Gość: pan Sowa
IP: *.koof.com.pl
07.09.02, 14:50
uczciwie przyznaje sie, ze skopiowane.....
Pewnego dnia bardzo zapracowana sowa postanowiła nic nie robić
zarówno całe noce jak i dnie. Była po prostu przepracowana.
Pomyślała sobie,że będzie się opierdalać . Siadła zatem zmęczona na gałęzi
drzewa, jedno skrzydło załóżyła sobie za głowę i odpoczywa wymachując jedną
nóżką. Nagle biegnie sobie ścieżyną zając:
-Co robisz sowa?
-Nic. Opierdalam się.
-A to tak można?
-A nie widać?
-To ja też będę się opierdalać!
Położył sie zajączek pod drzewem. Podłożył sobie jedną łapkę pod
głowę i wymachuje nóżką.Przebiega drugi zając
-Co robisz zając?
-Opierdalam się.
-A to tak można?
-A nie widać?
-No widzę, widzę! To ja też będę się opierdalać!
Położył się zajączek koło pierwszego zajączka. Leniuchuje.
Podłożył sobie jedną łapke pod głowę i macha nóżką w powietrzu.
Nagle zza drzewa wychodzi wilk. Zjadł jednego zająca, zjadł
drugiego zająca, oblizał się. Spojrzał do góry i pyta sowę.
-Hej sowa, Co robisz?
-Opierdalam się!
-A te dwa zające też się opierdalały?
-Tak. A jakże.
Wilk chwile pomyślał i do sowy:
-No widzisz sowa tylko Ci u góry mogą się opierdalać!