Dodaj do ulubionych

uniwersytet wrocławski to miernota

IP: 217.96.51.* 11.02.03, 07:47
jestem studentka i mam chlernwe zle zdanie
Obserwuj wątek
    • Gość: kali Re: uniwersytet wrocławski to miernota IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.02.03, 08:03
      Gość portalu: anka napisał(a):

      > jestem studentka i mam chlernwe zle zdanie
      to widać gołym okiem - "chlernwe"
    • szoppracz1 Re: uniwersytet wrocławski to miernota 11.02.03, 08:57
      Motywacja też niczego sobie (pożal się Boże)...
      Może po prostu jesteś cholernie kiepską studentką. Nie bierzesz pod uwagę
      takiej ewentualności?
    • Gość: STrup A może jakieś szczegóły? IP: *.chem.uni.wroc.pl 11.02.03, 14:22
      Dlaczego uogólniasz? Wyrażaj się jasno, a osąd trzeba jakoś udokumentować:
      1. Na jakim wydziale studiujesz?
      2. Jak tam trafiłaś? Może przez przypadek i dlatego ci się nie podoba, moze
      czego innego się po tych studiach spodziewałaś?
      3. A co i dlaczego właściwie ci się nie podoba?
      • diabelek2 Re: A może jakieś szczegóły? 11.02.03, 15:53
        no właśnie, STrup, miałam zadać podobne pytania, otwierając ten post byłam
        przygotowana na jakiś długi list z wyjaśnieniem co jest nie tak z tym ( moim
        też )Uniwersytetem, a tu co widzą me oczy?? hihi, nic, ale czekam z
        niecierpliwościa na dalszy rozwój, może się dziewczyna zbierze w sobie, otworzy
        i powie co je na sercu leży ;))
        pozdr!!
        • Gość: Rafis Re: A może jakieś szczegóły? prosze bardzo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.02.03, 16:15
          diabelek2 napisała:

          > no właśnie, STrup, miałam zadać podobne pytania, otwierając ten post byłam
          > przygotowana na jakiś długi list z wyjaśnieniem co jest nie tak z tym ( moim
          > też )Uniwersytetem,

          wiadomo co jest nie tak.Widziałas sciany? Nie mają wogóle tynku.Przecież
          nikogo nie trzeba przekonywac jak wazny jest tynk w procesie kształcenia :)
          • Gość: STrup Przerażający brak tynku na budynkach Uniwerku IP: *.chem.uni.wroc.pl 12.02.03, 08:34
            Gość portalu: Rafis napisał(a):


            > wiadomo co jest nie tak.Widziałas sciany? Nie mają wogóle tynku.Przecież
            > nikogo nie trzeba przekonywac jak wazny jest tynk w procesie kształcenia :)

            Słuszną i uzasadnioną krytykę Władza zawsze przyjmie.
            W związku z powyższym Władza dokonała inspekcji podległych Jej nieruchomości
            Uniwersytetu.
            Stwierdzono brak tynku w pasażu pod Gmachem Głównym oraz kompletnie
            nieotynkowaną, szklano-marmurową elewację najnowszego pałacu Wydziału Prawa.
            Ustalono co następuje:
            To pierwsze zostanie naprawione już wkrótce, jak tylko mrozy zelżeją.
            To drugie jest nie do naprawienia, ot, taka była fanaberia architekta. Wine za
            to ponosi poprzednia ekipa.
            Władza liczy na zrozumienie.
    • Gość: zach Re: uniwersytet wrocławski to miernota IP: *.mr.com.pl 11.02.03, 16:43
      Gość portalu: anka napisał(a):

      > jestem studentka i mam chlernwe zle zdanie

      No wiesz!! Tak to chyba każdy potrafi napisać.
      Można pokusić się o napisanie np.: "anka to miernota"... ale po co?
      Podaj rzeczowe argumenty pozwalające Tobie wysnuć taki osąd...
      Jeśli nie masz argumentów, to nie pisz głupot( nie zaśmiecaj forum).
      pozdr.zach
    • olay Re: uniwersytet wrocławski to miernota 11.02.03, 21:21
      Uniwersytet to chyba rzeczywiscie miernota skoro nie nauczyl jeszcze Ani w jaki
      sposob podpierac argumentami swoja teze. Na szczescie kazdy czlowiek ma wolna
      wole i zagwarantowane prawo dazenia do szczescia. Wiec skoro sie nie podoba to
      moze lepiej bedzie gdzie indziej. Lepszych wyborow na przyszlosc zycze...

      Absolwentka UWr.
    • jan.kran Re: uniwersytet wrocławski to miernota 12.02.03, 02:51
      Jezeli tak powaznie traktujesz swoje studia jak dyskusje na Forum, ktora
      rozpoczelas to czarno widze Twoja kariere naukowa. Absolwentka UW, bardzo
      z niego zadowolona.

      polityka.onet.pl/artykul.asp?M=R2
      • a_o_s UW mierniota? a uwazacie ze jest inaczej? 12.02.03, 09:45
        no, miernota to chyba lekka przesada. ale co do poziomu UW to tez nie jest on
        za wysoki.
        argumenty?
        - informatyzacja uczelni - kiepska, kiepski sprzeta ablbo jest go za malo.
        studenci czekaja w kolejkach zeby sie dostac do komputera a internet czasami
        nie smiga.
        - stan techniczny budynkow - no, w tym to jest ze skrjnosci w skrajnosc - z
        jednaj strony prawo, czy ul.koszarowa, ktora wyglada naprawde niezle, z drugiej
        studium jezykow, historia, archeo, kulturoznastwo, hist.sztuki, klasyczna czy
        chocby nawet stary budynek prawa z zewnatrz. a wiecie o tym ze niektore
        biblioteki wydzialowe sa tak przeladowane, ze nie mozna kupowac do nich ksiazek
        bo grozi zawalenie stropow?
        - kadra - wiadomo, wroclaw warszawka czy krakowaem nigdy nie bedzie i nie mamy
        szans zeby kiedy ci najwieksi byli na prowincji a nie w stolicy [mimo ze tak
        pisze, gdzies gleboko w duchu wierze ze jednak to sie zmieni :)]. ale nie mozna
        nie widziec ze kadra odplywa z UW. czemu na wroclawskiej psychologii czy
        pedagogice nie robi sie doktoratow? czemu w rankingach chocby polityki, bywamy
        w kategorii kadry gorsi od opola ????

        to tyle. ale nie sa to plusy UW.

        choc gmach glowny mamy z cala pewnosci jeen z najladniejszych w kraju :)
        • Gość: Koko Szanel' Re: UW mierniota? a uwazacie ze jest inaczej? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.02.03, 13:27
          a_o_s napisał:
          > - kadra - wiadomo, wroclaw warszawka czy krakowaem nigdy nie bedzie i nie
          > mamy szans zeby kiedy ci najwieksi byli na prowincji a nie w stolicy [mimo ze
          > tak pisze, gdzies gleboko w duchu wierze ze jednak to sie zmieni :)]. ale nie
          > mozna nie widziec ze kadra odplywa z UW. czemu na wroclawskiej psychologii
          czy pedagogice nie robi sie doktoratow? czemu w rankingach chocby polityki,
          bywamy
          > w kategorii kadry gorsi od opola ????

          pogięło cie całkiem czy tylko trochę? wrocek to prowincja a warszafka to cud
          świata, oczywiście... że o krakowie nie wspomnę...
          o poziome psychologii an UWr mozemy dyskutować. mając porównanie uważam ze jest
          całkeim niezły. rankingi zawsze są tendencyjne - ciekawe kto i cyzm sie kieruje
          układając takie cudo...

          moim zdaniem poziom merytoryczny uniwerku jest całkiem, całkiem.
          burdel administracyjny to całkiem inna sprawa...
        • Gość: STrup Uwazam, ze jest inaczej IP: *.chem.uni.wroc.pl 13.02.03, 09:03
          Są wydziały słabsze (wygląda na to,że na któryms z nich jesteś, niestety) i są
          znakomite.
          Wydział Chemii jest we wszystkich możliwych rankingach na jednym z trzech
          pierwszych miejsc w kraju. Zaleznie od kryteriów rankingu; bywa i na pierwszym
          miejscu, przed chemią na UW!
          Jest tu kilka autentycznych sław naukowych, o czym mało kto wie, bo któż
          naprawdę interesuje się chemią?
          Poziom nauczania jest naprawdę niezły, zwłaszcza jesli wziąć pod uwagę mizerne
          zainteresowanie studiami chemicznymi i wynikający stąd poziom kandydatów.
          Naprawde niezła jest Przyroda, Fizyka tez nienajgorsza. O Informatyce nie
          wspomnę. A Astronomia (ostatni Polski Nobel?), a Matematyka?
          Gdyby tak jeszcze trochę zmobilizować do autentycznej pracy naukowej i
          dydaktycznej niektóre nieco zapyziałe instytuty, których z litości wymieniać
          nie będę, byłoby naprawdę nieźle.
          Nie wspomnę już o warunkach pracy; wrocławski uniwerek jest traktowany po
          macoszemu przez Warszawę, chronicznie niedofinansowany, także miasto mało
          pomaga. Naprawdę cud, że to jeszcze funkcjonuje w miarę sprawnie!
          • Gość: Miriam Augustowska STrupowi hab. w odpowiedzi IP: *.ii.uni.wroc.pl 13.02.03, 10:52
            Gość portalu: STrup napisał(a):


            > Naprawde niezła jest Przyroda, Fizyka tez nienajgorsza. O Informatyce nie
            > wspomnę. A Astronomia (ostatni Polski Nobel?), a Matematyka?


            MOTTO: Uderz w stół, a odezwie się papierek lakmusowy.
            ******************************************************

            Szanowny Pan rozdziela cenzurki po uważaniu, ale nieuważnie.

            1. Nic mi nie wiadomo o ,,Polskim Noblu'' (czyli Nagrodzie Fundacji na rzecz
            Nauki Polskiej) dla astronoma z Uniwersytetu Wrocławskiego.
            Pewnie chodzi o świeżo przyznanego PN prof. Andrzejowi Udalskiemu z
            Obserw. Astronomicznego Uniwersytetu WARSZAWSKIEGO. Dzwonili, ale nie w tym
            przybytku...

            2. Polskimi Noblami (rzadki, a przy tym zaiste wielki honor) mogą się
            poszczycić prof. Latos-Grażyński (chemik z Wydziału Chemii UWr., większy kolega
            STrupa) oraz prof. Ludomir Newelski, matematyk z naszego Uniwersytetu.

            3. Czemuż to nie wspomni Pan o informatyce? Podobnie jak chemia, wypada nieźle
            w rankingach, a ma znacznie większe ,,wzięcie''.



            Miriam nhab.
            • Gość: STrup STrup odpowiada IP: *.chem.uni.wroc.pl 13.02.03, 11:18
              Gość portalu: Miriam Augustowska napisał(a):

              > Gość portalu: STrup napisał(a):
              >
              >
              > > Naprawde niezła jest Przyroda, Fizyka tez nienajgorsza. O Informatyce nie
              > > wspomnę. A Astronomia (ostatni Polski Nobel?), a Matematyka?
              >
              >
              > MOTTO: Uderz w stół, a odezwie się papierek lakmusowy.
              > ******************************************************
              Cóż, "Uderz w stół, a odezwie się STrup" brzmiałoby nieco brutalnie.

              > Szanowny Pan rozdziela cenzurki po uważaniu, ale nieuważnie.
              >
              > 1. Nic mi nie wiadomo o ,,Polskim Noblu'' (czyli Nagrodzie Fundacji na rzecz
              > Nauki Polskiej) dla astronoma z Uniwersytetu Wrocławskiego.
              > Pewnie chodzi o świeżo przyznanego PN prof. Andrzejowi Udalskiemu z
              > Obserw. Astronomicznego Uniwersytetu WARSZAWSKIEGO. Dzwonili, ale nie w tym
              > przybytku...
              *** Sorry, pomyliło mi sie, co się zdarza w pewnym wieku, sama się przekonasz.

              > 2. Polskimi Noblami (rzadki, a przy tym zaiste wielki honor) mogą się
              > poszczycić prof. Latos-Grażyński (chemik z Wydziału Chemii UWr., większy
              kolega STrupa)
              *** Większy nie jest, wręcz przeciwnie (o jakieś 15 kilogramów). Wzrost z
              grubsza ten sam...

              > oraz prof. Ludomir Newelski, matematyk z naszego Uniwersytetu.
              *** Właśnie o niego mi chodziło. Podobno zresztą od astronoma do matematyka
              niedaleko ;)


              > 3. Czemuż to nie wspomni Pan o informatyce? Podobnie jak chemia, wypada
              nieźle
              > w rankingach, a ma znacznie większe ,,wzięcie''.
              **** Owo "nie wspomnę" miało znaczyć SZCZEGÓLNE PODKREŚLENIE pozycji naszej
              Informatyki w rankingach, a nie jej słabość. Taki zabieg stylistyczny.
              Informatyka na UWr jest po prostu bardzo dobra! Nie zostałem zrozumiany
              właściwie!

              Z tym odzywającym się papierkiem to jest tak: nie lubię, gdy ktoś wydaje sądy
              kategoryczne i/lub oparte na niepełnych danych. Najgorzej, gdy np. sądy wydaje
              student, który własnie oblał egzamin i sądzi, że to świetny pomysł przywalić
              całemu Uniwerkowi (że cały UWr jest beznadziejny).
              Trzeba bronić własnej firmy, choćby z lojalności.
              To naprawdę jest niezła uczelnia!
              • vindue Problemy PR, przy okazji o XIV LO 13.02.03, 11:49
                Tak mi przyszlo do glowy ze PT Miriam i Strup winni na forum publicznym raczej
                dmuchac w jedna trabe niz sie spierac. Dobro UWr. przede wszystkim :-)
                W gruncie rzeczy pewnie tak jest, ale spowodowalo u mnie pewna refleksje.

                Mam wrazenie ze srodowiska akademickie w Polsce nieco zaniedbuja problem
                propagandy samych siebie, public relations by tak rzec z australijska :-)
                Krew mnie zalewala jak docierala do mnie afera z "reorganizacja i
                delokalizacja" XIV LO.
                Wydawaloby sie, cholera, ze absolwenci tego liceum, trzon kadry paru uczelni
                wroclawskich (wspomnianego wyzej prof. Newelskiego wlaczajc) winni byc w stanie
                zebrac sie w kupe i walnac piescia w stol.
                Albo, jeszcze lepiej, wykorzystac cala sytuacje do ofensywy na rzecz uzyskania
                dla "czternastki" czegos. Widzialem jak ten budynek wyglada i zarysowal mi sie
                scenariusz taki:
                1. Zawiazujemy komitet przyjaciol i absolwentow XIV LO
                2. Robimy szum w mediach i (niestety, ale koniecznie w Warszawie, malo tam
                bylych wroclawian?) pdonosimy wrzask: jedna z najlepszych szkol w Polsce sypie
                sie. Angazujemy Baske Labude, zeby przekonala Pierwsz Osobe w panstwie ze
                bedzie fajnie jak za rok w swietle kamer otworzy nowy budynek superszkoly an
                maire Europy, etc. etc.
                3. Jak sa jakies problemy (Uniwerek chce ten teren?) wciagamy wladze uczelni do
                Komitetu
                Itd.
                W dniu akcesji do EU (maj 2004?) uruchamiamy nowy budynek?

                Ludzie z srodowisk akademickich powinni pojac fakt ze ich srodowisko nie jest
                cenione i lubiane. Ludzie wladzy, tak z korzeniami z PRL jak i ci wyrosli po
                1989, wlaczajc w to wladze Wrocka, nie sa w typie absolwenta XIV, nie sa to
                dawni swietni uczniowie, co widac, slychac i czuc. Nawet jezeli amja przeszlosc
                uczelniana, to nie byli z tych najlepszych. Mozna nad tym tylko ubolewac, ale
                nie ma co liczyc na to ze na pewne rzeczy wpadna sami. Trzeba wykorzystac ich
                potrzeba sukcesu propagnadowego dla wlasnych celow.

                Np. p. minister Lybacka poswiecala kamien wegielny pod biblioteke. Nie mozna
                bylo wpasc na to zeby ja poprowadzic 150 m dalej i pokazac XIV LO? Wymusic ad
                hoc jakies decyzje?

                Szacowni akademicy, czasy zasady "siedz w kacie znajda cie" juz minely.
                Tak bedzie teraz juz zawsze, trzeba tych srednio udanych "decydentow"
                molestowac i meczyc, stawiac w sytuacjach , w ktorych nie beda mogli odmowic
                etc.
                Uczelnie wroclawskie sa w szczgolnej sytuacji. Nie majac "na wejsciu" marki UJ
                czy UWarsz. musza szczegolnie dbac o to by swiadomosci zbiorowej usiasc na
                wyzszej a nie nizszej polce, by tak rzec.

                Czesc!
                vi.
                • Gość: Miriam Augustowska Re: Problemy PR, przy okazji o XIV LO IP: *.ii.uni.wroc.pl 13.02.03, 13:17
                  vindue napisał:


                  > Angazujemy Baske Labude, zeby przekonala Pierwsz Osobe w panstwie ze
                  > bedzie fajnie jak za rok w swietle kamer otworzy nowy budynek superszkoly an
                  > maire Europy, etc. etc.

                  Przykro mi, beze mnie - lekarz mi zabronil kontaktow z ,,pierwszą'' i ,,drugą
                  osobą'' (alergia).


                  > Np. p. minister Lybacka
                  > ************ poswiecala
                  > kamien wegielny pod biblioteke.

                  Czyżby ta siwa... czarodziejka miała święcenia? Jaki to obrządek?

                  Miriam

                  P.S. vindue, kochanie, czy na pewno masz dyplom? Może, podobnie jak wspomniana
                  w Twoim liście ,,pierwsza osoba'', nie wszystko pamiętasz?
                  • vindue Re: Problemy PR, przy okazji o XIV LO 14.02.03, 09:31
                    Gość portalu: Miriam Augustowska napisał(a):

                    >
                    > > Np. p. minister Lybacka
                    > > ************ poswiecala
                    > > kamien wegielny pod biblioteke.
                    >
                    > Czyżby ta siwa... czarodziejka miała święcenia? Jaki to obrządek?

                    Miriam, na drugi raz bede pamietal zeby podkreslic wezykiem ("ze to jest Jasiu,
                    dowcip").
                    Co do jej obrzadku to wydaje mi sie konwertytka: kiedys prawowieslawie albo
                    mieciodysci, potem gierkokatolicyzm, teraz nie wiem jak oni sie nazywaja:
                    etatysci reformowani, etatysci reformujacy, euroetatysci reformowani,
                    postetosoeuroetatysci, postscientolodzy naukowomaterialistyczni? :-))
                    [Kiedy ta czarodziejka prowadzila zajecia z RP na Politechnice w Poznaniu byla
                    taka wrozka, ze miala zawsze pelna meska obsade na cwiczeniach :-)].

                    dalej:

                    > > Angazujemy Baske Labude, zeby przekonala Pierwsz Osobe w panstwie ze
                    > > bedzie fajnie jak za rok w swietle kamer otworzy nowy budynek superszkoly
                    > an
                    > > maire Europy, etc. etc.
                    >
                    > Przykro mi, beze mnie - lekarz mi zabronil kontaktow z ,,pierwszą'' i ,,drugą
                    > osobą'' (alergia).
                    >
                    >
                    > Miriam

                    Mozna i tak. Ale z drugiej strony mozna nie obrazac sie na przyrode tylko
                    wykorzystac jej bezmyslne sily dla swoich celow. Nie zrobimy tego my, zrobi
                    Lodz, Poznan albo Krakow. Sprawa pragmatyzmu. Wiec: wapno, cos co blokuje
                    receptory, czosnek i do dziela:-))


                    >
                    > P.S. vindue, kochanie, czy na pewno masz dyplom? Może, podobnie jak
                    wspomniana
                    > w Twoim liście ,,pierwsza osoba'', nie wszystko pamiętasz?

                    Miriam, jezeli chcesz jakie hinty co do tego (dyplom i pamiec), to zerknij na
                    moj pierwszy wpis w tym watku.

                    Cheers
                    vi.
                    • Gość: Miriam Augustowska Re: Problemy PR, przy okazji o XIV LO IP: *.ii.uni.wroc.pl 14.02.03, 12:28
                      vindue napisał:

                      > Miriam, jezeli chcesz jakie hinty co do tego (dyplom i pamiec), to zerknij na
                      > moj pierwszy wpis w tym watku.

                      Otoz, mój drogi, w Twoim pierwszym wpisie czytam

                      >> Jak ... zaczynalem studia na tej uczelni, 20 lat temu z okladem ...

                      Nic o dyplomie...

                      Ale radzisz sobie, podobnie tzw. ,,pierwsza
                      osoba''...

                      Pozdrowienia,

                      Miriam c. Rebeki
                      • vindue Re: Problemy PR, przy okazji o XIV LO 14.02.03, 12:46
                        >
                        > Nic o dyplomie...

                        O rany. Dobrze. Mam. Nadany bez mala 20 lat temu przez uczelnie o slicznym
                        akronimie UBB, znanym w owczesnych anglojezycznych bazach danych jako Wroclaw
                        B. Beirut (sic!) University. Mam niejasne podejrzenia ze identyczny jak mojej
                        adwersarki (?!). Wydzial sie zgadza. A moze na twoim nie ma juz Beiruta a jest
                        korona na orle?
                        Czy wyczerpalem zagadnienie?

                        >
                        > Ale radzisz sobie, podobnie tzw. ,,pierwsza
                        > osoba''...

                        ?
                        Ja bym sie z nim nie zamienil :-))

                        >
                        > Pozdrowienia,
                        >
                        > Miriam c. Rebeki

                        Zanikam na jakie 48h (ustawowe, kiedys).
                        Slicznie pozdrawiam.
    • Gość: JULEK Re: uniwersytet wrocławski to miernota IP: *.softel.elblag.pl 12.02.03, 12:07
      Ja wam zazdroszcze tego uniwerku. Na kazdej uczelni sa plusy i minusy, wiec nie
      ma co narzekac bo jest u was mnostwo rzeczy, ktore sa bardzo dobre (np. na
      filologicznym, mowicie co chcecie, ale macie najlepsza w Polsce germanistyke,
      niderlandystyke, polonistyka tez niczego sobie). Ja chce po skonczeniu studiow
      lic. dalej kontynuowac u was, bo prestiz tej uczelni jest, wbrew temu co
      napisano w pierwszym poscie,duuuuuzy. No bynajmniej na Pomorzu, gdzie mieszkam -
      osoba po UWr. ma wieksze szanse na znalezienie pracy niz np. po UW-M (Olsztyn.
      Pozdrawiam wszystkich i miejmy nadzieje do zobaczenia w pazdzierniku.
    • ayya UWr jest super!!! 12.02.03, 13:22
      A mi się tam nasz Uniwerek bardzo podoba. Mój kierunek w rankingu Polityki jest
      na drugim miejscu, tylko za Warszawką, a długo długo przed Krakowem. Poza jego
      renomą, generalnie poza sesją praktycznie uczyć się nie trzeba, bo na zajęciach
      to trzeba przeważnie myśleć (ale też nie za często), a nie wkuwać jak na Prawie
      masę rzeczy na pamięć. Dojazd na Koszarową jest trochę kiepski, ale ja tam mam
      15 minut pieszo, więc nie narzekam. Biblioteka na Wydziale jest bardzo dobrze
      zaopatrzona, komputery są i można z nich skorzystać. Kadra jest znakomita i
      organizacja zajęć też, bo suma summarum zajęcia mam tylko dwa razy w tygodniu.
      I najważniejsze to to, że panie w dziekanacie są przemiłe.

      Pozdr.
      • a_o_s kadra UW 12.02.03, 13:44
        jak narazie nikt nie napisal w czym jest super.
        jesli bedziemy oceniali otoczenie, miasto, klimat uczelni to jasne, moim
        zdaniem najfajniejszy.
        ale jesli chodzi o merytoryczne sprawy...
        uwazam ze poziomem nie grzeszymy. nie tak dawno glosno bylo wokol wydzialu
        prawa. nie bede wglebial si ew ten temat, ale nikt nei zaprzeczy ze poziom
        prawa na UW nie jest wysoki. ida na ilosc nei na jakosc.
        filologie? tez nie sa najlepsze.
        a co do psychologii i pedagogiki to czemu nei mozna si edoktoryzowac na tych
        uczelniach? bo nie ma wystarczajaco odpowiednio wyksztalconej kadry. bo czesc
        dobrych specjalistow poszla do opola, do uczelni prywatnych...

        takie sa fakty, niezaleznie od tego jak komus sie podoba aula leopoldinum.
        • vindue Re: kadra UW 12.02.03, 15:48
          Hmm, aos, bo Uniwersytet wroclawski jest laciaty. Gdzies lepiej , gdzies
          gorzej. I nie sa to sprawy, ktore w polskim systemie zalatwia sie szybko. Jak
          ja zaczynalem studia na tej uczelni, 20 lat temu z okladem - wszyscy mowili ze
          mat-fiz-chem jest do poakzania, czesc filologii tez, a wydzial pedagogiczny -
          do schowania. Ja z oddali ze zdumieniem obserwuje skok instytu nauk
          politycznych w rankingach, bo za moich czasow to tam panowala czerwona groza z
          odcieniem antyniemieckim i wyle ideologiczne wilki ze sfory Maniusia
          Orzechowskiego. Co biegalo po prawie, tez sprawialo wrazenie ze przyszlo do
          pracy z UB tworzyc naukowo leninowskie kodeksy. Jak tam sie niektorzy
          przystosowali do "gospodarki rynkowej", moj prosty, inzynierski nieco umysl nie
          pojmuje. (Ale jak glowny ideolog SB z 1968, tworca koncepcji osi Telawiw-Bonn-
          kawiarnia warszawska, prof. Walichnowski moze wykladac w Prywatnej Wyzszej
          Szkole Biznesu p . Kozluak, to widocznie mogli).
          Ale, in principio, w skali uczelni pewne rzeczy tworza sie przez pokolenia.
          Poza tym problemem kazdej uczelni na swiecie jest brak kontaktu pomiedzy ludzmi
          z roznych wydzialow. Mozna przepracowac cale zycie na np. biochemii i ani razu
          nie miec do czynienia z ludzmi z psychologii.
          Wiec, konkludujac - nie ma czegos takiego jak jeden poziom uczelni. Na
          University of Chicago jest cos polowa wszytskich lauretow Nobla z ekonomii.
          Fizycy teoretyczni sa raczej nieznani :-)

          ide spac
          pozdrawiamy vi. + el.

          a_o_s napisał:

          > jak narazie nikt nie napisal w czym jest super.
          > jesli bedziemy oceniali otoczenie, miasto, klimat uczelni to jasne, moim
          > zdaniem najfajniejszy.
          > ale jesli chodzi o merytoryczne sprawy...
          > uwazam ze poziomem nie grzeszymy. nie tak dawno glosno bylo wokol wydzialu
          > prawa. nie bede wglebial si ew ten temat, ale nikt nei zaprzeczy ze poziom
          > prawa na UW nie jest wysoki. ida na ilosc nei na jakosc.
          > filologie? tez nie sa najlepsze.
          > a co do psychologii i pedagogiki to czemu nei mozna si edoktoryzowac na tych
          > uczelniach? bo nie ma wystarczajaco odpowiednio wyksztalconej kadry. bo czesc
          > dobrych specjalistow poszla do opola, do uczelni prywatnych...
          >
          > takie sa fakty, niezaleznie od tego jak komus sie podoba aula leopoldinum.
          • a_o_s Re: kadra UW 12.02.03, 16:05
            ale ja sobie zdaje z tego sprawe. co wiecej, jestem w stanie nawet patrzyc z
            przymrozeniem oka na wszelkie dyskusje wokol prawa wroclawskiego. czemu? ano
            temu ze przecietny studenttez cos z tego ma - nauka w takich budynkach moze byc
            odskocznia do wyzszego poziomu. [mam nadzieje]
            ale to nie w tym rzecz.
            chodzi o to ze UW nie grzeszy specjalnie wysokim poziomem na zadnym z
            kierunkow, i puki co nie ma widokow na to ze bedzie lepiej [patrz poprzedni moj
            post] a do tego poziom zaplecza technicznego jest biedny.

            na poczatku napisalem ze "mierny" to za mocne slowo. ale "super" "dobrze" te
            slowa tez nie sa odpowiednie...
            • Gość: Miriam Augustowska Re: kadra UW IP: *.ii.uni.wroc.pl 12.02.03, 16:30
              a_o_s napisał:

              > ale ja sobie zdaje z tego sprawe. co wiecej, jestem w stanie nawet patrzyc z

              **************************** przymrozeniem

              oka na wszelkie dyskusje wokol prawa wroclawskiego. czemu? ano
              > temu ze przecietny studenttez cos z tego ma - nauka w takich budynkach moze
              byc
              >
              > odskocznia do wyzszego poziomu. [mam nadzieje]
              > ale to nie w tym rzecz.
              > chodzi o to ze UW nie grzeszy specjalnie wysokim poziomem na zadnym z
              > kierunkow, i

              *************************** puki

              co nie ma widokow na to ze bedzie lepiej [patrz poprzedni moj

              > post] a do tego poziom zaplecza technicznego jest biedny.
              >
              > na poczatku napisalem ze "mierny" to za mocne slowo. ale "super" "dobrze" te
              > slowa tez nie sa odpowiednie...


              Rybciu slodka, ty masz dyplom? Nie dziwota, ze Pan wicedziekan StRup nie
              traktuje Cie powaznie.


              • rzapka Re: kadra UW 13.02.03, 11:09
                Proponowałabym zauważyć, że jeśli ktoś chce rzeczywiście coś ze swoich studiów wynieść, to nic nie stoi na przeszkodzie, ale jeśli mu się po prostu nie chce i zamiast wziać się do roboty narzeka tylko na "mierny poziom", to nawet najbardziej renomowana uczelnia profesora z niego nie zrobi. O.
                • a_o_s Re: kadra UW 13.02.03, 11:32
                  ok. przyznaje racje. uproscilem moze nieco te swoja wypowiedz.
                  ale to przez spojzenie z pryzmatu humanistycznego. wydaje mi sie ze kiedy w
                  rozmowie funkcjonuja przedmioty scisle, ludzie mysla - politechnika. u mnie tez
                  to tak zadzialalo, no i zapomnialem o istnieniu matematyki, chemii, fizyki...
                  mea culpa a z drugiej strony milo ze tak jak mowice nie jest to ciemna plama
                  UW.
                  ale ja dalej bede obstawal przy swoim w odniesieniu tego o czym mowilem caly
                  cza [nie artykulujac tego wyraznie] - humanistyki.

                  pozdrawiam
    • Gość: półka STRUP - sumienny i bardzo zajęty wykładowca UWr IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.03, 13:30
      zajęty wpisywaniem się na forum
      • Gość: STrup Odbieram to jako prowokację. IP: *.chem.uni.wroc.pl 14.02.03, 20:21
        Gość portalu: półka napisał(a):

        > zajęty wpisywaniem się na forum

        Primo: Półka jest dla odmiany najwyraźniej studentką/tem okropnie
        zaangażowaną/nym w naukę.
        Secundo: Coś w tym złego, że popiszę sobie na Forum? Jeśli tak, to co?
        Tertio: Będąc studentem, osobiście wolałbym mieć do czynienia z ludźmi, których
        interesuje coś więcej niż tylko praca.
        Quarto: Twoje zdanie jest niegrzeczne (delikatnie mówiąc). Sugeruje, że
        wpisujący się na Forum robią to kosztem pracy lub nauki (co nie musi być wcale
        prawdą). Powstaje zatem problem: komu, twoim zdaniem, wolno tu bywać i pisywać?
        Tylko tobie?

        Mnie zaglądanie na Forum nie przeszkadza; ot, przerywnik w pracy.
        Ale dlaczego przeszkadza tobie?


    • Gość: Rafis Poziom nauczania IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.03, 13:40
      poziom uczelni,co to jest? :)
      Wszystkie te rankingi układane sa na podstawie różnych
      wskazników,danych.Według mnie tych rzeczy nie da sie zmierzyć.Czy jesli
      studiuje w SGH i uczy mnie Balcerowicz to oznacza,że tam poziom nauczania jest
      maksymalny q u nas niski bo wykłada ktos nieznany.
      Jednym ze wskazników do układania tych rankingów jest to ilu absolwentów
      znajdzie prace-a to jest uzależnione od rynku pracy.
      Czesto tez przekonałem sie,że tzw. znani profesorowie nie zapewniają zbyt
      wysokiego poziomu.Speieszą sie żeby tylko odwalic panszczyzne i na nastepne
      wykłady w jakiejs prywatnej uczelni.
      Jeszcze jedna sprawa to programy nauczania i wyposażenie.Dzis kształcenie w
      Polsce polega nadal na wkuwaniu nieprzydatnych bzdur(książek)na pamięć.Potem
      wychodza lekarze którzy nie umieją wbic igły po medycynie.
      Sprzet jest przestarzały.Absolwent wychodzi,dostaje prace w laboratorium i nie
      wie co jest grane-za co tu sie złapac,czegos takiego u nas nie było.
      *oczywiscie wszędzie sa wyjątki :)
      • seledynowa Re: Poziom nauczania 13.02.03, 21:38
        Kocham Wrocław i Universytet tez, ale ..za architekturę głównie (od dziecka
        uwielbiam te wrocławskie widokówki, na których gmach Uniwersytetu odbija sie w
        leniwej wodzie Odry)
        Możemy sie pocieszać rankingami i wypinac dumnie pierś mysląc o tradycjach i
        jubileuszach, ale...
        przypuszczam, że degradacja poziomu nauczania, kadry, wartości jakości itd nie
        dotyczy jedynie uczelni wrocławskiej - takie czasy, ale żal sciska serce na
        mysl, jakiego prawa nauczaja na "prawie", kto uczy przyszłych pedago- i
        psychologów, jakich języków nauczac będa absolwenci wydziałów filologicznych
        itd itp
        Znam osobnika, który jest juz na 2lub 3 roku prawa, a na maturze po raz
        pierwszy usłyszał nazwiska Staszic i Kołłątaj, nie mówiąc o jego odkrywczej
        koncepcji "rewelacyjnie skutecznej polityki gospodarczej Stalina w okresie
        międzywojennym w Rosji"
        Prawa rynku...cha cha cha
        Czasem myśle sobie, że nie tylko komunizm i socjalizm tak cudnie potrafilismy
        wypaczyć. Świat jeszcze się zdziwi, gdy zobaczy co potrafimy ..zrobic z
        kapitalizmem.
        Wiecie, że uczelnie wyższe coraz cześciej kończą osobniki, które na skali II
        znajdują sie poniżej normy (ale cichoo - nie nalezy wzbudzać paniki).
        seledynowa
        • Gość: kris Re: Poziom nauczania IP: *.kom / 10.105.8.* 14.02.03, 00:30
          Taki a nie inny poziom nauczania jest adekwatny do zaangażowania się
          wykładowców nie tylko na UW, ale i na innych uczelniach. Do niedawna byłem
          studentem prywatnej uczelni wyższej we Wrocławiu i 90% kadry to byli i są nadal
          wykładowcy UW i AE. Większe pieniądze za te same wykłady powodują, że kadra
          naukowa nie ma zbyt wiele czasu na doskonalenie swojej wiedzy. Odbija się to
          nietylko na studentach uczelni państwowych, ale i prywatnych. No, ale skoro
          wykład który mógłby przeprowadzić doktor prowadzi profesor to kiedy może się On
          zapoznać dokładniej z nowościami w swojej dziedzinie. Ale czy to się kiedyś
          zmieni?
          • Gość: marthez Re: Poziom nauczania IP: 213.77.103.* 14.02.03, 14:44
            Niestety jak zwykle checi przegrywaja z realiami bo jak doktor na Uniwerku
            dostaje 1500 zl pensji to coz dziwnego, ze pracuje z kilku innych, najczesciej
            prywatnych szkolach bo tez ma rodzine, dzieci, potrzeby itp.
            A Uniwerek zaluje pieniedzy nawet na pomoce, np. folie do rzutnikow musi
            kupowac za wlasne pieniadze, nie pozwala mu sie kserowac konspektow dla
            studentow, wiec co tu mowic o nowoczesnosci i poziomie wiedzy!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka