killla
16.01.06, 15:22
początkowo kierownik podejrzewał myszy :) myszki musiały by być wielkości
małego słonia. A ciekawe, że "myszki" wcinające serek nie skłoniły Pana
Kierownika do wezwania sanepidu czy innej instytucji. Jak rozumiem,
sprzedawanie ludziom serka podgryzanego przez myszki nie jest groźne dla
zdrowia ?