brezly
19.08.02, 12:45
Wesola refleksje wzbudzaja u mnie uboczne skutki wizyty papieskiej. Od razu
mi sie humor poprawia jak widze jak dziennikarze stacji nadajacych Big
Brothera, Rozowa Landrynke i inne Bary poboznieja uzywaja okreslenia "Ojciec
Swiety", sprowadzaja dominikanow do studia a Tomek Lis twierdzi ze moglby
sluchac papieza bez konca. I jeszcze do tego Miller z Kwasniewskim :-))
Nie zebym mial cos przeciwko Big Brotherowi albo dominikanom, ale jedno z
drugim jest jakby slabo kompatybilne, by tak rzec. Swoja droga, dawny zakon
Swietej Inkwizycji (wygnac 1.5 miliona Zydow z cos 13 milionowej Hiszpanii,
na poczatku XVI wieku, w pol roku, przy owczesnej technice i infrastrukturze -
to nie w kij dmuchal) jako grupa ekspercka u producentow programu z Frytka i
Kenem to jest "just lovely". Co te pieniadze z ludzmi mediow sa w stanie
zrobic.