Gość: Janek
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
20.10.01, 01:14
Na każdego sie rzucam. nic nie mam na względzie.
Winnych, niewinnych gromię w szalonym zapędzie.
I w tym okropnym stanie niewstrzymanej złości,
Gotów bym ...nawet żonie... porachować kości.
A. Fredro.
P.S. Jestem w podobnym stanie i dlatego jak najszybciej muszę się ożenić.