Dodaj do ulubionych

chcę zabić palacza...

IP: *.media4.pl 27.07.05, 22:06
Palenie zabija, także bierne - to fakt dowiedziony naukowo. Jeśli zatem
palacz w mojej obecności zapala papierosa, to traktuję to jako usiłowanie
zabójstwa. Chcę takiego prawa, które pozwalałoby mi takiego gnoja zabić w
obronie własnej. I zapewniam, że z czystym sumieniem bym z tego prawa
korzystał...
Obserwuj wątek
    • ckodwro Re: chcę zabić palacza... 04.08.05, 00:22
      to przykre że zona ci nie daje, ale co maja do tego palacze, w tym ja???
    • Gość: tuna Re: chcę zabić palacza... IP: *.zak.com.pl / *.zak.com.pl 19.08.05, 11:52
      sadze ze powinienes sie udac na leczenie psychiatryczne-ot co
    • janek.p Re: chcę zabić palacza... 04.09.05, 08:07
      masz racje, kose mu pod zebro
      • Gość: ... Re: chcę zabić palacza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 15:12
        ...żyj i daj żyć innym...
        • Gość: grześko Re: chcę zabić palacza... IP: *.neta-si.pl 15.12.05, 12:57
          Taaa... pewnie. Ja np. nienawidze jak ktoś nosi buty w kolorze niebieskim.
          Doprowadza mnie to do nerwicy, więc szarga moje nerwy i zdrowie. Wlaściwie to
          mnie zabija! Powoli, ale jednak. Jestem za tym zeby wprowadzono prawo abym mogl
          go zabic i ja. Ale jakos tak bardziej filmowo ... pila lancuchowa? siekiera?

          A tak serio - koles, lecz sie. Moze zamiast zamiaru mordrowania wypadaloby
          zwrocic uwage takiemu palaczowi, albo po prostu sie odsunac?
    • Gość: piperyna Re: chcę zabić palacza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 13:14
      pale i lubie palic ale calkowicie rozumiem kogos kto nie pali a jakis maniak
      wlazi na niego i mu huha. Tak jak tacy idioci co nawet nie pomysla ze jesli sa
      w pomieszczeniu gdzie sa dzieci to zapali, a wtedy sama skorzystalabym z tego
      prawa bo taki palacz to juz tylko idiota
    • Gość: majeranek Re: chcę zabić palacza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 23:32
      Skorzystaj lepiej z prawa do skoku z mostu na pusty baniak...
    • padthai Re: chcę zabić palacza... 05.02.07, 17:09
      no i odpowiedzieli sami palacze hehehehe

      Wszyscy palacze daja sobie prawo do trucia wszysstkich na okolo, im to nie
      przeszkadza. Nie czuja ze smierdza oni sami, ich ciuchy, mieszakania i
      samochody. Jakby im kto kupe zrobil pod drzwiami, bo lubi walic kupiszcze na
      cudza wycieraczke i im smierdzialo to niebyli by tacy tolerancyjni, a kupka
      jedynie sierdzi i nikomu nie niszczy zdrowia.

      Co roku umiera w Europie kilkadziesiat tysiecy ludzi nieplacych na choroby
      wywolane przez palenie. Truja ich wspolmalzonkowie, rodzice, wspollokatorzy...
      Substancje szkodliwe, mimo wywietrzenia zapachu, zostaja w mieszkaniu i powoli
      uwalniaja sie jeszcze przez ponad poł roku od zakonczenia palenia.

      Sam zapach papierosów jest nie do zniesienia, ale oczywiscie jako osoba
      niepalaca nie mam prawa glosu, bo przeciez tylko palacze moga mowic czy moga
      truc innych czy nie.

      Nie chce umierac na raka pluc, zoladka czy jamy ustnej itd.

      Palacze dajcie zyc innym!!!!!!!!!!!!
      Niezabijacie swoich bliskich zanjomych sasiadow...

      co robicie z wlasnym ciale to wasza sprawa.

      Wkura mnie kiedy otwieram okna w lecie i zamiast swiezego powiewu czuje dym
      papierosowy - wszyscy sasiedzi siedza w oknachi na balkonach i paaala.
      Mieszkanie przesiaka mi dymem papierosowym i czuje sie jak w pabie wdychajac
      kolejna porcje dymku. Dlaczego pala na balkonach skoro ten cudowny zapaszek im
      nie przeszkadza??????

      Wiecie jak wyglada komputer palacza - ciemna maz pokrywa wszystkie bebechy.

      Jestem za - wkoncu to obrona konieczna hehehehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka