Dodaj do ulubionych

kawa kawa kawa :)

02.10.02, 14:35
Jak duzo pijecie kawy?
ja ostatnio litrami, jedyne co mnie podtrzymuje przy normalnym f-cjonowaniu
a najbardziej czarna z duzą ilościa cukru... mniam i jakie to szczęscie ze
jest!
Obserwuj wątek
    • Gość: duzY Ja z tego etapu IP: *.dtvk.tpnet.pl 02.10.02, 15:39
      przeszedłem na herbata herbata herbata ... dobre bywają :-)
      • Gość: cyfer herbata - paskudztwo :P IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.02, 15:43
        kawy srednia dzienna: kubek co trzy godziny. wylacznie rozpuszczalna z mlekiem i cukrem.
        • Gość: duzY Też tak cyferku myslałem. IP: *.dtvk.tpnet.pl 02.10.02, 15:45
          Aż wypiłem prawdziwą, dobrą i dobrze zaparzoną. Okazało się, że ma byc mocna i
          gorzka. Taka ma smak.
          A kawa wyłacznie z ekspresu (lub zaparzacza) gorzka i z mleczkiem.
          • Gość: cyfer nie jestem herbacianym abstynentem... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.02, 17:52
            ...i herbatke pijam, ale zazwyczaj "pod kanapki" lub leczniczo z miodkiem :) szczerze mowiac kilka razy w zyciu mialem okazje posmakowac tych szlachetniejszych odmian, jednak dalej trwam przy swoim i przyznaje punkt kawusi. w trakcie degustacji herbatka jakos wchodzila we mnie bez wiekszych emocji i doznan smakowych...
    • gadam Re: kawa kawa kawa :) 02.10.02, 16:05
      Ja generalnie wolę browarka:))
      • szarykot Re: kawa kawa kawa :) 02.10.02, 17:02
        choczu ne choczu, znaju ne znaju
        zimno, nalyj meni czaju
        buło ne buło, jak necikawo
        znajesz, nalyj sobi kawy
        i pospiszy...

        a tak mi się skojarzyło ;)
    • Gość: pi Re: kawa kawa kawa :) IP: 62.244.132.* 02.10.02, 17:18
      poczęstowanio mnie niedawno (a nie wypadało odmówić) kawą-siekierą zaparzoną "po turecku", czyli z dużą ilością fusów, ja zaprawiłem to dużą ilością cukru. Było mi potem słabo cały dzień.

      Po takim przeżyciu kawie mówię stanowcze: NIE !

    • Gość: Jazzek Moja nie cierpieć kawa.... IP: *.it.volvo.se / 153.112.43.* 02.10.02, 17:57
      Ale bardzo współczuję kolegom, a jeszcze bardziej koleżankom, którzy bez kawusi
      ni rusz...
      Za to jestem uzalezniony od owoców, jak przez jeden dzień nie zjem żadnego, to
      mi sie ręce trzesą =:|
      • Gość: cyfer Re: Moja nie cierpieć kawa.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.02, 18:00
        Gość portalu: Jazzek napisał(a):

        > Za to jestem uzalezniony od owoców, jak przez jeden dzień nie zjem żadnego, to mi sie ręce trzesą =:|

        coz... nikt nie jest doskonaly :))))))))
    • mastat Re: kawa kawa kawa :) 02.10.02, 19:33
      Rano jedna obowiązkowo, potem siorbatka:), w pracy siorbatka (kawa rzadko) po
      pracy ew. kolejna kawa:)
      • Gość: Maybach Re: kawa kawa kawa :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.02, 21:10
        Zawsze bez cukru i śmietanki
        Na śniadanie - raz
        na II śniadanie - dwa
        a potem jeszcze 3-4 i tak do wieczora. Czasem przegryzę dobrą czekoladką :)
        Jestem kawomanem nieuleczalnym. Zacząłem, gdy byłem w 5 klasie szkoły
        podstawowej i do dziś tak jest :))))
        bez kawy nie mogę żyć - bez zapachu i cudownego smaku
    • Gość: mjot Kawa... napój bogów! IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.02, 22:24
      Hmmm...
      Kawa powinna być gorąca, mocna i słodka. Jak pierwsza miłość!
      Oczywiście w filiżance parzona z fusami. Po polsku!
      A swoją drogą ten gość, co wymyślił kawę to miał łeb... Czemuż to on pomnika
      nie ma żadnego?
      Przecież na Olimpie chłopaki to kawę właśnie siorbali!

      Najniższe ukłony!
      Żyjący jeszcze (jakoś) dzięki kawie właśnie M.J.
      • yetta Re: Kawa... napój bogów! 02.10.02, 23:00
        A ja pozwolę sobie zacytować raz jeszcze fragment wiersza Antoniego Lange, ciut
        staroświecki, ale:
        "... rzekł Wolter , mistrz picia kawy głęboki,
        Że masz byc słodka jak dwu serc kochanie
        I taka czarna jak smolne potoki.
        I tak gorąca jak piekieł otchłanie..."

        Do tej pory pijałam kawę trochę z wyrzutami sumienia, bo ponoć niezbyt zdrowa,
        a dziś przeczytałam , że badacze z londynskiego University College ogłosili , że
        zawarte w kawie , herbacie, czekoladzie i coca-coli kofeina i teofilina blokują
        działanie enzymu odpowiedziałnego za wzrost komórek nowotworowych i wzmacniają
        reakcje obronne organizmu :))
        Dbajmy więc o zdrowie!


        Ciekawe tylko, kto sponsorował te badania?
        • Gość: Filut Re: jestescie cooooollll ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.02, 23:46
          ale jestescie cooollllll ! a walicie koke z rury czy łykacie amfę ????????
    • nxa Re: kawa kawa kawa :) 03.10.02, 07:17
      No to nie jestem osamotniony. Przez ostatnie 10 lat wypiłem 3 szklanki herbaty,
      bo byłem chory. Kawę piję wtedy, gdy chce mi się pić. Nie wiem ile na dobę.
      Chyba 8 - 10 szklanek. Kawa zaparzana "po polsku" - 2 łyżeczki drobno zmielonej
      kawy i wrzątek. Zawsze w szklance i bez żadnych dodatków.
      • Gość: Bunia Re: kawa kawa kawa :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.10.02, 08:38
        Kawa zaparzana "po polsku" - 2 łyżeczki drobno zmielonej
        >
        > kawy i wrzątek. Zawsze w szklance i bez żadnych dodatków.

        O rany!! To prawdziwy hard-core!!

        Ja najbardziej lubie kawe z ekspresu cisnieniowego - mocna i aromatyczna,
        najlepiej z ubitym na parze mlekiem (prawdziwe cappucino) no albo ze zwyklym
        ale zawsze z mlekiem a nie jakas smietanka, nie daj Boze jeszcze w proszku, i
        bez cukru!! Taka kawa jest najlepsza!

        Ale od biedy wypije rozpuszczalna a nawet w chwili kryzysu "zalwajke"
        vel "parzacha"!

        Czestotliwosc: 2-3 kubki dziennie. Pierwszy z samego rana of kors.
    • Gość: STrup Też kocham kawę IP: *.chem.uni.wroc.pl 03.10.02, 08:33
      I też piję ją litrami. Ciekawe, czy to mój organizm wytrzyma i jak długo...
      W domu mam dwa ekspresy: tzw. przelewowy oraz ciśnieniowy.
      Ten drugi średnio sie sprawdza; może dlatego, że zasknerzyłem i kupiłem jakiś z
      promocji. Niby wszystko OK, ale daje stosunkowo niskie ciśnienie i kawa
      wychodzi niespecjalnie różna od tej z przelewowego. Za to robi na raz mało,
      dwie filiżanki.
      W pracy piję rozpuszczalną.
      Herbatę tylko do kolacji.
      Aha! Pijam przede wszystkim Lavazzę (złotą). Droga, ale dobra. Inne mi jakoś
      nie bardzo pasują.
      Smacznego.
      • Gość: jacek Re: Też kocham kawę IP: *.waw.cdp.pl 03.10.02, 12:18
        Ja też piję tylko lavazzę (też złotą) z ciśnieniowego. Z cukrem i śmietanką -
        broń boże w proszku - tylko z tłustą śmietanką. Jedna, góra dwie dziennie. W
        weekendy więcej - bo i czasu z reguły więcej, a picie kawy celebruję.
    • Gość: Gucio Re: kawa kawa kawa :) IP: *.alstom.pl 03.10.02, 13:13
      Ludzie, rozmawiamy tu o kawie a nie o jakiś rozpuszczalnikach, proszkach
      i "kawach zalewanych".
      U mnie jest 1 góra 2 x dziennie kawa. (tzn. ekspres ciśnieniowy). Bez mleka i
      śmietanki oczywiście. Nabiał też lubię ale po co mieszać z kawą.

      Polecam pożegnanie z Afryką,

      Hej
      • Gość: beatice Re: kawa kawa kawa :) IP: 80.48.114.* 03.10.02, 13:30

        Ja bez kawy ani rusz. Obowiązkowo siekiera dziennie.(no i do tego jakieś lurki
        w przerwach). Zawsze z mlekiem i cukrem.
        I najgorsze jest to, że po wypiciu i umyciu szklanki, robię kolejną, bo czegoś
        mi brakuje.
        Ten nałóg zaczyna mnie przerażać. W wakacje, w pracy piłam kawę z nudów.
        Najpierw jedna, kubeczek do zlewu, kolejna itd.Dochodziło do 10 kubków w ciągu
        8 godzin. Ale miałam potem problemy ze skupieniem uwagi.
        Pozdrawiam wszystkich kawoszów.
    • pafik Re: kawa kawa kawa :) 03.10.02, 18:06
      Alez watek! Prawie sami narkomani! Szkoda tylko, ze wspaniale polskie prawo
      dopuszcza ten narkotyk, a takiej marihuany juz nie :[

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka