Dodaj do ulubionych

Paszkwil na media

06.05.06, 01:36
Wolna prasa w niewoli. Wolna nauka w rynsztoku.

„Donosicielstwo, szczucie jednych na drugich, korne znoszenie bezprawia w imię
coraz nędzniejszego zarobku”. O kim to? O wrocławskich dziennikarzach.
„Napiszą każdą bzdurę, sprzedadzą kolegę dla 100 zł” – czytamy. To nie
anonimowy wpis na internetowym forum. To cytaty z tekstu w poważnej publikacji
naukowej.
Brzmi intrygująco? Niby tak. Ale za tą efektowną watą słowną nie idą konkrety.
Bo owa publikacja ma dwa zasadnicze mankamenty: a) opinie nie są podparte
dowodami; b) tekst jest anonimowy.
Generalnie, mamy smród. I to odczuwalny.
Cytaty pochodzą z tekstu „Wolna prasa w niewoli” sygnowanego przez „Beatę
Kowalską i Adama Nowaka”. Zamieszczonego w świeżo wydanym zbiorze „Media i
Władza” pod redakcją Piotra Żuka, pracownika Instytutu Socjologii Uniwersytetu
Wrocławskiego. Książkę wydało Wydawnictwo Naukowe Scholar z Warszawy
(www.scholar.com.pl).
Tyle że „Beata Kowalska i Adam Nowak” nie istnieją. To pseudonimy. Skąd ten
kamuflaż? Ano stąd, że – jak dowiadujemy się z przypisu pod „ich” tekstem –
„obowiązuje ich zakaz wszelkich publikacji poza swoją firmą”.
Dodam, że ów tekst rozprawia się z największymi redakcjami prasowymi we
Wrocławiu. Przyjrzyjmy się kilku cytatom…:
Oto miejscowy dodatek do Gazety Wyborczej „nie miał dylematów natury
politycznej. Zależność od ośrodka nowej władzy [we Wrocławiu – ŁM] była wręcz
naturalna, a poczucie dziejowej misji wspomagało dyspozycyjność równie mocno,
jak solidna płaca”.
Gazeta Słowo Polskie „nawet nie kryła się ze swoimi politycznymi sympatiami,
dopieszczając do mdłości lokalną władzę, wywodzącą się z Platformy
Obywatelskiej. Nie przez przypadek nowy naczelny był w przeszłości asystentem
dolnośląskiego posła tej partii, osoby do dziś niezwykle wpływowej w kraju”.
Tygodnik Panorama Dolnośląska jest gazetą „głaskającą lokalnych urzędników,
działaczy samorządowych i biurokratów wszelkiej maści w kryptoreklamowych
[sic!] tekstach, a także największy koncern przemysłowy w regionie – KGHM
Polska Miedź”.
Z regionalnym ośrodkiem TVP i Polskim Radiem Wrocław sprawa jest w ogóle
arcyprosta, gdyż te media „wprost proporcjonalnie [sic!] zależą od władzy
politycznej”.
I tak dalej. Główne tezy tekstu da się streścić w trzech punktach…:
Primo – dolnośląska prasa jest zniewolona przez obcy kapitał (w tekście
odnajdujemy znamienny śródtytuł: „Polskie z nazwy” – o dawnym Słowie Polskim),
a dziennikarze są zastraszeni (głównie przez kolaps rynku pracy po głośnej
fuzji wrocławskich dzienników w 2003 r.).
Secundo – środowisko dziennikarskie jest samo sobie winne, gdyż to ono w
latach 90. wyprzedało miejscowe gazety złym kapitalistom. Przytaczam uroczy
cytat na temat wrocławskich dziennikarzy prasowych z tamtego okresu:
„Podzieleni, skłóceni, podatni na korupcję, nie potrafili skorzystać z
dobrodziejstw wolności”. Nie muszę chyba dodawać, że ta barwna opinia nie jest
podparta dowodami.
Tertio – zabójczą dla dziennikarzy fuzję wrocławskich gazet wspierało wraże
państwo. W tekście mowa jest o tym, że jesienią 2005 r. Sąd Antymonopolowy w
Warszawie zdecydował, iż fuzja gazet, wbrew protestom, była zgodna z prawem.
„Taki werdykt pozbawia wszelkich złudzeń” – czytamy w tekście. – „I rodzi
pytanie, czy istotnie był werdyktem niezależnym, czy też – jak uważa się w
środowisku – ustalonym na najwyższym szczeblu władzy”.
Znów plotka, znów insynuacja. I znów bez dowodów.
Owszem, wiele obserwacji jest słusznych. Sam parę razy wygłaszałem publicznie
(na łamach Panoramy Dolnośląskiej; jeden z tych moich tekstów został zresztą
przedrukowany w tygodniku Angora) poglądy krytyczne wobec kondycji polskich
mediów. Podzielam też opinię najwyraźniej przyświecającą autorom „Wolnej prasy
w niewoli”, iż o realnej wolności mediów decyduje głównie ekonomia, pieniądze.
Ale – na Boga – nie przypuszczałem, że kiedykolwiek będę szczycił się faktem,
iż swoje poglądy wygłaszam pod nazwiskiem. Nie przyszłoby mi też do głowy, by
swoje ewentualne osobiste frustracje i żale wylewać pod pseudonimem.
Tekst „Wolna prasa w niewoli” to paszkwil. Bardziej szkodzi, niż pomaga. Jeśli
są w nim tezy słuszne, to giną pod naporem wycieczek osobistych. Pół biedy,
gdyby tekst sygnował ktoś z nazwiska. W formule anonimowej – to śmieć. Strzał
kulą w płot. Ktoś, kto go pisał jest tchórzem. Nie ma jaj.
Tu parę drobnych dygresji.
Po pierwsze – skoro autorom (autorowi? autorce? autorkom?) tekstu tak bardzo
obmierzły wrocławskie media, to po co w nich pracują? (Bo to, że pracują,
wynika z przypisu pod tekstem)? Nie ma przymusu! Nie chcesz firmować swoim
nazwiskiem gnijącego zawodu – zmień pracę! Jeśli nie zmieniasz pracy, a
wyżywasz się w ten sposób – jesteś dupa, nie dziennikarz.
Po drugie – cały artykuł ma poetykę anonimowych wpisów na forach
internetowych. A nie chce mi się wierzyć, by ktoś, kto poważnie traktuje zawód
dziennikarza prasowego kiedykolwiek uprawiał tego typu twórczość wobec swoich
kolegów.
Po trzecie – mała dygresja. Już teraz wrocławscy dziennikarze zastanawiają
się, kto mógł napisać ów tekst. Ja nie wiem kto. Ale zwracam uwagę na parę
szczegółów: a) artykuł wykazuje sporą wiedzę na temat dawnego Słowa Polskiego;
b) w tekście są grubymi nićmi szyte aluzje pod adresem kolejnych redaktorów
naczelnych Słowa – ale, jak widzę, nie wszystkich; c) tekst przekazuje sporą
wiedzę na temat Gazety Robotniczej z lat 90.
Podpowiadam te tropy. Celowo. Po co? Ano w nadziei, że autorzy (autor?
autorki? autorka?) paszkwila zechcą się ujawnić i wybronić swe tezy publicznie.
„Artykuł nie spełnia wymogów typowego tekstu akademickiego” – słusznie zauważa
we wstępie do swojego zbioru Piotr Żuk. Ale zarazem dodaje: „Zdecydowałem się
umieścić go w tym zbiorze, ponieważ oddaje atmosferę i mechanizmy, które
wpisane są w pracę dziennikarzy w >wolnych mediach< po 1989 r. Stanowi ciekawy
materiał do refleksji socjologicznej – pozwala wejść za kurtynę oficjalnego,
uproszczonego i nieprawdziwego obrazu dziennikarstwa”.
Brzmi przekonująco.
Tyle że:
a) Piotr Żuk nie jest neutralny. To nie tyko pracownik Uniwersytetu
Wrocławskiego. To także działacz lewicy, wrocławski radny miejski (początkowo
w SLD, dziś w niewielkim klubie odszczepieńców z tej formacji), w latach 80. i
90. aktywista anarchistyczny;
b) w zbiorze „Media i Władza”, w którym znalazł się ów anonimowy tekst,
produkują się głównie (a może tyko?) osoby związane z lewicą. Pomijając
głównego publicystę – Krzysztofa T. Toeplitza – połowa składu autorskiego to
ludzie związani z czasopismem Bez Dogmatu;
c) całą publikację dotuje Fundacja im. Róży Luksemburg, ideowa przybudówka
niemieckiej PDS, a więc dawnej NRD-owskiej partii komunistycznej.
Ciekaw jestem, czy władze Uniwersytetu Wrocławskiego podzielają entuzjazm
Fundacji im. Róży Luksemburg w tropieniu niedoskonałości rynku wrocławskiej
prasy. I czy uważają anonimowe paszkwile za dopuszczalną formę wypowiedzi
akademickiej.
Bo jeśli tak ma wyglądać wolna nauka, to może lepiej pracować w tych rzekomo
zniewolonych mediach. Tu normalni ludzie występują z otwartymi przyłbicami.

Łukasz Medeksza
(Od 2000 r. dziennikarz dolnośląskiej prasy regionalnej)
Obserwuj wątek
    • Gość: adam Re: Paszkwil na media IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 10:15
      Dlaczego nie dziwi mnie taki stosunek przedstawicieli nauk społecznych (jeśli
      nimi nie sa sami autorzy, to na pewno redaktor tomu) do lokalnego
      dziennikarstwa...? To nie pierwsza próba zdyskredytowania tego zawodu: szkoda
      tylko, że wywołuje ferment w lokalnych mediach. Nie dziwi mnie też schizofrenia
      dziennikarzy-uczonych: wszak sankcjonuje się hybrydyczne podejście do pracy
      naukowej. Tekst tylko potwierdza fakt, że "dwa w jednym" daje fatalne efekty.
      Do czego zmierzamy? By publicystyka była traktowana na równi z Nauką? Być moze
      tekst otworzy oczy co niektórym promotorom i redaktorom, ale ja nie za bardzo w
      to wierze... Prawdziwi uczeni wcześniej czy później zostaną zmuszeni, by
      wyjechać z tego kraju,doktoranci i młodzi doktorzy robią to niemal masowo. A
      przeróżne instytucje wołają stypendiami: "Zostańcie z nami" i głoszą
      hasło "Powrotu". Paranoja: na szczeblu najwyższym, jak i "na dole"!
    • Gość: Paweł Z. Re: Paszkwil na media IP: *.kom / *.os1.kn.pl 06.05.06, 11:19
      Nie czytałem owej publikacji, jednak jako marksista muszę wyraźnie stwierdzić,
      że myślenie jest wtórne wobec usytuowania danego człowieka w strukturze
      spolecznej. Jest to fakt i wypływa z niego wniosek, że dziennikarz ma określone
      poglądy ukształtowane przez jego pozycję społeczną. Poglądy te są politycznie
      uwikłane. Nie ma ludzi bez poglądów. ABsurdem jest zarzucanie dsiennikarzowi,
      że ma określone poglądy. Są jednak tacy, którzy twierdzą, że reprezentują jakiś
      mityczny ogólny punkt widzenia, wznosząc się ponad podziały społeczne.
      Tego typu postawa została upowszechniona na początku lat 90-tych przez "Gazetę
      Wyborczą" i kręgi inteligencji związanej z ówczesną Unią Demokratyczną. Postawa
      ta jest czasem zwykłym błędem poznawczym, wynikajacym z nieznajomości podstaw
      współczesnej socjologii wiedzy. Czasem jest ona jednak przejawem ewidentnej
      hipokryzji. To doprawdy bowiem zdumiewające, że zachwalani przez "GW"
      apolityczni fachowcy dziwnym trafem okazywali się sympatykami UD. Hipokryzję
      można zaś ocenić moralnie.
      • Gość: borsuk24 Re: Paszkwil na media IP: *.dawid.uni.wroc.pl 09.05.06, 17:11
        Witaj Pawle!
        Cieszę się, że zachowałeś ducha z czasów P*L.
        Zawsze spuszczasz zimny prysznic obrażalskim niedouczeńcom.
        Z proletarickim!
    • Gość: Deep Throat Re: Paszkwil na media IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 11:32
      Łukaszu, masz sto procent racji w racji. Przykre tylko , że ten
      żałosny paszkwil znalazł się w czymś, co pretenduje do miana
      publikacji naukowej. Wcale mnie jednak nie dziwi taka zawartość
      jadu. Do tej pory wrocławscy dziennikarze wylewali na siebie
      nawzajem kubły gó.wna głównie w internecie. Zawistni, mali, podli,
      szczuli przeciwko sobie nawzajem ludzi, oczerniali, kłamali,
      "demaskowali". Teraz po prostu wyrzucili z siebie ten cały syf
      w książeczce Piotra Żuka. A że się nie podpisali? Nie spodziewaj
      się odwagi po takich szczurach.
      Towarzystwo, które sika w majtki ze szczęścia, gdy
      na tradycyjnych popijawach do nieprzytomności może sobie do woli
      poplotkować, powyżywać się na nielubianych koleżankach i kolegach
      po fachu, powymieniać "exclusivami", ponarzekać na pracodawców -
      - tacy są nasi dolnośląscy przedstawiciele Czwartej Władzy.
      Dziennikarski matuzalem z komunistycznym rodowodem, pamiętający
      dobrze PRL i student - praktykant zasuwający za 400 zł niczym się
      nie różnią, bo obaj są równie zdeprawowani.
      Nic dziwnego, że tak wiele wartościowych osób albo wyjechało z miasta,
      albo porzuciło pracę dla bardziej dochodowych i moralnych zajęć.
      Nieliczni porządni zostali i duszą się w tym małomiasteczkowym
      sosiku chamstwa, plotek i insynuacji.
      A to wszystko wśród ludzi, którzy na codzień dają sobie prawo
      do oceniania, niszczenia i promowania ludzi i postaw.
      No i na koniec: Tobie nie wypadało napisać, kto mógłby być
      autorem tego anonimowego śmiecia. Może rzeczywiście się nie
      domyślasz. Ale ja napiszę tak: znam pewną panią, która Słowo Polskie
      poznała od podszewki przez wiele lat, dzielnie walczyła w związku
      zawodowym "w obronie" pracowników, a od niedawna publikuje
      śmieci zwane felietonami w internecie. Oczywiście kocha Pana
      Przewodniczącego Olejniczaka, z którym przeprowadza urocze
      wywiadziki w stylu "liżemy się po fiu.tach", a także pisze
      chamskie teksty o śp. Nowym Dniu. Jestem pewiem że warto z nią
      przeprowadzić wywiad a propos wspomnianej publikacji.
      • Gość: Deep Mind Re: Paszkwil na media IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.06, 14:16
        koleżko, koleżanko Deep Throat - nie jesteś w nieczym lepszy(a)od małych
        ludków, których odsądzasz od czci i wiary. Preczytaj tylko sam(a) co napisałeś
        (łaś. Też się wyżyłaś (łeś) na nielubianej koleżance, co? Ciekawe tylko, czy
        byłeś(łaś) upity(a) do nieprzytomności jak to pisałeś(łaś) Wygląda, że tak
        • Gość: Rufus Re: Paszkwil na media IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 06.05.06, 14:22
          Tak Deep Throat przesadzil . Tym bardziej ze wedle najnowszej srodowiskowej
          hipotezy autorka tekstu faktycznie jest kobieta. Ale to nie ta osoba, ktora
          podejrzewa Deep Throat.
          • houba1 Re: Paszkwil na media 06.05.06, 14:29
            A ja pracuję w jednej z wymienionych instytucji i z wieloma uwagami na temat
            naszego środowiska się zgadzam. A już słowa "sprzedadzą kolegę dla 100 zł”
            trafiają w samo sedno. To przykre.
            • Gość: Rufus Re: Paszkwil na media IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 06.05.06, 14:37
              To po co tam pracujesz skoro jest Ci tam tak zle?
              • houba1 Re: Paszkwil na media 06.05.06, 16:02
                Dla pieniędzy, i z braku wiary, że gdzie indziej w branży jest inaczej, lepiej.
                • medeksza Re: Paszkwil na media 07.05.06, 22:56
                  newsweek.redakcja.pl/blogi/blog.asp?AutorBloga=M_Karnowski
                  prawica.net/node/3521
                  • Gość: romek Re: Paszkwil na media IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.06, 08:10
                    Takich mamy dziennikarzy, jakich uczonych, polityków i społeczeństwo. A co,
                    nieprawdę o kolegach napisali autorzy tekstu w książce pod redakcją Piotra
                    Żuka? Czy poziom wrocławskich gazet, telewizji i radia nie jest kompromitujący
                    dla miasta z takimi ambicjami jak Wrocław? Czy wrocławscy dziennikarze nie biją
                    rekordów konformizmu, ignoracji, a zarazem pychy i najwspanialszego pod słońcem
                    samopoczucia? Co zostało z dodatku do GW? Dlaczego Wrocław nie stać na
                    tygodnik? Czym jest synteza tradycji i wrocławskiego geniuszu prasowego w
                    postaci "Słowa"? Czy jest jakiś wrocławski dziennikarz, o którym ktoś słyszał
                    poza Wrocławiem? Myślę, że czas skończyć z urojeniami wielkościowymi i zadać
                    sobie parę pytań. Zabawa w detektywów rozszyfrowujacych pseudonimy jest żałosna
                    i kompromitująca. Nie jest ważne kto napisał, ale co zostało napisane.
                  • Gość: przygodnyczytelnik Czy Panorama Dolnośląska jeszcze wychodzi?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 02:09
                    Ostatnio w żadnym kiosku nie można jej dostać. Żyjecie jeszcze?
      • Gość: NeverMind Re: Paszkwil na media IP: *.se.com.pl 08.05.06, 11:24
        Głebokie gardełko niczym nie róznisz się od pani, która najprawdopodobniej jest
        autorką tego ścierwa. Obrażając osobę, o której wspominasz stawiasz się w
        jednym szeregu z tymi sfrustrowanymi miernotami, nie potrafiącymi poradzić
        sobie w nowej sytuacji. A tej felietonistce do pięt nie dorastasz. Powiedzieć o
        niej, że kocha Olejniczaka to jak stwierdzić kategorycznie na łamach, że
        pracownicy pewnej podwrocławskiej fabryki zmuszali pewną kobietę do
        notorycznych usług seksualnych. Wiesz o czym mówię, prawda? Zresztą zanim
        zaczniesz rzucać oskarżenia (zresztą niczym kulą w płot) rozejrzyj się po
        własnym newsroomie... I na koniec propozycja - Wydawnictwo Fenix naprawdę
        nieźle płaci do niedaleko od Twojego obecnego miejsca pracy...
        • Gość: obserwator Re: Paszkwil na media IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 12:10
          Ale się w newsroomie Superaka zagotowało...

          Szambo - jak widać - rozlewa się coraz szerzej.
          • asperge3 Re: Paszkwil na media 08.05.06, 15:02
            Nie wiem czym tu się podniecać. Środowisko dziennikarskie jest małe, wszyscy
            się znają i od lat prowadzą wojenki na tym forum (patrz: płonące rękopisy), a
            teraz przenieśli swoje frustracje na jakieś nieznane nikomu pisemko naukowe i
            mało poczytny tygodnik regionalny. Nie ma się chyba co oburzać, że pisemko jest
            naukowe, bo w ogóle naukowość dziennikarstwa i studiów o tym kierunku jest co
            najmniej... dyskusyjna, żeby nie powiedzieć śmiesznie mizerna. Co do lokalnego
            tygodnika to nawet z litości nic nie powiem, ale każdy kto je miał w ręku i
            oglądał reklamy maszyn kopalnianych, ten wie o czym mowa. Nie wiem też, czy to
            coś w piśmie Żuka jest "paszkwilem na media", skoro z tezami wielu dziennikarzy
            się jak widać zgadza. BTW - jakoś wrocławskie dziennikarstwo nie ma wielkich
            osiągnięć, a jedyną pochodzącą z regionu rozpoznawalną twarzą mediów jest Magda
            Mołek, co też niektórym domorosłym medioznawcom powinno dać do myślenia.
            Dziwi mnie tylko w jednym z podanych przez p. Łukasza Medekszę linków
            dorabianie do tej personalnej, małej wojenki ideologii politycznej, bo to już
            chyba lekka paranoja, typowa zresztą dla prawicy naszych czasów. No ale może
            się nie znam, bo uważam, że polityki nie sposób traktować poważnie i niech się
            mali chłopcy nią bawią.
            pozdrawiam
            • Gość: obserwator 2 Re: Paszkwil na media IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 16:08
              Po co piszesz asperge o "panu" Łukaszu? Przecież go znasz
              i mogłabyś mu w oczy rzucać te swoje tekściki o "mało
              poczytnym tygodniku regionalnym". Ale do tego potrzeba
              trochę więcej odwagi niż anonimowe złośliwości na forum.
            • Gość: adam Re: Paszkwil na media IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 22:58
              "bo w ogóle naukowość dziennikarstwa i studiów o tym kierunku jest co
              > najmniej... dyskusyjna, żeby nie powiedzieć śmiesznie mizerna";

              Dziennikarstwo nie jest nauką!!! Jest nią (przynajmniej w całym cywilizowanym
              świecie)komunikacja społeczna! Zanim kogoś obrazisz, chociaż chwilę się
              zastanów; a tak przy okazji: Twój brak kompetencji świadczy o tym, ze studia na
              dziennikarstwie i komunikacji społecznej, by ci nie zaszkodziły. Życze
              powodzenia w kształceniu!
    • Gość: Katarzyna Trocka Prasa kradnie, to są fakty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 16:56
      "Dziennikarz śledczy przychodzi do redakcji, rozsiada się w skórzanym fotelu,
      strzela sobie kawę ze śmietanką, jeśli wola, i odpala komputer. Kwadrans lub dwa
      (jeśli jest szczególnie pilny) studiuje archiwalne numery innych gazet lub
      czasopism. Z tego, co przeczytał i zrozumiał (lub nie zrozumiał), w kolejny
      kwadrans płodzi aferalny artykuł, który ląduje na pierwszej stronie gazety."

      www.nie.com.pl/art7270.htm - uzupełnione ilustracjami

      • Gość: romek Re: Prasa kradnie, to są fakty IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.06, 07:26
        Jakie media, tacy medioznawcy i dziennikarze. Mamy we Wrocławiu studia
        dziennikarskie, ale kto i czego ma na nich uczyć? Specjaliści z GW, ze SP, z
        TVP, z naszego radia? Oczywiście, chętnych megalomanów nie brakuje, ale dobre
        samopoczucie nie zastąpi kompetencji. Ale dziennikarze uwazają, że śpiewać (=
        pracowac w mediach) kazdy może; jeden lepiej, drugi gorzej. Niestety,
        przeważnie gorzej.
        • Gość: WildFlow Re: Prasa kradnie, to są fakty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 07:43
          Po pierwsze - Katarzynie Trockiej gratulujemy NIE.

          Po drugie - płytkie, małe i żałosne... z pewnością pisane przez kogoś - albo z
          minionej epoki, albo niespenionego, choć mniej więcej wiadomo z kim Żuk się
          przyjaźni. Ale chyba większość nas tu na tym forum stwierdzi, że aż tak źle nie
          jest?

          Po trzecie - Prasa kradnie, to są fakty? A dokładniej? A konkretniej?

          Po czwarte - jeśli ktoś stawia przecinek przed "i" to rzeczywiście nie ma co
          mrzyć o lepszym losie. Trzebao składać grosik do grosika i "lizać tę po
          fiutach" sic!

          Pozdrawiam Łukaszu
    • kolejar Re: Paszkwil na media 09.05.06, 09:28
      Trochę za dużo przejmujesz się tą kolejną prowokacją tow. Żuka. Przecież to
      sławny lokalny lewak i oszołom. Pewnie ma jakiś duży żal do mediów, że to przez
      ich wredną robotę we Wrocławiu nie rządzi SLD. A że takie metody... A czego się
      spodziewać po tym Towarzyszu?
    • Gość: NL Re: Medeksza jak zwykle trzęsie gaciami... IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 09.05.06, 16:45
      Plotka rozeszła się w środowisku, że to on jest autorem tekstu, więc chłoptaś
      musiał publicznie się uprawomocnić i ogłosić krytykę na forum Wyborczej, że to
      jednak nie on, tylko wstrętni prowokatorzy, którzy sprzyjają lewicowym
      sympatiom P.Żuka. Nie miał już nawet gdzie to oogłaszać i publicznie się
      odcinać on niewygodnych tez - tylko w internecie... Czujność Medekszy jest
      wręcz rewolucyjna...Żałosne
      • Gość: romek Re: Medeksza jak zwykle trzęsie gaciami... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.06, 06:38
        Myślałem, ze to okazja do rozmowy o wrocławskich mediach, a to tylko żałosne
        dziennikarskie piekiełko. Nikt tu nie wyjdzie z kręgu plotki i insynuacji.
        • Gość: Zenek Wypierd Paszkwil, ale z gorzką prawdą.... IP: *.wroclaw.mm.pl 20.05.06, 15:53
          Panie Medeksza ! Nie czytałem wprawdzie owego pańskim zdaniem paszkwilu, tylko o
          nim recenzję - początek wątku. Przyjmuję że jest co do faktów prawdziwa. Może
          Pan ten tekst nazywać paszkwilem, nie będę się o to spierał, ale to paszkwil
          równy prawdzie - tak ja widzę i oceniam jako osoba zupełnie z dziennikarstwem
          zawodowo nie związana, natomiast od zawsze czytająca różne tytuły i obserwująca
          media, no i bolejąca nad tym faktem w swoim mieście narodzenia. I nie interesuje
          mnie czy pisał lewak czy ksiądz. Już sam ten wątek, gdzie większość
          "utajnionych" nick`ami to dziennikarze, sam świadczy o tym środowisku. Panie
          romek - w całości z Panem się zgadzam!
      • Gość: WildFlow Re: Medeksza jak zwykle trzęsie gaciami... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 07:46
        Widać Twoją orientację w środowisku. Albo jesteś prowokatorem, albo w uchu
        byłeś i miodek widziałeś. Kończ waść wstydu oszczędź!
      • Gość: Naomi K. Re: Medeksza jak zwykle trzęsie gaciami... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 10:32
        "się uprawomocnić"?

        Dowiedz się najpierw co oznacza to słowo.

        "plotka w środowisku"?

        To ty chyba masz bardzo niewiele wspólnego ze "środowiskiem",
        a forum jest dla ciebie pretekstem, by przywalić nielubianemu
        koledze (po fachu). Więc oświadczam ci, drogi (droga?) NL:
        Wielkie GÓÓwno wiesz o tym środowisku, bo taka plotka nigdzie
        się w nim nie rozeszła. Z prostego powodu. Wszyscy zainteresowani
        wiedzą już jaka to koleżanka Żuka jest (współ)autorką tekstu.

        Masz rację tylko w jednym. To co napisałeś(aś) rzeczywiście
        jest żałosne.
    • Gość: fuck-media Re: Pismaki są odważni tylko w sieci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 22:08
      Tak jak Medeksza, który pisze tekst a następnie podpisuje się anonimowo 4
      różnymi 'nickami' i sam polemizuje ze sobą - kompletna schizofrenia...
      Zadzwońcie po psychiatrę....
      • Gość: romek Re: Pismaki są odważni tylko w sieci... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.05.06, 08:00
        A ja wam mówię, że to Medeksza. Albo ktoś inny.
        • Gość: sc skarga do rektora? IP: *.uni.wroc.pl 20.05.06, 13:14
          slyszalem, ze do rektora Uniwersytetu poszlo pismo skarzace sie na ww. text w
          Zukowej ksiazce? ktos ma jakies blisze info? bardzo mnie to ciekawi... inna
          rzecz, ze tzw. dyskusja akurat duzo mowi o, za przeproszeniem, srodowisku
          dziennikarskim. i to nie w pochwalnym tonie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka