lesiop
21.02.06, 12:45
W świetle ostatnich niewątpliwie tragicznych wypadków na wrocławskich drogach i spacyfikownym buncie w poprawczaku, nasuneły mi sie dwa pytania:
1. Jak długo jeszcze będziemy musieli (w imię szacunku, tolerancji, dobrego wychowania, kultury osobistej itp) nazywać bezmyślność-lekkomyśnością, głupotę-brakiem rozsądku, a zwykły badytyzm-młodością która musi się wyszumieć??
2. Dlaczego w imię powyższych zasad utrzymujemy stałe zagrożenie dla pozostałych tj. normalnych ludzi?