miliarder 19.04.06, 23:57 1 mln. licząc tych co zameldowani gdzieś, a są codziennie we wrocławiu Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Rafis Re: Kto policzy wrocławian IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 20.04.06, 08:02 a nikt nie pomyślał, że 598 tys to liczba zameldowanych na stałe a dodatkowe kilkadziesiat tysięcy to zameldowani tymczasowo? :) Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Kto policzy wrocławian 20.04.06, 09:39 Jakie to proste. A kto pomyslał o okolicznych gminach i powiatach, do ktorych ludzie wynosza sie, po wybudowaniu domu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autochton Nie mylmy pojęć Wrocławianina i mieszkańca Wrocław IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 08:16 Nie mylmy pojęć "Wrocławianina" i "mieszkańca Wrocławia", aby być tym pierwszym trzeba trochę więcej niż mieszkać tu od studiów. Pojęcie Wrocławianin jest określeniem w pewnym sensie elitarnym - Wrocławianinem trzeba się poprostu urodzić, trzeba to miasto znać z każdej perspektywy( żłobek przedszkole podstawówka etc) , trzeba mieć tu korzenie a nie przyjechać np na studia i najczęściej z braku innych możliwości zostać. Mieszkanćami Wrocławia są poprostu ludzie stąd. Pozdrowienia zarówno dla mieszkańców Wrocławia jak i dla Wrocławian!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dan Re: Nie mylmy pojęć Wrocławianina i mieszkańca Wr IP: *.reja.osiedla.net / *.neting.pl 20.04.06, 09:55 Słuchaj, żeby być autochtonem trzeba mieszkać na danym terenie 4 pokolenia wstecz, a jedynie kilka tysięcy wrocławian (nazwy mieszkańców piszemy z małej litery) może mówić o sobie autochtonem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mick O'why Re: Nie mylmy pojęć Wrocławianina i mieszkańca Wr IP: *.magma-net.pl 20.04.06, 10:20 A najlepiej to się po prostu urodzic w jakiejś elitarnej !!! dzielnicy np na Kozanowie albo Nowy Dworze i mieć tam eksluzywne i wytworne nieruchomości z dziada pradziada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łoś_bimbacz Re: Nie mylmy pojęć Wrocławianina i mieszkańca Wr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 10:25 > A najlepiej to się po prostu urodzic w jakiejś elitarnej !!! dzielnicy np na > Kozanowie albo Nowy Dworze i mieć tam eksluzywne i wytworne nieruchomości z > dziada pradziada Dzieciństwo spędziłem w trójkącie bermudzkim, chodziłem do SP 11, to jestem autochtonem, wrocławianinem, solą dynamizmu???? jeszcze bardziej niż właściciel apartementu na kozanowie lub gądowie:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łoś_bimbacz Re: Nie mylmy pojęć Wrocławianina i mieszkańca Wr IP: *.eranet.pl 20.04.06, 10:40 ale teraz mieszkam na wsi a zli wrocławianie zlikwidowali mi firme na targowisku na grunwaldzkim! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łoś_bimbacz Re: Nie mylmy pojęć Wrocławianina i klona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 10:44 gratuluję dynamizmu w klonowaniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łoś_bimbacz Re: Nie mylmy pojęć Wrocławianina i klona IP: *.eranet.pl 20.04.06, 11:49 nie podszywaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan Łosia_bimbacza Re: Nie mylmy pojęć Wrocławianina i mieszkańca Wr IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.04.06, 00:24 Gość portalu: Łoś_bimbacz napisał(a): > > A najlepiej to się po prostu urodzic w jakiejś elitarnej !!! dzielnicy np > na > > Kozanowie albo Nowy Dworze i mieć tam eksluzywne i wytworne nieruchomości > z > > dziada pradziada > > > Dzieciństwo spędziłem w trójkącie bermudzkim, chodziłem do SP 11, > to jestem autochtonem, wrocławianinem, solą dynamizmu???? jeszcze bardziej niż > właściciel apartementu na kozanowie lub gądowie:)))) na pewno jesteś błaznem, to od dawna nie ulega najmniejszej wątpliwości Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łoś_bimbacz Re: Nie mylmy pojęć Wrocławianina i mieszkańca Wr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 00:40 > na pewno jesteś błaznem, to od dawna nie ulega najmniejszej wątpliwości a ty jesteś egzeplarzem ynteligetnego wrocławianina o bogatym słownictwie oraz ujmującej kulturze, klonuj się dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wr74 Mick O'why nie pier... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 10:57 > A najlepiej to się po prostu urodzic w jakiejś elitarnej !!! dzielnicy np na > Kozanowie albo Nowy Dworze i mieć tam eksluzywne i wytworne nieruchomości z > dziada pradziada Tak Biskupin Sępolno Krzyki etc. nie mogą się równać do twojego "Pcimia". Ciekawe co ci mówią nazwy: Grusza, Działon Pank Latające(co prawda to nisza więc odpuśćmy), czy o Jazie dowiedziałeś się z Niskich Łąk, pamiętasz tramwaje na Rynku, za młodu rodzice zabierali cię do Teatru Lalek czy do Kalambura, stałeś w kolejce na Komandorskiej, podziwiałeś z kolegami lotnisko na Lotniczej(blisko Nowego Doru i Kozanowa- tak dla ułatwienia) Autobusy ogórki i niebieskie "po niemieckie" Tramwaje. Wiesz które parki to dawne cmentarze. Robiłeś zakupy na Jedności u dawnych prywaciarzy? Pamiętaś z pierwszą wizytę JPI, czy oby dostać się do ogrodu botanicznego przeciskałeś głowę przez kraty, a składnice harcerską na Ruskiej z jej "skarbami " pamiętasz? Etc. Co ty wiesz o Wrocławiu? Kozanów albo Nowy Dwóor pamietam jak tam przyjeżdzali tobie podobni aby windami tam i z powrotem pojeździć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kp Re: Mick O'why nie pier... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 13:03 Ale Składnicy Harcerskiej na ulicy Świdnickiej nie pamiętasz !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wr74 Re: Mick O'why nie pier... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 13:16 Na Świdnickiej przed przejściem to był sklep sportowy, składnica była na Kurzym Targu. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łoś_bimbacz Re: Mick O'why nie pier... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 13:33 składnica harcerska była też w rynku, w kamienicy na piętrze nad obecnym kfc. resoraki za bony, mniammm... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan Łosia_bimbacza Re: Mick O'why nie pier... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.04.06, 00:26 Gość portalu: Łoś_bimbacz napisał(a): > składnica harcerska była też w rynku, w kamienicy na piętrze nad obecnym > kfc. resoraki za bony, mniammm... i ciężkie, metalowe zabawki, którymi bito łosia w głowę, od tego ma teraz te wszystkie napady debilizmu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: globtroter Re: Mick O'why nie pier... IP: *.VISSOFT.de 20.04.06, 15:18 No proszę. Wydawało mi się, że gdzie jak gdzie, ale w mieście zbudowanym od podstaw przez repatriantów, jakiś szacunek dla przyjezdnych powinien istnieć a tu kwiatki o "dobrym urodzeniu" jak nie przymierzając w Warsiawie albo Krakówku. Proszę mi tylko wytłumaczyć: Co jest takiego chlubnego w siedzeniu przez całe życie albo nawet od kilku pokoleń na dupie w jednym miejscu? A może jak się nie ma czym innym dowartościować to dobre i to? Brak mobilności to jedna z przyczyn problemów społecznych w Polsce. Na zachodzie ludzie przeprowadzają się z miejsca na miejsce, jadą tam gdzie jest praca. Ludzie mobilni to najczęściej jednostki najbardziej aktywne i to właśnie oni są motorem zmian - to dobremu klimatowi dla ludności napływowej, drenażowi studentów z całej Polski Wrocław zawdzięcza swój obecny sukces, a nie tym, co szczycą się mieszkaniem tu od kilku pokoleń, siedzą na bezrobotnym i szczekają na tych, którzy przyjechali do Wrocławia pracować w zawodach i na stanowiskach do których "genetyczni autochtoni" nie mają kwalifikacji. P.S. Oczywiście proszę tych "urodzonych wrocławiaków" którzy są normalnymi ludźmi niewylewającymi swoich frustracji na przyjezdnych o niebranie powyższego tekstu do siebie. P.S. 2. Mieszkałem w Polsce w trzech miastach z czego Wrocław wspominam najmilej. Być może kiedyś wrócę tam i zainwestuję, choć dla "genetycznych autochtonów" będę nadal tylko napływem niegodnym lizać ich buty. A ja ich czniam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: globtroter Re: Mick O'why nie pier... IP: *.VISSOFT.de 20.04.06, 15:24 I jeszcze jedno: W Polsce podatek dochodowy od osób fizycznych płaci się wg miejsca zamieszkania a nie zameldowania. Tak więc zanim zacznie się poszczekiwać, że napływowi mieszkają a autochtoni płacą podatki, wypadałoby się najpierw doedukować. Zaś przywiązanie przez całe życie do jednego miejsca zamieszkania było immanentną cechą instytucji zwanej "chłop pańszczyźniany". Świetny wzorzec na dzisiejsze czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrocławianin globtroterowi puki tu jeszcze jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 16:17 1.czy jak pomieszkasz kilka lat np, w Stanach to będziesz Amerykaninem? 2.głupot o dobrym urodzeniu nie komentuję 3.co złego jest w tym że się tu urodziłem i tu pracuję czy wg ciebie powinienem wyjechać aby ci dorównać ale w czym? 3.czy to że w poszukiwaniu wiedzy i chleba zostałeś zmuszony do opuszczenia swojego miejsca urodzenia sprawia że je jesteś lepszy odemnie? 4. co ma mobilność do bycia Wrocławianinem czy mieszkańcem Wrocławia? 5. to ty jesteś zakompleksionym globtroterem BEZ MIESCA I SWOJEJ WŁASNEJ HISTORI ZWIĄZANEJ Z NIM, HISTORI DŁUŻSZEJ NIŻ MARNE 5.10 LAT!! który za wszelką cenę stara się dorównać mi stąd te wszystkie bzdety o bezrobociu etc. 6 cieszę się że masz świadomość że jesteś napływem tu we Wrocławiu i tam w dwu innych miastach!choć ta świadomość musi cię boleć 7. szanuję przyjezdnych ale nie zamierzam dla ich dobrego samopoczucia się okłamywać -jeśli chodzi o to miejsce są oni tylko i wyłącznie przyjezdnymi tak jak moi dziadkowie-repatryianci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: globtroter Re: globtroterowi puki tu jeszcze jest IP: *.VISSOFT.de 20.04.06, 16:34 > 1.czy jak pomieszkasz kilka lat np, w Stanach to będziesz Amerykaninem? Tak. M.in. na tym polega specyfika tego kraju. Specyfika Wrocławia w Polsce w pewnym sensie jest podobna - właśnie tym różni się to miasto in plus od np. Krakowa. > 3.co złego jest w tym że się tu urodziłem Najpierw wyjaśnij mi, co jest w tym dobrego, bo to Ty się chwalisz. Równie dobrze można się chwalić, że się ma dwie ręce albo organy rozrodcze. > 5. to ty jesteś zakompleksionym globtroterem BEZ MIESCA I SWOJEJ WŁASNEJ > HISTORI > ZWIĄZANEJ Z NIM, HISTORI DŁUŻSZEJ NIŻ MARNE 5.10 LAT!! który za wszelką cenę > stara się dorównać mi stąd te wszystkie bzdety o bezrobociu etc. > 6 cieszę się że masz świadomość że jesteś napływem tu we Wrocławiu i tam w dwu > innych miastach!choć ta świadomość musi cię boleć Zmartwię Cię misiaczku, ale nic mnie nie boli. Mam swoją historię, z której jestem dumny a swoje miejsce na świecie sam świadomie wybieram. I mam wystarczająco dużo powodów, żeby być zadowolony z tego co sobą reprezentuję a nie z koloru skóry, miejsca w którym się urodziłem, kibicowania takiej a nie innej drużynie czy innych czynników losowych, które niektórym służą za protezę poczucia własnej wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: globtroter Re: globtroterowi póki tu jeszcze jest IP: *.VISSOFT.de 20.04.06, 16:36 P.S. Pisze się "póki". W moim "zapyziałym miasteczku" tego uczyli w podstawówce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: globtroter Re: globtroterowi puki tu jeszcze jest IP: *.VISSOFT.de 20.04.06, 16:41 > BEZ MIESCA I SWOJEJ WŁASNEJ HISTORI > ZWIĄZANEJ Z NIM, HISTORI DŁUŻSZEJ NIŻ MARNE 5.10 LAT!! P.S. Panie "zakorzeniony". Pisze się "historii". Przynajmniej w moim ojczystym języku. Jaki język jest Pana ojczystym? Bo chyba nie polski? ROTFL za ROTFL'em Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrocławianin Re: globtroterowi puki tu jeszcze jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 18:30 Zabiłeś mnie globtroter merytorycznie wysiadam - jesteś 1000% Wrocławianinem tylko jak będziesz wychodził na miasto to zabierz z sobą plan miasta, bo wiesz Wrocław nie ogranicza się do Rynku, Heliosa i centrów handlowych. Przywołałes repatryiantów wiec więc Wrocławianinie, że to właśnie ci ludzie kultywowali swoją przeszłość nazywając się Lwowiakami. Oni nie mieli kompleksów miejsca urodzenia tak jak ty masz. Jesteś tu jesteś tam i dobrze chcesz być W... ok, ale dla mnie wybranie miejsca życia nie jest torzsame z określaniem się per Wroc... czy Warsz... czy Krak... .Bycie Wrocławianinem to posiadanie, bycie depoztariuszem pewnej histori i tradycji miasta znasz historię tradycją tego miejsca? co cie z nim łączy? zamiast pisać slogany o bezrobociu czy o wywyższaniu się autochtonów(nie znających zasad ortografii polskiej) napisz dlaczego jesteś Wrocławianinem a nie jak ja utrzymuję mieszkańcem Wrocławia? Napisz może się mylę pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: globtroter Re: globtroterowi puki tu jeszcze jest IP: *.dip.t-dialin.net 20.04.06, 19:17 > jesteś 1000% Wrocławianinem > tylko jak będziesz wychodził na miasto to zabierz z sobą plan miasta, bo wiesz > Wrocław nie ogranicza się do Rynku, Heliosa i centrów handlowych. Kolega autochton czuje się lepszy, bo zna miasto. Oddaję koledze szacunek i honor, ja mieszkałem tylko na Kozanowie, Gaju, Sępolnie i Karłowicach więc w sumie to gó.. jestem niegodne stąpania po wrocławskich trotuarach. ROTFL > Oni nie mieli kompleksów miejsca > urodzenia tak jak ty masz. To przecież Ty wywodzisz swoją wyższość z miejsca urodzenia. Nie rzutuj proszę na mnie swoich kompleksów. > znasz historię tradycją tego > miejsca? co cie z nim łączy? A Ty znasz? Kiedy ostatnio byłeś w którymś z wrocławskich teatrów? Ilu znasz wrocławskich aktorów? Pamiętasz kto 5 lat temu był pierwszym dyrygentem filharmonii? Przestąpiłeś choć raz próg tej instytucji? Potrafisz wymienić choć dwóch architektów wrocławskiego modernizmu, albo choć kilku wrocławskich kompozytorów? Wiesz kto to był Angelus Silesius, albo Kapistran? Studiowałeś na którejkolwiek z wrocławskich uczelni? Sądząc po poziomie merytorycznym i stylistycznym Twojej wypowiedzi - wątpię. > napisz dlaczego jesteś Wrocławianinem Jeśli Wrocławianin to jest ktoś: - żywiący poczucie nieuzasadnionej wyższości względem innych tylko z powodu urodzenia pod konkretną długością i szerokością geograficzną, - patrzący na świat przez pryzmat ksenofobicznych i burackich stereotypów (np. jeden zaprezentowany wyżej: przyjezdny = zna tylko rynek i Heliosa), - w myśl zasady "konie kują, żaba nogę nadstawia" wypinający dumnie pierś chlubiąc się kulturalnymi osiągnięciami innych podczas gdy sam nie potrafi sklecić zdania w poprawnej polszczyźnie, - etc. to ja w odróżnieniu od Wrocławianina pozwolę sobie nazywać się breslauerem. > a nie jak ja utrzymuję mieszkańcem Wrocławia? Nie jestem mieszkańcem Wrocławia. Od jakichś 3 lat. > Napisz może się mylę "Może się mylę" Napisałem. O to chodziło? > Bycie Wrocławianinem to posiadanie, bycie > depoztariuszem pewnej histori i tradycji miasta Historia i tradycja tego miasta była przez wieki tworzona przez ludzi przybywających do niego, a Ty jesteś co najwyżej depozytariuszem kompleksów i ksenofobii i wbrew pozorom wcale nie jest to tradycja wrocławska, wręcz przeciwnie. Piękno i siła tego miasta wciąż jeszcze tkwi w tym, że tacy jak Ty są tu w mniejszości i poza własnym kwadratem z budką z piwem są zasadniczo niegroźni. Odpowiedz Link Zgłoś
anu_anu Re: globtroterowi puki tu jeszcze jest 20.04.06, 23:14 Sądzę, że poczucie przynależności do dowolnej społeczności nie wynika z miejsca urodzenia się, choć może z tym być związane. Wrocławiakami są ludzie, którzy lubią Wrocław i nazywają go swoim miastem. Czują się stąd, potrafią coś dobrego o swoim mieście powiedzieć i wiedzą o nim przynajmniej tyle aby oprowadzić "wycieczkę" złożoną ze swej zamiejscowej rodziny (nie po sklepach!). Chcę jeszcze podkreślić, że to poczucie przynależności nie wyklucza dumy z tego, że urodziło się gdzieś indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mick O'why Re: Mick O'why nie pier... IP: *.magma-net.pl 20.04.06, 23:54 I widzisz misiek to tobie sie wszystko popier... jak to raczyłes określić, tak że az mi się wesoło zrobiło i grusza mi coś mówi i działon pank (i p.b.b. zapomniałeś dodać, a było by bardziej konspiracyjnie) obok jazu mieszkam od zawsze wiec se dośpiewaj jaka to dzielnica w Pcimiu. pamietam niebieskie tramwaje i jeszcze te drewaniane pudełka , cmentarze znam na wylot nawet te gdzie teraz sa place , stacje benzynowe, parki itd. tylko qrva nie pałuje się tym i nie pisze z dobrotliwym przekąsem jaki to ze mnie prawdziwy i elitarny Wrocławianin w przeciwienstwie do "mieszkańca Wrocławia" buzuje mnie w tym kontekście hasło "elitartność" Wrocławianinem jest ten kto się nim czuje , a nie ten kto pił w przedszkolu piwo na ławce z kolegami i z tego święte wspomnienia.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z-daleka Re: Mick O'why nie pier... IP: 72.160.138.* 02.06.06, 18:03 A wieloryba kolo Opery pamietasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olobol bzdury gadasz panie kolego IP: *.server.ntli.net 20.04.06, 16:05 urdzilem sie w szpitalu na czerskiej, teraz to weigla i dla mie wroclawianinem moze byc kazy kto kocha to miasto, szanuje je , utozsamia sie z nim i chce tu zyc. staz sie nie liczy ale jakosc-jakosc panie kolego to nas rozni od poznaniakow i krakusow ze jestesmy otwarci i przyjazni przynajmniej powinnismy byc Odpowiedz Link Zgłoś
konradir Re: Nie mylmy pojęć Wrocławianina i mieszkańca Wr 23.04.06, 10:48 A ja urodziłem się gdzie indziej ale w wieku 2 lat zamieszkałem we Wrocławiu. Tu skończyłem przedszkole, podstawówkę, liceum a teraz studiuję. Wrocław "znam z wielu perspektyw" i kocham to miasto. Z Wrocławiem zamierzam związać swoją przyszłość. Czy wielce szanowny Pan zabierze mi prawo do nazywania siebie wrocławianinem bo nie urodziłem się w stolicy Dolnego Śląska?! :( Bycie wrocławianinem to stan umysłu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lidka We Wroclawiu nie ma ludnosci autochtonicznej ! IP: *.static.213-200-244-9.cybernet.ch 02.06.06, 17:56 Autochtonem sie jest z dziada pradziada. We Wroclawiu nie ma ludnosci autochtonicznej. Z bardzo malymi wyjatkami... Wroclaw to miasto, ktoremu tasma sie urwala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: breslauer Re: Kto policzy wrocławian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 08:31 jest jeszcze taka kwestia że masa wrocławian jak w każdym innym większym mieście wyprowadza się poza wrocław. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alinka A ja wiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 09:14 Nad parkiem Szczytnickim zabłysło w zeszłym roku dziwne światło i pełno ludzi wsiadło do świetlistego pojazdu z całymi rodzinami (wiec nikt ich teraz nie szuka). Ludzi wchodziło tyle co na jakiś wielki mecz piłkarski w Chorzowie. Potem zagrzmiało i ucichło. Dobrze że mamy jeszcze Gazetę i ona się wreszcie o tych ludzi upomni ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wielki Czadownik Re: A ja wiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 09:34 Proponuję wysłać w kosmos jakiś apel intelektualistów hi, hi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daniel Re: Kto policzy wrocławian IP: *.reja.osiedla.net / *.neting.pl 20.04.06, 09:58 Wg Państwowej Komisji Wyborczej stan na 30.06.2005 to 599 037 osób (www.wybory2005.pkw.gov.pl/SJM/PL/WYN/W/026401.htm), tak więc urząd statystyczny jest w błędzie. Poza tym w urzędzie mają komputer z bazą danych i w każdym momencie można zobaczyć ile jest osób na dzień dzisiejszy, więc nie rozumiem tego tytułu w GW. Odpowiedz Link Zgłoś
sztuk6mistrz Re: Kto policzy wrocławian 20.04.06, 10:31 Śmiechu warte deliberacje. Nie ma obowiązku meldunkowego, znam kilkadziesiąt osób, które we Wrocławiu pracują, mieszkają, a nawet tu się urodzili i nie mają tego wspaniałego wpisu w dowodzie. Urzędniku nie jesteś nam do niczego potrzebny, jesteś pasożytem, który nieporadnie chce udowodnić swoją niezbędność i jeszcze wykazuje się brakiem profesjonalizmu - i bardzo dobrze. Wiecie ile Wrocław ma mieszkańców - ten w granicach administracyjnych z meldunkiem około 600tyś, plus ci bez meldunku i z meldunkiem czasowym 670-685tyś, alomeracja około 770tyś. Skąd to wiem? Są to obliczenia wykonywane według różnych algorytmów, sprawdzalność jest ich 90-95%, wymyślono je w krajach, gdzie nie ma obowiązku posiadania meldunku, ani dowodu osobistego i są one bardziej wiarygodne niż dane urzędów meldunkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
svarte_sjel Re: Kto policzy wrocławian 20.04.06, 11:50 sztuk6mistrz napisał: > osób, które we Wrocławiu pracują, mieszkają, a nawet tu się urodzili i nie mają > tego wspaniałego wpisu w dowodzie. Urzędniku nie jesteś nam do niczego ... korzystają z wszelkich miasta dobrodziejstw, ale dołożyć się do ich finansowania to już nie chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Kto policzy wrocławian 20.04.06, 15:24 Hehe ;-) Szczególnym dobrodziejstwem Wrocławia są drogi i komunikacja miejska :-) A wiesz, Svarte, ze ja w UK jak mieszkam, to korzystam z tamtejszych (prawdziwych) dobrodziejstw płacąc za nie i nie potrzebuję zameldowania? W normalnych krajach daje się to normalnie załatwić. Ale np. w Bułgarii ostatnio nocowałem w hotelu. Pani wzięla mój paszport i powiedziała, ze to potrwa 10 minut, to poszedłem sie przejść. Kiedy wróciłem pani była naprawdę przerażona - bo poszedłem bez mojego kwitka meldunkowego, który ona mi własnie wypisywała - pierwsza kontrola policyjna i wylądowałbym na dołku. Rozumiem, że to jest doskonałość, do której chciałbyś dorównać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Kto policzy wrocławian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 00:49 > ... korzystają z wszelkich miasta dobrodziejstw, ale dołożyć się do ich > finansowania to już nie chcą Bzdura, zarowno pierwsze jak i drugie stwierdzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
anu_anu Re: Kto policzy wrocławian 23.04.06, 11:26 To ten typ polemiki, który ogromnie wzbogaca każdą dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Kto policzy wrocławian IP: *.mat.univie.ac.at 02.06.06, 17:17 To, ze pani nie rozumie, to nie znaczy ze nie wzbogaca :) Grunt, ze S_S zrozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fakir Re: Kto policzy wrocławian IP: *.kom / *.os1.kn.pl 20.04.06, 10:31 Cięzko określić ile - masa ludzi mieszka we Wrocławiu na stałe a bez zameldowania (brak własnego mieszkania, zameldowanie w miejscu wczesniejszego pobytu - zmiana tego stanu jest strasznie upierdliwa...), z drugiej strony duzo osób wyjechało za granicę, lub jak napisanie nizej poza granice Wrocławia. żartobliwie -poniewaz oficjalne statystyki nie nadażają - może policzyc ile na terenie Wrocławia jest aktywnych przez cała dobe tel kom., przemnozyc to przez procent osób go posiadających i wyjdzie ile osób jest we Wrocku (gorzej jak ktos ma 2 lub 3:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emigrant Jestem Wroclawianinem i mieszkam w Wawie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 13:51 Zameldowany we Wroclawiu ale niestety pracuje i mieszkam w Wawie - jak to liczyc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan Re: Jestem Wroclawianinem i mieszkam w Wawie IP: *.chello.pl 20.04.06, 15:39 tak, że na Twoim wrocławskim miejscu przebywa osobnik z Wałbrzycha zameldowany w Wałbrzychu. Tym sposobem w Wałbrzychu jest -1 osoba, we Wrocławiu 0; w Warszawie +1. Formalnie wszystko jest bez zmian. To normalne że we Wrocławiu przebywa wiecej osób niż jest wynika to oficjalnie z UM. Wystarczy popatrzec jakie jest puste miasto jest podczas świąt :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AST Re: Kto policzy wrocławian IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.04.06, 16:27 A czy przypadkiem nie chodzi o te kilka miejsc dla radnych w przyszlych wyborach samorzadowych, ktorych rzekomo ma byc mniej ze względu na mmniejsza liczbe mieszkancow? Moze sie jeszcze paru mieszkancow przed wyborami urodzi to i miejsc w radzie przybedzie - a tak w ogole to jak dobrze policzycie to sie okaze ze dotad bylo ich za malo - i problem sie rozwiaze. Odpowiedz Link Zgłoś