Gość: beldin
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.07.05, 17:41
W roku 2004 wybrałem się samotnie na Ślęże (rower Marvel-treking Na szczyt
musiałem go wnieść na plecach, ale byłem na szczycie i jestem z tego dumny.
Teraz się wybieram na Ślęże nowym rowerkiem.Rowerek Marvel w tamtym roku miał
7 lat i nie było w niej żadnego "firmowego" osprzętu. Obecny jest leciutki
jak piórko i oparty na dość dobrym osprzęcie. Cholernie jestem ciekaw jak się
będzie jechać. No i teraz jadę na "góralu" który powinien sie wspiac blisko
szczytu:).Poprzednia wycieczka zajeła mi jakies 12 godzin.