basza
21.02.06, 23:31
Może prokuratura przyjrzy sie teraz jakimi autobusami musza jeździc kierowcy PKSu i czym to grozi.
Zgłosiłem do sprawdzenia autobus pekaesu, którym moje dziecko jest dowozone do szkoły. Autobus miał niesprawne hamulce, wyciek oleju, nie miał badań technicznych. Prokuratura uznała, że skoro nie było wypadku, to nie ma oczym mówić, a to że autobus był niesprawny i ciągnał z oleju slad po jezdni za sobą to wcale nie znaczy że wypadek zdarzyłby sie na pewno.
Teraz nie wiadomo czy wsadzić kierowcę co jechał czy prokuratorkę co uznała, że takie autobusy moga sobie jeździć i dzieci wozić. Pytanie za pięc punktów: kogo posadzą?
A dzieci? Wynika z tego, że mamy sobie zrobic nowe, jakby co:((((((((((((((((((