Dodaj do ulubionych

Gdzie tańczyć?

IP: *.it.volvo.se / 172.20.6.* 21.10.02, 10:44
Drodzy Wrocławianie po 30-stce!
Okazuje się,że w tym wieku (także moim i wielu moich znajomych :
wykształconych, aktywnych zawodowo, ale jakoś wyrzuconych poza nawias życia
rozrywkowego miasta) trudno znaleźć miejsce, gdzie po całym tygodniu ciężkiej
pracy, trudzie zorganizowania opieki dla kochanych ale jednak absorbujących
dzieci można się pobawić i odpocząć.
Nie narażając się przy tym na ironiczne spojrzenia mocno nagrzanych
nastolatków i na ciężkie uszkodzenia błon bębenkowych..
Takie są przynajmniej moje smutne doświadczenia.

Byliśmy w Columbusie - miło, ale strasznie ciasno, a mój mężczyzna lubi
długimi rękami pomachać...
Czy ktoś mógłby poradzić?
Obserwuj wątek
    • Gość: terkas Re: Gdzie tańczyć? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.10.02, 01:34
      Mam nadzieję, że ktoś Ci odpowie i sama na tym skorzystam. Ja juz może bardziej
      leciwa jestem, ale ani kiedyś, ani teraz takiego lokalu nie spotkałam.
      Wszystko raczej nastawione jest na młodzież. Do droższych lokali przychodzą
      również, ale mający bogatszych rodziców. I jest to samo.
      Dawno temu były tzw. dancingi (dla mlodzieży po 30-tce). Okropność.
      Organizatorzy uważają, że ludzie chcą się napić (bo ich stać), a potem jest im
      obojętne przy czym (i przy jakiej głośności) się bawią. A tu nie o to chodzi.
      Najlepsze są chyba imprezki w gronie kameralnym, może nawet na ogródku.
      pozdro
    • Gość: Jazzek Re: Gdzie tańczyć? IP: *.it.volvo.se / 172.20.6.* 22.10.02, 11:21
      Ten sam problem mnie dręczy. Gdzie można się pobawić w atmosferze różnej od
      dymno-tłocznej? Wapniactwo też się przecież musi wyszumieć!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka