Dodaj do ulubionych

Maciej M. - syn prokuratora.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 18:57
I to tatuś zabrał go ze szpitala tuż po wypadku.
Myślę, że ta informacja wiele wyjaśnia w postępowaniu organów ścigania.
Obserwuj wątek
    • Gość: Trener Re: Maciej M. - syn prokuratora. IP: *.kom / *.kom-net.pl 05.08.05, 19:22
      Skąd wiesz?
      • Gość: Poinformowany Re: Maciej M. - syn prokuratora. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 19:30
        Od rodziny ofiary.
    • wielki_czarownik Jeśli to prawda 05.08.05, 19:59
      Jeśli to prawda to mamy ostry skandal. I miejmy nadzieję, że w tym wypadku odpowiednie władze zareagują jak należy.
      • Gość: Hunter Re: Jeśli to prawda IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 20:04
        > odpo-
        > wiednie władze zareagują jak należy.


        Wierzysz w to? ja nie
        • Gość: Lae Re: Jeśli to prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 20:05
          Bo to gó.. prawda... Nie jest prokuratorem - ani ojciec ani ojczym. Ot taką
          durną plotkę ktoś puszcza :(
          A ludzie jak pelikany - łykną wszystko...
          • Gość: kierowca Re: Jeśli to prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 20:09
            Skąd wiesz, że tatuś nie jest prokuratorem? To wobec tego kim jest jego ojciec,
            a kim ojczym? Coś przecież wykombinowali, co dla prostego człowieka jest
            niemożliwe.
            • Gość: Roman Re: Jeśli to prawda IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 05.08.05, 21:58
              Co niby jest niemozliwe? Wypisać się ze szpitala na własną prośbę? Wiadomo, że
              nasze organa są nierychliwe.
              • Gość: Lae Re: Jeśli to prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 22:12
                Obaj są naukowcami/intelektulaistami i gwarantuję, że żaden nie jest prokuratorem...
                To że wykorzystali swoją wiedzę do takiego celu świadczy li i wyłącznie o nich,
                ale nijak nie da się podejrzewać ich o współpracę z wymiarem sprawiedliwości...

                A wypisać się ze szpitala może każdy (o ile może mówić i chodzić)

                Lae
                • Gość: kierowca Re: Jeśli to prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 22:28
                  Czy Maciej M. jest też typem naukowca/intelektualisty? Ma 23 lata - I rok
                  studiów w prywatnej szkole. Ja w jego wieku byłem akurat po studiach.
                  Czy Maciej M. pracował te 3 lata przed studiami?
                  Czy to prawda, że Maciej M. rozbił już przed tym wypadkiem dwa samochody?
                  Czy Maciej M. jest pobożny - chodził regularnie do kościoła, na katechezę w
                  szkole, na pielgrzymki, udzielał się w sferze działalności charytatywnej
                  Kościoła itp.
                  Czy Maciej M. zażywał czasem jakieś środki polepszające nastrój?
                  Czy mógłbyś z czystym sumieniem powiedzieć, że Maciej M. był przed wypadkiem
                  przyzwoitym człowiekiem?
                • Gość: kierowca Re: Jeśli to prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 12:11
                  Szkoda, że nie odpowiedziałeś na te pytania. Wyjasniłbyś nam, kim jest na
                  codzień osobnik, który za kierownicą pojazdu mechanicznego przekształca się w
                  gruncie rzeczy w świadomego, potencjalnego mordercę. Może wyznajesz zasadę, że
                  lepiej nie pisać wcale niż pisac źle, a może zaważyło coś innego. Gdyby to były
                  odpowiedzi korzystne dla Macieja M., to może by to ostudziło dyskusję na tym
                  forum.
                  Ogólnie chodzi tę konkretną sprawę, aby Maciej M. poniósł sprawiedliwą karę i o
                  to, żeby sąd przy jej wymiarze tak orzekł i aby nie zdecydowały sztuczki
                  prawnicze wymyślone post factum przez dobrego, dobrze opłaconego adwokata i
                  przez usłużnych, dobrze opłaconych biegłych.
                  Chodzi też jednak o wymiar ogólny tego problemu, czyli o zabezpieczenie nas
                  przed bandytami za kierownicą, którzy nie licząc się z niczym, nawet z życiem i
                  zdrowiem ludzkim, zaspokajają swoje szaleńcze dążenia do szybkiej jazdy
                  samochodami czy motocyklami i jeszcze się tym chlubią. Na ogól liczą na to, że w
                  razie czego i tatuś czy mamusia poprzez swoje koneksje czy za pomocą pieniędzy
                  ich z tego wyciągną, a w razie najgorszego sąd i tak wymierzy karę pozbawienia
                  wolności w zawieszeniu.
                  CHODZI WIĘC O TO, ABY NIE BYŁO PRZYZWOLENIA SPOŁECZNEGO NA TAKIE ZACHOWANIA I O
                  TO, ŻEBY SĘDZIOWIE MIELI ODWAGĘ WYMIERZAC BEZWZGLĘDNĄ KARĘ POZBAWIENIA WOLNOŚCI
                  W JEJ GÓRNYCH GRANICACH. DLATEGO TRZEBA CAŁY CZAS O TYM PISAĆ CZY KRZYCZEĆ NA
                  KAŻDYM MOŻLIWYM FORUM.
                  • Gość: Lae Re: Jeśli to prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 13:34
                    Ktos tu się rozpędził z interpretacją moich słów - chodziło o to, że ani ojciec,
                    ani ojczym nie pracują w prokuraturze, a są pracownikami naukowymi.
                    Nie znam ich osobiście, ale mieszkaliśmy kiedyś na jednym osiedlu, a z Maciejem
                    M. chodziłem do jednej podstawówki. Na tym kontakty z tą familją się zakończyły.


                    Pozdro
                    Lae
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka