Dodaj do ulubionych

ANKIETA: Czego boi się Cimoszewicz?

IP: *.MAN.atcom.net.pl 12.07.05, 16:48
Dlaczego inni kandydaci na prezydenta RP godnie odpowiadali na pytania
członków Komisji, a tylko Cimoszewicz, rozpaczliwie czepiajac sie kruczków
prawnych, ucieka przed niewygodnymi dla niego pytaniami?
Obserwuj wątek
    • Gość: Artek ANKIETA:Czego boi się Cimoszewicz?Ludzkiej głupoty IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 12.07.05, 16:56
      Boi się ludzkiej głupoty a tej w komisji jest wyjątkowo dużo. Ale mimo wszytsko
      mniej niż na tym forum.
    • Gość: Piotr Re: ANKIETA: Czego boi się Cimoszewicz? IP: *.MAN.atcom.net.pl 12.07.05, 16:56
      Bardzo proszę o odpowiedzi, które posłużą mi do pracy magisterskiej z zakresu
      erystyki politycznej
      • olus_stad niczego (n/t) 12.07.05, 17:03
        • Gość: Schopenhauer Artur Re: niczego (n/t) IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.05, 17:09
          Pana Boga!
      • Gość: rybak Re: ANKIETA IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 12.07.05, 17:19
        Praca może się nie udać, jeśli będziesz upierał się przy fałszywej tezie. Błąd
        popełniłeś już w punkcie wyjścia, umieszczając założenie w członie rozwijającym
        zamiast w orzekającym: Nalezało zapytać, czy wyjście C. internauci oceniają
        jako akt tchórzostwa, czy odwagi. Albo wybrać inną parę pojęć antynomicznych.
        Dopiero potem można sensownie pytać o przyczyny.
        Na marginesie: czego boi się kierowca, który ucieka na pobocze, kiedy leci na
        niego rozpędzona ciężarówka, prowadzona przez paru facetów o wątpliwych
        kwalifikacjach i ograniczonej poczytalności; ciężarówka, o której od paru
        miesięcy wiadomo dość powszechnie, że nie przestrzega przepisów ani obyczajów?
        Pozdrawiam
        • kkopytko Re: ANKIETA 12.07.05, 17:21
          Dobre :)))
        • Gość: Piotr Re: ANKIETA IP: *.MAN.atcom.net.pl 12.07.05, 17:55
          Ja założyłem, że Cinmoszewicz uciekł ze strachu, bo inni - którzy sie nie bali -
          nie uciekli.
          Tematem mojej pracy jest erystyka przywódców SLD. Pytanie o C. jest tematem
          dodatkowym, choc wynikającym z podstawowego. O tym,że C, sie boi wywniosowałemz
          sensu jego wypowiedzi perswazyjnych, niesłychanie pokrętnych i absurdalnch: oto
          pierwszy w dziejach świata demokratycznego spiker parlamentu, który neguje
          organ tego parlamentu. Założyłęm zatem, że tylko strach mógł takiego kogos
          skłonic do podważenia swej roli parlamentarnej
          • Gość: rybak Re: ANKIETA IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 12.07.05, 20:15
            Jak miło, że piszesz rzeczowo. Nie sądzę, że stchórzył. Tak czy inaczej nie
            może nie stanąć przed komisją, chciał po prostu zamanifestować niezgodę na
            arogancję i bezprawie, jakie uprawiają komisarze. Miał prawo złożyć taki
            wniosek i skorzystał z tego prawa. Cokolwiek sądzimy o C., dobrze jest, jeśli
            stajemy po stronie prawa.
        • Gość: Piotr Re: ANKIETA IP: *.MAN.atcom.net.pl 12.07.05, 17:57
          Rybaczku ty mó, ciężarówki wszelkiego typu sa prowadzone w danycm czasie tylko
          przez jednego kierowcę, a nie wielu. Masz klopoty z ukonkretnianiem założeń
          ideologicznyc. Skończyłeś WUML?
          • Gość: tom Re: ANKIETA IP: *.kom / *.kom-net.pl 12.07.05, 17:59
            to ten typ rybaków którzy uwielbiają mętną wode
    • Gość: Alojz Re: Pan Cimoszewicz nie boi się niczego? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.05, 18:50
      Nie bał się powiedzieć w czasie powodzi, że trzeba było się ubezpieczyć. I miał
      rację. Dlaczego z moich podatków maja być wypłacane odskodowania za szkody.
      Autocasco płacę choc nie muszę. To samo z komisją, ktora zaczyna przybierać
      formę sądu kapturowego. Odważył się powiedzieć gdzie ich właściwe miejsce.
      Dlatego poparcie w notowaniach pana Cimoszewicza rośnie i będzie rosło.
      Osobiście mam nadzieję, że wygra w I-szej turze. Co daj Boże amen jak mówili na
      WUML-u.
      • Gość: tom Re: Pan Cimoszewicz nie boi się niczego? IP: *.kom / *.kom-net.pl 12.07.05, 18:59
        jeśli chodzi o ubezpieczenie to masz rację. Pamiętam w telewizji wypowiedzi
        przerażonych mieszkańców którzy płakali ze stracili wszystko. Za nimi były
        piekne domy, kute bramy. Tylko nie było stać na wydanie 300 zł na ubezpieczenie
        dachu nad głową.
        Niestosowność wypowiedzi Cimoszewicza polegała na tym, że nie wszystkich było
        stać na ubezpieczenie. Obowiązek utrzymywania wałów w należytym stanie,
        organizacji systemu szybkiego powiadamiania należał do państwa którym kierował
        premier.
        • risza Re: Pan Cimoszewicz nie boi się niczego? 12.07.05, 20:30
          A we Wrocławiu Zdrój i "szuwarek". Tom wyhamuj, jestem starą kobietą i nie
          zawsze wiem gdzie toaleta, ale powódź mam w paluszku /może artretycznym/...
        • Gość: killla Cimoszewicz a "powódż tysiąclecia" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.05, 11:11
          o ile pamiętam to C. nie powiedział jak się powszechnie cytuje "Trzeba było się
          ubezpieczyć" tylko coś w stylu "w obliczu tej klęski widać jak ważne jest
          ubezpieczenie się od tego typu zajść".
          Wynikało to z dosyć powszechnej (chyba nadal) praktyki, iż rolnicy w ramach
          oszczędności w ogóle nie ubezpieczali swoich gospodarstw, nawet jeżeli leżą
          blisko terenów zalewanych częściej niż tylko podczas powodzi tysiąclecia. Po
          części być może wynika to rzeczywiście z braku środków, lecz w znacznej części
          to zwykłe skąpstwo
    • Gość: spiker Re: ANKIETA: Czego boi się Cimoszewicz? IP: *.wroclaw.mm.pl 12.07.05, 22:12
      bo ja sie chcialem tylko zapytac, czy Piotr sie nie wstydzi pokazywac swoja
      perswazyjna erystyke? Fuj!
      • Gość: Wicek Re: Cimoszenko-Lukaszenko IP: 193.59.172.* 13.07.05, 10:45
        Zaimponował mi. Ale szkoda, że nie aresztował członków Komisji tylko ograniczyl
        sie do połśrodków
    • Gość: killla Drogi Piotrze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.05, 11:27
      po pierwsze uważam, że wybrałeś bardzo ciekawy temat pracy magisterskiej.
      Uważam że "sztuka prowadzenia sporów" wśród naszych polityków dopiero raczkuje i
      niestety określenie "sztuka" czy "umiejętność" wydaje się tu być nadużyciem. Nie
      wiem czy się ze mną zgodzisz, ale w Polsce prowadzenie sporów sprowadza się do
      obrażania przeciwnika politycznego, a najlepiej jeszcze jego rodziny i
      znajomych. Jedynie dosłownie kilku polityków potrafi moim zdaniem dyskutować
      używając argumentów merytorycznych, nie emocjonalnych. Dał się zresztę temu
      ponieść również C. wtrącając wątek "obsiusiania" podczas swojej konferencji
      prasowej po wyjściu z posiedzenia komisji orlenowskiej.
      Jednakże jak zauważyli przedmówcy, stawiając pytanie postawiłej jednocześnie
      tezę, której prawidziwości nikt z nas nie jest w stanie ocenić, tzn że C. się
      bał. Ponadto wyrażenie "rozpaczliwie czepiając się kruczków prawnych" jest tak
      bardzo nacechowane Twoimi własnymi ocenami, a przy tym bardzo jednostronne, że
      obawiam się, czy wykorzystanie go w Twojej pracy magisterskiej nie zostanie
      negatywnie ocenione przez promotora (abstrahując nawet od jego poglądów
      politycznych).
      Na koniec jedna uwaga - ja na C w wyborach prezydenckich nie będę głosował, mam
      innego kandydata, ale na mnie jako prawniku C zrobił swoim wystąpieniem przed
      komisją orlenowską dobre wrażenie, choćby z uwagi na fakt, iż umiejętnie
      skorzystał z przyznanego każdemu świadkowi uprawnienia, ośmieszając przy tym
      członków komisji, którzy nie potrafili należycie zinterpretować skutków prawnych
      takiego wniosku, pomimo że były one wyraźnie zapisane w ustawie o komisji
      śledczej (podobnie zresztą tzw. "eksperci komisji")

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka