Dodaj do ulubionych

Rozmowa z Lechem Bielakiem

24.05.06, 20:25

Widzialem ten pozar. To byl jakis taki dziwny okres kilku tygodni, gdy
niespodziewanie wybuchaly pozary w roznych miejscach w calym kraju. Istnialo
podejrzenie, ze byl to element jakiejs walki politycznej. Nastepnego dnia
kupilem gazete, zapewne Slowo, czy Robotnicza, by dowiedziec sie, czy ocalaly
organy. Gazeta donosila uspakajajaco, ze ocalaly! Poszedlem na Rynek i
zobaczylem wtedy zachodnioniemiecki autokar pelen turystow jadacy w kierunku
lekko dymiacego jeszcze kosciola. Nie zapomne napiecia na ich twarzach. Mimo
wszystko byl to - przynajmniej wtedy - pod wzgledem emocjonalnym bardziej ich
kosciol, niz nasz.

Wac
Obserwuj wątek
    • Gość: bzt Re: Rozmowa z Lechem Bielakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 22:58
      Bardzo bolesne wspomnienie, także w kontekście niedawnego pożaru w gdańskim
      kościele św. Katarzyny. Szkoda, że nie udało się choć częściowo wyjaśnić
      przyczyn pożaru. Mgliście pamiętam, że podawano jako przyczynę zatarcie silnika
      napędzającego sprężarkę tłoczącą powietrze do organów.
      A co do odbudowy organów, to ogromne zadanie, także dlatego, że starzy
      mistrzowie zabrali tajemnice budowy do grobu.
      • Gość: josip Najpierw helmy na Marie Magdalene! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 23:01
        potem organy ktorych niewatpliwe zalety podziwiac bedzie nieporownywalnie mniejsza liczba ludzi niz ta ktora ujrzy helmy ktorych brakuje w w panoramie naszego grodu jak zeba szczerbatemu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka