Gość: eeeee Re: Wrocław stawia na matematykę IP: *.wolfson.cam.ac.uk 24.07.06, 10:37 podoba mi sie dotychczasowa dzialalnosc prezydenta wroclawia takze ta w Londynie; widac ze gosciowi zalezy na rozwoju swojego miasta; my w krakowie mamy niestety to co mamy; festiwal pierogow i rozkopane rondo; Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_janek Re: Wrocław stawia na matematykę 24.07.06, 15:53 Nie martw sie... my we Wroc. tez mamy rozkopany pl. Grunwaldzki:D Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Wrocław stawia na matematykę 24.07.06, 10:54 to raczej wyglada jak brak pomysłu na co by tu jeszcze forsę z Unii wyciągnąć. troche to żałosne, ale ... nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
sztuk6mistrz Re: Wrocław stawia na matematykę 24.07.06, 11:27 To się nie wypowiadaj. Lepiej milczeć i wydawać się głupkiem, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości - M.Twain. To akurat jest jeden z bardziej sensownych pomysłów na dofinansowanie z UE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: teacher Re: Wrocław stawia na matematykę IP: *.smgr.pl 24.07.06, 11:30 Lepiej się nie wypowiadaj na tematy, których nie rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonimus Re: Wrocław stawia na matematykę IP: *.um.wroc.pl 24.07.06, 11:10 A ja rok temu chcialem sie przeniesc z innego miasta i innej uczelni na UWr (informatyka) i mnie nie chcieli. No to nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thjall Obserwuję Dudkiewicza od dłuższego czasu IP: *.75.59.157.brzesko59.ptc.pl 24.07.06, 11:29 i dochodzę do wniosku, że jest to trzeźwy facet. Bez agitki, ale wie jak rządzić miastem i jakie są potrzeby ludzi. Qrde, a w Krakowie na murach pajęczyna się robi, a Majchrowski snem niedźwiedzim przeczekuje do wyborów... Jeśli Prezydent Wrocławia ufunduje choć po 250 zł na każdego studenta nauk technicznych to będzie sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elektronik veto, veto, veto! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 11:41 PARANOJA! Jako Wroclawianin od pewnego czasu z coraz wiekszym sceptycyzmemm patrze na pomysly ekipy Dutkiewicza. Te stypendia to juz kompletna bzdura. Miasto nie ma zadnej gwarancji, ze taki inzynier po skonczeniu studiow zostanie tutaj i bedzie przyczynial sie do rozwoju miasta. Wiekszosc moich kumpli z roku (telekomunikacja), nawet rodowitych Wroclawian, musiala wyjechac z miasta za praca (glownie do Krakowa), bo tutaj normalnie jej nie bylo! Jesli koniecznie maja byc stypendia, to niech Dutkiweicz namowi to ich fundowania przywatne firmy. Miasto mogloby co najwyzej zorganizowac jeden spojny system stypendialny i firmowac go swoja nazwa, ale pieniadze powinny pochodzic od PRYWATNYCH firm. A tak w ogole, skoro wiadomo, ze po studiach technicznych latwiej o prace, a mlodziez nadal sie do nich nie garnie, to co zmieni jakies stypednium? I jak rozwiazac problem, gdy ktos pojdzie na studia tylko po to, by wyludzic pare zlotych? Ma oddac stypendium? No a sprawy losowe w takim razie? A mozliwosc sciagniecia pieniedzy od kogos, kto uciekl za granice? Cala ta sprawa wyglada mi tylko na pretekst dla szumu medialnego, w praktyce byloby to gigantyczne wyrzucenie pieniedzy w bloto. Generalnie jest bowiem tak, ze mlodyl, odpowiedzialny czlowiek nie potrzebuje zadnych paru zlotych stypendium na zachete, kiedy wybiera kierunek studiow. Polakomia sie na nie natomiast "luzaki", cwaniaki, jakies ostatnie dziadostwo nie potrafiace planowac i myslec perspektywicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Re: veto, veto, veto! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 12:36 Rozumowanie Dutkiewicza jest bardzo logiczne. Jeśli Wrocław będzie płacił zdolym (i akademicko niedocenianym) ścisłowcom i przyszłym inżynierom to istnieje spora szansza, że uda się pozyskać tych dobrych i najlepszych innym miastom (Warszawie, Poznaniowi, Katowicom...). Firmy wiedząc, że we Wrocławiu mają szansę znaleźć deficytowych fachowców (bo psychologów po Wyższej Szkole Sztuk Magicznych znajdą wszędzie) będą umieszczały we Wrocławiu swoje siedziby, centra technologiczne... a na tym zyskuje miasto i mieszkańcy. Studiuję we Wrocławiu w Politechnice już 4 lata (informatykę :), za rok zatem kończę i na pewno nigdzie się nie wybieram. Poznałem tutaj fantastyczną dziewczynę (Wrocławiankę), mam dobre perspektywy pracy. Nie muszę wyjeżdzać, ba, nie chcę. Chyba, że PiS mnie zmusi. To fakt, jak na razie pracują nad zniechęceniem mnie i mi podobnych bardzo aktywnie. :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Re: veto, veto, veto! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 12:38 Hehe, oczywiście wkradł się mały błąd: > szansza, że uda się pozyskać tych dobrych i najlepszych innym miastom > (Warszawie, Poznaniowi, Katowicom...). ,,od innych miast'', naturalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elektronik Re: veto, veto, veto! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 12:55 Mysle zyczeniowe i gdybanie. Tak naprawde, to we Wroclawiu jest JEDNO centrum badawcze z prawdziwego zdarzenia, mianowicie Siemens. Rzeczywiscie placa tam jak na polskie warunki niezle (choc i tak caly czas mniej, niz zarabia baba sprzedajaca na bazarze gacie - ot polska specyfika buraczanego kapitalizmu). Wiekszosc moich znajomych wyjechala do Krakowa, bo tam sa wieksze perspektywy pracy (Motorola, Delphi). Te wszystkie szumne inwestycje we Wroclawiu to nie centra badawcze, tylko zwykle fabryki, ktore beda zatrudniac robotnikow za 1200 zl brutto. Niby dlaczego Koreanczycy zainwestowali w Polsce? Bo to centrum Europy, a jednoczesnie zasoby bardzo bardzo taniej jak na UE sily roboczej. Relatywnie pracy dla informatykow i pokrewnych jest sporo, ale niezlych posadek jest naprawde niewiele. Wiekszosc jest w malych i srednich firmach, w ktorych zarobi sie moze nawet i 2 srednie krajowe, ale kosztem zapylania 12 h/dobe. Dodam jeszcze, ze sporo z tych setek ogloszen o prace jest fikcyjnych. Tzn. firma nie ma wolnych miejsc, ale prowadzi "rekrutacje" po to, zeby budowac sobie bazy danych o potencjalnych pracownikach (a nuz sie przyda) oraz po to, zeby dla kontrahentow wygladac na dynamiczna i rozwijajaca sie. Taki chwyt marketningowy. Zeby nie wyszlo, ze jestem pesymista io czarnowidzem, ale hurraoptymizm i mitomania niektorych "fachowcow" od rynku pracy produkujacych sie w GW zaczyna byc irytujaca. Odpowiedz Link Zgłoś
kosiem Czy to jakaś zagrywka polityczno-ekonomiczna? 24.07.06, 11:55 Ciekawe, czy ktoś to naprawdę docenia, czy to tylko jakaś zagrywka polityczno-ekonomiczna... Odpowiedz Link Zgłoś
lilko Re: Wrocław stawia na matematykę 24.07.06, 11:56 wykwalifikowanych kandydatów do pracy nie brakuje - zwłaszcza tych po studiach - tylko nie ilość miejsc pracy jest ważna - liczy się też kasa - nikt nie bedzie chciał pracowac dla LG jeśli oferują tak niskie stawki - nie dziwię się ze nie mogą znaleźć pracowników :) - chętnych byłoby więcej jakby rzucili konkretne pieniądze - niestety przy otwartych granicach stawki dla wykwalifikowanej kadry idą w górę nareszcie!! - i to nie miasto powinno płacić studentom tylko firmy które będą ztrudniać -pracownikom - a wieść że we Wrocławiu się dobrze zarabia sama pójdzie w Polskę:) - studiować we Wrocku będzie chiał każdy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baniak Re: Wrocław stawia na matematykę IP: *.itma.pwr.wroc.pl 24.07.06, 12:23 Bierzcie stypendia bierzcie ludzie bo w LG i Volvo bedziecie mogli liczyc co najwyzej na 1200 zl. Co z tego ze jest robota jak ludzie zarabiaja gowniane grosze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olsztynianka Re: Wrocław stawia na matematykę IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 24.07.06, 12:37 Świetny pomysł!!!Szkoda, że w Olsztynie nikt o tym jeszcze nie pomyślał... Odpowiedz Link Zgłoś
reverie Re: Wrocław stawia na matematykę 24.07.06, 12:39 Jeśli po studiach technicznych itp. jest tak wielka szansa na pracę w wielkich koncernach, to jaki sens ma dodatkowe motywowanie miejskimi stypendiami? Nie podoba mi się jeszcze coś, czego w artykule nie ma: argumentacja prezydenta Wrocławia (była emitowana w TV przy tym materiale). Mówił o wadze inteligencji w życiu i o matematyce, która jest tej inteligencji najlepszą nauczycielką. Czyżby nie wiedział, że rodzajów inteligencji jest kilka? Matematyczna jest jedną z nich, ale pozostałe nie są mniej ważne. Zresztą logika, w prostej linii pochodząca z matematyki nauka konsekwentnego kojarzenia faktów, jest przedmiotem kształcenia ogólnego (czyli obowiązkowym) np. na UW. Odmawianie im inteligencji jest nie na miejscu, chociaż różne przypadki można spotkać, jak wszędzie. Matematyka, logika i inteligencja, jak również analityczne myślenie mogą przyjmować różne formy, a stereotypowe rozróżnienie na matematyków i tych głupich humanistów jest nielogiczne i merytorycznie fałszywe. Pozdrawiam czytelnikówi redakcję student z Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Wrocław stawia na matematykę IP: *.170.wmc.com.pl 24.07.06, 12:42 "poszedlem na polibude i tez chcem kase :P" Pisze się - chcę. Przyszły Panie inżynieże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artkicz BRAWO! IP: *.dbln.cable.ntl.com 24.07.06, 12:49 ale sie ciesze, ze tu mieszkam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja do prof. Lutego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 13:02 Panie rektorze, nie sadze, ze ja spedzam mniej czasu na studiowaniu medycyny niz panscy studenciki na łaczeniu kabelkow i liczeniu wzorków! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kwiecień Re: do prof. Lutego IP: *.bazapartner.pl 24.07.06, 13:18 Nie nazywam się Luty, ale coś ci powiem - trzeba było pomyśleć, czy warto iść na kierunek, który trwa 6 lat (+ praktyki), robotę w zawodzie ma po nim najwyżej co siódmy (bo dla reszty nie ma miejsc na rezydenturach) i zarabia się grosze przez większą część kariery zawodowej. Być może - pocieszę cię - to się zmieni, jak już wszyscy lekarze wyjadą (czyli za jakieś pół roku...). Skoro ktoś idzie na studia najtrudniejsze, jakie istnieją i liczy się z tym, że nic (finansowo) mu to nie da, to widocznie - tak myślą sobie decydenci - na forsie mu nie zależy i szanować go specjalnie nie trzeba. Teraz jest boom na inżynierów, to i byle durniowi, co mgra nie zrobi (taki inż. to w zasadzie licencjat) nawet gwiazdkę z nieba... Ja też kiedyś byłem całkiem niegłupi, ale zamiast zostać inżynierem zostałem statystykiem - taki malutki błąd: też dłubię w liczbach, tyle, że wiem co i po co liczę - i zarabiam 1200 zł na rękę; w normalnym kraju byłoby jakieś 4-5 tys. dolarów (albo euro) miesięcznie, więc pomału szykuję się do wyjazdu, czego i tobie po studiach życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elektronik Re: do prof. Lutego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 13:56 Racja. Mam nadzieje, ze mnie koledzy inzynierowie po fachu nie zlinczuja, ale przyznajcie, ze sytuacja wokol inzynierow robi sie niezdrowa. Traktuja sie nas jak jakies swiete krowy, a dyskryminuje sie kierunki nietechniczne. Mowi sie, ze podobno studia techniczne sa straaasznie trudne, ze to nobilitacja je skonczyc, ze trudno jest, ale sie oplaca. Prawda jest taka, ze nawet podobno trudna elektronika to studia LATWE. Latwe dla kogos z odrobina zdolnosci matematycznych. Ja nie jestem osoba bardzo inteligentna, a skoczylem eletronike z wynikiem celujacym. Tutaj nie trzeba niz zakuwac, wszystko da sie wziac na "zdrowy chlopski rozum". Tutaj nie ma miejsca na intelektualne burze, dyskusje, wznoszenie sie na wyzyny intelektu. To po prostu wyzsza zadowowka, tyle, ze zamiast lopat mamy komputery, matematyke i fizyke. Jak dla mnie studia humaniztycze sa znacznie trudniejsze, bo wymagaja znacznie bardziej otwartego umyslu, w tym tez zdolnosci matematycznych. Pewne dosc zaawansowane metody statystyczne, naprzyklad analiza czynnikow zostaly zdaje sie opracowane przez psychologow na swoje potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
marcink_23 Re: do prof. Lutego 24.07.06, 16:15 Elektronik? A nie sfrustrowany humanista? Studia humanistyczne sa znacznie latwiejsze, to zadna tajemnica. Na politechikach studiuje tylko 14% studentow, to mowi samo za siebie. Na uniwerkach ludzie studiuja po 2-3 kierunki i jeszcze maja czas na imprezowanie, a na dobrej politechnice czesto studiujac jeden kierunek czesto narzeka sie na brak czasu. Ale potem rynek wszystko weryfikuje i okazuje sie ze jeden dyplom mgr. inz. jest wart wiele wiecej niz 10 humanistycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elektronik Re: do prof. Lutego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 16:36 > Elektronik? A nie sfrustrowany humanista? Mgr inz. elektronik, dyplom z 2003 roku. :) > Elektronik? A nie sfrustrowany humanista? Studia humanistyczne sa znacznie > latwiejsze, to zadna tajemnica. Na politechikach studiuje tylko 14% studentow, > to mowi samo za siebie. Studiuje malo, bo dla wiekszosci sa to studia nudne, malo rozwijajace i tyle. W dodatku zawsze byly malo prestizowe. Inzynier to taki troche lepszy robol, a po uniwerku bylo sie intelektualista. Te podzialy i schematy trzymaja sie nadal mocno. > Na uniwerkach ludzie studiuja po 2-3 kierunki i jeszcze maja czas na > imprezowanie, a na dobrej politechnice czesto studiujac jeden kierunek czesto > narzeka sie na brak czasu. Ale potem rynek wszystko weryfikuje i okazuje sie z Z co na polibudzie zajmowalo tak duzo czasu? Bo ja imprezowalem bez problemow. Do egzaminu uczylem sie 1 dzien, bo to raptem kilkadziesiat stron wzorow, ktorych zreszta nie trzeba bylo sie nawet specjalnie uczyc, bo wiekosc sama wchodzila do glowy. Wszystko chlopsko-rozumowe i proste jak drut. Na humanistycznych za to wkuwaja kilkaset stron z podrecznikow i tej wiedzy za cholere nie da sie wykombinowac ani wyprowadzic. A laborki to juz byl zupelny luz i zabawa. Pare kabelkow polaczyc, schemacik obliczyc. Jak to sie ma np. do lamania sobie glowy problemami ontologicznymi? Na studiach technicznych nie wyklada sie nawet logiki ani teorii mnogosci. Wiekszosc inzynierow nie ma pojecia np. o tak elementarnych dla filozafa twierdzeniach, jak tw. Goedla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mizak Re: do prof. Lutego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 16:53 O tu muszę dorzucić swoje 3 grosze. Kompletnie się nie zgadzam z tym, że mało ludzi studiuje kierunki techniczne dlatego, że są to studia nudne i mało rozwijające. Podstawowym powodem tak małej popularności studiów technicznych jest słaba umiejętność matematyki i fizyki w szkole śreniej. Stąd relatywnie mało ludzi zdaje te przedmioty na maturze i w wyniku mało ludzi studiuje kierunki techniczne. A to czy studia są nudne czy ciekawe zależy najbardziej od osobistych preferencji. Wg Ciebie studia techniczne są nudne a humanistyczne ciekawe - wobec tego ośmiele się wnioskować, że pomyliłeś kierunki studiów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elektronik Re: do prof. Lutego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 17:08 > O tu muszę dorzucić swoje 3 grosze. Kompletnie się nie zgadzam z tym, że mało > ludzi studiuje kierunki techniczne dlatego, że są to studia nudne i mało > rozwijające. Podstawowym powodem tak małej popularności studiów technicznych > jest słaba umiejętność matematyki i fizyki w szkole śreniej. Stąd relatywnie > mało ludzi zdaje te przedmioty na maturze i w wyniku mało ludzi studiuje > kierunki techniczne. A to czy studia są nudne czy ciekawe zależy najbardziej od Oczywiscie masz racje. Beznadziejna kadra pedagogiczna z nauk scislych w szkolach -> brak zainteresowania mlodziezy naukami scislymi i przekonanie, ze nauki scisle sa nudne i niepotrzebne -> przekonanie, ze studia techniczne sa tak nudne i glupie, jak ta beznadziejna "pani od chemii". Nie pisalem, ze studia techniczne sa w mierze bezwzglednej nudne, bo nie ma nudnych nauk. Pisalem, ze dla wiekszosci ludzi wydaja sie one byc nudne i malo rozwijajace. > osobistych preferencji. Wg Ciebie studia techniczne są nudne a humanistyczne > ciekawe - wobec tego ośmiele się wnioskować, że pomyliłeś kierunki studiów. Ja nie pomylilem, nawet studiuje dalej na studiach doktoranckich w tej samej dziedzinie. Ale uwazam, ze nie mozna mowic, ze studia techniczne sa trudne. Bo nie sa. Wymagany poziom myslenia abstrakcyjnego, myslenia krytycznego, myslenia tworczego jest niewielki. To jest po prostu wyzsza zawodowka, te studia ksztalca fachowcow, a nie intelektualistow. Nie wszyscy zdaja sobie z tego sprawe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niki Re: do prof. Lutego IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.07.06, 15:40 A ile to trzeba sie uczyc by wstrzyknac komus pawulon? Czy techniki strajkowania zbiorowego? Nawet cpun-amator moze wbic igle... Jak lekarz sie pomyli to zginie jeden czlowiek, jak pomyli sie inzynier, to moga byc setki ofiar... Popatrz na zawalona hale w Gliwicach. Jezeli medycyna jest taka trudna, taka nieoplacalna i niewdzieczna, a studia techniczne/scisle sa takie latwe, dobrze platne itp... to na co ci ta medycyna? Tata ci kazal? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maturzystka '07 Re: Wrocław stawia na matematykę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 13:07 irutyje mnie to. Prezydent wrocławia znajdzie pomysl na zmobilizowanie uczniow do nauki (juz studentow) a prezydent miasta naukowego Krakow - Majchrowski czegos takiego nie wymysli... :/ rece opadaja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZWrocławia Dudkiewicz shownen medialny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 13:15 Dutkiewicz znany w mieście showmen, gzie może to się reklamuje, wybory samorządowe już blisko. Czy jest możliwa jakaś medialna akcja we Wrocławiu, bez wizerunku medialnego tego pana? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Heheheheh Re: Dudkiewicz shownen medialny IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 25.07.06, 08:16 A czy jest możliwa dyskusja na forum bez takich palantów jak ty? Po pierwsze co ma piernik do wiatraka, po drugie jest popularny a tobie to przeszkadza (zawiść?) - ta popularność to nie efekt medialny (to nie aktor, piosenkarz), lecz dość dobre wyniki gospodarcze Wrocławia. Jeśli masz coś do zarzucenia (ja mam) to powiedz to merytorycznie, konkretnie, a nie formie haseł w stylu samejbrony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr... Re: Wrocław stawia na matematykę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 13:34 a co z tymi , którzy nie czekając na ruch ze strony miasta, w tamtym roku wyszli na przecw tej inicjatywie i podjęli studia na Politechnice, ale mieli pecha, że rok wcześniej się urodzili ???????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
anty_lex Re: Wrocław stawia na matematykę 24.07.06, 14:50 jasne, ze maja pecha i to wielkiego. a burmistrz mowi: a co my mozemy z tym zrobic? jedyne wyjscie to zawalic nastepna sesje i jeszcze raz startowac - wtedy jest szansa na stypendium :P. a kto bedzie dofinansowywal przyszlych nauczycieli?! tez bym chciala cos dostac ;) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Chyba lekka przesada: 24.07.06, 13:51 "SIEDZIBY" Siemensa, Volvo i LG ?????????????????????????????? Sam pomysł wspierania studiów technicznych jest mądry. Dość już w Polsce niewydarzonych prawników bezplikacyjnych, którzy pracują jako szmatowi w McDonald's czy jako wózkowi w Biedronkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łoś Superktos Re: Wrocław stawia na matematykę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 14:03 Ja zdalem mature 3 lata temu, z matematyki mialem 4 ( pisemny ) i 5 (ustny) ! Ja tez chce pieniadze za to ze zdalem :| Teraz studiuje informatyke, tylko ze zdawalem i studiuje w Gorzowie Wlkp, a nie Wrocławiu :| Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IV rok informatyki Do p[ani Bożeny. IP: *.77.classcom.pl 24.07.06, 14:55 Pani Bożeno Michońska prosze przestać narzekać na brak pracownikow. Zacznijcie od siebie i płaccie uczciwie, a nie jakies zalosne 3tys brutto. Prosze mi wytlumaczyc jak mam za to kupic mieszkanie samochod itd. Moge pojechac na pół roku za granice i pół roku sie obijac i tak jestem do przodu. Ku rozwadze. Pozdrwaniam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: słońce karpat Re: Wrocław stawia na matematykę IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.07.06, 15:35 "takie koncerny, jak LG, Siemens czy Volvo, a one potrzebują informatyków i inżynierów" o żesz qrwa, muszę coś napisać od siebie, bo nie wytrzymam... Na CH.. te stypednia, skoro i tak ci ludzie nie dostaną pracy, bo nie mają doświadczenia?! A nie zdobędą go, bo firmy idą na gotowca, czyli kogoś z doświadczeniem. Dziś każdy idzie na gotowe! Oto jestem, czekam! Też studiowałem informatykę - i co? I gó.., żadna z w/w firm nie była nawet na tyle łaskawa, by odpowiedzieć "nie chcemy pana" Już teraz informatyków jest jak psów, a za 5 lat, jak oni skończą studia, będzie ich jak mrówków... Niewiarygodne jest to, jak to miasto ma mocny pijar - jest potwornie przereklamowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nasi Re: Wrocław stawia na matematykę IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 24.07.06, 17:04 boś głąb; wszyscy moi znajomi po informatyce pracują w zawodzie, trwało to co prawda trzy lata, lecz teraz nie narzekają. A ty wysłałeś CV i miślałeś, że oni tam padną na puszysty dywan z wrażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
lumpeninteligent Re: Wrocław stawia na matematykę 24.07.06, 17:27 Cos cienkawy z ciebie informatyk... Robota dla informatyka ktory UMIE cos robic a nie tylko wiozl sie przez studia lezy na ulicy we Wroclawiu. Dwa lata temu skonczylem informe na PWr, wiec wiem co mowie. Ani ja ani 10-15 moich najblizszych kolegow ze studiow i kol naukowych nie ma problemow z praca w zawodzie i nie zadaja pytania czy ale za ile... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziec Smiec Re: Wrocław stawia na matematykę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 19:24 Dobrze gada, polac mu. > Niewiarygodne jest to, jak to miasto ma mocny pijar - jest potwornie przereklam > owane. W rzeczy samej. Ta bzdura jedzie na mocnym przywiazaniu Wroclawian do swego miasta, lokalny patriotyzm jest tu cholernie silny. W efekcie miasto, ktore ma paskudny klimat, beznadziejny uklad komunikacyjny, w dodatku jest wiecznie rozkopane i konca nie widac (wyremontowana ulica jest ponownie rozkopywana za 5-10 lat, wiec remonty sa w kolko), wiekszosc Srodmiescia to walace sie kamienice nie remontowane od wojny, wszedzie brud i syf. Gdy tylko przyjezdzam po dluzszej nieobecnosci do Wroclawia i wychodze przed Dworzec Glowny, to reprezentacyjne przeciez miejsce az kluje w oczy obskurnoscia. Co wiecej, we Wroclawiu wcale nie ma zadnej wielkiej pracy dla inzynierow, to tez bzdura. Praca dla inzynierow jest w Warszawie, Krakowie. We Wroclawiu jest praca co najwyzej dla robotnikow przy tasmach. Te wielkie inwestycje to zwykle fabryki, a nie centra badawcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hehehehehe Re: Wrocław stawia na matematykę IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 25.07.06, 08:09 Kolejny zawistnik; jeśli nie lubisz tego miasta to twoja sprawa, ale nie pleć bzdur, nie zmyślaj bo to nie ładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: humanista Re: Wrocław stawia na matematykę IP: 80.51.198.* 24.07.06, 16:03 Takie stypendia to znakomity pomysl motywacji mlodych ludzi do rozwoju w kierunkach najbardziej potrzebnych obecnie na rynku pracy. Brawo! Nie zgadzam sie natomiast z Prof. Tadeuszem Lutym, ze "Ten, kto studiuje nauki ścisłe, musi poświęcić więcej czasu, żeby opanować materiał". Otoz to nie jest prawda! Studiowanie nauk humanistycznych pochlania o wiele wiecej czasu, nigdy nie bedzie sie w stanie przeczytac i tworczo podejsc do milionow powstajacych ksiazek. Otoz nauka scisla ma swoje granice, ktore okresla poznanie swiata i jego zasad, natomiast nauki humanistyczne przez swoja czesto niedefiniowalnosc takich ram nie maja. Stad apel o zwrocenie uwagi na humanistow oraz motywowanie takze ich przy pomocy stypendiow. Odpowiedz Link Zgłoś
lze-uzytkownik Re: Wrocław stawia na matematykę 24.07.06, 17:29 Problem jest taki ze z humanistow aktualnie nie ma wiekszych pieniedzy ani rozwoju gospodarczego... Wiadomo ze miloby bylo, ale komuna i czas rownych zoladkow sie skonczyl - Wroclaw potrzebuje inzynierow, kladzie kase w inzynierow. O humanistach mozna pomyslec jak inzynierowie wypracuja kase i beda chcieli na cos ja wydac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Achilles super pomysl IP: *.kromera.osiedla.net 24.07.06, 17:53 Mysle, ze nie miales wiekszej stycznosci z naukami scislymi. Trudno jest porownac ilosc pracy wlozonej w przyswojenie takiej czy innej dziedziny nauki, ale z moich obserwacji wynika, ze na PWr jest zdecydowanie wiecej pracy niz na UWr czy AE. NIe ma to wiele wspolnego z iloscia "danych", ale po prostu z programem nauki, ktory na uczelniach technicznych jest zwykle duzo bardziej rozbudowany i wymaga o wiele wiecej zaangazowania w czasie semestru. Nauki scisle, wbrew twojemu mylnemu wyobrazeniu, maja tam granice gdzie udalo sie dotrzec ludzkosci... to jest jak odkrywanie nowych ladow i pewne prawa zmieniaja sie co jakis czas. Tak samo jak w matematyce, tak i w naukach humanistycznych funkcjonuja zasady...ale sa one wyrazane w inny sposob..inaczej nie daloby sie opanowac wiedzy humanistycznej. Tak juz jest, ze blad przecietnego historyka narazi go co najwyzej na smiesznosc, natomiast blad przecietnego inzyniera moze doprowadzic do katastrofy mierzonej liczba ofiar....ale to tez nie oznacza, ze powinno sie pozamykac wydzialy historyczne. Po prostu trzeba przywrocic rownowage. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FIZYKA OK czemu nie FIZYKA IP: 80.53.176.* 25.07.06, 00:23 czemu nie FIZYKA przecież to bardziej ścisły kierunek nauki anierzeli matematyka, zresztą fizyki na maturze prawie nikt nie zdaje Odpowiedz Link Zgłoś
nika.olejarz Re: Wrocław stawia na matematykę 25.07.06, 11:50 Swoją drogą uważam, że twierdzenie o "kilkuset złotych miesięcznie" jest z góry fałszywe. Po drugie uważam że stypendia powinny być od drugiego roku, nie chodzi o mnie 9w zeszłych roku zdałam maturę), ale o uniknięcie ludzi biorących drugi, nieistniejący kierunek aby mieć kasę. Oraz płacić tylko na ludzi zdeterminowanych do studiowania np. informatyki. U mnie na pierwszym semestrze było 120 osób, na drugim - 50. Te 70 osób to wyrzucone w błoto pieniądze! Odpowiedz Link Zgłoś