Gość: Matheos
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
14.02.03, 15:08
Uważam za wielkie szczęście, że Wrocek leży tak niedaleko Karkonoszy.
Najbardziej uwielbiam chwilę, kiedy właśnie mogę oderwać się od miejskiej
codzienności i wyruszyć w te piękne góry. Moim magicznym miejscem jest
okolica Wielkiego Szyszaku, jak i sam szczyt. Za każdym razem kiedy tam
wchodzę doznaję niezwykłych wrażeń i przeżyć. Te chwile towarzyszą mi potem
na długi czas, dostarczając wiele pozytywnej energii. Ciekawym, czy jest ktoś
kto również ma swoje ukochane miejsce w Karkonoszach? A jak tak to jakie?
Pozdrawiam wszystkich dla których góry stanowią nieodparte piękno.