Dodaj do ulubionych

Dyplomowy spektakl studentów PWST

IP: *.dtvk.tpnet.pl 05.03.03, 01:25
Jestem świeżo po obejrzeniu poniedziałkowej premiery "Po
deszczu" studentów IV roku Szkoły Teatralnej we Wrocławiu, a
zarazem świeżo po przeczytaniu recenzji pana Leszka Pułki. I nie
ukrywam, że bardzo trudno jest mi pogodzić to co zobaczyłem na
scenie z tym co przeczytałem w gazecie. Spektakl w reżyserii
pana Waldemara Krzystka uważam za rewelacyjne przedsięwzięcie
teatralne i doskonały warsztat dla młodych, debiutujących
aktorów. Pełnemu wybrzmieniu bogatych, dobrze zarysowanych
postaci pomogła bardzo życzliwa premierowa publiczność, która
bardzo żywo reagowała na dziejące się na scenie wydarzenia.
Publiczność pomogła, pan Pułka niestety nie. Ale nie ma się co
dziwić. Po przeczytaniu recenzji wyraźnie widać to, czemu
przyglądał się recenzent Gazety Wyborczej. Zainteresowała go
naga pupa Gońca (Łukasz Dziemidok), Trzęsąca się buda pod
naporem bijących się Brunetki (Beata Majka) i Dyrektorki (Joanna
Bać). Pisanie w recenzji, że "betonowy kloc zatrząsł się jak
galareta niszcząc w ten sposób jakiekolwiek prawdopodobieństwo"
jest cokolwiek nie na miejscu. To o tym jest to przedstawienie?
To tylko to przykuło uwagę obserwatora piszącego recenzję ze
spektaklu? Być może, że tak, jeżeli do innych rzeczy nie można
się już przyczepić. Pan Pułka napisał: "bohaterowie (...) są
płascy jak sylwetki z papieru". Tak widział je pan Pułka. A ja
widziałem pełne kolorytu, energii, prawdy wewnętrznej i zapału
postaci. Widziałem Blondynkę (Dominika Łakomska), która
opowiadając o swoich problemach ze znalezieniem butów pasujących
kolorystycznie do sukienki, czy flirtując z Kierownikiem,
wysyłała żałosne S.O.S z prośbą o akceptację, zrozumienie i
dowartościowanie. Widziałem Szatynkę (Anita Konarska), która na
próbując pogodzić się ze swoją fizyczną bezpłodnością roztacza
przed sobą wizje spełnionej miłości. Widziałem Kierownika (Jakub
Giel), który po utraceniu władzy rodzicielskiej na córką odkrywa
sens swoich ziemskich dążeń. Akceptując swoją wrażliwość, która
dotąd była mu ciężarem, potrafi wyrwać się z kotła pracy w
wieżowcu, w firmie, która wszelką prywatność spycha na margines.
Widziałem Gońca (Łukasz Dziemidok), który oprócz pupy potrafił
też pokazać jak zawiła, pokrętna może być droga do prawdziwej
miłości. I tak mógłbym scharakteryzować każdą z ról, które w
poniedziałek widziałem. Na pewno moje wrażenia są różne od
wrażeń pana Pułki. Nie widziałem kabaretu na scenie, nie
widziałem papierowych postaci. Aktorzy byli każdy ze swoim
problem od początku do końca jak najbardziej serio. A że ich
zachowania często wzbudzały śmiech na widowni... Cóż, to właśnie
cena jaką często płaci się za otwartość wobec drugiej osoby.
Komiczne zachowania, to przecież bardzo często przykrywka
prawdziwych bolączek i najgłębiej skrywanych problemów. Nie
podoba mi się sposób w jaki pan Pułka potraktował dyplom
studentów. Szukanie sensacji nie jest najlepszym sposobem na
pisanie recenzji. A tym najwyraźniej pan Pułka się zajął. Ja ze
swojej strony serdecznie polecam ten piękny spektakl. Warto
zobaczyć młodych, debiutujących aktorów w tak wartościowej
sztuce przygotowanej pod okiem wspaniałego wrocławskiego
reżysera- Waldemara Krzystka. Aktorzy mieli prawo być z siebie
zadowoleni po zakończonej premierze. Szkoda, że nie będą mieli
przyjemności być zadowoleni po przeczytaniu marnej "recenzji"
pana Pułki. A może właśnie będą? Z pozdrowieniami
Tomasz Kierc
Obserwuj wątek
    • Gość: Adi Re: Dyplomowy spektakl studentów PWST IP: *.dtvk.tpnet.pl 05.03.03, 12:56
      BRAWO Tomasz Kierc!!! Pięknie to powiedziałeś. Widziałem "Po
      deszczu" wczoraj. Ten Pułka widział chyba inny spektakl! Brawo
      Krzystek, brawo studenci!! To świetny teatr, polecam
      • paskudda Re: Dyplomowy spektakl studentów PWST 05.03.03, 13:26
        co się dziwisz Pułce..? -jak zwykle nie zawiódł nasz główny recenzent
        wrocławski ;) wiedziałam,że zmiesza z błotem tę premierę,ponieważ widownia była
        zbyt zachwycona.
        [a i mnie się barrrdzo dyplom młodych aktorów podobał! ]
        zachęcam do obejrzenia! warto.
    • Gość: Gosia Re: Dyplomowy spektakl studentów PWST IP: *.dtvk.tpnet.pl 05.03.03, 13:43
      Byłam na premierze, cieszyłam się,że tam jestem, nie żałowałam
      ani jednej chwilki spędzonej podczas sztuki i zupełnie nie
      rozumiem dlaczego Pan Pułka ma tak ograniczone horyzonty
      myślowe...Być może to jakiś problem z samym sobą dyktuje mu,
      żeby zawsze coś zepsuć innym, poczucie własnej niższości?...nie
      wiem...Coż, nie pozostaje nic innego jak przekonać się samemu i
      pojść obejrzeć, co też młode talenty nam proponują. Ja się nie
      zawiodłam, ale zawiodł Pan Pułka!
    • Gość: G. Chukam Re: Dyplomowy spektakl studentów PWST IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.03, 15:33
      Nie mogę się zgodzić z opinią tak wykwintnego krytyka, jakim jest
      pan Leszek Pułak, co do poniedziałkowej premiery spektaklu
      przedstawianego przez IV rok Wydziału Aktorskiego PWST. Moim
      skromnym zdaniem pan Leszek zapomniał się, że trafił na premier,
      która odbyła się na deskach sceny PWST gdzie na publiczności
      pośród szanownych gości zasiadali koleżanki i koledzy ze szkoły,
      których reakcje mogły zmylić czuje oko i ucho eksperta i może
      stąd jego wrażenie, że ogląda kabaret.
      Co do scenografii, jest jasnym,przynajmniej dla mnie, że jest ona
      rzeczą umowną w teatrze i nie buduje się sztywnych i ciężkich
      konstrukcji żelbetonowych, choć by z prostej przyczyny, jaką mogą
      być koszt jej wykonania. A to, że ktoś przypadkiem ujawnia ich
      ?umowność? nie jest chyba żadnym grzechem. Zwłaszcza, że widzimy
      w akcji młode aktorki nie pozbyte zapewne tremy i chęci pokazania
      się z jak najlepszej strony.
      Chciałbym zaproponować panu Leszkowi żeby wybrał się na ten
      spektakl jeszcze raz, a może jego opinia ulegnie zmianie i będzie
      mógł powiedzieć w tedy coś innego, bardziej pochlebnego.
      Pytanie tylko czy potrafiłby się do tego przyznać?

      Polecam wybrać się na to przedstawienie i wyrobienia sobie
      własnej opinii.
    • Gość: Karolina Re: Dyplomowy spektakl studentów PWST IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.03.03, 00:46
      Sepktakl byl dla mnie osobiście niesamowitym przeżyciem. Żadna z
      postaci nie była dla mnie "płaska jak sylwetka z papieru". Każdy
      z tych młodych aktorów pokazał swoją twarzą, postawą,
      zachowaniem, głosem i gestami jakąś konkretną osobę-konkretny
      typ człowieka, który dla mnie był bardzo jasny i oczywisty. Może
      dlatego, że nie jestem krytykiem teatralnym, odebrałam to
      właśnie w taki sposób.... Ale czyż teatr nie jest właśnie dla
      takich ludzi jak ja? Po wtorkowym spektaklu slyszałam same
      pozytywne opinie, więc chyba się bardzo nie mylę :) I czy
      naprawde oglądamy kabaret??? Jakoś ja nie zauważyłam tam nic nie
      znaczących żartów, czy skeczy. Są śmieszne momenty, ale
      wynikające z zaistniałych sytuacji, które przecież mamy okazję
      oglądać na codzień.
      Dlatego przychylę się tutaj do poprzedniej opinii, polecającej
      panu Pułce ponowną wizytę na spektaklu... - może faktycznie
      atmosfera premiery przysłoniła mu prawdziwe relacje tych, jakże
      różniących się od siebie ludzi. "Jakże oni nieporadnie, zgrywnie
      zagrali śmierć, lęk, radość.." -mam nadzieję, że tym razem
      śmierć, lęk czy radość, zobaczy pan tak jak większość widowni...
      Studenci zagrali naprawdę wyśmienicie....
      • Gość: Rio Re: Dyplomowy spektakl studentów PWST IP: 80.51.29.* 25.03.03, 11:39
        Rewelacyjny spektakl!!! Jeszcze dziś grają (wtorek) o 19:00- ludzie idźcie na
        to!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka