Gość: mim
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
11.10.02, 22:23
Dla tych co myślą że obejrzą dzieło polecam tą opinię:
polityka.onet.pl/1,1,5,759178,2194796,forum.html
A dla leniwych zacytuję:
"Koszmar "Matki"
Spektakl pani Czerczuk miałam nieszczęście recenzować w 1998
roku. "Matka - wielość rzeczywistości" wystawiona została w
Ośrodku Badań Twórczości Jerzego Grotowskiego i była koszmarem,
który wspominam do dziś. Napisałam wtedy: "Biedny Witkacy!
Podczas spektaklu Elżbiety Czerczuk na pewno przewracał się w
grobie. Takiej amatorszczyzny dawno nie oglądałam na scenie
Teatru Grotowskiego". Cały spektakl, pełen przesadnego krzyku,
ogranych symboli i słabego aktorstwa zaskoczył mnie tym
bardziej, że pani Czerczuk ma w biografii bliższe kontakty ze
słynnym francuskim mimem Macelem Marceau. Ale to, że kura
zniesie jajko w chlewie, nie znaczy, że wylęgnie się z niego
prosię.
Podglądanie i życie wśród najlepszych nie wystarczy, trzeba
jeszcze, poza techniką, mieć talent. Nadziwić się do tego nie
mogłam, że ów spektakl grany był po francusku z błędami. Upadek
pantomimy Tomaszewskiego we Wrocławiu przypomina mi trochę
upadek Ikara - zero reakcji władz: media szczekają, karawana
idzie dalej. Żal będzie jeszcze większy po premierze "Dziadów",
do której podchodzę sceptycznie, ale trudno się dziwić. Jestem
ciekawa, czy ta klęska (o ile nastąpi) zmieni opór marszałka
Ryka. Ale czy ucho, nadepnięte przez słonia, może cokolwiek
usłyszeć?
(~zuleyka, 2002-10-11 12:52:13) "
Panie Ryk ile pieniędzy musi być wyrzucone w błoto aby się Pan
przekonał że p. Czerczuk jest najgorszym rozwiązaniem dla
Pantomimy????