door selection

04.04.06, 14:40
Kiedy czytałam jakis czas temu, że w Warszawie weszła moda na selekcję przy
drzwiach w pubach to wydawało mi się, że tylko Warszawka może cos takiego
wymyslic. Cieszyło mnie to, że jeszcze jestesmy normalni i nie musze
uwidaczniac metek moich ciuchów, żeby sie przypodobac selekcjonerowi. Jestem
oczywiście za ograniczona selekcją wobec zwolenników "strojów sportowych".
Ale to było od zawsze i chyba nikogo nie dziwiło. Niestety ostatnio czytając
o jakiejś imprezie w pubie X dowiedziałam się, że door selection zawitało i u
nas. Nie rozumiem tego, wprowadzcie karty klubowe i koniec. To pewnie
żenujące dla człowieka tak stac i czekać czy się spodobam, czy mam
wystrczająco dobre ciuchy i pachnę własciwymi perfumami. A potem pewnie duma,
że sie udało. Oczywiście jest wolność w gospodarce i właściciele moga robic
co chcą, wiec te moje marne 100 zł. które moge wydac u nich nic dla nich nie
znaczy w porównaniu z kwotami wydawanymi przez wydselekcjonowanych.
Ale ja tego nie rozumiem i będę ten pub omijać, chociaz moja pensja do
najniższych nie należy.
    • Gość: marta Re: door selection IP: *.akron.wroc.pl / *.akron.net.pl 04.04.06, 15:29
      Selekcja nie zawsze polega na sprawdzaniu metek- spokojnie. Jeśli w jakimś
      klubie spotkałaś się z taką, to proszę, podaj jego nazwę(choć chyba się
      domyślam:)- sama będę go omijać. Natomiast nie widzę nic złego w tym, żebym już
      po selekcjonerze mogła się spodziewać, jakich ludzi zobaczę w środku- jeśli
      "eleganckich" panów w skórach, to miło, że mi oszczędzą takiej zabawy:) Jednak
      klub ma prawo, jak wspomniałaś, chcieć się określić i trafiać do określonej
      grupy ludzi. Tak jak my mamy prawo wybrać klub.
      Pozdrawiam
      • anga1976 Re: door selection 04.04.06, 15:47
        Pisałam o pokazywaniu metek w sensie metaforycznym ;) Ja jeszcze nie spotakałam
        się bezposrednio z selekcją tylko czytała o niej w zaproszeniu na imprezę.
        Zasatnawiam się na czym to do końca polega, bo znam to tylko z mediów (na
        szczęście). Zdaję sobie sprawę, że niekiedy ubiór sam świadczy o
        zainteresowaniach danej osoby, ale czy chodzi tylko o eliminowanie okreslonych
        grup czy po prostu tych, którzy skromnie wyglądają? A czy we Wroclawiu sa juz
        kluby, które na co dzień stosują selekcję? chaciałabym wiedziec jakie, może
        spróbuję? pozdrawiam
        • Gość: marta Re: door selection IP: *.akron.wroc.pl / *.akron.net.pl 04.04.06, 16:37
          Domyślam się, że metaforycznie:), natomiast dla wprawnego snobistycznego oka
          rozpoznać metkę bez jej oglądania to żaden problem:))
          Jeśli chodzi o selekcję, to najbardziej rozbawił mnie taki cowboy z Jazzdy.
          Akurat nie byłam nigdy i chcieliśmy z moim chłopakiem sprawdzić, jak się lokal
          prezentuje. Niestety, śmieszny chłopiec w bucikach od garniaka założonych do
          dżinsów i kraciastej koszuli nie wpuścił mojego chłopaka, ponieważ "nie wolno
          wchodzić w trampkach". "Ok", tłumaczymy grzecznie, "ale to nie są buty
          sportowe"(zresztą oboje nie wyglądamy na preferujących "styl sportowy":), tylko
          stylizowane na takowe, jak się przyjrzysz to może zobaczysz". Bez odzewu. Wtedy
          spytałam, czy ja mogę wejść dlatego, że na moich butach widać logo
          producenta(firmy produkującej również obuwie sportowe)?Bez odzewu- gbur nie z
          tej ziemii. No, ale taka knajpa, jaki selekcjoner, zatem nie żałuję:)
          W Fun- clubie podobno jest selekcja, ale ostatnio widziałam, jak wchodziły tam
          panny, które możnaby bez wyrzutów sumienia zapytać ile biorą, zatem selekcja
          może się opierać na długości spódnisi;)
          W Mananie zrobili karty klubowe, albo im się moja siostra nie spodobała;P, ale
          wątpię, bo niewielu takich znam, którym by sie nie podobała...;)
          Tyle wiem.
          We Wrocławiu nie jest to wcale powszechne zjawisko, ale jeśli chodzi o "kontrolę
          obuwia", to mogliby sobie restauratorzy darować powierzanie tego jakże
          odpowiedzialnego zadania panom, którzy nie odróżniliby krowy od konia,a sami
          wyglądają na wielbicieli dres-stylu;P, bo im robią "renomę" już na wejściu...
          Pozdrawiam
    • Gość: starycynik Re: door selection IP: *.dyn.centurytel.net 04.04.06, 17:03
      Ciekaw jestem czy gdyby dali napis "nie dla Zydow" to GW bylaby obojetna na
      taki proceder.
Pełna wersja