Gość: sew
IP: 10.71.0.* / *.tfl.pl
14.10.01, 14:24
Nie wiem czy Papież (Honorowy Obywatel Wrocławia) jest interesującym dla
forumowiczów tematem, ale spróbuję zachęcić do rozmowy- bo warto.
Dla mnie jest on Gigantem naszych czasów niezależnie do tego czy akceptuję bez
zastrzeżeń doktrynę Kościoła Katolickiego. Myślę że szacunek wobec Jana Pawła
II jest efektem nie tyle funkcji jaką pełni (Głowa Kościoła Katolickiego) ile
tego jakim jest Człowiekiem oraz siły Jego charakteru, determinacji i związanej
z tym charyzmy. Denerwuje mnie bałwochwalczy w Polsce stosunek do Jego osoby,
jednak łatwiej to rozumiem niż prymitywny jad pod Jego adresem
(choćby "Trybuny" lub "NIE"). Właśnie Jego wyobrażam sobie jako piewrszego
gotowego zasiąść przy wspólnym stole, stanąć przy jednym ołtarzu z: najpierw
Patriarchą Moskwy, Głową Kościoła Protestantów i wszystkich Kościołów
Chrześcijańskich a następnie z Naczelnym Rabinem, NaczelnymI Mułłami
wszystkich odłamów islamu, i wszystkimi gotowymi przy takim ołtarzu stanąć! I
nie chodzi stworzenie jednej synkretycznej religii świata, tylko o to by stanąć
razem i wspólnie modlić się do BOGA.
Widziałem Papieża dwa tygodnie temu. Odprawiał mszę w Bazylice św. Piotra. Taki
obrazek: Wniesiono Go na czymś co nie było lektyką pod sam ołtarz. Ogromne
brawa! Papież, który zaczął pontyfikat od znisienia zwyczaju noszenia Papieża w
lektyce, pod koniec swego pontyfikatu jest wnoszony na czymś co kojarzy się z
lektyką. Widzę to tak: Karolowi Wojtyle nigdy nie przyszłoby na myśl
korzystanie z lektyki. Sam tytuł "Pontifex Maximus" nie znaczy że nosi się Go
najwyżej. Bycie Papieżem to wyzwanie również dla charakteru. Teraz zaś, jest
już mocno zmęczony i korzystanie z pomocy jest sprawą jak najbardziej ludzką.
Widzę w tym szczerość i przekaz: "tak, nie mam siły fizycznej i pomagają mi
inni ludzie". To naturalne i bardzo szczere. Przecież nie zamknie się w murach
Watykanu by media urządzały sobie targowisko spekulacji. Jest ze swymi
wiernymi, nie tylko z Rzymie ale i a Armenii, Kazachstanie.