Dodaj do ulubionych

Wypadek na Powstańców Śląskich

17.12.05, 17:57
JECHAŁAM TYM TRAMWAJEM WIDZIAŁAM TEN WYPADEK PONIEWAŻ SIEDZIAŁAM ZA
KIEROWCĄ.KIEROWCA TYLKO TRĄBIŁ NA TĄ DZIEWCZYNĘ NAWET NIE ZAMIERZAŁ SIĘ
ZATRZYMAĆ BO WOGÓLE NIE ZWALNIAŁ,PEWNIE MYŚLAŁ ŻE ONA GO USŁYSZY I UCIEKNIE-
ALE ONA SZŁA.MYŚLĘ ŻE MOGŁO BYĆ TO SPOWODOWANE TYM ŻE BYŁ SILNY WIATR I
DRZEWA STRASZNIE SZUMIAŁY I MOGŁA NAPRAWDĘ NIC NIE SŁYSZEĆ,A MOŻE MIAŁA
SŁUCHAWKI W USZACH ALBO BYŁA GŁUCHONIEMA TEGO TERAZ SIĘ NIE DOWIEM.MOŻE KTOŚ
ZNAŁ TĄ DZIEWCZYNĘ BO BARDZO CHCIAŁABYM WIEDZIEĆ CZY ŻYJE,JAK ODCHODZIŁAM Z
MIEJSCA WYPADKU TO ODDYCHAŁA.
Obserwuj wątek
    • Gość: mart Re: Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 19:55
      Tramwaje nie trąbią, tylko dzwonią, i nie ma w nich kierowców, tylko
      motorniczowie. Jesteś pewna że jechałaś tym tramwajem?
      • aands DUPEK JESTES MART 17.12.05, 20:23

        • Gość: mirozmij Re: DUPEK JESTES MART IP: *.mybigcity.net / *.mybigcity.net 17.12.05, 20:34
          bardzo merytoryczny komentarz, naprawde
          • kielczow2003 Na temat 02.08.06, 16:05
            na temat koles czepia sie drobiazgów kiedy ktoś zmartwiony pyta o zycie tej
            dziewczyny. Uwalic kogos za drobne błedy meyrtoryczne jest łatwo a tu chodzi o
            meritum
      • maragndom2 Re: Wypadek na Powstańców Śląskich 17.12.05, 22:00
        JECHAŁAM TYM TRAMWAJEM WIDZIAŁAM TEN WYPADEK, PONIEWAŻ SIEDZIAŁAM ZA
        MOTORNICZYM.MOTORNICZY TYLKO DZWONIŁ NA TĄ DZIEWCZYNĘ NAWET NIE ZAMIERZAŁ SIĘ
        ZATRZYMAĆ, BO WOGÓLE NIE ZWALNIAŁ,PEWNIE MYŚLAŁ, ŻE ONA GO USŁYSZY I UCIEKNIE -
        ALE ONA SZŁA.MYŚLĘ, ŻE MOGŁO BYĆ TO SPOWODOWANE TYM,ŻE BYŁ SILNY WIATR I
        DRZEWA STRASZNIE SZUMIAŁY I MOGŁA NAPRAWDĘ NIC NIE SŁYSZEĆ,A MOŻE MIAŁA
        SŁUCHAWKI W USZACH ALBO BYŁA GŁUCHONIEMA TEGO TERAZ SIĘ NIE DOWIEM.MOŻE KTOŚ
        ZNAŁ TĄ DZIEWCZYNĘ, BO BARDZO CHCIAŁABYM WIEDZIEĆ CZY ŻYJE,JAK ODCHODZIŁAM Z
        MIEJSCA WYPADKU TO ODDYCHAŁA.PRZEPRASZAM ZA TO, ŻE NIEWIEM -ŻE KIEROWCA TO
        MOTORNICZY A TRĄBIENIE TO DZWONIENIE, ALE NIE JESTEM Z POLSKI I MAM Z TYM
        TRUDNIŚCI.
        • gonzales.wroclaw Re: Wypadek na Powstańców Śląskich 18.12.05, 12:05
          Nie przejmuj się uwagami co poniektórych forumowiczów. Taka mania pouczania, bez zwracania uwagi na meritum wypowiedzi :). Nie wszyscy tak mają.
    • Gość: wk....rwiony Re: Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 20:38
      powinni ich wywalać od razu z mpk! zbyt często są takie wypadki, bo jeżdżą na
      zasadzie: mam pierwszeństwo i Ci to udowodnie! prymitywy! Jeżdżą ciągle wściekli
      i hamują w ostatniej chwili. Kopać rowy albo na portiera!
      • Gość: xXx Re: Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.magma-net.pl 17.12.05, 20:47
        Nie bronię motorniczego, ale...
        1. Tramwaj nigdy nie zatrzyma się w miejscu.
        2. Przechodząć przez tory lub ulicę pieszy powinien zobaczyć czy droga bądź
        torowisko są wolne.
        • marcinek101 Re: Wypadek na Powstańców Śląskich 18.12.05, 12:20
          Gość portalu: xXx napisał(a):

          > Nie bronię motorniczego, ale...
          > 1. Tramwaj nigdy nie zatrzyma się w miejscu.
          > 2. Przechodząć przez tory lub ulicę pieszy powinien zobaczyć czy droga bądź
          > torowisko są wolne.


          ad.1 To prawda,że nie zatrzyma się w miejscu. Na pewno nie zatrzyma się jak
          nie zacznie hamować!!



          ad. 2 Zgadza się, ale nie znaczy to, że motorniczy ma prawo przejechać
          wszystko i wszystkich co znajduje się na jego drodze tylko dlatego że ma
          pierwszeństwo!!

          pozdr. M
      • Gość: bush Re: Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 04.01.06, 17:37
        Zanim zaczniesz pisać cokolwiek burasie wiejski,najpierw uruchom mózg ,co w
        twoim przypadku pewnie jest ewenementem.Tylko tępy głąb może mieć takie
        podejście do pracy innych.Jak się na czymś nie znasz to sie lepiej nie
        wypowiadaj ty i tobie poje..i podobni.
    • Gość: obserwator Re: Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 20:51
      Chyba jako swiadek powinnas sie zglosic do policji.
      Jak znam zycie motorniczy bedzie wpieral, ze dziewczyna sama sie pod tramwaj
      rzucila, on hamowal jak tylko mogl, ale "... to tylko tramwaj, panie wladzo!", a
      nadzor ruchu MPK bedzie go bronil jak Kwachu Sobotki.
      • maragndom2 Re: Wypadek na Powstańców Śląskich 17.12.05, 21:38
        Być może powinnam się zgłosić!!!I może to zrobię!!!Tylko nie zapominajcie że ja
        sama w tym tramwaju nie jechałam.Świadków było tam bardzo dużo,a tak na
        marginesie ona przechodziła na pasach.
        • tomek854 Re: Wypadek na Powstańców Śląskich 17.12.05, 22:09
          Pewnie bylo swiadkow duzo, ale ktos sie musi zglosic pierwszy.

          Ja bym sie szglosil na Twoim miejscu.
        • Gość: obserwator Re: Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 22:30
          > sama w tym tramwaju nie jechałam.Świadków było tam bardzo dużo,

          Wiesz, nasz cudowny kraj ma to do siebie, ze wszyscy lubia gadac, a nieliczni
          robic. To widac tez na tym forum. Niestety. Znam zachowania policjantow z
          drogowki i fakt, ze sa zblatowani z motorniczymi kierowcami autobusow MPK. A
          "Kruk krukowi ...", chyba ze bedzie musial zeby zachowac wlasne oczko.

          > a tak na marginesie ona przechodziła na pasach.

          To tym bardziej.

          I tak troche z innej beczki: niczego sie u nas nie zmieni dopoki roznej masci
          swiete krowy nie przestana sie czuc bezkarne. A to, ze motorniczy (motorniczoiwe
          ???) i kierowcy MPK czuja sie jak swiete krowy na ulicach to fakt, o ktorym
          chyba nikogo , kto chodzi lub jezdzi po Wroclawiu nie trzeba przekonywac.
          • Gość: breslauer Re: Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 18.12.05, 08:41
            maragndom2! jeżeli ta dziweczyna faktycznie przechodziła na pasach przy
            skrzyżowaniu z Radosną powinnaś zgłosić się na policję, bo konsekwencje tego
            wypadku dla dziewczyny były poważne!!!
            • Gość: lolo Re: Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.ip.krzyki.e-wro.net.pl 18.12.05, 11:28
              W tym miejscu tramwaj jedzie po wydzielonym torowisku i w takich miejscach
              pasów się nie maluje. Trzeba uważać. Tramwaj niestety na wydzielonym torowisku
              ma pierwszeństwo. Trzeba mieć nadzieję, że dziewczynie nic wielkiego się nie
              stało.
              • Gość: breslauer Re: Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 18.12.05, 12:14
                Są jeszcze ludzie, którzy widzieli ten wypadek, czy dziewczyna była przytomna???
              • marcinek101 Re: Wypadek na Powstańców Śląskich 18.12.05, 12:29
                W tym miejscu tramwaj jedzie po wydzielonym torowisku i w takich miejscach
                > pasów się nie maluje. Trzeba uważać. Tramwaj niestety na wydzielonym
                torowisku
                > ma pierwszeństwo.

                to nie znaczy, że nie ma obowiązku zwracania uwagi na to col się wokól niego
                dzieje. Ciekawe czy jak na wydzielonym torowisku będzie leżeć drzewo to czy też
                tylko zadzwoni i bezie jechał dalej nie zwalniając - bo ma pierwszeństwo.
                Jeśłi się okażę że to wina motorniczego to poszkodowana jak dojdzie do siebie
                powinna pozwać motorniczego w procesie cywilnym i żadać ogromnego odszkodowania
                to może wtedy inni jaśnie państwo "dryndziarze" zaczną zwracać uwagę na innych,
                a nie tylko na swoje pierwszeństwo. I by uprzedzić zarzuty nie jestem
                uprzedzony do wszystkich motorniczych, to ciężko pracujący ludzie i należy im
                się szacunek ale, ci którzy łamią przepisy i ni raczą zwracać uwagi na innych
                uczestników ruchu powini zająć czymś innym
                pozdr. M
    • no.logo Kodeks drogowy 18.12.05, 12:21
      Nie mam pojęcia jak to wszystko wyglądało, ale w kodeksie drogowym znalazłem coś takiego:

      Art. 13. 1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.

      2. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone, gdy odległość od przejścia przekracza 100 m. Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje się w odległości mniejszej niż 100 m od wyznaczonego przejścia, przechodzenie jest dozwolone również na tym skrzyżowaniu.

      3. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych, o którym mowa w ust. 2, jest dozwolone tylko pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub utrudnienia ruchu pojazdów. Pieszy jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdom i do przeciwległej krawędzi jezdni iść drogą najkrótszą, prostopadle do osi jezdni.

      4. Jeżeli na drodze znajduje się przejście nadziemne lub podziemne dla pieszych, pieszy jest obowiązany korzystać z niego, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3.

      5. Na obszarze zabudowanym, na drodze dwujezdniowej lub po której kursują tramwaje po torowisku wyodrębnionym z jezdni, pieszy przechodząc przez jezdnię lub torowisko jest obowiązany korzystać tylko z przejścia dla pieszych.

      6. Przechodzenie przez torowisko wyodrębnione z jezdni jest dozwolone tylko w miejscu do tego przeznaczonym.

      7. Jeżeli wysepka dla pasażerów na przystanku komunikacji publicznej łączy się z przejściem dla pieszych, przechodzenie do i z przystanku jest dozwolone tylko po tym przejściu.

      8. Jeżeli przejście dla pieszych wyznaczone jest na drodze dwujezdniowej, przejście na każdej jezdni uważa się za przejście odrębne. Przepis ten stosuje się odpowiednio do przejścia dla pieszych w miejscu, w którym ruch pojazdów jest rozdzielony wysepką lub za pomocą innych urządzeń na jezdni.

      Myślę, że powinnaś zgłosić się jak najszybciej na policję. Niezależnie od tego, kto zawinił, jesteś ważnym świadkiem wypadku.
    • Gość: Znajoma Re: Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.12.05, 12:24
      Tak. Zanłam Tą dziewczynę. Miała na imię Ania. Niestety nie żyje :(((
      • Gość: josip Re: Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 12:34
        :/
        A jeszcze niedawno rozprawialismy na temat motorniczych ktorzy bezsensownie dzwonia lub taranuja samochody, teraz widze ze ich cel powoli ulega zmianie... a nasze zarzuty nie byly takie bezpodstawne.
    • Gość: breslauer Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 18.12.05, 12:56
      Skoro dziewczyna zginęła, sprawa staje się poważna. Trzeba, by policja ją
      zbadała niezależnie od tego co możemy teraz z osobna powiedzieć co mogło się tam
      stać. Proszę wszystkich świadków o zgłoszenie się na policję.
      • Gość: znajoma2 Re: Wypadek na Powstańców Śląskich IP: 194.73.99.* 20.12.05, 17:53
        Dziewczyna niestety zginęła, miała na imie Ania i była moja przyjaciółką,
        jestem kompletnie bezsilna i nie moge się z tym pogodzić dlatego prosze
        wszystkich swadków tego wypadku o zgłoszenie sie na policję, może WASZE
        zeznania pomoga w ustaleniu okoliczności.... ja niestety nic nie moge zrobić
        więc choć w ten sposób pomóżcie, miala dopiero 25 lat i całe życie przed
        sobą...........
    • Gość: jekdok Nie zaszczuwajcie motorniczego!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 13:32
      Zwłaszcza nie znając szczegółów, a wszelkiego rodzaju uogólnienia są zupełnie
      nie na miejscu.
      1. Skąd wiadomo, że motorniczy nie hamował? Teraz mamy taką porę roku, że
      wpadnięcie w poślizg samochodem jest dziecinnie proste, a pojazdem szynowym gdy
      na szynach mogą leżeć zmrożone liście bardzo prawdopodobne a dla pasażera
      niemal nieodczuwalne.
      2. Porównanie drogi (czasu) potrzebnej na przejście szerokości toru przez
      pieszego z drogą hamowania tramwaju z uwzględnieniem prędkości pieszego i
      tramwaju raczej budzi wątpliwości co do winy motorniczego niż ją potwierdza.
      3. Motorniczy był trzeźwy i sygnalizował zagrożenie dla przechodnia - tyle
      wiemy na pewno, a z resztą poczekajmy na rozstrzygnięcie. Kto był świadkiem
      wypadku powinien w tych okolicznościach bezwzględnie zgłosić się na policję - i
      to jest kolejny bezsporny fakt.
      4. Osobista dygresja: wiele lat temu jako student dorabiałem sobie "powożąc"
      tramwajami i do tej pory pamiętam poczucie bezradności, wściekłości i rozpaczy
      gdy nieubłaganie zbliżał się bagażnik samochodu, który zajechał mi drogę i
      stanął na torach bo nie mógł wykonać zamierzonego skrętu w lewo. A z tylnego
      siedzenia patrzyła na mnie równie przerażona może dziesięcioletnia dziewczynka.
      Skończyło sie lekkim puknięciem, klapa bagażnika się otworzyła, troszkę wgiął
      się zderzak, ja na miękkich nogach wysiadłem z tramwaju i reszte pamiętam jak
      przez mgłę. Skąd znalazła się (wtedy) milicja, służby MPK, jakieś zamieszanie,
      jak znalazłem się w zajezdni? Na szczęście dla mnie, szkody materialne były
      minimalne nikt nie odniósł najmniejszego uszczerbku na zdrowiu, milicja na
      miejscu stwierdziła bezsporną winę kierowcy, ale ja na jakiś czas miałem dość
      tramwajów. I teraz mogę sobie wyobrazić stan w jakim obecnie znajduje się
      motorniczy z TEGO tramwaju. Nie osądzajcie go bezpodstawnie, bo przede
      wszystkim JAK KAŻDEMU UCZESTNIKOWI TRAGEDII należy mu współczuć, niezależnie od
      współczucia dla ofiary i jej rodziny.
      • Gość: alex Re: Nie zaszczuwajcie motorniczego!!! IP: *.magma-net.pl 18.12.05, 14:02
        Bardzo słusznie, nie zaszczuwujcie motorniczego, bo będzie zestresowany, a
        dziewczyna wobec korporacji motorniczych, bez znaczenia.
        • Gość: Robert Re: Nie zaszczuwajcie motorniczego!!! IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 18.12.05, 14:27
          Alex mam nadzieję, że piszesz to z ironią, choć nie wiem, czy ironia jest tu na
          miejscu
        • Gość: jekdok Treść mojego pościku uzasadnia Twój sarkazm Alex? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 15:18
          Bo rozumiem, że na niego odpowiadasz. Jeśli tak uważasz proponuję przeczytać go
          do końca, chwilkę pomyśleć (w razie potrzeby kilkakrotnie wymienione czynności
          powtórzyć) i jeśli nadal tak będziesz uważał to kolejną odpowiedź możesz sobie
          darować.
          • tomek854 Re: Treść mojego pościku uzasadnia Twój sarkazm A 18.12.05, 16:31
            Masz rację jedkoku. Ale sam (jako pasażer) jeżdżąc tramwajami często widzę np. że tramwaj rusza z przystanku, po drugiej stronie przechodzą ludzie, a motorniczy tylko dzwoni NIE PRZERYWAJĄC PRZYŚPIESZANIA i ludzie uciekają w ostatniej chwili.

            Także o ile Twoje spojrzenie na sprawę jest dobre, to i to drugie nie jest bezpodstawne. NIe wiemy jak to było - jeżeli motorniczy nie hamował, to jest to okropne, jeżeli dziewczyna przechodziła przez ulicę słuchając głośno walkmana to też to nie było za mądre, ale i ty, i ja nie wiemy jak to było.

            Autorka wątku była, widziała, i jeżeli to co widziała było prawdą, motorniczy powinien zostać ukarany, niezależnie od tego jak mu przykro.
      • Gość: Jazzek Re: Nie zaszczuwajcie motorniczego!!! IP: *.wro.volvo.net / 62.29.248.* 19.12.05, 09:59
        I jeszcze jedno - gwałtownie hamując motorniczy może narobić szkody pasażerom.
        Trudno ocenić, czy motorniczy miał szansę zahamować - w takich sytuacjach czas
        zdaje się płynąć wolniej, może całe zajście trwało znacznie krócej niż wydaje
        się świadkowi.

        A poza wszystkim - szkoda dziewczyny.
        • Gość: robb Re: Nie zaszczuwajcie motorniczego!!! IP: 212.160.172.* 19.12.05, 12:38
          Dokładnie. Mało kto bierze pod uwagę, jak gwałtowne hamowanie może zadziałać na
          wielu pasażerów, za których motorniczy jest odpowiedzialny. Najgorzej, że piesi
          i kierowcy samochodów w ogóle chyba o tym nie myślą, wpieprzając się w drogę
          tramwajowi.
    • Gość: magda Re: Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.05, 21:37
      ;-( to straszne! wczoraj widzialm tam znicz! nic nie slyszalam o wypadku cho
      mieszkam obok wypadku!
      Dzis mam caly dzien struty!
      Dlaczego...?
      • Gość: Robert Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 18.12.05, 21:44
        Pytasz dlaczego? Może dlatego, że śmierć potrafi być niedostrzegana, potrafi
        niknąć gdzieś w zgiełku miasta i potem tlić się jak mały znicz - dla większości
        ludzi przejeżdżających obok niezrozumiały znak pamięci.
    • Gość: Robert Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 18.12.05, 21:46
      maragndom2 czy masz maila na gazeta.pl?
    • Gość: Krzysiek Przyjaciele Ani z Żar IP: 80.50.24.* 18.12.05, 22:29
      Znam Anię ponad 8 lat :..( Jestem w szoku :( Była (w naszych sercach jest
      nadal) bardzo ciepłą inteligętną osobą, naprawdę dziewczyna z kalsą!!! nigdy
      nie słyszałem żeby zrobiła komuś coś złego naprawdę ciepła osoba będzie nam jej
      naprawdę brakować!!! Wciąż nie mogę uwirzyć :((((
      • bombel26 Re: Przyjaciele Ani z Żar 18.12.05, 23:24
        Spieszmy sie kochac ludzi, tak szybko odchodza.......

        Aniu, na zawsze bedziesz w naszych sercach. Bylas super dziewczyna, zdolna,
        madra, zyczliwa. Ciezko uwierzyc w to, ze Cie juz nie ma
        • magda.reg Re: Przyjaciele Ani z Żar 19.12.05, 11:48
          Anula
          Byłaś dla mnie jak siostra, napisałaś mi kiedyś, że nasza przyjaźń ma coś z łez
          i coś z pereł, a jej wspomnienie jest perłą... dziś nie umiem powstrzymać łez,
          ale wiem, że to wspomnienie jest najprawdziwszą perłą.
          Na zawsze pozostaniesz w moim sercu.
          Magda (Cicha)
          • Gość: 0la Re: Przyjaciele Ani z Żar IP: *.scansafe.net 19.12.05, 17:27
            Nie mogę uwierzyć że Cię już nie ma...Byłaś wspaniałś dziewczyną i taką Cię
            zapamiętam. Nikt kto Cię znał nie może uwierzyć w to co się stało. To nie tak
            miało być. Nie teraz....
      • Gość: Wojtek Re: Przyjaciele Ani z Żar IP: *.warwickshire.gov.uk 20.12.05, 14:51
        Nie jestem w stanie opisac co czuje i nadal nie moge uwierzyc ze juz nigdy nie
        zobacze Ani. Wszystkich Kochala i wszystkim bedzie Jej brakowalo.
        Modlmy sie Wszyscy w Jej intencji.
        Spoczywaj w Pokoju.
      • Gość: e. Re: Przyjaciele Ani z Żar IP: *.kom / *.os1.kn.pl 30.12.05, 11:38
        Słyszałam wczesniej o tym wypadku, nawet przeczytałam post maragndom... ale że
        to Ania......dowiedziałam się dopiero po pogrzebie, kiedy przyjechałam na święta
        do Żar. Bardzo mi przykro....bardzo....
    • Gość: Iwona Re: Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.05, 10:19
      Niestety Ania nie żyje, piszę tą wiadomość z pracy, tu Ania też pracowała do
      piątku. Bardzo Panią proszę o kontakt, gdyż takie informacje jakie pani podaje
      na temat zachowania motorniczego mogą być przydatne dla policji. Proszę podać
      jakieś namiary na siebie jeśli chciałaby Pani pomóc w razie konieczności, być
      może nie będzie to potrzebne, ale tak czy inaczej chciałybyśmy wiedzieć co tam
      tak naprawdę się stało.
      Z góry dziękuję i pozdrawiam Iwona
      • ekmaczkub Re: Wypadek na Powstańców Śląskich 04.01.06, 09:22
        Witam Pani Iwono.
        Sekcja Ruchu Drogowego KomendyMiejskiej Policji we Wrocławiu prosi Panią o
        pilny kontakt pod nr 071/340-44-28 w celu odszukania koleżanki Ani, która
        codziennie odwoziła ją z pracy do domu.
    • Gość: Ola Re: Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.05, 12:54
      Dziewczyna umarła.
    • Gość: Przemek Przyjaciele z Wrocławia IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 19.12.05, 17:33
      Poznałem Anię dwa miesiące temu, spędzony razem czas był najwspanialszym okresem
      w moim życiu w ciągu ostanich kilku lat. Przy Anii zapomniałem o całych
      problemach i troskach jakie miałem na głowie i moim życiu ... przy niej znów
      czułem się doceniany, potrzebny i kochany ... Aniu tak bardzo mi Cie brakuje,
      czuje wielką pustkę, a łzy płyną ... już Cię nigdy nie zobaczę!!!. Była
      dziewczyną wielkiego serca, potrafiła tak wiele ofiarować, a chciała tylko być
      kochaną. Tak bardzo chciałbym cofnąć czas, zmienić swoją decyzję ... wiem, że
      Ania szanowała moją decyzję, a jednak czuję się podle ... była mądrą i piękną
      dziewczyną. Nigdy nie zapomnę Ani, jej ślicznej twarzyczki, tych cudownych
      błękitnych oczu, które tak mnie rozbrajały, jej złotych włosów i chwil jakie
      razem spędziliśmy. Na zawsze zostanie w moim sercu.

      Chciałbym, aby wszystkie okoliczności tego tragicznego wypadku jak i to co
      później się działo się wyjaśniły, ale to i tak nam jej nie zwróci!!! Z uwagi na
      pamięć o Ani proszę o nie obwinianie nikogo jeśli nie wie się dlaczego tak się
      stało. Myślę, że Ania by tego chciała.
      • Gość: Marcin Re: Przyjaciele z Wrocławia IP: 80.50.177.* 20.12.05, 08:47
        Znałem Anię rok, poznaliśmy sie na wspólnie wynajmowanym mieszkaniu. Od razu
        złapalismy bardzo dobry kontakt. Wiele czasu spedziliśmy na wspólnych
        rozmowach. Przez ten czas staliśmy sie sobie bardzo bliscy. Mimo, że od
        sierpnia nie mieszkaliśmy już pod wspólnym dachem nasze relacje stały sie
        jeszcze blizsze. Nie było dnia bez sms-a, telefonu a tygodnia bez spotkania.
        Uwielbiałem ją, kochałem najprawdziwszą przyjecielską miłością. 16 grudnia -
        dowiedziałem sie poźnym wieczorem, wstrząs jaki przeżyłem nie umiem porównać z
        niczym co do tej pory w życiu doświadczyłem. Nie mogę się otrząsnąc, nie wiem
        jak przeżyje pogrzeb. Czuje ogromną pustkę, której nic i nikt nie jest w stanie
        wypełnić. Aniu na zawsze pozostaniesz w moim sercu i moim numero uno (tak o
        sobie mówiliśmy).
      • Gość: Rysiek Re: Przyjaciele z Wrocławia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.05, 08:53
        czy Ania mieszkała przy racławickiej (teraz lub kiedyś)?
      • Gość: Magda Re: Przyjaciele z Wrocławia IP: 194.73.99.* 20.12.05, 18:21
        Aneczko!
        Nie dociera do mnie że juz nigdy więcej nie minę sie z Tobą na drugiej zmianie
        i juz nigdy więcej nie będę oglądac Twoich niedokończonych rozmazów... Jest mi
        tak bardzo przykro a najbardziej boli mnie to ze nie pozegnałam się z Tobą
        osobiscie przed moim wyjazdem na krótko, a Twoim na zawsze......
        Nie sadziłam że tak może mi Ciebie brakować, Twojego śmiechu, długich rozmów
        przy lodówce, planowania jak to się spotkamy na siłowni, optymizmu mimo wszystko
        Potrafiłaś brać życie takie jakie jest a los okazał się taki okrutny dla Ciebie
        Dlaczego?
        Przekroczyłaś bramę po drugiej stronie oceanu gwiazd.........
        Nie tak miało być...........
        Zegnaj Aneczko
      • olal79 Re: Przyjaciele z Wrocławia 20.12.05, 20:13
        "Wszytsko ma swoj czas i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod
        niebiem"... Znalam Anie od 6 lat. Razem studiowalysmy, bylysmy nawet zawsze w
        jednej grupie. Uwazam, ze dla Ani, ta godzina wybila stanowczo za wczesnie.
        Ostatni raz widzialam Anie, ponad rok tamu, ale mimo to, ciezko jest mi sie
        oswoic z ta straszna wiadomoscia, ze Ani nie zyje. Odkad sie o tym
        dowiedzialam, nie potrafie przyjsc na wlasciwy tok myslenia i naprawde ciezko
        jest mi przyjac ta smutna, acz prawdziwa wiadomosc. Bede Anie wspominac zawsze,
        jako usmiechnieta, pelna dobroci, otwarta dziewczyne. Nigdy nikogo nie zranila,
        kazdemu, jak tylko potarfila, starala sie pomoc, nie mozna nic zlego o niej
        napisac- z reka na sercu i sadze, ze niejedna z nas, ktore ja znaja z czasow
        studenckich, potwierdzilaby moje slowa. Korzystajac z okazji, ja rowniez prosze
        wszystkich swiadkow tego wypadku o to, by zglosili sie na Policje, oraz chce
        zaznaczyc, ze niektore zamieszczone tutaj komentarze sa zupelnie nie na miejscu.

        Aniu, spoczwaj w Pokoju...

        P.S.
        Wyrazy szczerego wspolczucia dla Rodzicow, Rodziny i wszystkich znajomych Ani.
      • olal79 Re: Przyjaciele z Wrocławia 22.12.05, 14:00
        Wieczny odpoczynek......
        [*]
    • Gość: Umm Re: Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 21:59
      Wiadomo. Przy każdym wypadku musi się znaleźć egzaltowana paniusia,
      która "widziała, pani kochana, jak on w ogóle nie hamował i w ogóle to jechał
      jak wariat i jeszcze się śmiał".
      • Gość: Maciej Re: Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.ar.wroc.pl 20.12.05, 15:43
        Nikt takiego czegoś nie sugeruje, tonormalne, że trzeba dojść do prawdy.

        Twój post jest nie na miejscu, nawet gdyby takie sugestie się pojawiły, ponieważ
        zginął człowiek.

        Trochę szacunku Umm. Takie są reguły ludzi kulturalnych.
    • Gość: 0la Re: Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.zmigrod.jarsat.pl 22.12.05, 12:10
      Dziś pogrzeb....
      Wieczny odpoczynek...
      Teraz i na wieki....
    • Gość: MAgda Re: Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.05, 21:30
      Mimo ,ze Tej Dziewczyny nie znalam to strasznie to przezywam! Daje mi to bardzo
      wiele do myslenia...!
      Dlaczego nie korzystamy z zycia? dlaczego tyle jest zawistosci, chamstwa? Dlaczego?
      Dlaczego ona nie zyje...?
      Spoczywaj w POKOJU !!!
    • rzulw Re: Wypadek na Powstańców Śląskich 23.12.05, 22:47
      >DRZEWA STRASZNIE SZUMIAŁY

      albo ktoś wrzeszczał tak ja Ty teraz

      poczytaj sobie Netykietę
    • czach Re: Wypadek na Powstańców Śląskich 28.12.05, 09:07
      Osoby, które były świadkiem tego wypadku (w tym także maragndom2) proszone są o kontakt z Sekcją Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, tel. 071 340 44 28 lub mailem na kontakt (at) wroclaw.policja.gov.pl
      • Gość: A.S. Re: Wypadek na Powstańców Śląskich IP: *.echostar.pl 02.08.06, 16:01
        Tak bardzo mi Ciebie brakuje... Mijają dni a moje serce wciąż krwawi. Nigdy nie
        pogodzę się z tym co się stało. Na zawsze pozostaniesz w mojej pamięci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka