Dodaj do ulubionych

sCHODY nA śWIdniCkiEJ

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.04.01, 20:35
Jak Wam sie porusza po tym niebywalym architektonicznym dziwie?
Obserwuj wątek
    • Gość: wędzonka Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: 156.24.231.* 26.04.01, 21:33
      Gość portalu: BALAGAN napisał(a):

      > Jak Wam sie porusza po tym niebywalym architektonicznym dziwie?

      Chodze po nich od urodzenia wiec moje nogi nabraly specjalnego ksztaltu i teraz
      spacer po tych schodach jest dla mnie niewypowiedziana przyjemnoscia. :)
      Te schody maja charakter!
      Mysle wrecz ze zeby zostać Wroclawianinem wystarczy odnalezc ich subtelny urok
      ukryty pod trudna do zaakceptowania powierzchownoscia. :)
      • Gość: wlodek Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: 192.168.132.* / *.unregistered.formus.pl 27.04.01, 17:34
        no nie wiem jakie teraz masz nogi, ale ten zapach jest przesympatyczny
        szczegolnie w okolicy kiosku z tostami. pod tym przejsciem jest taki niesamiwty
        smrod, ze omijam cale przejscie gora czyli slalomem miedzy samochodami.
    • Gość: kowalska Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: 194.204.171.* 26.04.01, 21:45
      przy schodzeniu po tych schodach wyjątkowo dziwacznie faluje mi biust :)))
      • Gość: wędzonka Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: 156.24.231.* 26.04.01, 21:50
        Gość portalu: kowalska napisał(a):

        > przy schodzeniu po tych schodach wyjątkowo dziwacznie faluje mi biust :)))


        Wyraznie czuje ze jestem coraz bardziej przeciwny pomyslowi likwidacji przejscia
        na Swidnickiej...
        • Gość: MKK Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.wroclaw.ppp.tpnet.pl 26.04.01, 21:53
          Zapewne w niektórych kręgach powstają pomysły na kolejne schody.
          • Gość: hrabia Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.jeleniag.ppp.tpnet.pl 27.04.01, 07:53
            Kowalska musi wydłużyć krok ( "Kolumny przechodzące po moście idą krokiem
            dowolnym")
            • Gość: Kazio Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.chem.uni.wroc.pl 27.04.01, 08:03
              Gość portalu: hrabia napisał(a):

              > Kowalska musi wydłużyć krok ( "Kolumny przechodzące po moście idą krokiem
              > dowolnym")

              Ten przepis wprowadzono w zwiazku ze zjawiskiem rezonansu mechanicznego, a nie
              falujacych biustow.
              Natomiast w/w zjawisko rezonansu moze spowodowac, ze wszystkim na raz zaczna
              biusty falowac, co moze byc nawet zabawne.
              Dlatego proponuje (w celach naukowych oczywiscie) pozostawic schody na
              Swidnickiej takimi, jakimi sa.
              • Gość: wrocadi Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.wroclaw.top.pl 27.04.01, 08:36
                Schody schodami...zgadzam sie ze wchodzenie po nich wymusza dosc specyficzny
                krok. Niezawsze jest to pzryjemne np. gdy sie spiesze. Ale niech bedzie schody
                powinny zostc a przejscie nalezy zasypac. Tak samo jak to na 1 maja. Przeciez
                smierdzi w nich niegorzej niz na dworcu. Ogolnie z tego powodu nie lubie
                przejsc podziemnych. Przydlalo by sie cos z tym zrobic.
                • Gość: Eli Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.domena.pl 27.04.01, 10:05
                  A czy ktos wie, komu Wroclaw zawdzecza "zgwalcenie" jednej z najladniejszych
                  ulic miasta takim przejsciem podziemnym ? Nie mozna bylo zrobic przejazdu pod
                  świdnicka tak jak jest na placu dominikanskim ??
                  • Gość: hen Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: 156.17.85.* 27.04.01, 11:10
                    Schody są jakie są. Ale postuluję zamienić Świdnicką w
                    deptak, jeśli nie na całej długości to przynajmniej od
                    placu teatralnego. Samochody sobie urządzają parking,
                    a ludzie sie potrącają z braku miejsca
            • Gość: kowalska Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: 194.204.171.* 27.04.01, 14:23
              Gość portalu: hrabia napisał(a):

              > Kowalska musi wydłużyć krok ( "Kolumny przechodzące po moście idą krokiem
              > dowolnym")

              dzis wydłużyłam - dopiero było :)

    • Gość: lidia Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.wroc.gazeta.pl 27.04.01, 16:34
      A ja mam bardzo długie nogi i chodzenie po tych schodach nie jest dla mnie problemem
      • Gość: kowalski Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.dip.t-dialin.net 27.04.01, 17:29
        ja jak ide tymi schodami to mi faluje co innego.........
      • Gość: kowalski Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.dip.t-dialin.net 27.04.01, 17:32
        ja jak ide tymi schodami to mi faluje co innego.........
        • Gość: hrabia Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.dtvk.tpnet.pl 27.04.01, 21:30
          Kowalski winien kupić sobie nowy falownik ( stary mu już wysiada).
          Jeśli Kowalskiej nogi są na tyle długie, iż lubi chodzić po niewymiarowych
          schodach na Świdnickiej, winna kupić sobie siedmiomilowe buty - daleko dojdzie.
          • Gość: FraMauro Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: 213.76.92.* 27.04.01, 22:59
            Schody to jeszcze nic-najwazniejsze jest tam na dole ! O ile marnym sentymentem
            darzę urzedujace w podziemiu "babcie serwetkowe", to fale wspomnien wywoluje
            zapach tej magicznej tosciarni na dole. Za mych szkolnych lat jezdzilo sie tam
            na tosty-chyba pierwsze tosty w miescie. Krazyly legendy, ze sa one smazone na
            oleju silnikowym.
        • Gość: Jarosz Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: 195.116.104.* 25.05.01, 14:09
          Mnie też. Brzuszek.
          • Gość: choco Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.01, 22:08
            schody jakie by nie byly- kojarzą mi sie dobrze.Kiedyś w okolicach matur-jakis
            kompletnie nieznany mi młodieniec zatrzymał mnie na owych schodach i wreczył
            bukiet kwiatów mówiąc:'Kocham panią'! I jak tu nie mieć sentymentu?
            • Gość: wędzonka Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: 156.24.231.* 25.05.01, 22:22
              Gość portalu: choco napisał(a):

              > schody jakie by nie byly- kojarzą mi sie dobrze.Kiedyś w okolicach matur-jakis
              > kompletnie nieznany mi młodieniec zatrzymał mnie na owych schodach i wreczył
              > bukiet kwiatów mówiąc:'Kocham panią'! I jak tu nie mieć sentymentu?


              I co? Rzeczywiscie kochal? Co bylo dalej?
    • Gość: efka Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.01, 22:44
      A ja urządziłabym na tych niebanalnych schodach konkurs dla wrocławskich
      dziewczyn. Konkurs na najzgrabniejsze zejście i wdzięczne wejście. Konkurs "na
      schodach" miałby 4 konkurencje - na bosaka, na szpilkach, na platformie. W
      każdej z konkurencji obowiązywałby inny rekwizyt - odpowiednio; parasol,
      torebka kopertówka, teczka na projekty w formacie A1. Nagroda? Pęczek marchewki
      pod Krasnalem. Co o tym myślicie?
      • Gość: Pafik Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.kom-net.pl 25.05.01, 23:24
        Gość portalu: efka napisał(a):

        > Konkurs "na
        > schodach" miałby 4 konkurencje - na bosaka, na szpilkach, na platformie.

        Moje spostrzezenia:
        *Patronat nad konkursem zdazyla juz objac sila polityczna ;)
        *Stwierdzilem, ze nie umiem liczyc do czterech. Chyba pora wrocic do
        zreformowanego przedszkola :)
        • Gość: efka Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ-do afika IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.01, 23:56
          Gość portalu: Pafik napisał(a):

          > Gość portalu: efka napisał(a):
          >
          > > Konkurs "na
          > > schodach" miałby 4 konkurencje - na bosaka, na szpilkach, na platformie.
          >
          > Moje spostrzezenia:
          > *Patronat nad konkursem zdazyla juz objac sila polityczna ;)
          > *Stwierdzilem, ze nie umiem liczyc do czterech. Chyba pora wrocic do
          > zreformowanego przedszkola :)

          Zupełnie zapomniałam o dzielnych "wozakach" platformy - jakie to miłe nie
          pamiętać o siłach politycznych! Skasuję więc ten model obuwia - niech zostaną
          bose stópki i szpilki. Ale skąd się wzięły 4 konkurencje - chyba rzeczywiście
          jakieś zawirowanie w systemie ;))
      • Gość: Wojtek Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ - przedsmak inwazji kosmitów IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.05.01, 15:40
        Gość portalu: efka napisał(a):

        >Konkurs na najzgrabniejsze zejście i wdzięczne wejście. Konkurs "na
        > schodach" miałby 4 konkurencje - na bosaka, na szpilkach, na platformie.

        Jak u Młynarskiego - a mnie się zbiera na śmiech, cholera, na płacz cholera ...
        to są te trzy elementy.
        Schody były robione pod kosmitów. Czuli się jak u siebie, wyprali mózg
        projektantowi, skurczywszy się do rozmiarów tubylców próbowali podrywać Ziemianki
        na kwiatki ale przyszedł Moulder i musieli spieprzać na tych swoich szczudłach na
        Plutona.
    • Gość: p@wi Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: 156.17.52.* 25.05.01, 23:08
      To co wyroznia nasze miasto to jedyne na swiecie schody w takcie dwa na jeden.
      Cieszmy sie i podskakujmy razem z nimi!
      • Gość: marsha Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: 192.168.0.* / *.kask.net.pl 25.05.01, 23:30
        to są jedyne schody,których nie umiem pokonać w sposób tradycyjny.zawsze po
        nich zbiegam...(w różnym tempie, w zależności od rodzaju okrycia stopy)
        • Gość: karbol Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.01, 00:16
          Gość portalu: marsha napisał(a):

          > to są jedyne schody,których nie umiem pokonać w sposób tradycyjny.zawsze po
          > nich zbiegam...(w różnym tempie, w zależności od rodzaju okrycia stopy)

          Marmurowe schody lubią, gdy się po nich zbiega po deszczu, niezależnie od okrycia
          stopy.

          • Gość: Rung Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.i.tania.siec.osiedlowa.z.firmy.provider.pl 26.05.01, 00:28
            Te schody to moje dzieciństwo. Pamiętam, jak pokonywałem je, czasami "na raz",
            czasami "na dwa", próbując zdążyć za trzymającym mnie za rękę tatusiem. I ten
            zapach koło baru "Kąsek"... A potem szliśmy do Feniksu, gdzie zawsze
            spodziewałem się (nadaremno) ujrzeć ruchome schody w akcji. (BTW czy ktoś
            pamięta, kiedy te schody działały?)
            W tych czasach tatuś koczował nocami pod PeDeTem, próbując nabyć telewizor, ja
            bawiłem się DDR-owską kolejką, a do miasta jeździliśmy w trzecim
            wagonie "dziesiątki", albo takim fajnym, drewnianym tramwajem...
            • Gość: choco Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.05.01, 12:54
              Do Wędzonki -nie wiem czy kochał. Tak mnie wcięło, że jedyne co zdołałam
              wykrztusić to:'Ja pana też!' i uciekłam.O ja głupia!- żeby chociaż wziąć numer
              telefonu.Przecież takich wyznań nie słyszy się co dzień, a tym bardziej od
              tajemniczych nieznajomych!!
              • Gość: wędzonka Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: 156.24.231.* 26.05.01, 15:11
                Gość portalu: choco napisał(a):

                > Do Wędzonki -nie wiem czy kochał. Tak mnie wcięło, że jedyne co zdołałam
                > wykrztusić to:'Ja pana też!' i uciekłam.O ja głupia!- żeby chociaż wziąć numer
                > telefonu.Przecież takich wyznań nie słyszy się co dzień, a tym bardziej od
                > tajemniczych nieznajomych!!


                Czyli nawet w milosci lepiej byc pragmatykiem niz romantykiem :(
                • Gość: choco Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.05.01, 17:18
                  No cóż, wygląda na to że tak.Zawsze jednak to zimna kalkulacja..
                • Gość: marsha Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: 192.168.0.* / *.kask.net.pl 26.05.01, 18:12
                  Gość portalu: wędzonka napisał(a):

                  > Gość portalu: choco napisał(a):
                  >
                  > > Do Wędzonki -nie wiem czy kochał. Tak mnie wcięło, że jedyne co zdołałam
                  > > wykrztusić to:'Ja pana też!' i uciekłam.O ja głupia!- żeby chociaż wziąć n
                  > umer
                  > > telefonu.Przecież takich wyznań nie słyszy się co dzień, a tym bardziej od
                  >
                  > > tajemniczych nieznajomych!!
                  >

                  miałam podobne zdarzenie na pl.Solnym-i także uciekłam,bo jeśli młody nieznajomy
                  wręcza kwiat,to nie jest takie normalne w naszych pokręconych czasach...
                  ale jakże miłe...

                  gdzie ci mężczyźni...?
                  • Gość: choco Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.05.01, 23:52
                    Wyginęli jak mamuty
                    • Gość: wędzonka Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: 156.24.231.* 27.05.01, 00:05
                      Gość portalu: choco napisał(a):

                      > Wyginęli jak mamuty


                      Nic nie rozumiem. To w koncu dawali Wam te kwiaty czy wygineli ?
                      • Gość: marsha Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: 192.168.0.* / *.kask.net.pl 27.05.01, 11:00
                        Gość portalu: wędzonka napisał(a):

                        > Gość portalu: choco napisał(a):
                        >
                        > > Wyginęli jak mamuty
                        >
                        >
                        > Nic nie rozumiem. To w koncu dawali Wam te kwiaty czy wygineli ?

                        dali... i "wyginęłli"... :(

                  • Gość: wędzonka Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: 156.24.231.* 27.05.01, 00:10
                    Gość portalu: marsha napisał(a):

                    > Gość portalu: wędzonka napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: choco napisał(a):
                    > >
                    > > > Do Wędzonki -nie wiem czy kochał. Tak mnie wcięło, że jedyne co zdoła
                    > łam
                    > > > wykrztusić to:'Ja pana też!' i uciekłam.O ja głupia!- żeby chociaż wz
                    > iąć n
                    > > umer
                    > > > telefonu.Przecież takich wyznań nie słyszy się co dzień, a tym bardzi
                    > ej od
                    > >
                    > > > tajemniczych nieznajomych!!
                    > >
                    >
                    > miałam podobne zdarzenie na pl.Solnym-i także uciekłam,bo jeśli młody nieznajom
                    > y
                    > wręcza kwiat,to nie jest takie normalne w naszych pokręconych czasach...
                    > ale jakże miłe...
                    >
                    > gdzie ci mężczyźni...?


                    Z tego co widze mezczyzni sa, tylko obiekty ich uwielbienia jakies nadplochliwe
                    Gdzie te kobiety...?
                    :)
                    • Gość: hrabia Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.dtvk.tpnet.pl 27.05.01, 15:09
                      Mojego kolegę też jeden wycałował. Tylko nie było kwiatów. Szukają się do
                      dzisiaj.
                      • Gość: wędzonka Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: 156.24.231.* 27.05.01, 15:22
                        Gość portalu: hrabia napisał(a):

                        > Mojego kolegę też jeden wycałował. Tylko nie było kwiatów. Szukają się do
                        > dzisiaj.


                        No wlasnie. Apel do kobiet! Jak ktos Wam wrecza kwiat na ulicy to nie traktujcie
                        go od razu jak zbira. Bo jak nie to albo tacy wygina jak mamuty, albo z braku
                        laku przerzuca sie na facetow :))
                        • wrocadi Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ 27.05.01, 15:38
                          Zgadzam sie z przedmowca. Kobiety od razu dopatruja sie jakiegos
                          podstepu...wymagaja spontanicznosci ale jak sie ktos odwazy to traktuja to jako
                          jakas sztuczke...zapytanie czy moglibysmy porozmawiac? przewaznie konczy sie
                          odwrotem ze strony kobiet ( jestem umowiona, nie mam czasu czy absurdalne mam
                          chlopaka...) W takich warunkach zawieranie znajomosci jest prawieze nie
                          mozliwe.
                          • Gość: hrabia Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.dtvk.tpnet.pl 27.05.01, 20:52
                            Wrocadi ! Przystojni nie mają tego problemu.
                            • Gość: choco Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.05.01, 11:54
                              No cóż, takie gesty zdażają sie niezwykle rzadko, więc nie dziwota,że wzbudzają
                              niepewność-ale apeluję:Panowie odwagi! - miłe słowo, uśmiech do
                              nieznajomej...ech..można tylko pomarzyć..
                              • Gość: hrabia Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.01, 12:06
                                Choco ! Marzenia to niepewna sprawa. Ich nadmiar prowadzi do nadpobudliwości
                                uczuciowej. A stąd krok do...
                                • Gość: choco Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.05.01, 22:14
                                  Ale jednak dobrze jest sobie pomarzyć...
    • Gość: MKK Re: sCHODY nA śWIdniCkiEJ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 23:53
      Ostatnio o nich była mowa ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka