mjot1
14.01.03, 18:44
Pytanie to dręczy mnie od lat dziecięcych. Ba! Przychodzą czasem dni takie,
że pytanie to tłucze mi się to pod czochradłem jak owad przy latarni a...
odpowiedzi wciąż brak!
Wiemy, że strumyk płynął z Wolna. Ale czy wypływał z Wolna czy tylko przez
nie przepływał tego już z treści dowiedzieć się nie możemy. A już kwestia,
dokąd ów strumyk płynął pozostaje całkowicie zasnuta mgłą tajemną i dręczy
mnie do dziś.
Czy ktoś wie gdzie w ogóle leży owe Wolno? Może zgłosi się jakiś mieszkaniec
tegoż... zbyt cudowne by mogło być realne.
Jakiż w ogóle cel miał autor rzucając to pytanie na początku samem i zaraz
zmieniając temat?
To musi mieć jakiś sens ukryty!
Po konkretnym suchym pytaniu autor przechodzi do rzeczy błahych dodatkowo je
bagatelizując. Przecież stwierdzenie „rozsiewał zioła maj” jest nieprawdą,
bzdurą kompletną! Wszak w maju zioła kwitną dopiero no może przekwitają, ale
do nasionek im jeszcze daleko. Jakżesz, więc maj może je rozsiewać?
Treść całości tak celowo przez autora strywializowana pozbawiona
jakiegokolwiek sensu utwierdza mnie w przekonaniu, że pytanie postawione w
pierwszym zdaniu a nie mające z całą resztą jakiegokolwiek związku musi kryć
coś w sobie! Odpowiedź na nie odkryć musi jakąś prawdę szczególną...
Czy ktoś zna odpowiedź? Może ktoś uchyli rąbka tajemnicy?
Najniższe ukłony!
Błądzący w ciemnościach niewiedzy! M.J.