      środowiska się mówi... Może ogłuchliśmy! Hałas przede wszystkim powoduje
      dokuczające nam coraz częściej zaburzenia słuchu. Tym bardziej, że wokół nas z
      roku na rok jest coraz głośniej. Co dziesięć lat otoczenie atakuje nasze uszy
      dodatkowymi 2 decybelami. Główne źródła hałasu to komunikacja, przemysł,
      środowisko komunalne. Jednak ważny jest również hałas generowany w naszych
      mieszkaniach – często bez sensu.

      Czy zastanawialiście się kiedyś, jakie są skutki tego łomotu? Trochę Was teraz
      postraszymy: pomijając uszkodzenia słuchu, hałas powoduje liczne zaburzenia w
      ludzkim organizmie. Silne bodźce akustyczne o poziomach powyżej 110-120
      decybeli wpływają na funkcjonowanie zmysłów, np.: powodują zaburzenia wzroku,
      równowagi i dotyku. Choroba ciśnieniowa, wrzodowa, nerwice mogą być skutkiem
      hałasu. Trzeba jeszcze wspomnieć o kłopotach z koncentracją, spadku zdolności
      uczenia się, spadku IQ, nerwicach, skłonności do popadania w konflikty,
      nadużywaniu różnych środków farmakologicznych (środki nasenne, uspokajające
      itp.).

      O tym, czy dopadnie nas głuchota, rozmawialiśmy z profesorem Henrykiem
      Skarżyńskim (Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu w Warszawie), który
      prowadzi badania słuchu polskiej młodzieży. Rezultaty nie są optymistyczne,
      niestety. Ogólnie w Polsce co piąty uczeń ma problemy ze słuchem. Wiecie, co
      nam grozi? Że w wieku 40 lat będziemy mieć słuch 70-latków.

      Postanowiliśmy zmierzyć hałas. Wyposażeni w odpowiedni miernik i fachowe
      wsparcie eksperta, Mikołaja Kirpluka z Ligi Walki z Hałasem, nasi reporterzy
      ruszyli w teren. Zaczęli pomiary tam, gdzie powinno być cicho – czyli w domu.
      Dopuszczalny poziom hałasu w pomieszczeniach mieszkalnych w ciągu dnia to 40
      decybeli, a nasi reporterzy zarejestrowali ponad 60 (głównie za sprawą
      hałaśliwych sąsiadów). Próbowali wygłuszyć pokój styropianem, ale to nic nie
      pomogło. Jeśli dom został zbudowany z naruszeniem norm akustycznych, to potem
      niewiele już da się zrobić. Wykładanie ścian wełną czy styropianem nie zwiększa
      dźwiękoizolacyjności pomieszczenia. Poza tym hałas przenika nie tylko przez
      ściany, ale także przez stropy, kanały wentylacyjne, okna. W nowych budynkach
      stosuje się już rozwiązania mające tłumić hałas, np. pływające podłogi. A co
      zrobić, gdy mieszka się w bloku z wielkiej płyty w towarzystwie głośnych
      sąsiadów? Jedyne wyjście to przekonać ich do zachowania kultury osobistej.
      Jeśli rozmowa nie poskutkuje, trzeba sięgnąć po ostrzejsze środki: wezwać
      policję lub straż miejską. Przecież musimy bronić się przed hałasem we własnym
      domu.

      Następnie przenieśliśmy się na ulice Warszawy. W mieście dopuszczalny poziom
      hałasu komunikacyjnego to 65 decybeli, a nasi reporterzy na mierniku zanotowali
      ponad 70. Za ekranem było o 10 decybeli ciszej. No tak, ale ekrany stawia się
      tylko przy trasach ekspresowych, a nie przy normalnych ulicach w środku miasta.
      A najgłośniej było w szkole. Na przerwie hałas osiągnął prawie 100 decybeli. Co
      zrobić z tym fantem? Można stworzyć program ochrony przed hałasem i
      zainteresować nim całą szkołę. W szkole 273 w Warszawie taki program „Ochrona
      zdrowia przed hałasem” autorstwa pani Jolanty Turek działa już od 3 lat! W
      parku nasi reporterzy urządzili prowokację. Było piątkowe popołudnie, na
      ławkach siedzieli starsi i młodsi, zakochane pary i matki z dziećmi, a oni
      włączyli ryczący magnetofon. I czekali, czy ktoś zareaguje. Dopiero po 17 (!!!)
      minutach zjawił się samotny bohater, który zażądał wyłączenia „wyjącego radia”.
      A potem przyszli panowie ze Straży Miejskiej i zakończyliśmy prowokację.

      Cywilizacja niesie ze sobą hałas, to jasne. Na szczęście, stosuje się coraz
      więcej bezhałasowych rozwiązań w przemyśle i transporcie. A na co dzień sami
      musimy postarać się o ciszę, bo nikt tego za nas nie zrobi.

      I jeszcze ciekawostka: w starożytnych Chinach przestępców czekała kara
      pozbawienia snu i tortura hałasu. „Kto obraża Najwyższego, nie będzie
      powieszony, lecz fleciści, dobosze i heroldzi będą wokół niego czynić hałas
      dniem i nocą, póki nie padnie martwy, albowiem to jest najcięższa kaźń”.
      Właśnie!


    • Gość: stefan UE wprowadza Dyrektywę 2003/10/WE IP: *.iel.wroc.pl 18.07.05, 11:32
      W Polsce w miejscu pracy poziom hałasu nie powinien przekraczać 85 dB. Od 15
      lutego 2006 roku Unia Europejska wprowadza Dyrektywę 2003/10/WE, według której
      wartość dopuszczalna hałasu w miejscu pracy nie powinna przekraczać 87 dB, ale
      przyjmuje się, że jeśli w jakimś kraju były ostrzejsze wymagania (czyli właśnie
      w Polsce), to pozostają one w mocy i nie powinno się ich łagodzić. Jednak mimo
      jednoznacznych przepisów normy te są w naszym kraju często przekraczane.
      Najbardziej narażeni na nadmiar zbyt głośnych dźwięków są mieszkańcy miast,
      gdzie najpowszechniejszymi źródłami hałasu są samochody. Hałas powoduje poważne
      zaburzenia w organizmie ludzkim i jest przyczyną wcześniejszego starzenia się.
      Może spowodować skrócenie życia nawet o 8-12 lat. Przeprowadzone w Niemczech
      badania dowodzą, że ciągłe narażenie na nadmiar decybeli zwiększa ryzyko zawału
      serca. Okazało się, że kobiety, którym przeszkadzały odgłosy płynące z
      otoczenia (ruch uliczny, maszyny przemysłowe, odgłosy budowy), miały o 50 proc.
      większe ryzyko zawału. U mężczyzn niesprzyjające warunki zwiększały ryzyko
      zawału serca o 30 proc. Długotrwała ekspozycja na hałas wywołuje stres, który
      zwiększa ciśnienie krwi i powoduje zmiany w poziomie cholesterolu. Te zmiany
      mogą prowadzić do rozwoju choroby serca. Wskutek długotrwałego przebywania w
      hałasie o wysokim natężeniu u osób bardziej wrażliwych wzrasta również lepkość
      krwi, co sprzyja zakrzepom. Zaburzeniu ulega również poziom elektrolitów,
      zmiany stężenia adrenaliny, noradrenaliny i kortyzolu. Zaburzenia te nie
      występują przy hałasie mniejszym niż 65 dB. Powyżej 100 dB mogą już ucierpieć
      nasze uszy. Hałas powyżej 140 dB może doprowadzić do pęknięcia błony
      bębenkowej.


      Zabójcza muzyka

      Wyniki badań z całego świata potwierdzają, że wzrasta liczba przypadków utraty
      słuchu wśród młodych ludzi. Dzieje się tak, dlatego że większość młodych
      lekceważy możliwość utraty słuchu z powodu słuchania zbyt głośnej muzyki. Do
      takich wniosków doszli amerykańscy naukowcy po przeprowadzeniu ankiety
      umieszczonej na stronie internetowej muzycznej telewizji MTV. Wypełniło ją
      ok.10 tys. młodych ludzi w wieku średnio 19 lat. Naukowcy z Harvard Medical
      School, którzy przeprowadzili badanie, wskazują, że jedynie 8 proc.
      ankietowanych poważnie podchodzi do problemu utraty słuchu, ale aż 61 proc. po
      koncertach cierpi na charakterystyczny "szum w uszach" lub ma inne oznaki
      nadwerężenia słuchu. Te same dolegliwości pojawiają się u 43 proc. po zabawie w
      klubach. Głośna muzyka może nie tylko osłabiać słuch, ale też uszkadzać płuca -
      uważają lekarze belgijscy, którzy na łamach pisma "Thorax" opisali cztery
      przypadki odmy opłucnowej spowodowane głośną muzyką. Odma opłucnowa występuje
      wówczas, gdy małe uszkodzenie jednego z płuc pozwala powietrzu docierać do
      przestrzeni między płucem a ścianą klatki piersiowej. Powoduje to zapadnięcie
      płuca. Podstawowymi objawami są trudności z oddychaniem oraz ból w piersiach po
      tej stronie, po której nastąpił uraz. Wszystkie opisane przez Belgów przypadki
      odmy dotyczyły młodych mężczyzn. Trzy z nich wystąpiły w trakcie koncertu,
      czwarty w samochodzie, podczas gdy pacjent słuchał głośnej muzyki z odbiornika
      wyposażonego w głośnik basowy o dużej mocy.


      Ogłuszające oceany

      Hałas to nie tylko problem ludzi, ale także zwierząt, i to o dziwo nawet tych,
      które żyją w wydawałoby się odpornej na hałasy wodzie. Biolodzy uważają, że
      oceany są obecnie tak nasycone hałasem, że ginie od tego wiele ssaków morskich.
      Brytyjskie Towarzystwo Ochrony Waleni i Delfinów rozpoczęło w ubiegłym roku
      kampanię pt. "Oceans of Nosie" (Oceany Hałasu), mającą przeciwdziałać
      problemowi. Jak się ocenia, poziom hałasów o niskiej częstotliwości w morzu w
      ostatnich 60 latach wzrósł na półkuli północnej o dwa rzędy wielkości. Według
      ekspertów, główne źródła podwodnego hałasu to prace związane z poszukiwaniem
      ropy i gazu oraz wykorzystaniem wojskowych sonarów o niskiej częstotliwości.
      Dziesiątki, a nawet setki kilometrów od źródła dźwięku zauważano zmiany
      zachowania waleni. Zdaniem organizacji, istnieją dowody na to, że hałas
      powoduje utratę słuchu u waleni, przez co zwierzęta te wypływają na mielizny.
      Nadmierny hałas również poważnie zaburza ich zdolność komunikacji, przez co np.
      matki ssaków morskich i ich młode tracą ze sobą kontakt.


