znuzony
19.08.02, 17:40
Nie wiem czy to wynik depresjii,czy innych czynników,ale od jakiegoś
czasu,zaburzył mi się (a może właśnie naprawił?kto wie?),zegar
bilogiczny.Otóż,całymi nocami gapię się w telewizor,a dniami wysypiam.Fakt,że
pozwalają mi na to czynniki zaewnętrzne(wakacje).Jednak po kilku takich
nocach,stwierdzam,kocham takie noce.W czasie kiedy telewizja
państwowa,przestała nadawać i powyłanczała nadajniki,na innych kanałach praca
wre.Na polsacie,nocna muza,czasem disco polo(ponoć od września ma już nie
być,i dobrze),lecz czasem wyśmienite koncerty,choćby jazzowe.Na tvn-ie,nocne
powtórki.Na tvn-ie 7,jakiś film,tv puls już nie nadaje wtedy.Na canal+,jak
zwykle noc filmowa,gdzie zostaję na dłużej.Potem nowinki techniczne z
avante,i zakończenie programu z discovery.A na kanałach zagranicznych
programy poranne.A potem kiedy świt włanczam radiostację i idę spać.Czy ma
tak ktoś,czy to tylko moje upośledzenie?Pozdrawiam.