Gość: hela IP: *.*.*.* 27.09.01, 12:45 Czy znacie jakies dowcipy, anegdoty, skecze na temat gastronomii i hotelarstwa. Pilnie potrzebuje. Bede wdzieczna. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wędzonka Re: Potrzebne dowcipy gastronomiczne IP: 156.24.231.* 27.09.01, 13:24 Gość portalu: hela napisał(a): > Czy znacie jakies dowcipy, anegdoty, skecze na temat gastronomii i hotelarstwa. > > Pilnie potrzebuje. Bede wdzieczna. - Kelner, w zupie jest sruba! - A chcial pan caly traktor? Odpowiedz Link Zgłoś
jaano Re: Potrzebne dowcipy gastronomiczne 27.09.01, 15:19 -kelner, poproszę kielich ambrozji -czego? -ambrozji. nie wie pan, że to napój bogów? -najmocniej przepraszam, nie poznałem pana -panie kelner! tym wczorajszym sznyclem mógłbym buty sobie podzelować! -to dlaczego pan tego nie zrobił? -chciałem, ale nie mogłem wbić w niego gwoździa! -panie kelner co robi w mojej zupie mucha? -nie wyobrażam sobie, żeby pływała na nartach wodnych... -kelner, co to za glista którą podał mi pan na talerzu? -to nie glista, to kiełbaska, którą pan zamówił barman rozmawia z właścicielem knajpy -co za nieszczęście! wczoraj umarł jeden z naszych stałych klientów. poczciwy człowiek, od 20 lat codziennie zamawiał u nas co najmniej 20 piw i 2 litry wódki... -a na co umarł? -żebym to ja wiedział... zapytano kiedyś pewnego kelnera, co jest jego najskrytszym marzeniem. ten odparł: -żeby goście jadali w domu, a napiwki przesyłali mi pocztą... pozdrawki. jaano. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pafik Re: Potrzebne dowcipy gastronomiczne IP: *.kom-net.pl 27.09.01, 16:54 - Kelner, dlaczego ta bulka jest brudna? - Bo mi spadla z tacy jak ja panu nioslem. - A dlaczego jest rowniez mokra? - Zeby mi znow nie spadla nioslem ja dalej pod pacha. Facet w restauracji zauwazyl, ze wszyscy kelnerzy maja lyzki w kieszeni. Pyta jednego: - Po co wam lyzki w kieszeniach? - Kilka miesiecy temu nasze szefostwo zlecilo firmie Arthur Andersen zrobienie analizy procesow. I wyszlo, ze srednio co trzeci klient zrzuca lyzke ze stolu, przez co trzeba isc do kuchni i przyniesc nowa. Dzieki temu, ze mamy lyzki pod reka zaoszczedzamy jednego czlowieka na godzine a wydajnosc wzrasta o 70,3 proc. Chwile pozniej zobaczyl, ze kazdy kelner ma tez przy rozporku cienki lancuszek, ktorego jeden koniec przyczepiony jest do guzika a drugi znika wewnatrz spodni. Zaciekawiony znow wola kelnera i pyta: - Zauwazylem tez, ze kazdy z was ma lancuszek przy rozporku. Po co on wam? - Ten lancuszek zalecil nam Arthur Andersen. Wie pan mam go przyczepionego do... no wie pan. Jak ide do toalety to rozpinam rozporek i wyciagam lancuszek dzieki czemu po oddaniu moczu nie musze myc rak i wydajnosc wzrasta o 30,4 proc. - Dobrze, rozumiem ze go pan wyjmuje lancuszkiem, ale jak pan wklada z powrotem? - Nie wiem jak inni, ale ja wkladam lyzka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: terka Re: Potrzebne dowcipy gastronomiczne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.01, 20:25 Kelner podaje zupę. A tam pływa sobie mucha. Co robią Anglik, Polak i Rosjanin? Anglik woła kelnera i prosi o wymianę zupy, Polak nabiera na łyżkę muchę i wyrzuca z talerza, Rosjanin chwyta muchę, wysysa i wyrzuca. Smacznego i pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś