Gość: Janek
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
05.11.01, 18:41
Oglądałem fakty w TVP3. 5 letnia Ola wożona jest po wszystkich szpitalach we
Wrocławiu. Konającemu dziecku potrzebny jest respirator. Respirator jest ale w
Wałbrzychu. Dziecko umiera. Pani redaktor informuje, że Klinika AM ma
supernowoczesny 10 łóżkowy oddział z respiratorami przygotowany do intensywnej
terapii. Niestety nieczynny bo na jego ukończenie brak niewielkiej kwoty
pieniędzy. Magistrat wali szmal w pomniki: powodziankę i styropianową
"Solidarność", miliony w nikomu niepotrzebne koncerty, 2,5 mln. w fontannę a
dziecko umiera bo nie ma respiratora we Wrocławiu. Niech nikt mi nie mówi, że
to nie magistrat jest odpowiedzialny za opiekę zdrowotną. Przy tej
wszechogarniającej biedzie i braku środków każdy grosz należy wydawać z
rozwagą. Na koszty zmiany ulic stać? Na pomoc służbie zdrowia nie? Życzę
urzędnikom, żeby ich też tak wożono o ile sprawiedliwość jakaś istnieje na tym
świecie. Tej śmierci dziecka nie zapomnę i nie daruję. Jestem po ludzku
wstrząśnięty. Bonzów stać na wyprowadzanie piesków przez kierowców, na
bankiety, na posiedzenia w Polanicy a dziecku zabrakło respiratora. Pani
redaktor dodała na koniec, że oddziały intensywnej terapii są nieopłacalne. Tak
trzymać dalej oszołomy.