Gość: Mikołaj
IP: 213.199.196.*
17.02.06, 23:56
Ej, co się nikt nie odzywa, nikt nie pisze?
Jeździcie jeszcze na rowerach? Żyjecie w ogóle?
Że Artek nie pisze to wiem, bo zamarzł na kostkę lodu podczas jednej z
zimowych wycieczek, ale przyjdą roztopy to zacznie pisać, bo się odmrozi. Ale
reszta? Tomek, Roman, Śledzik i jeszcze ze dwie Kasie Rowerowe tu bywały...
A żeby coś o rowerach napisać, to powiem, że pękła mi szprycha w tylnym kole w
"autobusie". Już druga albo trzecia. Obawiam się, że te około 20-letnie,
przerdzewiałe szprychy będą pod moim ciężarem (ważę ok. 90 kg) pękały jak zapałki.
O pękanie rurek ramy to się nie obawiam, gdyż gruba warstwa emalii do garnków
nadaje im wytrzymałość stali czołgowej.