Gość: mama Iza
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
04.03.03, 14:37
Dzisiaj chcąc kupic kilka artykułów biurowych, weszłam do sklepu " Art.
biurowe, szkolne, papiernicze" u zbiegu ul. Glinianej i Gajowej we Wrocławiu.
Weszłam do tego nieszczęsnego sklepiku z dzieckiem w wózku i ZOSTAŁAM
WYPROSZONA przez właściciela, który oświadczył, że zamierza wywiesic kartkę"
Z DZIEĆMI W WÓZKACH WSTĘP WZBRONIONY!" Facet stwierdził, że mogłabym wózkiem
uszkodzić mu drzwi albo ścianę!!!!!!!!!!(nawet sobie biedaczek sprawy nie
zdaje, że mój wóek kosztował więcej niż jego drzwi i ścianka z gipsu razem
wzięte). Usłuszałam jeszcze, że pewnie i tak niewieleby zarobił na moich
zakupach...
Jeśli któraś z matek z dzieckiem w wózku mieszka w okolicy ul.Gajowej i
Glinianej, niech omija szerokim łukiem ów sklepik lub (chcąc robić tam
zakupy),ZOSTAWI DZIECKO NA CHODNIKU.