Gość: Agnieszka
IP: *.it.volvo.se / 172.20.6.*
21.10.02, 10:44
Drodzy Wrocławianie po 30-stce!
Okazuje się,że w tym wieku (także moim i wielu moich znajomych :
wykształconych, aktywnych zawodowo, ale jakoś wyrzuconych poza nawias życia
rozrywkowego miasta) trudno znaleźć miejsce, gdzie po całym tygodniu ciężkiej
pracy, trudzie zorganizowania opieki dla kochanych ale jednak absorbujących
dzieci można się pobawić i odpocząć.
Nie narażając się przy tym na ironiczne spojrzenia mocno nagrzanych
nastolatków i na ciężkie uszkodzenia błon bębenkowych..
Takie są przynajmniej moje smutne doświadczenia.
Byliśmy w Columbusie - miło, ale strasznie ciasno, a mój mężczyzna lubi
długimi rękami pomachać...
Czy ktoś mógłby poradzić?