      Klin klinem

      W walce z hałasem nie jesteśmy bezbronni. Istnieją urządzenia do aktywnej
      redukcji hałasu. Ich ideę wymyślono już na początku ubiegłego wieku, ale
      dopiero późniejszy rozwój elektroniki umożliwił jej szersze wykorzystanie.
      Najpierw zainteresowało się tym wojsko, by wyciszać pracę silników łodzi
      podwodnych, wozów pancernych i samolotów. Potem systemy takie wykorzystano w
      przemyśle. - Praca takiego systemu polega na wytworzeniu dźwięku, który w
      uproszczeniu można nazwać antyhałasem. Jest to dźwięk o fazie przeciwnej niż
      faza zwalczanego hałasu. W wyniku nakładania się przesuniętych w fazie fal
      akustycznych hałasu i antyhałasu następuje ich wzajemna redukcja - wyjaśnia dr
      Grzegorz Makarewicz z Pracowni Aktywnych Metod Redukcji Hałasu Centralnego
      Instytutu Ochrony Pracy, gdzie opracowano polską wersję takiego urządzenia.
      Redukować można przede wszystkim tylko dźwięki o niskich częstotliwościach.
      Inne można niwelować przez zastosowanie np. ekranów. Dźwięki o niższych
      częstotliwościach trudno wygłuszyć, bowiem przenikają przez prawie wszystkie
      przeszkody. Trudno pozbyć się np. "buczenia" transformatorów, sprężarek czy
      systemów wentylacyjnych, generują one bowiem właśnie dźwięki o niskich
      częstotliwościach. Ich źródłem jest także praca silnika śmigłowca czy traktora.
      Umieszczenie systemu aktywnie redukującego hałas przy zbyt głośnym urządzeniu
      lub w ochronnikach zakładanych na uszy przez pilotów i kierowców skutecznie
      niweluje hałas. Polskie urządzenia nie ustępują w niczym tym produkowanym na
      Zachodzie, a są od nich wielokrotnie tańsze.
      • robak_wroc Re: UE wprowadza Dyrektywę 2003/10/WE 18.07.05, 13:38
        a mi sie wydawalo wczoraj, ze ich naglosnienie jest marniawe jesli chodzi o moc,
        choc w zupelnosci wystarczajace dla ich potrzeb. ile tam jest? 2x 0.5kilo? czy
        moze 2 x 1kilo? w byle klubie na koncercie wali sie po 2x2kilo conajmniej, a
        tutaj na solnym mamy wolna przestrzen.
    • Gość: stefan Może ktoś zmierzy poziom hałasu IP: *.iel.wroc.pl 18.07.05, 11:35
      Może ktoś zmierzy poziom hałasu podczas takich koncertów. Powinien być
      zmierzony przed podjęciem decyzji o pozwoleniu na koncert lub inną imprezę.
      • Gość: ion Re: Może ktoś zmierzy poziom hałasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 12:08
        właściwie to można by się zastanowic z czego wynika nagłosnienie określonych
        wykonawców. Akurat dane było mi w sobotę w tym uczestniczyć i o ile zespół
        buraky grał sobie w miare głośno lecz nie ogłuszająco to podczas gdy stroił sie
        pogodno punktem odniesienia była chyba perkusja i od tej wartości reszta była
        podciągana w górę. efekt tego był taki że butelka z napojem na zielonej
        wykładzinie /trawce/ zaczęła delikatnie podskakiwać.
        • ksenos Re: Może ktoś zmierzy poziom hałasu 18.07.05, 12:18
          faktycznie było na pogodnie za głośno
    • marian1949 Z powodu hałasu nie można również otworzyć okna 19.07.05, 13:38
      Jakie prawa mają mieszkańcy placu Solnego i Rynku?
    • Gość: hubi Re: Gazetowy Hyde Park - nagłośnienie IP: *.magma-net.pl 19.07.05, 15:14
      A to ciekawe. A ja w piatek siedzialem sobie w ogrodku Johna Bulla i akurat nad
      tym pubem jakis gosc tak glosno puszczal jakies techno, okna pootwierane, ze
      autentycznie nie moglem uslyszec dziewczyny ktora spiewala na scenie Hyde Parku.
      Takze sami tez sobie szkodzicie mieszkancy pl.Solnego.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Stefan Re: Gazetowy Hyde Park - nagłośnienie IP: *.iel.wroc.pl 20.07.05, 13:00
        Może gość chciał posłuchać techno, a nie dziewczyny z hyde
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka