Ukradł półtora tony sera

16.01.06, 15:22
początkowo kierownik podejrzewał myszy :) myszki musiały by być wielkości
małego słonia. A ciekawe, że "myszki" wcinające serek nie skłoniły Pana
Kierownika do wezwania sanepidu czy innej instytucji. Jak rozumiem,
sprzedawanie ludziom serka podgryzanego przez myszki nie jest groźne dla
zdrowia ?
    • Gość: tez Re: Ukradł półtora tony sera IP: 62.233.144.* 16.01.06, 15:30
      Półtora tony - banda nieuków. A już półtorej dnia temu mówiłem im, żeby se
      kupili z półtorej słownika.
      • Gość: marekkk Co za Szczur!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.06, 16:14
    • Gość: monty-python Re: Ukradł półtora tony sera IP: *.e-wro.net.pl 16.01.06, 19:11
      Po prostu nie mogę nie połączyć ze sobą tych dwóch tekstów ;-)))))

      www.dolnoslaska.policja.gov.pl/www/index.cgi?strona=2006_01_16b&numer=28
      KWP we Wroclawiu
      INFORMACJA PRASOWA

      Złodzieje sera.
      Złotoryjscy policjanci zakończyli sprawę kradzieży 1,5 tony sera żółtego.
      Dzięki prowadzonemu od kilku miesięcy postępowaniu, funkcjonariusze ustalili
      okoliczności w jakich doszło do kradzieży tak dużej ilości sera w jednej z
      hurtowni powiatu złotoryjskiego.
      Jak się okazało pracownik odpowiedzialny za załadunek towaru na samochód
      dostawczy, pakował za każdym razem o kilka lub kilkanaście kilogramów sera
      więcej, niż wskazywała faktura. Towar był dostarczany do sklepów i klientów
      indywidualnych. Proceder trwał kilka miesięcy . Kierownik hurtowni nabrał
      podejrzeń, ponieważ straty były duże a nie mogły ich wywołać np. myszy, o ile w
      ogóle znalazły się w hurtowni. Policjanci, którzy zajęli się sprawą ustalili,
      że mózgiem procederu był magazynier - mieszkaniec Złotoryi. Przekonał on do
      współpracy dwóch kierowców- jednego ze Złotoryi drugiego z Bolesławca.
      Mężczyźni ci sprzedawali ser „spod lady” w cenie po 10 zł za 1 kg.
      W trakcie przesłuchań wszyscy przyznali się do kradzieży i dobrowolnie poddali
      karze. Hurtownia oszacowała swoje straty na 12 550zł. Sprawcom grozi od 6
      miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

      Odcinek drugi Latającego Cyrku Monty Pythona
      www.modrzew.stopklatka.pl/mysip.html
      PREZENTER
      Tak, mysi problem. W programie "Świat wokół nas" zajmiemy się dziś nowym
      zjawiskiem społecznym. Co sprawia, że człowiek chce zostać myszą?

      (cięcie; inne, zaciemnione studio; na krześle - twarzą do kamery siedzi
      redaktor; na drugim krześle - plecami do kamery siedzi Pan "A", który wypowiada
      słowa powoli i niezdecydowanie)

      PAN "A"
      Człowiek wcale nie pragnie zostać myszą... To staje się samo.
      (kamera powoli objeżdża siedzących i w rezultacie redaktor jest tyłem do kamery
      a Pan "A" przodem)
      Nagle zdajesz sobie sprawę, że... jest to... czym chcesz być.

      REDAKTOR
      Kiedy zauważył pan u siebie te tendencje?

      PAN "A"
      Miałem wtedy... jakieś siedemnaście lat.
      (w trakcie wypowiedzi zbliżenie na twarz Pana "A")
      Poszedłem z kumplami na imprezę, sporo wypiliśmy... a potem... kilku
      chłopaków... zaczęło nas częstować... serem. Z czystej ciekawości spróbowałem
      kawałek... I stało się.

      REDAKTOR
      Co jeszcze robili ci chłopcy?

      PAN "A"
      Kilku z nich... przebrało się troszkę za myszy. Gdy już byli w kostiumach...
      zaczęli... popiskiwać.

      REDAKTOR
      To wszystko?

      PAN "A"
      Wszystko.

      REDAKTOR
      (spoza kadru)
      Jak pan na to zareagował?

      PAN "A"
      Byłem zaszokowany... ale potem zacząłem czuć się na pełnym luzie... wśród
      innych myszy.
      (cięcie; studio z prezenterem)

      PREZENTER
      To typowy przypadek. Będziemy go nazywać Panem "A", choć jego prawdziwe
      nazwisko brzmi:

      GŁOS SPOZA KADRU
      (i napis)

      ARTHUR JACKSON
      32A MILTON AVENUE,
      HOUNSLOW, MIDDLESEX.

      PREZENTER
      Przypuszczalnie dlatego, że wciąż niewiele wiemy o zwyczajach "ludzi myszy".
      Pokażemy więc państwu film nakręcony na jednej z mysich prywatek, na których
      spotykają się ci obleśni zboczeńcy.
      (cięcie; cienie ludzi przebranych za myszy wyginają się i popiskują)
      PREZENTER
      (spoza kadru)
      Pan "A" opowie nam co dzieje się na takich prywatkach.
      (cięcie; Pan "A")

      PAN "A"
      Najpierw idzie się do wskazanej dziury w listwie podłogowej... potem wkłada
      się... mysią skórę...
      (robi mysi nosek)
      ...a potem biegnie się do głównego salonu. Można też... okręcić się w kółko.
      (cięcie; studio z prezenterem)
      PREZENTER
      Resztę tego filmu nakręcił na mysiej prywatce kamerzysta BBC, przebrany za
      polną mysz. Jak zwykle przepraszamy za słabą jakość techniczną filmu.
      (cięcie; film fatalnej jakości; ludzie przebrani za myszy posilają się na
      stojąco)

      PAN "A"
      (spoza kadru)
      Potem kradnie się trochę sera brie, camembert lub cheddar, albo goudę, jeśli
      ktoś woli coś ostrzejszego.
      (cięcie; Pan "A")
      Można też oglądać jakiś pornoserowy film...
      (cięcie; kontynuacja filmu z prywatki)
      Na środku pokoju jest wielki zegar. Około pólnocy można się na niego wspiąć a
      potem... zejść.
      (na filmie pojawia się kobieta [Terry Jones] z nożem kuchennym, który ostrzy
      jak brzytwę o ogon jednego z przebierańców)

      PREZENTER
      (spoza kadru)
      Kto to taki?

      PAN "A"
      Żona właściciela farmy.
      (cięcie; studio z prezenterem)

      PREZENTER
      Powinniśmy dowiedzieć się czegoś więcej o tych "ludziach myszach", zanim ich
      osądzimy. A może nie? W każdym bądź razie nasz czas dobiegł końca.
    • Gość: dark Re: Ukradł półtora tony sera IP: *.akron.wroc.pl / *.akron.net.pl 16.01.06, 20:35
      Wybiórcza schodzi na psy! "Półtora tony" !! Coraz gorzej u Was ze znajomością
      ojczystego języka. Tak to niestety jest gdy do pisania zatrudnia się głównie
      niedouczonych studentów, a oszczędza się na korektorach. Żadne studia nie
      zastąpią dobrej szkoły podstawowej (teraz byle cymbał myśli, że Word poprawi za
      niego wszystkie błędy).
      • kazimierzp Re: Ukradł półtora tony sera 16.01.06, 21:32
        Juz na stronie jest "półtorej tony"!:-)
    • Gość: :) bedzie mial duzo fondue IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 23:09
Pełna wersja