Dodaj do ulubionych

Jak tam wasze zmagania z wiatrem???

28.10.02, 08:32
Dużo jest utrudnień w mieście??? Właśnie z radia Eska się dowiedziałam, że
nie dojadę do szkoły z ul. Traugutta, bo od pl. Wróblewskiego do Księża
Małego nie kursują tramwaje. Na dodatek na ul. Komuny Paryskiej spadł komin
na budynek.
A co u was??
Obserwuj wątek
    • mastat Re: Jak tam wasze zmagania z wiatrem??? 28.10.02, 09:25
      Oprócz tego, że szyba "poszła" na korytarzu to wszystko gra:) Pozdrowionka.
      • Gość: isis! Re: Jak tam wasze zmagania z wiatrem??? IP: *.ppp.lrz-muenchen.de 28.10.02, 09:43
        Tu, we Freising kolo Monachium bylo strasznie! W nocy szalal huragan, otwieraly
        sie okna w klasztorze, w ktorym przyszlo mi spac...
        W ogole przez cala droge lalo, wialo, sciana deszczu i znosilo nas w prawo (a
        ja wole na lewo ;).
        A swoja droga - miejsce, w ktorym mieszkam jest niesamowite - ogrooomny
        kompleks klasztorny z... VIII wieku (potem przebudowywany) na wzgorzu, z
        ktorego widac cale miasto. Pokoje jak cele, wszedzie krzyze, ksieza i
        zakonnice, dzwony dzwonia na okraglo.
        Pozdrawiam wiec ascetycznie :)
        • Gość: kebabka Re: Jak tam wasze zmagania z wiatrem??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.10.02, 09:53
          Och, Isis, uważaj na siebie! Umieramy tu ze strachu o Ciebie!
        • Gość: terkas Re: Jak tam wasze zmagania z wiatrem??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.10.02, 21:17
          mam nadzieję, że masz zdjęcia
          pozdro
    • Gość: bonk kiwaczek cudaczek IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 28.10.02, 10:16
      WE WARSZAWIE paraliż, korki jak nigdy.Wieje że łeb chce urwać.Do pracy dojechałem lawirując pomiędzy
      powalonymi gałęziami drzew.Największe jednak wrażenie robią kamikadze lądujący Boeingami na Okęciu.Przy
      podchodzeniu do lądowania tak się kiwają na boki, że aż strach patrzeć (szczególnie jak sie siedzi 100 m od pasa)
      Pozdrawiam
      bonk
      • Gość: kacha Re: kiwaczek cudaczek IP: 195.117.149.* 28.10.02, 12:38
        mój matiz też sie kiwa na boki,szczególnie jak stoje na światłach,a ja mam
        dość. w nocy bylo u mnie głośniej niż na lotnisku,kot schował sie do szafy ale
        ja już się tam nie zmieściłam,w końcu gdzieś przed 3 udało mi sie zasnąć.Byle
        do wiosny!
        • arvena Re: kiwaczek cudaczek 28.10.02, 15:33
          u mnie najfajniej jest w kuchni i łazience- szumi jak cholera!!!!
          a koło mego bloku wierzba płacząca z korzeniami wyrwana...
          szok!!
          • Gość: jajaccek Re: kiwaczek cudaczek IP: *.chicago-16-17rs.il.dial-access.att.net 28.10.02, 15:38
            A jak na Biskupinie.???
            • arvena Re:Biskupin 28.10.02, 15:53
              byłam dziś na Biskupinie- nie wyglądało to źle!!!
              Choc wszędzie stosy a raczek "kupy" liści!!!!
            • arvena Re: raczek??? 28.10.02, 15:54
              miało być "raczej" a nie "raczek"...
              • Gość: jajaccek Re: raczek??? IP: *.chicago-13-14rs.il.dial-access.att.net 28.10.02, 18:35
                arvena napisała:

                > miało być "raczej" a nie "raczek"...

                Raczek tez brzmi sympatycznie, a "literowki" na ogol "trzymaja" sens.Chyba ze
                zminia sie w "litrowki".:)Dzieki, myslalem, ze na Biskupinie gorzej, bo
                dodzwonic sie nie moglem.pozdr.j
            • Gość: Doris Re: kiwaczek cudaczek IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.02, 18:59
              Widziałam 1 drzewo w parku powalone i trochę połamanych gałęzi w parku przy
              domach. Moje dachówki ucierpiały.
    • Gość: jacek Re: Jak tam wasze zmagania z wiatrem??? IP: *.crowley.pl 28.10.02, 15:58
      Wiatr wdarł się nawet na deptak na Świdnickiej, a niby ścisła miejska zabudowa.
      Próbował wejść razem z oknem do mieszkania - a okna nie najmłodsze już i
      niezbyt szczelne.
      A latarnie na deptaku kłaniały się przechodniom!
    • Gość: terkas Re: Jak tam wasze zmagania z wiatrem??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.10.02, 21:21
      Na szczęście rano z samocgodu zbierałam tylko gałęzie. Na pl. Bema
      światła "powybyjane!!!" DOSŁOWNIE. Ani żarówki!!! I tak było do 18,00. Korki i
      korki. A gdzie słuzby. Były chyba wazniejsze sprawy.
      pozdro
    • general.lebiedz Cala zaloga przyszla niewyspana 29.10.02, 04:23
      Nikt z moich przyjaciol z biura nie mogl spac wczoraj w nocy przez ta wichure.
    • Gość: mjot Dolazło i do mnie... IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 17:22
      Mi też wczoraj dało popalić!
      Wyobraźcie sobie w środku lasu zaczęło zdejmować dachówki z mojej chałupinki!
      Gdy Moja Zdecydowanie Lepsza Połowa zadzwoniła z trwogą w głosie z dramatycznym
      apelem bym wracał do domu, bo dachówki się sypią! Oczywiście nie uwierzyłem! A
      i palnołem chyba coś grubiańsko...
      Dachówka wszak ciężka, ceramiczna, „Płaszowska”. Chałupinka w środku lasu. Więc
      jak u licha może zdjąć dachówki? A jednak zdjęło! Na szczęście tylko kilka!
      Położyło też na podwórzu modrzewia! Na szczęście nie sięgnął chałupy. Ale
      ogrodzenie roztrzaskane!
      Więc dziś miałem przymusowy urlop, którego wypoczynkowym nazwać nijak nie
      można. Już wszystko uprzątnięte i naprawione!

      Tylko żal tych wspaniałych barw jesieni, których wichura w tak drastyczny
      sposób pozbawiła drzewa. A tak było pięknie... Szkoda.

      Najniższe ukłony!
      Zaszyty w krzakach M.J.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka