md-skalpel
03.04.06, 16:10
Przeglądam właśnie komunikat hydrologiczny o stanie polskich rzek dzisiaj
(poniedziałek) o godz. 15.35
www.imgw.pl/wl/internet/zz/zagrozenia/biez_zagroz.html
Nasze media to bardzo ciekawe zjawisko. Czasem z byle bzdury (kot na drzewie,
wypadek z jedną osobą ranną, mgła czy pożar) potrafią zrobić sensację, o
której trąbią przez dwa dni we wszystkich wydaniach wiadomości (radio,
telewizja, gazety).
OTÓŻ INFORMUJĘ POLSKIE MEDIA:
DZISIAJ O GODZINIE 15:35 NA 142 PUNKTY POMIARU POZIOMU WODY W POLSCE (CAŁEJ)
78 MA PRZEKROCZONY STAN ALARMOWY (!!!! ALARMOWY, NIE OSTRZEGAWCZY) A ŻADEN
(POWTARZAM JESZCZE RAZ - ŻADEN) Z PUNKTÓW NIE MA STANU WODY PONIŻEJ STANU
OSTRZEGAWCZEGO (OD ZAKOPANEGO PO ŚWINOUJŚCIE CZY GDAŃSK)
Kędzierzyn Koźle - stan ALARMOWY przekroczony o 40cm
Wrocław Rędzin - stan ALARMOWY przekroczony o 2,82m
Cigacice (k. Zielonej Góry) - stan ALARMOWY przekroczony o 90cn, przybywa
Słubice - stan ALARMOWY przekroczony o 40cm, przybywa
Gozdowice (okolice Gorzowa Wlkp.)- stan ALARMOWY przekroczony o 35cm, przybywa
Puławy - stan ALARMOWY przekroczony o 62cm
Warszawa - stan ALARMOWY przekroczony o 27cm
Toruń - stan ALARMOWY przekroczony o 35cm
Ta woda nie pojawiła się dzisiaj czy wczoraj - ten stan rzeczy trwa już dobre
trzy albo cztery dni. Ja wiem, że rocznica, msze, łzy, "głębokie przeżycia" i
tak dalej, ale na Boga, ILEŻ MOŻNA ?!
Chyba, że nasze media wyszły z założenia, że przecież każdy widzi, że rzeki
wylewają to po co o tym gadać.