Dodaj do ulubionych

O fontannie raz jeszcze

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.11.01, 18:41
Oglądałem fakty w TVP3. 5 letnia Ola wożona jest po wszystkich szpitalach we
Wrocławiu. Konającemu dziecku potrzebny jest respirator. Respirator jest ale w
Wałbrzychu. Dziecko umiera. Pani redaktor informuje, że Klinika AM ma
supernowoczesny 10 łóżkowy oddział z respiratorami przygotowany do intensywnej
terapii. Niestety nieczynny bo na jego ukończenie brak niewielkiej kwoty
pieniędzy. Magistrat wali szmal w pomniki: powodziankę i styropianową
"Solidarność", miliony w nikomu niepotrzebne koncerty, 2,5 mln. w fontannę a
dziecko umiera bo nie ma respiratora we Wrocławiu. Niech nikt mi nie mówi, że
to nie magistrat jest odpowiedzialny za opiekę zdrowotną. Przy tej
wszechogarniającej biedzie i braku środków każdy grosz należy wydawać z
rozwagą. Na koszty zmiany ulic stać? Na pomoc służbie zdrowia nie? Życzę
urzędnikom, żeby ich też tak wożono o ile sprawiedliwość jakaś istnieje na tym
świecie. Tej śmierci dziecka nie zapomnę i nie daruję. Jestem po ludzku
wstrząśnięty. Bonzów stać na wyprowadzanie piesków przez kierowców, na
bankiety, na posiedzenia w Polanicy a dziecku zabrakło respiratora. Pani
redaktor dodała na koniec, że oddziały intensywnej terapii są nieopłacalne. Tak
trzymać dalej oszołomy.
Obserwuj wątek
      • Gość: ken Re: O fontannie raz jeszcze IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.01, 22:04
        Idac tym tropem bardzo latwo dac sia zwariowac. Fontanna nie potrzebna, remont
        Rynku tez pewnie pochlonal kilka szpitalnych terapii i tak mozna bez konca!!! A
        gdyby wszyscy bioracy udzial w forum zamiast oplacac internet oddali te
        pieniadze na pomoc dla chorych byloby jeszcze lepiej. Tyle, ze nie jest. I nie
        bedzie bo takie rozumowanie jest bez sensu.
        • Gość: wędzonka Re: O fontannie raz jeszcze IP: 156.24.231.* 05.11.01, 22:14
          Gość portalu: ken napisał(a):

          > Idac tym tropem bardzo latwo dac sia zwariowac. Fontanna nie potrzebna, remont
          > Rynku tez pewnie pochlonal kilka szpitalnych terapii i tak mozna bez konca!!! A
          >
          > gdyby wszyscy bioracy udzial w forum zamiast oplacac internet oddali te
          > pieniadze na pomoc dla chorych byloby jeszcze lepiej. Tyle, ze nie jest. I nie
          > bedzie bo takie rozumowanie jest bez sensu.


          Ma sens, przed wyborami samorzadowymi ma bardzo gleboki sens!
          Takie dziewczynki beda wprawdzie nadal umieraly, ale, o ironio, niejeden tylko
          dzieki temu karierke upiecze...
        • Gość: Janek Re: O fontannie raz jeszcze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.11.01, 14:06
          Reformę zdrowia ktoś wprowadzał. Napewno nie ja. Przecież etosem i wartościami
          była uzasadniana. Ta sama ekipa we Wrocławiu rządy sprawuje. To min. z moich
          podatków bez mojej zgody bankietuje i stawia pomniki i fontanny. Banda
          nieudaczników i groszorobów. O swoje kiesy tylko umią zadbać. Co krok to
          przekręt. Ale niedługo.
    • Gość: wędzonka Re: O fontannie raz jeszcze IP: 156.24.231.* 05.11.01, 22:03
      Gość portalu: Janek napisał(a):

      > Oglądałem fakty w TVP3. 5 letnia Ola wożona jest po wszystkich szpitalach we
      > Wrocławiu. Konającemu dziecku potrzebny jest respirator. Respirator jest ale w
      > Wałbrzychu. Dziecko umiera. Pani redaktor informuje, że Klinika AM ma
      > supernowoczesny 10 łóżkowy oddział z respiratorami przygotowany do intensywnej
      > terapii. Niestety nieczynny bo na jego ukończenie brak niewielkiej kwoty
      > pieniędzy. Magistrat wali szmal w pomniki: powodziankę i styropianową
      > "Solidarność", miliony w nikomu niepotrzebne koncerty, 2,5 mln. w fontannę a
      > dziecko umiera bo nie ma respiratora we Wrocławiu. Niech nikt mi nie mówi, że
      > to nie magistrat jest odpowiedzialny za opiekę zdrowotną. Przy tej
      > wszechogarniającej biedzie i braku środków każdy grosz należy wydawać z
      > rozwagą. Na koszty zmiany ulic stać? Na pomoc służbie zdrowia nie? Życzę
      > urzędnikom, żeby ich też tak wożono o ile sprawiedliwość jakaś istnieje na tym
      > świecie. Tej śmierci dziecka nie zapomnę i nie daruję.

      Janku, to bardzo wzruszajaca postawa, ale co zamierzasz zrobic dla tej
      dziewczynki oprocz podtrzymywania watku na szczycie?
      • Gość: MKK Re: O fontannie raz jeszcze IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.11.01, 22:39
        Gość portalu: wędzonka napisał(a):

        > Janku, to bardzo wzruszajaca postawa, ale co zamierzasz zrobic dla tej
        > dziewczynki oprocz podtrzymywania watku na szczycie?

        A Ciebie, twardzielu ta historia nie poruszyła?!
        No, powiedz: "to był tylko wypadek przy pracy"!

        To ja będę windować ten wątek. Chyba, że mnie admin zablokuje.
        Gosia
        • Gość: wędzonka Re: O fontannie raz jeszcze IP: 156.24.231.* 06.11.01, 00:33
          Gość portalu: MKK napisał(a):

          > Gość portalu: wędzonka napisał(a):
          >
          > > Janku, to bardzo wzruszajaca postawa, ale co zamierzasz zrobic dla tej
          > > dziewczynki oprocz podtrzymywania watku na szczycie?
          >
          > A Ciebie, twardzielu ta historia nie poruszyła?!
          > No, powiedz: "to był tylko wypadek przy pracy"!
          >
          > To ja będę windować ten wątek. Chyba, że mnie admin zablokuje.
          > Gosia


          Ciebie poruszyla wiec jestes rozgrzeszona? I odwaznie bedziesz windowac? Wybacz
          MKK, ale zauwaz drobny szczegol: czy te 2.5 mln zostalo wmurowane w banknotach w
          fontanne? Nie! One powedrowaly do Janka ktory wygral przetarg, do MKK ktora
          zaprojektowala ujecie wody i do Wedzonki ktory pozamiatal po budowie. Gdy te
          swiete osoby wlozyly swa prace, nagle ich ochota do wydania tych samych pieniedzy
          na ratowanie dziewczynki dramatycznie zmalala! Janek juz raczej zaplaci Dialogowi
          za internet, MKK kupi opony do auta, a Wedzonka sporo przegra w karty albo przeje
          w knajpie. Czy te dobra sa cos warte w porownaniu z zyciem dziewczynki??? Ani
          troche! Wiec czemu do cholery Janek nagle stracil ochote do oplacania zboznych
          celow, i zamarzyl o chwili gdy jeszcze pieniadze byly w innych rekach? Czy to ma
          byc ta krysztalowa moralnosc? A moze jednak na "tamtych" pieniadzach mozna zyskac
          jeszcze wiecej: ot przy okazji dziewczynki komus dokopac? Czy okazja nie
          wspaniala? Ja teraz ide sie modlic, a tam gdzies czaja sie bezduszne potwory!

          Tak wiec teraz i ja wywinduje ten watek do gory, ale nie zrobi to ze mnie
          Schindlera! I przyznaje szczerze, nie wiem czy jestem dostatecznie wzruszony, ale
          nawet gdybym byl to kazdy sprawiedliwy, gdyby sie tylko trafil, ma prawo rzucic
          kamieniem - wszyscy chodzilibysmy z guzami!
          • Gość: Żarłacz Re: O fontannie raz jeszcze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.11.01, 00:44
            Gość portalu: wędzonka napisał(a):

            > Ciebie poruszyla wiec jestes rozgrzeszona? I odwaznie bedziesz windowac? Wybacz
            >
            > MKK, ale zauwaz drobny szczegol: czy te 2.5 mln zostalo wmurowane w banknotach
            > w
            > fontanne? Nie! One powedrowaly do Janka ktory wygral przetarg, do MKK ktora
            > zaprojektowala ujecie wody i do Wedzonki ktory pozamiatal po budowie. Gdy te
            > swiete osoby wlozyly swa prace, nagle ich ochota do wydania tych samych pienied
            > zy
            > na ratowanie dziewczynki dramatycznie zmalala! Janek juz raczej zaplaci Dialogo
            > wi
            > za internet, MKK kupi opony do auta, a Wedzonka sporo przegra w karty albo prze
            > je
            > w knajpie. Czy te dobra sa cos warte w porownaniu z zyciem dziewczynki??? Ani
            > troche! Wiec czemu do cholery Janek nagle stracil ochote do oplacania zboznych
            > celow, i zamarzyl o chwili gdy jeszcze pieniadze byly w innych rekach? Czy to m
            > a
            > byc ta krysztalowa moralnosc? A moze jednak na "tamtych" pieniadzach mozna zysk
            > ac
            > jeszcze wiecej: ot przy okazji dziewczynki komus dokopac? Czy okazja nie
            > wspaniala? Ja teraz ide sie modlic, a tam gdzies czaja sie bezduszne potwory!
            >
            > Tak wiec teraz i ja wywinduje ten watek do gory, ale nie zrobi to ze mnie
            > Schindlera! I przyznaje szczerze, nie wiem czy jestem dostatecznie wzruszony, a
            > le
            > nawet gdybym byl to kazdy sprawiedliwy, gdyby sie tylko trafil, ma prawo rzucic
            >
            > kamieniem - wszyscy chodzilibysmy z guzami!

            Wędzonka, przepraszam z góry za moją wypowiedź nie merytoryczną i nieco
            emocjonalną, ale głęboko sie obawiam o Twoją MORALNOŚĆ przyzwoitego człowieka.
            Nie rozumiem też Twojej logiki, nie wiem dlaczego bronisz ludzi, o których
            wiadomo, że uprawiają prywatę i populizm, może sam do nich należysz. Nie będę Cię
            przekonywać do niczego. I Ty Gosiu też nie próbuj, On nie zrozumie.
            • Gość: MKK Re: O fontannie raz jeszcze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.11.01, 07:29
              Gość portalu: Żarłacz napisał(a):

              >(...)I Ty Gosiu też nie próbuj, On nie zrozumie.

              Kochana Żarłaczu

              myślę, że wędzonka rozumie :) ale On już taki jest :)
              Jego powyższe wywody są zbyt kruche, choć przyznaję, że ktoś się może na nie
              nabrać. Przyzwyczaiłam się do Jego miłości do Zdrojewskiego (niech Mu tam na
              zdrowie)- każdy z nas ma swojego konika :)

              Dla mnie On jest tu (powtórzę się) jak pieprz i sól.
              Gosia
        • Gość: bonczek granice wyobraźni IP: *.pl 06.11.01, 08:03
          W przypływie odwgi bądź strachu po stokroć większego wyobraźnia moja oswoiła
          się z myśłą że reformy Buzka wyjdą - to była porażka.Wyobrażalem sobie że
          Wrocław to miasto magiczne -kolejna porażka bo ci którzy nim rządzą tak
          bezmyślnie wydając kasę przekroczyli granice mojej wyobraźni.Nie chcę zatem się
          roztkliwiac nad nieszczęściem ale nie jestem w stanie sobie wyobrazić tego co
          czują rodzice tej dziewczynki.Co czują jako mieszkańcy prawie milionowego
          miasta w europie, które ma piękną fontanne i pieniądze na bankiety a nie ma ich
          dla ratowania zdrowia i życia tych którzy te pieniądze dla urzędasów zarabiają.
          proponuje zbiórkę pieniędzy dna poomnik dla wrocławskich urzędasów z
          tabliczką "dziękujemy"!!!!!!!!!
          • Gość: Gn0m Re: granice wyobraźni IP: *.dtvk.tpnet.pl 06.11.01, 20:37
            > proponuje zbiórkę pieniędzy dna poomnik dla wrocławskich urzędasów z
            > tabliczką "dziękujemy"!!!!!!!!!

            Wszyscy proponuja nowe pomniki, zmiany nazw ulic, Odry nawet (vide Bogdanka) to
            ja bede oryginalny i zaproponuje cala ta energie spozytkowac na zbiorke
            pieniedzy na ten oddzial intensywnej terapii co stoi nieuzywany. Zapewne bardziej
            sie przyda.
            A moze (cos dzis mam wene i pomyslami sypie) kiedy juz RPP dadza te wyrownanie to
            przypilnowac ich zeby zgodnie z deklaracjami oddali je na cele charytatywne i
            delikatnie zasugerowac intensywna terapie wlasnie bo inaczej szczerze sie obawiam
            ze pieniadza te sie rozejda.

      • Gość: Rung Re: No to hop na górę ! IP: 212.127.77.* 07.11.01, 21:45
        Mnie też szlag trafia, szczególnie jak ktoś usiłuje błysnąć zimnym,
        wyrachowanym racjonalizmem i dopytuje "A co TY zrobiłeś dla tej dziewczynki?
        Czemu zamiast płacić za internet nie przeznaczysz pienięcy na jakiś zbożny
        cel?" itp.
        Bo nie o to chodzi żeby Łoś i inni kupowali respiratory za swoje ciężko
        zarobione pieniądze, przepraszam, za swoje zarobione pieniądze, tylko żeby
        zastonowili się na co wydają pieniądze podatników. Wykonali pracę umysłową,
        POMYŚLELI: "Postawimy blade, bezkształtne, szklane gówno w Rynku, czy może
        kupimy respirator a Rynek oszpecimy później?". A ja nie będę sam kupował
        sprzętu szpitalom, bo na to płacę podatki i od tego, żeby mieszkańcom miasta
        żyło się zdrowo i bezpiecznie są właśnie tego miasta władze.
        I niech nikt mi nie pieprzy, że "wyposażenie szpitali a inwestycje w mieście to
        dwa zupełnie rózne źródła finansowania".
        • Gość: wędzonka Re: No to hop na górę ! IP: 156.24.231.* 08.11.01, 01:21
          Gość portalu: Rung napisał(a):

          > Mnie też szlag trafia, szczególnie jak ktoś usiłuje błysnąć zimnym,
          > wyrachowanym racjonalizmem i dopytuje "A co TY zrobiłeś dla tej dziewczynki?
          > Czemu zamiast płacić za internet nie przeznaczysz pienięcy na jakiś zbożny
          > cel?" itp.
          > Bo nie o to chodzi żeby Łoś i inni kupowali respiratory za swoje ciężko
          > zarobione pieniądze, przepraszam, za swoje zarobione pieniądze, tylko żeby
          > zastonowili się na co wydają pieniądze podatników. Wykonali pracę umysłową,
          > POMYŚLELI: "Postawimy blade, bezkształtne, szklane gówno w Rynku, czy może
          > kupimy respirator a Rynek oszpecimy później?". A ja nie będę sam kupował
          > sprzętu szpitalom, bo na to płacę podatki i od tego, żeby mieszkańcom miasta
          > żyło się zdrowo i bezpiecznie są właśnie tego miasta władze.
          > I niech nikt mi nie pieprzy, że "wyposażenie szpitali a inwestycje w mieście to
          > dwa zupełnie rózne źródła finansowania".


          Rung, masz racje. I choc zadna to pomoc dla kolejnych dzieci to przynajmniej
          bedziesz mogl spac snem sprawiedliwego...
        • Gość: Janek Re: No to hop na górę ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.01, 15:32
          Oj Wędzonka, Wędzonka. Odpowiedzialność władzy chcesz na rządzonych przerzucić.
          To smutne albo cwane. Za Bóg zapłać Twoi mocadawcy nie pracują. Jak nie umieją
          rządzić to lepiej, żeby zrezygnowali. Zdaje się, że do pasania mojej kozy mają
          kwalifikacje. Kończę w tym wątku swoje wystąpienia, a Tobie i Twoim
          magistrackim idolom Naruszewicza dedykuję:

          "...Małoż jest takich głów na świecie,
          Których bez zasług odyma pycha?
          Wielcy z pozoru tylko, a przecie....?"

          Ps. Juliusz Słowacki napisał:
          "...jeszcze mu czuć mleko pod nosem,
          a już tyle rzeczy o nim plotą."

          Staraj się, żeby to były raczej rzeczy życzliwe bliżnim.
          • Gość: Stefano Re: No to hop na górę ! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 16:06
            Wedzonka, ze smierci dziecka polityczny kapital w imieniu Z zbijasz ?
            Wejdz pod zimny prysznic i nie rob sobie zartow z nieszczescia .
            Wyslij swoje kpiny rodzicom tej dziewczynki , a tak dodatkowo to zapytaj kiedys
            Twojego idola co zrobil aby do takich sytuacji nie dochodzilo .
            Odpowiedz ; bylem regularnie w tv . Ha,ha,ha ... smiech przez lzy , a jesli
            myslisz ,ze to tylko jedno male zycie to jestes w bledzie.
            • Gość: wędzonka Re: No to hop na górę ! IP: 156.24.231.* 09.11.01, 02:20
              Gość portalu: Stefano napisał(a):

              > Wedzonka, ze smierci dziecka polityczny kapital w imieniu Z zbijasz ?

              Tak, rozpoczalem ten watek bo uznalem ze ludzka krzywda to najlepsza okazja by
              dolozyc fontannie, a jednoczesnie wykreowac sie na archaniola.


              > Wejdz pod zimny prysznic i nie rob sobie zartow z nieszczescia .
              > Wyslij swoje kpiny rodzicom tej dziewczynki , a tak dodatkowo to zapytaj kiedys
              > Twojego idola co zrobil aby do takich sytuacji nie dochodzilo .

              Poki co spytam Ciebie, tez jestes doroslym czlowiekiem. A wiec co zrobiles?

          • Gość: wędzonka Re: No to hop na górę ! IP: 156.24.231.* 09.11.01, 01:57
            Gość portalu: Janek napisał(a):

            > Oj Wędzonka, Wędzonka. Odpowiedzialność władzy chcesz na rządzonych przerzucić.
            >
            > To smutne albo cwane. Za Bóg zapłać Twoi mocadawcy nie pracują. Jak nie umieją
            > rządzić to lepiej, żeby zrezygnowali. Zdaje się, że do pasania mojej kozy mają
            > kwalifikacje. Kończę w tym wątku swoje wystąpienia, a Tobie i Twoim
            > magistrackim idolom Naruszewicza dedykuję:
            >
            > "...Małoż jest takich głów na świecie,
            > Których bez zasług odyma pycha?
            > Wielcy z pozoru tylko, a przecie....?"
            >
            > Ps. Juliusz Słowacki napisał:
            > "...jeszcze mu czuć mleko pod nosem,
            > a już tyle rzeczy o nim plotą."
            >
            > Staraj się, żeby to były raczej rzeczy życzliwe bliżnim.



            Janku, juz wiem ze te dzieci maja w Tobie przyjaciela, ale przekonal mnie dopiero
            Krasicki. Nie uwiezysz co znalazlem! Oto mistrz tez pisal... o naszej fontannie!:



            Zajaczek jeden mlody

            Korzystajac z swobody

            Pasl sie trawka, ziolkami w polu i ogrodzie

            Z kazdym w zgodzie.

            A ze byl bardzo grzeczny, rozkoszny i mily,

            Bardzo go inne zwierzeta lubily...



            Chore dzieci poznaja zakonczenie bez czytania, ci szczesliwsi -
            tu.

        • Gość: Rung Tfu-ntanna IP: 212.127.77.* 09.11.01, 00:10
          A skoro od fontanny zaczęliśmy...
          Dzisiaj, wieczorkiem, gdy juz padać i wiać przestało, zabrałem dziewczynę na
          spacer po starówce. Nagle, gdy przemierzaliśmy Rynek, moja ukochana stanęła jak
          wryta i cicho zapytała: "C-c-co to za... kupa?"
          No tak, gdy wyjeżdżała z Wrocławia, JEJ tam jeszcze nie było. Tej fontanny...
          • Gość: wędzonka Re: Tfu-ntanna IP: 156.24.231.* 09.11.01, 02:38
            Gość portalu: Rung napisał(a):

            > A skoro od fontanny zaczęliśmy...
            (bo smierc dziecka byla tylko pretekstem)
            > Dzisiaj, wieczorkiem, gdy juz padać i wiać przestało, zabrałem dziewczynę na
            > spacer po starówce. Nagle, gdy przemierzaliśmy Rynek, moja ukochana stanęła jak
            > wryta i cicho zapytała: "C-c-co to za... kupa?"
            No tak, tu smierc dziecka, ale naprawde, tak zabawnie bylo ze warto opowiedziec!
            > No tak, gdy wyjeżdżała z Wrocławia, JEJ tam jeszcze nie było. Tej fontanny...
            A to dobre...
      • Gość: sew Re: Wątek naprzód marsz IP: 10.71.0.* 09.11.01, 10:24
        mało tego... wody w fontannie nie będzie przez zimę całą, bo a nuż by zamarzła-
        taki to cud technologiczny. Więc stanęła na rok, a przez pół roku bez wody.
        Może nasycić ją wodą sodową (ta nie zamarza w najzimniejszym nawet urzędzie) by
        kąpiele przed posiedzeniami mogli brać notable lokalni.
        • Gość: wędzonka Re: Wątek naprzód marsz IP: 156.24.231.* 09.11.01, 12:37
          Gość portalu: sew napisał(a):

          > mało tego... wody w fontannie nie będzie przez zimę całą, bo a nuż by zamarzła-
          > taki to cud technologiczny. Więc stanęła na rok, a przez pół roku bez wody.
          > Może nasycić ją wodą sodową (ta nie zamarza w najzimniejszym nawet urzędzie) by
          > kąpiele przed posiedzeniami mogli brać notable lokalni.


          Poki co fontanna okazala sie spelniac znacznie istotniejsza role - skutecznie
          kapie w niej sumienia polowa forum. Gdyby jej nie bylo - przyszloby pewnie
          kazdemu z nas okruszek winy za smierc dziecka wziac na siebie... nikt z nas
          przeciez nie pomogl!

          Dzieki fontannie mamy natomiast FORUM SPRAWIEDLIWYCH!


          Czarny Lud pozdrawia sprawiedliwych!
          • Gość: MKK Re: Wątek naprzód marsz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 22:01
            Gość portalu: wędzonka napisał(a):

            > Poki co fontanna okazala sie spelniac znacznie istotniejsza role - skutecznie
            > kapie w niej sumienia polowa forum. Gdyby jej nie bylo - przyszloby pewnie
            > kazdemu z nas okruszek winy za smierc dziecka wziac na siebie... nikt z nas
            > przeciez nie pomogl!

            nie z nami te numery Wędzonka -
            gdyby nie było fontanny, mogłoby być coś koszmarniejszego :(
            gdyby nie było forum, nie wiedziałabym, że mamy na sumieniu taką tragedię. Bo to,
            że nie pomogliśmy dziewczynce to jedno, ale że trzymamy tych darmozjadów w
            urzędzie - kto wie, czy nie jest to jeszcze jeden grzech główny :( - to drugie!

            Tylko czekać aż skala zjawiska urośnie. Kiedy wędzonko? Kiedy zamkną Rydygiera?
            Kiedy oddadzą na bardziej humanitarne cele Poniatowskiego? Czy stać nas na
            utrzymywanie zapuszczonych klinik?
            • Gość: wędzonka Re: Wątek naprzód marsz IP: 156.24.231.* 10.11.01, 03:05
              Gość portalu: MKK napisał(a):

              >
              > nie z nami te numery Wędzonka -
              > gdyby nie było fontanny, mogłoby być coś koszmarniejszego :(

              No wlasnie mowie, czy jest cos koszmarniejszego od brzemienia na sumieniu?


              > gdyby nie było forum, nie wiedziałabym, że mamy na sumieniu taką tragedię. Bo t
              > o,
              > że nie pomogliśmy dziewczynce to jedno, ale że trzymamy tych darmozjadów w
              > urzędzie - kto wie, czy nie jest to jeszcze jeden grzech główny :( - to drugie
              > !
              >

              Jest na to sposob: glosuj! Jak nie masz na kogo: kandyduj. Droga do dobrobytu
              jest przeciez prosta: wystarczy nie wybudowac zadnej fontanny! :)


              > Tylko czekać aż skala zjawiska urośnie. Kiedy wędzonko? Kiedy zamkną Rydygiera?
              > Kiedy oddadzą na bardziej humanitarne cele Poniatowskiego? Czy stać nas na
              > utrzymywanie zapuszczonych klinik?

              Mysle ze coraz mniej: lata ida chude, Zdroju juz nie rzadzi - osobiscie niczego
              dobrego sie nie spodziewam...
              • Gość: Stefano Re: Wątek naprzód marsz re wedzonka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 08:19
                Poniewaz odnosze wrazenie , ze jestes na forum osoba blisko zrodel , a raczej
                blisko zdrojow , to powiedz nam czy czasem to nie bylo tak iz Unia Europejska
                przeznaczyla na remonty ulic i domow powazne sumy i to za te pieniadze dokonano
                wielu remontow za ktore teraz tak podziwiasz Z ?
                Za te fundusze mogl kazdy zrobic to co zostalo zrobione , np. Maly Jasio gdyby
                byl prezydentem.
                Przypomnialem sobie , wiele podrozuje , jak pytali mnie ludzie po co w calej
                Polsce rozwieszane sa bilbordy Wroclawia . Czy unia tak duza wam dala ?
                • Gość: Pafik Re: Wątek naprzód marsz re wedzonka IP: *.kom-net.pl 10.11.01, 11:04
                  Gość portalu: Stefano napisał(a):

                  > Poniewaz odnosze wrazenie , ze jestes na forum osoba blisko zrodel , a raczej
                  > blisko zdrojow , to powiedz nam czy czasem to nie bylo tak iz Unia Europejska
                  > przeznaczyla na remonty ulic i domow powazne sumy i to za te pieniadze dokonano
                  >
                  > wielu remontow za ktore teraz tak podziwiasz Z ?
                  > Za te fundusze mogl kazdy zrobic to co zostalo zrobione , np. Maly Jasio gdyby
                  > byl prezydentem.

                  Powiem ja. O te pieniadze nalezalo sie postarac. I nie pisz, ze to mogl zrobic
                  kazdy, bo taki R.C. o PHARE sie nie postaral. Nastepnie nalezalo je wydac
                  zgodnie z wola darczyncow. To tez nie jest betka - tony specyfikacji,
                  formularzy, kosztorysow czy aby wszystko sie zgadza, bo jak nie, to z pieniedzy
                  nici. I sie zgadzalo, a z owocow korzystasz i Ty, Stefano. Szkoda tylko, ze nie
                  umiesz docenic wysilku ludzi, ktorzy sie o to postarali.


                  > Przypomnialem sobie , wiele podrozuje , jak pytali mnie ludzie po co w calej
                  > Polsce rozwieszane sa bilbordy Wroclawia .

                  Marketing. Reklamuje sie nie tylko szampony i odzywki, ale cale miasta i
                  panstwa. Cel - zainteresowanie grupy docelowej. Twoi znajomi zwrocili uwage na
                  billboardy, a zatem reklama dotarla do odbiorcow, co bylo zamierzeniem
                  zleceniodawcy. To pierwszy sukces. Drugi bedzie, jesli ci ludzie zaczna
                  odwiedzac Wroclaw. Nie jestem w stanie powiedziec ilu sposrod turystow krecacych
                  sie po Rynku przyjechalo do nas pod wplywem tej reklamy. Ale ona z pewnoscia ich
                  do tego zachecila.


                  > Czy unia tak duza wam dala ?

                  Wam? Stefano, czy chcesz powiedziec, ze nie jezdzisz/chodzisz wyremontowanymi
                  ulicami/chodnikami? Nawet jesli, to nadal zachowujesz do tego prawo! Fakt, ze
                  pieniadzy nie dostales bezposrednio ani Ty, ani tez ja. Ale posrednio tak, bo
                  miasto dziala w naszym interesie, w interesie ogolu. Jesli nie zgadasz sie z tym
                  twierdzeniem, to zaprzeczasz idei samorzadnosci i wladzy publicznej w ogole.
                  Domyslam sie, ze wedlug Ciebie fontanna nie byla we wspomnianym interesie. Masz
                  prawo tak sadzic, masz prawo to wyrazic - nie tylko na forum, ale przede
                  wszystkim przy urnie. Pozostaje jednak z nadzieja, ze zupelnie inaczej myslisz o
                  wyremontowanych ulicach, i stad moje zdziwienie.
                  • Gość: Stefano Re: Wątek naprzód marsz re wedzonkare IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 13:10
                    Trudno sie rozmawia z zakochana kobieta , a z zakochanym mezczyzna to dramat .
                    Jestes smieszny . Czesto przejezdzam z Bielan na Biskupin i stoje w korkach z
                    dziesiatkami Tirow , tramwajow itp. Tak widze ,ze sa pozytywne zmiany , ale co
                    z tego ? Gdzie obwodnica ? Gdzie chocby jeden most ?Czy mam sie podniecac p.Zet
                    za tych kilka zalatanych nawierzchni ? Tak , masz racje ilez to trzeba bylo sie
                    napisac roznych papierkow , ojojoj . Jaki cacy ten Zdrojewski . Umie pisac .
                    Stary, opanoj sie i sie odkochaj . Jesli chodzi o te pieniadze to zle
                    zrozumiales , nie dziwi mnie to bo zle rozumiesz pozostale intencje, to mnie
                    pytano w Gdansku , Poznaniu ile dostaliscie ( Wroclaw ) pieniedzy ? Czy teraz
                    jasno sie wyrazilem ?
                    No i turysci , jakich to turystow chcesz tu sciagac bilbordami w calej Polsce i
                    po co maja przyjezdzac do tego kranca normalnosci ? Po to zeby sobie postac w
                    korkach ? Zeby nie moc pojsc na basen z prawdziwego zdarzenia bo najblizszy
                    jest w ...Jelczu, zeby co tu robic ? Cala Polska jadac na poludnie mysli o tym
                    jak ominac ten cholerny Wroclaw , a bilbordy jej o tym przypominaja . Czy
                    prowadzona jest statystyka odwiedzin Wroclawia przez polskich turystow ? Czy sa
                    znane niezalezne badania jaki wplyw miala akcja bilbordowa . To jakas komedia ,
                    jesli chcesz w niej brac udzial to prosze , ale ja bede rzucal pomidorami .
                    • Gość: Pafik Re: Wątek naprzód marsz re wedzonkare IP: *.kom-net.pl 10.11.01, 15:00
                      Gość portalu: Stefano napisał(a):

                      > Trudno sie rozmawia z zakochana kobieta , a z zakochanym mezczyzna to dramat .
                      > Jestes smieszny .

                      Wybierasz sie na filozofie? Zdroju tez tak zaczynal :)


                      > Czesto przejezdzam z Bielan na Biskupin i stoje w korkach z
                      > dziesiatkami Tirow , tramwajow itp. Tak widze ,ze sa pozytywne zmiany , ale co
                      > z tego ?

                      To z tego, ze w swej zapalczywosci zdajesz sie ich nie dostrzegac. Ciesze sie,
                      ze jest inaczej.


                      > Gdzie obwodnica ?

                      Jest juz spory kawal. Rzeczywiscie, zyczylbym sobie aby juz dawno byla gotowa
                      cala. Byla i wciaz jest szansa na wiecej, ale czy to Zdrojewski protestuje na
                      Klecinskiej i Maslicach? To on zasiada w zarzadzie dzialkowcow?


                      > Gdzie chocby jeden most ?

                      Mosty maja sens gdy sa drogi do nich prowadzace. Obwodnica zbliza sie wlasnie do
                      Odry, to i most jest budowany.


                      >Czy mam sie podniecac p.Zet
                      >
                      > za tych kilka zalatanych nawierzchni ?

                      Szkoda, ze nie mozesz sie cofnac w czasie i znow pojezdzic po Wroclawiu poczatku
                      lat 90-tych ub. wieku. Moze "kilka zalatanych nawierzchni" widzialbys troche
                      inaczej.
                      Nie oznacza to, ze jestem usatysfakcjonowany obecnym stanem drog (i mostow). Ale
                      remont tylu setek kilometrow wymaga troche czasu i pieniedzy. Nie mozna tez
                      zaczac remontowac wszystkiego naraz, bo wowczas korki by nas zjadly. Co do
                      mostow, to wybudowanie wczesniej jednego-dwoch zablokowaloby remont Hallera,
                      Swidnickiej, Pilsudskiego... wtedy tez mialbys powody do narzekania.


                      > Tak , masz racje ilez to trzeba bylo sie
                      >
                      > napisac roznych papierkow , ojojoj . Jaki cacy ten Zdrojewski . Umie pisac .

                      Nie chodzi o to zeby pisac, ale jak pisac, zeby odniesc zamierzony skutek (tu:
                      uzyskac pieniadze na popowodziowe remonty).


                      > Stary, opanoj sie i sie odkochaj .

                      Mialbym sie zakochac w Tobie? No wybacz... ;]


                      > Jesli chodzi o te pieniadze to zle
                      > zrozumiales , nie dziwi mnie to bo zle rozumiesz pozostale intencje, to mnie
                      > pytano w Gdansku , Poznaniu ile dostaliscie ( Wroclaw ) pieniedzy ? Czy teraz
                      > jasno sie wyrazilem ?

                      Tak, jasno. Wczesniej niekoniecznie, bo stroniles od znakow interpunkcyjnych
                      typu cudzyslow.
                      A skoro juz pytasz, to odpowiem Ci, ze nie wiem ile dokladnie dostalismy. W
                      kazdym razie wszystko zostalo wydane (badz jest jeszcze wydawane) na to, co
                      wskazal darczynca. I na nic innego wydane byc nie moze.


                      > No i turysci , jakich to turystow chcesz tu sciagac bilbordami w calej Polsce i
                      >
                      > po co maja przyjezdzac do tego kranca normalnosci ? Po to zeby sobie postac w
                      > korkach ? Zeby nie moc pojsc na basen z prawdziwego zdarzenia bo najblizszy
                      > jest w ...Jelczu, zeby co tu robic ?

                      Jak jeszcze troche poglowkujesz to sam dojdziesz co tu mozna robic. Dla
                      ulatwienia otworz pierwszy lepszy przewodnik.


                      > Cala Polska jadac na poludnie mysli o tym
                      > jak ominac ten cholerny Wroclaw , a bilbordy jej o tym przypominaja .

                      Tak, z pewnoscia wlasnie to przypominaja calej Polsce reklamy Wroclawia.
                      Podobnie jak reklamy samochodow przypominaja, ze sie one psuja, zelazek, ze
                      przypalaja ubrania, a lodow, ze moga zawierac salmonelle ;]]]


                      > Czy
                      > prowadzona jest statystyka odwiedzin Wroclawia przez polskich turystow ? Czy sa
                      >
                      > znane niezalezne badania jaki wplyw miala akcja bilbordowa .

                      Przeciez napisalem, ze nie potrafie powiedziec nic na ten temat. Ale
                      przypuszczenie, ze reklamy odniosly skutek odwrotny do zamierzonego wkladam
                      miedzy bajki.


                      > To jakas komedia ,
                      >
                      > jesli chcesz w niej brac udzial to prosze , ale ja bede rzucal pomidorami .

                      A rzucaj sobie, skoro to wlasnie potrafisz :]
                        • Gość: Pafik Re: Wątek naprzód marsz re wedzonkare re IP: *.kom-net.pl 10.11.01, 17:58
                          Gość portalu: Stefano napisał(a):

                          > Uwazaj ! Leci pomidor !
                          > Czy wiesz jak i kto byl wylaniany na wykonawce robot drogowych ?
                          > Czy wiesz kto kupowal i do kogo naleza kamienice wokol rynku i przyleglych
                          > ulic ?
                          > Cz wiesz jak i kto otrzymywal lokale na dzialalnosc gastronomiczna w rynku ?
                          > Itd,itd,itd,itd...

                          Domyslam sie ze odpowiedzi na wszystkie pytania proponujesz te same. Zalozmy, ze
                          Zdrojewski rzeczywiscie wykupil kamienice wokol Rynku i na okolicznych ulicach.
                          W drugim watku na temat Zdroja Bonczek napisal, a Byk powtorzyl, ze nawet
                          remontu Rynku nie mozna uznac za zasluge b. prezydenta, gdyz inicjatywa wykazali
                          sie... prywatni inwestorzy - wlasciciele kamienic. Dlaczego nie widze tam
                          Twojego sprostowania, ze to jednak zasluga Zdroja (chocby jako wlasciciela
                          kamienic)? :) Tylko nie pisz, ze tego nie widziales, bo z "drzewka" jasno
                          wynika, iz musiales otworzyc post Byka!


                          Dyskusja znow dotarla do punktu, ktory nazywa sie prokurator. Skoro jestes pewny
                          swych racji i nie sa one wziete z sufitu (tzn. posiadasz dowody na lamanie
                          Ustawy o Zamowieniach Publicznych tudziez innych), to bez wiekszych obaw mozna
                          ich dowiesc przed sadem. Naprawde szczerze zycze Ci powodzenia, bo i mnie mierzi
                          korupcja i marnotrawienie publicznego grosza.


                          Pozdrawiam!
              • Gość: MKK Re: Wątek naprzód marsz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.01, 12:32
                Gość portalu: wędzonka napisał(a):

                to ja (MKK):
                > > (...) ale że trzymamy tych darmozjadów w urzędzie - kto wie, czy nie jest to
                > > jeszcze jeden grzech główny :( - to drugie!
                > >

                > Jest na to sposob: glosuj! Jak nie masz na kogo: kandyduj. Droga do dobrobytu
                > jest przeciez prosta: wystarczy nie wybudowac zadnej fontanny! :)

                Ty niepoprawny wędzonko :)
                Nie przewidziałeś jeszcze jednej rzeczy: KTOŚ MUSI PRZECIEŻ PRACOWAĆ!!!
                Ale Twoje słowa natchnęły mnie nadzieją: dobrobyt mam zapewniony!
                • Gość: krnąbrny kiedy koniec? IP: 10.85.101.* 10.11.01, 13:01
                  kiedyż to zniknie jak obiecano owa nieszczęsna fonntanna z Rynku?
                  Czy wogóle zniknie tak jak Z obiecał.Dziś nie jest satyrykiem dyżurnym miasta więc i słowa może nie
                  dotrzymać.
                  A druga sprawa to nieszczęście jakie nas spotkało tak w postaci radnych miejskich i ich rzecznika
                  Wędzonki.Przeciez na miły Bóg tych ludzi ktoś wybrał? Gdzie wtedy był nasz rozum?Przy fonntannie?
                  Miejmy nadzieję ,że wkrótce idąc na wybory bedziemy mieli przed oczyma z jednej strony fontanne,
                  pomnik powodzian i solidarności oraz rauty radnych a z drugiej smierć dziecka i opłakany stan
                  wrocławskich szpitali, dróg i bezrobocie.
                  • Gość: wędzonka Re: kiedy koniec? IP: 156.24.231.* 12.11.01, 23:33
                    Gość portalu: krnąbrny napisał(a):

                    > kiedyż to zniknie jak obiecano owa nieszczęsna fonntanna z Rynku?
                    > Czy wogóle zniknie tak jak Z obiecał.Dziś nie jest satyrykiem dyżurnym miasta w
                    > ięc i słowa może nie dotrzymać.

                    No wlasnie, jak przyjdzie co do czego Ty, mimo pieknych frazesow, rowniez
                    przeznaczysz pieniadze na fontanne - tyle ze na jej likwidacje.
                    W koncu nie o chore dzieci Ci chodzi...

                    > A druga sprawa to nieszczęście jakie nas spotkało tak w postaci radnych miejski
                    > ch i ich rzecznika Wędzonki.Przeciez na miły Bóg tych ludzi ktoś wybrał? Gdzie
                    > wtedy był nasz rozum?Przy fonntannie?

                    Teraz tam jest!
                    Myslisz ze uciszenie Wedzonki uciszy Ci sumienie? I koniec nieszczescia? No to
                    mam zla wiadomosc: to ja Ciebie wybralem, Krnabrny, nie Ty mnie!
                    Ta dziewczynka jest warta bys uszanowal jej smierc, a nie nia kupczyl...


                    > Miejmy nadzieję ,że wkrótce idąc na wybory bedziemy mieli przed oczyma z jednej
                    > strony fontanne, pomnik powodzian i solidarności oraz rauty radnych a z
                    > drugiej smierć dziecka i opłakany stan wrocławskich szpitali, dróg i bezrobocie.

                    W dodatku marne perspektywy - koniec dotychczasowego rozwoju!
                    Wiele wskazuje ze mozesz miec to dlugo przed oczyma... Ale i jestes tego wart!
                    • Gość: Jureek Re: kiedy koniec? IP: 62.8.156.* 13.11.01, 14:19
                      Gość portalu: wędzonka napisał(a):

                      > No wlasnie, jak przyjdzie co do czego Ty, mimo pieknych frazesow, rowniez
                      > przeznaczysz pieniadze na fontanne - tyle ze na jej likwidacje.
                      > W koncu nie o chore dzieci Ci chodzi...

                      To akurat wiadomo, że nie o chore dzieci chodzi, tylko o zbliżające się wybory samorządowe.

                      Natomiast jeśli chodzi o koszt rozebrania fontanny, to przykro mi to stwierdzić, ale argumentujesz demagogicznie.
                      Pamiętam nasz spór sprzed kilku miesięcy, kiedy wyraziłem wątpliwość, czy aby w sprawie fontanny władze miasta
                      nie prowadzą polityki faktów dokonanych, wbrew wiążącej opinii konserwatora zabytków. Już przed postawieniem
                      fontanny było wiadomo, że nie będzie mogła ona tam stać wiecznie. Jeśli więc rozebranie jej ma teraz kosztować
                      spore pieniądze, to odpowiedzialnymi za te koszty są ci, co fontannę postawili. Nie można uzasadniać
                      nieprzestrzegania prawa tym, że jego przestrzeganie kosztuje. Przymusowe wyburzenie samowoli budowlanej też
                      kosztuje. Jeśli miasto nie zgadzało się z postanowieniem konserwatora zabytków uważając, że budowanie fontanny
                      tylko na okres przejściowy to rozrzutność, to trzeba było:
                      - albo zaskarżyć decyzję konserwatora
                      - albo nie budować fontanny w ogóle
                      - albo wybudować ją w taki sposób, żeby w miarę bezboleśnie dała się przenieść w inne miejsce
                      Wybrano wyjście najgorsze, czyli politykę faktów dokonanych. Spodziewałem się zresztą już wtedy, że jak przyjdzie
                      do wykonania decyzji konserwatora, czyli rozebrania fontanny, to zaczną się jęki, że to tyle kosztuje.

                      Nie pamiętam już kto, ale ktoś argumentował kiedyś tak, że jeśli wybraliśmy swoich przedstawicieli, to mogą oni przez
                      4 lata robić, co chcą, a my co najwyżej za 4 lata wybrać innych. Więc jeśli radni uparli się na fontannę albo zmianę
                      nazw ulic, to nic nie jest w stanie ich powstrzymać. Formalnie rzecz biorąc tak jest. Taka polityka nie liczenia się z
                      opinią mieszkańców (bo nas wybrali, więc o co chodzi) jest jednak bardzo krótkowzroczna. Kraje, gdzie
                      demokratyczne procedury już trochę bardziej okrzepły rozumie się to i demokrację przedstawicielską uzupełnia się
                      elementami demokracji bezpośredniej. Pamiętam, że w Wiesbaden większość zarządu miasta z burmistrzem na czele
                      forsowała zabudowę centralnego placu miasta. Niewielka grupka radnych (przeważnie z frakcji Zielonych)
                      doprowadziła do referendum w tej sprawie, przegranego przez zwolenników zabudowy. Nie tylko, że wiążąco nie
                      dopuszczono do zabudowy placu, ale jeszcze skutkiem ubocznym była dymisja burmistrza forsującego zabudowę.
                      Tego typu mechanizmy ograniczają wprawdzie sprawność zarządzania miastem, ale z drugiej strony dają
                      mieszkańcom realny wpływ na sprawy swojego miasta, no i radni nie mają aż takich możliwości rozkoszowania się
                      swoją władzą. A jak wygląda w Polsce możliwość przeprowadzenia referendum na szczeblu komunalnym?
                      Pozdrawiam
                      Jurek
                      • Gość: wędzonka Re: kiedy koniec? IP: 156.24.231.* 13.11.01, 21:08
                        Gość portalu: Jureek napisał(a):

                        > Gość portalu: wędzonka napisał(a):
                        >
                        > > No wlasnie, jak przyjdzie co do czego Ty, mimo pieknych frazesow, rowniez
                        > > przeznaczysz pieniadze na fontanne - tyle ze na jej likwidacje.
                        > > W koncu nie o chore dzieci Ci chodzi...
                        >
                        > To akurat wiadomo, że nie o chore dzieci chodzi, tylko o zbliżające się wybory
                        > samorządowe.
                        >
                        > Natomiast jeśli chodzi o koszt rozebrania fontanny, to przykro mi to stwierdzić,
                        > ale argumentujesz demagogicznie. Pamiętam nasz spór sprzed kilku miesięcy,
                        > kiedy wyraziłem wątpliwość, czy aby w sprawie fontanny władze miasta nie
                        > prowadzą polityki faktów dokonanych, wbrew wiążącej opinii konserwatora
                        > zabytków. Już przed postawieniem fontanny było wiadomo, że nie będzie mogła ona
                        > tam stać wiecznie. Jeśli więc rozebranie jej ma teraz kosztować spore
                        > pieniądze, to odpowiedzialnymi za te koszty są ci, co fontannę postawili.
                        > Nie można uzasadniać nieprzestrzegania prawa tym, że jego przestrzeganie
                        > kosztuje. Przymusowe wyburzenie samowoli budowlanej też kosztuje. Jeśli miasto
                        > nie zgadzało się z postanowieniem konserwatora zabytków uważając, że budowanie
                        > fontanny tylko na okres przejściowy to rozrzutność, to trzeba było:
                        > - albo zaskarżyć decyzję konserwatora
                        > - albo nie budować fontanny w ogóle
                        > - albo wybudować ją w taki sposób, żeby w miarę bezboleśnie dała się przenieść
                        > w inne miejsce
                        > Wybrano wyjście najgorsze, czyli politykę faktów dokonanych. Spodziewałem się z
                        > resztą już wtedy, że jak przyjdzie do wykonania decyzji konserwatora, czyli
                        > rozebrania fontanny, to zaczną się jęki, że to tyle kosztuje.


                        W zasadzie uwazam ze konserwator wie mniej o moim guscie niz ja sam, wiec sadze
                        ze miasto dobrze zrobilo dajac wybor jednak mi, jako mieszkancowi, a nie skazujac
                        mnie na widzimisie konserwatora - element demokracji bezposredniej! :)
                        I faktycznie, fontanna mi sie podoba i nie chce jej zburzenia! Konserwator i tak
                        zrobi co zechce... ALE!
                        Przeczytalem ostatnio szczegol ktory wciaz mi umykal, a ktory ma kolosalne
                        znaczenie dla tego o czym tu w kolko bijemy piane, poczawszy od Roba-35. Otorz
                        okazuje sie ze problem z konserwatorem jest nie w tym "czy" ma byc fontanna,
                        tylko "jaka"!!! Setki razy gapilem sie na to zestawienie kosztow i tak prostej
                        rzeczy nie zalapalem! Kilkanascie razy sluchalem Zdroja jak mowil ze nie chce
                        fontanny z katalogu!
                        Patrz:
                        * 54 tys. zł kamienne rzeźby
                        * 39 tys. zł przerobienie rzeźb
                        * 30 tys. zł zmiany w konstrukcji
                        ale:
                        * 2,5 mln zł wykonanie fontanny!
                        Czyli czego, szyb?? Nie! Wiekszosc kosztow siedzi w ziemi, i ma tam siedziec
                        niezaleznie od tego czy konserwator zostawi te fontanne, czy wymusi jakas
                        standardowa, "pasujaca"! Projekt zagospodarowania placu Golebiego byl po prostu
                        niejako ostatnia czescia remontu Rynku - i przewidywal fontanne! Do tego nawet
                        pasuja te alarmistyczne nawolywania Roba-35 o niezniszczalnosci - bo i nikt nie
                        ma zamiaru niszczyc ujecia wodnego i reszty sprzetu zaszytego gdzies pod ziemia!
                        Fontanna miala byc i pewnie bedzie - tyle ze byle jaka! Te ponad dwa miliony w
                        zadnym przypadku nie sa wiec przewidziane do wyrzucenia na smietnik.


                        No ale przy okazji wyszlo ze "sprawiedliwi" ratowaliby dzieci za pieniadze na
                        fontanne, ale za pieniadze na jej zburzenie - absolutnie! Zawsze to jakis zysk,
                        przynajmniej wiadomo kto jest kto!


                        >
                        > Nie pamiętam już kto, ale ktoś argumentował kiedyś tak, że jeśli wybraliśmy swo
                        > ich przedstawicieli, to mogą oni przez 4 lata robić, co chcą, a my co najwyżej
                        > za 4 lata wybrać innych. Więc jeśli radni uparli się na fontannę albo zmianę
                        > nazw ulic, to nic nie jest w stanie ich powstrzymać. Formalnie rzecz biorąc tak
                        > jest. Taka polityka nie liczenia się z opinią mieszkańców (bo nas wybrali, więc
                        > o co chodzi) jest jednak bardzo krótko wzroczna. Kraje, gdzie
                        > demokratyczne procedury już trochę bardziej okrzepły rozumie się to i demokrację
                        > przedstawicielską uzupełnia się elementami demokracji bezpośredniej. Pamiętam,
                        > że w Wiesbaden większość zarządu miasta z burmistrzem na czele forsowała
                        > zabudowę centralnego placu miasta. Niewielka grupka radnych (przeważnie z
                        > frakcji Zielonych) doprowadziła do referendum w tej sprawie, przegranego przez
                        > zwolenników zabudowy. Nie tylko, że wiążąco nie dopuszczono do zabudowy placu,
                        > ale jeszcze skutkiem ubocznym była dymisja burmistrza forsującego zabudowę.
                        > Tego typu mechanizmy ograniczają wprawdzie sprawność zarządzania miastem, ale z
                        > drugiej strony dają mieszkańcom realny wpływ na sprawy swojego miasta, no i
                        > radni nie mają aż takich możliwości rozkoszowania się swoją władzą. A jak
                        > wygląda w Polsce możliwość przeprowadzenia referendum na szczeblu komunalnym?
                        > Pozdrawiam
                        > Jurek

                        Przed takim bezposrednim podejsciem do rzadzenia odstraszaja mnie co najmniej
                        dwie rzeczy:
                        1. Bywaja decyzje niepopularne ktore jednak trzeba podjac - nigdy nie zostalyby
                        podjete.
                        2. Nie wierze w dobrobyt bez spojnej polityki, prowadzonej fachowo i
                        konsekwentnie w okresie dluzszym niz nastroj mojego sasiada. Tylko przyznanie
                        okreslonej wladzy to gwarantuje. No i rozsadny wybor rzadzacego! Zbyt szeroki
                        zakres referendow moglby ten uklad latwo zniszczyc.

                        Jednak zgodze sie rowniez ze w SKRAJNYCH przypadkach przydaloby sie wladzy jakies
                        sprzezenie zwrotne. I wydaje mi sie ze wcale nie musimy na jego brak narzekac,
                        choc cos tu pokrecone niewatpliwie jest: z jednej strony dzialkowicz jest w
                        stanie zablokowac budowe obwodnicy, a z drugiej mieszkaniec nie jest w stanie
                        zablokowac zmiany nazwy wlasnej ulicy...

                        Pozdrawiam!
    • Gość: geniusz Re: O fontannie raz jeszcze IP: *.dip.t-dialin.net 10.11.01, 17:23
      Bardzo latwo jest mowic, zeby wydac pieniadze na bezrobocie (nie wiem jak?) i
      na szpitale, zamiast na fontanne. To jest przeciz demagogia!
      W tym przypadku z ta fontanna - to ona naserjo jest bardzo droga. Ale ta cala
      dyskusja idzie na to, ze swiat jest niesprawidliwy, i wszyscy sie dziwial, i
      beda podobno wybierali w nastepnych wyborach inna ekipe. (n.p. w tym roku juz
      wybrlismy samoobrene).
      Na droga przebudowe rynku nikt nie plul. Ja tez bylbym w stanie chodzic po
      rynku bez bruku. A poco te kolorowe fasady na budynkach. Morze lepiej by bylo
      dac piniadze dzieciom z kalkuty. (a jak u nas nie bedzie pieniedzy, bo nikt nie
      bedzie mogl pracowac, bo nikt nie chece kolorowych fasad? jak napisal wedzonka).
      Smierc dziecka to jest tragdia - i ztego powodu dyskusja na tym forum, na takim
      niskim poziomie nie ma sensu. A jak chcemy cos przeciwko niesprawidliwosci
      zrobic, to napewno nie przez plucie na jakas biedna fontanne w rynku.
      • Gość: krnabrny Re: O fontannie raz jeszcze IP: *.pl 10.11.01, 18:11
        to czemu miasto chwaliło się ,że fasady robili prywatni inwestorzy w ramach
        reklamy i ulg oraz inwestycji?
        nie uważam za demagogię postawienia pytania na co wydac pieniadze czy na
        respiratory czy na nowe fasady dla mnie ten wybór jest jednoznaczny ...ale to
        rzecz sumienia kochani
        • Gość: wędzonka Re: O fontannie raz jeszcze IP: 156.24.231.* 12.11.01, 23:00
          Gość portalu: krnabrny napisał(a):

          > to czemu miasto chwaliło się ,że fasady robili prywatni inwestorzy w ramach
          > reklamy i ulg oraz inwestycji?

          Czyzbys dostrzegl cos nagannego w takim pomysle???

          > nie uważam za demagogię postawienia pytania na co wydac pieniadze czy na
          > respiratory czy na nowe fasady dla mnie ten wybór jest jednoznaczny

          Dopoki oczywiscie nie mowimy o TWOICH pieniadzach...

          > ...ale to
          > rzecz sumienia kochani
          Wyjales mi to z ust...

    • Gość: Jureek Re: O fontannie raz jeszcze IP: 62.8.156.* 13.11.01, 13:43
      Muszę niestety rozczarować wszystkich próbujących w tym wątku wywołać wrażenie, że jeśli tylko zmienimy
      ekipę w ratuszu, to już wszystko będzie cacy.
      W Opolu od dawna rządzi "społecznie wrażliwa" ekipa SLD, a jakoś nie zauważyłem, żeby wszystkie pieniądze
      wydawano tam na respiratory i obiady dla biednych. Gołym okiem widać, że fasady w rynku zostały odnowione,
      że na głównym deptaku położono nową kostkę, i inne nie ratujące życia wydatki. Co jeszcze ciekawsze,
      mieszkania komunalne przeznaczone z zasady dla niezamożnych mieszkańców przyznaje się wcale nie biednym
      znajomym ludzi z ratusza.
      Przepraszam tych, których odarłem ze złudzeń.
      Jurek
      • Gość: MKK Re: O fontannie raz jeszcze IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 22:22
        Gość portalu: Jureek napisał(a):

        > Muszę niestety rozczarować wszystkich próbujących w tym wątku wywołać wrażenie,
        > że jeśli tylko zmienimy
        > ekipę w ratuszu, to już wszystko będzie cacy.
        > W Opolu od dawna rządzi "społecznie wrażliwa" ekipa SLD, a jakoś nie zauważyłem
        > , żeby wszystkie pieniądze
        > wydawano tam na respiratory i obiady dla biednych. Gołym okiem widać, że fasady
        > w rynku zostały odnowione,
        > że na głównym deptaku położono nową kostkę, i inne nie ratujące życia wydatki.
        > Co jeszcze ciekawsze,
        > mieszkania komunalne przeznaczone z zasady dla niezamożnych mieszkańców przyzna
        > je się wcale nie biednym
        > znajomym ludzi z ratusza.
        > Przepraszam tych, których odarłem ze złudzeń.
        > Jurek

        Pomyślałam sobie, że może mnie (m.in.)chciałeś przeprosić, ale nie masz za co :(
        Już napisałam, że władcą trzeba się urodzić, bo zwykły śmiertelnik głupieje od
        władzy. A ekipy ratuszowe, tylko pod presją zdegradowania, ruszają się we
        właściwym kierunku.
        A może w Opolu "wadza" nie jest dostatecznie "społecznie wrażliwa", skoro życie i
        zdrowie (cudze!) przedkładają nad gładkolicość kamieniczek.
        Pozdrawam gorąco.
        Gosia
        • Gość: hen Re: O fontannie raz jeszcze IP: 156.17.85.* 13.11.01, 22:32
          Przez te wasze wzajemne cytowania strasznie zgrzała mi się rolka w myszce. Ja
          tam może do mensy nie należę, ale demontaż nie powinien kosztować duzo
          pieniędzy, ponieawż wydaje mi się, tu nie ma czego demontować. Teraz jak
          wyłączyli wodę, nawet jakoś tak ładniej się zrobiło. Ale, tak czy owak nawet
          sucha fontanna pozostaje wielkim nieporozumieniem. Może skrzyknąć paru chłopa z
          forum, damy radę bez ciężkiego sprzętu. Co Wy na to? :-)
          • Gość: wędzonka Re: O fontannie raz jeszcze IP: 156.24.231.* 14.11.01, 00:50
            Gość portalu: hen napisał(a):

            > Przez te wasze wzajemne cytowania strasznie zgrzała mi się rolka w myszce. Ja
            > tam może do mensy nie należę, ale demontaż nie powinien kosztować duzo
            > pieniędzy, ponieawż wydaje mi się, tu nie ma czego demontować. Teraz jak
            > wyłączyli wodę, nawet jakoś tak ładniej się zrobiło. Ale, tak czy owak nawet
            > sucha fontanna pozostaje wielkim nieporozumieniem. Może skrzyknąć paru chłopa
            > z forum, damy radę bez ciężkiego sprzętu. Co Wy na to? :-)
            >

            Pewnie ze damy rade! Z takimi glowami to i kilofow nie trzeba! :)
          • Gość: Janek Re: Do Hena. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 15:59
            Broń Cię Panie Boże przed jakimikolwiek próbami demontażu w/w urządzenia
            wodnego. Magistrat ma teraz dylemat co z tym zrobić. Konserwator zabytków nie
            pozwala na dalsze istnienie czegoś takiego. Rozebrać po kilku miesiącach toż to
            piękna podstawa do postawienia zarzutu o niegospodarności.
            Sezonowy wodotrysk wart 20 mieszkań. Takiego czegoś to nawet sułtan Brunei
            /znany z rozrzutności/ nie wymyślił. Ma rację Wędzonka. Protesty to anarchia.
            Nikt się nimi zajmować nie musi, tylko władza je uwzględnia gdy tak jest jej
            wygodnie. Koniec z nimi. Stawiać będziemy zarzuty.O interes prawny dbać
            należy. Czekam na decyzje władz miasta. Pozdrawiam.
            • Gość: hen Re: Do Hena. IP: 156.17.85.* 14.11.01, 16:44
              Anarchia nie anarchia, po prostu fontanna taka jaka jest, nie pasuje do
              miejsca, które zajmuje. Ale dobra, już trudno, dla dobra ojczyzny przestaję
              narzekać.
              Z tą fontanną popełniono mały błąd. Na pewno nie powinno się przyjmować takiego
              projektu (jak rozumiem z któregoś postu Wędzonki - znanego od dawna),
              konserwator natomiast nie powinien iść na kompromis. Wcześniej ustalony plan
              zagospodarowania przestrzennego dla odremontowanego Rynku nie powinien był
              chyba (madry Polak po szkodzie?) przewidywać fontanny (chyba konserwator powien
              mieć tu coś do powiedzenia- w końcu to Rynek Starego Miasta). Ale to takie gadu
              gadu, pieniądze przetrawione, fontanna sucha, a co gorsza 20 mieszkań to
              całkiem spora kamienica.
              • Gość: nell Re: Do Hena. IP: 213.77.49.* 14.11.01, 16:52
                A tak naprawdę rozbieranie nowej fontanny to dopiero niegospodarność. Na
                stawianie makiety w tej cenie nas nie stać to jasne, ale skoro już jest to może
                dałoby się ja przenieść np. na Nowy Targ za jakąś przystępną cenę ?
                • Gość: wędzonka Re: Do Hena. IP: 156.24.231.* 14.11.01, 17:02
                  Gość portalu: nell napisał(a):

                  > A tak naprawdę rozbieranie nowej fontanny to dopiero niegospodarność. Na
                  > stawianie makiety w tej cenie nas nie stać to jasne, ale skoro już jest to może
                  > dałoby się ja przenieść np. na Nowy Targ za jakąś przystępną cenę ?

                  W tym wlasnie sek ze makieta byla w cenie 100 tys, a za cala reszte pieniedzy
                  postawia w jej miejsce jakiegos standardowego gniota.
                  Szkoda ze w moim miescie to co niebanalne ma przegrac ze sztampa. :(
                  • Gość: nell Re: Do Hena. IP: 213.77.49.* 14.11.01, 17:11
                    Nie wiem co masz na mysli pisząc o sztampie, a co sądzisz o rzeźbie w postaci
                    chudej falowanej glisty postawionej na pl. Solnym ?
                    Twoja opinia bedzie dla mnie bardzo pomocna, żeby się dowiedziec jakie masz
                    poczucie estetyki i czy wiesz cokolwiek na temat architektury.
                    • Gość: wędzonka Re: Do Hena. IP: 156.24.231.* 14.11.01, 20:09
                      Gość portalu: nell napisał(a):

                      > Nie wiem co masz na mysli pisząc o sztampie, a co sądzisz o rzeźbie w postaci
                      > chudej falowanej glisty postawionej na pl. Solnym ?
                      > Twoja opinia bedzie dla mnie bardzo pomocna, żeby się dowiedziec jakie masz
                      > poczucie estetyki i czy wiesz cokolwiek na temat architektury.


                      Cos mi tu nie gra: niby to mnie o przyziemnosc posadzaja, a i biolog ze mnie
                      zaden, ale jak widze te... gliste(???) na placu Solnym, to raczej przychodzi mi
                      do glowy cos jak: "Kreta Droga do Gwiazd"!!
                      No sama powiedz: przeciez taki bylby tor ruchu gdyby Janka z armaty wystrzelic! :)

                      Pozdrawiam! :)
                      • Gość: Janek Re: Do Hena. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 20:45
                        Wędzonko. Odbiegamy od tematu. Ale czy Ty nie mylisz czasami glisty z
                        dżdżownicą. Jak dżdżownica się porusza to widać po deszczu. Ruchem falistym, z
                        dostojeństwem i wdziękiem tak prawie jak na haczyku wędki. Natomiast glista o
                        ile wiem to pasożyt w przewodzie pokarmowym ssaków i ptaków. Ciekawe jak ruch
                        tych nicieni mógłbyś zaobserwować. Nie pisz tylko, że coś insynuuję. Natomiast
                        z spraw poruszanych m.in. i w tym wątku to spieszę bez radości donieść, że
                        wojewoda kolejną spapraną uchwałę uchylił. O zmianie nazwy ulic. Tak, że nie ma
                        czym się cieszyć, że w magistracie nie dość, że się zajmują nie tym co trzeba
                        to jeszcze wyjątkowo nieudolnie to czynią. Pozdrawiam jak zwykle serdecznie.
                        :)))
                        • Gość: wędzonka Re: Do Hena. IP: 156.24.231.* 14.11.01, 21:56
                          Gość portalu: Janek napisał(a):

                          > Wędzonko. Odbiegamy od tematu.
                          Czy nawet odlatujemy...

                          > Ale czy Ty nie mylisz czasami glisty z
                          > dżdżownicą.

                          No wlasnie, tez sadze ze z glista ten pomnik nie ma nic wspolnego. Co do roznic
                          tejze z dzdzownica - wybacz, Ty masz wieksze doswiadczenie! :)

                          > Jak dżdżownica się porusza to widać po deszczu. Ruchem falistym, z
                          > dostojeństwem i wdziękiem tak prawie jak na haczyku wędki. Natomiast glista o
                          > ile wiem to pasożyt w przewodzie pokarmowym ssaków i ptaków. Ciekawe jak ruch
                          > tych nicieni mógłbyś zaobserwować. Nie pisz tylko, że coś insynuuję. Natomiast
                          > z spraw poruszanych m.in. i w tym wątku to spieszę bez radości donieść, że
                          > wojewoda kolejną spapraną uchwałę uchylił. O zmianie nazwy ulic. Tak, że nie ma
                          > czym się cieszyć, że w magistracie nie dość, że się zajmują nie tym co trzeba
                          > to jeszcze wyjątkowo nieudolnie to czynią.

                          Coz, nie ma kota to myszy biegaja... I juz lepszego zarzadu moze nie byc. Wyglada
                          na to ze teraz z kolei w wojewodzie nasza nadzieja. A skoro tak to zapewne juz
                          cos na niego szykujesz? :)

                          > Pozdrawiam jak zwykle serdecznie.
                          > :)))

                          Pozdrawiam kosmonaute! :)
                          • Gość: Janek Re: Do Wędzonki. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 23:29
                            Książkę Jerzego Żuławskiego "Na srebrnym globie" jak widać czytałeś. Może też
                            film jego syna Andrzeja oglądałeś. Poco Ci te zachody, /armata, pociski itd.,
                            do tego sprawny działon z celowniczym/, żeby mnie sierotę na księżyc
                            wystrzelić. To tak się z kandydatami na magistrackie stanowiska rozprawiacie?
                            Dla ostrożności procesowej zapewniam, że dopiero za dwie kadencje startować
                            będę po Jaśnie Panu Hrabim Oczywiście. Natomiast obecnemu nowemu Prezydentowi
                            pana Huskowskiemu tylko współczuję. Ma czym zarządzać, oj ma. Spadki nie zawsze
                            cieszą. To tyle.
                            Pozdrawiam wybitnego badacza ruchu. :))))))
                            • Gość: wędzonka Re: Do Wędzonki. IP: 156.24.231.* 15.11.01, 02:03
                              Gość portalu: Janek napisał(a):

                              > Książkę Jerzego Żuławskiego "Na srebrnym globie" jak widać czytałeś. Może też
                              > film jego syna Andrzeja oglądałeś. Poco Ci te zachody, /armata, pociski itd.,
                              > do tego sprawny działon z celowniczym/, żeby mnie sierotę na księżyc
                              > wystrzelić. To tak się z kandydatami na magistrackie stanowiska rozprawiacie?
                              > Dla ostrożności procesowej zapewniam, że dopiero za dwie kadencje startować
                              > będę po Jaśnie Panu Hrabim Oczywiście.

                              Janek, ja Cie juz wystartowalem! Ty teraz patrz zeby miekko wyladowac (choc to
                              masz pewnie niezle wycwiczone :)

                              > Natomiast obecnemu nowemu Prezydentowi
                              > pana Huskowskiemu tylko współczuję. Ma czym zarządzać, oj ma. Spadki nie zawsze
                              > cieszą. To tyle.

                              To prawda, dostal we wladanie swietnie funkcjonujace miasto, po wielkim
                              poprzedniku, wyjscie z jego cienia to nie latwe zadanie! :)

                              > Pozdrawiam wybitnego badacza ruchu. :))))))

                              Pozdrawiam nawroconego! :)
                              • Gość: Janek Re: Do Wędzonki. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.01, 11:26
                                Wędzonko. Taki mi się w nocy sen przyśnił:

                                ".....Przychodzę do alkowy,
                                w alkowie stoi stół.
                                Ma czworo nóg wołowych,
                                Wędzonych w dymie z ziół,
                                Więc wszystkie nogi wcinam,
                                Zostaje tylko blat.
                                Och mój żywocie błogi,
                                Ach piękny, piękny świat."

                                Ale zimne poty mnie oblały gdy na blacie stołu ujrzałem sławetne urządzenie
                                wodne, na którego postumencie ujrzałem napis "Wędzonko. Niech Cię pycha nie
                                rozpycha".
                                Dziwne sny, w których elementy wiersza K.I.Gałczyńskiego "Sen psa" i smutna
                                jawa tak mocno się ze sobą splotły.
                                Pozdrawiam. :))))))))))))))))))))
                                • Gość: wędzonka Re: Do Wędzonki. IP: 156.24.231.* 15.11.01, 13:59
                                  Gość portalu: Janek napisał(a):

                                  > Wędzonko. Taki mi się w nocy sen przyśnił:
                                  >
                                  > ".....Przychodzę do alkowy,
                                  > w alkowie stoi stół.
                                  > Ma czworo nóg wołowych,
                                  > Wędzonych w dymie z ziół,
                                  > Więc wszystkie nogi wcinam,
                                  > Zostaje tylko blat.
                                  > Och mój żywocie błogi,
                                  > Ach piękny, piękny świat."
                                  >
                                  > Ale zimne poty mnie oblały gdy na blacie stołu ujrzałem sławetne urządzenie
                                  > wodne, na którego postumencie ujrzałem napis "Wędzonko. Niech Cię pycha nie
                                  > rozpycha".
                                  > Dziwne sny, w których elementy wiersza K.I.Gałczyńskiego "Sen psa" i smutna
                                  > jawa tak mocno się ze sobą splotły.
                                  > Pozdrawiam. :))))))))))))))))))))


                                  Dbaj o siebie Janek, to moze byc przemeczenie, ale niekoniecznie!
                                  Ktos to ladnie ujal, nie wiem czy nie przekrece:
                                  "Czlowiek o czystym sumieniu
                                  usnie chocby na kamieniu." :)

                                  Pozdrawiam! :)
                                  • Gość: bonczek bez wędzenia.... IP: 10.85.101.* 15.11.01, 15:07
                                    Kochani!
                                    Fontanna była jest i będzie bo tak naprawdę czcze nasze gadanie.To nic ,że tyle
                                    kosztowała i nic ,że brzydka jest jak kupa na ładnym talerzu.Nie trzeba być
                                    nawet estetą by to stwierdzić.Ktos wział kasę ktoś coś załatwił a my musimy się
                                    o to potykać,Są zapewne tacy , którzy myślą że sprawa przycichnie a ten gniot
                                    (którego obiecano rozebrać) nadal będzie nas i przyjednych straszył.I pewnie
                                    mają rację bo co z tego jak my tu gadu gadu a ona jest...
                                    Skoro ludwik nie pomógł to może bardziej radykalne działania ?
                                    a jako ciekawostke zapraszam na niemieckie forum dotyczace wrocka w ich grupach
                                    dydkusyjnych tam dopiero mozna sie napatrzec jak ładnie oceniają to cudo hue
                                    hue hue hue
                                    • Gość: wędzonka Re: bez wędzenia.... IP: 156.24.231.* 15.11.01, 15:25
                                      Gość portalu: bonczek napisał(a):

                                      > Kochani!
                                      > Fontanna była jest i będzie bo tak naprawdę czcze nasze gadanie.To nic ,że tyle
                                      > kosztowała i nic ,że brzydka jest jak kupa na ładnym talerzu.Nie trzeba być
                                      > nawet estetą by to stwierdzić.Ktos wział kasę ktoś coś załatwił a my musimy się
                                      > o to potykać,Są zapewne tacy , którzy myślą że sprawa przycichnie a ten gniot
                                      > (którego obiecano rozebrać) nadal będzie nas i przyjednych straszył.I pewnie
                                      > mają rację bo co z tego jak my tu gadu gadu a ona jest...
                                      > Skoro ludwik nie pomógł to może bardziej radykalne działania ?
                                      > a jako ciekawostke zapraszam na niemieckie forum dotyczace wrocka w ich grupach
                                      > dydkusyjnych tam dopiero mozna sie napatrzec jak ładnie oceniają to cudo hue
                                      > hue hue hue


                                      Czyli fontanna nie tylko nie daje o sobie zapomniec - wzbudza wrecz
                                      miedzynarodowe kontrowersje! Czy dzielo sztuki moze oddac miastu wieksza
                                      przysluge? :) Powiem Ci ze ludzie rzeczywiscie bardzo lubia sobie z nia robic
                                      zdjecia!

                                      Ale ale, Bonczek, czy zawsze zapraszasz gosci i nie podajesz do ktorej dokladnie
                                      knajpy? :)
                                      • Gość: bonczek Re: bez wędzenia.... IP: 10.85.101.* 15.11.01, 17:28
                                        ha budzi kontrowersje tu masz racje choć wolałbym inny sposób wywolywania emocji..moze mniej
                                        kosztowny jesli chodzi o pieniadze podatników.
                                        a co do restauracji o ktorej wspominales to sadzilem ze posiadajac takie argumenty wiesz jakie sa
                                        to
                                        grupy.....(architektur i schlesien)
                                        pozdrawaiam
                                        a korzystajac co sadzisz o mozliwosci zamiast budowania fontanny odbudowy wiezy na wzgórzu
                                        partyzantów?
                                        • Gość: wędzonka Re: bez wędzenia.... IP: 156.24.231.* 16.11.01, 06:05
                                          Gość portalu: bonczek napisał(a):

                                          > ha budzi kontrowersje tu masz racje choć wolałbym inny sposób wywolywania emoc
                                          > ji..moze mniej
                                          > kosztowny jesli chodzi o pieniadze podatników.

                                          Obawiam sie ze za tak skuteczna reklame zaplacilibysmy w tradycyjnych mediach
                                          znacznie wiecej. A i to bylaby ulotna!

                                          > a co do restauracji o ktorej wspominales to sadzilem ze posiadajac takie argume
                                          > nty wiesz jakie sa
                                          > to grupy.....(architektur i schlesien)

                                          Dzieki! Warto z Toba pogadac!

                                          > pozdrawaiam
                                          > a korzystajac co sadzisz o mozliwosci zamiast budowania fontanny odbudowy wiezy
                                          > na wzgórzu
                                          > partyzantów?

                                          Mysle ze to dobry pomysl: gdybysmy tylko mieli te srodki na kilkadziesiat fontann
                                          za ktore moglibysmy porzadnie odnowic Wzgorze i wybudowac te jedna wieze - byloby
                                          wspaniale!

                                          Pozdrawiam! :)
                                  • Gość: Janek. Re: Do Wędzonki. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.01, 19:32
                                    Wędzonko. Dziękuję za troskę o moje zdrowie. Rozumiem, że gorąco pragnąłbyś,
                                    żeby kamienny sen mnie dopadł. Ale kto wtedy nieudolnymi poczynaniami
                                    magistratu by się zajmował. O innych normalnych działaniach nie piszę bo za to
                                    im płacą i to bardzo, a może za bardzo dobrze. A ja tak jak niejaki Kajetan
                                    Węgierski:
                                    "...Nie mam w ustach czułości, nie bzdurzę o cnocie,
                                    Nikt mnie jednak przy podłej nie zastał robocie."
                                    A dodatkowo Or-Otem się wspomogę:
                                    "...Kto żyje pracą, dobrze żyje,
                                    Na nic zasługi niczyje,
                                    On sam wystarczy sobie...."
                                    I tym się od magistrackich pracowników różnię, że to ja ich utrzymuję /płacąc
                                    podatki/, a nie oni mnie. Tak więc ze zdaniem żywiciela powinni się liczyć
                                    chyba, że inny łaskawy chleb wolą. Jak narazie niczym specjalnym w swojej
                                    działalności się nie wyróżnili. Szara przeciętność. Pozdrawiam.:)))

                                    • Gość: wędzonka Re: Do Wędzonki. IP: 156.24.231.* 16.11.01, 05:58
                                      Gość portalu: Janek. napisał(a):

                                      > Wędzonko. Dziękuję za troskę o moje zdrowie. Rozumiem, że gorąco pragnąłbyś,
                                      > żeby kamienny sen mnie dopadł. Ale kto wtedy nieudolnymi poczynaniami
                                      > magistratu by się zajmował. O innych normalnych działaniach nie piszę bo za to
                                      > im płacą i to bardzo, a może za bardzo dobrze. A ja tak jak niejaki Kajetan
                                      > Węgierski:
                                      > "...Nie mam w ustach czułości, nie bzdurzę o cnocie,
                                      > Nikt mnie jednak przy podłej nie zastał robocie."
                                      > A dodatkowo Or-Otem się wspomogę:
                                      > "...Kto żyje pracą, dobrze żyje,
                                      > Na nic zasługi niczyje,
                                      > On sam wystarczy sobie...."
                                      > I tym się od magistrackich pracowników różnię, że to ja ich utrzymuję /płacąc
                                      > podatki/, a nie oni mnie. Tak więc ze zdaniem żywiciela powinni się liczyć
                                      > chyba, że inny łaskawy chleb wolą. Jak narazie niczym specjalnym w swojej
                                      > działalności się nie wyróżnili. Szara przeciętność. Pozdrawiam.:)))
                                      >
                                      >

                                      Cos slabo sie starasz z tymi podatkami, pewnie marnie pracujesz i dlatego sa
                                      takie niskie ze nie starczaja na wybudowanie kilku mostow na raz. Cale szczescie
                                      ze mielismy Zdroja ktory i z tego potrafil uczynic godny uzytek... :)

                                      Co do przecietnosci: zgadzam sie! Expo to powinien byc Wroclawski standard
                                      dzialania, taka powinna byc tutejsza przecietnosc :)
                                      No i jak zauwazyles - taka jest, co widac tez po nieprzecietnym budzecie! :)

                                      Pozdrawiam! :)
                                      • Gość: bonczek zwędzenie... IP: *.pl 16.11.01, 08:02
                                        czy ty wędzonka nie pracujesz w magistracie albo nie masz tam jakiś bliskich?
                                        Co do ostatniej polemiki to jeśłi fontanne uważasz za reklamę to i w tym
                                        względzie się nieco różnimy.Bo cóż to za reklama która ,śmiech, zażenowanie i
                                        wspólczucie ludzkiej głupocie wywołuje?
                                        • Gość: wędzonka Re: zwędzenie... IP: 156.24.231.* 16.11.01, 12:19
                                          Gość portalu: bonczek napisał(a):

                                          > czy ty wędzonka nie pracujesz w magistracie albo nie masz tam jakiś bliskich?
                                          > Co do ostatniej polemiki to jeśłi fontanne uważasz za reklamę to i w tym
                                          > względzie się nieco różnimy.Bo cóż to za reklama która ,śmiech, zażenowanie i
                                          > wspólczucie ludzkiej głupocie wywołuje?


                                          To zalezy w jakiej grupie docelowej :)
                                          Ta bardziej wyrafinowana czesc publicznosci delektuje sie glebia przekazu dziela
                                          prof. Gryta, turysci i Wroclawianie chetnie sie z fontanna fotografuja, ludzie
                                          nietuzinkowi upajaja sie szlachetnym brakiem pokory jej formy, a reszta - jak
                                          powiedziales - zwykla szara mielizna, muli sie i kotluje jak w kazdej innej
                                          sprawie :)
                                          Ale nikt nie przechodzi obojetnie! Kazdego fontanna inspiruje na wlasciwy mu
                                          sposob!

                                          Lepiej powiedz co to za reklama co by niczego nie wywolywala :)

                                          Pozdrawiam! :)
                                      • Gość: Janek Re: Do Wędzonki. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.01, 08:13
                                        Gość portalu: wędzonka napisał(a):
                                        > >
                                        > >
                                        >
                                        Cale szczesci
                                        > e
                                        > ze mielismy Zdroja
                                        >
                                        W pełni się z Tobą po raz pierwszy zgadzam. Ogromne szczęście, że już nie mamy i
                                        mieć nie będziemy. Potwierdził to delikatnie Prezydent Huskowski omawiając
                                        projekt budżetu na rok 2002. Pozdrawiam i kończę bo Birbanta zanudzam.

                                        • Gość: wędzonka Re: Do Wędzonki. IP: 156.24.231.* 16.11.01, 13:04
                                          Gość portalu: Janek napisał(a):

                                          > Gość portalu: wędzonka napisał(a):
                                          > > >
                                          > > >
                                          > >
                                          > Cale szczesci
                                          > > e
                                          > > ze mielismy Zdroja
                                          > >
                                          > W pełni się z Tobą po raz pierwszy zgadzam. Ogromne szczęście, że już nie mamy
                                          > i mieć nie będziemy. Potwierdził to delikatnie Prezydent Huskowski omawiając
                                          > projekt budżetu na rok 2002. Pozdrawiam i kończę bo Birbanta zanudzam.
                                          >

                                          Tak, to duze szczescie ze Zdroju moze miec wreszcie wplyw na ustawy. Opozycji tej
                                          klasy niejeden sejm moglby obecnej koalicji pozazdroscic, co i nam na zdrowie
                                          wyjdzie. Pocieszyles mnie ze Husek rowniez jest tego swiadom - ze Zdrojem w
                                          parlamencie rzeczywiscie latwiej mu bedzie utrzymac nasz budzet w normie!

                                          Pozdrawiam! :)
      • Gość: MKK Re: To ja, Wasze sumienie... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.11.01, 23:05
        Ciekawe, czy sumienia mają rządzący ? Po wystąpieniu Leppera, po wypowiedziach
        panów Szmajdzińskiego i Piskorskiego, po wywiadzie z Millerem, wydaje mi się,
        że jest mi wszystko jedno ...
        Premier mówił: "każdemu należy się szansa". Trochę lat temu Walęsa obiecywał
        dla każdego 100 mln zł (to dziś 10.000 zł szanowna młodzieży).Ciekawe, co
        wymyślą następcy ...
        • Gość: wędzonka A to ja, Wasze sumienie II IP: 156.24.231.* 03.12.01, 12:59
          Gość portalu: MKK napisał(a):

          > Ciekawe, czy sumienia mają rządzący ? Po wystąpieniu Leppera, po wypowiedziach
          > panów Szmajdzińskiego i Piskorskiego, po wywiadzie z Millerem, wydaje mi się,
          > że jest mi wszystko jedno ...
          > Premier mówił: "każdemu należy się szansa". Trochę lat temu Walęsa obiecywał
          > dla każdego 100 mln zł (to dziś 10.000 zł szanowna młodzieży).Ciekawe, co
          > wymyślą następcy ...


          Musieliby wymyslic cos naprawde madrego zebym zmienil swoje preferencje wyborcze.
          Tymczasem bede wiec wrzucal swoja kartke na tych co zwykle...
    • Gość: silencium Sz.P. Lepperowie, Millerowie, i reszta IP: 62.200.126.* 03.12.01, 16:24
      Po przeczytaniu postow z tego watku stracilem wiare w to, ze Wroclaw(-ianie)
      pozostanie miescem wyjatkowym. Poziom tej dyskusji wskazuje, ze lepperyzm,
      milleryzm, homo sovieticus i tym podobne zadomowily sie na dobre w naszym
      miescie.
      Podziele sie swoimi spostrzezeniami i pytaniami do tych, dla ktorych swiat jest
      czarno-bialy i wszystko jasne.

      Kilka faktow na poczatek.
      1. Odsetek spoleczenstwa z wyzszym wyksztalceniem w Polsce wynosi: 8,5%.
      Nie bede tutaj mowil o jakosci tego wykszatlcenia, zeby niepotrzenie nie
      wywolywac nastepnej burzy, ale sadzac po argumentach w tym watku, duza czesc z
      tych 8.5% ma "wyzsze" na kredyt...
      2. Wedlug standardow ONZ, ponad polowa polskiego spoleczenstwa jest
      analfabetami wtornymi
      W skrocie: nie rozumie artykulow prasowych z prostym wykresem, nie potrafi
      poprawnie dozowac powszechnie dostepnych lekow na podstawie ulotki do nich
      dolaczonej, itp.).

      A teraz do sedna.
      a) OK. Zakladamy, ze pieniadze poszly na respiratory.
      A skad wezmiemy pozniej na np. tomograf, labolatoria i inne? A na policje? A na
      szkolnictwo? A pielegniarki, nauczyciele, opere, muzeum narodowe?
      Czy komus (poza niewielu na tym forum) przyszlo do glowy, skad sie takie rzeczy
      biora akurat we Wroclawiu? Pewnie to sie wielu wyda dziwne, ale jesli z pewnej,
      okreslonej kwoty komus cos damy to bedziemy mieli na dalsze rozdawnictwo MNIEJ
      pieniedzy a nie wiecej?! Zeby miec co rozdac trzeba najpierw zarobic!!! Banal?
      No chyba nie dla wiekszosci forumowiczow.
      A jaki to ma zwiazek? Otoz jesli nie bedzie ludzi placacych podatki czy
      zostawiajacych swoje pieniadze we Wrocq nie bedziemy mieli ani respiratorow,
      ani sprawnej policji, ani galerii, ani innych rzeczy.
      A jak te pieniadze przyciagnac? Sorki, ale argument, ze reklama miasta nie
      przyciaga i nie jest zrodlem dochodu dla miasta jest tak barbarzynski (tak jak
      to, ze "reklama na mnie nie dziala"), ze nie bede akurat w tej sprawie wdawal
      sie w dyskusje. Prosze chocby poszukac ile we Wrocq bylo/jest plakatow Krakowa,
      Poznania, Gdanska.
      b) "Glupi Jasiu by potrafil wydac pieniadze Unii". To jest taki absurd, ze na
      poczatek nie chcialem w ogole tego komentowac, ale moze jednak pare slow.
      Nie bede tu juz przytaczal przykladow polskich, kiedy to pieniadze wracaly do
      Brukseli, bo nie potrafiono przygotowac wniosku albo nie wiedziano jak je wydac
      (dalej chyba beda nam przepadac OLBRZYMIE pieniadze z UE na rolnictwo, bo nie
      jestesmy w stanie ich wydac - tak!!!), bo te informacje mozna przeczytac
      przynajmniej raz w tygodniu w wiadomosciach z kraju.
      Powiem o czym innym, moze obcym czesci forumowiczow. Akurat tak sie sklada, ze
      biore/bralem udzial w przygotowaniu kilku projektow o wspolfinansowanie z
      Brukseli (duzo, duzo wiekszych niz cena fontanny), jeden z nich prowadzac od
      poczatku do konca (zaakceptowany przez Bruksele!!!). Prosze mi wierzyc, ze
      przygotowanie jednego z takich projektow zajmuje ok. 6 miesiecy ciezkiej pracy
      kilku osob, opracowania wielu aspektow, niepowiazanych bezposrednio z
      projektem. Nie wystarczy napisac co sie chce zrobic, ale wlasciwie
      zaprogramowac caly projekt na kilka lat ze wszystkimi szczegolami. To dopiero
      1/3 pracy... Do tego jezyk, prawo, polityka spoleczna, itp. W zeszlym tygodniu
      dostalem wiadomosc, ze inny projekt - prowadzony przez najbardziej doswiadczona
      w zdobywaniu tego typu zlecen organizacje w Europie Zachodniej - zostal przez
      Bruksele odrzucony. Ktos, kto mowi, ze to jest proste albo nie ma pojecia o
      czym mowi albo klamie tudziez uprawia w/w lepperyzm i inny sldyzm.
      c) Watku spiskowej teorii swiata nie bede rozwijal, bo nawet jak na niski
      poziom to jest za nisko. Nie chce sie bawic w lepperowanie; jesli czlowieku
      jestes swiadkiem przestepstwa to zglos to tam gdzie na sluchanie takich rzeczy
      ida nasze podatki (dla jasnosci: albo prokuratura albo zaklad psychiatryczny).
      d) Sprawa fontanny.
      Coz, nie wiem, czy szanowni forumowicze sa (kiedykowiek byli) we Wroclawiu od
      czasu kiedy ona tam jest. Z tego co ja widzialem, to ogladalnosc fontanny - z
      moich obserwacji - jest wieksza niz ilosc ludzi przewijajacych sie przez
      ogrodek Spiza (w lecie). Jesli komus sie nie ona nie podoba, niech po prostu na
      nia nie patrzy, ale niech pozostawi swoje talibanskie poczucie estetyki dla
      siebie i pozwoli innym w spokoju sie nia nacieszyc, podziwiac, zastanawiac,
      znienawidziec, powiedziec innym, zrobic sobie zdjecie, spotkac sie przy niej,
      przyprowadzic male dzieci aby sie mogly nia zachwycac. Nie burz czlowieku
      czegos nie stworzyl albo nie rozumiesz! Sztuka ma wyzwalac emocje a ta fontanna
      to robi! Jesli artystycznym talibanem to za przeproszeniem, ale jeszcze masz
      szanse sie zalapac na koncowke walki w swojej sprawie, z tym, ze nie we Wrocq
      ale w cieplejszych krajach na poludniu.
      e) Nasi wladcy. Tak, mamy demokracje i mozemy przy urnie powiedziec co myslimy.
      Ja mam w tym wzgledzie znowuz niepopularne zdanie: "Demokracja jest zbyt cenna,
      aby oddac ja ludowi". Prosze wrocic do mojego punktu 1 i 2. Dlaczego? No bo jak
      osoba, ktora ma ledwie podstawowe wyksztalcenie, jedyne co czyta to program
      telewizyjny, cale zrozumienie otaczajacego swiata czerpie z tego, co uslyszy od
      sasiada ma decydowac o np. stopie redyskontowej, akceptacji lub nie
      ustawodawstwa unijnego, poziomie rezerw dewizowych, wysokosci podatkow? Kto wie
      co to jest dziura budzetowa (albo dlaczego powstala) i jaki to ma zwiazek
      ustawami (ktorymi?) uchwalonymi (i przy czyim poparciu) przez poprzedni
      parlament? Prosze sie spytac tych krzykaczy i ciekawy jestem, o ile tonow
      cichsza bedzie odpowiedz...
      Ktos, kto nie zarzadzal niczym konkretnym w swoim zyciu nie wie na czym polega
      praca glowa. Prosze sie nie obrazac, ale jak slysze argumenty, zeby zabrac
      pieniadze tym co kieruja panstwem (tu obojetnie, czy to parlament, rajcy
      miejscy, rzad, RPP, itp.) to mi sie noz w kieszeni otwiera. Pomijam juz fakt
      niezrozumienia co Ci ludzie robia i ile od nich zalezy dla calego kraju i
      wszystkich radosnych jego czlonkow, to oczekiwanie, ze zmiana tych na gorze
      spowoduje powszechny dobrobyt jest o tyle zalosna co przerazajaca. Mimo zmiany
      w parlamencie i obecnej sytuacji w kraju prawie nikomu nie przyszlo jeszcze do
      glowy, ze stan kraju zalezy od gospodarki, ta zalezy od aktywnosci gospodarczej
      i ludzkiej, systemowi podatkowemu i innych a nie od dobrych rezultatow nauki
      wymachiwania rekami u pana Tymochowicza. To dobre prawo, sprawna administracja
      dostarcza pieniedzy na respiratory i inne rzeczy. To trzeba wymyslic, opracowac
      i wprowadzic. Glupi Jasiu tego nigdy nie zrobi. Ani tym bardziej ten, kto
      bedzie tylko krzyczal na co wydac, bo jak sie okaze, ze po prostu nie ma z
      czego, to - muszac cos dalej krzyczec, bo to urlopuje myslenie - zacznie
      krzyczec absurdy, demagogie, klamstwa, itp. A kto wtedy bedzie sluchal (i
      rozumial), ze kasa jest pusta i nie ma z czego wiecej rozdawac??? Ci z punktu 1
      i 2?!?! Moze czas sie czegos chocby z wlasnej historii nauczyc...
      Pozdrawiam,
      • silencium Re: Sz.P. Lepperowie, Millerowie, i reszta-punkt 3 04.12.01, 18:42
        Z dzisiejszej GW.
        Pozdrawiam,

        Polscy uczniowie poniżej średniej

        Polscy uczniowie osiągnęli wyniki poniżej średniej w Międzynarodowym Programie
        Oceny Umiejętności Uczniów PISA - podało we wtorek Ministerstwo Edukacji i
        Sportu. W programie wzięły udział 32 państwa.

        W ramach programu PISA, badane było rozumienie tekstu, myślenie matematyczne i
        naukowe.

        W skład umiejętności rozumienia tekstu wchodziło wyszukiwanie informacji w
        tekście, interpretacja tekstu oraz refleksja i krytyczna ocena tekstu.

        Przy badaniu rozumienia tekstu polscy uczniowie osiągnęli średnio 479 punktów.
        Średnia dla badanych krajów wyniosła 500 punktów. Osiągnięte wyniki stawiają
        Polskę daleko za liderami: Finlandią (średnia 546 punktów), Kanadą (534 punkty)
        czy Nową Zelandią (529 punktów). Wyniki polskich uczniów są niższe niż wyniki
        osiągane przez uczniów większości krajów Unii Europejskiej oraz Stanów
        Zjednoczonych (średnia 504 punkty).

        Wyniki w rozumieniu tekstu przez polskich uczniów są gorsze niż wyniki uczniów
        czeskich (492 punkty), zbliżone są natomiast do wyniku Węgrów (480 punktów).
        Polska wyprzedza natomiast Portugalię (470 punktów) i Grecję (474 punkty).
        Niemieccy uczniowie zdobyli niewiele więcej punktów niż polscy, bo tylko 484.

        Umiejętność matematycznego myślenia - to według badań PISA - indywidualna
        zdolność do rozpoznania i zrozumienia roli jaką matematyka odgrywa we
        współczesnym świecie oraz formowanie sądów opartych na matematycznym
        rozumowaniu i wykorzystaniu umiejętności matematycznych w codziennym życiu.

        Polscy uczniowie na skali kompetencji matematycznych osiągnęli średnio wynik
        470 punktów, mniej od większości krajów biorących udział w badaniu.

        Wynik Polski jest lepszy od wyniku Grecji (447 punktów) i Portugalii (454
        punkty), ustępuje jednak wynikowi Czech (498 punktów), Węgier (488) i Niemiec
        (490). Jest on dużo gorszy niż wyniki najlepszych krajów: Japonii (577), Nowej
        Zelandii (537) czy Finlandii (536).

        Umiejętność myślenia w kategoriach naukowych oznacza - w rozumieniu badań -
        umiejętność wykorzystania wiedzy naukowej do identyfikowania problemów oraz
        formułowania wniosków opartych na obserwacjach empirycznych dotyczących
        przyrody oraz zmian zachodzących w niej na skutek działań człowieka.
        Umiejętność ta wymaga zarówno przyswojenia odpowiedniego zakresu wiadomości
        naukowych, jak i ich analizowania i przetwarzania zgodnie z przyjętymi w nauce
        zasadami.

        Na skali kompetencji w myśleniu naukowym polscy uczniowie osiągnęli średnio 483
        punkty, również mniej niż wynosiła średnia. Jest to wynik daleko odbiegający od
        wyniku takich krajów jak Japonia (550 punktów - najwyższy wynik), Finlandia
        (538) czy Wielka Brytania (532), ale także gorszy od wyniku Czech (511). Wynik
        Polski jest lepszy od wyniku Grecji (461) i Portugalii (459).

        Zdaniem prof. Ireneusza Białeckiego, dyr. Centrum badań Polityki Naukowej i
        Szkolnictwa Wyższego Uniwersytetu Warszawskiego słaby wynik polskich uczniów
        związany jest m. in. z mniejszymi niż w innych państwach nakładami na edukację
        oraz z faktem, że jesteśmy relatywnie uboższym krajem.

        Według Białeckiego niepokojące są różnice pomiędzy uczniami najlepszymi a
        słabszymi, jak i pomiędzy poszczególnymi szkołami. Widoczna jest zwłaszcza
        przepaść pomiędzy liceami ogólnokształcącymi, których uczniowie osiągają wyniki
        porównywalne z wynikami uczniów z krajów o najlepszych rezultatach, a
        zasadniczymi szkołami zawodowymi. Różnice te są większe niż przeciętne w innych
        krajach.

        Białecki uważa jednak, że większość źródeł zróżnicowania znajduje się poza
        szkołą - w środowisku domowym uczniów, ich pochodzeniu społecznym,
        wykształceniu rodziców oraz wyposażeniu i dostępie do dóbr kultury. Największy
        wpływ w Polsce odgrywa jednak dostęp do dóbr kultury. Im większy, tym lepsze
        wyniki ucznia.

        Według naukowców prowadzących badania PISA dzisiejsi piętnastolatkowie za kilka
        lat zaczną wchodzić na rynek pracy, za kilkanaście - będą odgrywać główną rolę
        w życiu politycznym i gospodarczym kraju, a ich wiedza będzie miała bezpośredni
        wpływ na rozwój kraju.



        Badanie realizowane było na losowej próbie uczniów urodzonych w 1984 r., w
        okresie od 22 marca do 15 czerwca 2000 r. w 146 szkołach (liceach
        ogólnokształcących, średnich szkołach zawodowych, zasadniczych szkołach
        zawodowych oraz szkołach podstawowych) z udziałem 4037 uczniów.

        Program PISA prowadzony jest pod auspicjami Organizacji Współpracy Gospodarczej
        i Rozwoju (OECD). Jest przedsięwzięciem mającym na celu usystematyzowane i
        cyklicznie powtarzalne, w odstępach trzyletnich, badanie poziomu wiedzy i
        umiejętności uczniów, którzy zbliżają się do końca obowiązkowej edukacji.

        Polska bierze udział w programie od 1998 r, czyli od początku badań.


        PAP (04-12-01 14:49)





        --------------------------------------------------------------------------------

        Artykuł pochodzi ze strony portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl - 2001 © Agora S.A.

        --------------------------------------------------------------------------------
        • Gość: MKK Re: Sz.P. Lepperowie, Millerowie, i reszta-punkt 3 IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.12.01, 00:56
          W nawiązaniu do tego, co przeczytałam powyżej wyciągnęłam wniosek:
          najkorzystniej by było załatać dziurę budżetową przy pomocy obcięcia
          kominiarskich pensji nauczycieli - pasjonatów lub nieudaczników, bo pośrednich
          form zapewne brak :(

          Przynajmniej nie będzie kłopotów z armią tumanów.

          Ta, która dostała dyplom na kredyt, ale już go spłaciła :(
          • silencium Re: Sz.P. Lepperowie, Millerowie, i reszta-punkt 3 05.12.01, 11:09
            Gość portalu: MKK napisał(a):

            > W nawiązaniu do tego, co przeczytałam powyżej wyciągnęłam wniosek:
            > najkorzystniej by było załatać dziurę budżetową przy pomocy obcięcia
            > kominiarskich pensji nauczycieli - pasjonatów lub nieudaczników, bo pośrednich
            > form zapewne brak :(
            >
            > Przynajmniej nie będzie kłopotów z armią tumanów.
            >
            > Ta, która dostała dyplom na kredyt, ale już go spłaciła :(

            Zaleta wyciagania wnioskow jest ich dowolnosc oraz to, ze - pomimo, iz sa
            najczescie oparte na dowodach - nie sposob ich udowodnic.
            To, ze akurat takie wnioski wyciagnelas moze jednak znaczyc, ze albo niezbyt
            jasno sie wyrazilem albo Ty opacznie to zrozumialas.

            A mowiac o kredycie, nie mialem na mysli pieniedzy, wiec nie bardzo wiem, co
            splacilas...
            Pozdrawiam,
    • Gość: MKK Re: O fontannie raz jeszcze IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.12.01, 22:41
      Z okazji Świąt chcę życzyć fontannie słodkiego snu o dobrobycie.

      Wieleśmy tu łez wylali nad niesprawiedliwością dziejową, krzywdą ludzką. Zdaje
      mi się, że słyszałam o przyznaniu (w sierpniu!, ale komunikat w grudniu, sic!)
      pieniędzy na dokończenie ważnej inwestycji, o której pisał Janek w pierwszym
      poście tego wątku. Sprawa załatwiona, sprawy nie było.

      Można rzec: idzie ku lepszemu.
      • Gość: Krakus Re: O fontannie raz jeszcze IP: *.chello.pl 17.12.01, 22:55
        Gość portalu: MKK napisał(a):

        > Z okazji Świąt chcę życzyć fontannie słodkiego snu o dobrobycie.
        >
        > Wieleśmy tu łez wylali nad niesprawiedliwością dziejową, krzywdą ludzką. Zdaje
        > mi się, że słyszałam o przyznaniu (w sierpniu!, ale komunikat w grudniu, sic!)
        > pieniędzy na dokończenie ważnej inwestycji, o której pisał Janek w pierwszym
        > poście tego wątku. Sprawa załatwiona, sprawy nie było.
        >
        > Można rzec: idzie ku lepszemu.

        Tak, tak. Oczywiście, oczywiście ... .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka