balanescu
18.09.02, 02:25
właśnie wpisałem słowa "żaba, kangur, koń" do mojego konspektu lekcji...
Ech... Odbywam praktykę pedagogiczną w jednym z naszych wrocławskich liceów i
zawsze jakoś tak wychodzi, ze muszę przygotowywać się do lekcji w środku
nocy.. cały dzień nie mogę się zebrać (bo mnie to wszystko nudzi szalenie...)
"kret, foka...".
Słucham sobie pięknej, epickiej płyty Tortoise "TNT", a moje oko wędruje
daleko za okno, a za nim myśl szybuje i wspomnienie... ale bolący kark
przypomina o obowiązkach: "nietoperz, ptak, foka, mors.."
Ale na pociechę mam to, że za niecałe 2 tygodnie koniec tego mdłego epizodu,
a 5.X. jadę na Rawę Blues!!! To dopiero będzie, co nie?
pozdrawiam forumowiczów!
i wracam do swoich szkieletów, mięśni, jam trawiąco-chłonących, parzydełek,
kopyt i innych takich spraw, które w otoczce nocy i psychodelicznej muzyki
nabierają wyraźnie surrealistyczno-absurdalnego posmaku...
dobranoc!!