mumio2000
07.04.06, 16:11
cytuje za Onetem: "Odkryte brzuchy, tips, mocny makijaż to coraz częściej
norma w polskich szkołach. Buty na wysokich obcasach i krótkie spódniczki to
wizerunek dzisiejszej uczennicy.
Czy styl preferowany przez młodzież, uznawany jest także przez nauczycieli?
"Był czas, kiedy zwracałam na to uwagę i dostałam nauczkę od rodziców.
Dziewczyna miała krótką bluzeczkę, stringi z tyłu widoczne. Powiedziałam
dziewczynie, że jest niewłaściwie ubrana, że nie jest to strój do szkoły. Po
pół godzinie miałam wizytę rodziców, którzy mnie zmieszali z błotem.
Powiedzieli, że to nie moja sprawa, jak się uczeń ubiera do szkoły i jakie
ciuchy mu kupuje mama" - mówi Grażyna Chodnica z III LO w Łomży.
Równie popularne jak tipsy i makijaż, są kolczyki w pępku, języku i tatuaże.
"Dla mnie to symbol walki o swoje prawa i wolność" - mówi chłopak, który na
torsie ma wytatuowanego lwa."
Czekam na opinie, ze tak jest OK, ze wszystkim wolno wszystko, ze to prywatna
sprawa, jak sie kto ubiera.