Dodaj do ulubionych

Tusk u Moniki Olejnik

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 23:08
Widzieliscie ten program? Monika Olejnik ubrana na czarno, wogóle nie przerywała Tuskowi tylko pozwoliła mu powiedzieć po prostu jak jest..

Płakać mi się chciało, jak to oglądałem. Po pierwsze dlatego, że (może jestem łatwowierny, ze tak ufam Tuskowi) Tusk potwierdził moje najgorsze obawy co do autorytarnych zapędów Kaczyńskich. Po drugie, dlatego, że widząc, szyk, elegancję i klasę Tuska, widać było CO STRACILIŚMY- szczególnie przez porównanie do Kaczyńskiego, który wygląda ostatnio z każdej gazety. Po trzecie w koncu dlatego, ze ten program wydaje mi sie ostatecznym przekresleniem szans na jakąkolwiek koalicję z PiS- a więc wielką przegraną ludzi na poziomie w Polsce:(

Piszę to z wielkim smutkiem:(
Obserwuj wątek
    • Gość: kklement Re: Tusk u Moniki Olejnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 23:26
      Popłakałeś się?
      • Gość: Rafis Re: Tusk u Moniki Olejnik IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 26.10.05, 23:47
        czego sie dotkna Kaczynscy to spierniczą, tradycji stało sie zadosc :)
        Mistrzowie destrukcji.
        • preslaw Re: Tusk u Moniki Olejnik 27.10.05, 09:28
          < Jeszcze przed II turą wyborów prezydenckich PiS negocjował tworzenie koalicji
          z Andrzejem Lepperem, Romanem Giertychem i ojcem Tadeuszem Rydzykiem" - ujawnił
          Donald Tusk. Lider PO powtórzył że nie widzi możliwości dalszych rozmów
          koalicyjnych z PiS.
          Tusk, który był gościem "Salonu Politycznego Trójki" dodał, że nie wyobraża
          sobie nawet, kiedy można by do takich rozmów powrócić.

          Wyraził też przekonanie, że w Polsce powstanie mniejszościowy rząd z poparciem
          Samoobrony.

          "Jarosław Kaczyński i Andrzej Lepper wyglądają na doskonale dogadanych" -
          powiedział Donald Tusk.

          Ujawnił, że jeszcze przed II turą wyborów prezydenckich PiS negocjował
          tworzenie koalicji z Andrzejem Lepperem, Romanem Giertychem i ojcem Tadeuszem
          Rydzykiem.

          "Mieliśmy o tym pełną wiedzę" - powiedział Tusk w radiowej Trójce, dodając, że
          zapewne dlatego taką wściekłość braci Kaczyńskich wywołało jego pytanie, czy IV
          RP będzie miała twarz Andrzeja Leppera.

          Donald Tusk wyraził przekonanie że deklaracje o koalicji z Platformą były
          potrzebne PiS tylko po to, by wygrać wybory. Po ich zakończeniu partia ta
          przystąpiła do realizacji planu tworzenia koalicji ludowo-narodowej.

          Tusk powtórzył, że przejęcie stu procent władzy przez jedną partię jest
          niebezpieczne dla obywatela, bo władza taka w końcu obraca się przeciwko
          ludziom. Zapowiedział że Platforma będzie się temu sprzeciwiać.

          Jego zdaniem, "działania braci Kaczyńskich jasno pokazują, że nie chodzi im o
          żadną odnowę państwa ale o pełną władzę".>

          To co robią w tej chwili Kaczyńscy to jedna para kaloszy, ale pojąć nie mogę,
          dlaczego Donald Tusk mając wiedzę o tym, że jeszcze przezz II turą wyborów
          prezydenckich PiS negocjował z Lepperem, Rydzykiem i Giertychem nie ujawnił
          tego. Dlaczego tego nie zrobił? jakim względami się kierował? Chciałbym, żeby
          jakiś dziennikarz zadał mu to pytanie a on na nie odpiwedział bez używania
          gładkiego języka, tylko wprost - tak jak było i o co chodziło? Jeśli Tusk
          wiedził, to po co był po wyborach ten cał cyrk z tworzeniem koalicji, z
          rozmowami Rokity z Marcinkiewiczem? Trzeba było do razu mówić, że nie będzie
          porozumienia z PiS, bo oni już się dogadali z Lepperem i Rydzykiem, a nie gadać
          o tym, że chcieliby Komorowskiego na marszłka i MSWiA dla Rokity, bo to
          wszystko ze strony Tuska zaczyna zalatywać fałszem. Zły jestem na niego też z
          tego powodu, że gdyby posiadane informcje ujawnił publiocznie, mogłoby to mieć
          zasadniczy wpływ na wynik wyborów a Tuska uwiarygodniłoby jako człowieka z
          zasadami. A tak, wątpliwości się pojawiają.
          • monia_wr Re: Tusk u Moniki Olejnik 27.10.05, 09:35
            a czy to prawda ze Tusk jest wnukiem żołnieża wermachtu, który zabijał niewinne
            polskie kobiety i dzieci?
            Ja głosowałam na Tuska , tak jak wykształceni ludzie z duzych miast.Ale po
            wczorajszym głosowaniu PO wraz z mniejszoscia niemiecka , uwazam ze to było bez
            sęsu.
            Moze Tusko to agent?
            • preslaw Re: Tusk u Moniki Olejnik 27.10.05, 09:42
              Monia, zasatanów się co piszesz, dobrze się zastanów. Czyim agentem miałby być
              Tusk? BnD?
            • Gość: Fakir Re: Tusk u Moniki Olejnik IP: 195.117.40.* 27.10.05, 09:54
              powiem krótko - pi... jak potłuczona...
              przykład jak pomówienia zaczynają życ swoją ścieżką....
              mniejszośc niemiecka - o ten jeden, 2 głosy tyle awantury?
              A niby co mieli poprzeć - rozpad potencjalnej jedynej sensownej koalicji, i
              zawiązanie nowej nacjonalistyczno - prorydzykowej?

              i poza tematem
              skad te niewinne polskie kobiety i dzieci wzięly sie na zach. Europy?.
            • Gość: Marunio Re: Tusk u Moniki Olejnik IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 27.10.05, 21:45
              Monia . Jesteś pewnie młoda a 2 wojna światowa to dla ciebie historia. Kolejny
              raz tłumaczę ,żę na terenach polskich wcielonych do Rzeszy ludzie nie mieli
              wyboru. Gdzie miała dziadek Tuska służyć - w wojsku carskim,w Armii Czerwonej.
              Moj dziadek ,który urodział się w Poznaniu tylko symulując suchoty uniknął
              służby w armii cesarskiej Niemiec. Jego brat zginął w czasie I wojny światowej
              w Belgii jako członek Wehrmachtu. czy przez to ja jestem gorszym Polakiem?
              Nie dajmy się zwariować przez tych durnych Kaczorów.
            • Gość: Radomiak Re: Tusk u Moniki Olejnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 02:54
              He, he, he, he.
              Twój post mówi wszystko o twym wykształceniu, zarówno jego forma, jak i treść,
              tudzież sama ortografia.
              Po pierwsze żołnierz pisze się przez "rz", a Wehrmacht z wielkiej litery i
              z "h" przed "r" (to akurat nie jest aż tak istotne, ale człowiek wykształcony
              powinien wiedzieć).
              Po drugie, jak ten dziadek miał zabijać niewinne polskie kobiety i dzieci na
              froncie zachodnim?
              Po trzecie, co tu ma do rzeczy mniejszość niemiecka w Sejmie, licząca 1 lub 2
              posłów?
              A o tym, dlaczego Józef Tusk, dziadek Donalda, służył w armii niemieckiej, nie
              piszę ci, bo nie zrozumiesz.

              Notabene: na Tuska głosowało we Wrocławiu 58.75%, a na Kaczyńskiego - 41.25%
              wyborców. Czyżby te 41% mieszkało w jakimś innym Wrocławiu, we Wrocławiu nie
              będącym tzw. dużym miastem?
          • kot.sylwester Re: Tusk u Moniki Olejnik 27.10.05, 09:56
            preslaw napisał:

            >
            > To co robią w tej chwili Kaczyńscy to jedna para kaloszy, ale pojąć nie mogę,
            > dlaczego Donald Tusk mając wiedzę o tym, że jeszcze przezz II turą wyborów
            > prezydenckich PiS negocjował z Lepperem, Rydzykiem i Giertychem nie ujawnił
            > tego. Dlaczego tego nie zrobił? jakim względami się kierował? Chciałbym, żeby
            > jakiś dziennikarz zadał mu to pytanie a on na nie odpiwedział bez używania
            > gładkiego języka, tylko wprost - tak jak było i o co chodziło? Jeśli Tusk
            > wiedził, to po co był po wyborach ten cał cyrk z tworzeniem koalicji, z
            > rozmowami Rokity z Marcinkiewiczem? Trzeba było do razu mówić, że nie będzie
            > porozumienia z PiS, bo oni już się dogadali z Lepperem i Rydzykiem, a nie gadać
            >
            > o tym, że chcieliby Komorowskiego na marszłka i MSWiA dla Rokity, bo to
            > wszystko ze strony Tuska zaczyna zalatywać fałszem. Zły jestem na niego też z
            > tego powodu, że gdyby posiadane informcje ujawnił publiocznie, mogłoby to mieć
            > zasadniczy wpływ na wynik wyborów a Tuska uwiarygodniłoby jako człowieka z
            > zasadami. A tak, wątpliwości się pojawiają.

            Śmiem twierdzić, że dostrzeżenie budowy koalicji PiS-Samoobrona-LPR-PSL naprawdę nie wymagało zby wielkiego wysiłku. Wystarczyło włączyć sobie Radio Maryja w którykolwiek dzień po 21, obejrzeć TV Trwam między 18 a 21 czy też przejrzeć każdego dnia kampanii Nasz Dziennik.
            • Gość: troyan Re: Tusk u Moniki Olejnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 23:57
              Więcej Gazety Wyborczej i Polsatu chłopcy a już na pewno niebawem wtopicie się
              w obiecaną przez Guru zbiorową świadomość. Jeżeli mówicie powtarzane
              konsekwentnie przez media banały na temat Kaczyńskich to może czas postarać się
              przynajmniej na konfrontację z jakimiś mniej popularnymi i nie koniecznie
              chodzi o znaną i lubianą rozgłośnię - wtedy zasłyniecie z obiektywizmu aż po
              Pomorze. Słuchać się nie chce jak kogoś wzrusza do łez Monika Olejnik (niedawno
              zagrała kopciuszka w bajce dla dzieci i może dlatego) oraz Tusk, który bez
              mrugnięcia okiem sączy truciznę w eter bez jakiejkolwiek odpowiedzialności za
              wypowiadane słowa.
              Myślę, że dla takich kolesi jak tutejsi (niektórzy) dyskutanci wcale niezłym
              przedsięwzięciem jest wystawa o ludobójstwie na Ormianach (jeden z wątków na
              Forum) - choćby jako terapia wstrząsowa, żeby obudzić z tego pseudoporuszenia
              wewnętrznego.
    • Gość: morales Ja chyba oglądałem inny program. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 09:46
      Oglądałem rozmowę Tuska z Olejnik i jestem bardzo zdziwiony Twoja opinią. Twoja
      wzmianka o czarnym ubraniu Olejnik jest zabawna. Otóz Tusk po wyborach, bez
      przygotowania przez jego doradców nie potrfił powiedzieć nic sensownego poza
      powtarzaniem mantry z wyborów "Kaczyński z Lepperem, Giertychem" itd. Ja
      rozumiem, że jego sztabowcy tak właśnie nakazali mu mówić ale bez przesady.
      Nieznośna staje się tez jego maniera nieodpowiadania na pytania. Olejnik kilka
      razy próbowała sprecyzować jakie warunki muszą być spełnione aby PO weszła do
      koalicji - brak odpowiedzi, dlaczego PO znowu powróciła do koncepcji podatku
      liniowego, choc sam Tusk twierdził, iż tego pomysłu nie da się w tej chwili
      zrealizować - brak odpowiedzi. Olejnik stwierdziła wprost, że propozycje PIS w
      sprawie podziału stanowisk są bardzo dobre tzn. 8/8 lub 9 (administracja) plus
      marszałek Sejmu - odpowiedź Tuska po staremu: "ale PIS tworzy koalicję z
      Lepperem i Giertychem". Czyli Tusk potwierdził, nie ma zbyt wiele do
      powiedzenia, a jego szok powyborczy trwa.
      • a_o_s bzdura o podziale resortow 27.10.05, 09:55
        tak liczba 8/8 brzmi calkiem ladnie i medialnie, ale jak mozna zajmowac sie
        gospodarka, skoro minister gospodarki bylby z po a minister finansow z pis?
      • Gość: kotbehemot Re: Ja chyba oglądałem inny program. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 09:59
        Nie wiem, jak można w tak różny sposób postrzegać pewne fakty.. Monika Olejnik wczoraj nie mówiła przecież nic- normalnie to najbardziej zadziorna dziennikarka w Polsce, wczoraj zadała 3 lub 4 tendencyjne pytania, tylko po to, żeby pozwolić Donaldowi mówic. To jest naprawde znamienne.

        To, co mówił Tusk było z kolei bardzo logiczne- fakty, które ujawnił doskonale pasują do nieumiejętności tworzenia czegokolwiek przez braci Kaczynskich i doskonale tłumaczą, dlaczego jest tak jak jest a będzie jeszcze gorzej.
    • Gość: erni Re: AUTYSTYCZNE RODZEŃSTWO IP: *.ok.ae.wroc.pl 27.10.05, 09:50
      Kocie przeziez to bylo do przewidzenia, ze nasi autystyczni bracia nie potrafia
      z nikim wspolpracowac oprocz samych siebie.
      • preslaw Re: AUTYSTYCZNE RODZEŃSTWO 27.10.05, 09:58
        Oni z pewnością nie potrafią z nikim współpracować, to było wiadomo od dawna,
        ja nie miałem żadnych złudzeń, ale zaczynam przypuszczać, że Tusk nie umie z
        kolei godzić z porażką i odzywają się nim tendencje destrukcyjne. Mnie również
        ta wczorajsza rozmowa u Moniki Olejnik się nie podobała. Chyba po raz piewrszy
        od dłuższego czasu Tusk drażnił mnie swoim spoosbem mówienia ciągle o tym samym
        i nie udzielaniem konkretnych odpowiedzi na konkretne pytania.
    • Gość: gosc Re: PO -wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 10:01
      tak widziałem ten program i płakac mi sie chciało z innego powodu. Owszem
      pokazał ale zenade. to jest polityk? Dobrze ze nie jest prezydentem. A TY
      jestes chyba zaslepiony tym Tuskiem jak nie potrafisz zrozumiec tego co
      powiedział. To tylko dowod ze ma gdzies tak naprawde sprawy Polski. Gdyby mu
      zalezało dogadałby sie z Kaczynskim Moze by tak wziął przykład z Wałesy- niechce
      ale musze. Przeciez to PO stawia warunki choc nie wygrało! Im jako parti
      przegranej pozostało wybrac dla nich mniejsze zło dla Polski nie dla partii.A
      onbi wielce obrazeni ,dzieciaki którym odebrano zabawki. Wstyd PO. POlska to my
      ,cały naród a nie partia.Przeciez wyraznie widac ze to PO mataczy! A pIS jest
      tym elektoratem którego wybrała wiekszosc Polakow i gdyby ustapili PEOWCOM tym
      samym zdradzili ich przekonania!
      • Gość: erni Re: PiS to banda IP: *.ok.ae.wroc.pl 27.10.05, 10:09
        To PO mataczy? A kto łamie wszystkie umowy? PiS i PO zoibawiazaly sie ze nie
        beda przeglosowywac siebie a co zrobilo wczoraj PiS z marszalkiem?
        PiS i Kaczynski wielokrotnie takze w kampani mowili ze w parlamencie nie ma
        miejsca dla posłow skazanych prawomcnym,i wyrokami, a kogo wczoraj poslowie PiS
        wybrali na wicemarszalka?-Leppera.
        PiS sprzedal sie Lepperowi i Radiu maryja i teraz odplaca sie stanowiskami
        wicemarszalka Lepperowi. Mialo byc lepiej a ponownie beda takie cyrki w
        parlamencie jak za poprzedniej kampanii. Kaczynscy maja gdzies dobro Polski.
        Wladza uderzyla im do głów.

        • Gość: wojtek Re: PiS to banda IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 12:40
          > To PO mataczy? A kto łamie wszystkie umowy? PiS i PO zoibawiazaly sie ze nie
          > beda przeglosowywac siebie a co zrobilo wczoraj PiS z marszalkiem?

          Oj manipulujesz - gdzie jest to podpisane zobowiazanie?
          Nie mieszaj umowy koalicyjnej zawartej z niezawarta.
        • toka95 Re: PiS to banda 27.10.05, 13:55
          Gość portalu: erni napisał(a):

          > To PO mataczy? A kto łamie wszystkie umowy? PiS i PO zoibawiazaly sie ze nie
          > beda przeglosowywac siebie a co zrobilo wczoraj PiS z marszalkiem?

          Wczoraj PO głosowało przeciw kandydaturze PiS na marszałka sejmu, czyli PO
          złamało zobowiązania.
      • Gość: morales PO - wstyd i to wielki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 10:12
        Najbardziej dziwi mnie, że PO powołuje się na nierównowagę mówiąc, że PIS ma
        już premiera i prezydenta choć wiadomo, że te stanowiska są wynikiem
        powszechnych wyborów a nie partyjnych gier. W związku z tym gest PIS -
        propozycja stanowiska marszałka Sejmu, wicepremiera i połowy stanowisk w
        rządzie jest najdalej idącym kompromisem. Co innego PIS może zaproponować?
        Wygląda na to, że PO zadowoliłaby się tylko odpowiedzią: PIS przeprasza, że
        wygrał wybory i rezygnuje ze stanowiska premiera lub prezydenta na rzecz PO -
        proszę sobie wybrać. Jeszcze raz powtórzę, że powrót w negocjacjach przez PO do
        koncepcji podatku liniowego brzmi jak prowokacja lub "za przeproszeniem
        robienie sobie jaj" z Polski.
      • Gość: Fakir Re: PO -wstyd IP: 195.117.40.* 27.10.05, 10:14
        >y! A pIS jest
        > tym elektoratem którego wybrała wiekszosc Polakow
        mijasz sie z prawdą - nie wybrałan nawet polowa glosujących...
        Po mataczy - oczywiście dogadują sie Lepperem, GIertychem i całym inny stadem
        oszołomów, przegłosowują swioch ludzi w parlamencie, mieszają do tego jeszce
        żydów i cyklistów...
        PiS (chocaiaż dla mnie to sPiSek) wygrał- to fakt - ale nie na tyle żeby
        samodzielnie dyktować warunki. A zachowują sie tak jakby własnie tak było.
        To tak jakby wygrac zawody pływackie, wyplynąc najdalej w morze, i zatonąc z
        braku sił do powrotu...
      • garym Re: PO -wstyd 27.10.05, 10:17
        czy przegrana jest uzyskanie wyniku o 3% gorszego niz potencjalny partner? 3% w
        stosunku do 50% ktore potrzebne sa do utworzenia koalicji jest naprawde tak
        niewielka liczba, ze obydwaj partnerzy powinni traktowac sie rownoprawnie.
        PIS-u nie poparla wieksosc spoleczenstwa ale tylko (lub az) 1/4. Zreszta
        podobnie jak PO. Rownie dobrze mozna powiedziec ze PO zdradziloby swoj
        elektorat gdyby nie chcieli wprowadzenia obiecywanego 3x15.
        To nie PO sie obraza na koalicje, ale PiS'owi nie pasuje marszalek z PO choc
        Marcinkiewicza zaproponowali wbrew wczesniejszej umowie i nie konsultujac tego
        z partnerem. A wybor Jureczka bylo faktycznym sygnalem do zerwania koalicji.
        • preslaw Re: PO -wstyd 27.10.05, 10:38
          A na dodatek Kaczyński jest ustawiony w najwygodniejszej pozycji, w jakiej może
          być polityk jego pokroju. Mówiono o nim, że nie lubi brać odpowiedzialności, że
          woli przerzucać ją na inne osoby. Nawet jego brat Lech przyznał to w którymś z
          wyiwafdów, że zawsze między nimi bywało tak, że to on był przez Jarosława
          wypychany na przód, on miał się pokazywać. I tak też się stało teraz. jarosław
          będzie najważniejszym doradcą prezydenta Lecha i będzie miał dominujący wpływ
          na premiera rządu. Słuszne są uwagi, że wygrana PiS w wyboirach parlamentarnych
          jest tak niewielka, że nie uprawnia ich do dominowania. Wystrczającą dominacją
          jest ich premier, reszta powinna być rodzielona w równowadze.
          • Gość: wojtek Re: PO -wstyd IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 12:43
            > Słuszne są uwagi, że wygrana PiS w wyboirach parlamentarnych
            > jest tak niewielka, że nie uprawnia ich do dominowania.

            No chyba z faktami nie probuje Pan dyskutowac - jak widac to co zdobyl PiS
            wystarczylo by miec marszalka, wiec co to znaczy "nie uprawnia" do dominowania.
        • Gość: morales Re: PO -wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 10:40
          Ja jestem zwolennikiem pewnej opcji co widać po moich wypowiedziach ale staram
          sie podchodzić racjonalnie do oceny pewnych wydarzeń i zjawisk. Zróbmy więć
          podsumowanie ostatnich wydarzeń. Moja opinia jest taka: Wybór Prezydenta jest
          wyborem głosującyhc Polaków i nie należy go mieszać z układem rządowym. W
          kwestii koalicji rządowej i zwycięstw/przegranych wyborczych obie partie PO i
          PIS prezentowały identyczne opinie co do obsady stanowiska premiera (Rokita,
          Kaczyński, Tusk), że powinna go desygnowac zwycięska partia - co też się stało.
          Stanowisko wicepremiera objąć miała partia z drugim wynikiem wyborczym - to też
          zostało zrealizowane, teki ministerialne pół/pół lub jeszcze 9-administracja
          dla PO. Skąd więc mowa o jakiej nierównowadze? Zupełnym nieporozumieniem jest
          mówienie o jakimś braku legitmizacji przedstawicieli w parlamencie PIS, PO i
          wszystkich innych ze względu na małą frekwencję wyborczą (na forum są opinie,
          że na PIS czy PO głosowało tylko po 20 kilka procent). Nawet jak w wyborach
          frekwencja byłaby na poziomie 5% to i tak posłowie mają pełny mandat do
          rządzenia - a wynika to z ogólnych zasad demokracji jak i konstytucji. Nie ma
          pojęcia słabszego lub mocniejszego mandatu. Jesli ktoś nie był na wyborach to
          jego prywatna sprawa. Ja byłem, głosowałem i nie życzę sobie aby ktoś kto
          siedział w domu i spokojnie jadł sobie popcorn podważał moje wybory i równiez
          wszystkich innych którzy głosowali.
          • garym Re: PO -wstyd 27.10.05, 11:01
            Dobrze ze pos tronie PiS sa tez glosy ugodowe. Wiec podsumowujac Twoje
            podsumowanie:
            1. Premier, wicepremier jest na to zgoda
            2. PiS sam zaproponowal ze marszalkiem bedzie ktos z PO po czym zaproponowalo
            Jurka - czyli zgody brak
            3. Misterstwo, ministerstwu nierowne. To byla propozycja PiS, PO mialo inna i
            tu powinno sie szukac kompromisu. W propozycji PiS wszystkie ministertwa
            mundurowe mialyby byc w ich rekach. PO natomiast by przejelo te ktore sa
            wystawione na atak opini publicznej. Czyli PiS wystepuje z pozycji silniejszego
            aczkolwiek wynik wyborow nie wskazuje az takiej dysproporcji.
            4. Glosy, ze PiS nie bedzie mogl bez tych ministerstw zrealizowac swoich
            obietnic wyborczych sa pozbawione sensu w sytuacji gdy PiS nie zdobyl 50%
            poparcia i musi tworzyc koalicje a tym samym szukac kompromisow rezygnujac min
            z czesci swoich planow.

            Mam wrazenie ze w PiS przewaza teraz sila (na czele z Dornem) ktore nie chca
            koalicji z PiS i mysla ze moga rzadzic samodzielnie lub z pomoca SO, LPR i PSL.
            To pierwsze jest raczej trudne gdy zdobylo sie tak malo glosow (W Niemczech
            chadecja i SPD zdobylu po 35% poparcia, a mimo tego zadna z tych partii nie
            podjela sie proby budowania rzadu) i na tak dlugi okres (rzad mniejszosciowy
            jest dobry na przeczekanie do wyborow: Buzek, Belka). To drugie zakonczy sie
            natychmiast gdy sondaze Samoobrony podskocza i Lepper bedzie nawolywal do
            nowych wyborow. Roznymi zagraniami prezydent moze troche przedluzyc zywot tego
            rzadu ale taki rzad i tak nie bedzie mogl podjac zadnych wazniejszych decyzji.

            Tak wiec koalicja PiS - PO jest jedyna alternatywa jezeli rzad chec cos zrobic.
            Inaczej czeka nas marazm. Mam nadzieje ze w PiS do glosu dojdzie ta bardziej
            ugodowa czesc i koalicja zostanie utworzona. Jurek juz dzisiaj rano zapowiadal
            ze moze zrezygnowac z marszalkowania jezeli to pomoze w budowie koalicji.
            • seledynowa nie wierzę w ugodowe głosy - to manipulacja 27.10.05, 11:10
              teraz przyszedł czas na uspokojenie emocji wyborców, więc kreuje się obraz
              łagodnych PiSowców:
              - Jurek deklaruje, że może zrezygnować z marszałka, jeśli to uratuje koalicję -
              a przecież tu nie chodzi o konkretnego Jurka, ale o zdradę jakiej dopuściło się
              PiS względem Po układając się z Samoobrona przeciw PO,
              - Marcinkiewicz deklaruje gotowość dalszych negocjacji - a jednoczesnie macha
              przed oczami PO gotową listą ministrów i jakby nie pamietał, że dla PO punktem
              strategicznym jest ograniczenie totalnej jednopartyjnej władzy w panstwie oraz,
              że PO nie może doprosić się rozmów na tematy fundamentalne czyli PROGRAM i
              ZASADY; TO NIE KWESTIA STOŁKÓW, ALE KSZTAŁTU PAŃSTWA, WSPÓLNEJ LUB
              RYWALIZACYJNEJ POLITYKI WEW.
              seledynowa
            • Gość: morales Re: PO -wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 11:28
              Nasza dyskusja jest niestety obarczona pewnym błędem otóż tak naprawde nie
              wiemy jak wyglądają rozmowy PO i PIS. Doniesienia medialne to za mało aby mieć
              w pełni niezależna opinię. Jedynym sposobem na (w miarę) wyrobienie sobie
              niezaleznej opinii jest własna analiza na podstawie docierajacych informacji
              tzn. opinii równych stacji telewizyjnych, prasy (nie tylko tych namaszczonych
              przez TVP lub TVN).
              Odnosząc się do Twojej opinii to myślę, że zarówno w PIS jak i PO są frakcje,
              którym nie zależy na koalicji (jest to dla mnie szokujące!) i nie chodzi tu o
              podział funkcji w rządzie. Dziwi mnie postawa Tuska, który nadal mówi językiem
              kampanii wyborczej - to ciągłe powracanie do Rydzyka - możesz mi wytłumaczyć
              jakie to ma znaczenie dla dzisiejszej koalicji. Polityk winien, działając
              publicznie mieć jakieś cele - ja nie widzę jakiegoś sensownego celu w ciągłym
              odwoływaniu sie do Rydzyka bo ani nie jesteśmy przed wyborami, nie pomoże to
              porozumieniu z PIS, nie zwiększy nacisku na PIS, więc po co ta retoryka?
              Polemizuję z Twoja opinią na temat ministerstw: to MSWIA oraz Ministerstwo
              Sprawiedliwości są "wystawione" na ocenę publiczną bo każda pomyłka sądowa czy
              błąd prokuratora będą elemententem oceny ministra. Pisząc o ministerstwach
              mundurowych zapominasz o MON + wywiad wojskowy.
              • garym Re: PO -wstyd 27.10.05, 12:35
                czy Rydzyk na pewno nie ma wplywu na kolicje?
                biznes.interia.pl/news?inf=680105
                czy widziales kiedys protesty przed MS albo MSWiA? a sile zwlascza to drugie ma
                potezne.
                MON rzeczywiscie jest mundurowy ale wplyw na polityke Panstwa mam nadzieje
                bedzie mialo znikome
          • Gość: dido Re: PO -wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 15:44
            Tusk byłby ok. gdyby wyjaśnił działania płk. Miodowicza, płk. Brochwicza i
            oszustki Jaruckiej. Mam nadzieję, że to zrobi, bo czs najwyższy.
        • toka95 Re: PO -wstyd 27.10.05, 14:18
          garym napisał:

          > czy przegrana jest uzyskanie wyniku o 3% gorszego niz potencjalny partner?

          PO uzyskało wynik gorszy o 1/10 od wyniku PiS-u.
          Czy to dużo?
          Cały świat wie, że 1968 na igrzyskach olompijskich w Meksyku skok w dal wygrał
          Bob Beamon z wynikiem 8.90m, a kto pamięta o drugim? Myślę, że jego wynik nie
          był gorszy więcej niż o 1/10.

          PO uzyskało wynik gorszy o 1/10 od wyniku PiS-u.
          Czy to dużo?

          A może inaczej policzyć.
          W polskiej demokracji nie jest ważna liczba uzyskanych głosów tylko liczba
          mandatów. PiS - 152; PO - 133, różnica 19 odniesione do 133 uzyskanych przez PO
          daje 14%. Czy to dużo?

          A może jeszcze inaczej, jak liczny koalicjan jest potrzebny by mieć większość w
          sejmie. PiS potrzebuje dodatkowo 79 mandatów, PO 98. 19 odniesione do 79 daje
          24% - czy to dużo???? Zobacz z kim musiało by się dogadać PO by mieć większość w
          sejmie, a jakie pole manewru ma PiS - może zobaczysz co w praktyce oznacza
          niecałe 3% różnicy.
          • garym Re: PO -wstyd 27.10.05, 15:17
            > sejmie, a jakie pole manewru ma PiS - może zobaczysz co w praktyce oznacza
            > niecałe 3% różnicy.

            te 3% roznicy zapewne by zniklo gdyby wybory nie odbyly sie w tak niefortunnym
            terminie. We wrzesniu wiele osob jest jeszcze na wakacjach (ja osobiscie tez
            bylem i nie moglem wziac udzialu w wyborach) w tym rowniez studenci.
            Poniewaz na wakacje we wrzesniu jezdzi zazwyczaj zamozniejsza i lepiej
            wyksztalcona czesc spoleczenstwa wsrod ktorych poparcie PO bylo wieksze, a
            studenci tez popierali ta partie, wiec widac ze wynik PO jest niedoszacowany.
            Coz, zawdzieczamy to poprzedniemu marszalkowi i prezydentowi.
            • Gość: wojtek Re: PO -wstyd IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 15:28
              > Poniewaz na wakacje we wrzesniu jezdzi zazwyczaj zamozniejsza

              A od kiedy to wakacje we wrzesniu sa drozsze od tych z pelni sezonu? :))
            • toka95 Re: PO -wstyd 27.10.05, 15:31
              > te 3% roznicy zapewne by zniklo gdyby wybory nie odbyly sie w tak niefortunnym
              > terminie.

              Albo różnica by się powiększyła, tego nie wie nikt.

              > Poniewaz na wakacje we wrzesniu jezdzi zazwyczaj zamozniejsza i lepiej
              > wyksztalcona czesc spoleczenstwa wsrod ktorych poparcie PO bylo wieksze,

              Zamożniejsza część społeczeństwa jeździ na wakacje w lipcu i sierpniu, a nie we
              wrześniu, kiedy ceny są najniższe - wtedy jeżdżą ci ubożsi.

              > lepiej wyksztalcona czesc spoleczenstwa wsrod ktorych
              > poparcie PO bylo wieksze

              Pierwsze słyszę, żeby na PO głosowała lepiej wykształcona część społeczeństwa -
              z takimi wynikami badań jeszcze się nie spotkałem.
              • garym Re: PO -wstyd 27.10.05, 17:39
                toka95 napisał:

                > Zamożniejsza część społeczeństwa jeździ na wakacje w lipcu i sierpniu, a nie
                > we wrześniu, kiedy ceny są najniższe - wtedy jeżdżą ci ubożsi.
                >
                Ubozsi albo siedza w domu bo niestety ich na to nie stac, albo wybieraja wczasy
                krajowe a te ze wzgledu na pogode przewaznie sa w lipcu i sierpniu.
                Oczywiscie, ze duzo osob jezdzi tez w lipcu i sierpniu, ale zarowno w Polsce
                jak i zagranica ale we wrzesniu sezon w Polsce jest juz skonczony a na wyjazdy
                zagraniczne jednak duzej czesci spoleczenstwa nie stac. Wiec wrzesien wybieraja
                studenci i mlodzi w miare zamozni ludzie bez dzieci w wieku szkolnym.

                > > lepiej wyksztalcona czesc spoleczenstwa wsrod ktorych
                > > poparcie PO bylo wieksze
                >

                Pierwsze słyszę, żeby na PO głosowała lepiej wykształcona część społeczeństwa -

                Nie moge znalesc analizy wyborow parlamentarnych ale ich odpowiednikiem beda
                wybory prezydenckie w ktorych juz glosowalem:

                osoby z wyksztalceniem wyzszym:
                Kaczynski 38, Tusk 62

                i wiek 18-24:
                Kaczynski 45, Tusk 55

                25-39:
                Kaczynski 47, Tusk 53


                dysproporcja jest wyrazna
    • seledynowa koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku 27.10.05, 10:55
      PiS nie był nigdy zainteresowany tworzeniem koalicji z PO.

      1) Po wyborach parlamentarnych Jarosław usuwa się w cień, żeby nie drażnić
      wyborców nadmiarem Kaczyńskich we władzach, a aktyw PiSu pieczołowicie
      realizuje program "wygrać wybory prezydenckie za wszelka cenę" (układy z
      Lepperem, LPR, Rydzykiem, brudna kampania oszczerstw i kpin, budowanie leku
      społecznego na dźwięk słowa "liberał" ,
      2) PiS wystawia na odstrzał naiwnego Marcinkiewicza, którego następnie pozbawia
      mozliwości decyzji (ustalenia Marcinkiewicz-Rokita nie sa wcale brane pod uwage
      przez Kaczyńskich - a dokładnie przez jarosława, bo to "on jest od myślenia" w
      tym rodzinnym duo)
      3) PiS sztucznie pieniaczy się z powodu Komorowskiego, a to tylko rozdmuchany
      do granic absurdu pretekst, a na stępnie wchodzi w układ z Samoobroną LPR żeby
      storpedować PO i jej kandydata na marszałka. W ten spsob znajduje oficjalne
      uzasadnienie "przymusu" dodgadania sie z niepopularnym marginesem sejmu (to tez
      dowód na to za jakich głuptaków ma PiS swoich wyborców i wyborców PO czyli 15
      mln. Polaków)
      4) Wskute złamania wszelkich ustaleń PO wycofuje się, a PiS rozgłasza światu
      jaka to PO jest obraźliwa, niedojrzała itp. i że wsumie to żadna strata dla
      Sejmu i rządu bo oni i tak już mają ministrów (okazało się, że cały skład rządu
      jest juz ustalony)
      5) a teraz nastepuje publiczna gloryfikacja Leppera - "Samobrona poPiera
      zwycięską partię w sejmie po to, żeby SEJM MÓGŁ NORMALNIE FUNKCJONOWAĆ1".
      Głuptakom-wyborcom wystawia się kichę w postaci Leppera-Ratownika Spokoju W
      Sejmie (i w Polsce) - zobaczcie wypowiedź Dorna
      6) teraz ciekawe jaki manewr wykona PiS żeby wsadzić Jarosława do rządu -
      oczywiście tez w roli wybawcy porzadku
      Słynne słowa wałesy "Nie chcem ale muszem" będą tu prawdopodobnie nie raz
      cytowane ;-)
      Pytanie: Dlaczego PiS tak konsekwentnie odsuwa od współpracy PO?
      ..
      cd w nastepnym odcinku ;-)
      _
      • garym Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku 27.10.05, 11:13
        seledynowa napisała:

        > PiS nie był nigdy zainteresowany tworzeniem koalicji z PO.
        >
        > 1) Po wyborach parlamentarnych Jarosław usuwa się w cień, żeby nie drażnić
        > wyborców nadmiarem Kaczyńskich we władzach, a aktyw PiSu pieczołowicie
        > realizuje program "wygrać wybory prezydenckie za wszelka cenę" (układy z
        > Lepperem, LPR, Rydzykiem, brudna kampania oszczerstw i kpin, budowanie leku
        > społecznego na dźwięk słowa "liberał" ,
        > 2) PiS wystawia na odstrzał naiwnego Marcinkiewicza, którego następnie
        pozbawia
        >
        > mozliwości decyzji (ustalenia Marcinkiewicz-Rokita nie sa wcale brane pod
        uwage
        >
        > przez Kaczyńskich - a dokładnie przez jarosława, bo to "on jest od myślenia"
        w
        > tym rodzinnym duo)
        > 3) PiS sztucznie pieniaczy się z powodu Komorowskiego, a to tylko rozdmuchany
        > do granic absurdu pretekst, a na stępnie wchodzi w układ z Samoobroną LPR
        żeby
        > storpedować PO i jej kandydata na marszałka. W ten spsob znajduje oficjalne
        > uzasadnienie "przymusu" dodgadania sie z niepopularnym marginesem sejmu (to
        tez
        >
        > dowód na to za jakich głuptaków ma PiS swoich wyborców i wyborców PO czyli 15
        > mln. Polaków)
        > 4) Wskute złamania wszelkich ustaleń PO wycofuje się, a PiS rozgłasza światu
        > jaka to PO jest obraźliwa, niedojrzała itp. i że wsumie to żadna strata dla
        > Sejmu i rządu bo oni i tak już mają ministrów (okazało się, że cały skład
        rządu
        >
        > jest juz ustalony)
        > 5) a teraz nastepuje publiczna gloryfikacja Leppera - "Samobrona poPiera
        > zwycięską partię w sejmie po to, żeby SEJM MÓGŁ NORMALNIE FUNKCJONOWAĆ1".
        > Głuptakom-wyborcom wystawia się kichę w postaci Leppera-Ratownika Spokoju W
        > Sejmie (i w Polsce) - zobaczcie wypowiedź Dorna
        > 6) teraz ciekawe jaki manewr wykona PiS żeby wsadzić Jarosława do rządu -
        > oczywiście tez w roli wybawcy porzadku
        > Słynne słowa wałesy "Nie chcem ale muszem" będą tu prawdopodobnie nie raz
        > cytowane ;-)
        > Pytanie: Dlaczego PiS tak konsekwentnie odsuwa od współpracy PO?
        > ..
        > cd w nastepnym odcinku ;-)
        > _

        7. PiS w kamapni caly czas takuje PO scigajac sie z nia o glosy zamiast szukac
        ich w elektoracie pozostalych partii.
        8. Ostatnia reklamowka wyborcza sugerowala ze prezydent Tusk rzucalby klody pod
        nogi "swojemu" koalicyjnemu rzadowi. Calkiem dla mnie niezrozumiale skoro PiS
        zamierzal tworzyc koalicje z PO to ani Tusk ani Kaczynski nie utrudniali by mu
        zycia.
        9. Wczoraj Ziobro stwierdzil ze nie mogli poprzec Komorowskiego bo ten
        przeszkadzalby autorskiemu rzadowi Marcinkowskiego (caly czas trwaly rozmowy
        koalicyjne). Nie przeszkadzalby by im natomiast na tym stanowisku ani Zych ani
        nawet Tusk bo ich proponowali na marszalka.

        czy ktos potrafi to wytlumaczyc?

        • xavier999 Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku 27.10.05, 11:18
          no własnie , skoro PO przegrało dlaczego chce stawiać warunki?
          • garym Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku 27.10.05, 11:21
            xavier999 napisał:

            > no własnie , skoro PO przegrało dlaczego chce stawiać warunki?

            bo nie przegralo.

            albo przegali wszyscy bo nikt nie zdobyl samodzielnie wiekszosci parlamentarnej.
            Roznica w ilosci poslow nie jest na tyle duza zeby upowaznialo PiS do
            dytktowania warunkow. Nawet jak tworzone sa koalicje z parterem duzo mniejszym
            to jego glos tez nalezy wysluchac.
          • seledynowa Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku 27.10.05, 11:24
            to nie był mecz piłki noznej - to wybory, w których głosy wyborców rodzieliły
            się tak, że nie dalismy nikomu pełnej władzy nad Polską
            PiS i Po mieli obowiązek się dogadac ;-)
            ale to co wyczynia PiS moim zdaniem świadczy o tym, że nie szanuje woli
            wyborców; bo zdecydowanie, bez skrupułow odsuwa PO od władzy
            • Gość: wojtek Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 12:48
              > bo zdecydowanie, bez skrupułow odsuwa PO od władzy

              Och rzeczywiscie - Tusk na marszalka Sejmu, Rokita minister administracji
              (podzial ktory on sam zaproponowal przed wyborami) - 8 ministrow - w tym
              minister skarbu czy finansow, MON + WSI (czy jak to sie teraz zwie).

              Ja rozumiem ze dyskusja jest w przestrzeni wirtualnej ale dyskutujemy odnosnie
              rzeczywistosci realnej, a nie czyichs zwidow.
              • garym Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku 27.10.05, 12:59
                Gość portalu: wojtek napisał(a):

                >
                > Och rzeczywiscie - Tusk na marszalka Sejmu, Rokita minister administracji
                > (podzial ktory on sam zaproponowal przed wyborami)
                a PiS zapowiadal ze premierem bedzie Kaczynski. Rokita slowa dotrzymal, nie
                jako premier ale jako wice. Watpie zeby Tusk proponowal siebie na marszalka
                sejmu skoro kandydowal na prezydenta.


                > - 8 ministrow - w tym
                > minister skarbu czy finansow,
                czyli tych na ktorych wszystkie pomyje sie wylewa

                > MON + WSI (czy jak to sie teraz zwie).
                a jaka ma sile to ministersto w czasie pokoju? A wojen chyba nie zamierzamy
                wszczynac

                > Ja rozumiem ze dyskusja jest w przestrzeni wirtualnej ale dyskutujemy odnosnie
                > rzeczywistosci realnej, a nie czyichs zwidow.

                a taki byl zwid kaczynskich. Koalicja tak - ale wg naszego widzimisie.



                • Gość: wojtek Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 13:32
                  > a PiS zapowiadal ze premierem bedzie Kaczynski. Rokita slowa dotrzymal, nie
                  > jako premier ale jako wice.

                  Jakiego slowa Rokita dotrzymal? Tego, ze bedzie premierem z Krakowa :)))
                  Na Marcinkiewicza sie PO zgodzilo - wiec nie ma o czym mowic - na Komorowskiego
                  sie PiS nie zgodzil i tez nie ma o czym dyskutowac. Jesli nie bylo zgody, to
                  skoro sie chce koalicji, to trzeba podac inne nazwisko. A pretensje o to ze my
                  sie na waszego kandydata zgodzilismy a wy na naszego nie, to gowniarzeria a nie
                  odpowiedzialna polityka.

                  > Watpie zeby Tusk proponowal siebie na marszalka
                  > sejmu skoro kandydowal na prezydenta.

                  No ja tez mysle, ze jak na przegranego polityka, to to jest za wysokie
                  stanowisko - lepiej byloby dla PO uzyc go zeby sobie nowego lidera na za 5 lat
                  wypromowac. No ale nie chcieli skorzystac.

                  > czyli tych na ktorych wszystkie pomyje sie wylewa

                  No rzeczywiscie - biedactwa. A po wladze do parlamentu to po co szli? Dla samych
                  pochwal?

                  > a jaka ma sile to ministersto w czasie pokoju? A wojen chyba nie zamierzamy
                  > wszczynac

                  > a taki byl zwid kaczynskich. Koalicja tak - ale wg naszego widzimisie.

                  No coz - sa silniejsi to forsuja swoje pomysly. Rzeczywiscie to ich wielka wina,
                  ze probuja. Ja nie winie PO ze probuje forsowac swoje pomysly - winie ich za
                  100% nieskutecznosc.
                  • garym Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku 27.10.05, 14:27
                    > Jakiego slowa Rokita dotrzymal? Tego, ze bedzie premierem z Krakowa :)))
                    ze bedzie w rzadzie. Kaczynski sie wycofal

                    > Na Marcinkiewicza sie PO zgodzilo - wiec nie ma o czym mowic - na
                    > Komorowskiego sie PiS nie zgodzil i tez nie ma o czym dyskutowac.
                    > Jesli nie bylo zgody, to
                    > skoro sie chce koalicji, to trzeba podac inne nazwisko.

                    PO sie zgodzilo na Marcinkiewicz pomimo tego ze tez im sie nie podobal, ale
                    szukali porozumienia i w koncu go zaakceptowali. PiS nie potrafi tego zobic w
                    stosunku do Komorowskiego wlasciwie bez powodu.
                    Skoro chce sie koalicji to nalezy szanowac kandydata drugiej strony
                    A moze to PiS ma sam sobie wybierac marszalka z PO - bo tak zreszta juz zrobili

                    > A pretensje o to ze my
                    > sie na waszego kandydata zgodzilismy a wy na naszego nie, to gowniarzeria a
                    nie odpowiedzialna polityka.
                    >

                    chyba tego wymaga kultura polityczna. Skoro my akceptujemy Wasz wybor, Wy
                    zaakceptujcie nasz


                    > No ja tez mysle, ze jak na przegranego polityka, to to jest za wysokie
                    > stanowisko - lepiej byloby dla PO uzyc go zeby sobie nowego lidera na za 5 lat
                    > wypromowac. No ale nie chcieli skorzystac.
                    >

                    hmm w 93 Kaczynscy przegrali sromotnie, wiec wg Twojego pogladu nie powinni sie
                    juz wogole w polityke bawic. I jeszcze w 95 Lech mial takie poparcie ze sam
                    zrezygnowal z kandydowania na prezydenta. Jak widac po 10 latahc mu sie udalo,
                    wiec nie przekreslaj kogos na kogo glosowalo prawie polowa Polakow.
                    • Gość: wojtek Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 15:25
                      > juz wogole w polityke bawic. I jeszcze w 95 Lech mial takie poparcie ze sam
                      > zrezygnowal z kandydowania na prezydenta. Jak widac po 10 latahc mu sie udalo,
                      > wiec nie przekreslaj kogos na kogo glosowalo prawie polowa Polakow.

                      Z wysokiego konia upadek bardziej boli, czy jak to przyslowie mowi.
                      To wlasnie moim zdaniem swiadczy o _politycznej_ fachowosci Kaczynskiego - nie
                      dal nikomu do reki tego jakze mocnego oreza, ze Kaczynski juz raz startowal i
                      przegral wybory. A tego ile osob glosowalo za Tuskiem a ile przeciw
                      Kaczynskiemu, to bez statystyk nie mozemy ustalic, ale zawsze mozemy probowac.

                      > Skoro my akceptujemy Wasz wybor, Wy zaakceptujcie nasz

                      A dlaczego????
                      Kazdy powinien akceptowac tylko i wylacznie to co mu pasuje.
                      Gdyby Marcinkiewicz nie pasowal PO to by sie na niego nie zgodzili. Komorowski
                      nie pasowal PiS i sie nie niego nie zgodzili.

                      Aha - w polityce nie jest najwazniejsza kultura polityczna - liczy sie przede
                      wszystkim skutecznosc polityczna.
                      • garym Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku 27.10.05, 22:38
                        Gość portalu: wojtek napisał(a):

                        > > juz wogole w polityke bawic. I jeszcze w 95 Lech mial takie poparcie ze s
                        > am
                        > > zrezygnowal z kandydowania na prezydenta. Jak widac po 10 latahc mu sie u
                        > dalo,
                        > > wiec nie przekreslaj kogos na kogo glosowalo prawie polowa Polakow.
                        >
                        > A tego ile osob glosowalo za Tuskiem a ile przeciw
                        > Kaczynskiemu, to bez statystyk nie mozemy ustalic, ale zawsze mozemy probowac.
                        To akurat latwo ustalic:
                        za Kaczynskim glosowalo 4 947 927 - wynik pierwszej tury
                        a przeciw 1 592 653
                        za Tuskiem natomiast 5 429 666
                        a przeciw 3 309 541
                        Jak widac Tusk przegral glownie dzieki ponad 2x wiekszemu elektoratowi
                        negatywnemu dla ktorcy byl czarnym liberalnym diablem

                        > > Skoro my akceptujemy Wasz wybor, Wy zaakceptujcie nasz
                        >
                        > A dlaczego????
                        > Kazdy powinien akceptowac tylko i wylacznie to co mu pasuje.
                        > Gdyby Marcinkiewicz nie pasowal PO to by sie na niego nie zgodzili. Komorowski
                        > nie pasowal PiS i sie nie niego nie zgodzili.
                        >
                        Dlatego, bo na tym polega kompromis. W przeciwnym przypadku nigdy nie mozna by
                        zbudowac zadnej koalicji gdyz kazdy wolalby wszystkie stolki obsadzic swoimi
                        ludzmi.

                        czytajac takie wypowiedzi, chyba rozumiem juz dlaczego nie moze powstac
                        koalicja...

                        > Aha - w polityce nie jest najwazniejsza kultura polityczna - liczy sie przede
                        > wszystkim skutecznosc polityczna.

                        ... tak, zdecydowanie rozumiem to coraz bardziej.

                        • Gość: wojtek Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 22:48
                          > To akurat latwo ustalic:
                          > za Kaczynskim glosowalo 4 947 927 - wynik pierwszej tury
                          > a przeciw 1 592 653
                          > za Tuskiem natomiast 5 429 666
                          > a przeciw 3 309 541
                          > Jak widac Tusk przegral glownie dzieki ponad 2x wiekszemu elektoratowi
                          > negatywnemu dla ktorcy byl czarnym liberalnym diablem

                          Hehe - a ciekawe ile z tych osob co glosowaly na Tuska w pierwszej turze to byli
                          ci co normalnie glosowaliby na Cimoszenke? Borowski w GW ocenia ze jakies 1,2
                          mln :))) Komu jak komu ale jemu mozna w tych sprawach chyba wierzyc :)))

                          > Dlatego, bo na tym polega kompromis. W przeciwnym przypadku nigdy nie mozna by
                          > zbudowac zadnej koalicji gdyz kazdy wolalby wszystkie stolki obsadzic swoimi
                          > ludzmi.

                          Myli sie Pan - mozna: wystarczyloby inne nazwisko na marszalka niz HGW lub
                          Komorowskiego.

                          Najpierw powinno sie wiedziec samemu czego sie chce. Dopiero z taka wiedza mozna
                          szukac kompromisow. Pan najchetniej by szukal kompromisow, a na samym koncu
                          zastanawial sie czego tak naprawde pan chcial. I chyba tak mniej wiecej w
                          ostatnich latach wygladala wladza u nas, no i efekty tego sa takie, ze 50%
                          spoleczenstwa stracilo wiare w panstwo calkowicie, a 30% wierzy ze jedynie
                          kompletna przebudowa struktur cos zmieni na lepsze.

                        • Gość: wojtek I jeszcze odejmijmy Tuskowi glosy od Religi :) IP: *.mat.univie.ac.at 29.10.05, 14:21
                          Chyba nawet najzagorzalsi fani PO nie moga odmowic K-brothers zdolnosci
                          negocjacyjnych?
              • Gość: kotbehemot Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 13:17
                > Och rzeczywiscie - Tusk na marszalka Sejmu,

                panie Wojtku! Proszę sie nad tym zastanowic, z zimną logiką jak zwykle!
                Dlaczego Donald Tusk, który jest szefem partii miałby zostawac marszałkiem sejmu? Przecież szef partii ma wobec niej swoje zobowiązania, nie może ich zaprzepaszczać dlatego, że "koalicjant" autorytarnie nakazuje mu to.
                Dlaczego Jarosław Kaczyński nie zostanie (wice)marszałkiem, przeciez moglby olać swoją partie i to zrobic!

                I druga sprawa- jesli to miałaby być ko-alicja, to nie może być tak, że PiS narzuca PO wszystko!
                • Gość: wojtek Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 13:38
                  > Dlaczego Donald Tusk, który jest szefem partii miałby zostawac marszałkiem sejm
                  > u?

                  Dlatego, ze jako przegrany polityk, nie ma szns kolejnym razem. Bo taka osobe
                  latwo sie pokonuje, a jest to przetestowane na calym swiecie. Dlatego PO powinno
                  wypromowac kogos takiego jak np Zdrojewski, bo 5 lat uplynie szybko.

                  Natomiast doskonale rozumiem Tuska - on sie nie chce pogodzic z odstawieniam na
                  boczny tor i wie, ze jako marszalek sejmu straci bezposrednia kontrole nad swoim
                  klubem. Co gorsza on teraz wie kto ten klub ulozyl i rozumie, ze ta osoba jest
                  pierwsza w kolejce do zastapienia Tuska. I tu jest problem z panem Tuskiem - on
                  ma gdzies Polske, mysli tylko o swojej karierze.

                  W zwiazku z tym widzi Pan, ze w tym swietle to wlasnie stanowisko Tuska jest
                  zaprzepaszczaniem szans.

                  A J. Kaczynski nic nie musi, bo oni wygrali, maja osoby ktore osiagnely sukces,
                  nie ma potrzeby ich zmieniac, tylko tzreba zostawic kogos z tylu, tak na wszelki
                  wypadek, gdyby cos sie po drodze nie udalo.

                  Nie moze Pan nie rozumiec, ze wygrani i przegrani musza miec rozne strategie na
                  osiagniecie sukcesu w przyszlosci?

                  (Ps: no i jak z moja zimna i wyrachowana logika?)
                  • Gość: kotbehemot Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 13:46
                    >
                    > (Ps: no i jak z moja zimna i wyrachowana logika?)

                    Panie Wojtku- pisałem o zimnej logice, a nie zimnej i wyrachowanej logice. To moim zdaniem duża różnica, proszę nie przekręcać moich słów. Zimna logika to cnota, szczególnie, że wśród broniących PiSu jest niesłychaną rzadkością.

                    > Dlatego, ze jako przegrany polityk, nie ma szns kolejnym razem.

                    Nie zgadzam się z Panem. Donald Tusk nie jest przegranym politykiem. On wygrał głosy tych wszystkich, którzy uważają, że Polska powinna się rozwijać. Donald Tusk przewodniczy jedynej partii w obecnym parlamencie (może jeszcze poza SLD), która jest _za_ rozwojem Polski, opowiada się za rozwojem wolnego rynku, decentralizacja władzy.
                    Donald Tusk otrzymał poparcie 45% obywateli i nie można tego nazywac porażką!

                    Jeszcze raz powtórze moje 2 pytania, na które Pan NIE odpowiedzial, moze tylko je przeformułuje:

                    - dlaczego Tusk ma zostawiać swoja partię i swoje obowiązki?

                    - czy PO od samego początku powinna się godzic z tym, ze PiS jako koalicjant, podajmuje za PO decyzje?
                    • Gość: wojtek Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 13:52
                      Odpowiedzialem, tylko Pan nie przyjmuje do wiadomosci tego faktu, ze Tusk jest
                      przegranym politykiem. A ze jest, to o tym swiadczy cala masa glosow tutaj ktore
                      twierdza, ze nie glosowaly na Tuska tylko przeciw Kaczynskiemu. Kiedy sie lewa
                      lewica pozbiera, to sie pan naocznie przekona, ze Tusk jest przegranym politykiem.

                      Natomiast ten tekst o tym, ze SLD jest za rozwojem kraju dyskwalifukuje Pana
                      jako osobe wladna decydowac o tym co jest logiczne a co nie.

                      > - dlaczego Tusk ma zostawiać swoja partię i swoje obowiązki?

                      Jeszcze raz: zeby dac szanse komus kto bedzie w stanie wygrac kolejne wybory.

                      > - czy PO od samego początku powinna się godzic z tym, ze PiS jako koalicjant,
                      > podajmuje za PO decyzje?

                      Tak - wszystko czego dobro kraju wymaga.
                      • seledynowa Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku 27.10.05, 13:59
                        podejmowanie ZA kogoś decyzji nie ma nic wspólnego z koalicją
                        • Gość: wojtek Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 14:05
                          To Pan Kotbehemot twierdzi ze pis podejmowalo decyzje za po, nie ja.
                          Ja twierdze tylko, ze jesli komus naparwde zalezy na kraju to wykorzystuje takie
                          pole manewru na jakie mu jego pozycja pozwala. Ale zabieranie zabawek z
                          piaskownicy i obrazanie sie na swiat w to nie wliczam. Tego typu zachowania
                          okreslam mianem gowniarzerii.
                          • seledynowa Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku 27.10.05, 14:15
                            PO nie zabrało zabawek ...
                            kiedy to w koncu ludzie zrozumieją???
                            Po zostało WYKOPANE z koalicji - i to tak sprytnie, żeby ludzie uwierzyli, że
                            sami uciekli
                            Tusk albo Rokita wczoraj w TV powiedział:
                            "Owszem, Marcinkiewicz DAWAŁ, ale w tym czasie PiS (Kaczyńscy)ZABIERAŁO"
                            To jest tak jak w małżenstwie, "Chce być z Tobą, ale pod warunkiem, że
                            zamieszka z nami moja mamusia, a Ty ze swoją przestaniesz utrzymywac kontakty"
                            • Gość: wojtek Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 14:20
                              "wykopane" - fajne slowo na okreslenie powrotu do podatku liniowego, wiekszosci
                              ministerstw w rzadzie, policji i sluzb spec., marszalka sejmu, marszalka senatu
                              spoza PiS, etc etc. To sie nazywa relatywizm :)))
                              Ale wierz w co chcesz i komu chcesz - mamy demokracje :)

                              > To jest tak jak w małżenstwie, "Chce być z Tobą, ale pod warunkiem, że
                              > zamieszka z nami moja mamusia, a Ty ze swoją przestaniesz utrzymywac kontakty"

                              No ale prosze swoje prywatne sprawy trzymac dla siebie!!!
                              • seledynowa Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku 27.10.05, 14:33

                      • garym Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku 27.10.05, 14:16
                        > > - czy PO od samego początku powinna się godzic z tym, ze PiS jako koalicj
                        > ant,
                        > > podajmuje za PO decyzje?
                        >
                        > Tak - wszystko czego dobro kraju wymaga

                        ciekawe spostrzeganie na tworzenie koalicji dwoch prawie ze rownorzednych
                        partnerow

                        jak rowniez ta:


                        >Nie moze Pan nie rozumiec, ze wygrani i przegrani musza miec rozne strategie na
                        >osiagniecie sukcesu w przyszlosci?

                        mi sie wydawalo ze wygrala wspolnie koalicja PiS - PO, bo zadna partia osobno
                        rzadzic nie moze - chyba ze poszuka sie innej koalicji

                        Niestety chyba podobnie z gory na koalicjanta patrzy kierownictwo PiS.
                        I dlatego watpie czy przy takim podejsciu jest szansa na rozsadna koalicje
                        • Gość: wojtek Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 14:22
                          Niestety ale cos takiego jak koalicja popis sie nie wytworzyla, wiec nie mozna
                          mowic ze wygrala wybory. Mozna chciec zeby taka koalicja wygrala wybory, ale to
                          juz inna bajka.

                          A o tym czy partnerzy sa rownorzedni nie swiadczy tylko liczba mandatow, ale tez
                          to co potrafia z ta liczba mandatow zrobic.
                          • garym Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku 27.10.05, 14:35
                            Ale nie mozna tez jednoznacznie powiedziec ze PiS wygral wybory, bo wybory w
                            krajach demokratycznych uwaza sie za wygrane gdy uzyska sie wiekszosc w
                            parlamencie. Owszem uzyskal najwieksza ilosc mandatow, ale to o niczym nie
                            swiadczy. gdyby wynik byl odwrotny to uklad w parlamecie praktycznie by sie nie
                            zmienil. PO nie mogloby nadal samodzielnie utworzyc koalicji, a PiS moglby
                            nadal nawiazywac wspolprace z LPR i SO.
                            • Gość: wojtek Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 14:42
                              > Ale nie mozna tez jednoznacznie powiedziec ze PiS wygral wybory

                              Ale czy ja napisalem powyzej, ze PiS wygralo wybory???
                              Do czego Pan sie odnosi??
                              • garym Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku 27.10.05, 14:52
                                niestety tak:

                                "A J. Kaczynski nic nie musi, bo oni wygrali, maja osoby ktore osiagnely sukces,
                                nie ma potrzeby ich zmieniac, tylko tzreba zostawic kogos z tylu, tak na wszelki
                                wypadek, gdyby cos sie po drodze nie udalo.

                                Nie moze Pan nie rozumiec, ze wygrani i przegrani musza miec rozne strategie na
                                osiagniecie sukcesu w przyszlosci?"

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=31050601&a=31077741
                                • Gość: wojtek Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 14:56
                                  Wygrali wybory prezydenckie, marszalka sejmu, senatu, bo o tym tam chyba
                                  dyskutowalismy, o osobach a nie o partiach?
                                  Ale czy ja naprawde gdzies napisalem, ze wygrali wybory parlamentarne?
                                  Napisalem, ze PO przegralo wybory parlamentarne i wszystkie inne do tej pory tez.
                      • Gość: kotbehemot Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 15:01
                        > Odpowiedzialem, tylko Pan nie przyjmuje do wiadomosci tego faktu, ze Tusk jest
                        > przegranym politykiem.

                        Pisze Pan to jak prawdę objawioną, czy jest Pan tego rzeczywiscie w 100% pewien? Ja na przykład jestem zupełnie odmiennego zdania. Z mojego punktu widzenia to wygląda tak, że ta walka z Kaczyńskim baardzo wiele Tuska nauczyła, i będzie on coraz doskonalszym, coraz bardziej poważnym politykiem.
                        Tak czy owak, to moje zdanie, mój punkt widzenia i moje rozważania- nie narzucam ich Panu. Proszę więc i mnie nie pouczać.

                        > A ze jest, to o tym swiadczy cala masa glosow tutaj ktor
                        > e
                        > twierdza, ze nie glosowaly na Tuska tylko przeciw Kaczynskiemu.

                        czy ma Pan na to jakiś dowód? Dane statystyczne na przykład? Ja osobiście głosowałem za Tuskiem, bo uważam go za swietnego kandydata na prezydenta.

                        > Kiedy sie lewa
                        > lewica pozbiera, to sie pan naocznie przekona, ze Tusk jest przegranym polityki
                        > em.

                        znów objawiony ton..

                        > Natomiast ten tekst o tym, ze SLD jest za rozwojem kraju dyskwalifukuje Pana
                        > jako osobe wladna decydowac o tym co jest logiczne a co nie.

                        Niestety, po latach wiary w Pana logiczne pojmowanie świata, musze z przykrością skonstatować, że poza logiką cechuje Pana 100% wiara we własne przemyślenia, a to jest cecha, która skreśla Pana jako dyskutanta.
                        SLD jest w tym rządzie drugą "odpowiedzialną" partią, niestety. Przekonaliśmy się o tym w statystykach poprzedniego parlamentu (kiedy okazalo sie, ze PO i SLD najczesciej głosują podobnie), przekonamy się o tym prawdopodobnie w najbliższej przyszłosci- zobaczymy, które partie będą przeciw idiotycznym pomysłom PiS i Samoobrony..
                        • Gość: wojtek Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 15:18
                          Rozumiem, ze lzy i zlosc zaciemniaja Panu obraz swiata, ale jak Pan poszuka to
                          zobaczy Pan, ze to Pan zaczal od pouczen na co to ja odpowiedzialem, a na co nie.
                          (A ja odpowiedzialem na panskie pytania - na wszystkie dwa :) - to tez latwo
                          sprawdzic.)

                          A jak sie zaczyna to tak sie potem ma. I moze na tym wlasnie przykladzie
                          przeanalizuje Pan sobie makro-sytuacje polityczna jaka mamy: zaczyna Pan od
                          pouczen, a potem sie obraza, ze ktos poucza Pana i koniec dyskusji.
                          No bo jak to: "mi pieknym za nadobne - to nie fair", co? :))

                          > Pisze Pan to jak prawdę objawioną, czy jest Pan tego rzeczywiscie w 100%
                          > pewien ?

                          Jakbym nie byl pewien to bym nie pisal. Pan tez moze sie przekonac sprawdzajac
                          kto jest teraz Prezydentem RP, kto tworzy rzad RP, kto jest marszalkiem Sejmu RP
                          - czego Panu jeszcze potrzeba? Polecam serwis www.pkw.gov.pl

                          > SLD jest w tym rządzie drugą "odpowiedzialną" partią, niestety. Przekonaliśmy
                          > się o tym w statystykach poprzedniego parlamentu (kiedy okazalo sie, ze PO i
                          > SLD najczesciej głosują podobnie),

                          No i znowu sie Pan myli - Pana problemem jest to, ze z blednych zalozen wyciaga
                          Pan bledne wnioski: to ze dwie partie glosuja zgodnie nie znaczy wcale ze sa
                          najbardziej odpowiedzialne. A oto dowod: odpowiedzialnej partii zalezaloby
                          przede wszystkim na kraju a nie na ambicjach szefow. W zwiazku z tym weszlaby do
                          rzadu, zeby nie dopuscic do powstania rzadu PiS - SO - LPR czy co tam jeszcze.
                          PO jednak zalezalo bardziej na tym, zeby "nie upokarzac PO" (slowa Rokity). No i
                          mamy nieodpowiedzialna partie. Wiec skoro SLD glosuje tak samo jak partia
                          nieodpowiedzialna to nie moze byc odpowiedzialna. QED

                          I niech sie Pan bardziej skupia nad meritum a nie tonem wypowiedzi, ktorego Pan
                          jako zywo nie ma sznas uslyszec.
                          • Gość: kotbehemot Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 15:34
                            chyba poproszę Pana o odrobine bardziej humanistyczne i "ogólne" spojrzenie na politykę, bo trzeba odróżnić słowa "skuteczność" i "odpowiedzialność". Skuteczność PiSu jest na pewno o wiele wyższa niż PO (co jednak moim zdaniem zmieni sie w momencie, kiedy trzeba zacząć rządzić)- zdobywają oni kolejne stanowiska w państwie. Pytanie tylko, czy to oznacza odpowiedzialność?

                            Odpowiedzialność jest bardziej subiektywna i wynika w prosty sposób z tego, jak partie głosują w parlamencie. Na pewno można powiedzieć, że nieodpowiedzialny jest koniunkturalizm (któremu uległy wszystkie partie, poza PO). Moim osobistym zdaniem odpowiedzialność cechuje wszystkie partie prozachodnie, proeuropejskie- a wiec w tej chwili jedynie PO i SLD:( Choć oczywiscie ktos moze uwazac, ze odpowiedzialnosc cechuje partie, ktore chcą rozdawać pieniadze, rozliczać Niemców za II wojnę swiatową albo kłamać w kampanii wyborczej.

                            > przede wszystkim na kraju a nie na ambicjach szefow. W zwiazku z tym weszlaby d
                            > o
                            > rzadu, zeby nie dopuscic do powstania rzadu PiS - SO - LPR czy co tam jeszcze.

                            Jeśli miałbym do wyboru

                            1) wejśc do rządu i nie mieć na nic wpływu, bo mój koalicjant będzie kolaborował z partiami populistycznymi dla osiągnięcia własnych celów.

                            2) nie wejść do rządu i nie mieć na nic wpływu

                            to zdecydowanie wybrałbym 2. Po co mydlic oczy Polakom? Od wczoraj widać, kto tu naprawde rządzi.


                            PS złość mnie nie zaślepia, staram sie jak najbardziej na zimno analizować sytuację. Ale smuci mnie to, ze osoby, które w niepolitycznych dyskusjach rozmawiają na argumenty, w sprawie obrony PiS kierują się jedynie emocjami.
                            • Gość: wojtek Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 15:49
                              > PS złość mnie nie zaślepia, staram sie jak najbardziej na zimno analizować
                              > sytuację. Ale smuci mnie to, ze osoby, które w niepolitycznych dyskusjach
                              > rozmawiają na argumenty, w sprawie obrony PiS kierują się jedynie emocjami.

                              No ale to juz na pewno nie do mnie tekst - bo emocji u mnie tyle co kot naplakal
                              ... (nie zebym probowal kogokolwiek obrazic - dopiero jak napisalem to sie
                              zastanowilem - zreszta Pan tez pewnie az tak duzo nie plakal, co?)

                              Natomiast jak na razie, poza zarzutami o zly ton, to nie bardzo widze zeby Pan
                              mi wytknal jakis blad logiczny? Bo aksjomatu o PO jako partii odpowiedzialnej
                              nie przyjmuje do wiadomosci i juz napisalem dlaczego. A cala ta humanistyczna
                              bajka o partiach prozachodnich i proeuropejskich - to dopoki sie ona odbywa na
                              poziomie literacko pieknego slownictwa, ktore nie zawiera zadnych prawdziwych
                              argumentow, to nie do mnie.

                              Co do skutecznosci i odpowiedzialnosci - oczywiscie ze sa to rozne slowa i maja
                              zdecydowanie rozne znaczenie. Ale dlaczego przypisuje mi Pan ich utozsamianie -
                              za duzo sie juz dzis napisalem i nie widze nigdzie gdzie bym cos takiego
                              napisal. Znowu: napisalem ze PO jest nieodpowiedzialna i nieskuteczna - ale nie
                              na pewno twierdzilem ze to jest to samo.
                              • Gość: kotbehemot Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 19:23
                                > mi wytknal jakis blad logiczny? Bo aksjomatu o PO jako partii odpowiedzialnej
                                > nie przyjmuje do wiadomosci i juz napisalem dlaczego. A cala ta humanistyczna
                                > bajka o partiach prozachodnich i proeuropejskich - to dopoki sie ona odbywa na
                                > poziomie literacko pieknego slownictwa, ktore nie zawiera zadnych prawdziwych
                                > argumentow, to nie do mnie.

                                jedyną miarą jakości partii jest dla mnie to, jak głosuje. A PO, w przeciwienstwie do PiS, w poprzedniej kadencji glosowalo tak, jak ja myślałem.
                                I na tym jak widzę polega główne niezrozumienie między nami.

                                Pozdrawiam kończąc rozmowe optymistycznie :cheers: :)
                                • Gość: wojtek Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 22:10
                                  > jedyną miarą jakości partii jest dla mnie to, jak głosuje. A PO [...] w
                                  > poprzedniej kadencji glosowalo tak, jak ja myślałem.
                                  > I na tym jak widzę polega główne niezrozumienie między nami.

                                  I z tym sie zgadzam w 100%: nie uwazam, ze partia ktora glosuje zgodnie z tym co
                                  Pan mysli, jest partia odpowiedzialna.
                                  :))
            • preslaw Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku 27.10.05, 12:56
              Jeszcze raz sobie przeczytałemem twoja poprzednią wypunktowaną wypowiedź i
              przyznać muszę, że bardzo dobrze to zostało uporządkowane. Takie są fakty.
              Kaczyńskim i ich projesktom politycznym nigdy nie wierzyłem. Zaczyna teraz
              wychodzić na wierzch prawda o której mówił Wałęsa, że to ludzie z którymi nie
              można zawierać porozumień, nie ma z nimi dialogu, oni są stworzeni do walki.
              Wychodzi też na to, że był już dawno zawart pakt z Samoobroną via Rysiu
              Czarnecki.

              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2987984.html
              Tylko dlaczego Donald o tym wcześniej nie mówił skoro posiadał tę wiedzę?

              • seledynowa mówił o tym 27.10.05, 13:03
                na ostatniej debacie TV, ale kaczyński odwracał kota ogonem czyli powoływał się
                na poparcie Urbana - to była szopka, bo gdy Tusk zażądał zdecydowanego wyparcia
                się układów piSu z Samoobroną to Kaczyński ... nie przyznał się do paktowania i
                układów
                Kaczyński to doświadczony polityk (cokolwioek to słowo miałoby znaczyć) i wie,
                że w gorączce wyborów nie ważne sa argumenty i deklaracja - wazne sa EMOCJE
                TŁUMU ..potem zwycięzcy i tak nikt nie rozlicza z deklaracji :-(
                • preslaw Re: Ręce opadają 27.10.05, 13:24
                  Szkoda, że tego nie nagłośnili, ale sam już nie wiem, czy byłoby to dla Tuska i
                  PO korzystne. Może Kaczyński znowu odwracałby kota ogonem, wymigiwał się i
                  zmieniał temat a na końcu zwolennik Pinocheta twierdziłby, że to PO jest stroną
                  używają kłamstw i atakującą.
                  Jak sobie przypomnę, jak to Dorn oburzał się gdy SLD popierał w poprzednim
                  Sejmie kandydaturę Leppera na wicemarszłaka, to aż nie chce mi się wierzyć, że
                  PiS wykręcił ten sam numer telefonu, bez żenady, bez wstydu, bez jakiegokolwiek
                  skrępowania. Jakim teraz sposobem chcą domagać się rozliczenia wszytskich
                  popłaniających przestępstwa? Jakim sposobem chcą wprowadzić reformy w wymiarze
                  sprawiedliwości? Ech... naiwny jestem, bo to chyba niezbyt ich interesuje.
                  Ostatnio Pacewicz odczytywał w TVN 24 list, jaki wysmarzył do redakcji GW
                  niejaki poseł Wasserman w sprawie opublikowania przez GW tekstu na temat
                  historii z wanną. Wasserman przedstawiał się w tym liście jako umęczony
                  bojownik w wolność atakowany przez media i przywrównywał swoją osobę, choć nie
                  wprost, do księdza Popiełuszki. Najgorsze, że w PiS takie myślenie nie jest
                  wyjątkiem. Ręce opadają.
                  • seledynowa PO wobec takiego stylu było bez szans :-( 27.10.05, 13:50
                    to sa igrzyska - niestety
                    PO lansowało styl kultury politycznej - to błąd, ale tez brak alternatywy, bo
                    jako powazni urzednicy panstwowi, towar eksportowy do Europy i dalej, nie mieli
                    wyjścia - kultura ich obowiązywała;
                    gdyby znizyli sie do szamba pisowskiego to zostaliby odrzuceni przez własny
                    elektorat :-( a obcy i tak widziałby w nich farbowane lisy
                    PiS wylansował się na narodowych wybawicieli, więc im pasuje rozwiany włos,
                    chamskie odzywki i nieprzebieranie w środkach bo oni to przeciez dla "Ojczyzny
                    w potrzebie" - pojechali na sarmackich korzeniach, a to się poodba większości
                    Polakom (bo to takie nasze , silne, chłopy, co to Niemca na kolana powalą a i
                    Ruskowi nawpieprzają)
                    w Polsce ludzi akceptujących styl elegancki jest ...za mało (będzie tego trochę
                    ponad 8 mln)
                    PiS wygrał na prostym sposobie - utożsamił się z większością narodu (w
                    zachowaniu, poglądach i wyglądzie) - a większośc narodu to niestety ale jest
                    taka jak nas w dowcipiach widza Amerykanie, Niemcy i reszta cywilizowane
                    świata - głupi, naiwni, chełpliwi, zapalczywi, prostaccy i niewychowani :-(
              • kot.sylwester Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku 27.10.05, 13:16
                preslaw napisał:
                > Tylko dlaczego Donald o tym wcześniej nie mówił skoro posiadał tę wiedzę?

                Pewnie z powodu nieudolności sztabowców.
              • Gość: kotbehemot Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 13:19
                na jego miejscu też bym chyba tego faktu nie ujawnił, bo przeciez zwolenników PSL, LPR, So i PiS jest w Polsce od groma:(
      • seledynowa kolejny dowód 27.10.05, 13:13
        Lepper: Marzę o tym, żeby rządzić Polską
        Samoobrona chce współrządzić z PiS. Andrzej Lepper powiedział, że jeśli nie
        dojdzie do koalicji PiS-PO, jego ugrupowanie jest gotowe "wziąć
        współodpowiedzialność za kraj, ale na zasadach współrządzenia". "Marzę o tym,
        żeby rządzić Polską" - dodał.
        Lider Samoobrony przyznał, że nie było żadnych rozmów z PiS na ten temat, ale
        podkreślił, że jego partię interesuje "gospodarka, sfera socjalna i rolnictwo".

        Dodał, że Samoobrona "ma ludzi, którzy są w stanie wziąć odpowiedzialność za
        pewne resorty".REKLAMA Czytaj dalej


        Lepper ocenił, że program PiS i Samoobrony jest w 70 proc. zbieżny. Podkreślił,
        że jeśli Samoobrona miałaby poprzeć rząd mniejszościowy, to "musi być zgoda
        programowa".

        Według Leppera, nie ma żadnej szansy, "by połączyć liberałów i socjalistów".
        Przypomniał, że już po wyborach parlamentarnych mówił, że alternatywą dla
        koalicji PiS-PO jest koalicja Prawa i Sprawiedliwości z Samoobroną, LPR i PSL.

        "Ja marzę o tym, żeby rządzić Polską" - podkreślił Lepper.
        .......


        Czy ktos wierzy, że nie było rozmów, obietnic? A kiedy to panowie znaleźli tyle
        wspólnoty programowej? Przeciez w kampanii wyborczej takich informacji nie
        wykorzystywano :-)
        • preslaw Re: kolejny dowód 27.10.05, 13:27
          Życzyć sobie chyba tylko trzeba by Lepper częściej i głośniej mówił o
          wspólnocie progarmowej z PiS. Niech im to ciąży coraz bardziej. Ciekawe co z
          takim prezentem, śmierdzącym nieco zrobią. A co na to wszystko prof. Jadwiga
          Staniszkis?
          • map4 Re: kolejny dowód 27.10.05, 14:12
            W tej koalicji "marzeń" zapomnieliście o LPR. Mając takich, a nie innych posłów
            koalicja PiSu i Samoobrony nie ma wygodnej większości, co czyni ją podatną na
            szantaż z własnych szeregów, czyli na koniunkturalne łupienie konfitur. Dopiero
            LPR może strategicznie rzecz ujmując zapewnić tej koalicji stabilność
            wystarczającego marginesu bezpieczeństwa, tak, aby rząd mógł spokojnie i bez
            drżenia kolan oczekiwać każdego kolejnego głosowania w sejmie.

            Nie wydaje mi się, żeby od strony ideologicznej zarówno PiS jak i Samoobrona
            miały problem z LPR. Tak naprawdę nie sądzę jednak, żeby PiS chciał stoczyć się
            w prawo - w przyszłym roku mamy wybory samorządowe, a dopiero tam leżą tysiące
            konfitur w oczekiwaniu na członków zwycięskiej partii. Wystarczy jedynie
            pomyśleć o funduszach europejskich, przyznawanych przecież głównie samorządom, a
            nie rządowi centralnemu ...

            Tak więc - moim zdaniem - w interesie własnych wygłodniałych członków koalicja z
            PO jest podstawowym, choć taktycznym jedynie celem PiSu. Przynajmniej do
            przyszłego roku. Wyborcom trzeba pokazać się jako stabilna i stonowana siła z
            centrum, która po dojściu do władzy nie spieprzyła wszystkiego już na samym
            początku. Hasło PiS na dziś:
            "gospodarczo - kontynuacja, moralnie - odnowa". Inna sprawa, że po numerach
            jakie wycinało ostatnio SLD "odnowa moralna" to nie jest dziś specjalnie
            skomplikowane wyzwanie...

            Po przyszłorocznych wyborach będzie już można bez problemu stworzyć rząd
            narodowych socjalistów - z LPR i Samoobroną. LPR i Samoobrona potrzebne są na
            razie PiSowi jako straszak z prawej strony. Obecne zaś konszachty to nic więcej,
            jak wywarcie presji na PO. To nic więcej, jak przepychanki o pozycje startowe
            przed wyborczą kampanią samorządową.

            Stworzenie narodowosocjalistycznej koalicji już teraz uważać będę za
            strategiczny błąd pierzastych. To będzie falstart, który zniweczy ich
            przyszłoroczny skok na kasę. Rządów kanclerza IV Rzeczypospolitej oczekiwać
            możemy dopiero od przyszłego roku. Dopiero po przejęciu kontroli nad cycem
            dotacji z EU budowa IV RP będzie mogła ruszyć z kopyta. Pomyślcie na spokojnie -
            jeśli pierzaści zagarną również samorząd, my - jako naród - będziemy im mogli
            przez trzy pełne lata skoczyć.

            To trzy lata totalnej wolności. Wystarczy, żeby zmienić konstytucję, od wyborów
            odsunąć "niegodnych" (oczywiście niegodnych według PiS'u) i żeby kraik ten
            ustawić tak, jak bracia sobie tego życzą.
            Niedawne wybory okazać się mogą przedostatnimi demokratycznymi wyborami w naszej
            historii. Wybory samorządowe mogą być już jedynie ostanim gwoździem do trumny
            młodej a jednocześnie według Polaków najwyraźniej przestarzałej demokracji.

            To wszystko już było:
            "Jeden naród, jeden kraj, dwóch bliźniaków" - ale widocznie albo sami tego
            chcemy, albo mieliśmy tak beznadziejnie słabych nauczycieli historii.
        • kot.sylwester Re: kolejny dowód 27.10.05, 13:32
          Ależ przecież te rozmowy były i nawet specjalnie nikt się z nimi nie krył. Cały witz polega na tym, że nie mając pomysłu na dalsze działania Tusk z zaanagażowanie godnym prawdy objawionej oznajmia Polakom o tym, że takie rozmowy się toczyły.
          Jeszcze raz podkreślam, tak jak uczyniłem to wcześniej, wystarczyło poczytać sobie artykuły w ND, posłuchać RM czy też zerknąć do TV Trwam (wszystko dostępne jest przecież w sieci) aby pozbyć się złudzeń co do dalszych losów koalicji POPiS.
      • toka95 Re: koalicja to lep wyborczy i fikcja od początku 27.10.05, 14:35
        seledynowa napisała:

        > PiS nie był nigdy zainteresowany tworzeniem koalicji z PO.
        >
        > 1) Po wyborach parlamentarnych Jarosław usuwa się w cień, żeby nie drażnić
        > wyborców nadmiarem Kaczyńskich we władzach, a aktyw PiSu pieczołowicie
        > realizuje program "wygrać wybory prezydenckie za wszelka cenę" (układy z
        > Lepperem, LPR, Rydzykiem, brudna kampania oszczerstw i kpin, budowanie leku
        > społecznego na dźwięk słowa "liberał" ,

        brudna kampania oszczerstw - czy HGW i Protasiewicz już przeprosili za swoje
        wypowiedzi, bo jakoś nie zauważyłem.

        > 3) PiS sztucznie pieniaczy się z powodu Komorowskiego, a to tylko rozdmuchany
        > do granic absurdu pretekst,

        PO przy kandydaturze Komorowskiego była gotowa na wszelkie ustępstwa.

        > 4) Wskute złamania wszelkich ustaleń PO wycofuje się, a PiS rozgłasza światu
        > jaka to PO jest obraźliwa, niedojrzała itp. i że wsumie to żadna strata dla
        > Sejmu i rządu bo oni i tak już mają ministrów (okazało się, że cały skład rządu
        >

        Ajakie to "wszelkie ustalenia" złamało PiS??

        > 6) teraz ciekawe jaki manewr wykona PiS żeby wsadzić Jarosława do rządu -
        > oczywiście tez w roli wybawcy porzadku

        Wystarczy, że rząd mniejszościowy Marcinkiewicza upadnie, trzeba będzie
        spróbować z innym kandydatem na premiera - tylko kto będzie temu winny?

        Nie jestem zwolennikiem PiS-u, ale nie mogę patrzeć na te stosy alogiczności.
    • Gość: fifa nie rozumiem IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 27.10.05, 13:30
      Po chciała tworzyć koalicje z PIS. Tymczasem z wypowiedzi wyborców
      PO ,kaczynski jawi sie jako ktos ,z kim piwa nawetnie powinno sie wypić, bo
      były to dla przecietnego platformersa dyshonor. Dlaczego przez cały okres
      przedi kampanijny okłamywaliscie, że chcecie koalicji skoro dla koalicjanta juz
      wtedy nie mieliści chiciażby minimum szacunku. Obłudnicy.

      I jeszcze małe pytanko. Skąd sie w PO wziął Pan Niesiołowski - osoba z b.ZCHN
      pokroju Pana Czarnieckiego, z liberalizmem majaca tyle wspólnego co Marks,
      powszechnie znana z kłótliwości, do niedawna powszechnie wyśmiewana i nazywana
      oszołomem przez rodowiska platformersó, wcześniej UW i itp.??
      • Gość: kotbehemot Re: nie rozumiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 13:36
        To nie tak. Ja osobiscie nie mam najwyższej opinii o braciach Kaczyńskich, ale nie ma to nic wspólnego z tym, jaką koalicje bym widział w rządzie.

        Ja, jako wyborca, chciałem, aby po wyborach w sejmie znalazła się większosciowa koalicja PO-PiS, ktora bedzie rządzic. Wierzylem w to, ze partie te będą ze sobą rozmawiać, a gdy dojdą do konsensusu w danej sprawie- głosowac. Oczywiscie kompromis (np w sprawie podatków) byłby uzależniony od tego, kto wygrał minimalnie wybory. czyli np- podatki - jesli PO by wygrała- liniowy, ale wyższy troche niz 15, ze strefą wolną od podatku. jesli PiS- progowy,ale nizszy niz PiS zakładal- to przykład.
        Jako wyborca miałem nadzieje, ze koalicja ta będzie w zdecydowany sposób potępiać działania populistów z Samoobrony i nie bedzie się uciekać do szantazowania koalicyjnego partnera Lepperem albo Giertychem.

        Tymaczasem- bracia Kaczyńscy rzucili się lapczywie na władze i nic innego nie jest im potrzebne. Olali jakąkolwiek koalicje i przy pierwszej możliwej okazji sprzymieżyli się z PRZESTĘPCĄ z Samoobrony. Tym samym, wszelkie przedwyborcze obietnice koalicji zostały złamane przez PiS:(
        • toka95 Re: nie rozumiem 27.10.05, 18:08
          > Tymaczasem- bracia Kaczyńscy rzucili się lapczywie na władze i nic innego nie j
          > est im potrzebne.

          Właśnie przed chwilą Komorowski w TVP1 wyjaśnił, że PO i PiS uwówiły się przed
          wyborami, że ta partia, która przegra w rządzie i sejmie dostanie więcej - a
          teraz PiS chce rozdzielać po równo, więc jest to nieuczciwe ze strony PiS.

          Co prawda oficjalnie PO głosiło koncepcję "zwycięzca bierze wszystko", ale pan
          Komorowski wie lepiej.

          Coś mi to dziwnie przypomina tłumaczenia p. Protasiewicza w sprawie dziadków
          Tuska - "ja nie skłamałem, bo nie wiedzieliśmy jak było" = jeśli mówi się
          cokolwiek, chociaż nie wie się jak było, to się nie kłamie, jestem ciekaw, czy
          obowiązywałoby to także, gdyby mówiącym był ktoś z PiS-u.
      • seledynowa Re: nie rozumiem 27.10.05, 13:56
        Niesiołowski i Jurek to kiedys kolesie z ZCHNu - lata mijaja a ludzie się
        zmieniają - i mają do tego prawo;
        PiS nie odkrył swojej twarzy - dopiero teraz
        wszyscy - nie tylko PO, wierzyliśmy, że koalicja to pikuś - przeciez obie
        partie sa "prawicowe" i wywodza się z dawnej opozycji PRLu;
        Mimo, że jestem za PO, to uważałam PiS za ugrupowanie naprawde walczące o
        poprawę prawa i sprawiedliwość (chachacha - to jest smutny smiech; a to że się
        dogadaja DLA DOBRA POLSKI było wręcz oczywiste,
        ale jesli jedna ze stron zaczyna przedkładać interes osobisty(żadza władzy)nad
        ogólny (państwowy, to do głosu dochodza bardzo silne instynkty i popedy -
        programy, plany, obietnice zamieniają się w proch a liczy się jedyni ...TKM
        (Teraz Ku.wa My!)
        i koniec z dialogiem
      • Gość: ktostam Re: nie rozumiem IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 27.10.05, 17:55
        > I jeszcze małe pytanko. Skąd sie w PO wziął Pan Niesiołowski - osoba z b.ZCHN
        > pokroju Pana Czarnieckiego, z liberalizmem majaca tyle wspólnego co Marks,

        Bo PO jest partia konserwatywno-liberalna a nie liberalna. Niesiolowski ma
        prorynkowe podejscie do gospodarki wiec calkiem dobrze pasuje do PO.
        • Gość: pisiak Re: nie rozumiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 18:03
          a gó.. prawda, Niesiołek zrobił się facie w porzo
    • kklement Wielce szanowny Panie Wojtku 27.10.05, 18:08
      Przeczytałem zażartą batalię, którą prowadził Pan samotnie przeciwko kilku
      osobom jednocześnie. Prosze przyjąć moje gratulacje, bo nieźle Pan sobie
      poradził.

      Tylko że ta zimna, żelazna logika, którą się Pan posłużył, w pewnym momencie
      zaczęła działać na niekorzyść bronionych przez Pana tez. W pewnym momencie
      Pański wywód zaczął przypominać mniej więcej taką wypowiedź:

      "Dąsanie się i naiwne sprowadzanie mojego żądania oddania mi pańskiego portwela
      do mało praktycznych rozważań etycznych są zdecydowanie nie na miejscu, gdyż
      żelazna logika zmusza nas oboje do uznania, że posiadając przewagę w postaci
      odbezpieczonego rewolweru w mojej prawej dłoni mam prawo prosić, a nawet żądać,
      czegokolwiek, jakkolwiek pan może zawsze udzielić odpowiedzi odmownej, ze
      wszystkimi tego przykrymi dla pana konsekwencjami".

      :}

      I tak też właśnie ja postrzegam PiS w owym sporze. Pewnie zresztą nie tylko ja,
      co sprawiło, że wcześniej czy później Pan i Pańscy dyskutanci przestawaliście
      się rozumieć.

      I nie jest moim zdaniem naiwnością wynikającą z idealizmu przekonanie, że
      uprawianie polityki w sposób absolutnie cyniczny, w oderwaniu od jakichkolwiek
      ideałów na rzecz skuteczności - w końcu mści się na hołdujących takiemu stylowi
      politykach. Wystarczy popatrzeć, gdzie teraz jest i co robi pan Leszek Miller,
      ideologiczny wróg, ale mentalny i charakterologiczny pobratymiec panów
      Kaczyńskich.
      • Gość: wojtek Re: Wielce szanowny Panie Wojtku IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 18:25
        :)) I w dodatku jeszcze pracuje :))

        Pozwole sobie sie nie zgodzic: to co Pan przytoczyl wcale nie swiadczy o tym, ze
        cokolwiek co mowilem swiadczy na niekorzyc moich tez: to co Pan przytacza
        swiadczy jedynie na niekorzyc PiS. A to jest wielka roznica :))))) Przynajmniej
        z mojego punktu widzenia.

        Ale dlaczego Pan sadzi, ze ja powinienem oskarzac PiS? Ani na nich nie
        glosowalem, ani na ich szefow - w zwiazku z tym gdybym mial do nich pretensje o
        to co robia to czym bym sie roznil od tych co placza ogladajac teraz tvp?
      • Gość: wojtek A zebym nie wyszedl za slodko na zdjeciu ... IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 18:27
        To gdzie jest ta umowa koalicyjna, ktora nalezalo przestrzegac?
        • kklement Re: A zebym nie wyszedl za slodko na zdjeciu ... 27.10.05, 18:38
          Umowa koalicyjna nie jest aktem konstytucyjnym, ani - jak sądzę - nie stanowi
          umowy w świetle prawa. Umowa taka oparta jest o gentleman agreement.

          I jeśli gentlemani rządzący jedną i druga partią publicznie, w mediach,
          określają te same warunki tej umowy, to ja jako wyborca mam prawo oczekiwać, że
          będą tych warunków dotrzymywać.
          • Gość: wojtek Re: A zebym nie wyszedl za slodko na zdjeciu ... IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 18:46
            > I jeśli gentlemani rządzący jedną i druga partią publicznie, w mediach,
            > określają te same warunki tej umowy

            Okreslanie warunkow, w sytuacji gdy w tym samym czasie jedna ze stron publicznie
            prosi o jakiekolwiek potwierdzenie tego, ze umowa obowiazuje - nic nie znaczy za
            wyjatkiem tego, ze nie ma zadnej umowy (jeszcze).
            • Gość: kowalenko Re: A zebym nie wyszedl za slodko na zdjeciu ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 18:51
              Chłopcy ! do domu! Kakaoko, paciorek, pisiorek i spać. Dośc waszych wywodów i
              mądrości.
      • Gość: wojtek A tak na marginesie IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 21:48
        Z czego to byl cytat?
        Jesli jest on otoczony jakas wieksza caloscia, chetnie bym ja przeczytal :))
        Spodobal mi sie ten typ humoru, malo juz dzis osob rozumie, ze to jest smieszne.
        • kklement Re: A tak na marginesie 27.10.05, 22:31
          To moja improwizacja. Choć muszę uczciwie przyznać, że ostatnio nadrabiam
          zaległości w książkach Pratchetta, co z pewnością miało swój wpływ.
          • Gość: wojtek Re: A tak na marginesie IP: *.mat.univie.ac.at 27.10.05, 22:33
            Swiat dysku!! No pewnie!!! Ze tez nie przyszlo mi to do glowy - to przez ten
            rewolwer :))
            Ale i Pan powinien cos od siebie napisac wiekszego - z takim talentem...
    • Gość: wr Re: Tusk u Moniki Olejnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 23:38
      Po twojej łzawej (praswie się wzruszyłem)wypowiedzi widać jaki elektorat zwabił
      populista z kaszub.
      Dzisiaj u Moniki Olejnik gościł Ziobro i Wasserman i bańka mydlana czaru Tuska
      prysła.
      • Gość: tom Re: Tusk u Moniki Olejnik IP: *.kom / *.kom-net.pl 28.10.05, 00:06
        ja też się prawie rozpłakałem ze śmiechu czytając twój post. Tusk populista z
        kaszub a Lepper najbardziej prawy liberał z pomorza. Widać że brak 5 Klewki
        jest coraz bardziej pospolity.
    • Gość: Pop-man Re: Tusk co z płk. Miodowiczem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 15:51
      ... i jego prowokacją ? Co dzieje się z płk. Brochwiczem (PO) ? Jak się ma
      oszustka Jarucka? Czas najwyższy panie Donaldzie wyciągnąć konsekwencje wobec
      pułkowników i wyrzucić z PO.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka