abidja
21.08.25, 11:15
W ramach rehabilitacji chodze codziennie na spacer. I 3,5 km od domu znalazłam miejsce nad brzegiem fiordu ktore zapachem,kolorem piasku i szumem fal przypominaja mi Fuertaventure. Nikogo tam nie ma. Kilka hytt w oddali pustych bo juz rok szkolny sie zaczal. Wszystko otoczone drzewami.
I codziennie klade sie na skałach, mocze stopy w lodowatej wodzie i wyobrazam sobie ze ludzi nie ma.
Ze te drobinki piasku, woda, skały i ja wszystko to pochodzi z serca umarłej gwiazdy ( Brian Cox jest czytany).
Macie swoje miejsca ? Takie ktore koja ciało i psychike?