Dodaj do ulubionych

dalej, zwolennicy wolnosci...

07.04.06, 16:11
cytuje za Onetem: "Odkryte brzuchy, tips, mocny makijaż to coraz częściej
norma w polskich szkołach. Buty na wysokich obcasach i krótkie spódniczki to
wizerunek dzisiejszej uczennicy.
Czy styl preferowany przez młodzież, uznawany jest także przez nauczycieli?
"Był czas, kiedy zwracałam na to uwagę i dostałam nauczkę od rodziców.
Dziewczyna miała krótką bluzeczkę, stringi z tyłu widoczne. Powiedziałam
dziewczynie, że jest niewłaściwie ubrana, że nie jest to strój do szkoły. Po
pół godzinie miałam wizytę rodziców, którzy mnie zmieszali z błotem.
Powiedzieli, że to nie moja sprawa, jak się uczeń ubiera do szkoły i jakie
ciuchy mu kupuje mama" - mówi Grażyna Chodnica z III LO w Łomży.
Równie popularne jak tipsy i makijaż, są kolczyki w pępku, języku i tatuaże.
"Dla mnie to symbol walki o swoje prawa i wolność" - mówi chłopak, który na
torsie ma wytatuowanego lwa."
Czekam na opinie, ze tak jest OK, ze wszystkim wolno wszystko, ze to prywatna
sprawa, jak sie kto ubiera.
Obserwuj wątek
    • Gość: 666 Re: dalej, zwolennicy wolnosci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 16:17
      nijak się to ma do wolności, za to do epatowania kiczem rodem z teledysków dody
      - jak najbardziej.
    • Gość: kotbehemot no i bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 16:29
      niech żyje różnorodność. nawet jesli częśc tej różnorodności bedzie troche
      kiczowata;)
    • mi.chal Re: dalej, zwolennicy wolnosci... 07.04.06, 16:40
      A co wam do tego jak ktos sie ubiera. To jest tylko i wylacznie jego sprawa.
    • czarodziej75 ??? krótkie spódniczki ??? gdzie ??? 07.04.06, 16:49
      > i krótkie spódniczki to wizerunek dzisiejszej uczennicy.

      Na pewno nie we Wrocławiu
    • hen Re: dalej, zwolennicy wolnosci... 07.04.06, 16:55
      Kiedyś za np. noszenie długich włosów (mówię o facetach), jeszcze nie tak dawno
      temu - lata 80-90te człowiek miał przechlapane, łącznie z tym, że musiał być
      przygotowany, że matury nie zda. Społeczeństwo od tego czasu zrobiło duży krok
      i już nie spluwa przez lewe ramię jak widzi punka albo innego "metala". :) Tak
      trzymać.

      Co do młodzieży w LO. Przekłute pękpki i pomalowane paznokcie na pewno nie są
      tym co sprawia, że młodzież jest agresywna, nietolernacyjna i nie chce się
      uczyć. To, że nie trzeba się uczyć choćby widzi po pensjach swoich nauczycieli,
      którzy zapewne byli elitą intelektualną w swoich licealnych czasach. Nie
      rozumiem takiej ideologicznej cenzury! Ale rozumiem tych, którzy czują się
      gorzej bo ich nie stać na może coraz lepsze ciuchy. Tylko, że szkoła roziązywać
      to w ten sposób, że nakazuje równanie do poziomu, tylko powinna pokazywać, że
      ocenianie ludzi po ubiorze to chyba najłupsze kryterium oceny.
    • lolo_de_bolo sa foty..? 07.04.06, 17:04
      ;) czasem zastanawiam sie czy mam sklonnosci czy nie jak obejrze sie za sexi
      ubrana, wygladajaca bardzo dojrzale 14stka?
      • brody Re: sa foty..? 07.04.06, 18:26
        a skąd wiesz że ona ma 14 lat?
    • Gość: Zenon Wypierd Jeśli jesteś nauczycielką, IP: *.wroclaw.mm.pl 07.04.06, 18:49
      to czy ja mam Tobie radzić co masz robić w takiej sytuacji??
      Skoro dyrektor szkoły, rada pedagogiczna, czy jakiś kurator (nie znam się na
      hierarchii służbowej w szkole) nie ma nic przeciwko temu, to Ty także przestań
      zwracać uwagę.
      Natomiast zwracj szczególną uwagę na przyswajanie wiedzy i oceniaj to niezwykle
      obiektywnie. Nic więcej nie potrzeba.


      No cóż najbardziej elitarne szkoły na świecie nadal stosują nakaz mundurków i
      stosownego wyglądu reszty. Tylko hołota ze slamsów zawsze wymuszała w szkołach
      swoją "wolność".
      • mi.chal Re: Jeśli jesteś nauczycielką, 07.04.06, 19:29
        Kuratorium, radzie pedagogicznej czy jakims tam dyrektorom z chorymi ambicjami nic do tego jak sie ubiera uczen w szkole. Chyba podstawowe prawa konstytucyjne sa wazniejsze od tego co oni tam sobie wymysla.
        • Gość: wojtek A gdzie w konstytucji jest o ubraniach? :) IP: *.wustl.edu 07.04.06, 20:47
          Zanim sie zacznie pisac banialuki o konstytucji i prawach konstytucyjnych moze
          wpierw wypadaloby ja przeczytac?
          Na przyklad w kraju, w ktorym konstytucja jest niezwykle szanowana, nikogo nie
          dziwia napisy w stylu "no shirt, no shoes, no service".
          • mi.chal Re: A gdzie w konstytucji jest o ubraniach? :) 07.04.06, 21:30
            W konstytucji jest bardzo wiele o wolnosci np:

            Art. 30.

            Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.

            Art. 31.
            Wolność człowieka podlega ochronie prawnej.
            Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.
            Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

            Art. 32.
            Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
            Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.


            To jest bardzo wazny fragment:
            "Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób."

            "_tylko_w_ustawie_" - i Pan dyrektor, czy rada pedagogiczna nie maja tutaj nic do gadania.
            • Gość: Zenon Wypierd Re: A gdzie w konstytucji jest o ubraniach? :) IP: *.wroclaw.mm.pl 08.04.06, 11:03
              W konstytucji nie jest także nigdzie zakazane chodzenie nago. W takim razie
              proponuję powołując się na ten najwyższy akt prawny chodzić z cyckami i tyłkiem
              na wierzchu. O ćpaniu także nic nie ma w konstytucji....

              Jak ktoś nie wie na co się powołać, to powołuje się na konstytucję.
              Ale jest także dobrowolność kształcenia powyżej szkoły podstawowej - jeśli ktoś
              decyduje się na szkołę, to musi zaakceptować jej regulamin. Dziwię się tym
              szkołom które nie wiedzą jak sobie poradzić z takimi uczniami i gorszymi od nich
              rodzicami. Nie podoba się w szkole, to do widzenia, proszę szukać innej......
              Dokładnie tak jest w tych krajach gdzie wolność jest na pierwszym miejscu.

              A tak holistycznie, to z politowaniem patrzę na tych co wykrzykują o wolności w
              7 miliardowym ciasnym, przeludnionym i zantagonizowanym świecie. Utopia i
              tragedia jednocześnie......

              Dodam jeszcze że nie jestem żadnym starym dewotem, a niezbyt zasłonięte kobiece
              walory uwielbiam, ale nie u 14 letnich smarkul wracających ze szkoły i mówiących
              bez żenady co drugie słowo qu.., pierdoolę, itp - pierwszy efekt źle pojętej
              wolności.......
              • Gość: marta Na (prawie) wszystko jest czas i miejsce IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 08.04.06, 13:44
                Sama jeszcze niedawno na stojaka pod stół wchodziłam i daleko mi do
                moralizatorskiego tonu, ale żal mi tych dziewczynek, które w wieku 14 lat nie
                rozwalają kolan na rowerze, bo kiepsko by to wyglądało do mini. Kurcze,naprawdę
                już mniejsza o ekstrawagancję, ale o jakąś odrobinę smaku i zachowanie uroku
                dzieciństwa należy walczyć! Mnie krew zalewa, jak słyszę naigrywanie się z
                nauczycieli, którzy proszą, by zwracać się do nich "profesorze", bo ja bym
                inaczej się w ogólniaku nie śmiała zwrócić! To fajna tradycja, która tworzy
                klimat. Podobnie jak nieobnoszenie się z tatuażami, kolczykami,wystawianie pupy
                na widok publiczny:/...Pamiętam, jak dyrektor wezwał do siebie mojego kolegę, bo
                ten miał nadmierny zarost(!!!), dready miały prawo bytu do 3 dni zazwyczaj,
                kolczyki w miejscach innych niż uszy zakleja się do dziś w szkole plasterkiem i
                nie widać większych fal oburzenia. Mnie samej nieźle odbijało w tych licealnych
                czasach, więc nie mam nic przeciwko liberalizacji odnośnie biżuterii i fryzury,
                ale rozbieranie się powinno się regulować statutem szkoły.
                Poza tym tu nie chodzi o licealistów, ale o uczniów gimnazjów. Miałam wątpliwą
                przyjemność oglądąć ostatnio korytarze gimnazjum i o,zgrozo, przy uczennicach
                wyglądałam jak ich młodsza siostra. Chłopcy nadal wyglądają jak dzieci, ale
                dziewczyny...Aż trudno mi się żachnąć na pytanie, czy oglądanie się za takimi
                czternastkami to pedofilskie skłonności:/
              • Gość: wojtek Re: A gdzie w konstytucji jest o ubraniach? :) IP: *.math.umd.edu 08.04.06, 17:50
                Ale michal gada bzdury - wybral sobie z konstytucji to co mu pasowalo i tyle.
                Jakby dokladniej przeczytal to co "przekleil", to by zobaczyl ze tam jest mowa o
                konstytucyjnych prawach i wolnosciach, czyli takich ktore sa wylistowane w
                konstytucji.
            • Gość: wojtek Re: A gdzie w konstytucji jest o ubraniach? :) IP: *.math.umd.edu 08.04.06, 17:48
              Blah blah blah - a wydawalo sie, ze pytanie bylo takie proste: gdzie w
              konstytucji jest o ubraniach?

              > "_tylko_w_ustawie_" - i Pan dyrektor, czy rada pedagogiczna nie maja tutaj nic
              > do gadania.

              Jak pan troche uwazniej i mniej wybiorczo przeczyta Konstytucje to dostrzeze pan
              w tym samym rozdziale, z ktorego pan cytowal, liste praw i wolnosci
              _konstytucyjnych_ (a jak pan przeczyta dokladniej to co pan tutaj "wkleil",to
              bytc moze dostrzeze pan rowniez, ze "tylko w ustawie" odnosi sie wlasnie do praw
              i wolnosci konstytucyjnych). Dlatego moje pytanie jest wciaz aktualne.
              • mi.chal Re: A gdzie w konstytucji jest o ubraniach? :) 08.04.06, 19:30
                Art. 47.

                Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania_o_swoim_życiu_osobistym.

                Art. 48.
                Rodzice_mają_prawo_do_wychowania_dzieci_zgodnie_z_własnymi_przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.
                • Gość: wojtek Re: A gdzie w konstytucji jest o ubraniach? :) IP: *.math.umd.edu 08.04.06, 19:54
                  I dalej nie ma nic o ubraniach. Jest za to art. 72, ktory od biedy mozna pod te
                  sytuacje podciagnac.
    • Gość: hj Re: dalej, zwolennicy wolnosci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 22:01
      mp3.wp.pl/i/sciagnij?id=140777
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka