kazimierzp 15.09.06, 14:21 Limit na podstawowym forum II LO się wyczerpał. Należy zacząc nowy wątek - to zacznijmy tu wymieniać poglądy! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stalmat1 Re: Absolwenci II liceum! 15.09.06, 15:33 dobrze ze nie limit cierpliwosci. duzo piszemy! ostatnio o kobietch kierowcach. ciekawy temat, choc wzbudzajacy takie emocje. w norwegii ok. 85% kierowcow to kobiety. tu nie uzywa sie kierunkowskazow. zapytana kobieta kierowca "dlaczego nie uzywa kierunkowskazow?" odpowiedziala: "przeciez wiem gdzie jade"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Absolwenci II liceum! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 15.09.06, 17:29 Cierpliwość jednak popłaca. Nareszcie doczekałem czasu, że jest w kraju możliwa autentyczna debata społeczna.Po braciach można ujeżdzać do granic dobhrego smaku, na rządzącej partii można wieszać wszelkie psy, do głosu dopuszczone sa wszelkie kościoły a i ateusze mają swoje legalne zwązki i gazty. Tylko na forum pojawiły się autorytety dzielące nieomylnie ludzi na mądrych i głupich, wypowiadające bezbłędnie tylko mądre treści. Moim zdaniem to nie normalne. Normalnym mędrcom też zdarza się palnąć głupstwo. Stefan Żeromski napisał wiele madrych testów.Popełnił też pewne głupstwo i akurat tą bzdurę wypisano wielkimi złoconymi literami na frontonie szkoły jego imienia w Kielcach CZŁOWIEK CO CHCE UCZYNIĆ MOŻE. A przecież już w zamierzchłych czasach gdy uczęszczałem do II LO we wrocku popularny był taki kawał który mówił czego człowiek nie jet w stani uczynić w okrągłym pokoju. A co dopiero mówić o pomieszczeniu w kształcie kuli.Było takie, wykonane, jeżeli ktoś pamięta, w jednym z pawilonów WZO (wystawa ziem zachodnich-1948). Tak więc, ja rezerwuję sobie w dalszym ciągu prawo do pisania tutaj tekstów nie słusznych i kalekich. Żeby było normalnie po pierwsze a po drugie bo na takie mnie stać. Ściskam wszystkich natarczywie (* *) - Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Absolwenci II liceum! 16.09.06, 09:11 czego człowiek nie jet w stanie uczynić w okrągłym pokoju. no wlasnie, czego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Absolwenci II liceum! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 17:56 Ale tempo,ja jako niemrawa chwilowo,nie bylam w stanie sie zmobilizowac.Kaziu nie zawiodles, a juz sie przestraszylam ,ze nie bede mogla wczytywac sie w oniemieniu w nasze roznorakie wypowiedzi.Jeszcze chwilke i sie na was rzuce i moze nawet zaczne jak Plis radzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: Absolwenci II liceum! IP: *.Red-83-60-252.dynamicIP.rima-tde.net 15.09.06, 20:43 Bardziej niz wspomnienia, Chcialbym odnowic kontakty. Mniej wiecej czasy, gdy pewien dyrektor mial "wartburga", a niejaki Babula odchodzil na zasluzona emeryture ... znaczy te wspomnienia tez fajne pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Absolwenci II liceum! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 15.09.06, 20:50 Kobieta nie jest rzeczą! Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Absolwenci II liceum! IP: 209.245.22.* 15.09.06, 22:13 Pils, dokladnie pamietam ten pawilon. Szkoda ze niektore z nich rozebrali, ale najbardziej to szkoda kolejki. Dzisiaj byla by wspaniala atrakcja w ZOO Kaziu staneles na wysokosci zadania. Dzieki Ewci dowiedzialem sie nowy adres. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Absolwenci II liceum! 16.09.06, 09:15 Kaziu, II-LO-Wr-cdn co myslisz o takiej nazwie tego nowego forum. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Inna nazwa! 16.09.06, 09:41 Zacząłem nowy wątek i nazwa "absolwenci II LO" przyszła mi od razu do głowy, gdyż tu wypowiadają się głównie (jeśli nie jedynie ?;-) absolwenci. Nie wiem czy jest możliwa zmiana nazwy po rozpoczęciu i kontynuowaniu wątku, bez utracenia poprzednich głosów. Chyba nie!!! Szkoda utracić każdy głos! Każdy coś niesie. Plis zaczął coś o autorytetach!?!;-) Ja w swoim życiu mogłem nazwać bardzo mało osób "autorytetem" Czasami ktoś jest dla mnie autorytetem w wąskiej dziedzinie, ale tak szerzej to palców jednej ręki wystarcza. Z naszych nauczycieli, wychowawców to tak całosciowo jako autorytety w moim sercu i pamięci zachowało się dwoje: Genowefa Bawolska (którą tak w pełni doceniłem po latach) i Józef Rajch. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa autorytety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 00:26 No wlasnie, tego tez mi brak. Kogo podziwiac, skorom w kolo pustki.Mnie zachwyca wiedza i umiejetnosci niedostepne dla przecietnych. Sama znam teraz pare takich osob. W szkole nie bylo nikogo takiego, a nawet jezeli poczatkowo uwazalam za sa to mnie w koncu zawiedli. Lubie sluchac ludzi madrych ,takich ktorzy panuja nad emocjami i wyrazaja sie niezwykle logicznie, takich moge sluchac nawet jezeli temat mi nie lezy. I tu moge podpasc ,ostatnio sluchalam Oleksego w radiu, poczatkowo nawet go nie poznalam tylko zaciekawilo mnie to co mowil, nie jest dla mnie autorytetem, ale przynajmniej wyslawia sie tak ,ze go rozumiem a to muz cos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Inna nazwa! IP: 209.245.22.* 18.09.06, 15:41 Ja jakos nie moge za wyjatkiem pana Rajcha nikogo z nauczycieli nazwac autorytetem. Troszke to smutne ale taka jest dla mnie prawda. Na studiach tez jakos nikogo ze swoich nauczycieli akademickich takim tytulem bym nie wyroznil. Byli przecietni, powielali znane standarty i pomimo ze niektorzy byli dobrymi pedagogami niczym sie nie odznaczali. W zyciu spotkalem sie z wieloma wybitnymi fachowcami ale jakos nikt nie przychodzi mi do glowy. W dziecinstwie moim autorytetem, poza ojcem, byl prof. Marciniak ktory nie wiem dla czego mnie bardzo lubil. Opowiadal mi wiele o swojej pracy na Akademi Medycznej, jakos tak ciekawie ze bardzo mnie to interesowalo. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp autorytet! 18.09.06, 22:24 Oprócz wymienionych profesorów z II LO Genowefy Bawolskiej i Józefa Raicha to w życiu doczesnym, oprócz rzecz jasna rodziców (piszę nie dlatego, że tak wypada!) to są: -ksiądz Józef Tischner za prawdziwie chrześcijańską miłość bliźniego i lanie balsamu na nasze Polaków rany! Szkoda, że tak wcześnie zgasł! -Tadeusz Mazowiecki za determinację w realizowaniu wizji Polski, za niepoddawanie się koniunkturalizmowi i walkę z relatywizmem moralnym! Są jeszcze inni którzy są autorytetami w waskich dziedzinach życia, może i bardzo ważkich, ale przy nich miewam wątpliwości! Jest jeszcze jedna postać która była, a w swych działaniach, słowach jest moim, naszym autorytetem. Mam ogromną nadzieję, że potrafię prawdziwie odczytywać Jego słowa! Mam płonną nadzieję, że w nas wszystkich Jego nauki zasiały prawdziwe ziarno prawdy, miłosci, wiary w innego człowieka. Cieszę się, że żył w czasch w których i nam przyszło być na tym jednym z najmarniejszych światów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: autorytet! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 00:09 Kaziu, na jakim??? Najmarniejszym?? A gdzie te inne lepsze swiaty? Ja sobie znalazlam swoj wlasny swiat,prawdziwy istniejacy . Jest kwintesencja moich zainteresowan.To tylko kwestia zapatrywan i tego czego w zyciu szukam. Kiedys pojechalam daleko z nieduza grupa znajomych.Zobaczylismy to co trudno zobaczyc .Wiekszosc nie byla zadowolona,nie potrafili sie zaglebic, byli zbyt powierzchowni.Po powrocie do kraju ktos zapytal mnie czy jestem zadowolona z podrozy,bo juz sie rozeszlo, ze inni nie. Powiedzialam , wszystko zalezy od tego czego sie oczekuje, czy jest sie dociekliwym i czy sie widzi to co wydaje sie niewidzialne. Dlatego nie widze marnosci tego swiata, choc wiem ,ze tez istnieje taki stan w ocenie wielu, ale swiadomosci tej do siebie nie dopuszczam,przynajmniej sie staram.Czesto patrze inaczej niz pozostali. I z tego tez powodu tych pare osob,ktore sa moimi autorytetami, to ludzie nieznani ogolowi. Jacy jestesmy inni,autorytety ogolnie znane na mnie nie robia wrazenia. Wiem ,ze sa, ze sa cenieni,nie mowie, ze nie sa tego warci,sa. Nie chce sie Kaziu z toba spierac,wyrazam tylko odmienne zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: autorytet! 20.09.06, 13:50 temat tylez ciekawy co obszerny. autorytet wg jakich kryteriow? co wlasciwie znaczy wg. mnie, autorytet? tak jak z wszystkimi innymi ocenami i ta bardzo wzgledna? czy mamy utonac w tzw. dyktaurze ralatywizmu? wszystko plynne, ja to widze tak a ty tak. ja mysle ze to jest wazne a ty myslisz ze to. ja mam swoj wlasny swiat wartosci a ty swoj? itd??????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: autorytet - relatywizm IP: 80.51.231.* 20.09.06, 15:48 Czy Stalmacie relatywizmem jest budowanie własnego systemu wartości? Jeśli tak, to od początku świata nie dopracowaliśmy się moralności. Jak zestawić franciszkanizm i nietzscheanizm? W jakiś sposób są to biegunowo różne systemy filozoficzne ze swoim spojrzeniem na człowieka (choć Nietzsche nigdy nie uznawał się za filozofa). To, że żyję według "własnych" zasad, nie jest moim zdaniem relatywizmem. Po prostu wybieram z każdego systemu to, co jest według mnie dobre i wychowuję dzieci według zasad, w które wierzę. Jestem agnostykiem, ponieważ uważam, że każda organizacja religijna zabija prawdziwego Boga. Czy w związku z tym jestem przedstawicielem relatywizmu moralnego? Uważam, że nie. Czy jako niekatolik, nieprawosławny, niemahometanin, nieewangelik, niebuddysta etc żyję w relatywizmie religijnym? Też uważam, że nie. Czy to, że ktoś ma prawo do innych przekonań, innego systemu wartości i ja to prawo mu daję, też jest relatywizmem ? .... Relatywizmem jest raczej to, że ta sama rzecz może być postrzegana w dwojaki sposób, w zależności od sytuacji i towarzyszących jej okoliczności. Przyjmijmy zatem spóściznę kultury śródziemnomorskiej z jej wielobarwnością i odsiejmy tylko miałkość. Może w tym dostrzeżemy jakiś system wartości lub chociaż jego zarys. Prawdą jest to, co napisałeś na wstępie "temat tyleż ciekawy, co obszerny" Pozdrawiam Was gorąco Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Autorytet - kazdy ma swoich! 20.09.06, 16:09 Na szczęście każdy człowiek ma swoje autorytety! Gdyby było to zunifikowane, gdyby był tylko jeden wzorzec postepowania, kierowania się jednakimi działaniami - byłoby to straszne! Kazda epoka, każdy kraj miał momenty gdy obowiazywał jeden wzorzec autorytetu! Nazywał sie to kult jednostki, dyktatura, ... Dzisiaj!?! Nie jestem zagorzałym w wierze katolikiem, ale w wielu przypadkach autorytetami są dla mnie niektórzy ludzie koscioła. Nie zatapiam się w buddyzmie, ale poważam, szanuję i cenię Dalaj Lamę! Nikt też nie zmusza mnie do kierowania się jedynie słuszną drogą. Mogę mieć swoją! Oby ta moja droga nie niszczyła szczęścia innych, oby nie burzyła świata innych! I tyle! Az tyle! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa do Jarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 00:22 Omine dyskusje.Dzisiaj na ostatnim odcinku autorstrady tir polski najechal na mojego syna w moim samochodzie i niby malo sie stalo, ale przez moment mialam tyle strachu w sobie, ze az mnie nie bylo. Pomyslalam o Tobie ,bo wlasnie niedawno Ty chyba tak sie czules. Dlugo sie zastanawialam co mysli facet robiacy takie rzeczy, w efekcie potracil dwa samochody osobowe. Narobil mnostwo klopotu, sam stracil czas. Moj samochod na lawecie wrocil do Wroclawia.Nie bede opisywac jak wygladal caly dzien mojego syna,ktory jechal na lotnisko po drugiego syna do Berlina. Wrocili pol godziny temu. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Do Ewy! 21.09.06, 08:20 Cieszę się, że nic się nie stało, a samochód cóż to tylko rzecz. Cały czas się ocieramy o różne zdarzenia. Gdy dotyczy to osób obcych to jest to tylko dla większości z nas wiadomość, statystyka. Gdy dotyczy osób nam bliskich to ma to już inny wymiar. Zaczynamy zastanawiać się czy można było takich zdarzeń uniknąć? Nie jestem kabalistą, ale czasami zastanawiam się czy gdzieś w górze to co nas spotyka nie jest juz zapisane i tak naprawdę nie mamy na to wpływu. Tu chyba religie wschodu dają swym wyznawcom wskazówki jak do tego typu zdarzeń podchodzić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Do Ewy! IP: 80.51.231.* 21.09.06, 08:51 Kazik ma rację, z perspektywy wszystko wygląda zawsze inaczej. Bolą nas tak naprawdę rzeczy, które dotykają nas bezpośrednio. Osobiście kilka razy otarłem się o śmierć (własną). Widać jeszcze nie nadszedł mój czas. Bardziej bolesne jest to, co może stać się najbliższym. Dlatego też nie pozwalam nikomu krzywdzić własnej rodziny, kimkolwiek by nie był. Ciszę się Ewo, że nic się chłopu nie stało, a samochód... Może takie przeżycia nas wzmocnią i pozwolą nabrać dystansu do naszej ziemskiej wędrówki. Ściskam Cię mocno i pozdrawiam. Pozdrawiam również całą Resztę absolwentów Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Do Ewy! 21.09.06, 14:08 Chwila zadumy. I jak niewiele trzeba aby sie wszystko wywrocilo! Nigdy o tym nie myslimy kiedy wszystko jest OK. Cienka jest ta granica!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henry Re: Do Ewy! IP: 209.245.22.* 21.09.06, 15:56 Ewcia, dzieki Bogu nic sie chlopakowi nie stalo. Reszta naprawde nie ma znaczenia. Trzymaj sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa los IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 23:19 Ja wierze w los dlatego nifdy nie przekladam rzeczy zaplanowanych, bo cos sie gdzies dzieje. Jezeli ma mnie cos trafic to i tak trafi niezaleznie od tego gdzie bede. I tak jest z wypadkami , to chwila, gdyby minute wczesniej ,to by sie nic nie stalo. Wszyscy juz sie pozbieralismy, samochod nie tak zle, chodzi o te momenty, ktore powoduja ,ze czlowieka zatyka. Pamietam lata temu potworna burze na Zalesiu,przekladali dekarze wtedy dach to bylo w 1990 roku.Czulo sie w powietrzu,ze cos groznego idzie, byla niewiarygodna cisza i dziwnie przejrzyste powietrze, pamietam jak wszystko zabezpieczalam.Popatrzylam tez na samochod na ulicy i pomyslalam,ze kasztanowiec na trawniku w kiepskim stanie chyba sie nie przewroci. A kiedy po nawalnicy wyszlam przed dom, to kasztanowiec lezal tuz obok mojego auta.Tak to jest,wystarczy chwila. A jesien jest rewelacyjna w tym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Jeisen 23.09.06, 14:06 i tu w Bergan fenomenalna, +26 wczoraj i nowy rekord pogodowy. mimo to pojade na poczatku pazdziernika zobaczyc koniec lata na Cykladach. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Dolny Śląsk!!!! 23.09.06, 22:33 Koniec lata na Dolnym Śląsku! Pełne słonce, żadnej chmurki, zero wiatru, zieleń jeszcze pełna miejscami wyzłocona jesiennymi liśćmi! Juz zacęło się Babie Lato. Za chwilę będą drobne przymrozki i będzie mozna obejrzeć złote, rude liście. Zastanawiam się czy jesień w barwach nie jest wspanialsza od jesieni!?!?! Jesień życia, a co to jest? Tak się czuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Dolny Śląsk!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 00:00 Kaziu,jestes jakis nostalgiczny.Pewnie,ze czasami tez mysle,ale odganiam takie mysli jak bzykajace komary.Stalmat poleci na Cyklady,gdzie zawsze cudnie.Co prawda dla mnie cudniej gdzie indziej,ale kazdy ma swoje wlasne miejsca. Nie napisalam ,ze wakacje spedzilam w Mianmar. To co we mnie pozostalo tak zajelo mi caly umys,ze nie bardzo potrafie myslec o czyms innym. Wiec Kaziu zmien cos pojedz do lasu ,popatrz na babie leto, ktore rano pelne rosy blyszczy w sloncu albo pozbieraj grzyby i nie mysl przez chwile A najlepiej znajdz Nemo, bo mi go brakuje. A moze nawet dobrze ,ze idzie jesien,wrocimy do normy po lecie,ktore jednak rozbija to co ugruntowane Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Birma 24.09.06, 12:50 Ewa, czy jest tam podobnie do PL? Mysle o sposobie sprawowania wladzy i stosunkach spolecznych. A moze jednak inaczej? No i pewnie nie zbieraja grzybow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Birma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 23:51 Inaczej,podobienstwo pewne jest do komuny z naszych mlodych lat. Analogie widze z Ukraina, bo bezdroza i momentami taka zapyzialosc jak w malych miasteczkach, ale na Ukrainie ludzie nie maja zebow, a tam maja sliczne. I klimat lepszy ulatwiajacy zycie. Mozna przechodzic w jednym starym t-shircie cale lata. Jezeli masz satelite to mozna ogladac program od nich i wtedy zrozumiesz jaka jest dzialalnosc hunty.Jednak nie udalo im sie jak zreszta wszystkim innym rezimom zgniesc tych milych ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Mianmar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 00:15 I z nazwa jest tak ,Anglicy przyszli i od grupy etnicznej Bamar utworzyli nazwe Burma, ktora nie wiem jak u nas zmienila sie w Birme. Mianmar to lekko zmieniona nazwa stara, ktora obejmuje wszyskie grupy etniczne a jest ich mnostwo.Ich glowna rzeka Irrawadi to Ijauadi. Jest to kraina czarowna,bardzo ciekawie polozona,jej bliska Tajlandia ze swoim wyuzdaniem i szalonym rozwojem zupelnie do niej nie przystaje. Tam jakby zatrzymal sie czas, a do tego malo turystow, na plazy bylam sama,to jest wlasnie w moim mniemaniu raj. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Mianmar 25.09.06, 07:35 Jak to jest z tym Bahá'í Faith? Chin to chyba prowincja? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Bahajowie! 25.09.06, 08:25 Może chodzi Ci o grupę religijną Bahajów która w wielu miastach świata wielbi Boga między innymi poprzez zakładanie ogrodów. Widziałem taki ogród w Hajfie w Izraelu, moja żona była w takim ogrodzie w Sydney. Gdyby tak wszyscy przywódcy religijni mniejszego i większego kalibru nawoływali do zakładania parków i ogrodów, a nie błogosławili tych co idą na wojną, mord itp! Gdyby!?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Bahajowie! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 25.09.06, 19:56 Kazimierzu, czy nie lepiej samemu założyć taką pociagającą religię, niż nakazywać innym co mają czynić bądź nie czynić? Pomyśl. Wprawdzie to trudniejsze ale i płodniejsze. Znam takich którzy wykreowali sobie swoją, choćby jednoosobową i to zupełnie nie misyjną religię i funkcjonują... Ale zgadzam się z tobą, ogrody to rzecz znakomita. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Pamiętajcie o ogrodach! 26.09.06, 13:09 Drogi Pilsie! Nikomu nie chciałbym czegokolwiek nakazywać, zmuszać. Tworzenie nowych religii jest dla mnie bzdurą w sytuacji gdy tak naprawdę mało kto (właściwie nikt!!!)zgłębił istotę tej religii której mieni się wyznawcą. Pomarzyć jednak zawsze warto. O idealnych aż utopijnych społeczeństwach też! A potem zanurzamy się w szarą choć jak na razie ozłoconą słońcem rzeczywistość nucąc przy tym: "Bluszczem ku oknom Kwiatem w samotność Poszumem traw Drzewem co stoi Uspokojeniem Wśród tylu spraw Pamiętajcie o ogrodach Przecież stamtąd przyszliście W żar epoki użyczą wam chłodu Tylko drzewa, tylko liście Pamiętajcie o ogrodach Czy tak trudno być poetą W żar epoki nie użyczy wam chłodu Żaden schron, żaden beton Kroplą pamięci Nicią pajęczą Zapachem bzu Wiesz już na pewno Świeżością rzewną To właśnie tu Pamiętajcie o ogrodach Przecież stamtąd przyszliście W żar epoki użyczą wam chłodu Tylko drzewa, tylko liście Pamiętajcie o ogrodach Czy tak trudno być poetą W żar epoki nie użyczy wam chłodu Żaden schron, żaden beton I dokąd uciec W za ciasnym bucie Gdy twardy bruk Są gdzieś daleko Przejrzyste rzeki I mamy XX wiek" (tu trzeba by za Koftę napisać XXI wiek) Pamiętajcie o ogrodach Przecież stamtąd przyszliście W żar epoki użyczą wam chłodu Tylko drzewa, tylko liście Pamiętajcie o ogrodach Czy tak trudno być poetą W żar epoki nie użyczy wam chłodu Żaden schron, żaden beton " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Pamiętajcie o ogrodach! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 26.09.06, 14:08 Piękne przesłanie Kazik. Dziękuję. Nic dodać. Chyba tylko kameralnie, że na emeryturę przechodziłem jako pracownik warszawskiego Ośrodka Ochrony Zabytkowego Krajobrazu- Narodowa Instytucja Kultury, gdzie z ogrodami miałem szczęście mieć wiele okazji i z różnych pozycji....Jerszcze raz dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Do Henry'ego IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 26.09.06, 21:09 Henry, wejdź przy okazji na stronę ogólną forum Wrocław i odszukaj i kliknij wątek "Ksiązki o Wrocławiu- znacie?" Znajdziesz tam bogactwo informacji na interesujący cię, jako kolekcjonera, temat. Może także uzupełnisz litościwie tą atrakcyjną aczkolwiek z pewnością nie kompletną litanię... z kolekcjonerskim pozdrowieniem - :p - - - - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Jestem IP: *.saix.net 25.09.06, 20:57 Nie, nie zniknalem. Bylem dosyc blisko Mianmar, gdyz w Tajlandii - znowu wypad na 2 dni ( 4 jesli wliczyc lot). Przed i po wyjazd w nasze ukochane odludne miejsce. Za pierwszym razem corka z mezem pokonywali gory konno, my zas na piechote. Widoki dosyc upiorne, gdyz wszystko wypalone na czarno. Dnie cieple zas nad ranem szron. Teraz bylo lepiej, powoli wraca zielen -wiosna. Od spacerow w sloncu twarze mamy lekko komunistyczne czyli czerwone. Cisza az w uszach dzwoni i zal wracac do cywilizacji. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 23:29 Dobrze, ze sie pojawiles. Ja caly czas szukam ciszy i tez ja znalazlam na wakacjach. Jednak Mianmar to zupelnie cos innego niz Tajlandia. Nie wiem jak to sie dzieje ,ale 5 milionowy Yangon wyglada jak jakis Klaj, a Wroclaw jest przy nim metropolia. Nigdy jeszcze czegos takiego nie spotkalam. A we Wroclawiu ciagle cieplo,lato w pelni.Komary dalej tna.Trawa rosnie jak szlona. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Jestem 26.09.06, 11:45 Ewcia jeszcze nie powiedzialas co to jest Chin, ref. moj wpis ponizej?????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa oj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 00:58 Umknelo mi, masz racje to srodkowo zachodni stan. Na jego poludniowym krancu bylam na plazy - Ngapali.Wszedzie mozna jechac, tylko trudniej do polnocnych stanow.Poniewaz tam ludzie chodza w strojach narodowych latwo mozna sie zorientowac skad ktos jest, oczywiscie trzeba te stroje znac. A duzo kobiet ma wlosy prawie do kostek. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: oj 28.09.06, 17:42 A ja myslalem ze Chin to polnocno-wschodnia prowincja bez dostepu do morza ale za to z dostepem do Bangladesz! I to wlasnie tam mieszkaja wyzanwcy Bachaj, ktorych odbieramy w Norwegii uciekajacych od przesladowan religijnych z Birmy (Myanmar). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: oj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 00:48 Bedac w Mianmar nie slyszalam, zeby w tym stanie byly jakies klopoty. Wiem,ze najtrudniej dostac sie do stanow polnocnych, bo one najbardziej sen z powiek spedzaja huncie.To sa Kachinowie, troche lud Shan,Naga i Lisu.Na satelicie mam Tv Mianmar, ale to panstwowa ,gloryfikujaca wszysto i wszystich, cukierkowa do bolu i raczej zla technicznie. Stan Chin jest dlugi ,a z Bangladesz ma bardzo krotka granice na spolke ze stanem Arakan.Wszystko jenak mozliwe,to kraj tajemnic.O przesladowaniach religijnych nic nie wiem. Przesladowania sa na innym tle.A na czym polega wyznanie Bachaj, bo tego nie wiem. Zreszta nie da sie wiedziec wszystkiego.Napisz cos wiecej,zaintrygowales mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: oj,oj IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 30.09.06, 22:51 Ewo, wydaje się że wypadki dalej sobie spacerują po forumowiczach.... Przedwczoraj spadłem ze śliwy, nawet fajnie się leciało. Ale i fart nas nie opuszcza. Zaledwie zadrapałem sobie jedną nogę. OK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: oj,oj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 00:12 Masz racje , a mojemu synowi jakis panopek wjechal w kuper samochodu. Tez nic ,ale jednak. A propos spadania z drzewa, to tez to swego czasu uprawialam.I tez mialam przygode ze sliwka, kiedy to siedzialam na sliwce,zeby zbierac orzechy i galaz na ktorej stalam sie zlamala. Wisialam na wyzszej i zastanawialam sie co zrobic i oczywiscie kiedy zdecydowalam sie skoczyc, spadlam na ta ulamana i wbilam ja sobie w ramie. Ale bylo to w zamierzchlych czasach i teraz juz bym nie probowala. Dlatego gratuluje,bo to znaczy ,ze jestes w swietnej formie. Dzisiaj bylam w Krakowie,glownie na targu i zazdrosc mnie szarpala,ze my juz go nie mamy, a w dodatku tam tyle serow, masla, smietany,ogorkow kiszonych na rozne sposoby i te zapachy!I baby mowiace po goralsku.Pelno wszystkiego i towarow i krzyku,uwielbiam taka atmosfere,daleka ona od centrow handlowych, tak inna ale swojska.Mam znajoma,ktora chodzi tam specjalnie po mlode kogutki. Ja nie rozrozniam juz drobiu,jak to dawniej bywalo,kiedy to kaplony i pulardy wiodly prym,a spece od pozbawiania je plci byli bardzo w cenie.Ponoc mieso bylo delikatniejsze. Mojego samochodu dalej nie ma,przesiadlam sie na rower,co nawet jest dobre,bo w tloku samochodowym nie trzeba stac.Wyslalm Ci cos, ale moze znowu gdzies fruwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: oj,oj IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 01.10.06, 16:52 > Pelno wszystkiego i towarow i krzyku,uwielbiam taka atmosfere,daleka ona od centrow handlowych, tak inna ale swojska Też lubię atmosferę targów i bazarów. Czuje się tam prawdziwe, pulsujace, bujne życie. Z satysfakcją obserwowałem jak po likwidacji bazarku na placu Grunwaldzkim odrodził się niebawem wpobliżu na gruzowisku wsód chwastów z nieposkromioną intensywnością. Nic nie uleciało w niwecz.Delektuję się, dziwię i oczywiście dziękuję. Lecąc z drzewa przez chwilę czułem zręczność i bystrość kota. I to właśnie było przyjemne. A po spręzystym wylądowaniu wręcz poczucie tryumfu. Warto doświadczyć coś takiego ale zaaranżować raczej się nie da. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: oj,oj IP: 209.245.22.* 02.10.06, 20:30 Malo teraz pisze, jestem bardzo zajety, ale czytam wasze posty. Bardzo tez lubie bazary. Lubie sie po nich wluczyc wszedzie gdzie jestem. Tez kiedys spadlem z drzewa do dzisiaj wspominam ze smiechem. Mielismy wielka czeresnie pod ktora byly krzaki agrestu. Byl upal, malem tylko zalozone kompielowki gdy spadlem z tej czeresni prosto w agrest. Reszte mozecie sami sobie dopowiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: oj,oj IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 02.10.06, 23:36 Dobre.Wszystko dobre co się dobrze kończy. I pobudza wyobrażnię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWa literowki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 01:13 Nie wiem jak to jest,ale pomimo,ze czytam to co pisze, zawsze cos poknoce i dopiero jak wysle to widze te idiotyczne bledy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa nowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 01:11 Nawet ni wiedzie, co to sie u nas teraz wyrabia. Wrocili studenci i tlok sie zrobil niemozliwy,nawet oplotkami sie ciezko jezdzi.Stoja juz dwa prowizoryczne most szczytnickie, po jednym w kazda strone.Korki sa caly czas o osmej jeszcze byly.Stluczek co niemiara.Oczywiscie wszedzie opoznienia.Ale za to jak wytrzymamy to bedzie super przez jakis czas, bo z pewnoscia okaze sie ,ze cos zle albo wydzie cos takiego jak z autostradami.Tyle krzyku, a przeciez autostrada A4 jest waska. A czemu nikt sie nie ustosunkowal do tego co w rzadzie. A jak sie wam podoba "jedyna droga dla kraju " w wydaniu Kaczynskich, to mi przypomina tow.Wieslawa Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp jedyne słuszne 04.10.06, 08:19 Żadna jedyna słuszna droga mi się nie podoba, żadna jedynie właściwa partia, żeden najmądrzejszy na świecie przywódca, żadne... Podobno mamy wolną wolę i rozum! Może ten rozum pozwoli nam wszystkim (w zdecydowanej większości - jak przy demokracji powinno być) oddzielić ziarna od plew, dostrzegą rzeczywiste zagrożenia, a nie domniemane, będą widzieć ludzi nastawionych pozytywnie do świata, a nie ogarniętych spiskową teorią dziejów. Oby te wybory były rzeczywiście trafne! Na razie mamy chyba wszyscy ogromny niesmak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Wieslaw IP: *.saix.net 04.10.06, 17:36 Patrzac z daleka sadze,ze tow. Wieslawowi nikt do piet nie dorasta - byl jedyny w swoim rodzaju. Zarty na bok. Dziwne rzeczy dzieja sie w Polsce. Mozna sie jedynie pocieszyc ( watpliwa to pociecha), ze w innych krajach politycy "wycinaja bez bolu" rownie dobre numery. To chyba choroba naszych czasow - brak szacunku do samego siebie, do slow , ktore wypowiadamy. Tutaj biskup Tutu coraz czesciej naraza sie nowym elitom politycznym ostra choc bardzo sensowna krytyka. Oczywiscie nie mozna go nazwac rasista wiec, sugerowano publicznie, ze ma lekko nie tak w glowie. On zas z usmiechem odpowiada, ze bedzie sie za tych ludzi modlil a przy najblizszej okazji znowu zabiera sie do mocnych ocen. Przyrownywano Polske czasow Gierka do samolotu - niby komfort a rzygac sie chce. Dzisiaj rzecz dotyczy nie tylko Polski. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Wieslaw IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 04.10.06, 19:19 > To chyba choroba naszych czasow Nieeee, Nemo. To tylko choroba demokracji.Jeśli pamiętacie nie jestem demokratą, nie moje problemy, nie mój niesmak. > Nieprawi się plenią jak zielsko > Złoczyńcy jaśnieją splendorem Ps.92 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Wieslaw IP: *.saix.net 04.10.06, 20:25 Piszesz, ze to choroba demokracji!! Czy wobec tego sa inne systemy rzadzenia nie obarczone ta choroba? Jakie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Wieslaw IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 04.10.06, 22:08 Co do mnie to kiedyś już się tutaj z tego łumaczyłam. Prponowałem jednowładztwo oświecone i azję na dyktatora. Rzadko zmieniam zdanie. Myślę że szczególnie kompetentna może być w tm względzie nasza globtroterka Ewa, która ma imponujący ogląd przestrenny globu i wyjąkowo wnikliwe pod każdym względem obserwacje, szczególnie ukierunkowane na wszelkie dobro...Choć pasją jej są wartości większego znaczenia niż sztuczne konstrukcje polityczne, prawne czy nawet inżynierskie.... A słonko wstaje i zachodzi z dkładnościa milionowej części sekundy. Jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Jednowladztwo IP: *.saix.net 05.10.06, 16:40 Wladza korumpuje a wladza absolutna korumpuje absolutnie. Rzecz jednak w tym, ze postawy ludzi nie wynikaja z demokracji czy jej braku. Jest to chyba o wiele bardziej zlozone zjawisko jesli spolecznosc wzrusza raminami na np. klamstwa osoby publicznej a taz osoba przylapana na klamstwie nawet sie nie zarumieni a wszyscy sa wlasciwie zadowolewni. Itd, itp. Kiedys w tutejszej prasie dano dobry przyklad zmiany postaw. Jeden z najbardziej zasluzonych premierow Unii, gdy odchodzil w stan spoczynku aktem parlamentu, w uznaniu zaslug, otrzymal emeryture - wtedy nikt nie uwazal, ze akurat cos mu sie nalezy. Dzisiaj, nim ktos cokolwiek zrobi juz ma roszczenia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Jednowladztwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 00:03 I w checi wladzy wcale nie chodzi o dobro publiczne, ale o te wladze wlasnie,wiec trzeba nabrac ile sie da zeby tej wladzy w pelni doswiadczyc i nigdy nie jest za malo.Trzeba miec nielada twardy i niezachwiany charakter zeby sie nie dac omamic i porwac.A wracajac do naszej obecnej wladzy to nie wiem czy zauwazyliscie, ze Jaroslaw mowi wylacznie o opinii publicznej, nigdy o ludziach,obywatelach, Polakach, mieszkancach czy po prostu o spoleczenstwie. Trzeba to przeczekac jak i wroclawianie musza przeczekac modernizacje drog. Nemo napisz cos o tym co Cie otacza.Ostatnio mam czestrze kontakty z kuzynkami ktore sie urodzily w Poludniowej Afryce, ale one dawno ja juz opuscily i ich opowiesci sa przestarzale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Jednowladztwo IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 06.10.06, 01:55 >wcale nie chodzi o dobro publiczne, ale o te wladze wlasnie Moim zdaniem niekoniecznie.Przeważnie Ewo, władzy naprawdę chodzi o nasze dobro. Dlatego zostało nam go już tak mało... ---- Nie kradnij. Rząd nie znosi konkurencji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Jednowladztwo IP: 80.51.231.* 06.10.06, 11:15 To co prezentuje pis, to faszyzm w czystej postaci. Naprawdę uważają, że szczytny nawet cel uświęca użyte środki. Zapomnieli tylko o tym, że jak się sika pod wiatr, to się zawsze poplami spodnie. A z Wiesława lubię dwa cytaty - "ni pies nie wydra, coś na kształt świdra" oraz "ząb czasu, co nie jedną ranę zabliźnił i tę boleść zagoi" - mam nadzieję, że zapamiętałem w miarę poprawnie. Pozdrawiam gorąco ( ostatnio z uwagi na ilość zajęć czytelnik - ale jestem na bieżąco) Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Dobro publiczne! 06.10.06, 11:46 Hasło- pojecie dosyć szerokie. W słowniku języka polskiego słowo dobro ma jako znaczenie takie: «to, co oceniane jest jako pożyteczne, wartościowe, zgodne z nakazami etyki» Może i wszyscy wokół walczą o to "dobro publiczne" tyle, że etyki za grosz nie widać. W staropolszczyźnie było jeszcze takie określenie polityka: "człowiek o umiejętnościach skutecznego działania zgodnego z etyką". Jak widać wszędzie przewija się słowo etyka, ale jeżeli w programach telewizyjnych jako autorytet w niektórych kwestiach są ludzie tacy jak: .... (tu niech sobie każdy wsadzi tych których nie uznajebo do wyboru do koloru)!!! Widać u wielu ludzi niechęć do wyborów, głosowań. Wielu z nich było po prostu przekonywanych, że "mądry głupiemu ustępuje". Tyle, że w życiu potem głupi się z tego cieszy i rządzi! Stoję obecnie przed dylematem, czy startować w wyborach do Rady Miejskiej (Jeleniej Góry rzecz jasna bo tu mieszkam)? Nie bardzo chce bo mam dość już pewnych osób, mam dość użerania się z "głupkami" którym się wydaje, że mogą więcej bo są wybrani, bo im się też więcej należy. Z drugiej strony posiadam ogromne doświadczenie w samorządzie gminnym (tu bez zbędnej skromności!;-), poznałem doskonale mechanizmy wywołujące takie czy inne działania lokalnej władzy. Lubię ludzi. Ludzie mnie znają. Ale czy to wystarczy? Równocześnie to, że musi się startować z list partyjnych, lub całych komitetów mieszkańców ogromnie zmniejsza szanse na wybory konretnych osób, a zwiększa szanse dla tych którzy startują z list partii które są "modne" mimo, ze na tych listach większość to ludzie którzy zapisali się ostatnio do tych ugrupowań i zielonego pojęcia o mechanizmach rządzących gminami nie mają! Trochę przyznaję rację Pilsowi, że demokracja (w dodatku ustawiona pod partie) to dosyć g...ny system. Tyle, że jaką mamy gwarancję że ten władca mający nami rządzić będzie jaśnie oświecony, a nie przesiąkniety nienawiścią do ludzi, rządzą odwetu za prawdziwe i urojone krzywdy. Który nie będzie się starał siłą, terrorem (chocby teczek)naginać ludzi, otaczający świat do własnych wyobrażeń.To może jednak lepiej co parę lat przeżywać stres związany z wyborami i ewentualnymi zmianami władz!?!?!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Dobro publiczne! IP: 209.245.22.* 06.10.06, 17:09 Powinienes startowac. Moim zdaniem to polska ordynacja wyborcza jest calkowicie do kitu. My tez mamy wybory 7 listopada. U nas sa co 2 lata zawsze w tym samym terminie. Glosujemy na ludzi a nie partie. Ale co najwazniejsze wybiera sie tylko polowe radnych miejskich, stanowych itd. Chodzi o to aby nie okazalo sie ze caly sklad np. rady miejskiej jest "zielony" Wiesz dobrze ile potrzeba wysilku aby poznac tajniki tego co sie robi. Mamy w tym roku wiele lokalnych spraw do glosowania. Od dodatkowych podatkow od wlasnosci (na nowe szkoly i straz pozarna), poprawek do kondtytucji stanu, prawa do referendum itd. Jak wiesz Ziebice sa naszym miastem siostrzanym. W tym roku gdy powrocilismy z Polski jedna z uczestniczek (byla juz 7 raz w Ziebicach) napisala w naszej lokalnej prasie bardzo pozytywnie o zmianach jakie zaszly w Ziebicach. Na to jedna z mieszkanek Ziebic, osoba 23letnia ktora podobno ukonczyla studia Public Relation, odpisala ze to wszystko nie prawda, ze Ziebice to dno, ze wladza Ziebic winna upadkowi przemyslu, szpitala i w ogole. Ta osoba byla na wymianie w Brighton, widziala jak Brighton wyglada dzisiaj ale nie widziala z poczatkiem lat 80tych gdy zamknieto wszystkie zaklady, gdy chciano zamknac szpital, gdy ludzie tez byli bez pracy. Ale byla jedna roznica. Tutaj wszyscy zrozumieli ze wladza niczego nie da. Przeglosowano nowy podatek od nieruchomosci na szpital, przeglosowano nowy podatek od zakupu, przeglosowano bond na parki i rekreacje. Bylo ciezko ale dopiero dzisiaj widac zmiany. Jezeli w Polsce tak ucza public relation to nic dziwnego ze opinia o Polsce jest taka a nie inna. Mysmy 12 lat pracowali nad dobrym wizerunkiem Polski i Ziebic a taka gowniara potrafila to zniszczyc jednym artykulem. Przepraszam ze tak sie rozpisalem, ale wczoraj mielismy bardzo dlugi i trudny meeting. To lezy nam wszystkim na sercu. Poprostu nie wiemy jak na to publicznie zareagowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Jedynowladztwo absolutne IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 06.10.06, 14:51 Czy to wezwanie Bary, abym zmienił nicka na firer, czy mogę pozostać krypto. Pozdrowienia odwzajemniam i jeszcze życzę szerokiego uśmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Jednowladztwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 23:42 Kaziu startuj,im wiecej myslacych ludzi u wladzy tym lepiej. Plisie, a Ty zawsze z tym kijem w mrowisku masz zupelna racje, my tu powaznie i w zacietrzewieniu, a Ty nas sprowadzasz na wlasciwa droge, no moze mnie z pewnoscia, nie moge odpowiadac za innych. Po prostu dzieki tobie mam dobry humor. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Absurdy IP: *.saix.net 07.10.06, 21:36 Henry wspomnial o absurdach - tutaj w postaci wypowiedzi mlodej adeptki PR. Wlasnie ogladalem dwa programy sportowe w polskiej TV (poprzez internet). I tam byla dwa razy reklama, gdzie na koniec wstawki filmowej slychac " Inwestuj w swoja przyszlosc", a zaraz potem widac napis "...... ubezpieczenia na zycie". Ta adeptka PR i ta reklama dobrze sie uzupelniaja. Ewa pyta mnie, co mnie otacza. Sprobuje odpowiedziec nastepnym razem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Wieslaw IP: 209.245.22.* 04.10.06, 23:23 To co dzisiaj dzieje sie w Polsce to dla mnie jak powracajacy sen. Przeciez to juz bylo, chyba snilo mi sie i to kilka razy w ciagu mojego zycia. Czy to nigdy sie nie zmieni? A myslalem ze nareszcie bedzie w Polsce normalnie. mam tylko nadzieje ze sobota nie przyniesie znanych nam prowokacji i interwencji policji. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: autorytet - relatywizm 21.09.06, 14:11 Choc ciebie nie znam to sadze Jarek ze twoje zasady moznaby bez trudosci ulokowac w innych, znacznie bardziej uniwersalnych, zbiorach zasad. Myle sie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: autorytet - relatywizm IP: 80.51.231.* 21.09.06, 14:50 Wiesz Stalmat, trochę się pogubiłem. Gdybyś mógł wyeksplikować bardziej uniwersalne zbiory zasad, byłbym wdzięczny. Nie wiem, czy się mylisz (zakładam, że nie) jeno trudno mi się odnieść do tak niedoprecyzowanego pytania. Jakbym wyczuwał drobną pułapkę. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
ajtra Re: Inna nazwa! 18.08.07, 16:31 Z "dwójki" zapamiętam na całe życie: Grocholskiego, Scharfa, Domańską. Dali mi popalić ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Inna nazwa! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 18.08.07, 16:49 Chyba chodzi ci ajtra o Zygmunta Grochockiego, takiego z tubalnym głosem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa waly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 00:59 Jezdzilam dzisiaj na rowerze, po dlugiej przerwie. Wyobrazcie sobie, ze waly za Morskim Okiem i Stadionem wygladaja imponujaco. Na czesci juz beda kladli puzzle,zrobila sie jasno i przestronnie, glowna droga co prawda kaluze i blocko, tez sie zmieni jak juz wszystko bedzie gotowe. Takze wkrotce bedzie mozna jezdzic od mostu Szczytnickiego az do Swojeckiego po rownej nawierzchni. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: waly 09.10.06, 14:11 Tytuł tego wątku jest dosyć wieloznaczny!;-) Ale przyjmijmy, ze dotyczy to odremontowanych wałów przeciwpowodziowych! Jak obserwuję przez te parę lat swojego życia to wiele "władz" znajduje pieniądze na budowę nowych: ulic, domów, placówek, ... Potem, już po wybudowaniu skąpi się na utrzymanie, remonty, konserwację, a to też kosztuje! Dlatego mamy szybko "starzejące się" elewacje, nawierzchnie chodników, sypiące się urządzenia. To co idzie na bieżące utrzymanie jest ograniczane w budżetach, gdyż tym się trudno pochwalić. Co innego nowe kilometry... Dlatego chwała Dutkiewiczowi, że nie boi się remontów, nie boi się "przeszkadzania" w dzisiejszym poruszaniu się, na rzecz przyszłej, lepszej komunikacji. Nie będę na niego głosował bo nie mieszkam we Wrocławiu. Ale chciałbym aby takich Dutkiewiczów w Polsce było jak najwięcej. Takich którzy potrafią łączyć, a nie dzielić. Takich którzy szukają nici porozumienia, a nie zwady.Takich którzy kierują się dobrem swego miasta, państwa a nie dobrem swej grupy politycznej, czy też zemsty za wyimaginowane krzywdy! Ciekaw jestem kiedy zazdrośnicy zaczną Go rozrabiać?!?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: waly IP: 209.245.22.* 09.10.06, 15:33 Zawsze ciesze sie gdy we Wroclawiu dzieje sie cos pozytywnego. Tak malo dzisiaj pozytywnych wiadomosci z Polski. Pare dni temu dostalem caly plik polskich czasopism, zaczynajacych sie w kwietniu, konczacych we wrzesniu. Zaczelem czytac chronologicznie ale nie dalem rady. To smutne i przerzerazajace. Dla tego Kaziu powinienes kandydowac. Takich ludzi jak Ty wam w Polsce potrzeba. Dzisiaj mamy pierwszy raz tej jesieni pogode taka typowo polska. Jest okolo 4 stopnie C, pada deszcz, pochmurno. Zawsze taka pogoda nastraja mnie melancholia i jakim dziwnym uczuciem braku Polski. Cale szczescie ze nie ma jej za czesto. Jutro znowu bedzie slonce i sladu po deszczu nie pozostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Oj Plisie.... IP: 80.51.231.* 10.10.06, 08:47 Ewa ma rację. Plis zawsze sprowadzi człowieka na ziemię. Generalnie staram się nie zajmować polityką, ale ostatnio mnie trafia. Żałuję, że Korwin Mikke jest tak mało "medialny". Sądzę, że on jedyny ma pomysł na życie, tyle że brakuje mu dobrego PR. Poza tym, to jedyny gość, który się nie skompromitował. I tyle ode mnie, bo Plis znowu mnie pojedzie... Co się tyczy Wrocławia, to rzeczywiście jest masakra. W niedzielę wieczorem straciłem ponad godzinę na przejazd z Bielan do wyjazdu na Warszawę, ale przynajmniej za jakiś czas będzie porządniej - przeczekam cierpliwie. A Ty Kazik nie czaj się, tylko startuj w wyborach. Kilku porządnych się przyda w polityce lokalnej. Może uda się coś zmienić. Przynajmniej spróbujesz. Pozdrawiam szczególnie gorąco wszystkich. A tak na marginesie, zazdroszczę Ewie sposobu postrzegania świata. Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Korwin Mikke 10.10.06, 10:09 Korwin Mikke jest ciekawą postacią głoszącą skrajne poglądy liberalne. To znaczy uważa, że właściwie wszelkie ograniczenia są zbędne, a człowiek jako istota rozumna najlepiej potrafi zadbać o siebie. O SIEBIE!!! Tyle, że żyjemy wśród innych i musimy w wiekszym lub mniejszym stopniu dostosować się do innych. Te wszystkie normy prawne, ograniczenia które tak Korwinowi przeszkadzają są niejednokrotnie bezpiecznikiem przed skrzywdzeniem innym. Problemem jest to jaki zares ochronny powinnien być dla tych innych(dla każdego z nas też!) Tu w Jeleniej Górze znam paru wyznawców skrajnego liberalizmu, wielkich admiratorów Janusza Korwina Mikke. Jeden przypadek jest szczególny. Kiedy około dwudziestu lat temu zawaliła się pod jego kierunkiem remontowana kamienica zabijając kilka osób, pomyślałem że ma on pecha bo okoliczności itp. Kiedy o mało nie doprowadził do katastrofy przy innym budynku (tamta sprawa została zatarta) stwierdziłem, że ten człowiek nie ma wyobraźni. Niedawno doprowadził do plajty firme którą ze wspólnikiem prawadził doprowadzając wspólnika do całkowitej ruiny finansowej (sama jakoś na cztery łapy wylądował) Ponad rok temu jadąc z szybkością ponad 150 km/godz. skasował na skrzyżowaniu inny samochód zabijając dwoje ludzi. We wszystkich przypadkach przy pomocy procedur i adwokatów wywinął się od pełnej odpowiedzialności karnej. Jego konkluzja po tym wszystkim to taka, że wszyscy wokół sa winni, a zwłaszcza przepisy ograniczające wolność człowieka. To co przytoczyłem to skrajna patologia. Sam jestem zwolennikiem liberalizmu w życiu gospodarczym. Jednak w niektórych dziedzinach, zwłaszcza w życiu rodzinnym, stosunkach społecznych jestem konserwatystą. Jestem też za, mocno jednak ograniczoną, opieką nad ludźmi nieprzystosowanymi do życia, ale głownie na zasadzie pomocy w stanięciu na nogi, a nie zastępowaniu ich w decyzjach życiowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Korwin Mikke IP: *.saix.net 10.10.06, 12:28 Wypowiedzi Korwina Mikke znam tylko z gazet i czasopism. W moim odczuciu jest inteligentnym czlowiekiem i dlatego sam chyba nie bardzo wierzy w to co mowi - ale kazdy moze sie posmiac. Co wszystkich "-izmow", dalej czekamy na ten, ktory przyniesie "wolnosc, rownosc, braterstwo". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Korwin Mikke IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 10.10.06, 22:36 Wolność i równość sytuują się do siebie w logicznej opozycji. Dlatego się nie doczekamy.Siemasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Korwin Mikke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 23:41 A ja nie lubie Korwina Mikke bo jest antyfeminista, nie wiadomo z jakiego powodu.Zawsze mam wrazenie ,ze on mysli tak - kobieta jaka jest kazdy widzi.To mi troche przypomina Kadaffiego. Jarek jak milo przeczytac cos milego o sobie, chociaz lubie czasmi namieszac dlatego Plis ma u mnie wziecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Wolnosc etc IP: *.saix.net 11.10.06, 15:08 Nie wiem czy wolnosc i rownosc nie ida w parze -wiele zalezy od zastosowanych definicji. Ja na przyklad nie jestem "stanu wolnego" a moja zona jest nizsza ode mnie - wnioski kazdy moze wyciagnac sam, wedlug uznania. Byla komedia francuska, gdzie w pierwszej scenie pokazany jest napis na frontonie budynku; wolnosc, rownosc, braterstwo. Kamera przesuwa sie odrobine nizej i widzimy kolejny napis: wiezienie miejskie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Wolnosc etc IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 11.10.06, 19:59 Tak, bywa że na frontonach budowli, szczególnie monumentalnych, można czytać treści nie mniej zaskakujące jak na graffiti. W wrunkach wolności równośc jest zjawiskiem absolutnie i wyjątkowo szczególnym. Można ją natomiast nakazać i jeżeli ma się dość determinacji i środków odpowiednio mocnych, wyegzekwować. Kadaffi definiuje że, człowiek aby był wolnym musi posiadać własną pracę, własne mieszkanie i własny środek lokomocji.... O żonie nie nadmienia.... Sam jestem posiadaczem roweru i mam namiot 4-ro osobowy. Pracy żadnej nie posiadam, niesety więc jestem wolny ułomnie, bądź ułamkowo. Zonę też posiadam stety.... ...... koieta niewątpliwie nie jest rzeczą Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Pils 12.10.06, 20:58 co sie tyczy twojego zainteresowania kobietami, to podziwiam! A co sie tyczy Korwina to lubie u niego niechec do zapinania pasow w samochodzie. duza sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Korwin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 23:06 I tak go nie polubie, tego Korwina.Chociaz jego wzrost mnie cieszy. Plis lubi kobitki,a ja lubie ludzi ladnych niestety. Na wakacjach podziwialam waskosc bioder birmanczykow i miesnie bez grama tluszczu jak wyrzezbione. A teraz mam katar,niech to licho! Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Ładni ludzie 13.10.06, 07:46 A ja lubię ładnych ludzi o stromych piersiach i dłuuugich nogach!;-) Ale najchętniej lubię przebywać wśród ciekawych ludzi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Korwin IP: *.saix.net 13.10.06, 08:59 Katar to tez ciekawe miejsce. Pozdrawiam P.S. Wiem, wiem "wisze" z RPA. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Korwin 13.10.06, 20:15 na katar dobre raki z miodem na goraco. to sprzedal mi ostatnio kelner na naxos (cyklady). zamiast raki zastosuj spirytus. miod napewno masz. ja lubie birmanczykow u nich w domu, mniej kiedy uciekaja do "bogatej" EUROPY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa raki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 23:37 A juz myslalam ze zaordynujesz mi rum i Janek.O rakach nie slyszalam,zastosowalam nie spirytus, ale wodke, przedtem zjadlam miod z chlebem, smarkam dalej, tylko umysl mam spowolnialy. Nie jestem typowa kobita,nie potrafie sie nad soba roztkliwiac.Katar to Katar, tez ciekawe miejsce, jeszcze tam mnie nie bylo. Zupelnie niedawno i nie wiem dlaczego przypomniala mi sie historia babki klozetowej albo pisuardessy jak kto woli, co to prowadzila najczysciejszy pisuar w miescie ,mowila paroma jezykami,znala mlodoposkich literatow i malarzy,a studenci przychodzili do niej zeby ich prace sprawdzala. Zawsze chcialam wiedziec gdzie ona urzeduje, nigdy mi sie to nie udalo i dotad zaluje.Tylu ciekawych ludzi w kolo ,po czym ich poznac? A ostatnio ogladnelam w TV program o Wroclawiu,bylo mnostwo roznych ludzi z kobitki z targu i pan ktorego gdzies widzialam,potem sie okazalo,ze go znam ze sklepu na Kochanowskiego i kiedy go znowu spotkalam nie omieszkalam pogratulowac mu ciekawego wystepu. Wspominano tez ojca naszego kolegi co to ze zlota patelnia za cegle wroclawska usilowal... ale to chyba pamietasz.Swoja droga syn calkiem zniknal, a tak go lubilam.Ponoc cegla wroclawska byla zagrzybiona i potem Warszawa miala ponoc klopoty. Inny bohater tego programu mowil, ze cegla byla swietnie wypalona i kiedy spadala lamala sie tylko na pol. I teraz komu wierzyc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: raki IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 14.10.06, 11:56 Ja na forum odbiorczo - ale chetnie bym poczytala co to bylo z ta "zlota patelnia". Cieplutko E. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp złota patelnia? 14.10.06, 12:15 Czy wiazało się to z konkursem pisma "Światowid" który przyznawał najlepszym lokalom gastronomicznym w tamtej siermiężnej codzienności złote lub srebrne patelnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: raki IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 14.10.06, 14:14 Elu, jak ty to robisz, że samo pojawienie się twego postu na ekranie przyprawia o...radochę. Chciał bym się tego nauczyc. :) Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: raki 15.10.06, 09:39 raki to grecka odmiana balkanskiej rakiji. wodka robiona z wytlokow winogronowych. po zrobieniu wina z winogron, to co pozostaje uzyte jest do robienia|warzenia alkoholu. kiedy destylacja zakonczona to nazywa sie raki. z ta patelnia to pamietam jak przez mgle. a propos, co to jest mgla? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa mgla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 00:08 A co tobie sie porobilo,ze nie wiesz co to mgla ? Chyba ,ze po norwesku to cos pikantnego,znajac cie mysle, ze masz cos ciekawrego na mysli. Zwrocono mi uwage, ze nie powinnismy uzywac nazwisk. Wiec stosuja sie do powyzszego opisze wam historie patelni i tylko Stalmat bedzie wiedzial o kogo chodzi.Sprawa siega 1948 roku kiedy to jeden pan zostal szefem rozbiorki gruzow we Wroclawiu ( ale funkcja!).Cegle wywozono do Warszawy. Nie wiem jak ,ale udalo sie na tym zarobic niezle pieniadze, ktore pan X zamienil na zloto,ktore gdzies przetopil i zrobil patelnie. Mysle,ze ja czyms pokryl, ale jednak go zlapano, kiedy chcial wyjechac z nia do Izraela. Nie wiem dlaczego, pomimo,ze go nie znalam to go lubilam. Po wielu latach wyszedl z wiezienia, wyjechal zegranice, nauczyl sie trudnego jezyka na starosc i pracowal jako ksiegowy, musial byc inteligentny. Moze jeszcze zyje?Ostatnio zetknelam sie z jego nazwiskiem pare razy w roznych okolicznosciach, a to w ksiazce,w programie Tv i od znajomego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: mgla IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 17.10.06, 23:13 Inna podobna legenda mówiła o odlanych ze złota nogach do maszyny Singer... I odnosiła się do sympatycznego i cenionego dyrygenta Cajmera. Stał się on także bohaterem popularnego powiedzenia "grają jak orkiestra Cajmera" wyrażającego najwyższy stopień aprobaty bądź podziwu dla jakiegoś działan, akcji.....dawne przaśne czasy....ale naprawdę nie ściemniam :) Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: mgla 18.10.06, 07:50 jest tez wersja "gra jak Cajmer po polnocy". a tak w ogole to fajny jest ten nowy wicepremier. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: mgla IP: 209.245.22.* 18.10.06, 16:17 Od wczoraj szukam w dostepnej mi prasie polskiej, niestety tylko internetowej, jakiejs wiekszej publikacji o nowym-starym premierze i o tym dla czego znowu jest u wladzy. Ale widocznie to temat tabu bo nic nie znalazlem. A tak naprawde to wielki obciach dla panstwa w ktorym takie zera sprawuja wladze. Przypomina mi to troszke Wlochy z lat 50-60tych, nie mowiac juz o dzisiejszej wiekszosci Afryki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: mgla IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 18.10.06, 18:29 Nie jestem demokratą, więc nie mój cyrk i nie moje małpy jak mawiał klasyk bary. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp nowo-stary "premier" 18.10.06, 20:10 Heniu! Uważam, że ten człowiek na poczatku lat dziewięćdziesiątych powinien był siedzieć za przestępstwa które dokonał (to akurat nie ma nic wspólnego z demokracją - tylko z poczuciem prawa!;-) Według mnie jest on przykładem na tezę, że pluskiew się nie oswaja, tylko rozdeptuje! Co trzeba temu człowiekowi przyznać, ma niesamowitą zdolność przyswajania wiedzy przydatnej do autokreacji. W tej chwili wszystko kręci się wokół niego, a jeden z bliźniaków któremu wydaje się, że jest wspaniałym strategiem musi dopasowywać sie do warunków określanych przez tego nowo-starego premiera! Nie wiem co premier bliźniak chce osiągnąć, jeżeli jest on ideowcem to jest to dla mnie wszystko niezrozumiałe. Chyba, że jest tak przesiąknięty chęcią zemsty za wszelkie rzeczywiste i urojone krzywdy więc chce być jak najdłużej u władzy i jak najpełniej do końca odpłacic się swym "krzywdzicielom". Z drugiej stronie w Polsce jest tak wielu ludzi którzy nie rozumieją tych wszystkich przemian, mają żal za te wszelkie zmiany, doszukują się różnych przyczyn swego obecnego stanu życiowego, więc tacy "wodzowie", takie hasła będą miały jeszcze długo poklask. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: nowo-stary "premier" IP: 209.245.22.* 18.10.06, 22:25 Kaziu, Tomek dziekuje bardzo za odpowiedz. Bardzo trudno mi jest zrozumiec to co stalo sie w ostatnim czasie w kraju. Jestem daleko i wiadomosci docierajace do mnie sa sporadyczne. Czasem znajomi pytaja sie a ja nie wiem co odpowiedziec. Dwa dni staram sie znalezc cos w dostepnej mi prasie, ale wyglada ze nikt nie chce sie wychylac. U nas tez sa wybory 7 listopada, jak zawsze co dwa lata w drugi wtorek listopada. Mamy tez swoje problemy, nawazniejsze to oczywiscie lokalne. My w przeciwienstwie do Polski glosujemy zawsze na konkretne osoby, nie partie. W tym roku mamy bardzo duzy balot. Od zmiany konstytucji Colorado dotyczacej formuly zwiazku malzenskiego, poprzez ograniczenie kadencji sedziow do lokalnych podatkow na szkoly i bibliteke i drogi. Co dwa lata wybieramy polowe radnych miejskich. W tym roku wybieramy gubernatora. Obecny nie moze juz kandydowac.Kaziu, zdecydj sie na kandydowanie, wszedzie, a juz szczegolnie w Polsce, potrzeba na stanowiskach ludzi doswiadczonych i rozwaznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: nowo-stary "premier" IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 18.10.06, 23:08 kazimierzp napisał: >powinien był siedzieć za przestępstwa które dokonał (to akurat nie ma nic wspólnego z demokracją Czyżby? To właśnie w demokracji stanowi się prawa, choćby absurdalne, byle większością głosów i wiekszoscią głosów stanowi się czy ustanowione przepisy egzekwować. Przykład? Chocby abolicja na stosowanie kary śmierci, zresztą praktykowana zanim formalnie ustanowiona :))). Pozatym w demokracji działają systemy paraprawne jak choćby (zwyczajowy???) dyktat zasady poprawności politycznej... itd Demokracja jest nieprzydatna do stosowania w jakimkolwiek poważnym działaniu o wielkiej czy małej skali; pisanie partytury, malowanie obrazu, prowadzenie firmy bądź wojny,pilotowanie samolotu czy statku....Podobno wyjątkiem jest polityka....Kto chce niech wierzy. Absolutnie nie jest moim zamiarem nikogo tutaj do niczego przekonywać. Boże broń! Po prostu nie ugryzłem się w porę w jezk, i tyle. ---- Medrzec widzi w lustrze głupca. Głupiec przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: nowo-stary "premier" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 23:52 Heniu, a ja jestem na miejscu i tez nic nie rozumiem.Dziwne dla mnie jest to ,ze nasz mulat - Lepper potrafi mowic calkiem skladnie i z przekonaniem, co nie zawsze udaje sie naszym kaczkom. Wracajac do butow to ja w liceum mialam zamszowe buty czarne, ktore trzeba bylo od czasu do czasu osmalic nad swieczka. Nosilo sie tez chodaki, z ktorych szybko zlazila farba i wtedy kupowalo sie buteleczki wilbry - byly roznokolorowe i malowalo sie i chodzilo do kolejnego tym razem popekania. Zreszta uwazam, ze mielismy niesamowita umiejetnisc tworzenia czegos z niczego. Pamietam mode na broszki- trzeba bylo pila odciac z galezi albo z kolka plasterek w miare okragly, nalepic na nim reprodukcje obrazu albo cos w tym stylu, na koniec pomalowac lakierem jedynym do drewna - zywicznym i przybic gwozdziami z drugiej strony zaczep do przypiecia. Cala szkola takie cos nosila. A pamietacie ortaliony, ktore wszyscy musieli miec juz i zaraz! Stalmat, zadajesz pytanie i sam nie tlumaczysz o co Ci chodzi, co z ta mgla? Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: nowo-stary "premier" 19.10.06, 07:36 chetnie wytlumacze! ale co? aha mgle! to taki stan w glowie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Rozdwojenie jazni IP: *.hatch.co.za 19.10.06, 11:11 Tak mozna chyba okreslic wspolczeny stosunek do demokracji. Z jednej strony w okresie jednowladztwa ludzkosc usilnie probowala dazyc do ograniczenia samowladzy pojedynczego osobnika (krola, dyktatore jak kto chce). W Ameryce zaczelo sie to od hasla "no taxation without representation". I gdy juz dojdziemy do zamierzonego celu, z nostalgia wspominamy dawne czasy, gdy bez nas podejmowano decyzje. Wiele roznych rzeczy nazywa sie demokracja. Jesli moge posluzyc sie sportowym przykladem: rugby zarzadzane jest cialem, ktore nazywa sie Rugby Football Union, pilka nozna np przez European Football ... (i cos tam jeszcze). Nazwy podobne, slowo "football" w jednej i drugie ale tresc, czyli gra, nie ta sama. Pozdrawiam P.S. Ktorys z polskich satyrykow zauwazyl kiedys, ze jesli w nazwie panstwa wystepuja slowa "demokratyczne", "ludowe" i temu podobne, to jak mur beton, panstwo nie jest ani demokratyczne ani ludowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Rozdwojenie jazni IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 19.10.06, 11:55 Gość portalu: NEMO napisał: >jesli w nazwie panstwa wystepuja slowa "demokratyczne"..., to jak mur beton, panstwo nie jest ani demokratyczne ani ludowe. Moim zdaniem podobne zjawisko dotyczy partii w których nazwie występują terminy demkkratyczna, obywatelska.....Z reguły są wodzowskie i naszpikowane t.zw. świętymi krowami. Nawet jesli wódz prowadzi od porażki do porażki jest dogmatycznie geniuszemj nie do zastąpienia.... Ech, szkoda gadać.... Ja spadam. ----- Jedną z cech głupstwa jest logika Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Demos kratos! 19.10.06, 14:39 Możnaby stwierdzić, że od czasu starożytnych Greków wszyscy głoszą że chcą dojść do idealnej formy rządów, ale jeszcze nikomu się to nie udało, no może wcześniej, przed Grekami w okresie wspólnoty pierwotnej, ale i u nich był chyba ktoś za którym szli inni! Jedno z najsłynniejszych stwierdzeń, podsumowywujących nieustającą debatę na ten temat zostało wypowiedziane przez Winstona Churchilla: "Stwierdzono, że demokracja jest najgorszą formą rządu, jeśli nie liczyć wszystkich innych form, których próbowano od czasu do czasu." Kazik Demokrata, ale w domu w czasie wychowywania synów czasami despota (teraz już nie bo wyrośli i to na całkiem porządnych ludzi!;-)! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Demos kratos! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 19.10.06, 20:55 kazimierzp napisał: > Kazik Demokrata, ale w domu w czasie wychowywania synów czasami despota (teraz już nie bo wyrośli i to na całkiem porządnych ludzi!;-)! I o to chodzi Kazik. Władza absolutnie despotyczna i ani krzty, ponad absolutną konieczność.Nie jestem tolerancyjny więc łatwo się ze mna porozumieć :))) --- Kobieta najlepszym przyjacielem ale najwierniejszym pies. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa nowosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 23:47 Jest nowe oboszczenie, nie wolno palic ognisk. Juz raz byla dyskusja na forum na ten temat. Nie jestem przeciwna, jezeli sie czegos zakazuje, ale w zamian daje inne wyjscie. Tymczasem nie wolno, a co ludzie maja robic np z galeziami, to nikogo nie obchodzi.Moja siostra zakupila mi dmuchawe do lisci, cudna jest i ma nawet kolko, trzeba ja zawiesis na ramieniu i umeczyc sie niemozliwie jezdzac w ta i nazad,obawiam sie ,ze padne tej jesieni. A galezie bede palic po nocach jak inni, wiec nie wiem, o ktorej bede chodzic spac skoro juz chodze pozno jak nikt. Zawsze mnie wkurzaja takie dzialania,to bedzie kolejny martwy przepis jak z tymi psimi kupkami. Nawet jezeli wszyscy beda zbierac , to kto pozbiera po duzych psach wypuszczanych w nocy luzem, kogo bedzie scigal nasz przystojny straznik miejski ?Moj sasiad umiescil tabliczke na trawniku przed domem z napisem - posprzataj po swoim psie - i co jakis wielki pies narobil na tabliczke tak wielka kupe, ze tabliczka padla i juz sie nie podniosla. Przepraszam, ze ja tak przyziemi sie czolgam, a wy tak gornolotnie ,ze moja wypowiedz nijak nie pasuje, ale niestety bardziej mnie to obchodzi, niz przeklete kaczki z mulatem i tym z wielka geba... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO moze nowosc IP: *.saix.net 21.10.06, 06:23 Siadam i zaczynam pisac donos o paleniu wbrew prawu. Nie wiem tylko, czy w wyniku nie znajde sie na jakiejs liscie, ktora zostanie pozniej ujawniona. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 recycling 21.10.06, 10:02 to jest wlasciwie proste: liscie i inne zielska wliczajac galezie zbiera sie i odwozi do punktow zbiorki zorganizowanych prze sluzby miejskie, gminne , komunalne etc. tam sa pakowane do kontenerow i odwozone do utylizacji. wariant 2, Ewa kupuje sobie maszynke do rozdrabnienia odpadow roslinnych , next step po odkurzaczu ktory masz. mlynek mieli odpady a nastepnie na wczesniej zorganizownym komposcie, sie to wyrzuca. dobry nawoz organiczny. co do psich kup. ta przewrocona tabliczka nie moze usprawiedliwiac koncepcji ze jak jeden pije to musza i inni! motto: cywilizacja jest czasami wymagajaca ale niestety konieczna! sorry Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Też mam psa w mieście! 21.10.06, 15:00 Mam psa w mieście, chodzimy z nim na spacery a moja żona jest tak porządną kobietą że zawsze ma przy sobie zestaw do sprzątania! I go wykorzystuje. Ja mam jesze opory i dlatego chodzę <jeżeli z psem> na spacery z żoną. Bez psa też chodzimy!;-) Gdy ten pies dożyje swego kresu to chyba już na zwierzę w mieście się nie zdecyduję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Też mam psa w mieście! IP: *.228.30.209.Dial1.Denver1.Level3.net 21.10.06, 20:21 Juz chyba kiedys na ten temat dyskutowolismy. od kad jestem w USA unie wolno palic lisci i trawy. Odkurzacze to bardzo dobry sprzet i przy okazji rozdrabniaja liscie zbierajac je do worka. Nalezy je tylko przesypac do kubla na smieci.Wiem ze niestety wasze sa bardzo male. Mozna je tez przesypac do duzego plastikowego worka i postawic obok kubla. My mamy dodatkowy problem cale lato, raz w tygodniu, skoszona trawa. Postepujemy z nia tak jak z liscimi. Kupy to problem kultury wlascicieli psow. U nas w miescie w najbardziej uczeszczanych przez psiarzy miejscach i we wszystkich parkach sa pojemniki ze specjalnymi torebkami i rekawicami. Pisze to lewa reka wiec ni bardzo mi to wychodzi.Prawa mialem wczoraj operowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Też mam psa w mieście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 00:34 No i o to mi chodzilo , wsadzilam kij w mrowisko. A wiec - od dawna mam mielarke do galezi, buczy i telepie, przeszkadza sasiadom.Dmuchawa i owszem mieli i nawet mozna wrzucac na kompost, nie trzeba koniecznie do kubla, ale kto mi ten kompost przerzuci, synowie odlecieli.No jasne ja. Dmuchawa tez buczy i nie jest to najwygodniejsze. Chyba chcecie zebym wpadla w trzesawke. No dobrze moze sie czepiam, ale trzeba udac sie gdzies nie wiem gdzie i kupic specjalne worki, bo w nie kupionych nie zabieraja.Mnie glownie chodzi o to ,ze sa zarzadzenia i nic za nimi nie idzie. Nie chcecie zeby ludzie palili, to im ulatwiajcie zycie. Np. moga byc specjalne kontenery, tylko ,ze znajac krajan oni tam wrzuca wszystko, a najchetniej zrobia usypisko obok.To sa drobiazgi, z ktorych sie sklada nasze zycie, a mogloby ich nie byc gdyby odpowiedzialni za przepisy ,co za tym idzie dawali cos w zamian. A wracajac do mielarki nie kazda galez mozna w niej zmielic, wiec wezme kolejna buczaca maszyne ciezka do tego czyli pile lancuchowa i sobie wszystko potne. No dobrze, ja te wszystkie urzadzenia mam, a inni?! Efekt , ja sie bede telepala postepujac zgodnie z przepisami, a moi sasiedzi beda palic po nocy, a trzesawka ich nie opadnie. I ciekawe czy dalej bedziecie sie wymadrzac?! Heniu, a co Ci? Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Też mam psa w mieście! 22.10.06, 10:58 Ewa, zawsze ktos daje przyklad. Gratuluje:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Też mam zwierzaka w mieście! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 22.10.06, 22:25 A ja w mieście mam tylko amebę czyli kryształki morskie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Też mam zwierzaka w mieście! 23.10.06, 15:39 jesli masz ja w przewodzie pokarmowym to mozesz wychodzic na spacer bez smyczy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Też mam zwierzaka w mieście! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 23.10.06, 16:59 stalmat1 napisał: > jesli masz ja w przewodzie pokarmowym... To nie jest wykluczone. Wprawdzie hoduję ameby w wodzie, karmiąc je cukrem i rodzynkami, niemniej ów płyn, który zastępuję w słoju od czasu do czasu świeżą wodą, pijałem niegdyś jako eliksir młodości . Od wielu lat, ów odpad hodowlany stosuję jedynie jako dodatek do kąpieli. Jednak od tamtej pory w brzuchu mi burczy od czasy do czasu.... Ameba rozmnaża się przez podział osobników. Fascynująca jest jej nieśmiertelność. Czego i wam życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Bleeee!!! 23.10.06, 19:56 Przy czytaniu zemdliło mnie! Zaraz napiję się "starożytnej" Pliski za Was wszystkich zdrowie, aby Wam się takie świństwa w żołądkach nie rozmnażały!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pliska Re: Bleeee!!! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 23.10.06, 21:14 kazimierzp napisał: > Przy czytaniu zemdliło mnie! Zaraz napiję się "starożytnej" Pliski Ja nie jestem taki obrzydliwy, więc przyłączam się żubrówką do intencji. --- nie ma brzydkich kobiet czasem tylko wina mało Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Bleeee!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 00:13 A mnie nic nie przeszkadza, mozna przy mnie opowiadac obrzydliwosci, a ja dalej bede palaszowac ze smakiem to co mam przed soba. Kiedy bylysmy male z siostra moj ojciec specjalnie opowiadal przy jedzeniu ochydne historyji i dzieki temu nic mnie nie brzydzi, a jakie to przydatne! A mama zawsze mowila ,ze kozuchy sa obrzydliwe,wiec jadlysmy je jak wsciekle, bo wiadomo,ze dzieci uwielbiaja robic wszystko na odwrot. To jakies nowum te ameby w zawiesinie jako elixir mlodosci, ja preferuje rteciowe tabletki na dodatek z cynobrem, a wiec dwa w jednym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Bleeee!!! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 24.10.06, 01:06 Co do obrzydliwości, to moja wnuczka hoduje szczura. Powszechnie był by uznawany za sympatycznego gdyby nie pokaźny ogon, ponoć właśnie obrzydliwy. Magda z upodobaniem demonstruje dokładnie taką przekorność o jakiej Ewo wspominasz. Życzę motylkowych i kwietnych snów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Co mnie otacza IP: *.saix.net 24.10.06, 18:16 To wlasciwie odpowiedz na bardzo odlegle pytanie Ewy. W zasiegu wzroku dom, ogrod basen Rodzina. To jednak malo kogo interesuje. Dalej kraj okresie przejsciowym. Pod tym wzgledem bardzo podobny do Polski. I tu i tam wiemy, gdzie w czasie miesci sie "A" ale nie bardzo mamy pewnosc co do "B". Polska ma odrobine wiecej szczescia - 5 lat wczesniej nastapily zmiany, bedac w Europie, ma wsparcie sasiadow, a Unia Europejska to szansa stulecia. Tutaj kraj na koncu swiata, sasiedzi lepsi lub gorsi ale RPA to najbogatszy kraj regionu i na pomoc raczej licz on z naszej strony niz my z ich. Zimbabwe - bol glowy oraz politycznie sytuacja, ktora musi sama sie rozwiazac - nic tu nie wskoramy. Ekonomia nabrala rozpedu, po raz pierwszy od kilku dziesiecioleci przyrost gospodarczy okolo 6% ( malo jak na potrzeby, malo w porownaniu do krajow w podobnej sytuacji ale jest. I znowu odniesienie do Polski. W minionej epoce byla kleska nieurodzaju oraz kleska urodzju - dawniej zawsze bylo zle. Tutaj nikt tych okreslen nie uzyl ale mamy "przeklenstwo" mocnego wzrostu gospodarczego. Rzad zawalil sprawe, dazac do wzrostu przeoczyl prosty fakt, ze wraz z tym potrzebny bedzie rozwoj infrastruktury, zwiekszy sie konsumpcja - efekt: elektrownie pracuja na 100%, drogi zatloczone ponad miare ( nalezy pamietac, ze tutejsza siec drog to cos na miare bogatego kraju Europy ), kolej niewydolna, porty na gwalt wymagaja rozbudowy tudziez lotniska ( lotniskow Johannesburgu jest w stanie permanentnej rozbudowy)itd, itp. Nowe elity zasmakowly w dobrym zyciu i zapominaja czesto o mandacie wyborcow choc dobrze pamietaja o swych interesach - nie to nie o Polsce!!! Jak napisal jeden z obserwatorow sceny politycznej , i fascynujacym jest ile starego pozostaje w nowym. Poza tym kraj milych ludzi, wielu jezykow, religii, kultur. Sadzac z publikacji w polskich czasopismach malo przez rodakow rozumiany i malo znany ( nie mam na mysli turystyki, gdyz polskich turystow spotyka sie w miare czesto). Probleme jest przestepczosc ale to tez trzeba ujac w pewnej perspektywie. Duze miasta borykaja sie z tym probleme o wiele bardziej niz prowincja. W perspektywie rok 2010 i Mistrzostwa swiata w pilce noznej. Moim zdaniem nie przyniesie to zadnej korzysci tym najbardziej potrzebujacym, ludziom (tubylcom) z prowincji, zyjacym nieomal na granicy XIX i XX wieku ( o XXI nie ma co nawet mowic). Wiele emocji i wiele kontrowersji. Ciag dalszy nastapi Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Co mnie otacza IP: *.228.111.113.Dial1.Denver1.Level3.net 24.10.06, 22:10 Bardzo fajnie opisales sytuacje w RPA. Az chce misie opisac sytuacje w USA a wlasciwie w Colorado. Stany, pomimo ze sa czesciej odwiedzane przez Polakow tez sa wlasciwie malo znane i rozumiane. Polacy mieszkaja w kilku wielkich skuposkach i tam najczesciej kieruja sie odwiedzajacy, wypaczjac sobie calkowiecie opinie. Napisal bym wiecej ale mam dalej unieruchomiona prawa dlon. Mam nadzieje ze za tydzien bedzie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Co mnie otacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 00:51 Heniu, pytalam co z ta reka, a ty dalej trzymasz nas w niepewnosci. Nemo,o to jest to .Ja nie rozumiem Polski, to jak rozumiec inny kraj. Prawda jest,ze nasi zarozumiali krajanie, kiedy zobacza kawalek innego kraju, zaraz maja sie za fachowcow od wszystkiego. I nie tylko krajanie. Ja nie lubie tego wszystkiego co laczy sie z turystyka i turystami. Sama sie za takiego kogos nie uwazam. A im wiecej wiem tym bardziej widze, ze tak naprawde jest to minimum. Poza tym jest mnostwo ludzi, ktorzy zyja w innych panstwach, nie wiedzac nic absolutnie, bo im to nie potrzebne.Chyba w USA powstaly pierwsze takie enklawy nie tylko Polakow. Narodowosci zyjacych w swoich swiatach do ktorych nic nie przenika, a tym bardziej angielski. Teraz jest problem hiszansko -jezyczny. Nemo a jak jest w RPA, angielski, afrikaans i jakie jeszcze moze zuluski? A wracajac do turystow czy zauwazyliscie, ze na calym swiecie, przecietny turysta to osoba w gaciach i koszulce za pupe koloru nijakiego, tenisowkach, czapce,torebce zapietej na wydatnym brzuchu. I nie wiadomo, czy facecik to czy kobitka. Nie wiem czy kiedys pisalam jak to w Tybecie byl problem z siusianiem, bo nigdzie drzewa najwyzej trwa. A przy ogromniej ilosci wypijanych plynow rzecz sie stala priorytetowa. No wiec panie w lewo panowie w prawo.I kobitki w tych spodniach roznej masci do slonca wystawialy rozowe zadki, co po jakims czasie przestalo byc zabawne i wrecz meczylo. I wtedy one wszystkie przyznaly racje spodnicy i co tylko ja bylam w spodnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Co nas otacza! 25.10.06, 09:28 Ewa poruszyłaś najważniejszy według mnie problem. Zamykania się w swoistych gettach. To co najbardziej znamy z naszego podwórka to getta żydowskie. Ortodoksyjni Żydzi uważają siebie za naród wybrany i w żaden sposób nie asymilują się z innymi.W ramach naturalnej reakcji wszyscy wokół traktują ich jako "innych" najczęściej dorabiając różne mity najczęściej dyskredytujące taką grupę. Dobrze to było pokazane w "Skrzypku na dachu". Znajomi Żydzi mówili mi że oni nie czują się Żydami tylko w Izraelu bo wokół sami swoi. Podobnie jest z różnymi nacjami emigrujacymi do innych krajów, czy też grupami religijnymi zamykającymi się w swoich środowiskach, albo i kibicami jakiejś drużyny. Oni uważają się za lepszych od otoczenia, otoczenie nie rozumiejąc ich niektórych zachowań tworzy najczęściej zakłamany ich obraz. To samo też dzieje się u nas w Polsce. Wielu ludzi nie rozumie przemian, nie rozumie otwartości jaka się wiąże z przystąpieniem do Unii. Oni boją się innego, nowego, zupełnie nieznanego. Niestety wielu przywódców politycznych i duchowych podsyca te wszystkie fobie,gra na ich obawach! Niestety według mnie w ostatnich wyborach do parlamentu wygrali Ci którzy własnie budują swa siłe na podsycaniu takich nastrojów. Kiedy w końcu ludzie się przekonają, że świat nie jest tak zły jak im się wydaje, że nie jest też tak wspaniały jak można po pozorach ocenić. Kiedy się przekonają, że nie ma idealnych recept na zmianę ich sytucji. I kiedy w końcu dojda do wniosku, że nie ten ich przyjaciel co im kadzi i chwali to może do głosu i do władzy dojdą ci którzy są mężami stanu, czyli myślą o losie przyszłych pokoleń, a nie politykierzy walczący tylko o elektorat. Ale to ostatnie nie tak chyba szybko, choć optymizmem wieje z tego, że już wszystkie bez wyjątku "siły polityczne" ubrudziły się władzą i już nikt nie może powiedzieć: to nie my to oni! Gdyby, tu nawiązuję do pewnych idei Pilsa, u władzy był wspaniały i światły władca to wszyscy mogliby spokojnie pracować, nikt by im nie mieszał w głowach walką wyborczą, a nad nimi czuwałby wspaniały wódz!;-) Tyle, że każdemu władza zwłaszcza absolutna uderza do głowy i po pewnym czasie ukochany władca stałby się znienawidzonym tyranem i cały naród ruszyłby do walki z nim! A gdzie ludzi kupa tam i Herkules d...! I wszystko zaczęłoby się od nowa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Co nas otacza! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 25.10.06, 13:36 kazimierzp napisał: >I wszystko zaczęłoby się od nowa! Tak. Koło życia i śmierci. Wszystkie procesy, także biologiczne i polityczne, przebiegają według tej reguły. Wszystkie. Przeświadczenie że posiada się sposób (ideę) na zastopowanie działania praw natury jest złudzeniem. Nie można wypaść ze wszechświata..... Polityka jest sztuką realzacji celów w realnie istniejących uwarunkowaniach (korzystnych, mniej sprzyjających i wrogich zarazem). Na forum uprawia się "politykę" w uwarunkowaniach wyimaginowanych, bądź całkowicie od nich abstrachując. Jest to więc przelewanie z pustego w próżne głowy albo (sensowniej) zabawa. Tak mi się wydaje. Z czego nic nie wynika. ----- Charakterystyczną cechą głupstwa jest logika Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Co nas otacza- troche historii 25.10.06, 16:10 kaziu napisal "Zamykania się w swoistych gettach. To co najbardziej znamy z naszego podwórka to getta żydowskie." to musi byc chyba przejezyczenie??? o ile mi wiadomo to zydow do gett zamykano a nie oni SIE zamykali. to ostatnie byloby mozliwe gdyby miec klucze zarowno do wejscia jak i wyjscia. co sie tyczy twoich rozwazan nt. emigracjji i zwiazanej z nia izolacji, to podziwiam znajomosc realiow bez potrzeby bezposrednich doswiadczen! Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Getta! 25.10.06, 20:32 Słownik języka polskiego podaje taką definicję słowa "getto": "getto 1. «część miasta zamieszkana przez mniejszość narodową, rasową lub religijną» 2. «w czasie II wojny światowej: przymusowo zamknięta dzielnica żydowska» 3. «odizolowana społeczność, rządząca się własnymi prawami, niechętna ludziom z zewnątrz» Jak więc widzisz ta nazwa ma szersze znaczenie niż to co poprzez tragiczną historię II wojny światowej nam w pamięci zapadło i w takim właśnie szerszym znaczeniu tę nazwę zastosowałem. Patrząc na historię narodu żydowskiego to należy ze smutkiem stwierdzić, że gdyby nie zamykali się właśnie w takich gettach to jako naród już dawno by znikneli z mapy świata. Równocześnie poprzez odcinanie się od innych budzą niechęć wielu innych nacji czy wyznawców, czasami przybierająca tak tragiczne działania jak zbrodnie niemieckie, choć wcześniejsze i późniejsze pogromy w innych krajach też bywały - ale nie na taką skalę. Trudno w tym momencie stwierdzić co jest w tych działaniach słuszniejsze. Naszymi polskimi bohaterami są m.innymi Drzymała i dzieci Wrześnieńskie, a oni przecież też dla zachowania polskości zamykali się w swoistym getcie! Każdy musi sobie powiedzieć co dla niego w życiu jest najważniejsze: tożsamość narodowa, wyznaniowa, czy też dobre i pełne kontakty z innymi wśród których przychodzi nam żyć! Ja uważam, że kiedy jedzie się do innego kraju, żyje się wśród innych ludzi i chce się byc traktowany z całą powagą to nalezy szanować i dostosowywać się do środowiska w którym przychodzi nam żyć. Z drugiej strony dla przybyszy powinnismy być serdeczni i tolerancyjni, ale nie musimy zgodzić się aby przybysze narzucali nam swój styl życia! Co w tym wszystkim jest najważniejsze!?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa odpowiedzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 00:15 Macie racje, choc mnie nie chodzilo o az tak sieriozna dyskusje.Kazdy z nas ma inne doswiadczenia, moze nie inne jesli chodzi o tresc, ale miejsca czy sytuacje.Wracajac do turystow ktorzy mnie najbardziej interesuja, to zauwazylam, ze sa nacje ktore uwazaja sie za cos lepszego. Oczywiscie sa to male grupy i nie koniecznie odzwierciedlaja zachowania ogolu. Niemcy i Amerykanie uwazaja sie za tych lepszych, od tubylcow np.Zadziwiaja mnie ludzie, ktorzy jada ogladzc dalekie kraje i nie chca jesc tamtejszego jedzenia. Czego oni sie spodziewaja i o czym mysla? Zadawalaja sie frytkami, jajkami, a kiedy ich nie ma to nie wiem co jedza. Czesto wiedza lepiej i wyrabiaja sobie opinie na podstawie niesprawdzonych wiadomosci.My tez nie jestesmy lepsi, a moze takie zachowania sa wszedzie. W kazdym narodzie sa rozne postawy,a jednak powtarzajace sie. Ela a gdzie Ty sie podziewalas? Marysia ma wnuka. Nemo pisz dalej, ciekawe te Twoje sprawozdania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: odpowiedzi IP: 209.245.22.* 26.10.06, 16:15 Ja moglbym z Toba dyskutowac na temat turystow. Bardzo duzo podrozuje i nie mozna uogolniac. Twoje spostrzezenia sa napewno trafne ale odnosza sie do nieduzej grupy tak Amerykanow jak i Niemcow. Ktos obserwuje Polakow jako turystow tez moglby powiedziec to samo. Jeszcze za czsow studenckich gdy prowadzilem obozy w NRD i Wegrzech spotykalem sie z duza grupa, najczesciej kobiet ktore nie chcialy niczego z tamtejszej kuchni nawet skosztowac. Wszyscy Amerykanie ktorych znam, ktorzy byli w Polsce poprostu zakochali sie w polskim jedzeniu nie mowiac juz o piwie. Na kazde party musze gotowac bigos, robic barszcz, golabki, flaki i inne specjaly kuchni polskiej, nawet taki niepopularny w USA smalec. Wiec jeszcze raz nie mozna nic uogolniac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Co mnie otacza IP: *.saix.net 25.10.06, 10:00 Oficjalnych, czyli urzedowych jezykow jest 11- do wyboru do koloru. Mozna jeszcze doliczyc kilka,ktore czesto sie spotyka choc urzedowymi nie sa. Z europejskich np portugalski, wloski czy tez grecki. Jedna z milych cech kraju jest akceptacja faktu ( i nie ukrywanie ), ze jestesmy inni ( w sensie kultury, jezyka, zwyczajow ) choc jednoczesnie tacy sami ( jako ludzie i obywatele). Zasadniczo dalej w szkolach ucza angielskiego oraz afrikaans. Istnieje problem wprowadzenia do szkol innych jezykow oficjalnych, gdyz brakuje odpowiednio wyksztalconej kadry. Angielski staje sie jezykiem dominujacym, choc ludzie, gorzej lub lepiej, sa w stanie poslugiwac sie dwoma lub trzema jezykami. Napisalem angielski, ale jest to bardzo zlozone. Prowincja to dalej dominacja afrikaans i jezykow lokalnych. Wiele miast tak naprawde to osrodki jezyka afrikaans. Pomine "interior" ale wspanialy, oswiecony Kapsztad, serce ( na tych terenach) kolonialnej Wielkiej Brytanii, taki chyba tutejszy Krakow to wlasnie powszechnosc afrikaans. Ciag dalszy nastapi Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Co mnie otacza IP: *.225.213.255.Dial1.Denver1.Level3.net 25.10.06, 18:08 Reka powoli sie goi. Mialem w piatek operacje na carport tunnel. Bolala mnie jak diabli. Dzisiaj juz jest lepiej i jutro ide do pracy. Mam dosc siedzenia w domu. I tak nic nie moge robic.Bardzo sluszne Twoje i Kazika uwagi o enklawach jedno narodowosciowych lub religijnych, Nic bardziej nie denerwoje mnie gdy slysze od takich ktorzy nie znaja jezyka, nigdzie poza swoim gettem nie byli, o tym jacy to wszyscy amerykanie sa durni.Dotyczy to wszystkich znanych mi grup narodowosciowych ale Polakow szczegolnie.Znam malzenstwo polskie uwazajace sie za kwiat inteligencji ktore kiedys gdy do klubu polskiego przyprowadzilem grupe Amerykanow powiedzialo mi. my z Amerykaninami sie nie zadajemy, to kompletni durnie, nie ma o czym z nimi rozmawiac. Odpowiedzialem im ze zeby rozmawiac najpierw potrzeba znac ich jezyk.Ja bylem w tej dobrej sytuacji ze mialem zone Amerykanke, mialem amerykanska rodzine i poznalem wielu wspanialuch ludzi, Amerykanow, roznego pochodzenia, religi i ras. Oczywiscie cholota jest wszedzie. Mysle ze kiedys bede mogl ugoscic Was u siebie i poznac was z prawdziwa Ameryka, nie taka z Chicago czy NY. Zapraszamdo pieknego Colorado. W tym roku znowu bedziemy goscili grupe uczniow z Ziebic. To juz 12 lat wymiany uczniow. Jestem bardzo zadowolony ze wlasnie dzieki tym durnym Amerykanom mlodziez z malej polskiej miejscowosci moze zapoznac sie z zyciem rodzin w USA, z kultura i zwyczjami. Ze moze zobaczyc ze sa inne zwyczaje, inna kultura i religie ale ludzie sa tacy sami. A tak przy okazji to od kilku miesiecy mamy w kosciele Katolickim mlodego ksiedza z Polski, ktory ukonczyl turaj seminarium. Nawet i on jest inny niz ksieza w Posce a Kosciol Katolicki rozni sie bardzo od tego w Polsce. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Co mnie otacza IP: *.universalplastics.com 26.10.06, 13:55 Zrobilo mi sie lzej po przeczytaniu Henryka wypowiedzi..Amerykana widziana przez niego i jego odczucia sa zbiezne z moimi. Pracuje razem z Polakami i czuje sie inna, na swoj sposob odseparowana. Dlaczego? dlatego, ze nie pasuje do reszty smietanki polskiej - maz nie Polak, mowie po angielsku, mam znajomych roznych grup kulturowych, jezykowych, rasowych - jest to mi niestety wytkniete i uwazane za cos zlego. A ja odstaje i jest mi z tym dobrze. Innosc jest interesujaca, swoje znam i czasem mi za nas,Polakow, wstyd .. Ciekawe jest tez to, ze Henryk zauwazyl roznice miedzy kosciolem katolickim w Polsce a USA. Kosciol z Polski jest pelen trwogi, kar, piekla i kary Boskiej. Kosciol z USA to kosciol milosci, przebaczenia, nadzieji. Od lat nie chodze na polskie msze, bo burze sie na slowa ksiezy, ktorzy tylko potrafia straszyc Panem Bogiem. Zycze Henrykowi szybkiego powrotu do zdrowia, a reszte serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Bóg jest miłością! 26.10.06, 15:07 W jednej z pieśni kościelnych są słowa: "Bóg jest miłością, miłuje nas!" i tak ja widzę i czuję że powinne być podstawowe zasady chrześcijaństwa! Nieżyjący już niestety ksiądz Józef Tischner twierdził, że rolą kapłana jest lanie balsamu na krwawiące rany, a wielu naszych faroszy woli te rany rozdrapywać. Chyba to wynika z ich jakichś kompleksów czy co!?!? Dlatego do urzędników pana Boga, bez względu na wyznanie, podchodzę zawsze z dystansem. Wolę sam chłonąć i przeżywać to wszystko co nas otacza, a jeszcze bardziej w otoczeniu bliskich sobie ludzie do których i Was (zwłaszcza tych spierających się) zaliczam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Bóg jest miłością! IP: 209.245.22.* 26.10.06, 16:26 Mialem tutaj przyjaciela. jego rodzice byli Niemcami. On cala wojne walczyl w US Army. Na zawsze pozostaly mi w pamieci jego slowa " Nie potrzebuje posrednikow pomiedzy mna i Bogiem" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Co mnie otacza IP: 209.245.22.* 26.10.06, 16:22 Dziekuje za zyczenia. Jestem juz w pracy. Co do reszty to widze ze pomimo ze mieszkasz w duzym skupisku Polakow mamy podobne opinie. To temat rzeka. Podstawa mojego sukcesu bylo wtopienie sie w srodowisko amerykanskie a przy tym zachowanie korzeni polskich i podkreslanie ich w sensie bardzo pozytywnym. U nas w Brighton nie znajdziesz chyba osoby ktora by na Polske i Polakow powiedziala jedno zle slowo. Wczoraj pilem piwo w towarzystwie ludzi, lacznie z pania senator, ktorzy byli w Polsce lub ich dzieci byly tam na wymianie. Nawet nie wiesz jak to milo slyszec o Polsce tylko pozytywy. Mlodziez z pierwszej grupy ma juz okolo 30lat. Maja swoje rodziny i to doswiadczenie przekazuja dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Co mnie otacza IP: *.universalplastics.com 26.10.06, 17:20 Chicopee ma prawa miejskie, ale to bardzo male miasteczko - ok. 64 tys i jak na warunki amerykanskie to mala miescina. Ciekawostka jest to, ze okolo 60% to ludzie pochodzenia polskiego podtrzymujacy tradycje polskie, dumni z tego, ze sa pochodzenia polskiego. Ja na kazdym kroku takze podkreslam, ze jestem z Polski, bo nie mam czego sie wstydzic - ostatecznie ten kraj mnie wyksztalcil, a tylko sytuacja ekonomiczna spowodowala, ze szukalam szczescia w swiecie. Boli jednak to, ze my Polacy, mamy tendecje generalizowania i jak slusznie zauwazyles przyszywania latek np."Amerykanie to durnie" - i za to mi wstyd. Mi tez jest milo slyszec pozytywnie o Polsce. Jeden z moich bylych szefow ozenil sie z Polka - najpierw zakochal sie w zonie, a potem w naszym kraju - jest w Polsce kilkakrotnie i nie moze sie opowiedziec. Ale... no wlasnie... ale zadal mi ostatnio pytanie dlaczego Polacy mieszkajacy w USA (najnowsza emigracja) roznia sie tak bardzo zachowaniem od rodakow w Polsce; Madrkowanie, upartosc, zawzietosc.... no wlasnie.. Chec asymilacji pomoglaby naszym rodakom decydujacym sie na stala emigracje , co nie oznacza ze musieliby zrezygnowac z tradycji i zaprzeczyc tym kim sa i skad pochodza ale to temat rzeka... Pozdrawiam jeszcze raz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Co mnie otacza IP: 209.245.22.* 26.10.06, 17:39 No wlasnie.... dla czego? A co do malzenstw to moja znajoma byla juz w Polsce 12 razy w ciagu 11 lat. Zakochala sie w Polsce i Polakach do tego stopnia ze ozenila syna z Polka. Najpierw namowila mnie zebym znalazl jej Polke, ale koniecznie z Polski na gosposie. Potem oczywiscie wszystko zrobila zeby sie pobrali. Dzisiaj sa szczesliwym malzenstwem. Ci co byli kilka razy w Polsce zadaja mi te same pytania co Twoi znajomi. Dla czego....? U nas dzisiaj burza sniezna do rana spadlo ponad 30 cm mokrego ciezkiego sniegu. Jak tak dalej pujdzie to bedzie sniezna i dluga zima. Takiej nie bylo juz 10 lat. A starzy mowia ze pododa tutaj jest w 10 letnich cyklach. Moze to i prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Co mnie otacza IP: *.universalplastics.com 26.10.06, 18:11 a my jeszcze cieszymy sie zlota jesienia.... ale to juz niestety niedlugo; lisci coraz wiecej opada- jest co grabic i z tego najbardziej cieszy sie moj syn - moze sie porzucac na usypane kupki.. i w to moj graj.. O tej zimie slyszalam dzisiaj w porannych wiadomosciach - zaczelo sie od Salt Lake City i zapowiadano, ze idzie w kierunku Colorado.. i juz z tego co donosisz zrobilo sie bialo. brr... jeszcze nie chce o tym myslec - wole juz te liscie a jesli chodzi o zony Polki.. mloda generacja meska, ktora przyjechala w latach 80 do USA tez szuka zon Polek - nie tyle co do milosci, ale jako przyszle zony gosposie - bo uprane, ugotowane, posprzatane i zadbane, a pan jest wladca...ciarki przechodza, ze tak niestety mysli meska czes tutejszej meskiej Polonii - bardziej jednak podoba mi sie model tutejszy - przynajmniej mi znany - odpowiedzialnosc malzenska - bez podzialow, partnersko - i do garow i do zarzadzania chyba dostanie mi sie za to po glowie.... a niech tam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Co mnie otacza IP: 209.245.22.* 26.10.06, 20:09 Od kogo masz dostac po glowie. Odpowiadajac za siebie, zawsze uwazalem taki uklad. Moze dla tego ze moj tato tez lubial gotowac. Jednak sprzatajacego lub pioracego nigdy jego nie widzialem. O przepraszam, raz gdy kupil taka wielka czeska pralko-wirowke. Ale to byl tylko jedyny raz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Co mnie otacza IP: *.universalplastics.com 26.10.06, 20:30 Moze dlatego, ze choc ciagle jestes polski, to moze juz amerykanski...? Zartuje.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Co mnie otacza IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 26.10.06, 21:27 Co do mnie Myszko, to w praktyce realizuję z niezłym skutkiem, model jaki zdaje się nie brałas wogóle pod uwage. Do Kazi należą resorty od finansów, zarzadzenia, prania, prasowania, gotowania po sprzątanie. Wszystkie pozostałe są domena moją. No i w każdym niemal żoninym resorcie, mam jakiś swój suwerenny departamencik. Po prostu, nie jestem zachłanny na władzę. W Warszawie mam rząd, w Kielcach wojewodę i prezydenta miasta, w domu żonę. Wszyscy oni zgodnie dbają o moje dobro, niewątpliwie i nieustannie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Co mnie otacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 00:16 Heniu cos sie nie wgryzasz ostatnio w moje wypowiedzi, nigdy niczego nie uogolniam i tak napisalam ostatnio.I napisalam tez ,ze kazdy z nas ma rozne doswiadczenia i przemyslenia. Mysza ma chyba taki charakter jak ja.Pomimo,ze jestem w kraju tez szukam innosci ,a nasze forum jest tego przejawem. Polacy potrafia byc okropni, na szczescie mozna z nich zrezygnowac i znalesc takich jak my tu wszyscy. Jesien tegoroczna jest bajkowa,nie musze isc do parku,zatyka mnie na widok wlasnego ogrodu, kolory teczy i jaskrawe niebo i ciagle cieplo, do sniegu daleko, tylko ciebie Heniu zasypalo. A w parku na lawkach tabunami siedza starsi panowie i gadaja zawziecie o wojnie, zaczepilam niedawno samotnie siedzacego i zapytalam czemu z tamtymi nie siadzie, a on na to - moje dziecko,oni tacy nudni - ale bylo mi milo z powodu tego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza innosc.. IP: *.universalplastics.com 27.10.06, 14:25 moze dlatego Stany mnie ujely - ze w tym wielkim kotle imigracyjnym mozna spotkac ludzi z calego swiata, ktorzy z jednej strony dbaja o tradycje i pochodzenie, a z drugiej zarazaja to innoscia - oferujac nie tylko egzotyczne potrawy, ale inne spojrzenie na swiat od mojego - i to jest najbardziej ujmujace; Poznawanie innych kultur wywoluje we mnie dystans i pokore. Nakazuje cisze, aby przemyslec, spojrzec jeszcze raz na te sama rzecz z innego punktu - a noz sie okaze, ze nie mam racji, albo ze wlasnie ja mam... innosc to dla mnie weryfikacja tego co jest mi znane z tym co nowe i czerpanie, i uczenie sie na nowo...ze moze byc inaczej.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: innosc.. IP: *.ri.ri.cox.net 27.10.06, 18:56 Niewiele rzeczy da sie porownac z poczuciem wspolnoty.Lubimy uczestniczyc, przynalezec na rownych prawach, patrzec w jednym kierunku , przezywac jednolitosc. Po to sie pije alkohol albo uprawia rytualne herbatki.Dlatego odkrywa sie w sobie poklady serdecznosci kiedy wszystkich snieg zasypie albo woda zaleje albo ogien spali...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: innosc.. IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 27.10.06, 23:21 Naprawdę Wika? :) No to musi być już bardzo późno. To co piszesz, święta prawda. Ale o alkoholu nie brzmi ani przekonywująco ani prawdziwie. Dla mnie nie. W i t a j u siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: innosc.. IP: *.adsl.snet.net 31.10.06, 16:33 witaj Wika. jak zwykle fajnie sie ciebie czyta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: innosc.. IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 02.11.06, 17:40 Wiesz Wika, kiedy przemieszczałem się 1-go listopada po wrocławskich ulicach, nie trzeba było znać adresu. Wystarczyo iść "za luźmi" aby trafić bezbłędnie na dowolny cmentarz. Pewność była 100% ponieważ wszyscy dzierżyli w dłoniach stosowne atrybuty i "patrząc w jednym kierunku, przeżywając na równych prawach jednolitość", ponad podziałami, podązali bezkonfliktowo do wspólnego celu..... Mślałem wtedy o twoim poście, jako świetnej, proroczej wizji tego w czym uczestniczę. I o twoim talencie pięknego nazywania ładnych rzeczy i zjawisk. Tylko co do alkoholu to... --- do Agaty zauroczony moja miłość pół litra na łebka od rana nic nie pamiętam czy to wiosna? kieliszek pusty butelka pełna a ja umieram z pragnienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: innosc IP: *.ri.ri.cox.net 08.11.06, 06:01 ......no dobra, wszyscy jestesmy alkoholikami.....who cares ....Twoje zdrowie Plisie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: innosc IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 08.11.06, 10:36 Zdrowie się przyda. Dziękuję WIKA. Alkocholikami? Niekoniecznie. Natomiast jakimś uzależnieniom podlegamy wszyscy. O swoim mogę ci opowiedzieć ale na uszko. Ściskam bezczelnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: innosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 22:52 No i mamy troche tak potrzebnego fermentu za sprawa Wiki.Nie pasuje do uzaleznien,chyba ,ze psychicznych, a mialam takie doswiadczenie, usilowalam sie napic wodki z butelki z dozownikiem i o dziwo udalo sie ,choc to ponoc niemozliwe i prawie sie tym lykiem upilam, dziwne,prawda! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: innosc IP: *.ri.ri.cox.net 09.11.06, 00:34 .Czesc Ewa..........swinia jestem, ale mi weselej znacznie. Nic na to nie poradze, milo wiedziec, ze komus zdarzaja sie jeszcze glupsze rzeczy niz mnie....pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: innosc 09.11.06, 07:51 no coz Wika, tak krawiec kraje jak ............ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: innosc IP: *.ri.ri.cox.net 09.11.06, 14:18 ......logiczne . Ale w logice jest zawsze pierwiastek NUDY. A czlowiek jest drzewem nawadnianym przez HUMOR.........milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: innosc IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 10.11.06, 01:12 Liżę rany po wyborach i w skupieniu przygladam sie WIKA grafice twoich wielokondygnacyjnych tresciowo postów. Bywałem na różnych forum'ach ale jestes niezrównana. Nieomal mi się nie napisało niezrównowazona.... przepraszam.Chyba jestem śpiący. Ale... Tak sobie głośno myslę, gdyby podłożyc pod to instrumentację? I wykorzystac wokalnie, oczywiście. To mogło by BYĆ...! Wszystkim dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: innosc 10.11.06, 08:23 proponuje wokalize Wisniewskiego. Dla znudzonych cos z nowosci sejmowych www.youtube.com/watch?v=XiPLFPZie-M Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: innosc IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 10.11.06, 12:15 Eeeee, to chyba nie tak Stalmat. Wiśniewski i nasza WIKA to osobowości krańcowo przeciwwstane.... a kto w tym zestawie jest prawdziwym macho? muzycznie w moim odczyciu trzeba wkreować jakąś nową jakość. Jakieś liryczne techno z faktura metalic? -Joanna - A jo Antek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: innosc IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 10.11.06, 15:17 tomasz ty to masz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: innosc IP: *.ri.ri.cox.net 10.11.06, 23:24 SZANOWNY PANIE TOMASZU, czy kiedy siedzisz z kobieta przy jednym stoliku, ona na chwile wstaje i odchodzi, nastepnie wraca- czy wtedy wlasnie podnosisz sie odruchowo z krzesla? Prosze SOBIE na nie odpowiedziec. Pozdrawiam.....(Wisniewskiego rowniez) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa jutro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 00:55 Jutro Hubertus, za Partynicach bedzie zimno. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: jutro 11.11.06, 10:18 Przypominasz mi o AKJ. Glownie zajmowalismy sie czyszeniem koni i teoria. Malo jazdy. Ale na Hubetrusa bralem udzial w pogoni z lisem. Oczywiscie nie zlapalem ale bylo super. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: innosc 11.11.06, 10:19 Odpowiedzialem! Z reguly nie pytam skad wraca! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: innosc IP: *.ri.ri.cox.net 11.11.06, 15:50 ......a o to juz nie pytam. Domyslam sie ze jest pan pozbawiony takich okazji.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa konie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 23:36 Zimno bylo okropne , a na Partynicach jeszcze wiatr, tak zmarzlam,ze mi sie kolana nie zginaly. Ludzie bardziej interesowali sie jedzeniem i piciem. Koni mnostwo,jeden przepiekny, wielki,czarny az granatowy,grzywiasty jak w Szale- Podkowinskiego, tyle ,ze kobitka na nim nie byla gola i nie szalona, mala chudziutka z blad warkoczykami. Atrakcji innych moc, co z tego skoro nie dalo sie wytrzymac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO konie oraz konie mechaniczne IP: *.saix.net 13.11.06, 16:37 Zauwazylem pewna prawidlowosc. Mali niepozorni mezczyzni uwielbiaja duze samochody. Widac z przytoczonego przykladu, ze kobiety, male, chude, niepozorne lubia duze "szalo - podkowinskie" rumaki. A u nas przez miniony tydzien do 41 stopni. W nocy padalo a w dzien byl deszcz z gradem. Dosyc czeste zjawisko, ze burza po okresie upalu jest wlasnie z gradem. Czasami dosyc duze kulki mloca samochody i sprawiaja radosc szklarzom. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: konie oraz konie mechaniczne IP: 209.245.22.* 13.11.06, 21:40 Bylem wczoraj w Eastes Park na obchodach swieta Niepodleglosci Polski. Uroczystosc mila, robimy ja w tamtejszym kosciele katolickim juz od 7 lat. Jedzenia i picia duzo, tyle ze od tygodnia moj dom smierdzi bigosem. Jak zwykle musialem go przygotowac. Cala droge padl gesty snieg. Dzisiaj u nas nawet sladu juz po sniegu. Ale zapowiadaja na noc opad nawet do 120 cm. Juz przylecialy dzikie gesi olbrzymie, glosne klucze gesi leca codziennie nad jeziora. W dzien pasa sie na polach kukurydzianych. Wczoraj o malo nie mialem wypadku. Wyskoczylo mi przed samochod stado saren z pieknym kozlem. U nas wybory byly 7 listopada. Juz cisza. Przeciwnicy podali sobie dlonie. Zatwierdzono kilka nowych podatkow, kilka nie przeszlo i kazdy jakos to przezyl. Czytalem ze we Wrocku zdecydowanie wygrala PO i prezydent Dutkiewicz. Mam nadzieje ze wyjdzie to miastu na dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp wybory i zachowania powyborcze! 13.11.06, 22:33 W Polsce kończą się wybory samorządowe. Skończą się w wielu miastach dopiero 26 listopada za dwa tygodnie. W drugiej turze wyborów szefów gmin (wójtow, burmistrzów, prezydentów). Tam gdzie jakiś kandydat miał w pierwszej turze ponad 50 % głosów dogrywki nie ma! Wrocław jest we wspaniałej sytuacji, gdyz Dutkiewicz miał ponad 84% głosów. Tak Go wszyscy cenią i lubią, ale też ma On ogromny kredyt zaufania. Ma też On i szczęście, że wszystkie (prawie) siły polityczne usiłują udowodnić że on ci jest ich!!! Nie mieszkam we Wrocławiu, nie mam do niego stosunku nabożnego, ale... U mnie w Jeleniej Górze będzie dogrywka pomiędzy kandydatem grupy negującej wszystko i wszystko, a kandydatem PO człowiekiem bez charyzmy, ale bardzo solidnym naukowcem. Jeden i drugi nie jest materiałem na przywódcę. Ale za nimi stoją o różnym wyrazie grupy polityczne! Żaden z nich nie pasuje mi. Wybiorę tego spokojnego naukowca który może "świata nie przemodeluje" ale daje gwarancję normalnego działania i pracy. Ten drugi może byłby niezłym prezydentem, ale boję się jego otoczenia - bo je za dobrze znam! Ciekawe jak zadecydują wyborcy? Co do mnie!?! Kandydowałem z listy skrzykniętego ad hoc komitetu wyborców. Udało nam się wprowadzić na listę radnych dwie kndydatki. Jedna z nich będzie bardzo dobrą radną. Ja z racji nikłych możliwości finansowych uczestniczyłem w kampanii wyborczej biernie. Nie drukowałem ulotek, wizytówek, plakatów. Oddałem się jedynie do dyspozycji wyborców z całym bagażem mego wcześniejszego działania. Wyniki pokazały, że tak jak w handlu należy każdy towar promować, wciskać odbiorcom, przekonywać do jego nabycia. Nie wszedłem do rady, nie uzyskałem dobrego wyniku. Nie mam do siebie pretensji, a do wyborców żalu. Nie lubię bowiem wyborów proporcjonalnych, czekam na wybory wiekszościowe a to co robiłem do tej pory działając w różnych organizacjach i w róznych środowiskach, będę robił nadal. Czekam na rozwój wydarzeń! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: 69.182.24.* 13.11.06, 23:39 a mnie cieszy ze amerykanie przejzeli na oczy. O ile cos sie jeszcze da naprawic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 14.11.06, 00:20 Dopiero terroryści spowoduja, że amerykanie przejrzą. To będzie bolesne przebudzenie. --- Chcesz pokoju? Szykuj sie do wojny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: 69.182.24.* 14.11.06, 01:22 sami sobie napytali biedy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: 69.182.24.* 14.11.06, 01:34 agresja Plisie nic nie zalatwia.to jest prywatna wojna zal tylko ludzi ktorzy w niej gina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 14.11.06, 10:38 Za to postawa "nie będziemy umierać za ....." załatwia hekatomby krwi. Czy krwi winnych?....... MOIM zdaniem każda wojna jest w pewnym sensie prywatna. Dla żołnierza, jego rodziny, nawet osobista. Więc co? Nie rozumiem. Prywatne jest be? Aaaa, prywaciarze, badylarze, czy o to chodzi? Ściskam dłoń. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp prywatna wojna?!?! 14.11.06, 15:18 Prywatną to jest wojna o miedzę, np. Kargula z Pawlakiem, czy też czesnika Raptusiewicza z rejentem Milczkiem o mur! Wojna w obronie swego kraju, narodu, idei nie jest już wojną prywatną. Kwestią sporną jest zawsze w jakim zakresie i w imię czego rządy wysyłają żołnierzy na wojnę! Równocześnie dziwię się częstemu rozczulaniu nad dolą zawodowego żołnierza który musi iść i się narażać. Taki sobie zawód wybrali! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: prywatna wojna?!?! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 14.11.06, 15:41 Kiedy np. Polaki prowadzą z Pepikami wojnę o międzę to jest to w pewnym sensie prywatna wojna Polaków i Pepików......... Gdy ginie kierowca, nawet wyscigowy, to jest mi go żal. Choć wiem że to głupie........... Pozdrawiam i całą sympatyczną jelonkę. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Czyjaś śmierć! 14.11.06, 16:05 Mi też żal każdej nagłej śmierci, bez względu na to z jakiego powodu, czy też po czyjej to jest stronie konfliktu! Strasznym i okrutnym dla mnie jest wysyłanie ludzi obłożonych trotylem na śmierć aby ginąc zabijali innych niewinnych ludzi. Pozdrawiam całą Kilecczyznę, choć mi nie znaną, ale poprzez niektórych jej mieszkańców bardzo mi bliską!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: 209.245.22.* 14.11.06, 16:08 Widzisz Darek, w USA sa wybory wiekszosciowe i to ma przewage nad Polskim systemem. Nie glosuje sie na partie ale konkretna osobe,. Mozesz byc republikaninem ale wcale to nie znaczy nie glosujesz tylko na republikamow. Wszyscy, ktorych znam glosuja na czlowieka a nie partie i dla tego jest taki a nie inny wynik. Najlepszym przykladem jest Liberman. Podatki tez wladza nie ustala sobie jak chce, ale musza je przeglosowac wyborcy. Nawet sedziego mozna odwolac w wyborach nie mowiac juz o sheryfie czy szefie policji. No i chyba najwazniejsze, nie wolno agitowac w kosciolach, zadnych. Jest to niezgodne z konstytucja i bardzo przestrzegane. Rozlocznosc religi od wladzy to swieta zasada w USA.To co napisal Kaziu to dokladnie przypomina sytuacje w Ziebicach. Najwiecej glosow nw burmistrza dostal emerytowany naukowiec ktory dopiero co przeprowadzil sie do Ziebic i naobiecywal gruszki na wierzbie, druga byla wlascicielka miejscowej gazetki ktora juz od 16 lat startuje w wyborach, zawsze ma druga pozycje i byla juz w kazdej rzadzacej parti, od PZPR do PiSu wlacznie. Bardzo negatywna, zawsze najlepiej wiedzaca, weszaca wszedzie spiski osoba. Mnie zawsze zadziwia jak ludzie glosuja i dla czego, czy nigdy nie naucza sie rozumu a tylko wierza populistycznym chaslom. Ale jak to kiedys powiedzial premier Wielkiej Brytani Benjanim Disraeli "kazdy narod ma dokladnie taka wladze na jaka sobie zasluguje" Bylo to wprawdzie powiedziane w kontekscie rewolucji mexykanskiej ale pasuje do kazdego narodu, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek. Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: 64.252.251.* 14.11.06, 17:07 nie wiem kim jest Liberman ale podoba mi sie Kery Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek. Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: 64.252.251.* 14.11.06, 18:13 nie trawie twojego prezydenta Heniu. wielkie nieporozumienie i brak logiki w dzialaniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: 209.245.22.* 14.11.06, 18:42 nie musisz go trawic. I choc na niego nieglosowalem jest moim prezydentem. Co do Kerego to ja jego nie trawie. Szczegolnie po jego ostatniej wypowiedzi. Liberman byl bardzo szanowanym demokrata, senatorem. Przegral wybory w parti demokratow i w wyborach do senatu wystapil jako niezalezny i wygal miazdzaca iloscia glosow. Czyli ze musieli na niego glosowac i demokraci i republikanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: 64.252.251.* 14.11.06, 19:30 amerykanie uslyszeli prawde.Kery mial odwage im powiedziec to o czym mowi sie w swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
plisak Re: wybory i zachowania powyborcze! 14.11.06, 19:51 Wybory. Wybory wydają mi się prywatną sprawą kandydujących...... Właściwszym zachowaniem powyborczym, wydaje mi sie spojrzenie na sprawe z kosmicznego punktu widzenia. Wybory amerykańskie są dla mnie daleko wazniejsze......... Niestety jestem przegray --- droga do kariery miewa 4 litery Odpowiedz Link Zgłoś
plisak Re: wybory i zachowania powyborcze! 14.11.06, 22:17 Fajne zabawki ale mam pytanie. Czy Panie się nie nudzą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: 209.245.22.* 14.11.06, 20:07 niestety byla to arogancka wypowiedz dotyczaca mlodziezy i wojska. Sracil calkowicie poparcie w USA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: 64.252.251.* 14.11.06, 20:13 dla mnie wybory w usa sa o tyle wazne ze mieszkam w sasiedztwie i ich polityka odbija sie rowniez na mnie. Nikt tu nie lubi amerykanow a ich prezydent uwazany jest za tzw. polglupka Odpowiedz Link Zgłoś
plisak Re: wybory i zachowania powyborcze! 15.11.06, 00:09 To gdzie ty egzystujesz Darek w Meksyku czy w Kanadzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: *.ri.ri.cox.net 15.11.06, 00:50 President Bush to wielki polityk ,doskonaly Commander and Chief.....Niestety nasza pamiec to bardzo dziwne sito ztrzymuje jedynie to co dobre o nas samych i wszystko co zle o innych. Dlatego ciezko wymagac pamieci o atmosferze z 9/11. Czy kogos naprawde interesuje co dzieje sie w Iraq, czy nie jest prawda ze wiekszosc z nas wyrabia sobie poglady , opinie na dany temat niejednokrotnie na podstawie naglowkow w gazetach.....Senator J KERRY wpadl w dolek ktory sam skrzetnie pod soba kopal.Zycze mu powodzenia w produkcjii keczupu majac nadzieje ze chociaz do tego sie nada........pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 15.11.06, 01:07 Oooo, jednak Panie jak sie okazuje nie tylko się nie nudzą ale sprawniej operują tymi klockami. Brawo. ***** Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: *.ri.ri.cox.net 15.11.06, 01:29 Rozume ze kiedys miales lepszych sasiadow.....pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: *.saix.net 15.11.06, 05:05 Rzecz sprowadza sie do kilku zasadniczych problemow: 1. Czy panstwo uzanjace sie za demokratyczne i postepujace zgodnie z kanonami prawa moze siegac do metod poza prawnych w walce z przeciwnikami rzeczywistymi lub wyimaginowanym? In inaczej, czy moze lamac prawo? 2. Czy takowe panstwo moze napadac na inne panstwo ot tak sobie? 3. I czy zrobiwszy wszystko co powyzej moze nazywac sie dalej "panstwem prawa"? Jedno jest pewne, ze historia lubi sie powtarzac. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: *.ri.ri.cox.net 15.11.06, 06:46 M. Achard powiedzial kiedys "....ludzie przypominaja skarbonke. Im mniej napelniona, tym wiekszy robi halas.".......moze warto by bylo uzupelnic najpierw swoja niewiedze.......Prawo jest po to aby wpomagac i chronic swoich obywateli, a nie napawac ich lekiem.......milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: *.saix.net 15.11.06, 08:17 Oswiec nas WIKO!!! Napelnij skarbonke. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: 80.51.231.* 15.11.06, 08:39 Wszystko fajnie, tylko punkt widzenia zależy od punktu odniesienia. Historia z życia wzięta. Koleżanka wyszła za Niemca. Kilka razy w roku odwiedzają nas i przy piwku rozmawiamy dużo o świecie , polityce i duperelach. Kiedy zaczęła się intifada, znajomi przesiąknięci niemiecką propagandą opowiadali, jacy Żydzi są źli i zamachy samobójcze organizowane przez Palestyńczyków tłumaczyli tym, że oni nie mają regularnej armii i jest to jedyna forma walki, jaką mogą podjąć. My z żoną zawsze "kibicujemy" Żydom - głównie za sprawą fascynacji ich kulturą, historią... Po paru latach koleżanka dowiedziała się od mamy, że jest Żydówką uratowaną przez polską rodzinę, i że nadszedł czas, żeby córka się o tym dowiedziała. Zaczęły się poszukiwania korzeni. Okazało się, że jej mąż Niemiec jest też prawdopodobnie Żydem. Przy kolejnej wizycie okazało się, że Palestyńczycy są be, Żydzi są cacy, a Polacy są urodzonymi antysemitami, najgorszymi w Europie. To, że Francuzi palą synagogi, to mały pikuś, że Europa kolaborowała w czasie wojny w kwestii "ostatecznego rozwiązania" to pikuś - POLACY ZROBILI POGROM W JEDWABNYM, W KIELCACH i ponoszą większą odpowiedzialność za Holokaust, niż Niemcy. A w zasadzie Niemcy nie ponoszą odpowiedzialności, bo zbrodni dokonywali nie Niemcy, tylko Naziści ( jak rozumiem jest to nieustalona jeszcze narodowość - Niemcy nie przyłożyli nawet ręki)itd, itd, itd.... To tylko wtręt do dyskusji. Różnie rzeczy wyglądają w różnym świetle. Nie wiem, czy to co robią Amerykanie jest dobre, nie chcę tego teraz oceniać, ale ilu ludzi, tyle spojrzeń na sprawę. Nie wiemy, co by się stało, gdyby nie zrobili nic... Pozdrawiam wszystkich buziaczki P.S. A propos wyborów - PO miała w kampanii w Oleśnicy trzy hasła : 1. nowe miejsca dobrze płatnej pracy 2. bezpłatny dostęp do internetu 3. wyższa uczelnia w Oleśnicy Pod tymi hasłami były kolega został radnym. Posiada też kwalifikacje moralne do pełnienia urzędu: 1. już trzy małżeństwa, z których dwa skończyły się rozwodem; z każdego jedno dziecko; nie płaci alimentów na pierwsze, zrzekł się praw rodzicielskich do drugiego za anulowanie alimentów, komornik ściga go za długi - kasa wydana na zabawę.... Jak na to patrzę, to już wolę PiS, LPR i Samoobronę razem wzięte... Polityka powoduje u mnie odruch... już kończę narzekać i znikam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: *.hatch.co.za 15.11.06, 10:20 Bary, jest w tym wiele racji. Nasza dyskusja wyszla od wyborow w Polsce przeszla na wybory w USA i same Stany Zjednoczone. A ja swiadomie nie wymienilem zadnego kraju. Oczywiscie najlatwiej jest "naskoczyc" na USA - akurat na czasie. Ale problem jest dosyc szeroki biorac najnowsza chocby historie. Jesli ktos tego sobie zyczy mozna owe sprawy dyskutowac na przykladzie RPA przed lub po 1994 roku.Mozna rowniez wziac "na tapete" Europe "piekna i wspaniala". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIka Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: *.ri.ri.cox.net 15.11.06, 14:21 ......"zamiast prosic o deszcz wykop sobie studnie".....w wolnym przekladzie , -szkoda mojego czasu.....pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: 209.245.22.* 15.11.06, 15:25 Chcialem odpisac Darkowi ale to Ty Wika zrobilas o wiele lepiej. Dziekuje. Wreszta nie lubie wdawac sie w dyskusje z ludzmi ktorzy znaja USA i jej polityke tylko z tego co ktos im powiedzial. Cieplo pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: 69.182.24.* 15.11.06, 16:41 mieszkam w Ontario Canada.Polityka usa nie jest mi taka obca .Bede sie trzymal tej granicy tylko ze wzgledu na ciebie Wika.Domyslam sie ze jestes gdzies blisko chociaz kto wie.Dziwna z ciebie osobka ale napewno nie glupia i zato cie lubie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 15.11.06, 12:07 Gość portalu: NEMO napisał(a): > Rzecz sprowadza sie do kilku zasadniczych problemow: Z mojego punktu widzenia zupełnie nie trafnie te problemy definiujesz. Temat zbyt obszerny aby go tutaj naszkicować. Tylko jedna uwaga; państwo, prawo ani demokracja nie są swiętymi krowami. Są bytami wykreowanymi w określonych celach............ I jedno pytanie - co wówczas kiedy w konkretnej sytuacji byty te, nie są w stanie wypełnić swoich zadań, bądź uniemożliwiają wypełnienie ich ważnych zadań, innym segmentom państwa........ I jeden przykad. Stawiasz pytanie >> I czy zrobiwszy wszystko co powyzej moze nazywac sie dalej "panstwem prawa"? << Jakaś nie uzasadniona dramaturgia zionie z twojego pytania , rodem chyba z fetyszowania niektórych pojęć. Istnieje wiele państw które wogóle nie pretendują do miana demokratycznych. I co? Odsądzasz je, tylko z tego powodu, od wiary i czci? Takie odsądzanie jest jednym ze źródeł istniejących we współczesnym świecie napięć. Tak, to mój kamyk do ogródka demokratów. ..........Moim zdaniem, państwo w gorsecie demokracji, kanonu formułek prawnych i kanonów poprawności politycznej może bardzo niewiele. Raczej jest skazane na konwulsje i ostatecznie chyba zagładę. Jednak nie mnie, ani jakimkolwiek amatorom, decydować o środkach jakie w konkretnej sytuacji realnego świata, należy sosować albo nie stosować dla wywiązania się z państwa z jego odpowiedzialnych powinności wobec obywateli. Odnośnie określania owych powinności powinniśmy mieć wszyscy możliwość postulowania. Ze swej strony postuluję jedynie, uwzględniać zarówno skuteczność jak i humanitaryzm w realizacji zadań. Oczywiście, że jest to postulat trudny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: *.saix.net 15.11.06, 14:31 Drogi "plis'ie" Ostatnie me pytanie nie jest ocena innych systemow lecz odnosi sie do pojecia "panstwa prawa" i panstwa demokratycznego. Stwierdzenie, ze np Wielka Brytania uznaje sama siebie i jest uznawana przez "otoczenie" za panstwo demokratyczne i panstwo prawa nie oznacza ,ze np. Pakistan nalezy odsadzac od czci lub wiary. Tak jak stwierdzeni, ze Jasio jest uczciwym czlowiekiem nie oznacza iz zlodziejem jest Wacek. Natomiast Wielka Brytania ( to tylko przyklad) powolujac sie na demokracje i "rzady prawa" deklaruje, ze postepuje i bedzie postepowac wedlug okreslonych kanonow. Jesli natomiast ktoregos dnia Wielak Brytania powroci do monarchii absolutnej bedziemy o niej dyskutowac przy innej okazji. Co do reszty mamy ten komfort,ze mozemy sie nie zgadzac. Pozdrawiam P.S. Przy okazji. W demokratycznym i praworzadnym panstwie prawo chroni obywateli rowniez przed samym panstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: wybory i zachowania powyborcze! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 15.11.06, 19:25 Co do państwa prawa to istotnie jest to pojęcie, odnoszące się do pewnwej idei. Wielka Brytania być może bardziej od innych zbliżyła sie do tej idei ustroju.Zastanawiam się tylko czy zjawiska nie traktujesz nadto statycznie. Pewno ten ustrój tam ewoluował i bedzie ewoluował nadal. W którą stronę? ..........Napisałeś piękne słowa: > > Co do reszty mamy ten komfort,ze mozemy sie nie zgadzac.<< Otóż to. Jeżeli krąg cywilizacji judeo-chrześcijańskiej, z którym się utażsamiam(amy), ma jakaś przewagę nad innymi to manifestuje się ona tym właśnie, że WSZYSTKO podlega krytyce. W praktyce oznacza to prawo do własnego zdania bez(?) przykrych konsekwencji..... Przecież w innych kręgach, to Wikę by raptem ukamienowali :( aczkolwiek przypominam sobie że niewiele do tego brakowalo i między nami)....... :))) Otóz, demokraci którzy często demokrację'prawo i rozmaite poprawności stawiają na piedestale dogmatu są w moim przekonaniu w podstawowej kolizji z podwaliną cywilizacji zachodniej. Tak samo jak narodowcy krórzy na piedestale bałwana stawiają z kolei naród....... Pozdrawiwm również i zapewniam że nic nie ubyło z mego dla Ciebie szacunku. --- ...I czy to jest dla ciebie jasne czy nie, wszechświat jest bez wątpienia na właściwej drodze... Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Każdy się okopał!;-) 15.11.06, 21:06 Jak się czyta wszystkie wypowiedzi to można zauważyć, że każdy z rozmówców okopał się na swoich pozycjach. Nikt z nas tu, i gdziekolwiek indziej nie ma zawsze racji! Te wszystkie nasze spory wychodzą z przeświadczenia, że doktryna której jestesmy zwolennikami jest jedyną słuszną! Demokraci demokracji, monarchiści monarchii, ... itd i itp! Gdybyśmy mieli wszyscy to samo zdanie to już dawno nasze Forum dwójki umarłoby śmiercią naturalną! Bo o czym tu wtedy pisać! Z drugiej strony kiedy któreś z nas ma inne zdanie niż "ja" to nie znaczy, że "ja" mam rację! Może lepiej posłuchać innych racji! Zastanowić się, czy prawda jest zupełnie w innym miejscu niż "ja" i mój "interlokutor" uważamy! Wracając do istoty dzisiejszej dyskusji: jeżeli jakaś grupa umawia się, co do zasad jakiegoś postępowania i tego przestrzega to jest to "praworządność". Jeżeli żyjemy w jakiejś ustabilizowanej grupie i negujemy zasady w jakich ta grupa żyje to jest wtedy "anarchia". Gdy nie chcemy w jakiejś grupie żyć, nie zgadzamy się z jej zasadami, nie mamy możliwosci na doprowadzenie do zmian, to powinniśmy wyemigrować. Kiedy nastapi zunifikowanie postępowania, kiedy w różnych miejscach świata ludzie będą żyli według tych samych zasad, to wracamy, lub... Odpowiedz Link Zgłoś
plisak Re: Każdy się okopał!;-) 15.11.06, 22:55 kazimierzp napisał: >>>Kiedy nastapi zunifikowanie postępowania, kiedy w różnych miejscach świata ludzie będą żyli według tych samych zasad<<< Straszna wizja! --- Albo równość albo wolność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Do towarzyszy dyskusji IP: *.saix.net 15.11.06, 22:55 Nie uwazam,ze akurat moja wizja jest jedynie sluszna. Lubie jednak od czasu do czasu podyskutowac. Pozwala mi to na oderwanie sie od spraw zawodowych. Ale tak dla przypomnienia, "Magna Carta Libertatum" oraz habeas corpus nie byly wymyslem "zgnilych" demokratow czy tez, jak to jest czesto modne w obecnym polskim pismiennictwie, "lewakow", gdyz w tamtych wiekach akurat tych pojec nie znano. Dzisiaj zas tresci zawarte w Karcie i samo zasada habeas corpus stanowia podstawy anglosaskiego systemu swobod. I tutaj plis ma racje, ze idee, o ktorych piszemy podlegaja swoistej dynamice przemian. Pozdrawiam P.S. Kazimierzup, ja mam zawsze racje. Jesli zajdzie taki przypadek, ze takowej nie mam to racje ma moja zona - wszystko pozostaje w rodzinie. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: innosc IP: 80.51.231.* 13.11.06, 08:33 Jako zwykle atak na kogoś, kto myśli inaczej? Nieee, chyba się mylę... Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp czy inność? 13.11.06, 14:15 Z reguły aby dyskutować trzeba na wstępie rozmowy mieć inne zdanie niż rozmówca!;-) Gdy jest "jednomyślność" to bywa wtedy nuda, marazm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: innosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 23:49 Wcale nie jestes.A ja wcale sie nie wstydze, ze czasami cos idiotycznego zrobie.Znaczy to ,ze ciagle mam pomysly, no i mloda dusze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Co mnie otacza - c.d. IP: *.saix.net 27.10.06, 16:07 Brytyjczycy uwazaja, ze prowadza sprawiedliwa polityke zagraniczna, Francuzi uwazaja, ze ich panstwo jest mocarstwem, Wlosi sadz, ze sa dobrymi zolnierzami. Przyszedl do mej glowy ten wlasnie fragment jakiejs kasiazki, gdy czytalem poszczegolne wypowiedzi. Taka jest nasz natura, calych nacji i poszczegolnych osobnikow, ze probujemy znalezc sobie "pagorek", z ktorego szczytu patrzymy na innych z wysoka. Mieszkajac w Afryce ( bardziej "cywilizowana" to czesc ale tylko Afryka) widzi sie dosyc dobrze te postawy u przybyszow z bardziej zamoznych krajow. To jest subtelnosc, "body language" , jak mawial moj s.p. Bardzo Dobry Przyjaciel. Probowal tego roniez moj ziec, nim zostal zieciem, ale synowie dosyc sprawnie i szybko wybili mu te rzeczy z glowy i .... ale to juz zupelnie inna historia. Rodzimy mieszkaniec tego kontynentu od poczatkow historii znanej z zapisow sil niosacych "postep, wiare" i rozne takie rzeczy byl jedynie widziany z takiego wlasnie "pagorka". Jesli jednak bardziej szczegolowo pogrzebac w zapisach , okazuje sie , ze czesto byl "twardym orzechem do zgryzienia" i nie ustepowal w niczym "cywilizowanym" przybyszom. A jak brytyjczycy widzieli Afrykanerow? Warto zapoznac sie z owymi zapiskami - niezly kawalek propagandy i szowinizmu. I tu, niestety, podpadl mi R. Kapuscinski, ktory wydal ksiazke, gdzie wsrod felitonow/reportazy jest jeden o Poludniowej Afryce, najogolniej, a o Afrykanerach w szczegolnosci - nikt nie jest absolutnie uodporniony na "pagorkowa chorobe". Ciag dalszy nastapi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Co mnie otacza IP: 209.245.22.* 27.10.06, 17:08 Ewcia, ja wcale nie twierdze ze Ty cos uogolniasz. Wprost przeciwnie. Przepraszam ze niezbyt jasno napisalem ten post. Ja mam podobne odczucia jak Mysza. Dla tego samego lubie Ameryke i nie lubie enklaw narodowosciowych lub religijnych. Wkurza mnie ze ludzie przyjezdzaja do USA aby poprawic sobie zycie a zamykaja sie w gettach i tworza dokladnie to przed czym uciekli. Co innego zachowac swoja kulture a co innego starac sie bedac gdzies gosciem wprowadzac na sile swoje zwyczaje i brak tolerancji dla zwyczaji gospodarzy. Ze sniegu juz pozostaly tylko wspomnienia. Spadlo go 62cm. Mokrego i ciezkiego. Poniewacz drzewa jeszcze nie potracily lisci szkody sa ogromne. Wiele polamanych galezi. Przykro na to patrzec. U mnie polamalo mloda morele. Szkoda mi jej bo dawala duzo cennego cienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa do Dagny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 00:18 Kazda nowa albo dlugo niewidziana osoba jest na wage zlota,bo innosc wlasnie, inne poglady i tematy. Dzisiaj spadl deszcz, nie wiem czy spodziewany czy nie, ale przeze mnie oczekiwany.Ziemia jest wyschnieta. Wczoraj zastosowalam znany juz sobie manewr, chodzenia na cmentarz w nocy. Tym razem pomaszerowalam z synem.Od dzisiaj drogi dojazdowe zamkniete.Nie lubie tlumow i nie lubie tez robic to co wszyscy, bo wypada albo taki jest zwyczaj albo... I mam juz spokoj, a teraz sie zacznie tlumy beda walic w roznych kierunkach na zlamanie karku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: do Dagny IP: 80.51.231.* 30.10.06, 08:42 Ostatnio jestem zarobiony przy nowym projekcie firmy. Parę dni temu zrobiłem chwilkę przerwy i zagrałem w tysiąca i okazało się, że net jest wielką wioską. Dagna, co prawda zlała mi skórę, ale zapytała przy okazji, czy ja to ten z forum dwójki. Okazuje się, że nasze forum czytają rzesze absolwentów. Cieszę się, że Dagna się przełamała i napisała. Cieszy mnie również powrót innych uczestniczek. Byłem wczoraj na grobie ojca we Wrocławiu i mimo paskudnego deszczu cmentarz wyglądał cudownie jesiennie. Wyzłocony liśćmi... Kazik jak zwykle strzelił w dziesiątkę. Mam podobny stosunek do małżeństwa - też uznaję je za sztukę kompromisu. Dlatego nie rozróżniam prac męskich i damskich, chętnie gotuję, odkurzam, nauczyłem się obsługiwać pralkę, okna myłem na studiach, więc i z tym sobie radzę, robię zakupy itd., aby żona mogła w tym czasie zająć się dzieciakami. Heniu wracaj do zdrowia i przyjeżdżaj do nas. Może tym razem będziemy mogli spędzić ze sobą więcej czasu. Może i inni się dołączą, kto wie? Pozdrawiam wszystkich, bez wyjątków Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: do Dagny IP: 209.245.22.* 30.10.06, 15:25 Jarek, dziekuje za zyczenia. Do zdrowia juz chyba powrucilem. Najwazniejsze ze odzyskalem pelna sprawnosc w dloni i bede mogl trzymac w niej kufel pelen zlocistego napoju bez obawy ze go upuszcze. W piatek wyjma mi szwy. Wzystkich Swietych zawsze napawa mnie nostalgia i smutkiem za tymi ktorzy odeszli. A jest ich coraz wiecej. U nas nie jest to swieto. Jest za to Halloween. Wczoraj nie moglem znalezc nic dla siebie w TV. Tylko caly czas makabryczne filmy o vampirach. Znalazlem tylko jeden program naukowy o tym z kad sie te legendy wziely. Nawet byl ciekawy. Jutro tlumy przebranych dzieci beda chodzily od domu do domu i nalezy im sie wykupic slodyczami. Taki to juz zwyczaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: do Dagny IP: *.universalplastics.com 30.10.06, 17:55 cos tez wiem na ten temat.... cukierki juz czekaja.. Dopoki, dopoty nie zostalam rodzicem Halloween (poza cukierkami) dla mnie nie istnial - teraz to zupelnie inna historia.. Mateusz tez chce sie przebierac i trudno mu tego odmowic Jutro w przedszkolu z okazji Halloween maja male parade.. fajnie popatrzec na poprzebierane maluchy - wygladaja zabawnie..a wieczorem drzwi jak juz henryk wspomnial Trick or treat - trzeba bedzie sie wykupic... Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: do Dagny 31.10.06, 07:43 tylko co to ma wspolnego z polska zaduma nad grobami? patrzeniem wstecz, przywolywaniem twarzy bilskich ktorych juz tu nie ma? nie wspominajac blasku swiec roswietlajacym cmantarz w wilgotny i ciemny wieczor listopadowy? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Polska zaduma! 31.10.06, 08:25 Mówimy że jesteśmy chrześcijanami, że miejsca w których pochowani byli ludzie stają się miejscami uświęconymi. Wszyscy ludzie! Mówimy o tym, że nic tak nie wiąże z miejscem w którym przychodzi nam żyć to są groby bliskich na cmentarzach. Takie groby każda polska rodzina ma po całym świecie i oczekujemy że miejsca pochówku naszych najbliższych będą uszanowane. Potępiamy dzisiejszych gospodarzy dawnych polskich kresów, że dopuścili do zaniedbania starych cmentarzy! Tyle, że te słowa wypowiadane przez wielu z nas nijak mają się do rzeczywistości, do naszego rzeczywistego zachowania. Polikwidowaliśmy wszystkie cmentarze dawnych mieszkańców Dolnego Śląska, Pomorza, Mazur. Porobiliśmy na niektórych dawnych zmentarzach osiedla, stacje benzynowe, parkingi. Możemy twierdzić, że to nie my, że to tamten zbrodniczy system dążący do zatarcia historii. Niemniej obserwując zachowania się wielu z nas przy likwidacji tychże cmentarzy, czy też pozostałościami po niejednokrotnie zabytkowych nagrobkach nie zauważyłem zbytniego szacunku dla majestatu śmierci, niejednokrotnie piękna danego miejsca. Niedawno uczestniczyłem w ramach Wszechnicy Karkonoskiej cyklu spotkań organizowanych przez jeleniogórskie BWA w dyskusji o miejscach w których żyjemy. O "genius loci" danego miejsca. Były wypowiedzi o tym co nas łączy z tymi ziemiami na których przychodzi nam żyć, o tym co żeśmy jako napływowi zniszczyli, jak też powoli wtapiamy się w te ziemie, jak szukamy czegoś wspólnego z poprzednimi mieszkańcami tej krainy. Były głosy radykalne, były głosy tonujące. Wszyscy rozeszliśmy się potem w poczuciu niedopowiedzenia, dyskusja w każdym z nas dalej trwała.Zauważyłem, że dyskutanci którzy mają rodziny, którzy mają groby najbliższych na tutejszych cmentarzach podkreślają ten fakt jako element więzi z Jelenią Górą (w tym miejscu przyszło nam dyskutować). Był dyskutant, zresztą moderator tego spotkania, wywodzący się z rodziny żydowskiej(nie było to żadną tajemnicą) który zupełnie odrzucał to, że groby mogą łączyć z ziemią zamieszkania. Mogę jego podejście zrozumieć, jego najbliżsi zniknęli, nie ma tak jak i nie ma dla niego praktycznie miejsca w którym oni leżą- trudno to wskazać. Dla normalnego życia, dla spokoju ducha musi on tak myśleć, uważać (tak przypuszczam). My nie! Na szczęście nie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Polska zaduma! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 31.10.06, 09:25 Ja jenak Kazimiwrzu twierdzę, że trzeba było obalić tamten zbrodniczy ststem, abyś mógł uczestniczyc choćby w tak pluralistycznym, swobodnym cyklu spotkań o jakim wsominasz. Pisząc; mówimy, każda polska rodzina, oczekujemy, potepiamy, polikwidowaliśmy, porobiliśmy, szukamy; ściemniasz moim zdaniem i histoię i współczesność. Tylko moim zdaniem. "Tęskno mi Panie do kraju tego, gdzie kruszynę chleba..." Kraj taki istnieje. W przestrzeni naszych umysłów. Bez halloween, pomidorowych wojen czy corridy... Piszę bez tolerancji, co nie znaczy że komukolwiek mam za złe... Pozdrawiam wszystkich świątecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp re: Polska zaduma! 31.10.06, 12:14 Drogi Pilsie! Tamten system też uważam za zbrodniczy i też go zwalczałem choć z tym się nie obnoszę. Nie przeszkadza mi to też w zauważeniu, że wielu wtedy było nadgorliwych. Wielu z tamtych nadgorliwych, może wynikało to ze strachu?, stara się dzisiaj być bielszymi, lepszymi. Czasmi poprzez dyskredytowanie tamtych bohaterów.Uważam też, że wtedy był to czas walki, dzisiaj w czasie pokoju powinien to być okres budowania pomostów, zasypywania przepaści, chrześcijańskiego, a może i takiego zwykłego ludzkiego wybaczania.Faktem też jest, że wszystko do bólu powinno być nazwane, rzeczywiści przestępcy ukarani, ale nie poprzez stosowanie zbiorowej odpowiedzialności. Parę lat temu w jednym z kabaretów była taka zainscenizowana piosenka pokazująca różne sytuacje w naszej powojennej historii, a której refren brzmiał: "A nas przy tym nigdy nie było, wianki dziewicze, na naszej skroni! to tylko kilka osób robiło! A jakie ich imię: miliony!" Po wojnie moja rodzina została brutalnie przesiedlona ze wschodu. Stracili wszystko, zachowali w większości życie. Mojej żony rodzice stracili wszystko i wszystkich. Wszyscy bez wyjątku ich najbliżsi zostali wymordowani. Groby naszych najbliższych są rozrzucone od Lwowa poprzez Polesie, Warszawę (Powązki i cmentarz powstańczy na Woli), Tarnobrzeg aż po Dolny Śląsk. Nie przeszkadza mi to w tym, że uważam wszystkie miejsca pochówku ludzi, bez względu na narodowość, wyznanie jako miejsce święte, godne szacunku. Teraz najbliższe mi groby są w Jeleniej Górze, Wrocławiu, Oleśnicy, Bierutowie. Są to dla mnie miejsca zadumy, wspomnień radosnych chwil związanych z tymi zmarłymi, a coraz częściej myśli o tym czy tam, po drugiej stronie się spotkamy!?! A jeżeli tak, to jak sobie wtedy spojrzymy w oczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: re: Polska zaduma! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 31.10.06, 14:02 Bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: re: Polska zaduma! IP: 209.245.22.* 31.10.06, 15:48 Kaziu, chcialem cos na ten temat napisac, ale Ty juz wszystko co przychodzi mi na mysl napisales. Pozostje w glebokiej zadumie z przewijajacymi sie przez mysl widokami Wroclawskich powojennych cmentarzy. Zawsze mam przed oczami ogromny i tajemniczy cmentarz na Pilczycach, zaraz na przeciwko lotniska i wiele innch. U nas dzisiaj dzien radosci, zabaw i przebierancow. Mi pozostala nostalgia i wspomnienia tylu ludzi ktorych moze tak jak i Ty kiedys spotkam po drugiej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: re: Polska zaduma! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 23:53 Pamietacie wszyscy z pewnoscia cmentarz zolnierzy radzieckich na koncu Powstancow, pamietacie jaki byl za komuny zadbany?! A teraz to tragedia, zwlaszcza ,ze to trasa wlotowo-wylotowa.Pampasy!! Nikt tam nic nie robi, moze niedlugo czolgi spadna z cokolow. Niewazne kto tam lezy, nie powinno sie jednak doprowadzac do takiego zaniedbania i uwazac,ze sie niczego nie widzi. Z nami tak zawsze, wtedy kochalismy Ruskich, bo nam kazano, teraz kochamy Amerykanow,bo tak sami chcemy. Jak zawsze przesada.A ile bylo oburzenia o cmentarz Orlat. I oczywiscie pamietacie rzeczke w parku wylozona polamanymi kamieniami nagrobnymi niemieckimi. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: re: Polska zaduma! 01.11.06, 12:27 Cmentarze a polityka. To nie tylko polski dylamat! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: re: Polska zaduma! IP: 209.245.22.* 01.11.06, 15:28 Ten cmentarz chociaz jeszcze istnieje. Znam inne w kilku miastach Dolnego Slazka po ktorych nic niepozostalo. A przeciez to byli ludzie, tacy sami jak my. Napewno sami z dobrej woli na wojne nie poszli, gdzies daleko od miejsca smierci zostawili swoje rodzin, ktore najczesciej nie wiedza gdzie oni sa pochowani. I zastanowny sie, jednak to dzieki nim mamy dzisiaj wolnosc. Tragiczne jest niszczenie grobow, czyjekolwiek by niebyly. Ale to jest niestety domena Polskich rzadow. Wszystkich od wojny. Masz racje Ewa, my upominamy sie o swoje groby w ukrainskiej czesci Galicji, na kresach i wszedzie w Rosji ale co mysmy zrobili z grobami Niemcow, Rosjan i innych? Upominamy sie o groby katynskie, a co stalo sie z grobami tysiecy jencow rosyjskich wzietych do niewoli w czasie wojny polsko-bolszewickiej? Smutne to i tragiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Zaduszki! 01.11.06, 18:15 2 listopada to Zaduszki, dzień wspomnień o tych którzy odeszli. Może wspomnijmy tych nauczycieli, naszych profesorów którzy pozostali szczególnie w naszej pamięci. Zawsze kiedy myślę w ten sposób o naszej szkole to staje mi przed oczami Genowefa Bawolska. Żyła samotnie ze swą córką która przy wychowankach mówiła do matki "ciociu". Profesor Genowefa Bawolska, oprócz uczenia tajemnic języka polskiego, jako wychowawczyni, wprowadzała nas w dorosłe życie. Chciała abyśmy znali drogę do galerii sztuki, muzeów, sal koncertowych i teatralnych. Uczyła nas zasad dobrego wychowania, właściwego podejścia do płci przeciwnej. Zorganizowała nam w szkole kurs tańca towarzyskiego. To było tak jakoś obok, naturalnie. W dorosłym życiu przekonałem się jak wiele od Niej otrzymałem. Drugą nauczycielką z dwójki którą zawsze mam w pamięci to Agnieszka Rojewska, potem po mężu Marcinow. Uczyła nas przedmiotów biologicznych. Była niezwykle ciepła i serdeczna, nawet dwóje stawiała z wdziękiem. Byłem ogromnie zaskoczony kiedy niedługo po skonczeniu dwójki dowiedziałem się, że przedwcześnie zgasła. Mogła przekazać swe ciepło jeszzcze wielu pokoleniom uczniów. Nie było Jej to dane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Zaduszki! IP: 209.245.22.* 01.11.06, 23:33 Kilku nauczycieli pozostalo mi w pamieci. Dobrej i zlej. Wiem ze niektorzy nie zyja a o innych nie wiem nic. Szkoda ze szkola nie publikuje listy wszystkich nauczycieli ktorzy w niej uczyli przez 60 lat. Mozna by bylo podac date urodzin i smierci i lata zwiazane ze szkola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: re: Polska zaduma! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 03.11.06, 03:36 W kwestii cmentarzy.... W czasie gdy cmentarz na końcu Powstańców "byl za komuny zadbany" traceni w egzekucjach polscy patrioci byli potajemnie grzebani w różnych miejscach i nigdy nie mieli nie mają wogóle mogił. Teza o wysokiej kuturze bolszewii jest absurdalna. Poskie rządy nie domagały się utrzymywania polskich cmentarzy na byłych kresach Rzeczpospolitej. Zabiegały jedynie o możliwość zadbania o te cmentarze i mogiły przy zaangażowaniu naszych funduszy i starań organizacyjnych. Dbanie o cmentarze wojenne jest powinnością własnych rządów. Cmentarze polski i niemiecki na Monte Cassino utrzymywane są przy zaangażowaniu funduszy rządów niemieckiego i polskiego i JEST TO NORMALNY STAN RZECZY, Dziwacznym było by stanowisko inne w tej sprawie. W Polsce Niemcy i Austriacy dbają o cmentarze wojenne swoich żołnierzy nie napotykając przeszkód. Przykad; odrestaurowany przy zaangażowaniu funduszy i starań austriackich po 9o roku, cmentarz żołnierzy z I wojny światowej w Bodzentynie (świętokryzskie). Za wspaniale kulturalnej bolszewii nie było to możliwe. Skrupulatnie musiały być natomiast w tymże Bodzentynie skrywane nagrobki bohaterów poległych w Wojnie Polsko- Bolszewickiej bo były z zajadłością tępione przez polską bolszewię. To samo dotyczyło pamiątkowych przydrożnych kapliczek z wykazami poległych w tej wojnie, stawianych często "staraniem dworu i włościan" które dopiero niedawno zostały powyciągane z przechowalni i przywrócone na dawne miejsca. Nie ja poruszyłem temat, ale nie lubię być traktowany jak baran. Jest dostateczna ilość rzeczywiście przykrych zjawisk w naszym życiu społecznym i narodowym, aby potrzeba było preparować sztuczne i nie prawdziwe. Tak więc jest się nad czym zadumać. pozdrawiam. --- plis Odpowiedz Link Zgłoś
dagny14 Re: do Dagny 03.11.06, 08:05 Witaj.Piszesz o nocnym odwiedzaniu cmentarz.Przyznaję, że to dobry pomysł.Też nie lubię tłumów.A jednak trochę za nimi tęsknię.Drugi rok nie byłam we Wrocławiu na Wszystkich Świętych.Może to się wydać dziwne, ale brakuje mi tego zapachu naftaliny, spotkań rodziny przy grobach, gonitwy po mieście z cmentarza na cmentarz...A najbardziej brakuje mi jednego ze zwyczajów z mojego dzieciństwa.Mały cmentarz na Zielnej{Psie Pole- leżą tam moi dziadkowie i pradziadkowie,ze Lwowa}i zapach setek świec i zniczy płpnacych pod krzyżem.I wielka łuna.Wieczorem widoczna w promieniu kilkunastu kilometrów.Po całym dniu odwiedzania chyba wszystkich możliwych cmentarzy, jechałam tam z ojcem po raz drugi.Mogłam wtedy zapalać wszystkie znicze, nie policzę tych wszystkich przepalonych rękawiczek i rękawów...Dziwna nostalgia, prawda?Ale właśnie z tym zawsze będzie mi sie kojarzyć to święto.I z zapachem świerku i chryzantem{które bardzo lubię}, kiedy siostry ojca przyjeżdżały do nas z samego rana i robiło się wiązanki na groby.Teraz to już nie to samo, albo gotowe albo chryzantemy w doniczkach.I te okropne, przesadnie ozdobne znicze...Ale się rozwinęłam.Już konczę.Pozdrawiam.Dagmara.A, i nie działo się to przed wojną.Tak to chyba można odebrać.To przełom lat 70-tych i 80-tych.Tak niedawno, a jakby minęły całe wieki.. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp szacunek! 03.11.06, 08:40 Są różne nekropolie z różnych czasów! Leżą na nich ludzie o różnych wyznaniach, różnych narodowościach. Są wśród nich ludzie zwyczajni którym dane było przeżyć spokojnie i naturalnie całe życie, są też ofiary i kaci. To wszystko jest naszą przeszłością i naszą przyszłością. Mieliśmy za sobą straszny okres, okres nienawiści do człowieka, do wszystkiego co dla nas wszystkich było święte. Upodlano, zamazywano pamięć o niektórych przodkach, ofiarach systemu, o dawnych mieszkańcach tych ziem. Żyjemy podobno już w innym systemie, o innej hierarchii wartości. Są obok nas cmentarze tych co zdobywali te tereny w czasie II wojny światowej, a potem "utrwalali" władzę radziecką. Ten system był straszny, a zwłaszcza dlatego że był pełen pogardy dla człowieka i tego wszystkiego co z tym pojęciem się wiąże. Wielu których ciała zostały położone na tych cmentarzach było też ofiarami tamtego systemu. Nie wiemy którzy tak naprawdę byli ofiarami a którzy katami. Oni wszyscy są teraz równi wobec majestatu śmierci. Może też dobrze byłoby, abyśmy od tamtych strasznych czasów komuny różnili się też tym jaki mamy stosunek do miejsc pochówku ludzi. Wszystkich ludzi. Przeczytałem dzisiaj w regionalnym dodtaku do Gazety Wyborczej ten tekst: miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3715979.html To było bardzo pozytywne zdarzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: szacunek! IP: 209.245.22.* 03.11.06, 17:04 Dodam od siebie ze ten tekst jest dokladnie zbiezny z moim odczuciem. Jest to bardzo pozytywny objaw ze duchowni obu religi i nieliczna grupa kombatantow potrafili przelamac stereotypy. Nie kazdy lezacy na tym cmentarzu, nie kazdy wojskowy sowiecki i niemiecki byl zbrodniarzem. W wiekszosci byli to normalni ludzie wyslani wbrew swojej woli na okrutna wojne. Oddali swoje zycie daleko od domow i dzisiaj nikt z rodziny ich gobow nie odwiedza. Szkoda ze wszystkie systemy ze smierci i tragedi ludzkiej robia swoj polityczny uzytek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: do Dagny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 00:56 Nigdy nie robie tego co wszyscy. Na grobach nie stawiam chryzanem,choc je lubie i zawsze mam w domu w tym czasie. Dzieki ogrodowi robie bukiety, ktore potem leza cala zime ,nie szpecac. Wszystko zalezy od nas. Mozesz robic tak jak dawniej z rodzina,kontynuowac to co dobre. Moi rodzice oboje ze Lwowa, tez mowili,ze nie bylo chodzenia na cmentarze we Wszystkich Swietych tylko w Zaduszki i tez nie czesto. Nie bylo zwyczaju takiego jak dzisiaj. Plisie, wiesz,ze nie wiedzialam,ze tak sie sprawy maja w kwesti formalnej. Czlowiek wiecznie sie czegos uczy, jak to dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Pomordowani! 04.11.06, 09:52 Najwięcej pomordowanych przez reżim komunistyczny leży na terenie dawnego cmentarza przy ul. Grabiszyńskiej (po stronie wschodniej tej ulicy - dzisiaj po usunięciu grobów niemieckiech w latach sześćdziesiatych służy to jako park!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plisak Re: Do Ewy IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 04.11.06, 10:44 Tak.Poza stroną formalną i obowiązkiem, jest oczywiście rozległe pole dla incjatyw wywydzących się z głębszych pokładów ludzkich czeluści. Austriacy z którymi miałem do czynienia byli organizacją pozarządową, uzyskiwali wsparcie i fundusze z różnych źródeł. Na naszych cmentarzach też spotyka się realizacje będące efektem skutecznych działań podobnych pasjonatów. Tyle że potrzeby są u nas niezmierzalne, przeogromne ... Przepraszam. Dziękuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Strona formalna (?) IP: *.saix.net 04.11.06, 19:38 Kilka dni temu zmarl P.W.Botha, przedostatni preszydent minionej wladzy. Dla obecnych elit politycznych byl wrogiem, bardzo groznym przeciwnikiem. A jednak rzad wystosowal oficjalne kondolencje, zaproponowal rzadowy pogrzeb ( rodzina podziekowala) a w dniu pogrzebu flagi zostana opuszczone do polowy masztu. "Podroze ksztalca, zwlaszcza dookola swiata." Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Do Nemo!!! 06.11.06, 14:44 Jak byś Zenkowi odpisał na tę wypowiedź: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=79&w=51399750&a=51608147 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Do Nemo!!! IP: *.saix.net 06.11.06, 16:02 Sprobowalem odpowiedziec najlepiej jak umialem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: Do Nemo!!! 06.11.06, 20:16 Dziękuję serdecznie za szybką reakcję i wyczerpującą odpowiedź! Zenek jest mieszkańcem Francji tuż przy granicy z Niemcami, bardzo tęskni za Polską, bardzo boli Go to wszystko co się u nas dzieje. Przed wyjazdem zagranicę wiele lat temu doznał w Polsce upokorzeń. To wszystko w nim siedzi! Dodatkowo parę tygodni temu przeszedł operację układu krążenia, powoli wraca do zdrowia więc jego wypowiedzi czasami są bardziej niż zawsze radykalne. Poznałem Go na necie na forum jeleniogórskim parę lat temu, ale już w zeszłym roku osobiście i wydaje mi się, że się polubiliśmy! Ciebie Nemo znam na razie tylko z netu, ale może tylko na razie na osobiste poznanie też przyjdzie pora! Pozdrawiam! Kazimierz Piotrowski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Do Nemo!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 00:36 Bardzo mi podeszla do gustu ta wasza dyskusja. Mozna wymieniac mysli rzeczowo i z taktem. Taraz prawie nikt o tym nie pamieta albo nie umie. Nemo, a mam do ciebie takie pytanie, czy to prawda,ze z RPa nie mozna wywozic wszystkich nazbiaranych pieniedzy, w momencie kiedy chce sie wyjechac na stale? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Do Nemo!!! IP: *.saix.net 09.11.06, 18:42 Wymiana Randa jest kontrolowana. Reguly ostatnimi czasy zostaly "poluzowane". Szczegolow nie znam, nie interesowalem sie, ale sa ograniczenia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Do Nemo!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 23:57 Dzieki za informacje. Dobrze, ze nie widzicie, ci ,poza Wroclawiem, co tu sie u nas dzieje. Most Szczytnicki juz calkiem rozjezdzony, zaraz za nimgleboki wykop po prawej stronie ciagnie sie do Bujwida.Potem juz lzej,tylko trzeba sie tam dostac.Dzisiaj chyba z powodu deszczu tylko rano bylo w miescie 20 stluczek. Jadac z miasta do domu mamy niezly objazd,coz z tego skoro coraz wiecej kierowcow tez wpada na ten pomysl. Ja osobiscie najbardziej sie boje kiedy zamkna most i uruchomia ten na jedna nitke,chyba sie ludzie pozabijaja wciskajac sie na sile i na drugiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Do Ewy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 00:48 A wiecie, ze wczoraj pojechalam z moim mezem do Kletna, za Stroniem, tam gdzie jest jaskinia niedzwiedzia. Po drodze zobaczylam ,ze tez cmentarz ruski posprzatany. Moj maz powiedzial,ze teraz sa zmiany, cmantarzami innych narodowosci maja obowiazek zajmowac sie gminy. I tak ma byc z naszymi cmentarzami poza Polska. Dojechalam do Kletna zasypanego sniegiem. Cudnie tam bylo,odwiedzalismy znajomych. W powrotnej drodze, juz po ciemku, myslalam ,ze nie dojade.Ciemno, slisko, mokro, pasow nie wodac,bo albo ich nie ma albo sa tak zabrudzone. Czasami nie wiedzialam drogi.Makabra.Przed Bardem Sl jest taki zjazd z pieca na leb i zakrety, wpada sie jak w jakas czlusc.Przypomnialo mi sie ,ze w Czachach drogi sa swietnie utrzymane pod tym wzgledem, wszystkie mozliwe pasy sa pomalowane farba odblaskowa, doskonale sie jedzie.Zmeczylam sie tak i zdenerwowalam. A pojechalam ,zeby spedzic milo dzien. W pewnym momencie pomyslalam,ze to musi byc moja wina osleplam z tej starosci chyba.Po powrocie do domu ,moja siostra zakomunikowala mi ,ze ona tez tak myslala jezdzac po rozmych polskich drogach po ciemku i nawet poszla do lekarza, ktory jej powiedzial,ze tez tak ma. Takze jest to ogolnoludzka choroba nas wszystkich na krajowych drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Co mnie otacza IP: *.universalplastics.com 27.10.06, 14:08 kazdy model jest dobry pod warunkiem, ze nie szkodzi drugiej polowie i obydwie strony czuja sie z tym dobrze - i nie ma znaczenia, kto jaka spelnia role.. tylko czy w tej roli sie dobrze czuje. osobiscie nie czulabym sie dobrze gdyby mnie zakwalifikowano, zaszufladkowano - np. mlotkiemm operowac nie, ale ze sciereczka do kurzow tak - chyba sie rozumiemy drogi Plisie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp zaszufladkowanie!?!?! 27.10.06, 14:26 Wszystkim młodym ludziom wkraczającycm na "nową drogę życia" mówię, że małżeństwo to nie jest pole walki płci, ale miejsce uczenia się trudnej sztuki ustępowania, znajdowania kompromisów przy codziennych prozaicznych czynnosciach (oczywiście oprócz sfery czysto uczuciowej czyli brania i dawania siebie w całości - bez reszty!;-) Na początku małżeństwa zaapelowałem do mej kochanej żony aby wszystko co jej się we mnie nie podoba artykułowała. Też starałem się to robić! Nie narastają żadne niedopowiedzenia, doskonale sibie znamy, wiemy co nam się podoba a co nie! Nie ukrywam, że te 31 lat minęło bez zgrzytów - nie było ani jednego "cichego dnia". Nie żądamy od siebie niczego co nie pasuje drugiej stronie. Co do spraw domowych. Ja gotuję dobrze i sprawia mi to frajdę więc jestem w domu głównym kucharzem, cukiernikiem. Choć i żona ma swoje specjalności! Co do innych czynności to jakoś się wspólnie uzupełniamy choć nie za bardzo ortodoksyjnie! Za to ma żona ma za zadanie i co swietnie robi dać poczucie ciepła i dobroci, jest to jej naturalna cecha więc nie ma z tym problemów! Ja, jako że mamy synów, jestem tym co ma podejmować trudne decyzje i wymuszać realizowanie ustaleń. Muszę być też tym który ma być konsekwentny w działaniach. Jakoś to wszystko do tej pory gra, dzieci powoli odchodza na swoje. Nie wiem jak będzie z wnukami? Chyba obydwoje będziemy je "rozpaskudzać"!?!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Co mnie otacza IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 27.10.06, 17:11 Rozumiemy się znakomicie. Długie, nazbyt długie okresy nawet zupełnie bez słów :))) Co do modelu stawiasz nierealnie, niebotyczne wymogi. Ja nie kwalifikuję sie do idaelistów. Ale wymagające dziwewczyny uwielbiam. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Co Mysze otacza 26.10.06, 18:11 emigracja wsrod ok.40 tys polskojezycznych ludzi. to musi byc ciekawe! moze dlatego tak milo? USA generalnie jest unikalne jesli chodzi o problemu emigaracji, bo i ten kraj na emigrantach zbudowano. emirganici w Europie nie maja sie az tak dobrze, a ksenofobia jest realnym problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza sprostowanie IP: *.universalplastics.com 26.10.06, 18:46 pochodzenia polskiego nie koniecznie mowiacych po polsku przenoszac sie z Nowego Jorku do Chicopee bylam zaskoczona, ze w Chicopee jest Polonia - i ta stara i ta nowa..polski kosciol, polski sklep i agencja - tak to mniej wiecej to wyglada jest nas troche... najlepiej widac to po swoistym patriotyzmie - nalepka flagi polskiej na samochodach - i tego doczekala sie biedna flaga... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Plisowi... IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 25.10.06, 12:49 ...i wszystkim"starym znajoym" - zloto-deszczowo-jesienne pozdrowienia! Zapomnialam sie w roli Marty,ot,co.Ktos kiedys spiewal"..swiat nie jest taki zly,swiat nie jest taki mdly"...i taki daj Boze! Cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Eli... IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 25.10.06, 13:53 Elu, niewiele w tym logiki co piszesz. Albo wcale. A zaiste, jak kolorowo i cieplutko i promiennie. Jak koleżeńsko... Ty to umiesz człowiekiem zakrecić. Na pewno, nie jestem taki zły. W kategoriach dobra to my właśnie swiat tworzymy. Postaram się. Obiecuję. I odwzajemniam wszystkie te wspaniałe fluidy. Siemanko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Eli... IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 26.10.06, 19:16 Co tu o logice czy innych wznioslosciach jak zupy rodzinie trzeba ugotowac,stad moje"Martowe wzdychania"-to z tej"sceny"kiedy wszyscy z Maria przy Jezusie,a Marta zagarniajaca strawe dla towarzystwa, a jakos bez zrozumienia przez Tego Najwyzszego-zawsze w tym miejscu"nie zgadzam sie"-ale moze ja tylko taka ziemska miara...A jesien zlota oko raduje-nawet jak tak leje jak tu od paru dni... wiec-macham z tego okienka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Ewie IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 26.10.06, 19:39 A jakos tak-domowosc mnie polknela.Zeby przypominac sobie mnie.mnie,jezdze do kolezanki do Eskilstuny7znajomosc jeszcze z czasow studiow/-ostatnimi czasy bardziej ozywiona... Na Wszystkich Swietych bede we Wr.szkoda ze moi chlopcy nigdy tego swieta w Polsce nie widzieli-tutaj obchodzi sie je bardziej"ogolnie",nie ma tlumow odwiedzajacych,feerii swiatel-ale cmentarze zadbane"komunalnie",i jakos tak,mniej przerazajace.. Marysi przekaz "babciowe"serdecznosci! Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Jesień idzie! 26.10.06, 20:10 "Jesień idzie Raz staruszek, spacerując w lesie, Ujrzał listek przywiędły i blady I pomyślał: - Znowu idzie jesień, Jesień idzie, nie ma na to rady! I podreptał do chaty po dróżce, I oznajmił, stanąwszy przed chatą, Swojej żonie, tak samo staruszce: - Jesień idzie, nie ma rady na to! A staruszka zmartwiła się szczerze, Zamachnęła rękami obiema: - Musisz zacząć chodzić w pulowerze. Jesień idzie, rady na to nie ma! Może zrobić się chłodno już jutro Lub pojutrze, a może za tydzień Trzeba będzie wyjąć z kufra futro, Nie ma rady. Jesień, jesień idzie! A był sierpień. Pogoda prześliczna. Wszystko w złocie trwało i w zieleni, Prócz staruszków nikt chyba nie myślał O mającej nastąpić jesieni. Ale cóż, oni żyli najdłużej. Mieli swoje staruszkowie zasady I wiedzieli, że prędzej czy później Jesień przyjdzie. Nie ma na to rady." Andrzej Waligórski popełnił kiedyś ten wiersz i kiedy dzisiaj spacerujemywe dwoje po mieście i okolicach (a piękne w Karkonoszach mamy!!!) to co chwilę ten wiersz (przerobiony później przez Zwoźniaka na piosenkę) przypomina nam się. Kiedy jedzie się drogą do Szklarskiej nad korytem czasami szalonej rzeki Kamiennej to widać feerię barw zwieszających się nad szosą. Przeważają odcienie złota! A jak jeszcze słońce to wszystko rozświetli to człowieka w pełni zamurowuje! Wszystkim Wam życzę jak najwięcej złotych chwil rozświetlonych słońcem i ogrzanych ciepłem płynącym od najbliższych! Kazik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Eli...Marcie. IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 26.10.06, 21:57 Elu, ten "brak logiki" miał jedynie krzycząco wieścić mój zachwyt dla i formy i treści twojego maila. I w tamtej chwili pomyślałem sobie, że należytą oprawą dla czegoś takiego może być tylko Park Szczytnicki w jesiennych barwach.... I starałem sobie Go wyobrazić jak się właśnie pyszni kolorami....W rosarium właśnie pora na jesienne kwitnienie.... Też według wszelkiego prawdopodobieństwa będę miał szczęście 1-szego listopada zanurzyć się na krótko we Wrocław i odświeżyć z nim więź pamięci, na czym ciagle mi zależy. Posmakować swojskości atmosfery cmentarza na Smętnej, który w młodosci słuzył mi raczej za park. A gdzie obecnie wiele, coraz wiecej "znajomych grobów". Kłaniam się niziutko....itd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Eli... IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 02.11.06, 17:05 ELU, miałem szczęscie być 1 listopada we wrocku. Swoim zwyczajem z Głównego przeszedłem spacerkiem na Wyspę z popasem w P. Szczytnickim. Żywego ducha, poza jednym okazałym i towarzyskim psem, który wyprowadził swego pana na poranny spacer. Wbrew prognozom pięknie się Wrocław wypogodził, nawet rozsłonecznił. Barwy parku ponad moje wcześniejsze wyobrażenia. Dęby od przygniłej już niecojuż zieleni, przez całe bogacwo beżów i brązów. Cała gama ciemnej zieleni iglaków ze srebrzystymi akcentami świerków kłujących. Pod nogami chrząst rozgniatanych orzeszków buka.Białe pnie brzóz, purpurowe plamy liści na drzewach których nie próbuję nazwać. Wszysko to i dużo, dużo więcej powolutku presuwa się przed oczami w zmiennych konfiguracjach******* Popasałem przy rosarium. Gdy tylko usiadłem na ławce tłum postaci z mojej glowy wysypał sie na kolana, ramiona,plecy, czuprynę, brykając i dokazując okropnie....Róże, właśnie różowe, kwitły jeszcze intensywnie na dwu okazałych poletkach, ale bardziej zaskakujące okazały się liczne kobierce gęsto posadzonych bratków o kolorystyce tak świeżej i żywej że wydawały się czymś jaskrawym. W tym miejscu i czasie pogoniłem myslami i sms-ami do najczcigodniejszch z moich przyjaciół. Mam nadzieję że nie naraziłem Cię ani nikogo na czkawkę.... A dalej to cmentarz na Smętnej, wcześniej na Bujwida i zupełnie inne towarzystwo ******* Gdy wyjeżdżałem wieczorem, Wrocław najpierw rozpłakał się łkającym deszczem a następnie posypał sie śnieżnym popiołem(???)...... Dzisiaj pogoda sie wścieka, wilgotny przenikliwy ziąb, wicher cika w oczy sniegiemn niczym garściami piasku. Ale ja lubię taką aurę... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Eli... IP: *.eu.org 02.11.06, 21:20 Jeszcze,jeszcze we Wroclaiu,do soboty.. Wlasnie tak,Plisie,wlasnie tak!Mimo zimowego dnia/cieplutko E Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Eli... IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 02.11.06, 22:04 Jak to sie stało że sie o ciebie nie potknąłem? Chyba przez nieuwagę. Pomyśleć, że ci podałem to czego aż do soboty masz po dziurki w nosie. Pomimo, mnie nie miej w nosie. Dziękuję i równie ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa park IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 23:23 Plisie, a nie spotkales tych szesciu starszych panow gadajacych o wojnie? Oni sa zawsze w parku. Czyz nie mam racji rozwodzac sie na temat parku naszego? Porzucialm dla niego stadion, ktory jest przasny i nie tak kolorowy. W moim sasiedzywie jest pare osob zbierajacych lezace galezie, nie jest to potrzeba sama w sobie tylko zwyklym zbieractwem.Kazdy ma swoje metody, jedna moja znajoma przyznala sie ,ze nosila sie z zamiarem kupienia wozka, ale przestraszyla sie ,ze sie zwyczajnie zacwiczy latajac po oklicy pchana zadza posiadania.Ja zbieram kiedy jezdze rowerem albo na spacerze z psami, rzadko mam puste przebiegi. Park jest czyszczony wiec duzo tam nie lezy, chociaz nie zawsze zauwazylam ,ze sa zaniedbane czesci. Jedna jest wzdluz Padereskiego niedaleko Mickiewicza. Troche tam smietnikowato, ciekawe dlaczego. Najlepszy dla zbieraczy jest wroni park i stadion. I popatrzcie czego czlowiek nie wyrabia ,zeby tylko czyms sie zajac i nie myslec np. o naszym rzadzie. Zapomnialam napisac, ze w bramie stadionu od Mickiewicza jest pub - Cztery pory roku - prowadzony przez mojego znajomego plastyka. Nigdy tam nie zagladalam, a ostatnio zostalam zaprosza na imieniny urzadzne w pabie. I, dawno nie jadlam tak dobrego jedzenia, nie przypuszczalam,ze plastyk potrafi byc swietnym kucharzem, polecam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: mgla 18.10.06, 20:15 nie wiem czy to cos wyjasni, ale posmiac sie mozesz www.lepper.com.pl/pages/04.Oswiadczeniamajatkowe/ Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: mgla 18.10.06, 07:58 W zakladach wlokien sztucznych na Kowalach, opuszczonych przez Niemcow, pojawili sie zolnieze zwycieskiej Armii czerwonej. Jak wiadomo, glownym stymulatorem ich zwycieskich operacji bylo paliwo plynne. W tychze zakladach znajdowaly sie cysterny z paliwem, tyle ze o sporej pojemnosci (say 2000l). Niezrazeni objetoscia, raczyli sie zolnieze trunkiem bezposrednio z opakowania. Niestety nie wszyscy odchodzili od stolu na wlasnych nogach. Niektorzy to nawet pozstali na stale z ustami zanuzonymi w "kieliszku"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: mgla IP: 80.51.231.* 18.10.06, 08:24 Ja znam powiedzenie, że ktoś gra jak cajmer z wesela i ma to raczej zabarwienie negatywne. Proszę, człowiek nawet nie wiedział, że to nazwisko... Tak samo, jak kiedyś dowiedziałem się skąd pochodzi nazwa pepegi - to skrót od nazwy przedwojennej firmy PPG - Polski Przemysł Gumowy, która produkaowała obuwie sportowe - trampki. Mama opowiadala, jak przed tańcami "na deskach" elegantki pokrywały je kredą, coby lśniły nieskazitelną bielą. Świat się zmienia... Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Tenisówki 18.10.06, 16:01 W latach sześćdziesiątych tenisówki (najczęściej chińskie) smarowało się dla wspaniałej bieli pastą do zębów marki Lechia (za 3,05 zł tubka)!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
dagny14 Re: mgla 27.10.06, 13:30 OD dłuższego czasy śledzę to forum.Podoba mi się.Zapytałeś mnie dzisiaj {przy okazji gry w tysiąca}, dlaczego nie piszę.Od kilku miesięcy zbierałam się na odwagę.Wasza "paka"jest już z sobą zżyta, macie o czym pogadać.Dobrze,że nie tylko o szkole, to mogłoby zrobić się nudne.Kilka osób, tak jak ja nie mieszka we Wrocławiu i podobają mi się dyskusje o zmianach w tym pięknym mieście.Mam to szczęście, że mieszkam tylko 200 km. od Wrocławia i często bywam u rodziców{przeciez mamy"autostradę"}, więc jestem na bieżąco jeśli chodzi o te wszystkie "rozkopy" itp.Mam nadzieję, że nie nadużyłam twojej cierpliwości.Pozdrawiam.Myślę, że będziemy mieli okazję podyskutowac na forum.Dagmara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Oj Plisie.... IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 10.10.06, 11:51 Skądże Bary. Modelujesz mój wizerunek jako tajemniczy i znakomicie atrakcyjniejszy od orginału. Dziękuję! W rzeczy samej na polityce znam się mało. W obębie pola mojej aktywności propaguję następujące kryteria wyboru z pośród kandydatów: 1' Kobieta 2' Nie zanadto urodziwa (więcej piękna-mniej mądra. Na wyjątkach nie będziemy przecież bazowali) 3' Preferencje zawodowe: zdecydowanie medyczki uzupełniająco: > ekolożki (może być trudno o mniej urodziwe ale szukajcie a znajdziecie) > meteorolożki (prognozowanie) > urbanistki (niwe wymaga uzasadnienia) > 2-3 modelki dla celów reprezentacyjno-manipulatorskich i aby było na czym oko zawiesić przeciwwskazania: > prawniczki i prawnicy. Wszystkie mało udane akty kreowane były przez zespoły i komisje zdominowane przez prawników. Biura legislacyjnę wystarczą. Jak widzisz Bary wbrew niczego nie ściemniam. - - - - >Lepiej milczeć i uchodzić za głupca >Niż przemówić i rozwiać wszelkie wątpliwości Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: Absolwenci II liceum! IP: *.ri.ri.cox.net 15.11.06, 01:18 o....o..o,,,,nie w nic juz mnie tu prosze nie wrabiaj.Caluje goraco Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Absolwenci II liceum! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 15.11.06, 18:35 Nie znikaj Wika. Czy zapomniałaś, że jesteśmy roślinami wymagającymi podlewania :) humorem ..... skoro nasze akty uwielbienia wazysz lekce bądź przynajmniej humanitarna....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek RPA IP: 69.182.24.* 15.11.06, 22:40 Nemo ciekaw jestem poloni w twoich stronach. Polonia amerykanska jak widac jest bardzo prezna -moze znowu sie myle.O kanadyjskiej napisze jesli kogos interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
plisak Re: RPA 15.11.06, 23:00 darek napisał(a): jesli kogos interesuje. Darek pisz. I... jakie są kanadyjki, czym się trudzisz, jak nas widzisz....pisz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: RPA IP: *.ri.ri.cox.net 16.11.06, 06:27 .....bedziesz sie trzymal tej granicy rowniez z innego powodu, wredni sasiedzi wprowadzili Wam tam "troche" przemyslu. Dzieki czemu Canada rozwinela sie mocniej wlasnie w tym rejonie. Reszta tego wielkiego kraju nadal pachnie zywica. Ale to wkoncu drobiazg i nie ma co sobie nim glowy zawracac.......Milo mi ze cieszy Cie chociaz moje sasiedztwo roznie z nim co prawda bywa , jak rowniez z moja glupota.....Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: RPA IP: *.ri.ri.cox.net 16.11.06, 14:29 ....jakie sa kanadyjki? No to ja Ci odpowiem Plisie -----nagminnie wystepuja w rozmiarze XXL...(i wcale nie jestem o Ciebie zazdrosna)i sciskam i caluje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: RPA IP: *.adsl.snet.net 16.11.06, 18:13 Wika juz wszysto napisala na temat Kanady.Dodam tylko ze zrobila to jak zwykle z wdziekiem.Trzymaj sie sasiadko.rowniez Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: kanadyjki IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 16.11.06, 18:14 Wiesz WIKA, czuję się dzisiaj tak pieczołowicie p0dlany że jestem bliski nie tyko zakwitnięcia ale zaowocowania.... Jeśli jest jak piszesz nic dziwnego że im spodnie nie spadają. Tylko się nie spalaj do cna Wika. Eeee, co ja? Wiem że mogę na tobie polegać. EVER. Również całuję, ale poza forum :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Omen Re: kanadyjki IP: *.saix.net 16.11.06, 19:15 Przeczytalem kolejne wypowiedzi i nie wiem co o tym sadzic. Najpierw jakis NEMO, czyli tak naprawde NIKT dyrdymali o wolnosci, demokracji i temu podobnych rzeczach. Jak on jest taki NIKT niech glosu nie zabiera i wezmie sie do pracy albo do nauki. Kilka osob wypomnialu mu delikatnie, ze jest polglowkiem i powinien sobie to wziac do serca. Potem gosc pod tytulem "darek" cos nawija, ze nie lubi prezydenta Krzaka. Jasny gwint, facet nic nie rozumie. Prez. Krzak dal nam Szekspira, jezyk angielski, pozwolil nam zrozumiec, ze albo z nim albo .... I jeszcze do tego plis ( Piotr Zorro ?). Albo sie kloci z tym polglowkiem NIKIM ( NIK-iem?)albo usiluje calowac jedna z dyskutantek przez internet, na odleglosc!!! Z absolutnym zdziwieniem czytam wypowiedzi WIKI - nigdy czegos takiego nie czytalem i nie slyszalem ( tak mawial pewien profesor na uniwersytecie w malo przyjemnej dla studenta sytuacji), ale jest w tym wdziek i bezpretesjonalnosc. Jest jeszcze kazimierz, bary czy tez EWA. Nie bede komentowal, gdyz nie rozumiem o czym oni pisza, pomijajac, ze dlugo i zawile a oczy mnie sie mecza. Co do tytulowych kanadyjek, sa to takie lodki. Wiosluje sie w nich kleczac - prosze sie nie smiac, to nie ma nic wspolnego z religia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: kanadyjki IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 16.11.06, 21:01 Co do mnie to pomyłka Omen. Obie operacje wykonuję często, w tym samym czasie i bezkolizyjnie. Chyba się stałem podzielny jak ameba... Pozdrawiam również. A WIKA jest fenomenalna, fakt. Wprawdzie stara się to maskować lecz mało skutecznie co świadczy, że jeszcze nie jest doskonała. Ma rezerwy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
plisak Re: Milton Friedman nie żyje + 16.11.06, 22:44 Zmarł w wieku 94 lat w san francisco ['] --- plis Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: kanadyjki 17.11.06, 10:06 to z calowaniem ne odleglosc wydaje sie tyle trafione co malo przyjemne: Chyba??????+ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Omen Re: kanadyjki IP: *.hatch.co.za 17.11.06, 10:39 Moze i racja. PRZEPRASZAM!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henry Re: RPA IP: 209.245.22.* 16.11.06, 20:40 Co do Kanadyjek to masz racje Wika, ale Amerykankom tez niczego nie brakuje, szczegolnie tym z poludniowych stanow, moze za wyjatkiem Californi i Florydy. U nas (klimat?) nie jest tak zle, a moze dobrze-zalezy z ktorej strony patrzac. Bardzo podobaja mi sie Twoje wypowiedzi. moze mieszkasz gdzies blisko, podyskutowal bym z Toba na zywo, chocby przez telefon. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: RPA IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 17.11.06, 14:47 Odpocznij Wika bo się nam zredukujesz do -M. Może jakiś urlopik? W Canada pachnącej żywicą. W Ukajali gdzie ryby śpiewają? Afganistan? A najlepiej w Borkowie k/Kielc. Polecam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Hyde Park! 18.11.06, 08:46 To nasze forum to taki nasz Hyde Park! Każda osoba może tu pisać co mu w duszy gra. Do tych którym to wszystko nie podchodzi może przytoczę sentencję arabską: "Jeżeli uderzysz głową w dzban i usłyszysz pusty dźwięk - nie sądź pochopnie, że dzban jest pusty!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Hyde Park a Nemo/Omen IP: *.saix.net 18.11.06, 13:27 Dobrze, nie udalo sie. Jak zauwazyl ktos wczesniej Nemo = Omen. Jesli kogos urazilem bardzo przepraszam: Darka - za faceta co nie rozumie Plisa - za podejrzenia iz sie kloci z Nemo i te inne oskarzenia Wike - za cytat z profesora co studentom zlosliwie dogryzal w trudnej sytuacji Kazimierza, Barego i Ewe - za oskarzenie, iz pisza dlugo i zawile. Wszystkich pozostalych gosci forum, ktorych przez zupelny przypadek nie wymienilem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: Hyde Park a Nemo/Omen 18.11.06, 17:09 Widzisz nikogo nie uraziłeś, zabawy stylistyczne urozmaicają nasze dysputy a to, że mamy wenę to pokazuje w podsumowaniu głosów na forów róznych szkół wrocławskich! We wszystkich podsumowaniach wypowiedzi i tych starych (2500 postów) i tych nowych już jako absolwentów prawie 250. A inne szkoły?!?!? Cieszę się ze Was poznałem Kazimierz Piotrowski Odpowiedz Link Zgłoś
plisak Re: Hyde Park a Nemo/Omen 18.11.06, 20:32 ;))) -- Człowiek może stać się małpą. Małpa człowiekiem? Wykluczone! Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Hyde Park a Nemo/Omen 19.11.06, 15:57 wg Krukowskiego "o ile zrobic z chlopa arystokrate jest procesm trudny i dlugim, o tyle odwrotnosc jest niemozliwa" Omen, a ja myslalem ze ty serio:(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Hyde Park a Nemo/Omen IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 19.11.06, 19:23 Udało się Nemo. Sprostowaniami położyłeś, ale smiechu i tak będzie na długo. Ludzie zmieniają nie tylko nick'i. Argentyński szachista Najdorf urodził sie jako Mosze, potem był Mieczysławem, umarł jako Miguel. --- Szkoda.Najgorssze mamy za soba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Hyde Park a Nemo/Omen IP: 80.51.231.* 20.11.06, 08:30 Słuchajcie Nemo, dobrze zrobiliście, żeście się połapali we własnym skrzywieniu imperialistycznym, jednak zrozumieliście błąd, złożyliście zdrową i jedynie słuszną samokrytykę i organizacja was rozgrzeszy (ups...). Pamiętajcie ząb czasu, co niejedną ranę zabliźnił i tę boleść zagoi. No, i niech się wam więcej w głowie nie przewraca. Pozdrowienia Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Hyde Park a Nemo/Omen IP: 69.177.98.* 20.11.06, 18:34 Alez ja sie na nikogo nie gniewam.Nikt nie musi mnie przepraszac.Wpadam tu jak wszyscy absolwenci 2 pomimo ze nas tyle dzieli jednak cos nas laczy. Trzymajcie sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Indyk IP: *.universalplastics.com 22.11.06, 17:09 Cos ucichlo na forum - wszyscy umilkli.. Henrykowi, Wice (rozumiem, ze tez po tej stronie swiata Wika sie znajduje) zycze Happy Thanksgiving; Darek z Kanady juz swoje swieto niestety obchodzil :) A calej reszcie milego weekendu - przede mna 4 dni wolnego i tylko 4 godziny w pracy Poczytam jak wroce - mam nadzieje, ze ktos sie odezwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Indyk IP: 69.37.53.* 22.11.06, 17:58 my zawsze mamy lepsza pogode.Sacznego i wypoczywaj. Odpowiedz Link Zgłoś
hasbeen Re: Indyk 22.11.06, 18:11 Bo jak mawial Schwarzenegger : "I love Thanksgiving turkey... it's the only time in Los Angeles that you see natural breasts." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Indyk IP: 209.245.22.* 22.11.06, 19:19 Dziekuje za zyczenia. Tobie Mysza zycze tez. Tylko nie przejadaj sie!Przede mna tez 4 dni wolnego. Nareszcie. Ja mam napewno najlepsza pogode (to dla Darka) Ani jednej chmorki i 75 stopni. Jednak wszyscy z utesknieniem czekaja na jakikolwiek opad. Przez okno spogladam na zachod na osniezone szczyty gor i mysle ze w sobote wybiore sie na narty. Jeszcze tylko 5 godzin w pracy z tego 3 na rozjazdach. Jutro jedzenie indyka z rodzinka a potem picie piwa z przyjaciolmi. Dla niewtajemniczonych donosze ze to najwieksze swieto w USA. Calkowicie rodzinne i wszystkich wyznan. Wszyscy je tutaj bardzo uroczyscie obchodza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Indyk IP: *.universalplastics.com 22.11.06, 19:30 75 stopni..... ale Ci dobrze - u nas zimno, rano tylko 17, w dzien troche lepiej bo cale 47. Mi zostalo niecale 2 godziny - licze minuty, chce sie juz wyrwac... lubie Thanksgiving i nie moge sie juz doczekac - na obiedzie bedzie nas mala gromadka, tradycyjnie przy indyku, a reszta weekendu... no coz Boze Narodzenie tuz, tuz , a wiec zakupy przedswiateczne; Malzonek zajmie sie dekoracja domu (swiatelka) i tak nam zleci 4 dni. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Halemba + IP: *.225.214.125.Dial1.Denver1.Level3.net 24.11.06, 16:36 Straszna tragdia. Moje wyrazy wspolczucia dla rodzin zabitych gornikow. Znowu przez kilka tygodni bedzie sie szukac winnych, potem wszystko powroci do normy. Straszne warunki panuja w polskich kopalniach. Odpowiedz Link Zgłoś
dagny14 Re: Halemba + 24.11.06, 21:34 Tragedia.Straszna, jak wszystkie.Masz rację, że po kilku tygodniach wszystko wróci do normy.Do następnego razu.Od kilku lat mieszkam na Śląsku[w Tychach]i mam kontakt z ludźmi pracującymi w kopalniach.Co prawda nie są to "prawdziwi" górnicy, tacy z "dziada pradziada"[tacy mieszkają w Katowicach, Bytomiu...], ale jednak...I to, co niektórzy opowiadają o pracy, przyprawia o ból głowy.I nie chodzi tu o warunki, nie.Chodzi o palenie na dole, o zjeżdżanie do kopalni na straszliwym kacu itp..Nie chcę wyjść na pozbawioną uczuć małpę, bo współczuję rodzinom ofiar.Ale uważam, że przy każdym wypadku w kopalni powinno się wziąć pod uwagę "czynnik ludzki".A jeśli chodzi o ten konkretny przypadek, to co za idiota wysłał ludzi do korytarza pełnego metanu?!Pewnie nigdy nawet nie zbliżył się do kopalni.Zresztą tak, jak i ja.Za żadne skarby nie zjechałabym pod ziemię.Podziwiam ludzi, którzy sie na to decydują.Ale pamiętajmy o jednym -nikt ich do tego nie zmuszał, sami wybrali taką pracę.Wiem, co mówię, bo mam taki przypadek w rodzinie męża.Jeśli kogoś uraziłam, serdecznie przepraszam, nie miałam takiego zamiaru.To naprwdę okropne, że 23 ludzkie istnienia nagle znikają.Tak po prostu, bez sensu, bez wojny i kataklizmu.Jak kruche jest ludzkie życie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Halemba + IP: *.227.252.220.Dial1.Denver1.Level3.net 25.11.06, 16:15 Nie chcialem napisac tak ostro jak Ty. Masz racje. Po studiach pracowalem na Slasku i tez znalem gornikow, bylych gornikow i ich braci pracujacych w mojej firmie budowlanej. To co piszesz to w tedy bylo nagminne. Myslalem ze juz teraz na to niepozwalaja. Ale chyba mylilem sie. Zjechalem na dol w kopalni Redutowy w Wodzislawiu Sl. i wiecej tego nie uczynie. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Kopalnie! 25.11.06, 17:46 Przez wiele lat gospodarka socjalistyczna stała głównie na wyprzedaży surowca jakim był węgiel. Polegało to na rabunkowej eksploatacji kopalń, tworzeniem fikcyjnej otoczki tam pracującym, że są czymś lepszym od innych. Celebrowano święta górnicze, każdy gensek musiał obowiązkowo na Barbórkę być z górnikami. Tworzono specjalne sklepy tylko dla nich. Aby tylko zagłuszyć, zafałszować niski stan większości kopalń i straszliwą eksploatację ludzi. Praca na dole, na przodku jest straszna nie wiem czy warta aż takiego poświęcenia. Równocześnie w takiej Francji najniżej w hierarchii zawodów to są: kierowca i zwykły górnik. Bo do tych zawodów wystarczy jedynie przyuczenie! Kiedyś o tych co zginęli mówiło by się, że to zginęli "bohaterowie pracy socjalistycznej", a odpowiedzialność nadzoru, decydentów byłaby skrzętnie propagandowo maskowana. Dzisiaj przynajmniej stara się (tak się przynajmniej mówi) docierać do prawdy! Żal mi tych rodzin które zostały ze swym bólem. Równocześnie przy okazji ogłoszonej narodowej żałoby zastanawiam się czy na tle ginących ludzi co weekend na polskich drogach, a jest ich zawsze więcej niż w kopalni Halemby, nie powinno zachowywać się trochę ciszej nad tymi tragediami. Teraz w Polsce wszystkie media w swych programach informacyjnych są pełne wątków wokół kopalni Halemby. W gazetach pełno wścibskich, bez skrupułów robionych zdjęć ludzi którzy są pełni bólu po stracie swych najbliższych. Ta tragedia powoli w świadomosci wszystkich powszednieje, staje się jedną z wielu sensacji które do nas docierają z całego świata. W końcu przyjdą inne sensacje, inne tragiczne wiadomości, a bliscy tych co zginęli w kopalni Halemby zostaną sami ze swym bólem! Świat idzie naprzód!?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Kopalnie! IP: *.228.30.81.Dial1.Denver1.Level3.net 25.11.06, 20:14 Mysle ze najwyzszy czas inwestowac w nowe zrodla energi. Jednak przed jednymi spoleczenstwa niedoinformowane bronia sie a inne sa za drogie. U nas w USA kopalnie sa plytkie a w Colorado odkrywkowe no i wegiel jest bardzo wysokiej jakosci a pomimo to wydobycie jest male. Mamy duzo elektrowni atomowych do ktorych znowu powraca sie. Pisales czy warto wydobywac wegiel takim kosztem, moim zdaniem nie. Nalezy zdac sobie w Polsce sprawe ze wydobycie wegla to juz za duze ryzyko. Tak glebokie kopalnie nie moga byc bespieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Halemba + IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 25.11.06, 20:39 dagny14 napisała;Nie chcę wyjść na pozbawioną uczuć małpę :))) Zaprezentowałas dagny14 ciekawy punkt widzenia wypowiedziany ze specyficznego punktu obserwacyjnego............ Ja mam żonę ze stopniem Dyrektora Górniczego (biały pióropusz) Swego czasu pracowałem przy budowie magistrali piaskowej (przemiesciliśmy pustynię Błędowską do kopalń na podsadzki). Korzystałem z łażni w kopalni Mikulczyce razem z górnikami. Przypomnę jak górnicy byli/są wrogo ustosunkowani do sprawy likwidacji kopalń. Nie zapomnę nigdy,bardzo drastycznego i pouczającego dla mnie przypadku w Jeleniogórskiej Celwiskozie. Był tam taki, wysoce uciązliwy (znacznie lepiej płatny) wydział produkcyjny, gdzie gazy powodowały uszkodzenia mózgów z wiadomym skutkiem. Wprowadzono ograniczenia czasu pracy, po którym obowiązkowe było przeniesienie pracownika do innych zajęć. Ludzie róznymi sposobami starali się uniknąc przeniesienia a lekarze zakładowi byli uważani za wrogów klasy robotniczej............ Niektóre opinie wydają mi się obciążone kompleksem białeg kołnierzyka. Każdy administrjacy w przemyśle jest m.in. zobowiązany go gospodarności a jest to mocno nie precyzyjne określenioe................CZEŚĆ ICH PAMIĘCI a rodzinom współczucie. Szczerze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Halemba + IP: 196.207.32.* 25.11.06, 21:26 Nie znam stanu kopaln w Polsce. Sadze, ze wiele powyzszych wypowiedzi o gornictwie wynika z niewiedzy( tutaj jestem w zgodzie z "plis-em"). Jesli w powszechnej wyobrazni do pracu w kopalni potrzebne jest tylko przyuczenie to trudno to komentowac ( przepraszam "kazimierz(u)p"). Jak na kopalnie weglowa 1000 m to sporo ale nie jest to jakims rekordem swiata ( sa przeciez kopalnie siegajace 3000 m, choc nie weglowe), a nie wszedzie mozna wydobywac wegiel metoda odkrywkowa. Poza tym warto poczekac na wyniki dochodzenia. Gornictwo jest obarczone duza doza ryzyka nawet przy najlepiej zorganizowanym systemie wydobycia i bezpieczenstwa. A na nieszczescie, czesto kopalnie weglowe sa tez kopalniami metanowymi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: Halemba + IP: *.ri.ri.cox.net 25.11.06, 22:24 .......powtarzanie lekcji z nieodwracalnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: dla WIKI IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 28.11.06, 22:46 ---,-'-,-'---((@ * Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: dla WIKI IP: *.ri.ri.cox.net 29.11.06, 04:36 .....poniewaz jestem chora i w nosie mam real life, wzielam sie za czytanie Starego Testamentu. Mam pytanie...czy Stary Testament rozni sie czyms zasadniczym od Nowego Testamentu. I czy jest na swiecie ktokolwiek kto to wszystko rozumie?...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: dla WIKI IP: 209.245.22.* 29.11.06, 15:31 Zgodnie z powiedzeniem "Uwazaj o co sie modlisz, zebys nie dostal za wiele" w nocy zasypalo nas sniegiem. Fajnie popatrzec przez okno, ale gorzej dojechac do pracy i jeszcze odgarnac pol metra sniegu. Mamy 6 godzin czasu od konca opadu do uprzatniecia sniegu z chodnika przed posesja. Snieg jest suchy wiec ciesze sie na sobotnie narty. Pozdrawiam z zasypanego sniegiem Colorado Odpowiedz Link Zgłoś
plisak Re: dla WIKI 29.11.06, 16:46 :)))* Noooooo, w czasach biblijnych, ludzkość stymulowano do wysiłku postępowania wg. dobrej i sprawiedliwej zasady "oko za oko, zab za ząb". Od przyjścia Mesjasza zasada została zmieniona na jeszcze lepszą, miłowania także nieprzyjaciół. Niezmiennie, przez czały czas, obowiązyjąca była i jest, powinność miłości Boga i bliźniego. Jest nad czym myśleć. Współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: dla WIKI IP: 69.177.154.* 29.11.06, 19:19 szybkiego powrotu do zdrowia.Mamnadzieje ze to nic powaznego.Pozdrawiam cieplutko.nigdy nie czytalem Testamentu ale siegne z ciekawosci Odpowiedz Link Zgłoś
plisak Re: PS 29.11.06, 17:05 Gość portalu: WIKA napisał(a): > I czy jest na swiecie ktokolwiek kto to wszystko rozumie?...pozdrawiam Jeżeli ktoś WIE, czym była jego twarz przed narodzeniem się jego rodziców, można przyjąć że wie wszystko. Nie wem co począć z WIEDŹMAMI w twoim rodzaju? Jak sklasyfikować?........... Wszystko to oczywiście,tylko moim zdaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: PS 2 IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 29.11.06, 20:56 Współczesnie, bardziej postępowa częśśc ludzkości wypracowała jeszcze inną, bardziej pragmatyczną, zasadę postępowania; bij w dupę bliźniego, aż koszula spadnie z niego. Skończysz jednego, bierz się za drugiego.... Już się wyłączam, nie wypada molestować chorej intelektualistki. Posłuchaj Darka i wracaj do zdrowia, czyli stanu używalności, czego Ci również szczerze życzę. :)****** -- plis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: PS 2 IP: 69.183.1.* 29.11.06, 21:08 Plis uwazaj bo zaraz i tobie sie oberwie. Nie zapominaj ze masz przed soba smialego przeciwnika.Z tego co zauwazylem Wika wyznaje zasade oko za oko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: PS 2 IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 29.11.06, 22:21 Nie Darek, noszę wiele guzów ale żaden za sprawą Wiki. Nie znam bardziej balsamicznego stworzenia. Też nieźle pookładana więc się rozumiemy bez pośrednictwa grubej materii słów. Nie dam się zwieść:) W relacjach z Wiką słowa są tylko nośnikiem teransmisji zupełnie innej natury...... Nie zawszsze i...... słyszalnej. Bądź uważny, dąż do szczęscia. Wika jest OK. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: PS IP: *.ri.ri.cox.net 30.11.06, 02:32 ....nie wiele z tego co czytam rozumie...choc szanuje filozofie milosci blizniego i przykazania uwazam za sluszne, bo takie mam wewnetrzne przekonanie , to jednak ni w zab, za zadne skarby nie trafia do mnie wiedza tajemna.Nic czytam dalej....Ps do Darka....wiem ze czasem przeciagam strune .Czasami robie to dla zabawy , czasami zupelnie nie umie przestac choc dobrze wiem ze powinnam. Czasami nie odpuszczam , wlasnie dlatego ze kogos bardzo lubie i brne tak dalej i dalej a czasem daje sobie spokoj bo nie moge zniesc przeciwnika.Czy "oko za oko"?....moze zwykla glupota moze kaprys moze nieznajomosc konsekwencji , sama nie wiem...POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: PS IP: *.adsl.snet.net 30.11.06, 16:05 Wika mozna wiedziec czym sie zajmujesz zawodowo. Pytam z ciekawosci.Masz dar pisania wiec sie zastanawia czy z tego sie utrzymujesz.Napisz cos o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: PS IP: *.adsl.snet.net 30.11.06, 16:20 a moze mozna sie z toba skontaktowac poza forum? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: PS IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 30.11.06, 19:11 Nie, nie można :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: PS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 23:45 Wlasnie. Wika niczego o sobie nie napisze.Wiem to choc nigdy czegos takiego nie wyartykulowala.Mam nosa do ludzi i czasami wiem .Ona z pewnoscia nie pisze,jest wielorodna i wieloraka.Tajemnicza.Darek ty jestes za zywiolowy i sie nie wglebiasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: PS IP: 69.177.98.* 02.12.06, 15:33 Tajemnicza i fascynujaca. Chodzi mi po glowie.No to co Wika uchylisz rabka tajemnicy?--------wielbiciel! Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: PS 02.12.06, 16:10 Darek "na nic placze na nic krzyki..." uwazaj na konkurenta Mr. P?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: PS IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 02.12.06, 16:26 On jest najwraźniej spokojny. Alb o udaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: PS IP: 69.177.98.* 02.12.06, 16:46 alez czy ona nie jest interesujaca? a konkurencji to sie spodziewalem.Chcialbym zlapac te wszystkie caluski dla pana P. Wika wiesz ze cie lubie i mam ci cos do powiedzenia ale nie na forum bo sama widzisz ze zostalem zaatakowany tylko wspominajac twoje wdzieczne imie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: PS do Ewy IP: 69.177.98.* 02.12.06, 18:44 Ewa za toba tez tesknilem i napewno nie tylko ja."Ty spokojna ty lagodna....." I zawsze w dobrym humorze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: PS do Ewy i "Innych Naszych" IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 02.12.06, 22:35 Jest strona!Chwala specjalistom!A ja uswiadomilam sobie ,ze mi"pusto"jak nie pocztam"co tam panie w wielkim swiecie"! I "niespokojnie"-z tym wiekiem-bo duch zdecydowanie mlodszy niz cialo,a te wszystkie "datowania"-to JA?! Chodzilam dzisiaj"spotykac Sw.Mikolaja"-biedny Staruszek-ludzie zdecydowanie w zakupowym amoku.A duzo swiateczno-podstepnych towarow wyrzucano juz-we wrzesniu/np.w Ikei,jak mnie poinformowala "pomocnica kupujacych"/i teraz wisza tylko "egzemplarze anonsujace-co za nazewnictwo! U nas - deszcz! pozdrawiam swiatecznie Ela Odpowiedz Link Zgłoś
plisak Re: PS do Ewy i "Innych Naszych" 03.12.06, 00:05 Gość portalu: Ela napisał(a): > U nas - deszcz ! U was deszcz a u Ciebie najwyrażniej pogoda! To właśnie jest prawdziwa sztuka życia! Jestem ELU Twoim entuzjastą. Próbuję Cię naśladować, mistrzyni.POZDR. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa grudzien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 00:18 We Wroclawiu przymrozek, a sobota byla sliczna i ciepla. Darek alez mnie rosmieszyles,a pisz sobie do Wiki i mrugaj oczami, wcale nie czuje sie przez to niedoceniana. Mily jestes. Na szczescie wiedzialam wczesniej, ze cos jest nie tak, zreszta dzisiaj byla o tym wzmianka w gazecie, dlatego nie wpadalam w nerwowy stan. Martwilam sie tylko o was. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: grudzien IP: *.saix.net 03.12.06, 05:49 Halo, kto mowi? Mowi cichy wielbiciel. Kto? Cichy wielbiciel. Nie slysze, prosze powtorzyc. CICHY WIELBICIEL !!!!!!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: grudzien IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 03.12.06, 09:30 Zmyślasz Nemo. ? A może naprawdę z podsłuchu? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Darkowi IP: *.ri.ri.cox.net 03.12.06, 23:12 ......czy to wazne czy jestem lekarzem, ksiegowa, czy krawcowa? Albo czy mam metr osiemdziesiat, albo czy metr piecdziesiat w kapeluszu, mam tradzik , anareksje czy nadwage.....wszystko jedno. Tu tworze sie z samych mysli, bez obciazenia, ale tez i bez wsparcia swoich zwyklych okreslnikow. Ja osobiscie widze w tym cos nowego......Pracuje w roznych miejscach w roznych miastach czasami 24 godziny na dobe .Dla mnie swiat jest maly jak szkolne podworko.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Darkowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 23:49 A nie mowilam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: Darkowi IP: *.ri.ri.cox.net 04.12.06, 01:05 ......mowilas Ewuniu, a ja pomyslalam -..."i niech sie wypelni". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Darkowi 04.12.06, 17:59 mowila, pomyslala, a ja czulem ze cus bedzie!!!!!! sorry nie mam polskiej czcionki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Darkowi IP: *.adsl.snet.net 04.12.06, 18:28 a na jakich dopalaczach pracujesz po 24 godziny? Ej Wika, Wika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: Darkowi IP: *.ri.ri.cox.net 04.12.06, 22:21 .....Red Bull-sugar free. Masz jeszcze jakies pytania? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: dla WIKI IP: *.ri.ri.cox.net 29.11.06, 04:57 ....jasne Plisie***caluje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: RPA IP: *.saix.net 16.11.06, 08:06 Polonia w RPA nie jest liczna. Wedlug mnie, kiepsko zorganizowana. Dobrze wyksztalcona. Ogolnie dobrze sobie radzi na codzien. Pozdrawiam P.S. Uwaga nie na temat. Swego czasu, jedynie sparawiedliwym systemie politycznym twierdzono,ze bez tegoz systemu nie byloby postebu i wiekszosci osiagniec mysli ludzkiej. System zniknal a swiat dalej sie zmienia i idzie do przodu. Tak wiec mysle, ze z poteznym sasiadem na poludniu czy bez, Kanada nie tkwilaby w epoce kamienia lupanego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: RPA IP: *.ri.ri.cox.net 16.11.06, 13:21 ......oczywiscie Drogi Nemo.Masz racje.....w koncu stojac w kolejce po darowizne tez sie posuwamy do przodu......Ps.(no to ja tez). Uwaga nie na temat. Jest takie powiedzenie arabskie " Bog po to cie obdarztl rozumem, bys mial gdzie szukac ratunku" (chociaz moze i jest to na temat)....Milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.06, 00:13 Wszystko przeczytalam, zajelo mi to troche czasu.Znacznie to ciekawsze, niz czytanie gazety codziennej. Nemo,chyba nie pisalam, czesto tak o sobie mowie, Omen najczesciej jest zly.Nemo co prawda Nikt ale tez ktos niewidoczny albo taki ktory utrzymuje dystans.Poza tym za Nemo mozna sie ukryc. Jechalam mostem prowizorycznym kolo mostu Szczytnickiego, dzisiaj niezle,ale nie mozna zjezdzajac z mostu wjechac w Rozyckiego, wiec wszyscy jada Kochanowskiego i na swiatlach moga skrecac na Zalesie.Moniuszki jest teraz arteria nie do pokonania.A poniewaz mieszkancy z powodu niepalenia ognisk wynosza zaciekle swoje wlasne ogrodowe liscie na wspolny trawnik chylkiem,maja problemy z pokonaniem tej wscieklej teraz ulicy,bo worki im zaslaniaja oczy i nie bardzo wiedza jak sie z nimi przedostac na druga strone. Ciekawi mnie czy firma wywozaca liscie nie zerwie umowy z powodu namnozenia sie lisci roznej masci, a mialy byc tylko kasztanowe. Przepraszam ,ze ja tak prozaicznie, ale mialam krotki swietny cieply urlop i jeszcze sie nie dopasowalam. Choc moze mi sie tylko zdaje i jak Omen pisze, nie wiem sama o czym pisze.Nie szkodzi to tez moze byc ciekawe i wcale sie nie obrazilam,bo tego nie potrafie. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Górnicy 26.11.06, 08:38 Na kopalni, na dole, zatrudniani są na różnych stanowiskach. Wysoko kwalifikowanych (sztygarów, elektryków, operatorów sprzętu ciężkiego, strzałowych) i tych najprostszych. Do wykonywania pracy prostego górnika, tego co z sipą ładuje węgiel nie wystarczy żadne wykształcenie tylko przeszkolenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Górnicy IP: *.saix.net 26.11.06, 09:21 Kopalnia to troche tak jak wojsko, pod bardzo wieloma wzgledami. Nawet biorac pod uwage, ze proste zaniedbanie jednego czlowieka moze sie skonczyc smiercia calej druzyny. Aby uzyskac wysoki stopien wspolodpowiedzialnosci, zaufania oraz zgrania nie wystarcza przyuczenie. To jest dosyc dlugi proces szkolenia i treningu. Wiem cos na ten temat, gdyz pracowalem r roznymi brygadami i bardzo wiele czynnikow decydowalo, ze byly brygady bardzo dobre, przecietne i najzwyczajniej takie, ktorym ufac nie mozna bylo. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Górnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.06, 00:00 Slyszalam w radiu wypowiedz wyzszego ranga gornika, ktory mowil,ze bledem bylo wpuszczenie pracownikow w nieprzewietrzona kopalnie. Wszyscy wiedzieli o metanie,trzeba bylo wietrzyc pol roku i dopiero wchodzic, no ale tu chodzilo o maszyne warta miliony. I sie stalo. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Koniec wyborów! 27.11.06, 00:47 Własnie przed chwilą przeczytałem ostateczne wyniki wyborów u mnie w Jeleniej Górze. Do drugiej tury startowało dóch kandydatów. Jeden naukowiec z Akademii Ekonomicznej. Spokojny, wyważony przedstawiciel PO. Drugi wyciagnięty z kapelusza młody człowiek który praktycznie niczego, oprócz studiów politologicznych, nie zrobił. Miał za to niesamowicie głośną, w stylu amerykańskim kampanię. Pełną różnych marketingowych chwytów. Obok niego było kilku niedowartościowanych ludzi którzy chcieli na plecach tego młodego politologa wejść na stołki. Byłem ciekaw jakie wyniki osiagnie ten "marketing". Okazało się że społeczeństwo nie nabrało się na głośne obietnice. Wygrał ten naukowiec. Mam swoje anse co do Platformy Obywatelskiej, ale mocno popierałem tego naukowca. Wygrał wybory ~ 59% do ~ 41%. Obym nie żałował tego wyniku!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Koniec wyborów! IP: *.saix.net 27.11.06, 07:02 Z zaciekawieniem przeczytalem komentarz o wyborach w Jeleniej Gorze. Tym bardziej, ze dostalem pakiet pism z Polski ( glos z przeszlosci) a tam miedzy innymi sprawa dziejszych Wegier i tamtejszego premiera oraz Polska przemianowana na Ubekistan itd i temu podobne. To wszystko sklada sie na dosyc "spojny" obraz rzeczywistosc, nie tylko polskiej ale w sumie swiatowej. Dziwni mali ludzi, dziwna mala polityka ( jak mawial znajomy Taty " napisalem maly doktoracik(?)") a miedzy tym wszystkim MY. Pozdrawiam P.S. Do Ewy. Sadze, ze warto poczekac na konkrety w sprawie Halemby. Dzisiaj kazdy wypowiada madre opinie, najczesciej same w sobie majace sens, choc malo kto zna fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Koniec wyborów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.06, 23:38 Alez jestes wywazony.Ja w goracej wodzie kapana.Oczywiscie masz racje, nie wydaje mi sie jednak zebysmy kiedykolwiek dowiedzieli sie prawdy. I nie chodzi tu wylacznie o Polske,ale caly swiat. Wiemy tyle ile nam ci na gorze chca powiedziec. A we Wroclawiu mgla,jak mleko.A w tym mleku snujace sie nie wiadomo dokad i skad samochody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Koniec wyborów! IP: *.saix.net 28.11.06, 05:56 Nie, nie jestem wywazony, tylko z wlasnej dzilanosci zawodowej wiem jak te sprawy wygladaja. Jesli chodzi o prawde, to nie ma zadnej watpliwosci co do fachowych kwalifikacji ludzi zwaizanych z polskim gornictwem ( urzedy gornicze, politechniki, sam przemysl) natomiast mieszanie sie politykow niczego dobrego nie wrozy. W konkretnych spawach sa ignorantami, ktorzy maja jednoczesnie swoj cel w robieniu zamieszania. Jesli w koncowym raporcie znajda sie haki na kogos to te haki zostana wyciagniete i uzyte do celow innych niz cel dochodzenia i raportu. Jesli natomiast koncowy raport nie bedzie zawieral zadnych sensacji to pozna go tylko waska, w sumie, grupa ludzi zwiazanych z samym przemyslem. Moze byc i tak, ze raport zostanie opublikowany, zas na przyczyne wypadku zlozylo sie kilka czy kilkanascie czynnikow, ktore mimo doglebnej analizy przecietnemu czytelnikowi prasy i tak nic nie wyjasnia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary 3:2 IP: 80.51.231.* 28.11.06, 11:36 A ja zmienię temat, bo lubię jak nasi leją Ruskich. Obejrzałem dzisiaj w pracy mecz z Rosją w ramach Mistrzostw Świata w siatkówce. Nasi na początku zagrali fatalnie, ale potem...fenomenalnie ograli Rosjan grających siłowo. REWELACJA !!!! Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
dagny14 Re: 3:2 28.11.06, 15:03 Fantastyczny mecz, tzn.3 ostatnie sety.Ale gaz nam zakręcą...Obstawiam finał- Polska- Brazylia 3-1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: 3:2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 00:53 A ja sie nie znam na sporcie i wole sie ekscytowac czym innym.A najlepsze ze wszystkiego jest to ,ze tak dlugo ze soba na forum wytrzymujemy Odpowiedz Link Zgłoś
plisak Re: 3:2 29.11.06, 01:55 Ja nie muszę wytrzymywać. Ja was smakuję. Ela zbyt wielu okazji mi niedaje, to prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: 3:2 IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 29.11.06, 22:37 jak to milo jak ktos sympatycznie zauwazy -nawet nieobecnosc! Jestem-ale "gine w szarej codziennosci-powinnosci"-ot! W niedziele pierwszy dzien adwentu-tu w Szwecji zaraz "zaswieca sie"okna takimi sympatycznymi gwiazdami,girlandami-w domach/i w sklepach JUZ/duzo czerwonosci ,zieleni i gwiazdkowego zlota...tylko bialego sniegu brak. Mialam leciec na tydzien do W-wia-i wrocilam"z nosem na kwinte"-dopiero na lotnisku dowiedzialam sie ze odwolano wszystkie loty do W-wawy,do W-wia-taka mgla.mam nadzieje,ze-byla... Serdecznosci dla wszystkich Naszych Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: 3:2 IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 29.11.06, 23:44 WITAJ ELU. Popatrz, jeszcze nieco mocy sprawczej się we mnie się tli :) Mnie również bardzo, bardzo miło. Mgła była i jest jeszcze o konsystencji gęstej śmietany............Na lotniskach jak zawsze w takich przypadkach zamieszanie informacyjne i przykre zamieszanie. Uniknęłaś przygody, która zawsze w trakcie, jest jakoś tam przykra w dotyku a post faktum barwnym przerywnikiem w taśmie codziennej zwyczajności................ Wszystko co nas spotyka jest najlepszym z tego co mozliwe:) Twoim zwyczajem pozdrawiam cię c i e p l u t k o. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: 3:2 IP: 209.245.22.* 29.11.06, 23:45 Godzine temu odwiozlem mojego brata na lotnisko, leci do Wroclawia na 60 te urodziny Dudka. U nas sniezyca i samolot do Frankfurtu ma duze opoznienie. Z Monachium nie lataja do Wroclawia bo mgla. Mam nadzieje ze zdazy na urdziny w piatek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: 3:2 IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 29.11.06, 23:54 Gość portalu: Henry napisał(a): leci do Wroclawia na 60 te urodziny Dudka Globalna wioska :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa urodziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 00:50 A ja slyszalam,ze to 50 urodziny twojego brata.Jak zawsze Dudek zrobil mi wode z mozgu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: urodziny IP: 209.245.22.* 30.11.06, 15:24 Dudek dzisiaj obchodzi 60 urodziny. Moj brat 9 grudnia bedzie mial 52 lata. Dudek nie lubi przyznawac sie do swojego wieku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: urodziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 23:46 Heniu dzisiaj sa Andrzeja imieniny 30 listopada. A Dudek jest 1 grudnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa targi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 00:07 Bylam na targach ksiazki i kupilam bardzo ciekawa ksiazke - Obce miasto Wroclaw 1945 i potem - Gregor Thum. O Brestau, ktore nagle stalo sie Wroclawie i co z tego wynikalo wtedy i co wynika teraz. Na targach tlumy, a miejsca malo. A na dworze przymrozek i trudnosci z dostaniem sie na nasza strone. Ela dala mi znac, ze ma klopoty.Sek w tym, o czym wie Gazeta, ze dziej sie cos z serwerami gazetowymi, moj syn mi to tlumaczyl. Gazetowi spece juz nad tym pracuja. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Servery itp. 02.12.06, 15:23 wejscie juz jest ale przez chwile bylem zalamany. nalog???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Servery itp. IP: *.saix.net 02.12.06, 17:27 Cos rzeczywiscie iskrzylo na laczach - mam nadzieje, ze przyczyna nie byla temperatura dyskusji powyzej. Przez 1,5 dnia bez skutku "pukalem do drzwi" portalu Gazety. U nas goraco jak diabli - moze to jednak klopoty z tej strony? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Servery itp. IP: 69.177.98.* 02.12.06, 17:58 poprawki w programie.Ktos nie dopatrzyl roboty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Koniec wyborów! IP: 209.245.22.* 27.11.06, 17:57 Przeczytalem wyniki wyborow w Ziebicach, naszym Sister City. Wygral calkowicie nie znany pan profesor z Katowic. Druga osoba, dostala prawie 40% glosow byla wlascicielka tamtejszej gazety. Bardzo negatywnej, opluwajacej swoje miasto i wszystkich po kolei. Osoba to byla juz we wszystkich partiach rzadzocych, lacznie z PZPR. Ale zostala ona wybrana do powiatu. Tylu bardzo dobrych kandydatow odpadlo. Zawsze ciekawi mnie dlaczego tak a nie inaczej ludzie glosuja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek do Wiki IP: 69.177.98.* 02.12.06, 18:20 Wika mam nadzieje ze juz czujesz sie dobrze dokonczylas str. testament i znajdziesz czas zeby cos napisac na forum. Lubie twoje posty Wika nawet te ignorujace mnie. Nomen nic na to nie poradze ze lubie dobre i ostre pioro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Krotkie przemyslenia o zmyslaniu IP: *.saix.net 04.12.06, 22:37 "plis" zastanawia sie, czy zmyslam. Coz, pytanie nalezy skierowac do s.p. JK i SF z programu "Dialogi na Cztery Nogi" - tam przytoczono taka rozmowe. Moze byc tak, ze w najglebszym kacie IPN, znajda opleciona pajeczyna teczke, z ktorej bedzie wynikac, ze: JK to TW a SF to OZI albo JK to OZI a SF to TW albo JK to SF a TW to OZI i wtedy moze sie okazac ,ze przytoczona rozmowa jest cytatem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
plisak Re: Krotkie przemyslenia o zmyslaniu 04.12.06, 23:30 Ależ NEMO tam stoi wyraźnie: CICHY WIELBICIEL. Tu jest wprawdzie kilku ale głośnych, cichy tylko jeden. Jakakolwiek zmyłka wylkluczona. Rzecz jest współczesna w całym tego słowa znaczeniu i żadne archiwa nie wchodzą w grę... .............. WIKA nie tylko Damą ale Królewną tu jesteś, całuję z przyklękiem i należną cześcią ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Krotkie przemyslenia o molestowaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 23:38 Ja na inny temat,Lepper molestowicz. Rece opadaja. Czego jeszcze sie dowiemy i nie sek w tym gdzie prawda jest,ale w tym,ze co rusz cos nam na glowe leci.Ten Lyzwinski, to jakis obrzydliwy, a te molestowane, siedzialy cicho dlugi czas. Bo nie mialy innych mozliwosci pracy,wiec sie zgadzaly, a jedna to miala dwojke dzieci na swoim utrzymaniu, wiec tez sie zgadzala. Wszyscy oni i one siebie warci.A moze jak ta kretynka (a moze nie) Billa Clintona tez maja gdzies ukryle sukienki poplamione jakos sperma?! Co ja robie na tym swiecie.!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: Krotkie przemyslenia o molestowaniu IP: *.ri.ri.cox.net 05.12.06, 04:25 .....ot i problem. Dobrze ze nie moj. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Krotkie przemyslenia o molestowaniu IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 05.12.06, 13:10 Gość portalu: Ewa napisał(a): Co ja robie na tym swiecie.!!!! Jesteś Ewo niesłusznie zdołowana! Zatarłaś sobie granice pomiędzy ŚWIATAMI a w dodatku w twoim opisie rzeczywistości(?) jest przewaga interpretacji...Cała światowa literatura i moje codzienne doświadczenie świadczą o tym że rzeczywistość realna jest naprawdę pełna Kainów. I nie tylko poza nami na zewnątrz. I to właśnie jest normalność. Dziwi mnie więc Twoje zdziwienie realiami swiata tego. Ja byłbym zdumiony gdybym pewnego dnia musiał zmiwenić swoją bezczelną optykę siebie i otoczenia. Cała poważna literatura, poza bajkami, straciła by na aktualności ................ Dlatego m.in tak niechętnie wychylam nosa poza plan rzeczywistości wirtualnej. Pełnej aniołów, choćby zbuntowanych.Gdzie tylko ledwo, w którym nieustannie toczy się wojna żeńsko-męska i przeciwko całemu śwaiatu pod flagą biało-czerwoną :) Wykraczając poza świat realny, wszystkie jego brudy pozostawiam za furtą. Pozwala mi to lepiej funkcjonować i to okazuje się, lepiej na obu planach ;)................. Są wprawdzie takie forum'y na które uczestnicy przynoszą za sobą wszystkie możliwie śmieci swiata realnego i starają się tutaj wzajemnie dożynać do końca, ale tych właśnie forumów unikam jak ognia. To piękne, że moż przemieszczać się świadomie pomiędzy planami światów w dodatku w doborowym towarzystwie :))) Głowa do góry Ewo. Uśmiecham się do Ciebie szeroko i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis... Re: Długie przemyslenia o molestowaniu IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 05.12.06, 13:23 Gość portalu: Ewa napisał(a): Co ja robie na tym swiecie.!!!! Jesteś Ewo niesłusznie zdołowana! Zatarłaś sobie granice pomiędzy ŚWIATAMI a w dodatku w twoim opisie rzeczywistości(?) jest przewaga interpretacji...Cała światowa literatura i moje codzienne doświadczenie świadczą o tym że rzeczywistość realna jest naprawdę pełna Kainów. I nie tylko poza nami na zewnątrz. I to właśnie jest normalność. Dziwi mnie więc Twoje zdziwienie realiami swiata tego. Ja byłbym zdumiony gdybym pewnego dnia musiał zmiwenić swoją bezczelną optykę siebie i otoczenia. Cała poważna literatura, poza bajkami, straciła by na aktualności ................ Dlatego m.in tak niechętnie wychylam nosa poza plan rzeczywistości wirtualnej. Pełnej aniołów, choćby zbuntowanych.Gdzie tylko ledwo,ledwo docierają odgłosy kataklizmów wstrząsających nieustannie realnym światem, w którym także nieustannie toczy się wojna żeńsko-męska i przeciwko całemu śwaiatu pod flagą biało- czerwoną :) ........................Wykraczając poza świat realny, wszystkie jego brudy pozostawiam za furtą. Pozwala mi to lepiej funkcjonować i to okazuje się, lepiej na obu planach ;)................. Są wprawdzie takie forum'y na które uczestnicy przynoszą za sobą wszystkie możliwie śmieci swiata realnego i starają się tutaj wzajemnie dożynać do końca, ale tych właśnie forumów unikam jak ognia.............................. To piękne, że może przemieszczać się świadomie pomiędzy planami tak różnych światów w dodatku w doborowym towarzystwie :))) Głowa do góry Ewo. Uśmiecham się do Ciebie szeroko i pozdrawiam. ---------- Wycięło mi fragment tekstu bez którego jest on jeszcze bardziej kaleki.Dlatego poprawiam. Przepraszam Ewo. ------------------------ Najgorsze mamy za sobą. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Światy realne i ... 05.12.06, 14:13 Wszystkie światy są realne, to nasze forum też! Może dlatego, że jesteśmy tu w pełni dobrowolnie, chcemy "czuć" wzajemny kontakt - to dlatego jesteśmy tacy wyciszeni, łagodni w sądach, nie boimy się okazywać uczuć, wręcz swych słabości. W codziennym życiu gdzie jest wokół nas wiele hamstwa, wyścigów szczurów, walki o byt ... chcąc nie chcąc często stajemy się tacy sami jak to otoczenie. Często nie zdając sobie z tego sprawy! Na tym naszym forum jestem bo chcę tu być, jest mi tu dobrze, nawet jak się nie odzywam, ale Was czytam, Was czuję, nawet momentami kocham! Na innych forach na których muszę czesto bywać staram się być spokojnym, rzeczowym, stonowanym ale częstokroć spotykam się z atakami, impertynencjami, paszkwilami, oszczerstwami. Jest to dlatego, że występuję na nich pod swoimi prawdziwymi inicjałami, uczestnicy mnie znają, wiedzą jakie funkcje w mieście pełniłem i pełnię i bardzo często swoje frustracje (w pełni anonimowo) rozładowują na mnie! Jak na razie taki stonowany i rzeczowy styl udaje mi się zachować!;-) Pils na pewno pamięta cytat z "Losu człowieka" Michaiła Szołochowa - "czieławiek zwuczyt gordo". W tamtych, przeszłych czasach pełno było różnych pięknych haseł tyle, że rzeczywistość była zupełnie inna. Cieszę się, że tamten zakłamany system szczęzł, ale Ja dalej uważam, że człowiek to brzmi dumnie i oby się jednak godnie zachowywał! Ale cóż: słowa uczą, a przykłady pociagają! Serdeczne uściski, a paniom rączki całuję! Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Długie....polemika z Pilsem 05.12.06, 15:32 „ w twoim opisie rzeczywistości(?) jest przewaga interpretacji” A coz innego mialoby byc? „rzeczywistość realna jest naprawdę pełna Kainów. I to właśnie jest normalność. „ Czyzby? „Ja byłbym zdumiony gdybym pewnego dnia musiał zmienić swoją bezczelną optykę siebie i otoczenia. „ Brzmi dosc smutnie! „Dlatego m.in tak niechętnie wychylam nosa poza plan rzeczywistości wirtualnej. Pełnej aniołów” Sprobuj to zrobic a zobaczysz jak wiele aniolow jest dookola nas. „To piękne, że można przemieszczać się świadomie pomiędzy planami światów w dodatku w doborowym towarzystwie :)))” Tu sie zgadzam,choc aktywnosc na planie rzeczywistym cenie wyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: Długie....polemika z Pilsem IP: *.ri.ri.cox.net 05.12.06, 16:50 .....OFF - ANY WAY , niech zyje zbawienny dystans....oby Ci to drogi Plisie nigdy nie minelo....pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Długie....polemika z Pilsem 06.12.06, 07:56 taka kompilacja postow. 1. Polacy pisze sie z duzej litery, patrz wyzej! 2. co do lady to ty juz wiesz najlepiej. 3 By the way ..............YOU Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp kompleksy 06.12.06, 08:36 Każdy z nas ma jakieś kompleksy, fobie. Staramy się je zniwelować, zagłuszyć. Najczęstszą metodą jest doszukiwanie się ułomności u innych osób, narodów! Bo przecież my jesteśmy (tak byśmy chcieli) lepsi! Stąd różne, często głupie dowcipy o prymitywnych Rosjanach, durnych Niemcach, tchórzliwych Czechach, czy na zachodzie o głupich Polakach. Przez wiele lat, wieków w naszym kręgu kulturowym jakim jest obszar Polski dominowała metoda wychowywania przez wmawianie: "pokorne ciel dwie matki sśie", "mądry głupiemu ustępuje". Na to wszystko nałożyła się też propaganda komunistyczna która do perfekcji opanowała metodę "dziel i rządź", w dodatku jeszcze szczuła jedne grupy społeczne na drugie, wmawiała że gdyby nie np. spekulanci to sklepy byłyby pełne sklepów, ścigano wszelkimi metodami tych którym się gospodarczo udało. Dlatego między innymi najczęstsza postawa Polaków to udawanie, że jest bieda, że w domu się nie przelewa, że dobrze to już nam było! Dodatkowo obecna władza wmawia ludziom, że ten kto dzisiaj dorobił się majątku to na pewno krętactwem i oszustwem, albo jest z tzw układu. Zdziwienie budzi postawa tych którzy twierdzą inaczej i z usmiechem witają innych! Życzę Wam jak najwięcej uśmiechów, znajdowania powodów do radości i umiejętności dzielenia się tą radością!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Długie....polemika z Pilsem IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 06.12.06, 11:18 Dziękuję Stalmat... A na łączach z realem wciąż życie seksualne dzikich czyli nieobyczajne wyczyny plityków Samoobrony i ich dworaków.... Ci bardziej dyskretni, dyskretnie się cieszą. Ohyda................. Przed Wrocławiem nowe perspwktywyh. Zdrojewski wystartował w bardzo dobrym momencie. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Długie....polemika z Pilsem 06.12.06, 14:26 "A na łączach z realem wciąż życie seksualne dzikich " mnie sie podobala Mrs. piggy czyli specjalistka samoobrony od owsa. uswiadamiala wykorzystane panie ze i na meldowanie gwaltu tez jest deadline. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Długie....polemika z Pilsem IP: 209.245.22.* 06.12.06, 15:15 Mi sie to poprostu w glowie juz nie miesci ze ci ludzie jeszcze nie wylecieli na zbity pysk i ze sa osoby jak specjalistka od owsa ktore ich bronia. W polskim spoleczenstwie dalej panuje przekonanie ze "jak by suka nie dala to pies by nie wzial" Tragiczne jest to wszystko. Wika, jak juz ja tez jestem zapracowany zawodowo, ale mi taka praca, jak to w Polsce mawiano"spoleczna" przynosi wytchnienie od codziennych obowiazkow zawodowych no i lubie ludzi. Takimi jakimi sa. Nie znosze podzialow i dla tego lubie Ameryke. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Henry i Wika 06.12.06, 15:26 widzieliscie juz Borat, polecam! www.boratonline.co.uk/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: Henry i Wika IP: *.ri.ri.cox.net 07.12.06, 02:04 Przykazanie 7 b- nie kradnij nikomu czasu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Długie....polemika z Pilsem IP: 69.182.24.* 06.12.06, 21:14 a czy wasz prezydent Clinton wylecial na pysk? Henry polacy ucza sie jednak czegos od USA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Długie....polemika z Pilsem IP: 209.245.22.* 06.12.06, 22:17 Nie wylecial, ale malo brakowalo. I to zle ze sie tak nie stalo.Jednak kazdy senator, congresman nie mowiac juz o przedstawicielach do stanowych czy lokalnych wladz zamieszany w podobana lub o wiele mniejsza afere wylacial i sluch po nim zaginal.Rozmawialem wczoraj z komendantem tutejszej policji o wypadku z policjantami z Warszawy. Nie wiem czy do konca zrozumial ze jechali sluzbowym samochodem na polecenie szefa. Tutaj jest to niemozliwe. Kropka. Poprostu niemozliwe. Mam sasiada policjanta. Nigdy sluzbowym samochodem nie przyjechal do domu. Nawet na lunch. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa inny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 23:50 A ja znowu zmieniam temat. Nawet nie wiecie jak sie okazaly uciazliwe dla nas zmiany w ruchu. Juz nie lubie ruchu jak w metropolii.Ruch nie ustaje, teraz przynajmniej jada. Kolo 3 pm stoja,domy drza. Co cwansi jezdza po dzielnicy w poszukiwaniu innego wyjazdu, a most wiadomo jest jeden i tyle.A to ma byc dwa lata! A teraz bede wredna - opisze sie mala albo duza litera a nie z ....Wybaczycie mi z pewnoscia skoro sie telepie caly dzien i pol nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: inny IP: *.saix.net 07.12.06, 05:34 By usprawnic ruch we Wroclawiu nalezy jezdzic po wlasciwej stronie drogi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zwako pzdr 07.12.06, 15:47 pzdr dla wszystkich z katmandu... ... tak blisko tu wysokich gor, a tak cieplo jakies 20 stopni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: pzdr IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 07.12.06, 17:14 Zdobywasz szczyty Zwako? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: pzdr IP: *.adsl.snet.net 07.12.06, 17:23 Trzymaj sie cieplutko Wiko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: pzdr IP: *.ri.ri.cox.net 07.12.06, 19:40 .....trzymam sie drogi gosciu, ...sztywnienie mi to ulatwia...(siadlo mi ogrzewanie).....dziekuje i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: pzdr IP: *.adsl.snet.net 07.12.06, 20:12 sprawdz poziom oleju jesli masz olejowe oczywisie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: pzdr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.06, 00:54 Zwako, jak milo ze o nas pamietasz tam, w chmurach i krystalicznym powietrzu. Odpowiedz Link Zgłoś
plisak Re: pzdr 09.12.06, 21:54 Dzięki forumowej informacji od Ciebie Ewo sprawiłem sobie tą trylogię M.Krajewskiego.Niepokojące pytanie, kiedy ja to zdołam przeczytać. Mam nadzieję, że da się to dawkować małymi łyczkami jak lekarstwo. Inne pytanie, co to za rodzaj literatury. Nie chciał bym sobie zniekształcić autentycznego, ale oczywiście bardzo wycinowego obrazu Breslau/Wrocław. Mieszkałem przy Hinderburg Strasse, ulicy 8-ego i 9-tego Maja (to ta sama ulica). Ciągle czytam zamiast pisać. Zasługuję na naganę. Nigdy nie byłem i nie pójdę na W pustyni i puszcz. Nie chcę aby ktokolwiek zastąpił mi lepszym, obrazu tej fabuły wywołanej młodzięńczą lekturą książki. Byłem na faraonie i żałuję. Chętnie czytam różne wspomnienia i pamiętniki bo nigdy nie byłem w niczyjej duszy i nic nie moze uledz zepsuciu. --- Nieprawi się plenią jak zielsko, Złoczyńcy jaśnieją przepuchem ps 92 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: pzdr IP: *.ri.ri.cox.net 07.12.06, 19:26 ....czy ktos moze mi kupic bilet do katmandu?.....PLEASE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika* Re: pzdr IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 08.12.06, 15:15 Gość portalu: WIKA napisał(a): >bilet do katmandu?.....PLEASE Witaj szalona. Powiem inaczej, zwróć uwagę jak niespodzewanie otwiera się przwd Toba nieprawdopodobna szansa. Jest mianowicie, jakby na Twoje zawołanie, niemałe prawdopodobieństwo, że po powrocie z Nepalu ( jaśli zechce i potrafi wrócić) to Zwako właśnie może okazać się jednum z tych nielicznych KTÓRZY WSZYSTKO TO ROZUMIEJĄ. Może także Ewa, Ona też Tam była, ale uważam że nie sądzę. Na jej scieżkach widze zbyt wiele kłód. Inaczwj mówiąc, Ewa jest zbyt uroczą i piękną kobietą. Wiesz sama, jak uroda bywa nie tylko atutem ale i szykaną. Ja stawiam na Zwako... :)* Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: przepraszam wszytkich IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 08.12.06, 15:18 Niechcący podszyłem sie pod nick Wiki. Jakieś fluidy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: pzdr IP: *.ri.ri.cox.net 08.12.06, 17:50 ....a moze to niewiedza jest laska, ktorej nie doceniamy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: pzdr IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 08.12.06, 18:24 T0 jeSt prawdopodobne. Mam tego ocean, mozesz czerpać. Ale nigdzie nie byem poza górami Świętokrzyskimi, więc skąd by mi się to wzięło? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp A Karkonosze!?! 08.12.06, 20:13 Plisie byłes jeszcze w Karkonoszach, a u podnóży to na pewno!;-) Podobno też jezeli ktoś juz powie, że wiem, że nic nie wiem to już mędrzec! A Ty sie własnie do tego przyznałeś! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: A Karkonosze!?! IP: 209.245.22.* 08.12.06, 21:23 Kaziu wlasnie mialem napisac do Ciebie ze wybieram sie zaraz po Swietach Wielkanocnych w Karkonosze. Moze do Strzechy Akademickiej. Wprawdzie moja kolezanka sprzedala ja w tamtym roku ale zawsze to wspomnienia z przed wielu lat. bede znowu w pazdzierniku w Karkonoszach a schronisku Odrodzenie na 50lecie AKT. Wika, koniecznie przeprowadz sie do wschodniego Colorado do podnoza Rocky Mountain. W nocy mamy minusowa temperature a w dzien slonecznie, cieplutko bez jednej chmurki. Ja za to nadchodzace swieta spedze w Mexyku. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: A Karkonosze!?! IP: *.ri.ri.cox.net 08.12.06, 22:11 .....nie wodz na pokuszenie z tym Colorado........ Swieta w Mexico super. Kocham Puebla chyba najbardziej , tam Bog odpuszcza wszyskie grzechy....pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: A Karkonosze!?! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 08.12.06, 22:30 O,ooo to jest temat Henry! Moim matecznikiem była wprawdzie Samotnia z niezapomnianą Panią Halinka w bufecie ale przecież i w Bronku Czechu i w Strzesze gościnnie się nie raz nocowało. Raz to byłem nawet w Szklarskiej i mieszkałem kilka dni na Szrenicy. Ale tylko raz. nie czułem się tam u siebie jak w Karpaczu. Ilu połamańców pomagałem ratownikom zwozić na toboganie. Oj poruszyłeś wrżliwe struny w mej duszy niech by one może lepiej milczały. Ale jest to miłe nawet jakieś potężne a melodyjne dzwony tam zaczynają hałasować. Mam nadzieję że zasnę dzisiaj bez sztucznych usypiaczy, Ale wina suię napiję na Twoje zdrowie. może żeśmy się ocierali o siebie na zielonym szlaku czy w świetlisach schronisk, nie wyklyczone przeciez a raczej wysoce prawdopodobne.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: A Karkonosze!?! IP: 209.245.22.* 09.12.06, 00:10 Pania Halinke doskonale pamietam. S.P.Waldek Siemiaszko byl moim przyjacielem. Ilez nocy przespalo sie (a wlasciwie nieprzespalo) w schroniskach i chatkach AKT nie mowiac juz o Domku Mysliwskim. Skonczylem kutr Przewodnikow Sudeckich w 1965 roku. Bylem przez 4 miesiace kierownikiem schroniska Bronka Czecha. Szkoda ze juz nie ma sladu po nim. Te wspomnienia nie chca mnie nigdy opuscic. Ciagle do nich wracam. Zawsze czuje zapach lamp naftowych i charakterystyczna won schronisk. Ach ide do domu i napije sie grzanca. Twoje zdrowie. Napewno nie raz otarlismy sie o siebie na szlaku. Odpowiedz Link Zgłoś
plisak Re: A Karkonosze!?! 09.12.06, 00:38 Tak, dzięki takim ludziom jak Halinka czy pan Waldek, nawet jak się forsa skończyła to sypiając na toboganach i w służbowych łózkach o te dwa tygodnie zawsze pobyt można było przedłużyć. Darmowego wrzątku też nikomu nie odmawiano. Panowie studenci cieszyli się zreszta specjalnumi względami. Z gór w doliny wracało się tak samo nichętnie jak z wirtualu wracam do rzeczywistości realnej. Także Twoje zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Samotnia, Strzecha,... 09.12.06, 06:07 W Samotni obecnie króluje - lepiej zabrzmi matkują córka Siemaszki wraz ze swą mamą. Atmosfera dalej taka sama i schronisko to jest mekką dla wielu ludzi gór. Na Strzesze od kilku lat nie ma poprzedniej ajentki - poszła na emeryturę. Dawno tam nie byłem. Podobno dalej mozna tam dostac wspaniałe pierogi ruskie! Szrenica nie ma nastroju i na Hali Szrenickiej jakos nie swojo sie czułem. Odrodzenie podobno powoli odżywa. To schronisko nie miało szczęścia do ajentów a i PTTK jako własciciel nie za bardzo się zachowywało. Piszę wszędzie podobno bo dawno tam nie byłem zajęty w wolnym czasie utrwalaniem znikającej zabudowy miejscowości u stóp Karkonoszy. Heniu podaj szczegóły swego przyjazdu i jakie masz plany-zamiary co do pobytu w Kotlinie Jeleniogórskiej!?! Chciałbyś tez może kogoś szczególnego spotkać, dawno nie widzianego, a miejsca pobytu nie znasz? Może znajdę!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Samotnia, Strzecha,... IP: *.228.111.128.Dial1.Denver1.Level3.net 09.12.06, 23:37 Bilet juz mam od wczoraj. Wylatuje 2 kwietnia do Berlina. W Karkonosze zabieram swojego wnuka i chyba spedze 2 noce w Samotni lub Srzesze. Napisze Ci Prywatnie gdy cos Bede wiecej wiedzial. W Strzesze przez lata byla szefowa moja kolezanka z dawnych lat, byla szefowa Domku Mysliwskiego Ola Domanska. Szkoda ze juz jej tam nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Bronka Czecha! 09.12.06, 06:09 Na tej stronie, w tym miejscu byliście: wroclaw.hydral.com.pl/szukaj.html?srch=Bronka+Czecha&f=search&rdg1=bud&Submit=Szukaj&pow= Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: A Karkonosze!?! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 08.12.06, 22:16 Kazik, ten tekst miał za zadanie tylko ukryć poruszenie jakie we mnie spowodowała szalona i nieprzewidywalna Wika, więc w tej bajce potrzebny mi był nie efekt literalnej prawdy....karłowate ale ambitne Tatry były bu nieczytelne. Potrzebowałem najniższych gór w Europie,gór przy których Wzgórza Golan są zjawiskiem potężnym, gór smiesznych, mizernych potrzebowałem, adekwatnych do mizerii mego ducha.... mam ubaw, sprowokowany do tych wynurzeń, nie czynię tego nigdy... może dzisiaj znów jest jakieś szczególne. Wczoraj było bardzo szczególne i to z kilku istotnych powodów.... ledwo to wczoraj udało mi się przeżyć ale też nie w literalnym znaczeniu, w gorszym. Pozdrawiam uśmiechem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: pzdr IP: *.ri.ri.cox.net 08.12.06, 20:50 <skad by mi sie to wzielo?.....no jak to skad?- nie masz telewizora? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Długie....polemiki .... IP: *.saix.net 07.12.06, 08:29 Jest mila rzecza, ze np. Henry widzi kraj, w ktorym zyje w tak pozytywny i lojalny sposob. "Optyka" tych, ktorzy mieszkaja z dala od Stanow Zjednoczonych raczej skupiona jest na sprawach wielkich ( prezydent moze senatorzy) zas sprawami malymi swiatowe srodki masowego przekazu nie zajmuja sie. Na dodatek moja znajomosc krajow, ktore odwiedzalem sprowadza sie do spraw zawodowych - choc mozna powiedziec, ze miejsce pracy jest w swoisty sposob odbiciem stosunkow panujacych w spoleczenstwie. Pierwsza rzecz to na ile sprawy "damsko - meskie" sa istotne w polityce. W roznych krajach wyglada to roznie. W Wielkiej Brytanii ministrowie najczesciej ida do politycznej "lodowki", gdy cos takiego zostaje ujawnione. We Francji nikt okiem nie mrugnal, gdy wyszlo na jaw, ze prezydent ma nieslubne dziecko ( jak to powiedziano w jednym filmie: miec romans z kobieta to rzecz fracuska ale dac sie z nia zlapac to sprawa amerykanska). Nie negujac praworzadnosci USA mozna jednak zauwazyc, ze w wielu przypadkach to nie system sie sam oczyszczal lecz np wolna prasa poprzez dociekanie prawdy(?) lub szukanie sensacji zmuszala organy panstwa czy tez konkretne ososby do dzialania. Tak zreszta jest w kazdym demokratycznym i praworzadnym kraju, gdyz natura ludzka jest ulomna a wladza, mimo wszystko, deprawuje. Tak wiec przyznajac racje Henry'emu w sensie ogolnym pragne dodac "never say never". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Długie....polemiki .... 07.12.06, 11:37 zgoda Nemo, but, spektakl przygotowany przez aktywistow samoobrony jest tylez odbiciem polskiej demokracji co okazja do natychmiastowego pozbycia nadmiaru pozywienia z ukladu trawiennego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Długie....polemiki .... IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 07.12.06, 12:06 Gość portalu: NEMO napisał To co napisałeś, dla mnie jest przekonywujące z tym że, gdybym ja to pichcił ujawniło by się tam znacznie więcej sceptycyzmu, którym infekowałem się od Bertranda Russela. Wielu w związku z tym przypisuje mi (NIESŁUSZNIE!) cynizm,co tobie nie grozi. Jesteś grzecznym chłopcem NEMO. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: Długie....polemiki .... 07.12.06, 12:45 A Ty Pilsie chłopcem bardzo wrażliwym!!! Na szczęście nie drażliwym!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Długie....polemiki .... IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 07.12.06, 12:50 Dziekuje.Czy jest ktoś kto to wszystko rozumie? ---- Najgorsze mamy za sobą. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Długie....polemiki .... IP: *.hatch.co.za 07.12.06, 12:59 Moja wypowiedz zupelnie nie uwzglednia Samoobrony, gdyz zbyt malo wiem. Wspomniano tutaj Clintona czy Hart'a i stad ma refleksja. O Smoobronie moge miec swoj poglad ale jakis czas temu tez byla afera z "kwitami" na Cimoszewicza. Wole wiec poczekac z wnioskami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: Długie....polemiki .... IP: *.ri.ri.cox.net 07.12.06, 14:15 >Dziekuje.Czy jest ktos kto to wszystko rozumie? ......"wiecej panstw zginelo od zepsucia obyczajow niz wskutek pogwalcenia prawa".........Strasznie zimno .Od tego mrozu robi mi sie coraz weselej.Moze to jedna z faz zamarzania?.....pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Długie....polemiki .... IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 07.12.06, 14:41 Wika traz problemem jest efekt cieplarniany. Sprawdz swoje kabelki ipodociskaj wtyki. Coś Ci nie gra. Najgorsze mamy za soba.Wielka szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: Długie....polemiki ..z Plisem.. IP: *.ri.ri.cox.net 07.12.06, 19:13 ......kiedys przypisywano by mi cieple majtki, a dzisiaj w zwiazku z efektem cieplarnianym mam podociskac kabelki? Czy masz na mysli......przepraszam chyba mi sie udzielilo....milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
hasbeen Re: Długie....polemiki .... 07.12.06, 17:12 ......"wiecej panstw zginelo od zepsucia obyczajow niz wskutek pogwalcenia > prawa" to tak jak pieniadze nie daja szczescia , dopiero zakupy ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: Długie....polemika z Pilsem IP: *.ri.ri.cox.net 06.12.06, 13:49 ....by the way- Tomasz tez piszemy z duzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Długie....polemika z Pilsem IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 06.12.06, 15:55 Gość portalu: WIKA napisał(a): > Tomasz tez piszemy z duzej. Chyba stanowimy tandem Wika. Mariaż urody i mądrości. Jakże udane dzieci by były z takich atrakcyjnych rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Długie....polemika z Pilsem 06.12.06, 16:16 Ok, pils ale jak to dzielicie. rozumiem ze uroda to Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Długie....polemika z Pilsem IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 06.12.06, 20:39 To oczywiste! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Długie....polemika z Pilsem IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 05.12.06, 17:54 stalmat1 napisał: > „rzeczywistość realna jest naprawdę pełna Kainów. I to właśnie jest normalność. „ > Czyzby? JEST NIESTETY NIECO GORZEJ, KAIN (na szczescie nie tylko On) JEST TAKŻE W KAŻDYM Z NAS. > Tu sie zgadzam,choc aktywnosc na planie rzeczywistym cenie wyzej. TU SIE PIĘKNIE RÓŻNIMY. REAL UWAŻAM ZA BARDZIEJ ZŁUDNY OD RZECZYWISTOSCI WIRTUALNEJ. CO DO AKTYWNOŚCI, TO TA MOTYWOWANA LENISTWEM RZECZYWIŚCIE PRZYCZYNIA SIĘ Z REGUŁY DO CZYNIENIA BRZEMION LŻEJSZYMI. TA PODEJMOWANA DLA NASZEGO DOBRA, ZAZWYCZAJ PROWADZI DO PRZECIWNEGO SKUTKU. Tak więc TROCHĘ się zgadzamy ;)) PS. Zwracając się do EWY nie było moim zamiarem ani Jej pouczać, radzić,ani tym bardziej wzywać do naśladownictwa.I ona o tym wie. Chciałem tylko przypomnieć że ten tóry ją przygnębił, nie jest JEDYNYM punktem widzenia, co samo w sobie jest optymistyczne. Myslę że mnie i Ewie bardzo pomogliście swoimi wpisami. A czy któryś z tych punktów widzenia jest PRAWDZIWY? Niedawno tu WIKa pięknie pytała; czy jest ktoś kto to wszystko rozumie? Jak widać pytanie jest wciąz aktualne... Odpowiedz Link Zgłoś
061445h Re: Krotkie przemyslenia o molestowaniu 05.12.06, 17:10 Wczoraj po przeczytaniu polskiej prasy wpadlem tez w dolek. Najpierw smierc policjantow, wykozystanych jako taksowkarzy a potem skandal sexualny. I zawsze te butne wypowiedzi ze to za sprawa przeciwnikow politycznych. Jak tacy prostacy bez wyksztalcenia i kryminalisci jak Lyzwinski mogli dostac sie do sejmu. Dopuki w Polsce nie zmieni sie ordynacji wyborczej zawsze tak bedzie. Czas aby glosowac na osobe a nie liste partyjna. Co do tych pan to ja je rozumie dla czego wczesniej nic nie powiedzialy. To normalne u osoby ktora boi sie o prace i nie ma wyjscia. I tak powazam ich odwage. Wiele kobiet nigdy sie nie przyznaje. Powiem tylko tyle ze ci panowie powinni juz na drugi dzien wyleciec. U nas wielu przedstawicieli congresu i senatu wylecialo za o wiele mniejsze afery. Czy pamieta ktos pewnego kandydata na prezydenta USA Gary Hart'a? Zakonczyl swoja kariere za to tylko ze nakryto go z pewna kobieta. Nic zlego, poprostu kochanka ale to wystarczylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA. Re: Krotkie przemyslenia o molestowaniu IP: *.ri.ri.cox.net 05.12.06, 19:26 ........" politycy maja sklonnosc do myslenia o nastepnych wyborach, a nie o nastepnym pokoleniu..."powiedzial najwiekszy polityk xx-wieku , Ronald Regan. Tu masz racje drogi przedmowco polacy mogliby wiele nauczyc sie od amerykanow. Niestety ich wiedza o ameryce zaledwie przemyka obok tego co najwspanialsze, obok swiata nowoczesnej nauki, wielkiego biznessu, najnowszej sztuki, wszystkiego tego co przyciaga najlepszych. No i to nasze narzekanie czyli dyscyplina w ktorej jestesmy mistrzami. Przychodzi nam naturalnie jak australijczykom plywanie na desce windsurfingowej. Gdyby sie chociaz na dobry poczatek przestawic z polskiego..." co slychac?"- "a, nic stara bieda" na amerykanskie.." how are you?-....I'm fine, THANKS"....ale czy dalej bylibysmy polakami? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Krotkie przemyslenia o molestowaniu IP: *.saix.net 05.12.06, 20:17 Olimpiada w Sydney byla sukcesem, w Atlancie - kanal. Tak to jest, gdy oceniamy wedlug stereotypow. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Krotkie przemyslenia o molestowaniu IP: 209.245.22.* 05.12.06, 20:19 nemo nie bardzo zgadzam sie z tym Bylem na obu Olimpiadach i kazda choc inna byla na swoj sposob wspaniala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Krotkie przemyslenia o narodach IP: *.saix.net 05.12.06, 21:31 Rzecz jest w czym innym Henry. Olimpiady udane czy nie, nie stanowia o obrazie kraju. Problemem jest pewna "schematyzacja" widzenia swiata - Rosjanie to pijacy, Niemcy to mordercy, Polacy glupcy, Amerykanie to Rosjanie mowiacy po angielsku. Natura w dziwnie sprawiedliwy sposob rozsiala madrosc i jej brak rownomiernie po swiecie. Od kazdego narodu, nawet najmniejszego i najbiedniejszego czegos mozna sie nauczyc. Kazdy z nas ma swe preferencje co do kryteriow sensownego funkcjonowani spoleczenstwa, jest to jednak w jakis sposob sprawa prywatna, a jednoczesnie malo obiektywna jesli chodzi o ocene spoleczenstw. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Krotkie przemyslenia o narodach IP: 69.0.73.* 05.12.06, 22:17 amerykanie sa naj juz ci to Wielka Wika napisala i tylko od nich nalezaloby sie uczyc.Lubie cie Wika ale czasami trudno mi sie z toba zgodzic choc jak zawsze czytam cie z wywieszonym ozorkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Krotkie przemyslenia o narodach IP: 209.245.22.* 05.12.06, 22:26 Wcale mi, i chyba Wice, nie chodzilo o to ze Amerykanie sa naj. Chodzilo o to ze wiele zeczy Polacy powinni sie od nich, jako spoleczenstwa, nauczyc a nie uzywac stereotypow jak to ladnie ujal Nemo.Zreszta i Amerykanie tez maja czego od Polakow sie uczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PLIS Re: Krotkie przemyslenia o narodach IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 05.12.06, 23:17 Czy nie wydaje się Wam interesujące, że gdyby każdy z nas wygłosił demonstowane tutaj opinie,przekonania i życzenia nawet z trubuny sejmowej, knesetu bądź izby gmin, albo wygłosił przekonania,opinie i życzenia dokładnie przeciwne,realny swiat potoczył by się dokładnie po tych samych ścieżkach i orbitach/ Kocham USA. Nawet nie dlatego że jestem dziwakiem. Ale wcale nie uważam że powinniśmy wydać amerykanom wojnę i się szybko pddać.OLE' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Krotkie przemyslenia o narodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 00:07 Super inny Plis,a nie wcale dziwak(bede z tym walczyc do upadlego)ma jak zawsze racje.I nie tylko on. Wczoraj napisalam i od razu zrobilo mi sie lepiej.Wzielam gleboki oddech i jak zwykle na drugi dzien mialam cala sprawe gleboko w powazaniu. A dzisiaj caly dzien ulica Moniuszki byla zakorkowana tak, ze nie moglam pojechac na zakupy na Kochanowskiego. Wsadzilam wiec psy do samochodu, pojechalismy na spacer na Stadion, a potem tylami Morskiego Oka,po drodze walowej ,w blocku,dojechalismy do Czackiego i potem juz gladko do sklepu. Nie wiem czy psy byly ze mnie dumne,za to ja mialam swietny humor. A co do Amerykanow, to ja wole Azjatow.Z nimi jest tak jak z Amerykanami, lubi sie tych ,ktorych sie zna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henry Re: Krotkie przemyslenia o molestowaniu IP: 209.245.22.* 05.12.06, 20:30 Wika, jestes poprostu wspaniala. Probuje to samo wytlumaczyc Polakom ale raczej z miernym skutkiem. Mam wspaniala grupe przyjaciol Amerykanow, roznej religi, koloru skory i roznego pochodzenia. Potrafimy wspaniale sie rozumiec i wspaniale bawic. Staram sie obalic stereotypy o Amerykanach i Polakch, Jezdzimy razem do Polski, chodzimy razem na zabawy do klubu polskiego i zapraszamy wszystkich na nasza impreze 2 razy w roku. Niestety Polacy tutejsi maja bardzo male checi sponsorowac nasza organizacje a przeciez caly dochd przeznaczamy na przyjazd grupy uczniow z Ziebic do Brighton. Musze sie pochwalic ze Sister Cities International uznala nasz program wymiany uczniow za najlepszy na swiecie. W sobote idziemy na Barburke do kluby Polskiego a 2 lutego organizujemy aukcje, obiad i zabawe z ktorej caly dochod jest przeznaczony na program wymianu uczniow i budowe kopi sredniowiecznej Bramy Paczkowskiej z Ziebic. Szkodz ze nie moge zalaczyc plakatu. Przepraszam ze sie tak rozpisalem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Krotkie przemyslenia o molestowaniu IP: 69.0.73.* 05.12.06, 21:19 wielki Brat w natarciu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: Krotkie przemyslenia o molestowaniu IP: *.ri.ri.cox.net 06.12.06, 05:30 ...nigdzie tego nie napisalam ze amerykanie sa naj. Tak, uwazam natomiast ze Ameryka to wspanialy kraj, a amerykanie to bardzo sympatyczni i latwi w kontaktach ludzie,i dosc wygodni....Napisalam natomiast ze przyciagaja najlepszych I to podtrzymuje. Ameryka jest krajem tylko dla profesjonalistow na najwyzszym poziomie, albo dla ludzi ciezkiej fizycznej pracy o twardym zdrowiu i silnych rekach. Jesli nie nalezysz do czolowki zawodowej w swojej specjalnosci, a harowka na budowie bez pewnosci jutra tez cie nie pociaga , jesli nie umiesz okreslic co chcialbys osiagnac i do czego dazysz w zyciu to zapomnij o Ameryce dzis i na wieki wiekow.Jest to napewno raj dla emigrantow, ostoja wolnosci i drozdze swiatowej koniunktury gospodarczej- ale jest to rowniwz kraj o spietrzonych problemach wewnetrznych, i dramatycznych wyzwan . No ale kto powiedzial ze obiekty naszej milosci nie maja miec wad. ps. Heniu, swietnie ze tyle robicie dla tych mlodych ludzi i ze dziala to w obie strony.Zdaje sobie sprawe ile czasu i energii musisz na taka dzialalnosc poswiecic.Ale warto pamietac o tym " czlowiek jest warty tyle , ile uczyni dobrego".Ja niestety jestem bardzo mocno ograniczona czasowo, ale w miare mozliwosci bywam na roznych imprezach dobroczynnych.....pozdrawiam i dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Krotkie przemyslenia o molestowaniu IP: 209.245.22.* 05.12.06, 20:17 jakims sposobem dostal sie moj nik z innego partalu 061445h to ja Henry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Krotkie przemyslenia o zmyslaniu IP: *.adsl.snet.net 05.12.06, 01:08 podzielam. Tu ci musze uscisnac dlon Plis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dae Re: Krotkie przemyslenia o zmyslaniu IP: *.adsl.snet.net 05.12.06, 01:26 mam wiele pytan Wika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Krotkie przemyslenia o zmyslaniu IP: *.adsl.snet.net 05.12.06, 01:28 mam wiele pytan Wika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Krotkie przemyslenia o zmyslaniu - he,he IP: *.saix.net 05.12.06, 07:53 Kiedys w jednej z gazet recenzent napisal, ze kazdy autor ma prawo pisac co mu sie zywnie podoba. Niech jednak nie wymaga od czytelnkow by w to wierzyli. Bedac autorem ( przeciez pisze!!!) nie moge wymagac by moje teksty byly traktowane powaznie, gdy sa "powazne" i z przymruzeniem oka gdy powaznymi nie sa. Na ogol, dziwnym trafem, jest odwrotnie. Moj przyjaciel, na okreslenie roznych zartobliwych wyglupow uzywal slowa "balwanstwo" - milo i sympatycznie. Nie pamietam bym dostapil zaszczytu. Ale bylem bliski tego, gdy siostra kolegi, z ktorym nagralismy wesole "sluchowisko", okreslila je jako " stek bzdur i nonsensow". Patrzac wstecz dochodze do wniosku, ze bylo to apogeum mej "kariery literacko - artystycznej". Pozdrawiam P.S. Z tym, co napisane bywa roznie. W wiekszosci krajow strefy wplywow anglosaskich panuje od dawna system metryczny i kilometr jest jednostka odleglosci. Gdy jednak pisze sie o "przebiegu" samochodu uzywane jest slowa "mileage" . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: Krotkie przemyslenia o zmyslaniu - he,he IP: *.ri.ri.cox.net 05.12.06, 12:29 ....Plisie, - krolewny w moim wydaniu nie chcialby uwolnic z wiezy nawet najbardziej zdesperowany krolewicz. Do bycia dama sie dorasta - gleboko w to wierze ( tu mam wieksze szanse-powiedzmy).Dziekuje Ci , jestes moim balsamam...pozdrawiam zyczac milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa i! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 23:21 A co to sie stalo? milczenie zapanowalo. Moze sie wszyscy zastanawiaja nad sensem nie naszego forum, sensem tym w szerokim tego slowa znaczeniu. Bo ja sie zastanawiam od paru dni. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp 13 grudnia! 12.12.06, 00:16 Mamy już 12 grudnia, jutro 13!!! Kiedyś była taka piosenka: "13 nawet w grudniu jest wiosna". Potem, w niedzielny poranek nastała zima i nie tylko mroźna i snieżna. Zmroziło nas wyszystkich. Pamietam, że 12 grudnia w sobotę w studio 202 Ewa Szumańska życząc słuchaczom spokojnego weekendu wyrażała nadzieję, że nie będzie niczego co moze te dni zakłócić. Potem przez wiele miesięcy studia 202 nie było, a sama Ewa Szumańska wróciła do tej audycji po paru latach! Mam nagrane te Jej słowa, mam też nagraną pierwszą emisję studia 202 we wrocławskim radiu już w stanie wojennym. Jak wtedy strasznie zgaszono ludzki entuzjazm. Mogą niektórzy twierdzić, że było to mniejsze zło, że taka była racja stanu, że ... Zdeptano ludzkie marzenia. Zdeptano godność wielu ludzi. Takich rzeczy się nie wybacza! Tego się nie zapomina, nie wolno zapominać! Za niecałe dwa tygodnie święta! Czy wielu zatrzyma się myślami nad datą 13 grudnia. Czy też będą tacy co potraktują to jako przykry dysonans w przygotowaniach świątecznych!?! Jak bardzo złożona jest ludzka natura! Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: 13 grudnia! 12.12.06, 15:37 13-tego to byla piosneka Kasi Sobczyk. 13.12.81 polskojezyczni bolszewicy postanowili zatrzymac historie. Udalo sie to na ok. 8 lat. Dla wielu Polakow byl to cios w sens egzystencji. Do dzis Polacy ponosza konswkwencje tej decyzji i zgodnie z narodowym charakterem nie moga sie pozbierac! Problem nie staje sie mniejszy przez fakt ze swiat dookola nie stal w miejscu. Dla zapominalskich polecam dzisiejsza TVP1! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Do plisa IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 12.12.06, 18:29 Zaniepokoilam sie Plisie-czy cos sie u ciebie dzieje"nie tak".?!? "Polknelam duza dawke czytania"- pare dni nie odwiedzalam naszej strony- i tak mi cos... Jutro Lucia czyli "swietlane" swieto Lucji,noblistow budza dzieweczki w koronach z palacymi sie swieczkami-bo to ciemna pora roku/?/-i "niech swiatlo rozjasnia te mroki". swoja droga -tak sie przyzwyczailam do tego "luciowania"-ze az mi trudno go opisywac.. z cynamonowo-gozdzikowymi zapachami cieplutko Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Do plisa IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 13.12.06, 01:22 Twój post Elu rozbłysnął świetliście i cieplutko w gestych mrokach grudniowej pluchy. Właśnie wróciłem w dobrym nastroju z wypadu towarzyskiego. Odezwałem się echem Stalmatowi i zadumałem się nad Twoim tekstem. Zawsze silnie i nieporównywalnie reaguję na Twoje posty. One mnie po prostu kręcą! Pytasz czy dzieje się coś nie tak? Na pewno i nie tak i tak, różnie. Mam wrażenie że przedewszystkim gryzie mnie czas;) Wytrwale, beznamiętnie i bezlitośnie. Twoje bezinteresowne i troskliwe zainteresowanie mnie rozczula. Chciał bym Cie uodpornić na takie niepokoje. Elu, NIE MOŻNA WYPAŚĆ Z WSZECHŚWIATA, NIGDY, NAWET NA CHWILĘ. Tak naprawdę, stale jesteśmy tutaj blisko siebie :))) Nie wiem co to za tradycja Lucio. Z tego copiszesz narzuca mi sie skojarzenie ze świętem Chanuka.... światło, dzieci, ciasto i radść. Cynamonowo-goździkowe zapachy bardzo sugestywne. Czy teraz wygodnie kupuje sie gotowce, czy przyrządzasz delicje sama. poparz jak niewiele a zarazem jak mi się wydaje wiele o Tobie wiem. Dlatego przesyłam na dobranoc uściski i muśniecia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Do plisa IP: 156.17.170.* 13.12.06, 06:17 Tak naprawdę, stale jesteśmy tutaj blisko siebie :))) Nie > wiem co to za tradycja Lucio. Z tego copiszesz narzuca mi sie skojarzenie ze > świętem Chanuka.... światło, dzieci, ciasto i radść. Lucio = św. Łucja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Do gościa IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 13.12.06, 16:43 Przepraszam gościu, widze że wcięło akurat mój mail do Ciebie. Czy to coś znaczy?.............. A ty gościu jesteś on czy ona, lubię wiedzieć z kim się zadaję'''''''''''''Dziękuję za info ale ono mnie nie oświeca. Mam kuzynkę Łucję lecz jako żywo ona wcale nie świeci. Tak więc w kwestii tradycji lucio jestem dalej zielony jak @,,,,,,,,,,,,* Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Święto Łucji w Szwecji! 13.12.06, 17:55 Święto Łucji 13 grudnia w najciemniejszych zakątkach opanowujących Szwecję zimowych mroków rodzi się światło i nadzieja. Szarym świtem szpitale, szkoły, zakłady pracy i domy starców odwiedza niezwykły orszak dziewcząt i chłopców w odświętnych strojach. Towarzyszą oni świętej Łucji - uśmiechniętej blond piękności, ubranej w białą suknię przewiązaną w pasie czerwoną wstążką i w ozdobiony płonącymi świecami wieniec na głowie, tworzący wokół niej migotliwą aureolę. Ten zjawiskowy pochód wyłaniających się z mroku i śpiewających tradycyjne pieśni postaci niesie Szwedom w darze światło, symbolizujące dobre siły kierujące naszym życiem i siłę przezwyciężającą zimową ciemność. Dziś wybory dziewczyny, która w płonącej świecami koronie poprowadzi oficjalny pochód w każdym ze szwedzkich miast, stały się dużą imprezą. Jednak rytuał Dnia Świętej Łucji posiada także swój domowy i prywatny wymiar. Zgodnie z tradycją, w każdym domu rano powinna pojawić się św. Łucja w koronie świec na głowie, która śpiewając pieśń o patronce święta budzi resztę domowników poczęstunkiem z kawy, słodkich bułeczek szafranowych (lussekatter) i pierniczków (pepparkakor). Ten posiłek stanowi pamiątkę po pierwotnych obrzędach związanych z dniem 13 grudnia, uznawanym niegdyś przez Szwedów za najkrótszy w roku i poprzedzającym ścisły post przed Wigilią - należało ten dzień hucznie świętować i najeść się aż do granic możliwości. Ten posiłek stanowi pamiątkę po pierwotnych obrzędach związanych z dniem 13 grudnia, uznawanym niegdyś przez Szwedów za najkrótszy w roku i poprzedzającym ścisły post przed Wigilią - należało ten dzień hucznie świętować i najeść się aż do granic możliwości." Mu cieszmy się wolnością, aż do granic możliwości!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: 13 grudnia! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 13.12.06, 00:15 Pozdrawiam Stalmat. Mamy wolny kraj, kraj marny, dokładnie taki jak sami jesteśmy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: 13 grudnia! IP: *.saix.net 13.12.06, 08:05 Ja znowu troche inaczej. Moze dlatego, ze stan wojenny obserwowalem z odleglosci i do dzis mam cale pudlo wycinkow prasowych dotyczacych tamtego faktu historycznego. Nota bene jest to po 25 latach ciekawa lektura. Zastanawia mnie co innego. Rocznica stanu wojennego zbigla sie ze smiercia Pinochet'a. Zbieg okolicznosc, dwa odlegle kraje ale zastanawiaja roznice w ocenie. Nawet internetowe publikacje polskich gazet ( nie wspominajac o wypowiedziach na roznych forach) krytykuja chilijskiego dyktatora "polgebkiem". Moze rzeczywiscie blizsza cialu koszula i cierpienia ludzi "o smiesznych nazwiskach( to jest tak naprawde cytat z "The Times", z artykulu o Polsce stanu wojennego )" na odleglym kontynencie daje sie wytlumaczyc "zlem koniecznym" i "racja stanu". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Ocena stanu wojennego!?! Autorów tego stanu!?! 13.12.06, 08:49 Rzeczywiście ocena zdarzeń przez tych których to bezpośrednio dotyka, a przez tych którzy obserwowali z dala, a jeżeli jeszcze ich to bezpośrednio nie dotyczy, jest zawsze inna. Najczęściej, choć nie zawsze, bardziej obiektywna. Dlatego nikt nie może być sędzią we własnej sprawie. Byłem parę lat temu w Izraelu (rok przed intifadą). W rozmowie z jednym z Żydów usłyszałem od niego, że dla nas Jaruzelski powinien być bohaterem bo doprowadził do bezkrawawego zlikwidowania systemu komunistycznego. Żachnąłem się na ten skrót myślowy i ostro zaprotestowałem. Powiedziałem mu, że dla mnie Jaruzelski nigdy nie będzie bohaterem, że w czasie stanu wojennego wielu ludzi zginęło! Ten Eli (tak ma na imię ten Izraelczyk) upierał się że jednak patrząc się w sensie globalnym, z dala to jednak powinniśmy Jaruzelskiego uważać za bohatera! Ja wtedy nie wytrzymałem i odpaliłem mu, że dla niego Arafat powinien być traktowany jak bohater bo podpisał porozumienie z Rabinem, że jest pokój itd. Elego zamurowało i zaczął mi udowadniać, że nie mam racji mówiąc jaki to przestępca, morderca ten Arafat. Ja mu wtedy że patrząc się z daleka, globalnie... Dyskusja się urwała. On już więcej nie przekonywał mnie, ani ja jego. Powoli dochodzę do wniosku, że On i ja mieliśmy rację i On i ja jej nie mieliśmy. Dla nas te wszystkie sprawy są bliskie, bolą, uwierają, ale powoli też przechodzą do historii. Za jakiś czas, kiedy już wszystkie materiały dotyczące tych spraw będą znane historykom, kiedy historycy będą mogli popatrzeć się na to wszystko bez żadnych osobistych uprzedzeń to to co się wtedy działo zostanie nazwane i opisane. Jaruzelski i Pinochet. Ten z Chile działał daleko w imię jakiejś idei. Może słusznej? Ale czy to wszystko uzasadnia i usprawiedliwia metody. W dodatku ten czas Pinocheta był czasem ogromnej korupcji i prywaty w której uczestniczyła najbliższa rodzina dyktatora. To przyznają nawet ci którzy nie zaliczają się do jego wrogów. Ten z Polski działał tez w imię innej idei. Miał do pomocy oprócz regularnej armii, policji jeszcze rozbudowany esbecki aparat represji (choć ten czasami działał przeciw niemu) Oprócz tego w Polsce i tuż obok miał potężne wojska gotowe do "internacjonalistycznej pomocy". Nikt też nie zarzuca Jaruzelskiemu i jego rodzinie prywaty i dorobienia się grabieżą majątku. Czy można stawiać tych dwóch obok siebie? Czy można jednego potępiać a drugiego gloryfikować? Ja tego bym nie potrafił. Dla mnie są to postacie niejednoznaczne. Niech ich historia oceni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Ocena stanu wojennego!?! Autorów tego stanu!? IP: *.hatch.co.za 13.12.06, 10:22 Bez ocen poszczegolnych osob i poszczegolnych zdarzen, nalezy zapytac, czy w imie swiatlych idei mozna wybijac "przeciwnikowi" zeby lub skakac po klatce piersiowej i lamac zebra itd. Gdy wprowadzenie swiatlej idei od tego sie zaczyna, na ogol na tym sie rowniez konczy i nic dobrego w ostatecznosci z tego nie wynika. W tym miejscu wracamy do watku dyskusji o demokracji i panstwie prawa, moze z wieloma ulomnosciami i niedoskonalosciami ale i tak lepszym od powyzszych przykladow historycznych. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: 13 grudnia! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 13.12.06, 12:37 Gość portalu: NEMO napisał(a): > cierpienia ludzi "o smiesznych nazwiskach na odleglym kontynencie daje sie wytlumaczyc "zlem koniecznym" i "racja stanu". Tym razem cię nie rozumiem. Prawdą jest że kraj odległy, ze bliższa koszula ciału, ze nazwiska "smieszne". Co do reszty, to mnie zdumiewa to co zakładasz i tyle. Szczególnie pogląd jakoby po jednaj tylko stronie były działania godne ubolewania, jakoby świadomości takich zjawisk czy wyrazów ubolewania tutaj nie było. Nie dotyczy to tylko ludzi "zaangażowanych" i zacietrzewionych po którejś ze stron i ignorujących fakty. Zróżnicowanie poglądów jest zdecydowanie ostre z ilościową przewagą tychz lewa oraz z jakościową (bo oprawioną historycznie) argumentacją tych z prawa (ocena jak najbardziej subuektywna). Aby nie być jednak gołosłownym przykład przeciętnego forum. Zwróć uwagę na pracę wykonywaną przez babetkę forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=53770264 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: 13 grudnia! IP: *.hatch.co.za 13.12.06, 13:00 Ach Drogi "plis'ie". Ja nie rozumiem, czego ty nie rozumiesz. Czy chcesz powiedziec, ze tam mordowano tych, ktorzy byli niedobrzy? Albo moze niedobrzy mordowali niedobrych i nie ma co plakac? A moze, latwo nam zyc i "swiecic" w oczy naszym cierpieniem, a cierpienia innych uzasadnic tak jak to wlasnie sie robi? Petajac sie po Santiago zauwazylem,ze latwo zobaczyc w miejscach publicznych zdjecia Salwadora Allende, natomiast nie widzialem ani jednego zdjecia "adwersarza". Moj pobyt byl krotki, gdyz sluzbowy wiec jest to tylko ciekawostka, ale chyba to spostrzezenie cos sygnalizuje. Ile zdjec naszego, polskiego generala "dyktatora" znajdziesz w miejsczch publicznych w Polsce? To tez daje do myslenia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plisak Re: 13 grudnia! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 13.12.06, 14:28 Nie byłem w Santiago więc twój argument jest rozstrzygający. Wiem, że wojna to wojna, rzecz niezbyt estetyczna :( I wiem, że wojna nie moja, wychowanka byczka Fernando,ani specjalność ani ulubiuna rozrywka. Powiem że dla mnie spierające się strony są zgodn co do tego że rżnęli się czarni z białymi. Trudność macie tylku z uzgonieniem którzy byli czarni. Ja się zastanawiam czy oni aby nie byli wszyscy szarzy :) Wtedy te zmagania były by wielką pomyłką. Wiem że piszę głupio, ale za to blisko naprawdę jesteśmy. Nawet mnożą mi się na to dowody, co mnie niestety wytrąca z rycerskiego animuszu. Wciąż mi pachną te Eli ciasta i loki. Jakieś omamy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: 13 grudnia! IP: *.saix.net 13.12.06, 14:39 Jest dobra biografia Pablo Nerudy. Wydana chyba rok temu, moze wiec w Polsce jest tlumaczenie. Byl przez krotki okres czasu ambasodorem Chile z ramienia rzadu prezydenta Allende. W momencie przewrotu, byl w Chile, umieral. Warto przeczytac ten krotki fragment o koncu jego zycia , na ktory nakladal sie wlasnie krwawy przewrot. Mozna powiedziec "znajome obrazki" i pomyslec o Polsce. Sprawy ludzkie nie maja ideologicznej barwy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: 13 grudnia! 13.12.06, 15:25 Przepraszam ze sie wtrancam!!!!!!! Wybor miedzy Pinochetem a Jaruzelem to (jak sie mowi w Norwegii ) wybor miedzy tyfusem a cholera. Nie wiem komu to potrzebne????? Moze spojrzmy na fakty, a te sa takie. Wladza ludowa PRL, rzadaca w imieniu robotnikow, chlopow i inteligencji pracujacej, postanowila strzelac do wybranych z tychze grup aby ich przekonac ze rzadzi w ich imieniu. Ten rodzaj przekonywania nazywam nieco drastycznym........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: 13 grudnia! IP: *.universalplastics.com 13.12.06, 15:28 Moj maz jest Chilijczykiem. Bylam w Chile pare lat temu - temat Pinochet jest omawiany na biezaca - kazdy z Chilijczykow ma swoj punt widzenia. Na przykladzie rodziny mojego meza rodziny widac rozlam - mojego meza opinia jest to, ze nikt nie dal Allende szansy, ze chaos byl spowodowany przez koalicje, aby obalic Allende i przejac wladze. To jedna strona tych wydarzen - inna - jeden z jego braci, ktory pracowal w szkole publicznej o maly wlos nie przyplacil tego zyciem - nauczyciele, ktorzy w dniu lapanki pojawili sie w szkole nigdy nie powrocili do swoich rodzin; zbieg okolicznosci spowodowal, ze brat mojego meza w tym dniu nie pojawil sie w szkole i tylko dlatego uszedl z zyciem. No i jest jeszcze jeden brat - przedstawiciel armii wspierajacy Pinochet, ktory po dzis dzien broni zajadle swojego przywodce. Bedac w Santiago nie widzialam zdjec Pinochet czy Allende. Co mnie zastanowilo, ze Chilijczycy, z perspektywy czasu, przyjmuja to za cene rozwoju ekonomicznego a ten przypisuja Pinochet; maja mu za zle w sposob jaki to osiagnal...maja za zle Ameryce, ze sie w to mieszala; uboloweja nad strata zyc ludzkich, masowej emigracji - a dzis demostracje sa i za i przeciw - wszystko zalezy od tego po ktorej stronie stoisz.. i tak chyba juz pozostanie.. ile ludzi tyle opinii. nie ma zlotego srodka - i rodzina mojego meza sie z tym zgadza mimo tak roznych punktow widzenia i sytuacji w jakiej sie znalezli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: 13 grudnia! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 13.12.06, 15:39 Mysza, pozdrowienia dla męża i Jego braci. Jesteśmy palcami tej samej ręki;) A dla Ciebie uściski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: 13 grudnia! IP: *.universalplastics.com 13.12.06, 15:48 pozdrowie i sciskam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: 13 grudnia! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 13.12.06, 16:08 Damy łagodza obczaje. --- Najgorsze mamy za sobą.Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: 13 grudnia! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 13.12.06, 15:31 Mam tutaj żywych chilijczyków, emgrantów, uciekiniwrów, storturowanych którzy często do mnie przemaqwiają za pośrednictwem telewizji, co uniemożliwia zadać im pytanie dlaczego nie wybrali Kuby, Pn,Korei gdzie realizowane są ich idee. Nie żebym był niegościnny. Chodzi o pytanie retoryczne bo widać gołym okiem, że czują się znakomicie w kraju który robi przekręty w stronę przeciwną niż oni zalecają.;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: 13 grudnia! IP: *.universalplastics.com 13.12.06, 15:47 Moze nie wybrali ze strachu.... a moze ich idee sie wypalily.. tak jak naszego znajomego Greka - Moj ojciec, akurat w czasie stanu wojennego, przebywal po raz pierwszy w USA. W tym czasie poznal Greka Wasilij, ktorego ojciec w latach 50 bardzo wierzyl w komune - musial opuscic Grecje - na pytanie gdzie, wybral Zwiazek Radziecki wierzac w poslannictwo Towarzysza Lenina - ku jego zdziwieniu zostal odeslany do lagrow, z ktorych udalo mu sie uciec po 15 latach odsiadki - no coz... skonczyla sie ideologia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: 13 grudnia! IP: 209.245.22.* 13.12.06, 15:32 Mnie stan wojenny zastal w Houston. Nie bylem juz w polsce od kilku lat. Bylo to daleko od Polski i informacje docieraly skromne. Dostalem poprzez mamae po kilku tygodniach wezwanie do wojska. Oczywiscie nie pojechalem. Potem byla jakas mala demonstracja w Houston i zbieranie pieniedzy i darow do Polski. W maju moja zona pojechala do Wroclawia gdyz juz od roku miala bilet. Zostala aresztowana za to ze robila zdjecie kolejki po papier toaletowy. Nigdy nie widziala ludzi z naszyjnikami z rolek papieru toaletowego. Posiedziala troszke na komendzie wojewodzkiej i zostala odwieziona do mojej mamy. Nawet zdjec jej nie zniszczono. Mam je do dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: 13 grudnia! - do przedmowcow IP: *.saix.net 13.12.06, 16:16 Z wyjatkiem Henrego szanowni przedmowcy pisza odrobine przez pryzmat ideologii, bardzo luzno rozumianej. Chile, a wlasciwie Pinochet wyplynal z racji niedawnej smierci. Moglbym akurat dyskutowany temat "oprzec" o wydarzenia tego kraju, ale wiem, ze sa o wiele mniej znane. A co sobie podyskutowalismy - nasze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: 13 grudnia! - do przedmowcow IP: *.saix.net 13.12.06, 16:22 Przepraszam, Mysza sensownie ujela sprawe Chile. Rzeczywiscie , w czasie rozmow ( nie znam hiszpanskiego totez byly ograniczone do osob znajacych angielski) wskazywano na sensowne i pozytywne efekty pozamachowych rzadow. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: i! IP: *.saix.net 12.12.06, 04:59 Dlaczego "nie naszego"? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: i! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 12.12.06, 10:51 Chodzi o to, że sens tego forum, dość nietypowo, nie budzi wątpliwości... Ewentualnie popraw mnie Ewo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: i! IP: 80.51.231.* 12.12.06, 11:22 Też tak myślę. Ostatnio co prawda nie mam czasu na pisanie, ale czytam na bieżąco w wolnych chwilach. Heniek - chętnie się spotkam w czasie Twojego urlopu w Polsce na małym jasnym (albo lepiej dużym) Ewa jak zwykle cudownie normalna - tego mi ostatnio brakuje, więc czerpię z Ciebie siłę... jakkolwiek to brzmi. Kazik, co się tyczy stanu wojennego, to wszystko można przebaczyć...wszak jesteśmy chrześcijanami, nie znaczy to jednak, że możemy zapomnieć. Pozdrawiam wszystkich gorąco Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: i! IP: 209.245.22.* 12.12.06, 15:08 Mam nadzieje ze znowu spotkamy sie!. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: i! IP: 69.177.238.* 12.12.06, 18:52 zasypalo mnie.ale i spod sniegu pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: i! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.06, 00:21 Plisie, dobrze mnie zrozumiales. Jarek, swietnie sie czuje w roli podpieracza. W stanie wojennym bylam w Libii,tam uwazalismy, ze dobrze,ze stan wojenny zatrzyma zupelny brak wszystkiego i kompletny balagan wszedzie.Z daleka ma sie inne kombinacje myslowe. Zreszta nie wiedzielismy co to stan wojenny. Wrocilam pod koniec 1982 roku wiec dla mnie ten czas jest zupelnie nie znany.Cieszylam sie ,ze moge pomoc rodzinie wysylajac co sie da przez znajomych ludzi.Moglam zostac w Libii dluzej, chcialam wracac,bo bylam w ciazy i nie zamierzalam rodzic u Arabow.Nie myslalam jak bedzie po powrocie. Potem co prawda mialam klopoty z jedzeniem dla dziecka , te zalatwiania po kosciolach,to bylo istne szalenstwo i kartki, ktorych nie mialam i zalatwialam dniami calymi. To byly drobiazgi w porownaniu do... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: i! IP: 69.177.238.* 13.12.06, 00:58 ja bylem w tym czasie w wojsku.Tez fajnie co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Lucja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 00:38 Kaziu,dzieki tobie wiem w czym rzecz.Swieto pachnace, Plis to odgadl. A kto mi wytlumaczy, dlaczego w sprawie seksualnych przepychanek w Samoobronie kosciol milczy jak zaklety? Wiem dlaczego,ale ciekawa jestem waszej opinii.Gdzies wyczytalam wypowiedz katolika, - gdyby Aneta K, byla katoliczka wiedzialaby z kim ma dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Lucja 14.12.06, 07:52 Ewa, "a ja cos wiem"! Ta Anetka to troche frywolna. Tu tatus tam tatus. Tu gdzie mieszkam panuje dosc rozpowszechniona koncepcja wielozenstwa. Niekoniecznie udokumentowanego formalnie. W zwiazku z tym ukuto synonim do pojecia CHAOS. Chaos to obchody DNIA OJCA w jednym z lokalnych siol! Ewa, zagadka, wiesz dlaczego???????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Lucja IP: 80.51.231.* 14.12.06, 08:33 A może ustanowić obchody DNA ojca... Łyżwiński jest pierwszy Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Lucja IP: *.saix.net 14.12.06, 08:47 Moze malo powaznie, ale cala historia z Aneta K.( ten ojciec i ten itd) przypomina jedna z opowiesci wojaka Szwejka, opowiadana przy kolejnym kuflu piwa. Nalezy przyznac, ze Haszek mial wyjatkowa zdolnosc obserwacji i humorystycznego opisu natury ludzkiej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Lucja IP: 209.245.22.* 14.12.06, 15:46 Naprawde nie wiem dla czego Kosciol Katolicki milczy. Prosze Cie napisz mi. Jezeli nie chcesz na forum to prywatnie. Wiem natomiast ze wypowiedzi wielu politykow , w tym kobiet, swiadcza o strasznym prymitywizmie tych ludzi. To poprostu nie do wiary jakich prostakow ma Polska w polityce. Ale co zawsze powtarzam, Brnjanim Disraeli premier Wielkiej Brytani z koncem XIX wieku i wielki filozof mial racje gdy powiedzial: "kazdy narod ma dokladnie taka wladze na jaka sobie zasluguje" Bylo to w kontekscie rewolucji w Mexyku gdy odmowil interwencji. I do dzisiaj Mexyk nie moze podnies sie z upadku. Mam nadzieje ze jednak Polacy zmadrzeja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Lucja IP: *.saix.net 14.12.06, 21:20 Nie bardzo wiem, co Kosciol ma powiedziec. Dzisiejszy problem Kosciola polega na tym, ze po 1989 roku za bardzo zaczal sie identyfikowac z roznymi opcjami politycznymi. Efekt jest akurat taki, ze obecnie, w sytuacji w duzej mierze politycznej nie powiedziec nic - zle i powiedziec - tez zle. I to niezaleznie od tresci. Przepraszam Henry ale nie zupelnie sie zgadzam. Kazdy narod miewa lepsze i gorsze rzady. Co do politykow anglosaskich, choc nie tylko, to niestety maja tendencje do wyglaszania pogardliwych sentencji wobec innych nacji. Jest to temat na oddzielna, nawet ciekawa, dyskusje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa jak zawsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 00:19 Chodzi o to ,ze Kosciol tez jest choragiewka.Raz gromi raz milczy. Raz sie miesza wtedy kiedy lepiej by milczal, innym razem milczy choc dobrze zeby sie wypowiedzial. W koncu podobno jestesmy panstwem gdzie 98% to katolicy. To swietny moment do odnowy moralnej, bo to co sie dzieje w Samoobronie dzieje sie w wielu miejscach, nie tylko wsrod dzialaczy partyjnych.Tym razem milczy chyba dlatego ,ze jest po stronie rzadzacych.Nemo prawie wszystko wyjasnil. Mysza, dobrze ze nam przedstawilas chilijskie realia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: jak zawsze IP: *.ri.ri.cox.net 15.12.06, 15:25 .........pamietam Andzeja Lepera z przed roku, ktory swoj wystep w TV zakonczyl usmiechem wprost w kamere ze slowami..."spijcie panstwo spokojnie Polska jest w dobrych rekach". Nie zasmial sie oblakanczo, a szkoda, pasowaloby jak ulal, prawda. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: jak zawsze IP: *.saix.net 15.12.06, 16:47 Z mojego odleglego punktu obserwacyjnego nie widac wszystkich szczegolow. Nie sadze jednak by Kosciol byl jak choragiewka. Z dwoch zasadniczych przyczyn: a. jest zbyt duza struktura a takowe wykazuja sie dosyc duza bezwladnoscia; b. cele Kosciola sa wytyczane w zupelnie innej skali , chocby czasowej niz to ma miejsce w polityce. Zyjac w realnym swiecie hierachowie Kosciola musza sie od czasu do czasu "bawic w polityke". Nie zmienia to jednak mego wczesniej wyrazonego zdania o Kosciele w Polsce. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: jak zawsze IP: 209.245.22.* 15.12.06, 17:00 Zadzwonil do mnie znajomy esperantysta z informacja o likwidacji audycji Polskiego Radia w tym jezyku. Nawet nie byl zaskoczony samym faktem ale motywacja. Nie mogl zrozumiec jak mozna bylo motywowac likwidacje tym ze tworca esperanto byl Zydem! Audycja ta byla oknem Polski na swiat. To on Zyd, lekarz ktorego dziadkowie pochodzili z Krakowa byl dumny ze byl z pochodzenia Polakiem, organizowal(dzieki wiadomosciom z tej audycji)pomoc dla Solidarnosci, raz w roku wysyla kontener z darami dla szpitala w Polsce, byl ze mna 3 razy w Ziebicach i Wroclawiu. Wspanialy przyjaciel Polski i Polakow a dzisiaj zapytal sie mnie czy bedzie mogl dalej jezdzic do Polski. To wstyd ze Polska ma takich ludzi na stanowiskach. Na tej samej zasadzie mozna zakazac czytania poezji Tuwima, Slowinskiego czy nawet Mickiewicza. A moze i kosciolow Chrzescianskich bo przeciez Jezus tez byl Zydem. juz podjely te wypowiedz tutejsze media. I znowu musze sie wstydzic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: jak zawsze IP: *.universalplastics.com 15.12.06, 18:18 I ja razem z Toba Henryku - nie rozumiem dlaczego w prekonaniu Polakow jest rozlam na Polakow i Zydow polskiego pochodzenia? Brzmi to jak absurd - religia narzuca obywatelstwo? Nie slychac aby ktos wytykal Luteranom, Ewangelikom, Protestantom, czy ostatio Muzulmanom - ich traktuje sie jako Polakow....a Zydow jak Zydow. Slysze o tym non stop - czy tutaj wsrod Polonii, czy bedac przelotem w kraju... Tak, mozna sie tylko wstydzic... Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Ciemnogród! 15.12.06, 20:44 Ciemnogród jest wszędzie, tylko nie wszędzie staje się nośnikiem działań przedstawicieli rządzacego układu (chadecko - lewacko - ksenofobicznego)! Nie dziwię się mojej zmarłej 16 lat temu teściowej która w tajemnicy trzymała przed dziećmi fakt ich pochodzenia! Kiedy do tego dotarliśmy to ja nie mogłem tego zrozumieć. Po tych kilkunastu latach coraz bardziej Ją rozumiem, ale dalej sie z tym nie zgadzam!!! Tak się patrząc jak ci z Ciemnogrodu to moja żona wychowana w wierze i kulturze polskiej nie powinna być uważana za Polkę bo jej rodzice mieli rodziców Żydów. Patrząc się na izraelskie uwarunkowania to nie moze Ona być uważana za Żydówkę bo jest wiary katolickiej. W ten sposób staje się Ona w oczach ciemnogrodzian obydwu krajów beznarodowcem! Paranoja! Co do księży! Nie zgadzam się z uogólnianiem negatywnym, ani też ze zbytnim gloryfikowaniem. To są ludzie. Ludzie z ułomnosciami i zaletami. Spotykałem w swym życiu wielu wspaniałych, spotykałem prymitywów. Na szczęście wypadkowa działań całego kościoła jest coraz bardziej zblizona do podstawowej zasady chrześcijaństwa: "miłosci bliźniego takiego jakim jest". Nawet rozgłosnia ojca dyrektora powoli staje się bardziej otwarta i mniej nacjonalistyczno ksenofobiczna. Najwięcej szkód kościołowi czynią nadgorliwi jego wyznawcy, którzy sami nie przestrzegając zasad usiłują siłą wychowywac innych. Tu stara zasada, ze najgłośniej łapac złodzieja wrzeszczy złodziej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: jak zawsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 23:23 Moge wypowiadac sie subiektywnie.Nie widze i nie czuje niecheci do Zydow,ale widze to o czym pisze Kazio,dalej sie niektorzy ukrywaja.To musi byc bardzo trudne,wieczna ucieczka.Trzeba byc ponad i nie miec w sobie za grosz ksenofobii i do tego miec troche rozumu w glowie.Trzeba tez pamietac, ze Polacy nigdy nie lubili mniejszosci narodowych,ani innych religii.Od niedawna mowi sie o tym otwarcie.Moja niania byla protestantka i to ukrywala,ja wiedzialam bo z nia chodzilam do kosciola inaczej wygladajacego. A Cyganie w krajach slowianskich to niby co ,to samo.Bierze sie to z braku zrozumienia,poczucia wyzszosci zle pojetego i wielu innych zawilych szalenie uwaruwnkowan. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Ciemnogrod - jak zawsze IP: *.saix.net 16.12.06, 06:24 Z moich obserwacji wynika, ze kazdy z nas, w dowolnym zakatku Ziemi, posiada "gen" ksenofobii. Krotki przeglad historii jest najlepszym dowodem, ze cale narody nie sa wolne od leku przed "innoscia". W Polsce ( juz demokratycznej, wolnej i unijnej) problem rasizmu i braku tolerancji wyplynal spomiedzy czterech scian domu na szersze forum i stal sie zla ( pol- oficjalna???)czescia dyskursu spoleczno - politycznego. Troche patrzac z tutejszej perspektywy, kraju z rownie trudna przeszloscia i nie lekka terazniejszoscia, dostrzegam jak kiepski w tym wzgledzie jest obraz Polski. Doskonale rozumiem uczucia Henry'ego, Kazimierza czy tez Ewy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Piórkowski 16.12.06, 10:08 Z Gazety Wyborczej z 2005 roku:JERZY PIÓRKOWSKI, PRZEWODNICZĄCY MIĘDZYZAKŁADOWEGO KOMITETU STRAJKOWEGO, UTWORZONEGO W SIERPNIU 1980 ROKU: - Nie uważam, abym zrobił wówczas coś szczególnego. Na wybrzeżu strajk, władza chciała ich odciąć, uznałem, że trzeba stoczniowców poprzeć. To był właściwy moment, w sklepach tylko sól i ocet. Ale potem słuch o Panu zaginął. - Z wykształcenia jestem mechanikiem-rolnikiem. Nie nadaję się na urzędnika. Uważałem, że kierowanie związkiem powinni przejąć ludzie, którzy się do tego bardziej nadają. W maju 1981 roku przesiadłem się na taksówkę. A decyzja o wyjeździe do Niemiec? - Lata 80. były dla na mojej rodziny trudne. Syna kilkanaście razy aresztowano, często nachodzono i nękano córkę, starano się zdyskredytować żonę, która pracowała w sklepie. Do mnie między innymi strzelano z kuszy, gdy w mieszkaniu stałem tyłem do okna, strzała przebiła podwójną szybę, ale zaplątała się w firance. Każdy człowiek ma jakieś granice wytrzymałości. Byłem psychicznym wrakiem. A że moja żona jest Niemką, mieliśmy możliwość wyjazdu. Najpierw pojechał do Niemiec syn, potem córka, żona, a wreszcie w ramach łączenia rodzin, w październiku 1989 roku - ja. Mieszkamy w Nadrenii-Wesfalii. Od czterech lat jestem na emeryturze. Jesteśmy tam szczęśliwi, ale zawsze czuję się Polakiem, nadal jestem zwolennikiem "Solidarności" i bardzo przyjaźnię się z Tomaszem Surowcem, przewodniczącym "Solidarności" w MPK. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Piórkowski do Pilsa i Kazia 16.12.06, 11:13 Zakladam ze panowie pamietaja/czytali wypowiedz "przewodniczacego" na lamach GR w 1-szym tygodniu stanu wojennego?????????? Na jego miejscu rowniez wyjechalbym do Niemiec a moze i dalej! PS. Jan Rulewski wsponmial w ostatnim wywiadzie ze Solidarnosc byla otwarta organizacja (mowie o tej z lat 80-tych) i nie bylo tam czasu (moze brakowalo wyobrazni) aby zajmowac sie werifikowaniem chetnych do pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Piórkowski do Pilsa i Kazia IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 16.12.06, 18:05 Ja mam Pirkowskiego we wdzięcznej pamięci pośród hetmanów :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Piórkowski IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 17.12.06, 19:06 Każdy człowiek ma jakieś granice wytrzymałości. Byłem psychicznym wrakiem...rozumiem to. Bez usczerbku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Antysemityzm IP: 80.51.231.* 18.12.06, 08:46 Kochani, Polacy nie są antysemitami. Dlaczego jesteśmy osądzani po kilku jołopach, którzy plotą bzdury. Czy ja mam prawo uważać, że wszyscy Amerykanie to sadyści i zwyrodnialcy - vide przypadki torturowania Irakijczyków po naszej ostatniej inwazji. Heniu, Joasiu i inni - mimo całej sympatii, jaką Was darzę, muszę powiedzieć, że wpadacie w pułapkę uogólnień. Nie wiem o co chodzi, ale mimo tego, iż mieszkam w Polsce nieprzerwanie prawie 39 lat, nie poznałem ani jednego antysemity. Zdarza mi się natomiast słyszeć oskarżenia o antysemityzm od osób, które przyjeżdżają z zagranicy. Jestem dumny z tego, że jestem Polakiem, szanuję inne narody, wyznania i kultury. Staram się z nich czerpać to, co najlepsze. Dlaczego więc jestem uważany za rasistę? Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: Antysemityzm 18.12.06, 09:30 Drogi Dareczku! Polacy jako naród nie są antysemitami, ale wśród nas są antysemici (obecnie są też wśród rządzących), Polacy nie są gwałcicielami, ale wśród nas są gwałciciele (obecnie w partiach rządzących). Też jestem przeciwnikiem uogólniania, ale jezeli przedstawiciele grupy rzadzącej szerzą treści uznawane za anstysemickie to nie dziw się, że jesteśmy w świecie postrzegani jako antysemici. Dobrze się stało, że w Warszawie (jak czytałem w prasie) na święto Chanuka pani Maria Kaczyńska, pani Hanna Gronkiewicz-Walc wspólnie z przedstawicielami gminy żydowskiej zapaliły kolejne światło na menorze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Antysemityzm IP: 80.51.231.* 18.12.06, 09:38 Ja to rozumiem, tyle że w Izraelu Szewah Weis (mam nadzieję, że dobrze zapamiętałem pisownię) jest też traktowany jak antysemita, bo pisze dobrze o Polasce i Polakach. Skoro więc Żyd, który tu mieszkał wiele lat (ambasador Izraele w Polsce - jeśli ktoś nie pamięta), i który ciągle tu wraca uważa, że Polska nie jest antysemicka, to o co chodzi? Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
hasbeen Re: Antysemityzm 18.12.06, 09:34 pogratulowac dobrego samopoczucia Bary i kokonu w ktorym zyjesz od 39 lat. Nie znane sa Ci oczywiscie publiczne wystapienia ks.Jankowskiego, nic nie wiesz o tzw.antysemityzmie ludowym. Ale przeciez jestes polonista i nie jest mozliwe, ze nic Ci nie wiadomo o antysemityzmie polskich pisarzy, ze nie przerabialiscie na studiach np. literackiej spuscizny Boleslawa Prusa. Przypomnij sobie jak sie nazywa kleks w "Zemscie" ... i obudz sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Antysemityzm IP: 80.51.231.* 18.12.06, 09:48 Drogi hasbeenie, bądź łaskaw przeczytać mój wpis. Nie chodziłem na wódkę z ks. Jankowskim, ani innymi łajzami. Nie żyję w kokonie, tak dla ścisłości. Dlaczego więc w 40- milionowym narodzie, w kręgu osób, które znam nie ma ani jednego antysemity. Napisałem, że nie znam OSOBIŚCIE ani jednego antysemity, nie żyłem w czasach Prusa i hr. Fredry. Prosiłbym, abyś odnosił się do słów napisanych, tym bardziej, że jako polonista używam czasów, trybów itd. w sposób przemyślany i odpowiedzialny. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
hasbeen Re: Antysemityzm 18.12.06, 10:56 Dziekuje Bary za podkreslenie slowa "OSOBIŚCIE", ktorego nie bylo w Twoim poscie. Jestes usprawiedliwiony. Czy fakt, ze problem nie jest ci znany osobiscie oznacza, ze go nie ma ? Przestrzegajac innych, ze wpadaja w pulapki uogolnien wpadasz we wlasne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Antysemityzm IP: 80.51.231.* 18.12.06, 11:35 Pytam, jak to możliwe, że w kraju antysemickim ja - osoba towarzyska, mająca wielu znajomych, nie trafiła na antysemitę? Statystycznie to jest niemożliwe w kraju Żydożerców. Dlaczego Francja, w której robienie ognisk z synagog jest popularną rozrywką, nie jest krajem antysemickim? Policz drzewka w Yad Washem (mam nadzieję, że tak się to pisze - naprawdę nie pamiętam) z podziałem na nacje. Pozdrawiam Jarek P.S. Jeśli to nie problem, podpisuj się imieniem drogi hasbeenie Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: Antysemityzm 18.12.06, 13:51 Nie pali się ognisk bo większość synagog nie istnieje, ba Żydów w Polsce praktycznie nie ma i w niejednym dużym mieście nie mogą wspólnie odmówic kadisz bo nie ma wymaganej liczby wiernych mężów (chyba ośmiu?). Bary jeżeli chcesz zobaczyć objawy antysemityzmu to przejdź się w okolice synagogi "Pod białym bocianem" we Wrocławiu przy Włodkowica i zobacz co tam jest na murach popisane. Wejdź na forum Wrocławia Gazety i poczytaj wypowiedzi o przyznaniu Doktora Honoris Causa Schewachowi Weissowi. Wtedy zobaczysz czy jest ich mało! Na szczęście to co się dzieje na festiwalu na Kazimierzu w Krakowie, czy innych tego typu uroczystościach - pokazuje że wielu jest takich dla których nacja żydowska nie stanowi problemu. Na szczęście też w naszym ukochanym mieście wokół ulicy Kazimierza Wielkiego kilka świątyń: ewangelicka, prawosławna, katolicka i żydowska wspólnie działają i prowadzą wspaniałe imprezy ekumeniczne edukujące wszystkich i dorosłych i dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Antysemityzm IP: 80.51.231.* 18.12.06, 14:20 Kazik, chodzi mi wyłącznie o to, że skoro Polska jest tak powszechnie antysemicka, to dlaczego ja (nota bene hulaka) nie spotkałem żywego antysemity. Skoro błąd statystyczny to 3%, to dlaczego w tak antysemickim społeczeństwie nie spotkałem ani jednego żywego antysemity. Dlaczego mój dziadek urodzony w Jedwabnym, nazwany z imienia i nazwiska przez szanownego Pana Grossa jako morderca i zabójca Żydów (choć są dowody materialne, że wcale go w tym czasie tam nie było) nie nauczył mnie nienawiści do Żydów ? Dlaczego mój dziadek "antysemita" zawsze wypowiadał się o Żydach ciapło ? Dlaczego ja, prawdopodobnie też Żyd (ponoć babcia była Żydówką) nie spotkałem się z antysemityzmem ? Wkurza mnie po prostu ocenianie mnie jako antysemity przez pryzmat idioty, który namaluje coś na murze i tyle - to jest po prostu niesprawiedliwe. Czy w takim razie mogę powiedzieć, że wszyscy Niemcy uprawiają antypolonizm, bo Powiernictwo Pruskie wystąpiło z pozwem o zwrot "zagarniętych" majątków? Proszę o odpowiedź na postwione pytania. Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Antysemityzm 18.12.06, 15:25 Bary, nie wiem czy powinienem ale sie odwaze odpowiedziec na Twoje pytanie. O polskim antysemityzmie nie mowi sie przez pryzmat Twojej osoby, a tym bardziej na podstawie ilosci antysemitow ktorych Ty spotkales! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Antysemityzm IP: 80.51.231.* 18.12.06, 15:30 Tomaszu, aż takim egocentrykiem nie jestem... Jestem natomiast Polakiem, a mówi się, że Polacy to antysymici. Dlaczego więc jestem postrzegany w całej masie jako antysemita, choć, jak napisałem wcześniej, nie spotkałem antysemity? Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Dymek z papierosa 18.12.06, 15:31 No i znow sie pomylilem. Kiedys przypomnialem tu aforyzm Krukowskiego ze: "o ile zrobienie arystokraty z prostaka jest procesem trudnym i dlugim o tyle proces odwrotny jest niemozliwy". Hr. Dzieduszycki okazal sie wspolpracownikem UB przez 20 lat. Jak mowili dzialacze PZPR, "fachowiec choc bezpartyjny"! Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Antysemityzm 18.12.06, 10:57 Antsemityzm i Polacy to b.trudny temat. To rowniez nie rozliczony temat. Nierozliczony bo przez okres dzialanosci tzw. PZPR i przez nia sterowanej PRL zrobiono sporo aby ten obraz skaplikowac. Patrz stalinizm, marzc 1968! Przypominacie sobie naszych kolegow z II-ki ktorzy wyjechali z Polski po marcu????? Nie rozliczony bo wyniszczenie ludnosci zydowskiej w czasie IIWW jako skutek przynioslo zagarniecie zydowskiej wlasnosci przez mieszkajacych tam Polakow. Nie jest dla tychze przyjemnym wracanie do tej strony holocaustu. Jest wreszcie opinia tzw "zachodu" na ten temat i wiekszosci przypadkow nie jest ona Polakom przychylna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Antysemityzm IP: 209.245.22.* 18.12.06, 15:50 Mysle Jarek ze mnie zle zrozumiales. Nic nigdy nie uogolniam i chyba Joasia tez. Chodzi mi o to ze poprzez bande jelopow rzadzacych Polska i ich wypowiedzi, niestety, dla przecietnego cudzoziemca nie znajacego reali polskich jestesmy tak widzeni. Przykro mi jako Polakowi ze Polacy w kraju wybieraja takich przedstawicieli ktorzy ksztaltuja nam opinie na swiecie. A wybieraja za sprawa wybitnie nacjonalistycznej i ksenofobicznej rozglosni radiowej i czesci prasy. Niestety tez, tak jak wszedzie, nie mowi sie o pozytywnej wiekszosci spoleczenstwa ale o tej negatywnej mniejszosci. Z calym szacunkiem dla Ciebie, dobrze ze nigdy nie spotkales sie z antysemizmem. Ja bedac w Polsce nie raz widzialem antysemistyczne napisy i slyszalem uwagi przygodnych ludzi. Na moim znajomym najwieksze wrazenie wywar rysunek szubienicy z powieszona gwiazda Dawida przed wejsciem do Brzezinki. Cale szczescie ze nie zrozumial napisow. Jeszcze raz powtarzam, nie uogolniam i wiem ze to margines ale margines majacy poparcie czesci wladzy a reszta najczesciej milczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Antysemityzm IP: *.universalplastics.com 18.12.06, 16:57 Dzieki Henryk! Powiedziales chyba wszystko... A jesli chodzi o Ciebie Jarku - nikt Ci niczego nie zarzuca, ale zyjac w innym kraju nam non stop przychodzi stawac w obronie Polski i wskazywac inny obraz - ze sa wsrod nas ludzie tolerancyjni, wyksztalceni, kulturalni; nie jest to jednak latwe - bo jako narod jestesmy jacy jestesmy - a na nasze nieszczescie brak nam jednak tolerancji, oddzielamy sie od reszty, lansujemy niepopularne teorie, krytukujemy wszystko i wszystkich, no i to ciagle udawadnianie lepszego...choc tak malo czasami ma sie do zaoferowania... Mnie emigracja nauczyla pokory wzgledem innych kultur, choc wsrod wielu Polakow wzbudzila rasizm. Na przykladzie miejsca pracy - jest nas okolo 11 Polakow - moze tylko 3 osoby podziela moje przekonania - a reszta... no coz - to ta za ktora sie wstydze, praktycznie codziennie... moja prywatna walka z wiatrakami :( A jeszcze jedno - jak tylko przyjechalam do USA (1989) to spotkalam Sally - Polska byla jej bliska - obydwoje rodzice pochodzili z Rzeszowa.. Sally urodzila sie w 1915 roku w Monachium. Dlaczego - no wlasnie dlaczego jej rodzice emigrowali do Niemiec.......no wlasnie - antysemtizm.. i o to mnie Sally zapytala, dlaczego w Polsce panowala taka niechec do Zydow? Dla mnie to byl tez szok - antysemizm w Polsce? Niedowiary... przeciez moja Ciotka dostala medal od Israela za to, ze w czasie wojny ochronila 3 kobiety uciekajace z powstania w Getto. Te kobiety przezyly wojne. A jednak moja ocena sie zmienilaz czasem, zaczelam dostrzegac antysemtizm na kazdym kroku - jestesmy zle nastawieni do Zydow.. indywidualnie nie, ale jako grupa, niestety tak. Przykre, ale prawdziwe - zapytaj sie sam siebie ile dowcipow (niesmaczych) krazy o Zydach i jak sa latwo przekazywane dalej - niektore dotycza Holocaust - sa tematy tabu, a o tych sie nie zartuje.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Antysemityzm IP: *.saix.net 18.12.06, 17:20 Temat jest zlozony, sadze, ze kazdy z wypowiadajacych sie ma odrobine racji. Obawiam sie , ze brakuje nam precyzji w okresleniu "jestesmy czy tez nie" Z jakies 15 lat temu mialem podobna dyskusje z mlodym czlowiekiem urodzonym i wyksztalconym w RPA. Punktem wyjscia byl artykul, ktorego teza sprwadzala sie do twierdzenia, ze ze wzgledu na polski antysemityzm obozy zaglady powstaly w Polsce ( co pewien czas pojawiaja sie takie teorie). W pewnym momencie zapytalem go, czy Niemcy sa antysemitami. W tym momencie rozmowa zostala zakonczona wymowka o slabej znajomosci historii przez mlodego czlowieka. Wlasnie, co jest antysemityzmem a co nie jest. Czy brzydki dowcip o Zydach kwalifikuje sie jako przejaw antysemityzmu? Co wobec tego z innymi dowcipami rownie malo przyjemnymi ale w odniesieniu do innych nacji? Prosze mnie zle nie zrozumiec, przejaw jakiejkolwiek nietolerancji czy dyskryminnacji jest odrazajacy. Jednak ferowanie wyrokow typu "jestesmy" lub "nie jestesmy" to zbyt wielkie uproszczenie w powaznej sprawie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Antysemityzm IP: *.universalplastics.com 18.12.06, 17:41 tak samo bola dowcipy o glupich Polaczkach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Antysemityzm IP: *.saix.net 18.12.06, 19:16 Oczywiscie, ze bola. Czy jednak spoleczenstwo, w ktorym takie dowcipy sa rozpowszechniane mozna jednoznacznie okreslic jako "polakozercow"? Taka a nie inna etykietke zawdzieczamy w sporej czesci okresowi II RP. Niezaleznie od ogolnych uwarunkowan byl to dosyc trudny okres dla mniejszosci narodowych. Prosze sobie przypomniec pod jakimi haslami rozpetala prawica nagonke przeciw prezydentowi Narutowiczowi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Antysemityzm IP: 80.51.231.* 19.12.06, 09:20 Zgadzam się z Tobą Nemo. W każdym kraju, który odzyskuje niepodległość lub prawo samostanowienia, rodzą się nacjonalizmy, i jest to jak najbardziej zrozumiałe, choć trudno jest to pochwalać. Droga Joasiu, duża część mojej rodziny wyjechała na wypoczynek na Syberię za sprawą Żydów (dokładnie biedoty) z NKWD, wrócili po 1956 roku. Ja im odpuściłem, ale dlaczego nie mówi się o antypolonizmie Żydów, tak dla równowagi.Poza tym nie rozumiem, dlaczego masz się wstydzić za współplemieńców. Jeżeli ktoś w Twojej firmie jest świnią, to robi to na własny rachunek i jego narodowość nie ma tu znaczenia. Jeżeli jednak Amerykanie postrzegają Polskę przez ich pryzmat, to są rasistami i tyle. A na marginesie, Żydzi są narodem z poczuciem humoru i najostrzejsze kawały o Żydach opowiadają sami. Są też tacy, którzy utworzyli "przedsiębiorstwo holukaust" - była książka pod takim tytułem napisana przez 100 % Żyda (nie pamiętam nazwiska), który mówi, że hekatomba II wojny światowej jest teraz ładnie przekładana na pieniądze. Poza tym Żydzi są tak podzielonym społeczeństwem, że aż trudno jest o tym pisać. Jakiś czas temu czytałem artykuł o nowo przybyłych Żydach do Izraela, którzy malują swastyki w synagogach, bo nie identyfikują się z własnym narodem. Boli mnie wyłącznie to, że jesteśmy obrzucani błotem np. przez Grossa, który wydał ostatnio w Stanach książke SF i jest traktowany w kraju demokracji jako rzetelny historyk. To mnie smuci. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
hasbeen Re: Antysemityzm 19.12.06, 10:18 Wydawalo mi sie ze na tym forum obowiazuja jednak elementarne zasady uczciwosci dialogu. Ostatnia ksiazka, ktora wydal Jan Tomasz Gross nazywa sie "Fear-Anti- Semitism in Poland After Auschwitz" (Random House, June 2007, ISBN: 0375509240) i jest proba historycznej analizy pogromu kieleckiego. Jesli uwazasz Bary ze jest to gatunek fantastyki naukowej, to brak slow i rece opadaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Antysemityzm IP: 80.51.231.* 19.12.06, 13:30 Jeżeli jego dokładność historyczna taka sama jak w "Sąsiadach" to mam chyba prawo do obiekcji. Gross nie ma warsztatu historycznego i tyle. Podaje niesprawdzone informacje i dowolnie je interpretuje. Historię opisaną w "Sąsiadach" zna z trzeciej ręki, jeżeli dla Ciebie jest to rzetelny materiał historyczny, to gratuluję. W takim razie Anglicy rozszyfrowali Enigmę. Mam pytanie - dlaczego i na jakiej podstawie odsądzasz mnie od uczciwości? Panu Grossowi wytknięto wiele błędów w "Sąsiadach", ale on jest uczciwy. Obrzucił błotem wielu niewinnych ludzi bez sprawdzenia prawdy historycznej, ale on jest uczciwy...bo dokonał uczciwej interpretacji faktów historycznych z własnego punktu widzenia. Ta książka jest pełna nienawiści i oceniająca. Tak się nie pisze książek historycznych. Na tej zasadzie możemy mówić o polskich obozach koncentracyjnych... Drogi hasbeenie, osobiście staram się na tym forum nie oceniać wypowiedzi innych (choć czasem mnie też ponosi). Dlaczego uważasz, że Ty masz rację a ja nie ? Dlaczego komentujesz w taki sposób moje wpisy ? Chyba, że intelektualnie nie dorastam do rozmów z Tobą? Może błądzę, ale nie kryję się za nickiem. Już kilka razy podpisywałem się tu imieniem i nazwiskiem, ponieważ nie wstydzę się swoich poglądów i przemyśleń. Tobie chyba też nie brakuje odwagi cywilnej. Pozdrawiam Jarek Strojny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Antysemityzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 23:28 Jarek ,nie denerwuj sie. Rozumiem, co prawda, bo dyskusja na tym powinna polegac, ze interlokutorzy usiluja sie przekonac, a nie obrazac. Ten temat jest bardzo trudny, inaczej widza go rozna pokolenia. Moi rodzice tlumaczyli mi dlaczego przed wojna nie lubiano Zydow i z pewnoscia mieli racje, bo byly to ich czasy, w ktorych zyli i mieli prawo do takiej, a nie innej oceny. A do tego duza role graja wlasne doswiadczenia. Pozytywne czy negatywne. Jezeli przypomnicie sobie nasze wypowiedzi prze caly czas trwania forum, to ja jestem jedna z nielicznych, ktora nie ma zadnych Zydow w drzewie genealogicznym, a mam je od czasow sredniowiecza. Co moze byc prawda albo i nie, bo w dawnych czasach jezeli rodzilo sie dziecko z nieprawego loza, bylo to skrzetnie ukryte, nie tak jak teraz, wtedy to byl niewiarygodny wstyd i jeszcze duzo innych okropnych zdarzen to moglo za soba pociagnac.A przeciez ludzie sie kochali po kryjomu, a do tego byly wojny , no i okazuje sie dzieki genetyce, wszyscy mamy w sobie po trosze nacji zyjacych wkolo Polski, a co dopiero z nacjami zyjacymi w kraju.To tak na marginesie. Tez chcialabym wiedziec z kim mam do czynienia na forum, tak byloby elegancko, a do tego nam milo.No pomysl o tym tajemniczy hasbeenie. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Antysemityzm 20.12.06, 07:59 Ewa, to ze temat jest trudny nie oznacza ze nalezy od niego uciekac. Relatywizm, piekna rzecz. Jak mowil jedyn gorol, "jedyn mowi tak, drugi tak , a trzeci jeszcy inacyj". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Antysemityzm IP: *.hatch.co.za 20.12.06, 12:12 Henry w jednej ze swych wypowiedzi zwrocil uwage na sluszna sprawe. Ludzie na stanowiskach publicznych sa odpowiedzialni zarowno za swe czyny jak i slowa. W zadnym sznujacym sie kraju polityk nie wstanie i nie powie otwarcie, jestem rasista. Zniszczy go opinia publiczna ( nie mowiac o prasie), gdyz tak to jest, ze pewne zasady obowiazuja. W tym sensie czesc polskich "elit" politycznych sie najzwyczajniej w swiecie dyskredytuje. Nie chce sie wypowiadzac, kto kogo i z jakiego powodu nie lubil w Polsce przed wojna, gdyz jest to oddzielny temat. Warto sie jednak zastanowic, w ktorym momencie "nie lubienie" przeksztalca sie w rasizm, najogolniej biorac. Pozdrawiam . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: Antysemityzm IP: *.ri.ri.cox.net 20.12.06, 13:18 .....niestety antysemityzm w Polsce jest coraz wyrazistrzy, jak koleiny w wytartej szosie....coraz latwiej im sie poddaja nowe generacje tak zupelnie bez zastanowienia , bo zastanowienie wymaga wysilku, a wysilek to dla wielu udreka.........Na szczescie bycie rasista w moim kraju jest passe. ...Bo naprawde bycie wolnym od uprzedzen to fajna sprawa........Nie mam pochodzenia Zydowskiego.....ale mam tez ciekawe....pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: Antysemityzm 20.12.06, 15:05 Wika! W wielu srodowiskach w Polsce antysemityzm też jest passe! Ale zawsze czemuś winny musi być jakiś "ONY" - przecierz nie my!;-) Dlatego doszukujemy się winnych naszego nieudacznictwa, naszego pecha,... Są momenty, że winni są masoni, albo cykliści, czy też Żydzi - nawet jak ich w naszym otoczeniu nie ma! Najlepiej jak to jest ktoś obcy, inny. O innej wierze, innym kolorze skóry, czy też innej narodowości. W niektórych krajach do czegoś takiego awansują Turcy, w innych murzyni, a u nas następuje renesans doszukiwania się zła w spisku żydowskim. O tym, że następuje renesans antysemityzmu świadczą choćby nasze słowa podkreślające że nie jest się Żydem. Moja żona znowu nie chce aby mówić o jej żydowskich korzeniach, boi się! Czy jest to uzasadnione?!? Od tego typu fobii zaden kraj nie jest wolny, naprawdę żaden! Czy to usprawiedliwia różne akty nienawiści? Nie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Antysemityzm IP: 209.245.22.* 20.12.06, 20:49 A nas dzisiaj zasypuje snieg. Najwieksza burza sniezna od 1982 roku. Gubernator powolal Gwardie Narodowa. Snieg pada z predkoscia 2 cale na godzine. Do tego mroz i wiatr. Zobaczymy czy wylece w piatek. Wprawdzie plugi jezdza bez przerwy ale i tak nie daja rady. Juz teraz na parkingu nie widac samochodow. Pozdrawiam wszystkich ktorzy sa w cieplejszych miejscach. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Przecież! 20.12.06, 21:50 W swej ostatniej wypowiedzi zobaczyłem swój błąd! Napisałem przecież przez dwa "rz" - zgroza!;-) Co do zimy to w Karkonoszach powoli pada śnieg. Zapowiadają lekkie ochłodzenie to i niżej w Jeleniej Górze też może będzie choć lekko biało! Przecież jutro w nocy z 21 na 22 grudnia zaczyna się kalendarzowa zima - na południowej półkuli kalendarzowe lato! Zaczynam już czuć zbliżające się Święta. Najmłodszy syn zjechał do domu z uczelni, jutro jadę do średniego syna a tak naprawdę do wnuka aby dać im prezenty na Święta (nie będzie ich u nas, jadą całą rodziną w góry). W sobotę przyjedzie najstarszy syn z żoną - będzie rodzinnie czyli świątecznie. Kilka dni razem, bez myślenia o problemach świata zewnętrznego bez oglądania głupich mord niektórych polityków i słuchania ich widzenia kraju! - może uda nam się od tego oderwać i być tylko dla siebie! Jak najbardziej rodzinnych i jak najbliżej z bliskimi! Tego Wam i sobie życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Przecież! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 01:09 To nie jest wazne, czy sie mowi kto kim jest.To na tej samej zasadzie, jestem katolikiem albo ateista,hetero czy homo,Zyd albo nie,co to w ogole kogokolwiek moze obchodzic. Jestesmy jacy jestesmy.Czy musimy sie z tym obnosic? Wazniejsze dla mnie to czy jestesmy ludzccy.Czy staramy sie zrozumiec innosc, ktora czestokroc jest ciekawsza od tych uwazajacych sie za wlasciwych w kazdej sytuacji.Poznajac nowych znajomych, nigdy nie klasyfikuje w ten sposob, dla mnie najwazniejsze jest to czy ktos potrafi mnie soba zainteresowac,czy bedzie to rokujaca znajomoscia na przyszkosc. Moze byc czarno czarwony, byle mial cos do powiedzenia.Co teraz nie czesto ma miejsce. Tomek , nie uciekam od tematu,przedstawilam swoja wersje.Kazdemu wolno. Kaziu, tez sie kajalam juz za bledy,nie jestes w tym odosobniony. A wracajac do tematu,patrze inaczej niz wiekszosc, bo nie pracuje,mam komfort bycia soba bez naciskow i wplywow, moge myslec co chce i wyrabiac sobie tylko moje, wlasne opinie.I w ten sposob jestem odszczepiencem, co zreszta mi bardzo pasuje.Dlatego tez dyskusja ze mna jest bezprzedmiotowa,bo sie nie spieram, nie mam takiej potrzeby.Inne opinie mnie bardzo interesuja, nie musze jednak im ulegac. Ale nakrecilam.Jezeli komus sie to nie podoba, moze nie czytac.Ot co! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Przecież! IP: *.saix.net 21.12.06, 05:31 Powazny blad Ewo!!! Zdanie "Jezeli komus sie to nie podoba, moze nie czytac.Ot co!" powinno byc na samym poczatku. Zmusilas czytelnikow niechetnych Twoim tekstom do czytania mimo, ze wcale nie musieli. Ot, zartownis z Ciebie!!!! Jednoczesnie nie masz calkowitej racji. Kazdy z nas moze myslec co chce, niezaleznie od "naciskow i wplywow". Mozemy miec rowniez wlasne opinie. Otoczenie moze jedynia zapobiec wypowiadaniu opinii. A u nas sniegu ani widu ani slychu - tempratury do 40 C. Szczesliwie z cywilizacja pozegnam sie na caly tydzien jadac na odludzie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 A przecież Swieta 21.12.06, 08:16 Ok, pokojowa przerwa na Swiateczne rozmyslanie. Dla znudzonych lokalna pogoda, powiem ze na zachodnim wybrzezu Norwegii jest +10C i od 2 miesiecy pada nieprzerwanie deszcz. To nic tu specjalnego pamietajac o golfstromie. O sniegu czytaja to dzieci w ksiazkach i prosza znajomych z kontynentu o przyslanie obrazkow jak to wyglada. Jest to o tyle zabawne ze pokrywa sie z lokalnym wyobrazeniem o tzw. wschodniej europie jakoby tam po ulicach biegaly biale niedzwiedzie. Ja postanowilem to sprawdzic i za parenascie godzin bede we Wrocalwiu. Milych Swiat Bozego Narodzenia wszystkim forumowiczom! Odpowiedz Link Zgłoś
hasbeen Re: Antysemityzm 21.12.06, 10:37 Ustalmy imponderabilia. To bedzie juz ostatni moj wpis na ten temat. Nie ja rozpoczalem ten watek i przypomne, ze moja reakcja dotyczyla autorytatywnego stwierdzenia , ze Polacy nie sa antysemitami i ze Bary nie poznal zadnego antysemity w ciagu ostatnich 39 lat swojego zycia. Mial szczescie. Pozwolilem sobie przytoczyc kontrprzyklady zaprzeczajace tej tezie, na co otrzymalem wyjasnienie iz chodzi o jego osobiste doswiadczenie. Przy calym szacunku dla tej indywidualnej oceny otaczajacej rzeczywistosci wyciaganie non sequitur generalizujacych wnioskow, lacznie z cytowaniem 3% marginesu bledu swiadczy tylko o nieznajomosci autora zasad wnioskowania statystycznego i logiki. Nie ma sensu przeciwstawiac temu doswiadczeniu mojego wlasnego, bo i tak nic z tego nie wynika dla zrozumienia problemu. Chodzi bowiem o to by wyzbyc sie odruchu przyzwolenia. Jestem Zydem tam gdzie sa antysemici, jestem Polakiem bo tak mi sie podoba, jestem obywatelem swiata i jestem czlowiekiem wolnym. I nie moge przejsc do porzadku dziennego nad probami splycania mordow w Jedwabnem, Radzilowie i w Kielcach obojetnie gdzie by to sie nie dzialo : w mediach czy na forum. Nawet jesli ma to sie odbywac kosztem dobrego samopoczucia ich uczestnikow. Jedwabne to nie tylko "Sasiedzi" Grossa ale takze liczne reportaze Anny Bikont i przede wszystkim raport IPN. Fakt podpisywania cynicznych ocen imieniem i nazwiskiem nie nadaje im wiekszej wiarygodnosci. W swojej nowej ksiazce, Gross , pytajac dlaczego po wojnie obiektem fizycznych opresji byli wracajacy z obozow i ocaleni z holocaustu Zydzi, wysuwa hipoteze, ze przyczyna pogromu kieleckiego byl strach. Strach przed tym co Jacek Kuron, w ksiazce Anny Bikont, okresla "poczuciem winy za uzyskana zydowska poduszke". Ja widze takze strach tych co przezyli, ktorzy myslac o przyszlosci chcieli wymazac przed spoleczenstwem swoje pochodzenie. To przerazajace, ze dzis, szescdziesiat lat po wojnie, ten strach wciaz paralizuje i Polakow i Zydow. A do dialogu potrzeba wysilku z obu stron, dopuszczenie mysli, ze tego mogli dokonac Polacy jest jednym z nich. Zwlaszcza gdy material historyczny, ktorego domaga sie Bary jest juz tylko prochem albo dymem. Wesolych Swiat i Radosnej Hanoukki zycze. Hasbeen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Antysemityzm IP: *.hatch.co.za 21.12.06, 11:58 Sadze, ze jednakowo autorytatywnym stwierdzeniem jest "Polacy sa antysemitami" jak rowniez "Polacy nie sa antysemitami". Przepraszam za splycenie ale to tak jak postawic komus pytanie "Czy Pan przestal brac lapowki?" i wymagac odpowiedzi "tak" lub "nie". Co do szczegolow przytoczonych przez Kolege trudno sie nie zgodzic, choc mozna zauwazyc, ze gdyby wszystko bylo oczywiste nie byloby dyskysji hitorykow - ludzi zajmujacych sie takimi sprawami zawodow. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Antysemityzm IP: 80.51.231.* 21.12.06, 12:29 Nemo mnie wyręczył, więc nie piszę więcej. Ciekawym tylko, gdzie kolega hasbeen zauważył cynizm w moich wypowiedziach, Chyba, że kwestionowanie niektórych wypowiedzi Grossa to już cynizm. Czyżby kolejne prawdy objawione? Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza zyczenia IP: *.universalplastics.com 21.12.06, 14:32 Dla mnie to ostatnie godziny w pracy - od jutra swietuje - w tym roku w Nowym Jorku. Wracam dopiero po Nowym Roku, a wiec korzystam z okazji, aby zyczyc wszystkim Wesolych Swiat (i Bozego Narodzenia, i Hanukkah, i Kwanza)- aby zaponowal pokoj, aby roznice opinii nie byly powodem do przylepienia latki, aby odnalazla sie w nas radosc dziecka i jego naiwnosc - abysmy mogli pozbyc sie uprzedzenien i odnalezc w sobie tolerancje dla innosci Wczoraj bylam na przedstawieniu mojego syna w przedszkolu z okazji swiat - nie ma nic bardziej wzruszajacego dla mnie niz widziec te maluchy przejete spiewem piosek z okazji swiat - te maluchy nie widza roznic w kolorze skory, wyznaniu, i przynaleznosci do klasy spolecznej - jeszcze nie i miejmy nadzieje (moja naiwnosc kaze mi wierzyc i nie tracic nadzieji), ze nigdy nie bedzie to dla nich mialo to wiekszego znaczenia, tylko to kim sa..(jak Ewa powiedziala - czy jestes ludzki..) pozdrawiam wszystkich serdecznie Joanna Cornejo/Mysza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: zyczenia IP: *.225.213.163.Dial1.Denver1.Level3.net 21.12.06, 15:31 Zycze Wam wszystkim z zasypanego sniegiem Brighton spokojnych i radosnych swiat. Cale Colorado jest sparalizowane. Od wczoraj rana spadl ponad metr sniegu i dalej pada. Zaspy sa do 4 metrow. Moj wyjazd do Mexyku jest pod znakiem zapytania. Lotnisko w Denver jet zamkniete. Gubernator oglosil State of Emergency. Sklepy straca setki tysiecy. To przeciez najwiekszy okres zakupow w roku. Nie wyjechalem do pracy bo moja ulica jest zasypana sniegiem. Przed garazem mam nawiane okolo 3 metry sniegu.Caly ruch zamarl. Mialem dzisiaj zawiesc psa do brata ale nie ma szans na dojazd. Porobie kilka zdjec i wysle Wam. Serdecznie wszyskich pozdrawiam. A tak na marginesie to chyba ja niechcacy rozpetalem temat o antysemityzmie. A chodzilo mi tylko o glupia wypowiedz, durnego polityka przy okazji zamkniecia rozglosni esperanto. Joasia miala jednak racje. Glupie wypowiedzi idiotow na stanowiskach w Polsce a my tutaj musimy godzinami tlumaczyc ze to nie caly narod tylko paru idiotow. Tylko szkoda ze ci idioci sa w Polsce na stanowiskach. Polityk musi nauczyc sie oglady i odpowiedzialnosci za swoje slowa a tego niestety w Posce brak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: zyczenia IP: *.ri.ri.cox.net 21.12.06, 17:04 .......Papiez kiedys powiedzial ze czlowiek nigdy nie ma takiej wielkiej swiadomosci siebie, swojej istoty, swojego zycia jak w Boze Narodzenie......Napewno jest to czas ludzkiej szczerosci, wiec zycze Wam zebyscie potrafili rozkoszowac sie autentyczna radoscia, czyli tradycyjnie Zdrowych Wesolych Swiat.........pozdrawiam serdecznie Wika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: zyczenia IP: *.Red-83-49-2.dynamicIP.rima-tde.net 21.12.06, 19:35 wesolyh... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: zyczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 00:23 Ode mnie tez.Tematami sie nie martwcie, kazdy jest dobry.I do tego jak spokojnie sie porozumiewamy. Z w a k o !!!! jak bylo w Katmandu. Dobrze, ze dales rade z tym jednym slowem, wiemy, ze wrociles. Wika, skad w tobie teraz tyle lagodnosci. Jakas jestes inna. A moze ci dobrze?! Tego tobie i innym tez zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: zyczenia IP: *.ri.ri.cox.net 22.12.06, 01:34 Ewa, chwilowo napawam sie blogostanem. Nie potrwa to dlugo........wiem.......pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: zyczenia IP: 80.51.231.* 22.12.06, 08:23 A ja Wam życzę świąt spędzonych z rodziną, z tymi których kochacie i którzy Was kochają. Wigilia ma w sobie jakiś czar... Czasami zastanawiam się na ile jest to jeszcze święto religijne a na ile rodzinne (tradycja jest typowo polska - chodzi mi oczywiście o obrzędowość). Jestem agnostykiem, ale jest to dla mnie najważniejszy dzień w roku. Szczególny dzień, szczególne poczucie bliskości innego człowieka. Fajnie byłoby się kiedyś spotkać w Wigilię przy jednym stole, połamać opłatkiem, pośpiewać.... Pozdrawiam Was serdecznie Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: zyczenia IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 22.12.06, 15:23 "Dom moj to staroswiecka spizarnia babci z garnkiem miodu i smalcem sloikami powidel cynamonem imbirem a w kredensie pomalowanym w leluje strucla z makiem rodzynki migdaly orzechy a wszystko na Boze Narodzenie" /Z.Laczkowski/ Kochani! Niech swiateczne dni wypelni cieplo,radosc,szczescie... Z serdecznosciami Ela Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: zyczenia 22.12.06, 19:53 a moj wlasnie tu gdzie teraz jestem! od godz jestem we Wrocku, tu jest naprawde fajnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: zyczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 00:08 Ale sie wszyscy mili i lagodni zrobili,swieta dzialaja cuda. Magia trwa. Tomek, tylko nie wybieraj sie w nasz strone, bo w korkach stracisz dobry humor. Ciekawi mnie ,czy po tych dwoch latach remontu Mostu Szczytnickiego moj dom jeszcze bedzie stal, czy sie rozleci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: zyczenia IP: *.ri.ri.cox.net 23.12.06, 08:17 .........Plisie -swiateczny buziak dla Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: zyczenia IP: *.saix.net 23.12.06, 08:39 Wesolych Swiat. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Pokoj temu forum. NEMO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: zyczenia *** IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 23.12.06, 14:38 Wszystkim S Z A L O M Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Życzenia! 23.12.06, 16:41 Wypoczynku psychicznego, nabrania dystansu do różnych przyziemnych spraw, cieszenia się z kontaktu z bliskimi i oby tych bliskich wokół nas wszystkich było jak najwięcej i jak najdłużej! A nasza "rodzina" dwójkowiczów miała zawsze werwę, talenty polemiczne, zrozumienie dla różnego spostrzegania świata i chęć do wzajemnych kontaktów! Spokojnych Świat Kochani!!! Kazik A zimy u nas dalej nie widać!?!;-( Ciekawe czy Heniu zza tych zasp wyleciał do Meksyku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Życzenia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.06, 00:40 Malo przychodzi z takiego calowania w przestrzeni, ja to przynajmniej calowalam sie z kim sie dalo z naszego forum.I tego wszystkim zycze, zebysmy sie poznawali w zyciu tez.To mile. Szkoda, ze nie ma sniegu musi nam heniowy wystarczyc. Bawcie sie dobrze!!! Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Życzenia! IP: *.228.66.118.Dial1.Denver1.Level3.net 29.12.06, 17:23 Wylecialem do Mexyku nawet z niewielkim opoznieniem. Ale mialem przeprawe przez sniego w drodze na lotnisko. Wczoraj rano lezalem na plazy i popijalem piwko a wieczorem gdy przylecialem znowu sniezyca i to jeszcze jaka. mialem szczescie ze dojechalem caly do domu. Bylo fajnie. poznalem fajnych ludzi z Poludniowej Afryki. Bylo fajnie ale to nie to samo co polskie swieta.l Sciskam was. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Życzenia! IP: *.228.27.223.Dial1.Denver1.Level3.net 31.12.06, 18:30 Kochani, Zycze Wam wszystkim i waszym najblizszym Szczesliwego Nowego Roku. Wiele szczescia i radosci a zdrowia przede wszystkim. Mam nadzieje, podobnie jak Ewa, ze bedziemy mogli spotkac sie i porozmawiac. Ja bede we Wroclawiu w czasie Wielkiej Nocy i kilka dni pozniej. Potem pojade z wnukiem do Karpacza i do mamy do Warszawy. Bawcie sie dzisiaj dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Życzenia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 00:17 Psy szczekaja, ognie sztuczne z kazdej strony a ja sobie siedze i pisze. Zycze wszystkim optymizmu i zrozumienia dla innosci ludzkich i dziwacznych czasow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Życzenia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 01:24 A ja siedzę z przyjaciółmi i popijamy. Najlepszego kochani. Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: Życzenia! 01.01.07, 02:00 Dostaję wiele smsów, różne sa w nich treści. Wiele jest wśród nich powielanych wierszyków, wiele sztampowych sloganów! Święta, potem Nowy Rok - czy coś się zmienia oprócz tego że jedną liczbę dopisujemy do daty? Czy w naszym zyciu jest to tak istotny moment? Może tak, może nie!?! Jest to jednak przypomnienie poprzez zapisy w kalendarzu, że czas przemija, że stajemy się coraz starsi, ale czy dojrzalsi!?! Wiecznej młodości, przynajmniej w marzeniach i planach życiowych! Jak najwięcej bliskich wokół! Szczęścia! Umiejętności cieszenia się z najdrobniejszych nawet przejawów życzliwości! Umiejętności okazywania takowej swym bliskim! Powoli sie tego uczę! Powoli uczę się tym dzielić, nie uważając tego za coś oczywistego, nam po prostu danego! Zaczynam uczyć się nazywania takich chwil i przekazywania bliskim. Jesteście mi bliscy! Bez Was byłoby mi gorzej! Dziękuję! Kazik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Życzenia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 20:22 Kaziu, prawie sie poplakalam z rozczulenia. Nie kazdy potrafi tak napisac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: zyczenia IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 23.12.06, 14:30 Stajesz się moim słodkim narkotykiem wika ;) U nas 2 dni świąt, więc odemnie 22 buziaczki .*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: zyczenia IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 23.12.06, 14:32 Wszystkim *** SZALOM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: jak zawsze IP: *.227.253.129.Dial1.Denver1.Level3.net 16.12.06, 20:28 Tak sie zlozylo ze bylem wczoraj na ciekawym party. Raz w roku robi je moj przyjaciel, Polak z pochodzenia, ktorego rodzice byli wywiezieni z Warszawy po powstaniu. Dobry aktor, glowniw rezyser teateralny i pisarz. Pisze ciekawe party bo blowniw byla cyganeria Denver, zbieranina ludzi z calego swiata. W pewnym momencie podszedl do mnie starszy wiekiem aktor i zapytal dla czego pije jako Polak piwo a nie wodke . Po chwili powiedzial ze jest Polakiem, ale nie zna polskiego. Zna tylko hebrajski i angielski. Rodzice byli z Polski i moge sie domyslec ze byli Zydami. Mowil ze gdy rodzice nie chcieli aby dzieci rozumieli o czym rozmawiaja mowili po Polsku. To tak nawiasie Twojego Mysza postu. Ludzie czuja sie Polakami a nie Zydami. To naprawde wstyd ze mamy u wladzy w Polsce taki margines spoleczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela domowosc IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 16.12.06, 21:21 Kaziu "przewodnikowo"objasnil swietlanosc Sw.Lucji. Swiat jest wielki,moj "prywatny"niewielki-rodzinnosc jest ta wartoscia,o ktora"walcze w miedzynarodowej domowosci",chociaz moze ta "walka"to za duzo powiedziane-bo mozna pogodzic i barszcz z uszkami,i sledzie o roznych smakach a nawet"zauerkrauty".I "julszinke",czyli szynke bozonarodzeniowa,chociaz u mnie- nas jada sie ja dopiero w pierwszy dzien swiat!I swojsko pokoledowac moge tylko w polskim kosciele... Przed-swiateczne serdecznosci... Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Komu... 16.12.06, 22:36 Komu odpowiedzieć, dopowiedzieć? Może najlepiej nic nie pisać, ale: Piórkowski! Pamiętam tę jego wypowiedź, pamiętam też jakimi metodami esbecja zmuszała ludzi do różnych działań, nikt nie był sie wstanie im oprzeć (chyba, że "przy sugestiach" umierał). Dla mnie jest On jednym z pierwszych przywódców Solidarności we Wrocławiu! Przedświątecznie! Kiedy jeszcze o niczym rodzinnym nie wiedziałem to i pewne zdarzenia, obyczaje domowe wydawały mi się nasze, tylko nasze polskie! Kiedy poznałem prawdę o rodzinie mej żony, kiedy zdarzyło mi się być w Izraelu, kiedy poczytałem o tych wszystkich obyczajach, potrawach, zachowaniach to doszedłem do wniosku, ze jesteśmy wszyscy z jednego pnia! Kiedy jeszcze byłem zaproszony na kolację sederową w Pesach (taki odpowiednik chrześcijańskiej Wielkanocy) to się okazało, ze i potrawy mamy bardzo podobne! Parę lat temu jak "byłem ważny" w mieście to przyszli do nas przedstawiciele Bahktów (tych co śpiewają "Hare Kriszna, Hare, Hare") którzy chcieli zgodę na jakąś uroczystość na ulicach Jeleniej Góry. Podarowali mi swą książkę o religii. Kiedy powiedziałem im, że ma pisma święte, koran i we wszystkich są podobne zapisy, to odpowiedzieli mi: "bo one pochodzą od tego samego Boga, tylko inaczej nazywanego". Gdybyśmy wszyscy też tak uważali, gdybyśmy byli świadomi, że jestesmy dziecmi tego samego Boga - tylko inaczej nazywanego. Gdybyśmy doszli do wniosku, że te róznice w nazywaniu są zupełnie nieistotne! to świat byłby bezkonfliktowy! Ale konflikt, walka to chyba jest w naszej naturze. Jeżeli nie mamy wroga, to go wymyslamy. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Post scriptum: 16.12.06, 22:55 Post scriptum, ale już słowami Agnieszki Osieckiej: "Psalm jest najbardziej znaną kompozycją pochodzącą z przedstawienia "Sztukmistrz z Lublina" według I. B. Singera. Dostałam wtedy propozycję z Wrocławia, żeby napisać piosenki do "Sztukmistrza z Lublina" i pomyślałam "teraz albo nigdy". Elżbieta Dębska, kierowniczka wrocławskiego "Współczesnego" dodawała mi otuchy. A muszę wyznać, że w ogóle paliłam się do tej pracy. "Sztukmistrz" fascynował mnie od dawna i w bezczelności swojej uważałam, że jego życie to jest moje życie, a jego zwady z Bogiem, to są moje zwady. Wydawało mi się, że jeżeli mam coś, jakiś muzyczny wątek wprząc w "Sztukmistrza", to muszę być łagodna, ciepła. I zaczęłam wiązać jakieś kokardki. Dopiero potem zrozumiałam, że Bóg, do którego zwracają się moje strofki, to jest Bóg mroczny, surowy, wymagający, i że nie mogę częstować Go jakimś ele-mele. I wszystko zaczęłam od nowa." Tu fragment Psalmy Agnieszki Osieckiej: "Dzięki ci, Panie, za ten świat. Dzięki ci, Panie, za dzikich zwierząt śpiew. Za twoją sprawą kwitnie kwiat i rodzi się człowiek - pisklę i lew. Grajmy Panu na harfie. Grajmy Panu na cytrze. Chwalmy śpiewem i tańcem cuda te fantastyczne. Grajmy Panu w niebiosach. Grajmy Panu w dolinach. Z jego swiatłem we włosach każdy życie zaczyna." Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Komu... i troche o postawach 17.12.06, 16:24 Nie, tu sie z Toba nie zgadzam! Istnieja granice ktorych przekroczyc nie mozna. Walesa (ktorego ostatnio nie lubie) tej granicy nie przekroczyl choc nie watpie ze "propozycji" mial dosc. Mowie o Harlamowie i tym czasie. Byloby obraza wielu wspanialych Polakow ktorych zakatowano na UB wlasnie za to ze nie zalamali sie! Komuna to byl czas wielkiej proby, szczegolnie dla tych ktorzy wbrew WSZYSTKIEMU potrafili powiedziec NIE! Weiekszosc nie mowlia NIC! Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp O tej większości! 17.12.06, 16:51 Ta bierna większość ma często dzisiaj kaca moralnego, ale oni nie czują się gorsi, oni chcą też być postrzegani jako ci co nie poddawali się komunie. Teraz następuje w Polsce powszechne i najgorsze moim zdaniem działanie dyskredytowanie wszystkich którzy wtedy działali, nie dawali się złamać. Dzisiaj czytając doniesienia prasowe, słuchając wypowiedzi różnych objawionych w oststnich dopiero latach "politykach" mozemy dojść do przekonania, ze cała Solidarność (oprócz Kaczyńskich i paru jeszcze innych którzy są w PiSie i tylko w PiS) , cały KOR (oprócz Maciarewicza) to grupa sprzedawczyków sterowanych przez esbecję. Kiedy Giertych (Maciej bo Roman za młody) zaczyna objawiac jako ten od zawsze sprawiedliwy, a Lepper ze swoją bandą są strózami "Polski Solidarnej" to nóż mi się w kieszeni otwiera. Wracając do Piórkowskiego. Oprócz tego wywiadu który zacytowałem za Wyborczą, czytałem kilka lat temu opis jak to z nim było i wychodziło, że nie do końca był on sprzedawczykiem, ale takim go zrobiono i w niesławie wyjechał. Przez wiele lat nie chciał na ten temat się wypowiadać czując ogromny żal. Nie wiem jak rzeczywiście było. Nie wiem ile i czy jest tu jego jakaś wina. Dlatego to co się stało z nim po stanie wojennym nie oceniam. Stwierdzam, że pamiętam go jako jednego z przywódców protestu w eirpniu 1980 roku i przez dłuzszy czas szefa dolnoslaskicj Solidarności. Czy oglądałeś nadawany parę dni temu spektakl "Norymberga" z Gajosem. Był on o metodach działania służb? Jak nie, to mogę Ci podesłać! Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: O tej większości! 17.12.06, 17:00 NORYMBERGE ogladalem, dobre choc troche teatralne jezli chodzi o mozliwosci UB. Oczywiscie mieli i (niestety) maja wszystko do dyspozycji. Ale zawsze pozostaje zdrowy rozsadek. Pamietam Jozka z ktorym spedzalem "wakacje" MSW w Nysie. Kiedys na kolejnym sluchaniu zaproponowali mu wspolprace z SB za cene wyjscia. Wrocil "pod cele" i pytal co ma zrobic. Wiekszosc byla zdania ze nie powinien...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA. Re: Absolwenci II liceum! IP: *.ri.ri.cox.net 14.12.06, 14:38 ......duzo w tym temacie zalatwilaby EDUKACJA SEKSUALNA. Zaoszczedzilaby towarzysza seksualnej niedoli obciachu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Absolwenci II liceum! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 14.12.06, 17:19 Proszę mnie zapisać wika. Chcę siedzieć z darkiem w jednej ławce. Nareszce sensowna inicjatywa. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży... 14.12.06, 20:05 "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie!" Ta od wieków powtarzana prawda nijak nie może dotrzeć do wszystkich. Ustepliwość wobec prostactwa, prymitywizmu powoduje, że tego typy jakimi są "bohaterzy" tej sexafery są przy władzy. Kiedy jeszcze w świadomości rządzących zarówno w Rzadzie, jak i w najmniejszej nawet firmie najwyżej ceni się "miernych i wiernych", a kreatywność, inwencja, bezkompromisowość, otwartość na innych nie są cenione to wtedy prymitywom wydaje się ze mogą wszystko. Upodlić każdą, każdego, wszystkich. Jeżeli słyszymy z ekranu, że pracą, wykształceniem i zapobiegliwością nikt się nie mógł dorobić majątku, a wszystkich tych co się dorobiło traktuje jak mafiozów to nie dziwmy się, ze młodzi dostosowują się do takich standardów! Dają d... kiedy trzeba i nie trzeba, włażą bez wazeliny każdemu, są na usługach, ... Potem swe frustracje i wcześniejsze upokorzenia wyładowują na słabszych na tych niżej w hierarchii, poprzez gwałt (trudno w takim przypadku mówic o "miłości") pokazują "swą wielkość". Na szczęście miałem mało do czynienia z takimi ludźmi, na szczęście większość z tych z którymi się stykam mają poczucie innych wartości niż te prymitywy z Solidarności. Mam nadzieję, że takich jest naprawdę większość! Mam nadzieję, że słowo zachowanie parlamentarne będzie dalej znaczyć zachowanie przyzwoite, a nie chamskie! Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Przepraszam: powinno być z Samoobrony! 14.12.06, 20:23 Pomyliłem się, zamiast napisać "prymitywy z Samoobrony" napisałem "prymitywy z Solidarności". Sam się wywodzę z tego ruchu i trudno by mi było tak ten ruch oceniać! Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Przepraszam: powinno być z Samoobrony! 15.12.06, 08:53 Uff, dobrze ze to piszesz juz mi sie cieplo zrobilo! Ostatnie dni przyniosly wiele reminiscencji z 13.12.81. 3/4.12.81 Radomskie obrady wykorzystane przez propagande komuchow. Pierwsze godziny sanu wojennego w Wroclawiu, (dobrze je pamietam). Matka wspominajaca swojego syna, gornika Wujka zabitego przez zomowcow. Ta konbieta przez 13 lat bierze udzial w rozparawach sadowych oczekujac na odpowiedz "dlaczego zabito jej syna?". Mowi, zalamana, ze przebaczylaby ale nie wie KOMU? Wreszczie wspmnienia wroclawskiej czworki, Frasyniuk, Pinior, Bednarz i Morawiecki o tym jak ich Ubecy gonili po Wroclawiu. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Sam stan wojenny! 15.12.06, 12:05 W Jeleniej Górze było spokojniej. Tu nie było "wielkoprzemysłowej klasy robotniczej", tu też nie było silnych i dużych ośrodków akademickich. Liderów z dużych zakładów wyłuskano w nocy. Ja miałem to szczęście, ze byłem z małej firmy, nie byłem we władzach regionalnych. Wprawdzie okazało się, ze byłem na liście do internowania, ale mnie mój dyrektor bedący wysoko w nomenklaturze partyjnej wybronił (to wszystko wyszło parę lat później). Przez to, że nie siedziałem na internie nie czuje się ani lepszy, ani gorszy od innych. Nie wyobrażam sobie abym mógł, czy też miał jakiekolwiek prawo, dyskredytować kogokolwiek. Tak jak to dzisiaj widać, że niektórzy z tych co byli wtedy w drugim, trzecim, entym szeregu ówczesnych przemian starają się ówczesnych bohaterów mieszać z błotem, robić z nich zdrajców. Obejrzałem w telewizji większość programów w nocy z 12 na 13 grudnia 2006 roku. Niektóre mnie mocno wzruszyły, inne zniesmaczyły. Nagrałem wszystkie, ale na trwałe nośniki przegram kilka: wypowiedź tej matki górnika z kopalni Wujek, koncert w Hali Ludowej (tu szczególnie zapadły mi w serce dwa utwory). Reszta była dlamnie albo zbyt słaba, albo zbyt skażona obecnym widzeniem tamtych czasów. Jeżeli ktos z Was czytających chce któreś z tych wydarzeń na płycie DVD to służę (jeszcze nie wszystko z twardego dysku usunąłem - dyskusji prowadzonej przez pana historyka z IPN już nie mam!). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Sam stan wojenny! IP: *.hatch.co.za 15.12.06, 12:27 Z przyczyn czysto technicznych nie widzialem zadnych programow ale zrobilem sobie prasowke: wyciagnalem z pudla wycinki prasowe z tamtych dni. Po 25 latach wyjatkowo ciekawa lektura. Pierwsze spostrzezenie, ze Polska tak naprawde byla osamotniona. Drugie jeszcze ciekawsze: w wielu komentarzach i listach do prasy ( zwlaszcza tej o bardziej prawicowym zabarwieniu i rownie czesto reprezentujacychm poglady elit) przewazaja poglady podobne do tych, ktore serwowala spoleczenstwu propaganda owczesnej wladzy. Gen. Jaruzelski jest dosyc czesto nazywany prawdziwym polskim patriota, stan wojenny to mniejsze zlo, ktore w polski sposob zdlawilo ekstreme i uratowalo Polske ( i Europe przede wszystkim) od wiekszego konfliktu. Ciekawym jest, ze konserwatywnej Europie Zachodniej zupelnie odpowiadala mala polityczna stabilizacja wytworzona w latach 70-tych. Polskie zas wydarzenia ten spokoj i znany stan rzeczy naruszaly. Pozniej, gdy zobaczono, ze nie taki straszny wilk, komentarze sie bardziej "zrewolucjonizowaly" ale chyba wiecej bylo w tym checi dokopania Rosji ( na papierze) niz prawdziwej wojowniczosci. Jeszcze nie dotarlem do wywiadu z Mieczyslawem Rakowskim opublikowanym w The Times. Dzisiaj o tyle ciekawy, ze moze weryfikowac terazniejsze stwierdzenia redaktora/polityka ( oczywiscie w pewnym ograniczonym zakresie). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Ważne są... IP: 80.51.231.* 15.12.06, 14:30 ...tylko te dni, których jeszcze nie znamy. Do niedawna przeżywałem naszą historię, stan wojenny był dla mnie ważną cezurą, ale mam już tego po prostu dość. Dla polityków temat jest wygodny, bo zamiast zająć się robotą, wskrzeszają demony przeszłości, a mnie interesuje dzisiaj i jutro. Nie chcę już słuchać, co było wczoraj i kto jest cacy, a kto be!!! Czy powinno się zdegradować generała itd. Niech ci wszyscy mądrzy powiedzą, z czego mają zamiar wypłacić moją emeryturę. A może lepiej spełnić obywatelski obowiązek i zejść z tego świata w dniu 65 urodzin? Mam jeszcze kilka pytań do nich, ale jak sądzę szkoda mojego czasu. Teraz wolę myśleć o zbliżających się świętach i powoli się wyciszać. Mam nadzieję, że wszyscy spędzimy je rodzinnie. To jest dla mnie ważniejsze. W niezauważalny sposób dajemy się wciągać w tę historyczną pułapkę, co zawęża nam horyzont i zamiast rozmawiać o rzeczach zwykłych, udowadniamy sobie, kto ma rację. Tylko po co? Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Przepraszam: powinno być z Samoobrony! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 15.12.06, 21:58 >wroclawskiej czworki, Frasyniuk, Pinior, Bednarz i Morawiecki -Nie brakuje Ci Piórkowskiego Stalmat? Mnie bardzo. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa tematy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 23:22 Czy brak tematow spowodowal miczenie, czy niemoc z powodu przejedzenia? Snieg wreszcie pada, skromny, ale jest.A dzisiaj pierwszy dzien mozna bylo przejechac przez pl.Grunwaldzki. Oczywiscie kierowcy nie patrzyli na znaki i bylo mnostwo nieporozumien. "Mamut" wyprodukowal cisteczka wedlug starj receptury w okroglym metalowym pudelku ze stara rycina Arthura Jensena - Ostrow Tumski - ciastka nazywaja sie Katedralne.Cena 20 zl i w tym sek sa za tanie, wiec takie sobie, wszystkie tak samo piernikowe, tyle ze chrupiace. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Koniec roku! 29.12.06, 06:37 Mamy Ewciu po prostu taki dziwny okres międzyświąteczny, gdy część z nas powyjeżdżała, część odpoczywa od internetu. U nas w Jeleniej Górze spadł wczoraj śnieg, ale malutko!;-( Może jednak Sylwester będzie biały!?! Za chwilę początek 2007 roku - właściwie taki fakt za wyjątkiem zmiany daty i konieczności nauczenia się pisania nowego nueru roku nic nie zmienia. Niemniej każda(y) czegoś od tego faktu oczekuje, każdy(a) przekazuje i oczekuje życzeń zwłaszcza szczególnych! Ja życzę wszystkim na tym forum i każdemu innemu: oby ten czas 2007 roku nie był gorszy, ale normalniejszy i oby nie zabrakło nam weny i chęci do dalszych wzajemnych kontaktów. My z Ewą w maju będziemy obchodzić 40 lecie naszej matury! To było tak niedawno... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Koniec roku! IP: 80.51.231.* 29.12.06, 09:34 A ja się miałem urlopować do końca roku, ale gorąca linia zadziałała i jestem w pracy. Kazik, moja klasa w tym roku świętuje dwudziestolecie matury - też okrągło. W drugi dzień świąt zostałem ojcem chrzestnym. Kurczę, jak fajnie jest trzymać takie maleństwo na rękach, aż się łezka w oku zakręciła. Moje inne chrzestniaki już pełnoletnie, trochę się odmłodziłem... A na Nowy Rok życzę wszystkim spokoju, zdrowia i żebyśmy spotykali się tu i w realu jak najczęściej. Możemy się nawet kłócić, spierać, byle razem. Pozdrawiam Wszystkich Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
sflad5 DO EWY 02.01.07, 01:35 Czesc Ewo, Jestem we Wroclawiu i chcialbym skontaktowac z Andrzejem ale posialem Wasz numer Tel. gdzies. Mozesz mi go podac na priv. sflad5@bellsouth.net ? Pozdrawiam i zdrowego szczesliego Nowego Roku. Alfred L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Nowy Rok IP: 80.51.231.* 02.01.07, 12:08 Oj ciężko się zaczął Nowy Rok... Ból głowy minął, ale i tak ciężko się w pracy pozbierać. Mam nadzieję, że z Wami już teraz też w porządku. Cicho coś tutaj. Pozdrawiam i czekam na wieści od Was. Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Nowy Rok IP: 209.245.22.* 02.01.07, 17:11 Mi tez ciezko zaczal sie nowy rok. W sylwestra rozmawialem z mama a wczoraj dowiedzialem sie ze dostala ciezkie zapalenie pluc i zoltaczke. Dzisiaj siedze w pracy i nie moge zebrac mysli. 2 godziny zajelo mi czyszczenie korespndencji. Teraz dzwonili z budowy ze maja problemy wiec musze jechac w wielkie sniegi. Jest zimno, -12 stopni ale slonecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 02.01.07 02.01.07, 19:39 wracam na polnoc. Nowy Rok w Szczyrku i trzeba odleciec na do tyry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Nowy rok bieży.............. IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 03.01.07, 21:57 Zimy jak nie było tak nie ma............... Dzisiaj skopałem (szpadlem nie nogą) resztkę dziadziałki. Ugania się tam stado sikorek. Skądś przyplątał się pięknie upierzony dzięcioł i pracowicie obstukiwał orzecha......................Sporo radosnych newsów od przyjaciół z różnych stron. Wygląda nato szykuje się dobry rok............................. Elu. Mam nadzieję że u Ciebie też atrakcyjna inauguracja świeżutkiego pachnącego peelingami roczku.,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, U mnie samego mniej powodów. Wika gdzieś mi się zawieruszyła. Ładne słowo z a w i e r u s z y ł a. Do nastepnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Nowy rok bieży.............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 00:22 To jak Wierusz - Kowalski albo wpadanie w zawieruche albo z niej wypadanie.Kiedy bylam mala bylam okropnie chuda co Stalmat potwiedzic moze i zawsze mi mowiono ,zebym uwazala na zawieruche bo mnie ani chybi porwie i zawiesi na drzewie. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Nowy rok bieży.............. 04.01.07, 12:13 "bylam okropnie chuda co Stalmat potwiedzic moze" Owszem, moge i jesli moge byc troche szczery to teraz jestes znacznie bardziej interesujaca!!!! Mam nadziej ze sie za bardzo nie wychylilem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Nowy rok bieży.............. IP: 80.51.231.* 04.01.07, 12:40 Tomaszu, tę uwagę można rozciągnąć na całą słabą płeć. Kobiety przechudzone są nieinteresujące. Nie mam na myśli oczywiście kształtów rubensowskich, ale trzeba zachować proporcje. Pierwszy przykład, który przychodzi mi do głowy, to nasza sympatyczna Ewa - wzór proporcji. Teraz to ja też mam nadzieję, że się nie wychylilem. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Nowy rok bieży.............. IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 04.01.07, 14:34 www.wiw.pl/kulturaantyczna/twardecki/termin.asp?et=00434 pl.wikipedia.org/wiki/Dawid_%28rze%C5%BAba%29 Jeśli pamięć mnie nie myli, to wzory proporcji mają imiona Venus i DAwid. Co w niczym nie koliduje z fakami iż nasz Ewa jest piękną kobietą i prawdziwą damą. Mam nadzieję, że się wychyliłem ;) | Dla Ewy --,-'-,-'--(@ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Nowy rok bieży.............. IP: *.saix.net 04.01.07, 20:14 Wychylajac sie nalezy uwazac, gdyz,jak spiewal Tadeusz Chyla, " ucial mu co trzeba a glowe przede wszystkim". Pozdrawiam w nowym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Nowy rok bieży.............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 00:34 Milo sie zrobilo. Juz chodze na sztywnych nogach. Zamykaja plac Kromera, wroca wiec ciezarowki na Moniuszki.A wiecie, ze do naszej szkoly to teraz trzeba sie przedzierac, przez doly i wykroty? Alfred, gdzie sie podziales, wyslalam Ci numer, a nawet dwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Nowy rok bieży.............. IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 05.01.07, 01:10 Mężczyźni wolą kobiety ładne niz mądre, ponieważ łatwiej im przychodzi patrzenie niż myślenie. . Z mądrości żydowskich ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Nowy rok bieży.............. IP: 209.245.22.* 05.01.07, 15:18 A u nas znowu sypie snieg. Mam juz dosyc tego bialego szalenstwa. Nic nie robie tylko przekopuje sie przez zaspy. A te siegaja nawet do 4 metrow. To nie robota dla takiego starego czlowieka. Bola juz mnie plecy i mam odciski na rekach. Chetnie podaruje Wam troszke sniegu. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Nowy rok bieży.............. 05.01.07, 16:01 Henry, pogadaj z golfstromem, moze cos pomoze? A propos ten ostatni. Na ostatnim sylewstrze przysiadla sie do mnie rodaczka mieszkajaca w Austrii. Wspomnialem jej ze na zachodnim wybrzezu Norwegii nie ma mowy o sniegu i ze to przez niejakiego golfstroma. A ona mowi ze nie slyszala o takim :(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Nowy rok bieży.............. IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 05.01.07, 17:21 Była z tych ładnych, więc czego się czepiasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Nowy rok bieży.............. IP: 209.245.22.* 05.01.07, 19:54 i napewno blondynka Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Nowy rok bieży.............. 06.01.07, 18:40 nie, brunetka ale tez ladna. a wy jak sie bawiliscie na sylwka? tylko nie piszcie ze na bialej sali... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Nowy rok bieży.............. IP: *.228.30.131.Dial1.Denver1.Level3.net 06.01.07, 19:08 Bylismy w Polskim Klubie w Denwer. Zabawa byla od 8 wieczor do 4 rano. Do tanca gral swietny zespol i jedzenie tez bylo niezle. Tylko zgodnie z prawem Colorado zaprzestali sprzedawanie alkoholi o godzinie 2 rano. Ogolnie bylo fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: Nowy rok bieży.............. IP: *.ri.ri.cox.net 06.01.07, 23:51 ....jako blond Venus mam na swoim koncie (nawet ostatnio) wiele ciekawych historii z panami.......- Pan od pralki. Naprawial pralke kilka dni z rzedu, bo ciagle odslaniala przed nim nowe tajemnice........-Elektryk- wynikiem jego wizyty byly korki skaczace jak koniki polne....-Pan zlota raczka byl lepszy od pozostalych bo po prostu nie przyszedl......-Hydraulik , ktory zapytany o przewidywalne koszta dowalil z grubej rury tak ze Wika sie wsciekla. Jest jeden tylko pan , o ktorym mysle z rozrzewnieniem. Mial ladne nazwiskoi pozostawil po sobie czystosc i piekny zapach, zniknal bez najmniejszych klopotow wychowawczych. To ten co pral wykladziny dywanowe.Pozostali panowie jak jeden maz pozostawiali mnie z pobojowiskiem zlozonym z blota , gruzu, i kabelkow. Od tego czasu wolalabym , zeby moje zycie bylo uslane dywanami....Milego dnia drodzy panowie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Nowy rok bieży.............. IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 07.01.07, 00:28 Ja obchodziłem samotrzeć, z butelką wina i wrocławskim rynkiem w TV. Nie będzie to sylwester pamiętny a więc jeden z tych najlepszych. Lubię nocne życie pod każdą jawną postacią. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Nowy rok bieży.............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 00:50 Dawno przestalam chodzic na Sylwestry,zupelnie nie mam do tego dnia nabozenstwa. Moj pies na szczescie sie nie boi zadnych wybuchow. Za to idioci poprzekrecali wszystkie znaki drogowe w okolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Nowy rok bieży.............. IP: 80.51.231.* 08.01.07, 12:06 A wiesz Plisie, że kiedyś zorganizowano test ze znajomości archaizmów i jakiś razolutny jegomość napisał, że samotrzeć to onanizować się... A w Twoim samotrzeć kto lub co było na pierszym planie? Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Nowy rok bieży.............. IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 08.01.07, 18:39 Wiedz Bary że, ani z każdym, ani na każdy temat rozmawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Nowy rok bieży.............. IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 08.01.07, 23:44 U nas wprawdzie sniegu ani na lekarstwo-a szkoda -biel jest taka-czysta...za to ja dopiero dzisiaj znalazlam nowe"osobiste"miejsce na komputer..Musialam "ustapic" choince.. Jako"lakomczuch"rzucilam sie na wiesci"z bliska i z daleka"- "smakowaly"opowiesci Wiki o "wykwalifikowanych specach"-dosmaczone nutka eleganckiej ironii... Ja w nowym roku chcialabym "sie uczcic"wyprawa-do Wloch...nie bylam,nie widzialam"na wlasne oczy"... Wszystkim-spelnienia marzen-tych o zdrowiu,pogodzie ducha i tych"osobistych"... Cieplutko Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA ........jegomosc..... IP: *.ri.ri.cox.net 09.01.07, 07:18 .....jest taka granica, za ktora ........-( jesli pozwolisz bary to Ci dokoncze)..nie wywolasz usmiechu. I ona powinna byc na pierwszym planie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: ........jegomosc..... IP: 80.51.231.* 09.01.07, 08:36 Droga Wiko, jak widzę masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Może Ciebie nie uczono, że nową myśl zaczyna się od akapitu lub od nowej linijki, co też uczyniłem. Swój wpis podzieliłem na dwie części, jak myślę dość wyraźnie. Ta pierwsza część dotyczyła nieznajomości pewnych pojęć, druga była skierowana do Plisa - co było u niego na pierszym planie, On, wino, czy wrocławski rynek. Tak dla Twojej wiadomości: samotrzeć to dawna konstrukcja, stosowana głównie w malarstwie, która zakłada trzy jednostki, z których jedna jest na pierwszym planie. I już zupełnie na marginesie, jesteś ostatnią osobą, która może robić wykłady na temat kultury i moralności. Po tym jak zdążyliśmy zapomnieć o wpisie powitalnym, napisałaś do Nemo lub Stalmata skierowane bezpośrednio ".... YOU". Troszkę więcej pokory łaskawa Pani. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
hasbeen Re: ........jegomosc..... 09.01.07, 08:52 > Troszkę więcej pokory łaskawa Pani. Apology accepted, Captain Needa ... Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Staropolszczyzna!!! 09.01.07, 09:55 Był taki szmonces żydowski bardzo ładnie pokazywany przez panów Dziewońskiego i Michnikowskiego "Sęk". Konkluzja Rapaporta w tym skeczu była: "staropolszczyzny mi się zachciało!?!" Jareczku! W tej Twojej wypowiedzi pomiędzy przypomnieniem nieznajomości u kogoś określenia "samotrzeć", a pytaniem "co było na pierwszym planie?" był "za duży skrót myślowy" - że użyję modnego ostatnio w krajowej polityce określenia. Też odebrałem to jak zbyt "intymne" pytanie! Co do Sylwestra to go też spędzałem samotrzeć, czyli we troje z żoną i synem! A na pierwszym planie była (dopóki nie poszła spać) ma połowa!;-) Co do tych określeń staropolskich: samowtór (we dwoje), samotrzeć (we troje), samoczwart (w czworo) mają one dużo uroku i szkoda, że z codziennego słownika znikły - ale może wtedy straciłyby urok. Suponuję, iż zgryźliwości jakie w tym dyskursie padły były jednostkowe i ostatecznie nie zamierzone!?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: Staropolszczyzna!!! IP: *.ri.ri.cox.net 09.01.07, 15:15 ........"moze Cie nie uczono".....uczono. Uczono mnie rowniez ze chlebak jak sama nazwa wskazuje sluzyl do noszenia granatow.......to tyle.....Na razie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Staropolszczyzna!!! IP: 209.245.22.* 09.01.07, 15:23 Wika i Ela bylo by fajnie czasem porozmawiac z Wami. Jezeli mozecie to podajcie mi na moj email hross@unitedpower.com numer telefonu. Moze byc do pracy. Teraz z powodu opadow sniegu wszystko nas spowolnialo i mam w pracy duzo wolnego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Staropolszczyzna!!! IP: 209.245.22.* 09.01.07, 15:23 Wika i Ela bylo by fajnie czasem porozmawiac z Wami. Jezeli mozecie to podajcie mi na moj email hross@unitedpower.com numer telefonu. Moze byc do pracy. Teraz z powodu opadow sniegu wszystko nas spowolnialo i mam w pracy duzo wolnego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Staropolszczyzna!!! 09.01.07, 15:23 Wika, czy ty robisz nocami z powodu Twoich chalupnikow?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: Staropolszczyzna!!! IP: *.ri.ri.cox.net 10.01.07, 21:39 ......nie, tylko ciagle mi sie wydaje ze mieszkam na Alasce. Wiesz stalmat jedno zycie to dla mnie za malo........Heniu, jasne ze sie odezwe tylko w chwili obecnej jestem nieuchwytna.Nowy Rok przywital mnie jak Trzej Krolowie-jeden podarowal mi wiecej pracy , 2-wiecej obowiazkow, 3-upchal wiecej ludzi pod moje skrzydelka , ktorych musze przygotowac do samodzielnych lotow ,i to juz niebawem...........pozdrawiam. Ps Plisie, czy wyslalam Ci styczniowego buziaka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Staropolszczyzna!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 23:25 Wika, ciekawe jak wyglada calowanie z kims niewidzialnym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: Staropolszczyzna!!! IP: *.ri.ri.cox.net 10.01.07, 23:43 .........sexownie, i najwazniejsze nie ma w tym grzechu.Poprobuj .....tylko nie z Plisem, tego bym nie zniosla.........pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
plisak Re: Staropolszczyzna!!! 11.01.07, 02:47 Oczywiście wika że pamiętałaś. Toć po tej słodkości, jedynej w soim rodzju rozpoznaję Cię bwez koniecności widzenia. Jesteś cudownie rozkoszna. Odpowiedz Link Zgłoś
plisak Re: Staropolszczyzna!!! 11.01.07, 02:51 To kiedy loguje mnie maszyna, zrabnia mi nicka, ale to naprawdę ja jestem Wiko. Sciskazm i całuję czule az brutalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Staropolszczyzna!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 00:57 Rozmarzylam sie, to jak powrot do lat mlodzienczych i niewinnych. To jak biedny Werter co to cierpial katusze milosne po dotknieciu konca palca swojej ukochanej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA cialo i duch IP: *.ri.ri.cox.net 12.01.07, 08:22 .......eeeee miernota. Po co cierpial ........nikt mu nie powiedzial ze wysilek fizyczny w kryzysie dziala lepiej niz..........np. medytacja......Ja tam wolalabym katiusze Odpowiedz Link Zgłoś
hasbeen Re: cialo i duch 12.01.07, 10:20 ... WIKA, twoje katiusze przypomnialy mi jednego z dwojkowych belfrow, ktory zwykl mawiac "Ty nie badz taki eugeniusz !". Maly konkursik kto to byl ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: cialo i duch IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 12.01.07, 13:22 Znakomite,przemiłe,piękne i szanowne Panie! .............. Skądże taka erupcja energicznej błyskotliwości? Takie posty-perełki nie tyle się czyta co smakuje. Mniam, mniam. I jestem nieskromnie dumny, bo nigdy nie kryłem się z przekonaniem, iż to nasze panie są i ozdobą i intelektem tego swietnego forum. Czuł bm się tutaj, jako mężczyzna wręcz upośledzony, gdyby nie jeden i z naszej strony egzemplarz, który poziomem, jak to się teraz mówi swoich produktów, znakomitym paniom nie ustępuje.Stanowiąc zresztą tym samym, wyjątek od reguły..........................Jezeli wolno się wtrącić. Ewo nie trzymaj się tak kurczowo realu. Bo on na to nie zasługuje a kosmos nie ogranicza się tylko do tego co widzialne i dotykalne .................. Wika, całuję cię kosmicznie ................ Chce się żyć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: duch tchnie kędu chce IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 12.01.07, 16:13 Kazimierzu, ponoć u was w jelonce duje. Jak to wyglądało. Mam relację z Gdyni, że nie sposób wyjść na Skwer Kościuszki już od kilku dni bo może zdmuchnąć do morza. U nas stosunkowo(?)spoko czyli mało spktakularnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Czy duje w Jeleniej? 12.01.07, 20:15 Nie jest tak strasznie, choć wiatr silny. Dachów nie porwało, na nikogo nie spadł konar, posypało się troche gałęzi. Mnie wiatr, nawet najsilniejszy, nie porywa z ziemi!?!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Czy duje w Jeleniej? IP: 209.245.22.* 12.01.07, 23:53 A u nas syberyjskie mrozy. -20 stopni C. I do tego nowy snieg. Brr! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako duch.... IP: *.Red-88-9-87.dynamicIP.rima-tde.net 12.01.07, 20:35 pzdr.... jestem teraz bardzo zajety... ale pozdrawiam wszystkich...... ... a w nepalu... zawiesilem pare fotek na iilowroclaw.spaces.live.com/photos/cns!FC454171BC186249!595/ pamietacie te strone??? ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: duch.... IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 12.01.07, 22:57 ..wszelki Pana Boga... A to niespodzianka ,dawno Tu ciebie nie bylo Podrozniku! Az mi sie zachcialo poczytac wiecej na temat Nepalu. Z westchnieniem czytalam o Wikowym "obywatelstwie swiata"-swiat mi sie"ograniczyl"-i ciasno mi z tym! ...za oknami plucha deprymujaca ... Zwako-a jak tam pachnialo,czym/oprocz-tych" psow"!/ Sloneczka wszystkim! Ela Odpowiedz Link Zgłoś
plisak Re: duch.... 12.01.07, 23:25 Dzięki Elu za słoneczne pozdowienia i plik dobrych wibracji. Także Tobie samego dobra i realizacji marzeń. ................... Zwako, serwis arcyciekawy. Naprawdę wogóle nie praktykowałeś? Nie mam na myśli młynków. Bardzo rfleksyjne zdjęcia, inne od innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: duch.... IP: *.Red-83-53-218.dynamicIP.rima-tde.net 13.01.07, 13:59 "...zdjęcia, inne od innych..." :)) w sumie (liczac tez te obowiazkowe) jest tych zdjec jakies 8000-cy.... jest w czym wybierac... ... co do praktykowania... to nie wiem co masz na mysli... ale zostalem wyswiecony... (mam pomaranczowa plamke na czole) za 150 rupi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: duch.... IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 13.01.07, 17:38 Acha, acha, widziałem, podziwiałem. Też miałem palemkę, w W-wie na rondzie, ale ktoś ja zwinał... nie szkodzi. ;) Gassio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: duch.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 18:01 Zwako, czy ja dobrze widze, wlosy ci odpadly w tym Nepalu? A do tego wyobrazalam sobie,ze ty z rodzina tam byles. A tu nie i do tego w buciorach! W odroznieniu do wszystkich zawsze nosze sandaly i spodnice, co ma duze plusy w takich krajach. I nie wygladam na turystke, na czym mi zalezy. Nepal i inne panstwa w tym rejonie szalenie podobne. Plisie, tu nie pofrunę poza horyzont, wole to czynić na uboczu. Na Moscie Szczytnickim byl niewypal pol tonowy cztery godziny wariactwo ogarnelo ulice. No i wieje i wieje, a ja lubie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: duch.... IP: *.Red-83-55-80.dynamicIP.rima-tde.net 14.01.07, 17:51 "...wlosy ci odpadly..." ... :))) to nie wynik zamierzonego dzialania... tylko procesu starzenia sie.... ... czasami nie filcuje wlosów przez dluzszy czas... i taki jest tego efekt... .. co do buciorów... niestety walizy mielismy pelne sprzetu... wiec ubran za duzo nie wzielismy... te buciory sluzyly do wszystkiego... jako jedyne obuwie jakie posiadalem.... oczywiscie moglem sobie kupic... ale nie bardzo sie przejmowalem moim wygladem... ... mialem za to ochote zrobic sobie tamtejsze wdzianko... dlatego tez zdjecie z przymiarki u krawca.... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: duch.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 00:43 Kochany Zwako, to co my mamy powiedziec, kiedy ty o jakims starzeniu mowisz, ja osobiscie nie wiem za bardzo co masz na mysli. Zauwaz jaka jestem spostrzegawcza. Chyba masz wiecej czasu, bo sie pojawiasz. A Wika remont ma na glowie, czego jej nie zazdroszcze, fachowcy nawet najmilsi w wiekszosci sa do niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: duch.... IP: *.Red-83-39-99.dynamicIP.rima-tde.net 15.01.07, 10:23 ewa... rzeczywiscie nie uscislilem... czasami sie lysieje majac dwadziescia pare lat... a czasami wcale.. albo malo (jak mój ojciec)... ale przegladalem teraz zdjecia z nepalu i rzeczywiscie wyglada jakbym sobie poobcimal troche wlosów-- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa zimniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 23:33 To juz nam nie znikaj.Powiewasz z innej strony.Tam mamy tylko ciebie. Wyglada na to ,ze male musniecie zimy sie zbliza.Nawet kaluze zamarzly poprzedniej nocy.Heniu ,jak u ciebie? Nemo, gdziezes ty no gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: zimniej IP: *.saix.net 17.01.07, 05:49 Ktos mnie wolal, czegos chcial!!!! U nas pierwszy snieg. Moze nie zupelnie, byla jednak burza z gradem. Caly ogrod w bieli, pies bawil sie tym "bialym czyms". Roslinom zas cala przygoda nie wyszla na dobre. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henry Re: zimniej IP: 209.245.22.* 17.01.07, 23:17 U nas w nocy mroz do -21 stopni C. Co 2-3 dni pada snieg. W te dni kiedy nie pada jest slonecznie i na sloncu cielo, ale jest minusowa temperatura. Snieg poprostu paruje na sloncu. Nie ma blota i kaluz. Karmie ptaki i zajace. nawet kojoty przestaly sie bac ludzi. Wszedzie masy dzikich gesi i stada jeleni i elkow ktore zeszly do miast, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: zimniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 23:54 Heniu,to jak w bajce, tylko nieco groznej.U nas sie tli ten leciutki powiew.Do gory nogami sie w przyrodzie wywraca, jutro ma byc silny wiatr.W parku kwitna leszczyny i krokusy jak dobrze pojdzie zakwitna. Nemo, a ty widze tez masz anomalie .Dobrze ,ze sie pokazales i ladnie zaczales. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: zimniej IP: *.saix.net 18.01.07, 06:21 He, he!! Anomalie ma podobniez kazdy z nas. Psychiatrzy twierdza, ze kazda osoba jest "stuknieta" - z wyjatkiem psychiatrow. Grad w RPA to nic niezwyklego ( w lecie trafia sie raz na jakis czas ale to, co bylo ostatnio to lekka przesada) ale pogada nie jest zupelnie "normalna" - goraco i malo deszczu. Klasyczne lato w tym rejonie to bardzo cieplo i okolo 16 burza z duza iloscia deszczu, ktory odswieza atmosfere do nastepnego dnia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika UWAGA IP: *.ri.ri.cox.net 19.01.07, 07:28 ..........bede wyzywac los!...........jestem zadowolona z zycia( chyba) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: UWAGA IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 19.01.07, 07:55 Wiedźma? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: UWAGA 19.01.07, 10:34 Wiedźma – w przedchrześcijanskich słowiańskich społecznościach kobieta posiadająca wiedzę, związana z ziołolecznictwem, medycyną, przyrodnictwem. Osoba szanowana przez społeczeństwo, zwracano się do niej po rady. Pierwotnie w kulturach słowiańskich wiedzmę nazywano wiedma, widma. Wiedźma posiadająca zdolności lub cechy magiczne nazywana była ciotą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: UWAGA IP: *.ri.ri.cox.net 19.01.07, 17:32 ...........dzisiaj oznacza tylko pypcia na nosie i czarne pazury.......ale dalej budzi uzasadniony niepokoj.......Milego dnia************** Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa wiatr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 00:53 Wiedzma to z pewnoscia nietuzinkowa osoba, a wiec tez interesujaca. Ja nie o tym jednak. Wczoraj nie spalam prawie cala noc ,wyobraznia mi nie dawala.Juz widzialam poskrecana moja wiezbe dachowa.Powypadane okna .Zastanawialam sie jak takie wyrwane okno zatykac.A do tego moj piesek po spacerze byl mokry, a swiatla nie bylo i suszarki wlaczyc sie nie dalo, wiec musialam go trzymac pod koldra, zeby sie nie zaziebil. Z tych nerwow czylalam ksiazke przy latarce.I jeszcze do tego mialam omamy,w domu panowala nisamowita cisza,a na zewnatrz szalenstwo.Moje drzewa wytrzymaly, tylko dachowki i galezie polecialy.Na Zalesiu tyle pieknych drzew polecialo, miedzy innymi stara sosna syberyjska.A moj piekielny modrzew co to mnie do grobu wpedzi, gial sie jak wsiekly, jednak sie nie dal.Chmury lataly we wszystkich kierunkach blyskawice rozswietlaly niebo na niebiesko-fioletowo, wrony z gawronami rzucane byly kupami zupelnie bez skladu i ladu, a w kolo ciemnosci nieprzebyte,jak u Mickiewicza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Wiatr w Polsce IP: *.saix.net 20.01.07, 05:46 Ano jak powialo, to na calego. Premier Wielkiej Brytanii odwiedzajac Poludniowa Afryke na poczatku lat 60-tych mowil o wiatrach przemian ( slawne "winds of change"). A w Polsce przywialo "stan wojenny". W tej chwili tylko w PZPN-ie ale jest komisarz, naczelne wladze do wora, jesli nie gorzej - jednego juz internowali. Sa nawet nawolywania do samokrytyki - historycznei rzecz biorac samokrytyka jest bardzo szkodliwa dla zdrowia. Oj, lza sie w oku kreci. Wraca nowe, jak mawial jeden z polskich satyrykow. Wrony z gawronami? Tym powinni zajac sie moralisci z LPR. A Mickiewicz to Dziady. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Wiatr w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 01:03 Ty to masz poczucie humoru!!!Kiedy piszesz zawsze sie smieje. A Lepper dzisiaj naplul do szklanki i powiedzial, ze tak moga sobie badac DNA, on sie nie boi.Nie wiadomo, czy smiac sie czy plakac. Po wiatrach na naszym liceum sa szkody na dachu, nie wiem na ile duze, ale sa, podawali w radiu. Dzisiaj spokojnie i ciemno nadal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: Wiatr w Polsce IP: *.ri.ri.cox.net 21.01.07, 05:51 Leper dzisiaj naplul do szklanki...........no coz ,nikomu nie poleca sie skoku pod pociag nawet w dobrej wierze...........nie powiem juz ani slowa...........Zwako napisz cos wiecej o swoich swieceniach.........Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Wiatr w Polsce IP: *.saix.net 21.01.07, 08:00 Karol Modzelewski mowiac kiedys o kolejnej sytuacji kryzysowej minionego okresu stwierdzil ze sytuacja jest " grozna ale niepowazna". W ten sposob mozna opisac wiele wydarzen, czy to w Polsce, czy tez w Poludniowej Afryce ( sadze, ze i inne kontynety da sie dopasowac). W jakims sensie jestesmy bezbronni wobec "groznych ale niepowaznych" sytuacji. Dowcip rozladowuje zas napiecia i daje poczucie wolnosci. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: Wiatr w....... IP: *.ri.ri.cox.net 21.01.07, 21:44 .......moje napiecie wzrasta.Mam nadzieje ze dowiem sie rowniez co pan Leper ma w swoich pluckach. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Co ważniejsze!?! 21.01.07, 23:19 Paru prymitywów, paru wyrachowanych politykierów, pełno brudu wokół nich i w nich! Jednym z nich jest niejaki watażka Lepper - nie chcę wiedzieć co on gdzie ma, wiem że nie chciałbym go widywać. Straszne, że dla komiunkturalnych celów, niewiadomych wizji wciagnięto go na salony(tylko czy można tamte miejsca nazywać jeszcze salonami?) Dzisiaj odwiedziliśmy naszego wnuka. Bo to dzień Babci, a jutro Dziadka!;-) Gdy tak się przyglądałem temu maleńkiemu Człowieczkowi, który dopiero od trzech tygodni porusza się na dwóch nogach! Kiedy mimo jeszcze nie używania słów do wyrażania swych myśli potrafi jednak przekazać swe pragnienia, swe chcenia to nachodziła mnie myśl jak tego Człowieczka ustrzec przed wszechobecnym prymitywizmem? Jak wpoić mu zasady które prawdziwie nauczą Go co w życiu jest ważne? Jak przy tym nauczyć Go jak ma się po tym świecie poruszać aby nie być tym ostatnim, ale też aby swym zachowaniem nie szkodził w żaden sposób innym? Podobno słowa uczą, a przykłady pociagają! Mam nadzieję, że Jego rodzice a nasz syn i synowa bedą się zawsze kochać, szanować, cieszyć się sobą i swymi dziećmi (planują następne!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: Co ważniejsze!?! IP: *.ri.ri.cox.net 22.01.07, 03:21 .........a wiara czyni cuda. Dlatego kocham Plisa , On wierzy w ludzi i to wystarczy i za to jestem Mu wdzieczna. I niech mu tak zostanie, bo to jest naprawde budujace............pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Co ważniejsze!?! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 22.01.07, 12:43 ;))) ...........Nawet jeśli to wszystko prawda, plis i tak kocha wikę. Bardzo i bezinteresownie. Tylko tyle. Szkoda. :)* * * * * ************** Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Wiatr w Polsce IP: 209.245.22.* 22.01.07, 15:38 W Polsce wiatry a u nas sniegi. Mam juz dokladnie dosyc tego bialego szalenstwa. Bylem w weekend na nartach. Pomimo ze wczoraj wyjechalem o godzinie 14, powrot zajal mi 5.5 godziny. Normalnie jestem w domu w ciagu 1.5 godziny. Aby wejsc do domu i wjechac do garazu musialem przekopac tony sniegu. Wjazd do garazu i wejscie do domu wyglada jak kanion. Chodnika juz nawet nie odkopuje. Moge wam podeslac troszke sniegu. Cieple pozdrowienia z zimnego Colorado. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: Wiatr w Polsce 22.01.07, 16:33 U nas jutro też zacznie się białe szaleństwo - tyle, że w mniejszym zakresie!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Wiatr w Polsce IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 22.01.07, 22:58 Nie wiem, czy o wika czy wiatr, czy oboje mnie zainspirowali, tyle że, zachciało mi się powiedzieć Wam dzisiaj, za co lubię p. Andrzeja Lepera, tak nie popularnego na tym forumie. .................... Są jak mniemam, aż dwa tego powody. Otóż, po pierwsze; ten, jak mi się wydaje, rzeczywiście miernego formatu człowiek, demaskuje swoją mizerią, kreowane równie nachalnie co sztucznie, rzekome wielkości naszej t.zw. sceny politycznej. Ten mały człowiek, od wielu lat, owe wielkości najzwyczjniej wodzi za nos w sposób zastanawiający. Zastanawiający, jaki faktycznie jest format owych antaganistów p. Lepera. Mnie przywiodło to do ciekawych wniosków, ale nikomu nic nie chcę tu sugerować.... Po drugie, cokolwiek by o p. Andrzeju mniemać, bądź nie mniemać, sprawia on wrażenie autentycznego człowieka. Natomiast jego antagoniści na ogół, pod względem takiego kryterium, przypominają mi raczej gumowe lalki do napełniane ciepłą wodą. ...................... Za co nie lubię tego pana, nie należy do tematu tego postu. Pozwólcie więc ze zamilknę w tym miejscu, nie zapominąjąc jednak o ciepłych pozdrowieniach dla wszystkich Was razem i dla każdego z Was osobno, oraz, o gorącym buziaku dla wiki. Wika czy wciąż jeszcze jest Ci zimno? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa kogo nie lubimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 23:44 A ja nie lubie Giertycha. Z jego wielkiej twarzy nie moge wyczytac nic ,doslownie nic.Moze to dyplomatyczne zagranie, jednak mnie sie nie wydaje.Sama nie wiem kogo bardziej nie lubie jego czy braci. Oni tez maja buzki bez wyrazu. Lubie widziec przynajmniej cien inteligencji,a u braci tylko chytrosc wyziera. Choc skad inad wiadomo, ze do glupich nie naleza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: kogo nie lubimy IP: *.saix.net 23.01.07, 08:26 Z przyczyn czysto geograficznych polska scene polityczna widze "do gory nogami" co z kolei nie upowaznia mnie do wypowiadzania bardzo ososbistych i skierowanych wobec konkretnych osob opinii. W "wielkiej" polityce jest jednak tak, ze wszelki romans spoleczenstwa z politykami konczy sie ostatecznie we lzach - nie sa to jednak lzy politykow (a szkoda). Osobiscie nie lubie mego sasiada. Wedlug mnie, taki podworkowy A.L. ale prawdziwy czlowiek. Totez rano on wyjezdza do pracy, ja wyjezdzam do pracy, pomachamy do siebie przyjaznie i tyle z mego nie lubienia..... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Co nie lubię? 23.01.07, 09:43 Nie mogę powiedzieć, że nie lubię którychś ludzi. Ogólnie uważam, że ludzi należy kochać, lubic takimi jacy są. Ale przyznaję, że pewnych sposobów zachowań nie cierpię. Uważam też, że na pewnym poziomie pozycji społecznej do niektórych zachowań nie powinno się dopuszczać. Nie znoszę chamstwa i prostactwa. Cenię jednak ludzi prostych, uczciwych prawdziwych. Spotykałem w swym życiu wielu ludzi bez wykształcenia, ale pełnych kultury, szacunku dla innych, otwartych! Spotykałem też w swym życiu ludzi wykształconych, nawet z tytułem profesora zachowujących się prostacko, bez jakiegokolwiek szacunku dla innego człowieka. Strasznym bywa osobnik bez wykształcenia, prostak prący po trupach do swojego celu. Takim dla mnie jest Lepper! Giertych ma wykształcenie. Nie wierzę, że kieruje się jakimiś ideami. Dla niego wszystko co robi służy do osiągnięcia celu, JEGO celu i jego grupy. Bracia Kaczyńscy?!?! Oni chyba kierują się jakimiś ideami, maja jakąś wizję Polski. Najgorsze jednak w tym wszystkim jest to, że wiele spraw przesłania im nienawiść, żal, pretensje do tych co się z nimi nie zgadzają i w wielu działaniach kierują się pragnieniem zemsty, odwetu! Czy Lepper swym zachowaniem obnaża wady innych grup, elit! Dla mnie nie! Gdyż Ci co doprowadzili, że wywindował się tak wysoko to dla mnie nie są wzorcami, nie są elitą. Są tchórzami, którzy bali się przeciwstawić temu skondensowanemu chamstwu jakie jest w nim, są też koniunkturalistami którzy nie zawachali się wciągnąć przedstawicieli Samoobrony do rządu aby tylko osiągnąć swe cele! Co jeszcze nie lubię: wszelkiego fanatyzmu, szowinizmu, radykalizmu. Życie nie może być postrzegane wyłącznie w czarnych i białych barwach. Życie to cała paleta barw i wszystkie odcienie szarości zawarte od białej barwy do czarnej! Dlatego jest pięknie i ciekawe. Czasami zbyt ciekawie!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Co nie lubię? IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 23.01.07, 11:00 Dlatego jest pięknie i ciekawe. Czasami zbyt ciekawie!;-) * Z pewnością masz rację Kazimierzu. Tylko nie potrafiłem wydedukować, co mniemasz o tych, którzy ciągle osiągaja rezultaty odległe, jeśli nie odwrotne od zamierzonych, a wciąz i wszem wieszczą swoje dziewictwo, szlachetność intencji oraz nie zrównaną mądrość. Przecież na palecie o której ładniee piszesz, tacy stanowią plamę szczególnie jaskrawą. A także, co o jawno- złoćzyńcach w rodzaju J. Lewandowskiego(PPP). W tym przypadku to oczywiście wycieczka osobista :-( Czy zauważyłeś, że wika pozbawiona jet takich mankamentów? Jest nie tlko ciekawie. Jest pięknie i obiecująco! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Co nie lubię? IP: 209.245.22.* 23.01.07, 15:21 Kaziu, nic dodac nic odjac. Mam takie same podejscie do ludzi i zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Co nie lubię? 23.01.07, 16:01 cytat "Życie nie może być postrzegane wyłącznie w czarnych i białych barwach." Oczywiscie sa tez odcienie tych barw!!!!! Ale ja nie lubie relatywizmu. Zyje w kraju gdzie prawie wszystko udalo sie zrelatywizowac czyt. zamienic na odcienie. Milosc, w wszelkich odmianach, panie z paniami , panowie z panami i ew. panie z panami. Wiare, wszelkie odmiany sa dobre. Lesbijki odprawiajace msze bo kazdy mam prawo do czynnego udzialu w praktykach religijnych.W domach modlitwy otworzono kabarety bo wierni przestali przychodzic tam aby sie modlic. W szkole przestano uczyc bo uczniowie sie nudzili i meczyli. Na ulicach nie przestrzega sie przepisow bo kazdy ma prawo do swobody. W pracy nie trzeba pracowac bo i tak to ktos zrobi!!!!!!! No to ja juz nie wiem, chyba jestem daltonista? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Czy relatywizm? 23.01.07, 19:36 Mam bardzo zdecydowane poglądy. Nie znaczy to jednak, że nie widzę inności innych! Nie zawsze ta inność mi się podoba. Jeżeli jest to inność nie agresywna, nie narzucająca innym swego stylu życia, jeżeli nie włazi mi z buciorami w moje życie to tę inność toleruję! Nie zgadzam się z różnymi patologiami społecznymi i z tymi patologiami walczę. Ale nie walczę z ofiarami tych patologii (chocby z tymi wciągniętymi w jakiś nałóg) ale staram się walczyć z przyczynami tych patologii, a tym ofiarom pokazywać drogę wyjścia. Walczę czynnie i systemowo - mamy takie miejsce gdzie udaje nam się pomagać stale i to od lat (całkowicie bezinteresownie). Nie uznaję homoseksualizmu jako czegoś naturalnego, ale wiem że tego typu ludzie żyją wśród nas. Dopóki nie będą uwodzić i skłaniać do swego sposobu życia nieletnich, osób mi bliski, dopóki nie będą epatować swą innością otoczenia to mi ich zycie obok nie przeszkadza! Pilsie! Nie ma ludzi całkowicie czystych, mądrych, wszechwiedzacych! Są ludzie którym tylko tak się wydaje i próbują pokazywać, że są mądrzejszymi od innych. Nie uznaję i z podejrzliwością patrzę sie na tych którzy mówią: - będę mówił szczerze (od razu zastanwaiam się do którego momentu wypowiedzi kłamał); - jestem uczciwy (od razu przypominam sobie, że najgłośniej zawsze "łapac złodzieja" krzyczy złodziej. Wiec traktuję rozmówcę jako tego który chce mi się tylko pokazać jako uczciwy); - jestem cnotliwy (najczęściej takie deklaracje mówią ci którzy już dosyc się nagrzeszyli, lub też grzeszyć dalej nie mogą)!!! Teraz trochę z innej beczki, choć nie do końca!;-) W czasie różnych dyskusji z ludźmi sfrustrowanymi, w jakiś sposób niedowartosciowanymi Polakami kiedy w swych wypowiedziach dyskredytują naszą nację twierdząc, "...że wszyscy Polacy to złodzieje!" to stwierdzam: "to Ty złodziej!", gdy on zaprzecza, to wnioskuję głośno: "to Ty nie Polak!". Tak samo reaguję kiedy ktoś stwierdza, że wszyscy Polacy to pijacy,... W ten sposób udaje mi się często skutecznie walczyć z niebezpiecznymi uogólnieniami. Tomaszu! Czy to, że widzi się świat w róznych barwach to już relatywizm? To, że widzi się rózne odcienie życia to też relatywizm? Nie wszystkie barwy mi się podobają, nie wszystkie odcienie mi pasują! Ale one są i je widzę!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Czy relatywizm? IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 23.01.07, 21:20 Nie wiem dlaczego ale mocno koloryzujesz Stalmat! Chyba w tamtych waszych stronach, dzieci nie produkujecie w fabrykach ? ............... Wiesz, nie potrafię zanadto przywiązywać wagi dotego, co mniemam o t.zw. rzeczywistości.Zauważyłem bowiem iż, ona ma to absolutnie i totalnie w nosie. I że w dodatku ma rację. ................Jeżeli bywa że mówię/piszę, to raczej by ułatwic Tobie i innym rozeznanie, ktom zacz. Na podobnej zasadzie czytam Cię z łakomym zainteresowaniem. Dużą bowiem wagę przywiązuję natomiast do tego co mniemam sam o sobie oraz równie wielką do naszych wzajemnych relacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Czy relatywizm? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 00:01 Kaziu,przepraszam,ze sie wcinam w tak interesujaca dyskusje z zapytaniem nie na temat. Czy ty dostales mojego e-maila z przed paru dni? Krotko, mysle podobnie jak Tomek. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Czy relatywizm? 24.01.07, 13:32 Wykazywanie tolerancji, otwartosci itp. jest tak dlugo dobre jak dlugo cechy te rozumie sie doslownie. Polityczna poprawnosc jest maniera wykorzystywana przez ekstremistow do spychania wiekszosci w odchlan "ciemnoty"! Coraz trudniej jest mowic otwarcie a jednoczesnie niezgodnie z oczekiwaniami "poprawnych"! Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Tolerancja, a poprawność polityczna! 24.01.07, 21:26 Jednym z podstawowych kanonów postepowania na szkoleniach dla polityków jest wpajanie zasady, że należy na spotkaniach mówić to co słuchacze oczekują, tak aby im się wydawało iż mówca jest ich i ich racje prezentuje. Wtedy uzyskuje się w wyborach więcej głosów. Taką też zasadę stosuje zdecydowana większość partii pisząc "swój program" i głosząc "swoje hasła". Dlatego przed ostatnimi wyborami były głosy kandydatów, że teraz wszystko będzie zgodnie z prawem i sprawiedliwie a potem po wyborach okazało się, że głównie stosuje się "filozofię Kalego". Te socjotechniki niepostrzeżenie przeszły do życia codziennego i w tym momencie zaczyna się tzw. "poprawność polityczna". Czyli nie narażania się swymi wystąpieniami nikomu, nie mówieniu o sprawach drażliwych, nie widzenia patologii przez wyznawców tych patologii uważających to za coś normalnego. Jestem zwolennikiem tolerancji na zasadzie, że nie będę np. nawracał na siłę ludzi o skłonnościach homoseksualnych, nie będę odsądzał ich od czci i wiary ale zawsze będę uważał że nie jest to normalne. Nigdy nie zakceptuję pomysłów aby pary tej samej płci mogły adoptować dzieci i wspólnie je wychowywać. Dla mnie rodzina to matka i ojciec z dziećmi, gdyż tylko taki układ daje możliwość "techniczną" aby było naturalne potomstwo. Taki stosunek mam do wielu innych spraw. Jestem też zwolennikiem mówienia prawdy (takiej jak ja ją widzę, gdyż nie ma obiektywnej prawdy). Dlatego często, choć nie zawsze, w różnych wyborach zdarza mi się, że otrzymuję mniej głosów niż z racji mej pozycji mógłbym otrzymać. Z drugiej strony jestem zwolennikiem kompromisów, ale nie za wszelką cenę. Tylko dla mnie kompromis to rezygnacja obydwu stron z części swych racji dla dojścia do wspólnych racji i późniejszego wspólnego działania. To co widzimy na polskiej "scenie politycznej" to widać, że dla dzisiejszej "przewodniej siły" kompromis to dostosowanie się wszystkich do widzenia świata okiem braci! Tyle "na razie" w "tym temacie"!;-) Ewa! Otrzymałem Twój e-mail. Nie mogę ciągle w to uwierzyć, szukam potwierdzenia w sieci, ale jakoś o Jurku nigdzie nie natrafiłem. Był On z mojej klasy. Trudno byłoby mi mówic, że byłem z Nim jakoś mocniej związany, ale żal! Bardzo lubiłem Jego mamę nauczycielkę historii, która mnie wprawdzie nie uczyła, ale uczyła wieczorowo moja mamę. Mama Piesiewiczową bardzo sobie ceniła i gdy o niej mówimy to zawsze tylko w superlatywach. Kazik! Heniu! Nie jesteś już osamotniony. U nas pada śnieg od wczoraj bez przerwy. Jest jego coraz więcej i więcej!;-) Najbardziej cieszą się narciarze i dzieci które mają i których ferie się zaczynają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa snieg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 01:05 To ja sie najbardziej ciesze, dzieki lataniu z szufla czuje,ze zyje.Nic to,ze czapka mi spada mi oczy,a snieg ciezki jak diabli.Odsniezam i mysle,ze to Henio przyslal nam troche swojego,bo juz sobie nie radzil.Heniu, po zimie, bedziemi mieli miesnie ze stali. Kaziu, klepsydry byly w GW chyba 13 stycznia. Jeszcze nie wiem co sie stalo, kiedy sie dowiem dam Ci znac. Pani Piesiewiczowa uczyla mnie i Tomka,a z Jurkiem chodzilam do podstawowki. Potem spotykalam go czesto u mojej siostry, jego sasiadki.Ostatnio mieszkal z zona na Noakowskiego w mieszkaniu po matce.Mial dwie corki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: snieg IP: *.saix.net 25.01.07, 04:48 O ile pamietam latalo sie NA SZUFLI albo NA MIOTLE a nie z miotla lub z szufla. Ach ta poprawnosc polityczna!!!! Na pytanie , gdzie pedzisz? zadane przy spotkaniu na ulicy nalezy odpowiadac: na strychu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp kompromisy!;-) 25.01.07, 08:30 2 + 2 dla mnie zawsze będzie cztery i w sprawach oczywistych bzdurą jest szukanie kompromisów. W małżeństwie, kiedy spotykają się młodzi ludzi pochodzący z dwóch róznyh domów, o różnych przyzwyczajeniach aby to nowe stadło było szczęśliwe to musi opierać się na kompromisie bo jeżeli któraś ze stron będzie starała się narzucić jedyną swoją słuszną rację to takie małżeństwo szybko się rozpada! W polityce nie wystarczy mieć racji, trzeba jeszcze mieć większość do przegłosowania swych pomysłów. Jeżeli jej się nie ma to musi się zawierać koalicję. Dlatego bardzo często mała partyjka która jest języczkiem u wagi może tak dużo uzyskiwać, lub tak mocno się czuć, a duża partia musi iść na kompromis! Szkoda, ale to co zrobił PiS wchodząc w układ z LPR i Samoobroną to dla mnie jest zgniły kompromis. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: kompromisy!;-) 25.01.07, 08:37 Oczywiście różnych, a nie roznyh - zjadło mi "c"!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: kompromisy!;-) IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 25.01.07, 11:09 Wypada mi powiedzieć smacznego ;) Zgoda, kompromis nie jest dobry a wszysko. Zgoda. Według moich obserwacji kompromisowe związki są wciąż podminowanwe napięciem więc ani smaczne ani trwłe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: kompromisy!;-) IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 25.01.07, 23:52 Nasuwa się pytanie, jeśli nie kompromis to co, wojna? Wcale nie. Odwieczna zsada, madrzejszy ustępuje. Funkcjonuje równie dobrze, jak zasada, nadjeżdzający z prawej ma pierwszeństwo. To znaczy, zdarzają się wymuszenia i katastrofy. Sam właśnie zostałem zajechany z lewej, ale minęliśmy się katastofalnie ;) Jak zawsze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: kompromisy!;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 23:57 A ja w ogole nie wierze,ze jest sposob albo prawo jakowes na malzenstwo.Udaje sie albo nie, a w wiekszosci zalezy to od dwoch osob, jezeli oczywiscie rodzina sie nie wmiesza, negatywnie.Dawno przestalam sobie tym zawracac glowe.Na to nie ma mocnych. Nemo, latam na miotle bardzo czesto, to uskrzydla, ale szufla to proza i nadaje sie tylko do sniegu.A w ogrodzie jest tyle sniegu, ze sypie sie do butow. W zwiazku z tym moje lwie paszcze padly. Plisie jestes kijem w mrowisko i za to cie cenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: kompromisy!;-) IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 26.01.07, 00:48 Dziękuję Ewo ;) Moim celem promocja. Rezultatem; zarna internetowe mielą mnie na miazgę. :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: kompromisy!;-) IP: *.ri.ri.cox.net 26.01.07, 07:46 .........gdzie lezy granica kompromisu?.......Jak bardzo mozna zrezygnowac z siebie zeby zachowac kogos? .........no i jeszcze jedno- skoro tyle malzenstw ma sie w sumie serdecznie dosyc, to dlaczego wychodzi sie za maz za tego, kogo sie kocha?Dlaczego od razu nie wybrac nieprzyjaciela?.........Chcilabym to wszystko wiedziec- i to szybko zanim zamarzne jest jakies 5 stopni F.........pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: kompromisy!;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 23:23 Wika, a ja mysle,ze to tak.Spotyka sie kogos z zaletami i wadami,kazdy z nas je ma, sek w tym,zeby tego drugiego czlowieka nie zmieniac na sile, na swoje podobienstwo lub wyobrazenia, pozwolmy mu byc soba i sami tez tacy starajmy sie byc, przeciez pokochalismy tego innego czlowieka takim jakim byl i jest. Niech bedzie soba .A wtedy delikwent sam bedzie sie staral byc najlepszym ze wszystkich i bedzie szanowal ta druga osobe za rozum. Naukowo stwierdzono, ze malzenstwa aranzowane i z milosci w takim samym stopniu sie trzymaja albo sie rozpadaja. Czyli jak wczesniej mowilam nie ma sposobu albo sie uda albo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: kompromisy!;-) IP: 209.245.22.* 31.01.07, 20:19 Cisz nastala bna forum. Czyzby Polske tak jak i nas zasypal snieg. Dzisiaj znowu pada. Jestbardzo zimno ale slonecznie. A ja juz mysle o kwietniu w Polsce. Czy spotkamy sie znowu na piwie? W sobote mamy doroczna impreze z ktorej dochod przeznaczamy na wizyte uczniow z Ziebic. Mamy nadzieje ze nie zasypie nas snieg bo od tygodnia gotuje bigos a dzisiaj wieczorem przy piwie robimy galabki. Wszystko na 300 osob. Jezeli ktos chce to moge wyslac plakat z imprezy po polsku lub angielsku. Pzdrawiam z zimnego, slonecznego i zasypanego sniegiem Colorado. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Cisza!!! Jak cisza? 31.01.07, 21:03 No nie taka bardzo (chyba że piszemy o forum!?;-). Właśnie wyje wiatr, całą noc będzie padał deszcz, po ogromnym śniegu sprzed tygodnia zostały tylko spłachetki. W górach nie jest najgorzej. Narciarze mają po czym jeździć choć nie na tyle jakby chcieli! Na kwiecień w górach są możliwości rezerwowania miejsc w Strzesze! Jak już ustalimy dokładnie w jakich dniach i ile osób to daję sygnał i miejsca czekają!!! Mam zapewnienie, że nawet na górę (jezeli będą straszne warunki) wwiozą! Politycznie!?! Nie chcę się wypowiadać i nie chce być zaliczany do polityków (takich jakich teraz widzimy w parlamencie, rządzie,...) Dzisiaj w Jeleniej Górze w ostatniej chwili, około trzeciej po południu, wręczono u nas w urzędzie wypowiedzenia kilkudziesięciu pracownikom. Przy niektórych osobach to sie nie dziwię, przy niektórych bardzo merytorycznych, lojalnych, apolitycznych to się mocno zastanawiam dlaczego! Podejrzewam, że niektórzy "nowi" mszczą się w ten sposób za jakieś tam wyimaginowane krzywdy. Ciekawe kiedy w Polsce będzie oddzielone "sacrum" od "profanum", czyli tzw "polityka" od "pracowników". Kiedy będzie stworzony korpus urzędniczy: merytoryczny, nie bojący się wydawania decyzji i niezależny od zawirowań politycznych. Korpus uzupełniany ludźmi wykształconymi, wyłanianymi nieustawianymi i nie koniunkturalnymi konkursami! Na razie centralnie wywala się dobrych menadżerów (patrz "Lotos") aby zrobić miejsce dla swoich, słusznych. Cała Polska "emocjonuje się" czy Marcinkiewicz (może i porządny chłop, ale zupełny abnegat w bankowości) zostanie prezesem największego państwowego banku! Kiedyś była popularna piosenka Grześkowiaka w którego refrenie były słowa: "bo nie wazne cyje co je! To je wazne co je moje!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Cisza!!! Jak cisza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 00:48 Kaziu, juz dawno przestalam sie zastanawiac nad tym co sie dzieje.Jasne, ze Marcinkiewicz bedzie jak ten caly Skrzypek czy jak mu tam, po co bylo zwolywac sejm,przeciez nie wiem jak modre bylyby wypowiedzi i tak bedzie tak jak chca te dwa zarozumialce.Jeszcze przeciez inni tacy w rzadzie sa co to sobie poradza wedlug nich, choc wcale na to nie wyglada.A obiecywali, ze bedziemy sie otaczac fachowcami i co i jest gorzej niz bylo dawniej.Dlatego tez nie chce miec z ta cala zgraja do czynienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa zwidy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 00:36 Heniu,snieg zniknal, za to zobaczylam twojego brata z Wojtkiem, a poniewaz wyjezdzalam z drozki po drugiej stronie Morskiego Oka obaj popatrzyli na samochod z pode lba. Ja sie na wszelki wypadek nie ujawnilam, bo przez chwile myslalam ,ze mam zwidy.Potem zasiegnelam jezyka u Dudka na nartach i okazalo sie ,ze mi sie nie przewidzialo. Mam dal ciebie kaledarz wroclawski z 1970 roku,wiec musimy sie spotkac. A bigos to robisz chyba tylko ze zwyklej kapusty, chyba ze kisisz sam albo masz zaprzyjazniony sklep? Napisz. Znowu wieje i pada deszcz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: zwidy IP: 209.245.22.* 01.02.07, 15:29 Tak, moj brat jest od tygodnia we Wroclawiu. Co tam robi nie bardzo wiem. Ale moge sie domyslec. Co do bigosu to kisimy sami co roku kapuste. Robimy wielkie party u znajomego. Kapuste mamy od zaprzyjaznionego farmera, ogrodnika ktory sadzi jej 200ha. Ale kapuste kiszona mozna kupic w kazdym sklepie. Badz w puszkach, badz w woreczkach. Nie ma z tym problemu. Nie ma tylko ogorkow kiszonych ale to nie problem. Kisze je cale lato.Narobilismy wczoraj okolo 350 golabkow. Mam popazone palce zwyciagania lisci kapusty. Bigos gotowy i w sobote wielkie party.Grac bedzie dobry zespol. Na licytacje mamy wiele podarowanych rzeczy. Od biletow na imprezy sportowe do Nowoczesnego panelowego telewizora. Bilety sprzedane tak ze znowu liczymy na czysty dochod okolo $5000.00 Kaziu, nigdy nie bedzie w Posce dobrze gdy urzednicy beda pionkami w rozgrywkach politycznych. U nas wyglada to calkiem inaczej. Porozmawiamy gdy bede w Polsce.Wstepnie proponuje spotkanie w Strzesze lub w Samotni na weekend 14 kwietnia, czyli pierwszy po swietach. A i we Wroclawiu tez planuje spotkanie, chyba w starym miejscu, chyba ze Ewa ma leprzy pomysl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: zwidy IP: 80.51.231.* 01.02.07, 16:56 14 Kwietnia to moje urodziny - kupuję!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: zwidy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 00:17 Cos u mnie pomyslow brak.To moze zostanmy przy Rezydencie albo Olimpii, w drugim wypadku, moze udaloby sie z Plisem. Bylam w Olimpii ostatnio, calkiem dobrze sie tam czlowiek czuje. Jest tyle czasu ,Plisie pomysl! Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 serwer GW 02.02.07, 15:13 czy ktos wie dlaczego to tak wolno ostatnio dziala? a moze tylko u mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: serwer GW IP: 209.245.22.* 02.02.07, 15:38 U mnie pomimo mrozow i sniegow serwer dziala poprawnie. Dzisiaj mamy -28 stopniC. Wczoraj znowu padal snieg a teraz swieci slonce. To calkiem normalna zima w Colorado, tylko ze nie bylo takiej od 12 lat i wszyscy zapomnieli lub nigdy takiej nie wudzieli, szczegolnie przybysze z Californi i Mexyku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: serwer GW IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 02.02.07, 19:53 Chyba nakleiło ci się Stalmat progrmów szpiegowskich. Trzeba przeskanować system i zdezynfekować antyspanem.Pomaga. Jestem i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Chwila braku kontaktu! 04.02.07, 22:24 Od jutra przez parę dni nie będę na naszym forum! Szkoda, bo bez tego życie jest trochę smutniejsze!;-) Jadę na trzy dni pod Paryż> Mój syn z żoną opiekują się dzieckiem chorym na raka. Ten młodzian zapragnął zobaczyć Eurodysneyland. Więc jutro jadę jako zmiennik i wsparcie techniczne mogo dziecka które będzie wiozło dwoje nastolatków do tego przybytku animowanej bajki! Wolałbym aby te trzy dni pobyć w samym Paryżu ale ten świat bajki to tez jakieś moze być przeżycie!!! Pozdrawiam wszystkich - Kazik PS: biorę dwa aparaty fotograficzne. Analogowy i cyfrowy i myślę że te pareset zdjęć trzasnę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Chwila braku kontaktu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 01:05 Baw sie dobrze!!! A swoja droga, nie rozumiem czemu taka cisza zalegla. Nie wierze, ani w przepracowanie, ani brak czasu. Zadna wymowka tu nie pasuje.Albo was wena tworcza opuscila albo co innego wam sie,przytrafilo. Nie umiemm pisac w pusto, a jak mam podawac informacje z Wroclawia , uprzejmie sie pytam? Chyba ,ze tez nie chcecie wiedziec co w naszym miescie piszczy? Henio tonie w sniegu, a my w blocie, nie wiem co lepsze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Chwila braku kontaktu! IP: *.227.236.93.Dial1.Denver1.Level3.net 05.02.07, 14:26 Oj naprawde brak czasu. Ostatnie dwa tygodnie mialem "urwanie glowy" w zwiazku z nasza doroczna impreza. Impreza sie udala. Wstepnie podsumowania daja zysk ponad 5000 dolarow. Ale dokladnie bedzimy wiedzieli po zamknieciu i rozliczeniu co musimy zrobic w tym tygodniu. Wczoraj caly dzien spalem. Jeszcze dzisiaj jestem pol przytomny. Nie piszesz w pusto gdyz przynajmnie dwa razy dziennie ja tutaj zagladam. Wiesz ze kazda informacja jest dla mnie cenna. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Chwila braku kontaktu! IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 05.02.07, 19:23 To tak jak i ja,czytam,czasem kiwam glowa na wlasne polityczne niezorientowanie- nawet ogladane polskosci nie pomaga... ale -czy musze? U nas ptaki spiewaja juz wiosne,a tu ani zima ani co,troche bialo,troche slisko,troche mgielnie- i troche splinowo.. Plisie zapytalbys swojego osobistego ziecia-piekarza o przepis na DROZDZOWKI? takie z serem albo jagodami bardzo pozytywnie wplynelyby na te "smutki"- przez zoladek do optymistycznego podniesienia glowy. probowalam roznych-ale ciagle "obok". Ewa-odezwe sie osobiscie.Pisz o Wroclawiu,pisz!!! Cieplutkie pozdrowienia Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa kontakt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 23:32 O juz mi lepiej, choc nie calkiem. Bylam dzisiaj pierwszy raz w naszym parku po wiatrolomach. Nawet nie spodziewalam sie takich zniszczen.Z ulicy tego tak nie widac. Czy pamietacie duzy kwadratowy trawnik taki jezeli stoi sie na wprost Mickiewicza to po lewej jest swiatynia dumania. On jest obrosniety starymi swierkami takimi z opadajacymi galazakim, to polowa ich juz nie istnieje. Ciagle leza kawalki z powyrywanymi korzeniami, mnostwo juz ucietych pni, pelno galazek przyczepiajacych sie do psich nog.Wiele krzewow ukreconych i wszedzie mnostwo wlajacych sie galezi. A pogoda wiosenna, kwitna kwiaty i spiewaja ptaki, caly ten pejzaz zywcem wyjety z jakiegos swirnietego filmu. Heniu, warto bylo sie tak napracowac, zeby zarobic tyle pieniedzy. A poza tym masz dodatkowy fach ,kucharski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: kontakt IP: 209.245.22.* 06.02.07, 00:03 Zawsze lubialem gotowac, ale na taka ilosc ludzi to juz przesada. Musze przyznac ze wszystko smakowalo. Szcegolnie jak zwykle bigos i doskonala polska kielbasa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Chwila braku kontaktu! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 06.02.07, 22:26 Gość portalu: Ela napisał(a): > slisko,troche mgielnie- i troche splinowo.. > Plisie Jak Ty to sprawiasz Elu, piszesz zwyczajnie niby, a jawi się jako czysta, wysublimowana poezja... Czy wirtual tak ciebie uskrzydla czy i w realu jesteś równie lotna.... zagadka. Do receptury firmowej oczywiście się dobierzemy, niebawem. Duża sprawa pamięć :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Chwila braku kontaktu! IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 06.02.07, 23:26 Ech,Plisie! Jakie to mile ze za "gora buleczek" widzisz MNIE. No i - czekam na"kolejny stopien wtajemniczenia"-kulinarnego Cieplutko E Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: ;) Jest konakt, znakomity i smakowity IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 08.02.07, 18:37 Prosze Elu ten przepis, albo raczej w naszym, młodzieżowym języku, algrytm ;) CIASTO 1. Nalać pół kubka lekko ciepłego mleka. 2. Dodać kostkę rozkruszonych drożdży, łyżeczkę cukru, dwie łyżeczki mąki. Dokładnie wymieszać. 3. Wsypać do dużego naczynia 85dag mąki. 4. Jeśli tylko drożdże w garnuszku urosną i zacznąz niego wychodzić, należy wlać je do naczynia. 5. Podgrzać delikatnie 0,9l mleka. Połowę zawartości wlać do naczynia z mąką i zacząć wyrabiać ciasto. 6. Po pięciu minutach dodać mąki jeśli ciasto jest za razdkie lub mleka jeśli jest za twarda i za suche. Wyrabiać kolejne 5 minut. Po tym czasie ewentualnie dodać mąki lub mleka, w zależności od konsystencji cciasta. Jeszcze wyrabiać ciasto. 7. Na koniec wyrabiania owinno onoz łatwością odchodzić od ręki. 8. Wreszcie dodać 150ml oleju lub roztopionego i chłodnego masła. Wyrabiać 3 minuty. 9. Odstawić w ciepłe miejsce do garowania. Ciasto musi powiększyć swoją objęość przynajmniej dwukrotnie. NADZIENIE 1. Ser tłusty, zapach waniliowy, cukier, trochę śmietany dokładnie ugnieść. 2. Jabłko pokroić w kostkę, uprażyć z cukrem i cynamonem. 3. Czekolada, orzechy. WYKONANIE BUŁKI 1.Odrywać około 10-cio dag kęsy ciasta, rozwałkowywać na wielkość małego talerzyka śniadaniowego. 2. Na wierzch nakładać nadzienie, zwijając naciągać ciasto. Pozostałe rogi zwinąć do środka. Uformować kształt bułeczki. 3. Położyć śluzą na spód doo wyrośnięcia. 4. Ustawić piekarnik na 180 stopni. 5. Wyrośnięte bułki spryskać wodą, włożyć do pieca i piec na złoto. Drożdzówki komponujemy z tego samego ciasta z pominięciem nadzienia. Każda pekarnia i każda mistrzyni ma swoje wypraktykowane, tajemne sposoby na osiaganie subtelnych róznic smakowych w rezultacie stosowania różnic temperatury, czsu, ew. proporcji w poszczeólnych fazach procesu, a nie jakichs dodatków . Stosuje sie ew. efekt szkliwa czyli glancu, przez pociagnięcie wyrobu w ostatniej fazie wodą z cukrem itd, itp. Ważnym jest efekt stosownego rumieńca wyrobu... Od siebie dołączam szeroki usmiech, zyczenia efektownego zakalca i oczywiście s m a c z n e g o ! Elu, to nam się musi udac! Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: więcej kontaktu! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 08.02.07, 20:38 Dla jasności sprawy, bądź dla pretekstu wydłużenia tego smakowitego kontaktu dodaję że, kostka drożdży = 10 dkg. Mowa o mące pszennej, u nas przydatna jest np. tortowa 500. I to już wszysto? Niestety. Kłaniam się Elu niziutko i polecam moją nieużyteczność na przyszłość ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: więcej kontaktu! IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 08.02.07, 20:59 Plisie mily! Jeszcze nie mam umaczonych rak wiec cie sciskam cieplutko za"zrozumienie problemu"-a i tak po prostu-z sympatii.i za twoje "wyczulone ucho"! Slonecznosci Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: więcej kontaktu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 01:36 Nie jada drozdzowek. Nic to przepis cudowny.Bardzo lubie dyskusje o jezeniu i przepisach. W C+ jest teraz program kuchenny, a poniewaz skonczyl sie chirurgiczny sadowy pochlaniajacy mnie bez reszty,przerzucialm sie na jedzenie, zobaczcie jaki mam rozrzut,jak jakas kulomiotka. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp No wróciłem! 09.02.07, 20:12 Miałem małą wyprawę do Francji. Syn ze swa żoną opiekują się zdalnie kilkunastoletnim chłopakiem Mateuszem chorym na raka mózgu (jest on z bardzo biednej rodziny). Nie wiadomo ile temu chłopcu pozostało życia. Zamarzył ten młodzian zobaczenie Eurodysneylandu. Wiec zabrał mój syn dwoje dzieci, w tym tego chorego, mnie jako pomoc i ewentualnego zmiennika za kierownicę i pojechaliśmy pod Paryż. Może i kicz ten cały park Dysneya, ale wszystko w nim jest nastawione na zero agresji, zero przemocy. Wiekszość atrakcji jest bardzo "słodkich", niewinnych i pokazujących dobro. W każdym razie to co kiedyś w "Świecie Walta Dysneya" i "Klubach Myszki Mickey" nadawanych kilkadziesiąt lat temu w TVP (kto z Was to pamięta i jakie ma wspomnienia?) widziałem jako coś dalekiego i nieosiagalnego - to zobaczyłem na własne oczy! Byliśmy tam dwa dni, potem jeden dzień w Paryżu, aby mały Mateusz mógł być na wieży Eiffla i z góry popatrzyć się na stolicę Francji. Potem od jednego przełożenia (z małymi przerwami na jedzenie i toalety) wrócilismy do Polski. Jaki ten swiat mały: o 15 w Paryżu, a po pierwszej już na miejscu w domu (tylko 10 godzin jazdy)!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: No wróciłem! IP: 209.245.22.* 09.02.07, 23:58 Kaziu masz racje. Swiat staje sie maly a Europa szczegolnie. Mi zajmuje 2 dni po 12 godzin jazdy do San Diego i to caly czs jadac ponad 75 mil na godzine. Z drugiej strony jestem w Berlinie po 9 godzinach od wylotu z Denver. To bardzo ladnie z waszej strony ze zajmujecie sie chorymi dziecmi. My tez robimy wiele dla dzieci. Naprawde jest ich wiele a tak malo sie o tym pisze. W dzisiejszej GW jest na ten temat. Nie wiem czy w Polsce jest Optymist Club. Jestem jego czlonkien i przez wiele lat bylem prezydentem w Brighton. To miedzynarodowa organizacja zajmujaca sie pomoca dzieciom. Wstapcie do niej. Bede piekl w sobote drozdzowki. To moje ulbione ciasto. A takiej baby drozdzowej jak piekla moja mama na wielkanoc to nigdy pozniej nie jadlem. Najgozej to bedzie z drozdzami. Nie ma u nas w kostkach sa tylko suszone. Nie wiem jak je przeliczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: No wróciłem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 00:01 Heniu, ja wszystko robie na oko albo ile zabierze i zwsze mi wychodzi, trzeba tylko odrobine wyobrazni i poddac sie jej bez zastrzezen. A slyszeliscie ze LPR nie chce ulicy Brzechwy? Nawet nie umiem wyrazic tego co mna wstrzasa na takie postanowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Brzechwa i inni IP: *.saix.net 11.02.07, 20:34 A mnie sie pomysl LPR podoba. Z tego tez powodu dokonalem przegladu postaci historycznych, ktore moga lub tez nie byc rozpatrzone w przypadku nazewnictwa ulic. W krotkim czasie pozostaly dwie osoby: Jan III Sobieski i Jan Pawel II. Pierwszy odpadl jednak po glebszej analizie. Mial francuska zone. Wiemy jak bardzo niemoralni sa Francuzi i co nam zrobili w 1939 roku. W takiej sytuacji Sobieski nie ma racji bytu. Ponownie spojrzalem na J.P. II i tez mam problem: Przez wiele lat zyl w kraju komunistycznym i sa dowodu, ze uzywajac pseudonimow " Karol Wojtyla", "metropolita" lub "kardynal" kontaktowal sie z wladzami komunistycznego rezimu. W tej sytuacji najlepiej ulice oznaczac numerami. Jest jednak drobny problem; cyfry, ktorymi sie poslugujemy pochodza od Arabow czyli muzulmanow. LPR, ktora broni wartosci chrzescjanskich na kazdym kroku chyba jednak tego nie przyjmie. Moze numery rzymskie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Neutralne nazwy!!! 11.02.07, 23:30 Najlepiej stosować nazwy ulic neutralne - w Jeleniej Górze (a byłem w komisji rady miejskiej do zmiany ulic w latach 1990-94) staralismy się zastosowac jak najwięcej nazw neutralnych, "czystych światopoglądowo". Staralismy się dobierać nazwy zwiazane z historycznymi nazwami, z nazwami gór, pasm górskich, naukowcami, itp. Nie zawsze to sie udawało bo "prawdziwych patriotów" nigdy nie brakowało. Ale mamy ulice: Sudecką, Krośnieńską, Łabską, Sołtysią, Hirszfelda, ... Wiele dyskusji było z nadaną nazwą:"Kubusia Puchatka". Nie podobało się to mieszkańcom (poprzednia nazwa była "Dułowa"). Ulica przy której mieszkam za Niemców nazywała się "Promenade" - powstała w wyniku zasypania dawnej fosy miejskiej (były to takie jeleniogórskie planty). Potem Niemcy dali nazwę "Adolf Hitler Strasse", po wojnie dostała nazwę "15 Grudnia" (to na cześć połączenia PPR i PPS - stało się to 15 grudnia 1948 roku we Wrocławiu w kinie Śląsk). Ja zaproponowałem nazwę "Bankowa" (nie miałem ochoty na częste zmiany w wypadku przyznania ptrona "koniunkturalnego") gdyż przy tej ulicy jest wiele banków i kantorów wymiany dewiz. Radni to "kupili" i przyznaję, że ta nazwa bardzo szybko się przyjeła i nikt nie wymienia tej "komunistycznej nazwy". Brzechwa, Tuwim, Słonimski, Gałczyński, Staff, Broniewski, Miłosz,... każdy z nich wszedł do historii polskiej literatury. Każdy z nich miał swoje wspaniałe chwile i trudne momenty. Jak każdy z nas! Ich twórczość się obroniła,ich przeszłość staje się powoli nieistotna! A niech się ten syn Macieja Giertycha(współpracownika Jaruzelskiego) i jego pociotkowie odpierniczą od nazw ulic. Nie ma to jak działania pozorne odciagające od rzeczywistych problemów kraju i jego mieszkańców! Może ważniejszym jest to czy te ulice mają równą nawierzchnię, dobrą kanalizację, doskonałe połączenia komunikacyjne z resztą miasta?!?!?!?! Te problemy aby załatwić to trzeba się na nich znać, nazwę ulic każdy głupi może zmienić! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Neutralne nazwy!!! IP: *.hatch.co.za 12.02.07, 11:42 Nie wiem czy istnieja nazwy neutralne. Albo inaczej, czy takimi sa lub nie, decyduje nasza glowa. Zgadzam sie natomiast z jednym; tego typu ekwilibrystyka jest dzialaniem zastepczym, przebieraniem nogami bez posuwania sie do przodu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: No wróciłem! IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 11.02.07, 12:49 Heniu! U nas torebeczka suchych drozdzy=50g,wiec moze i u was jest jakas informacja na opakowaniu. Dla mnie to wypiekanie to sposob na opanowywanie tesknot"...za kamieniem przydroznym,za niebem,za listkiem...".Kojarzy mi sie z Domem,z rodzinnoscia,z"mojoscia"...U nas w Domu byla duza kuchnia,duzy stol-i "nas wiele do pieczenia chleba". Za oknem ciagle bialo,ide nalykac sie swiezego /?/powietrza.. Milej niedzieli Wam wszystkim! Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: No wróciłem! IP: 209.245.22.* 12.02.07, 21:44 Dziekuje Elu. Sprawdze na opakowaniu. Czeka mnie znowu przelicznie uncji na gramy. Ale mysle ze torebeczki sa takie same. Czyli potrzeba 2 torebeczki. W sobote bede piekl drozdzowki. Dla mnie te zmiany ulic to polowanie na czrownice i to w panstwie ktore nie ma pieniedzy doslownie na nic. Przeciez to ogromne koszty. Przeciez potrzeba zmienic wszystkie ksiegi wieczyste, pieczarki itd. U nas z ksia kami wieczystymi jest inaczej. nie ma adresu nieruchomosci lub parceli. Sa za to legal descryption. To znaczy dokladny opis gdzie znajduje sie na ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: No wróciłem! IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 11.02.07, 12:49 Heniu! U nas torebeczka suchych drozdzy=50g,wiec moze i u was jest jakas informacja na opakowaniu. Dla mnie to wypiekanie to sposob na opanowywanie tesknot"...za kamieniem przydroznym,za niebem,za listkiem...".Kojarzy mi sie z Domem,z rodzinnoscia,z"mojoscia"...U nas w Domu byla duza kuchnia,duzy stol-i "nas wiele do pieczenia chleba". Za oknem ciagle bialo,ide nalykac sie swiezego /?/powietrza.. Milej niedzieli Wam wszystkim! Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: AURA IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 12.02.07, 00:43 Nostalgia.Niemodna i nienaukowa tęsknota za domem. Jak Ty to ładnie Elu nosisz.Ile w Tobie imponującego szyku i dyskrecji. Podziwiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: AURA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 01:11 Ja to mam szczescie, nigdy sie nie wyprowadzalam, mieszkam w domu w ktorym sie urodzilam. Do niczego nie tesknie.Sa tacy co twierdza,ze dobrze jest sie przeprowadzac,moze i maja racje, mnie sie tak po prostu ulozylo. I mam szczescie, ze miaszkam na Karlowicza, a on biedaczysko zginal w lawinie w Tatrach i byl muzykiem. Takich to chyba nie zmienia.Choc wedlug swietnej teorii Nemo nidgy nic nie wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: AURA IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 12.02.07, 11:42 O,ooo!Zmiany są cechą życia a przywiązanie może stać się zniewoleniem, głosi teoria. Nie wiem, jak się na to zapatruje Karłowicz. Także jednego z moich przyjaciół zjadły rekiny w Jugosławi. Drugi, globtroter, zginął pod lawiną w Alpach. We wszystkim pewnie jest ważny, może najwazniejszy, ów łut szczęścia. Skoro masz tego w obfitości, już wiem dlaczego we wszystkim Ci do twarzy. Pozdrawiam żarliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: AURA IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 12.02.07, 16:33 Masz Ewciu,masz-ze dom,ze ulica,ze swojska domowosc. Podobno kazdy kowalem swego szczescia bywa sam... Banalne"no,coooz"-i -co tam... I ...niech no tylko zakwitna kasztany...?!? Serdecznosci! Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: AURA IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 12.02.07, 22:06 I że się tak poufale do niej garniem... Ma Elu, ma w ofitości ;) I jak zauwazyłaś, nalezy jej się........ Też zarliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Amerykanizmy!;-) 13.02.07, 22:08 Jutro dzień świętgo Walentego! Kiedyś były to dla większośći z nas dzień bez znaczenia. Teraz stał się, i raczej nie wbrew naszej woli, dniem zakochanych! Wszystkim zakochanym, tym którzy o tym wiedzą i tym którzy o tym stanie nie zdają sobie sprawy dedykuję wiersz Adama Mickiewicza: "Niepewność! Gdy cię nie widzę, nie wzdycham, nie płaczę, Nie tracę zmysłów, kiedy cie zobaczę; Jednakże gdy cię długo nie oglądam Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam I tęskniąc sobie zadaję pytanie: Czy to jest przyjaźń ? czy to jest kochanie ? Gdy z oczu znikniesz, nie mogę ni razu W myśli twojego odnowić obrazu; Jednakże nieraz czuję mimo chęci, Że on jest zawsze blisko mej pamięci. I znowu sobie powtarzam pytanie: Czy to jest przyjaźń ? czy to jest kochanie ? Cierpiałem nieraz, nie myślałem wcale, Abym przed tobą szedł wylewać żale; Idąc bez celu, nie pilnując drogi, Sam nie pojmuję, jak w twe zajdę progi; I wchodząc sobie zadaję pytanie: Co tu mię wiodło ? przyjaźń czy kochanie ? ..." A co nas na to forum przyciąga!?!?!?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 00:05 Nie chce nawet nazywc tego po imieniu, co mnie przyciaga.To cos dobrze mi robi,lubie was wszystkich czytac. Marwie sie kiedy jest cisza.A sprawdzacie ile to juz wypowiedzi mamy w nowym miejscu ? Elu, jak twoje drozdzowki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: forum IP: *.saix.net 15.02.07, 08:31 Tak troche jak bistro na rogu, gdzie mozna wpasc na chwile o dowolnej porze i pogawedzic ze znajomymi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: forum IP: 80.51.231.* 15.02.07, 09:30 Witojcież. Aż mi głupio, że tak długo z Wami nie rozmawiam, ale w pracy mam taki zakręt, że mie ma się kiedy podrapać. Nawet na ferie żona pojechała sama z dziećmi, ale czytam na bieżąco. Niestety doprowadziłem do sytuacji, że muszę nadzorować najważniejsze projekty i żeby chociaż poszły za tym pieniądze... Poszukiwania asystenta, chociaż jednego, który komunikatywnie posługiwał się j.niemieckim i angieskim trafiają w próżnię. Mam czasem wrażenie, że lepiej wykształceni wyjechali stąd. Szlag mnie trafia, bo sam już więcej nie pociągnę, a na pewno nie będę tu siedział do wieczora. Najpóźniej o 17 do dzieci i niech się wali. Koniec użalania. Heniu, nie mogę się doczekać Twojego przyjazdu, bo będzie okazja spotkać się z innymi forumowiczami. A przychodże tu, bo mam wrażenie, że rozmawiamy na tych samych falach. Świat bez Was byłby smutny. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: forum IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 15.02.07, 16:54 A dla mnie to i "bistro",i "te same fale"-i fakt ze zawsze ktos inspiruje i ubarwia prozaicznosc dnia codziennego... Drozdzowkowe orgie jutro! Swojskie serdecznosci ! Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: forum IP: 209.245.22.* 15.02.07, 19:33 Ja planuje robic drozdzowki w sobote, ale z polowy przepisu. Mam nadzieje ze udadza sie. Ela napisz jutro jak sie udaly. Jarek bede we Wroclawiu od 4 kwietnia do 20 kwietnia ale planuje 2 dniowy wyskok do Warszawy. Planuje wyjazd z wnukiem 12 kwietnia w gory. Kaziu tez jedzie i zapraszmy wszystkich chetnych. Porozumcie sie z Kaziem co do wyjazdu. Spotkanie we Woclawiu tez aktualne i termin dowolny do ustalenia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: czuj duch IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 16.02.07, 17:24 Jutro nasi balują. Wypada mi mieć tremę z powodu tych bułeczek, które absolutnie nie są w stanie mi przesłonić... absolutnie nie. Dla przykrycia, wszystkim amatorom sodkości piszę SMACZNEGO. --- * Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: czuj duch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 00:11 A znacie ten numer z paczkami. Kiedy pada i jest mglisto lukier nie trzyma sie ,splywa. Trzeba dawac go wiecej. W dni pogodne lukier cieniutki trzyma sie wspaniale. I wiecie dlatego tez kupilam pare paczkow zeby sprawdzic w czwartek. I to prawda. We Wroclawiu zjedzono mnostwo paczkow, ja nie daje rady jeden to dla mnie za duzo. A sa osoby dla ktorych dziesiec to malo. No i jak wasze drozdzowki? Podobno do srodka mozna wszystko wlozyc albo nic. Moja niania robila ciasto drozdzowe z kruszonka, nikt nie umie juz tak go zrobic jak ona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: czuj duch - ostroznie IP: *.3g.vodacom.co.za 18.02.07, 05:28 A ja akurat tropie slonie i nie tylko slonie. Slowo "tropie" zbyt wzniosle opisuje moje dzialania ale czasami probujemy byc podobni do Stanley'a lub Livingstone'a. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: czuj duch - ostroznie IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 19.02.07, 00:03 Masz fajne zajęcie Nemo, choć lepiej rozumiem odczucia braci słoni, bo sam też jestem raczej tropiony. Pozatym rozrywamy się, w znakomitym na szczęście towarzystwie obroną Doliny Rozpudy i inn. Pozdrawiam. www.heodes.neostrada.pl/wyspy%20nie%20oddamy1a.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: czuj duch - ostroznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 00:38 Ciekawe czy wam sie uda, powinno, ale znam zycie. Zawsze miernota ma racje i priotytety.Tyle cudnych miejsc juz zniknelo. Dobrze ,ze tam gdzie Nemo i jego slonie nie ma takich kretynow jak w naszym rzadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Kwiaty! 19.02.07, 20:43 Dziwne! Ale te kwiaty dedykuję Tobie Pilsie! Oby wszystkie piękne zamierzenia Wam wyszły! www.jeleniagoranaszdom.pl/galeria/galeria.php?kategoria=12&album=43&start=0 Dlaczego dziwne?!?! Bo kwiaty z reguły sa dla kobiet! Ale One są piękniejsze od kwiatów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Kwiaty! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 20.02.07, 03:04 Dziękuję Kazimierzu. Ile nie uświadomionego piękna jest obok nas i w nas. O czymkolwiek usiłujesz mi opowiedzieć, opowiadasz mi o sobie (:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Kwiaty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 00:57 Kaziu, chyba sie zagalopowales? Ja jako botanik z namietnosci, nie widze zadnego podobienstwa. Kobita to kobita, a kwiat to finazja i roznorodnosc,a do tego nie ma nastrojow, nie ma cech ludzkich jest niemy i jedny. Kwiaty mozna dawac kazdemu, a zwlaszcza temu kto je lubi i rozumie. A Plis z pewnoscia sie do nich zalicza, bo grzebie w ziemi i wie w czym rzecz. Zimno sie zrobilo,nie martwie sie , bo Plis mowi, ze zimy juz nie bedzie, a ja mu wierze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Kwiatki IP: *.3g.vodacom.co.za 21.02.07, 05:44 Siedzac chwilowo, mniej wiecej "wsrod zwierzat", zaczynam powoli odczuwac w sobie coraz wieksza sympatie do zwierzat z wygasaniem zapalu dla gatunku ludzkiego. A wszystkiemu sa winne "kwiatki" wziete z zycia - czy to tutaj czy tez w Polsce. Patrze na sage dr Garlickiego i nie bardzo wiem czy jest to kiepski serial rodem z USA ( przepraszam Henry'ego )czy tez samo zycie. Wsrod zwierzat "operacje" zazwyczaj sa bolesne i koncza sie smiercia "pacjenta" - proste, jasne i oczywiste. Nikt lwa o to nie szarpie; z jednym wyjatkiem, gdy dobierze sie do skory czlowiekowi. Nawet jesli tenze czlowiek, przez swa glupote wystawil sie lwu na "odstrzal". W RPA dyskusja na fala przestepczosci. Spoleczenstwo swoje, politycy - swoje. I nawet fakt wlamania i obrabowania ministra d/s spraw bezpieczenstwa w Natalu jakos nie za bardzo wstrzasnal "mieszkancami politycznego aeropagu" - coraz bardziej lubie zwierzeta. Ewo, kon ( kwiat, kobieta itd) jaki jest kazdy widzi. Problem w tym, ze wzrok mamy rozny - ja nosze okulary ( nie, nie rozowe). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Kwiatki i ;) IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 21.02.07, 19:57 Czy nie osądzasz nas nazbyt surowo Nemo? Dzikie, bywa piękne! Szczególnie, że z kosmicznego punktu widenia podział na swiat zwierzęcy i świat ludzki (kulturowy ,cywilizacyjny...)wydaje się nie mieć uzasadnienia. Oczywiście można wybierać dowolne punkty patrzenia, pod pretekstem lepszej przydatności dla określonego celu. Ale czy wtedy nie zalęga się nam, czynnik manipulacji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Kwiatki i ;) IP: *.3g.vodacom.co.za 21.02.07, 20:18 Jest to zlozony problem Plis'ie. Co jakis czas uswiadamiamy sobie z Zona, ze swiat dzisiejszy i swiat naszych idealow to dwie rozne galaktyki. Miedzy "kiedys" i "teraz" nastapila duze zmiana , ktorej nawet nie zauwazylismy zyjac w skorupce wlasnego bytu. Moje "dyrdymalki" o zwierzetach moga byc traktowwane jako proba ucieczki od rzeczywistosci. Nie zmienia to faktu, ze pobyt wsrod zwierzat jest doskonala terapia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Kwiatki i ;) IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 21.02.07, 21:35 Racja. Problem złożony. Na szczęście nie na tyle, abyśmy nie byli uprawnieni z siebie pożartować. Przecież "wszystko jest dla człowieka" głosi populistyczne hasło devloperów. Będąc sprawiedliwym trzeba jednak napomknąć, że umiejętność rezygnacji, też jest niezbędna do szczęścia. Miewam złudzenie, że naukowcom zdarza się niekiedy mijać z mądrością, co mnie bardziej dypremuje niż realne potkniecia polityków (:-)) Sam nie jestem ani poltykiem ani naukowcem, co też nie czyni mnie nieomylnym. Zaiste złożone to wszystko. Na szczeście, istnieją kwiaty, motyle i dziewczny. Również pozdrawiam Ciebie, Twoich Bliskich, siostry słonicei braci słonie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Kwiaty! IP: 80.51.231.* 21.02.07, 09:23 A ja wczoraj wręczyłem żonie bukiet róż. To już 14 lat razem (po ślubie)... jakoś szybko to przeleciało. Żal tylko tego, że wile chwil uciekło, że nie wszystkim się człowiek zdążył nacieszyć w należyty sposób. A propos wpisu NEMO, ktoś kiedyś powiedział takie zdanie "im lepiej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta" - coś chyba w tym jest. Dobrze, że z Wami można się spotykać ciągle i wciąż... Nie mogę się doczekać kwietnia. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Kwiaty! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 21.02.07, 21:42 Congratulation Bary! . Najgorsze mamy zasobą.Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Kwiaty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 00:21 Jarek to Pasteur tak powiedzial. I niestety ja sie tez ku temu przychylam, a moze stety, ktoz to wie. Nemo i jego zona mysla tak samo, wychodzi na to ze jest nas wiecej.Zwierzeta sa przewidywalne ludzie nie. Mysmy sie tez niezle dobrali na forum. Czasami tylko ktos nami wstrzasnie ,po czym wraca spokoj i on jest nam potrzebny i zdaje egzamin. Z powyzszego widac, ze nie cala ludzkosc jest do bani. A co z tymi drozdzowkami Henio i Ela milcza? A moze mi cos umknelo. Ela napisz co w Szwecji, moze jakies swieto tamtejsze nadchodzi? Nemo czy wiesz ,ze wiekszosc populacji po czterdziestce to prawie sami okularnicy? Musisz znalesc cos bardziej intrygujacego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Kwiaty! IP: 209.245.22.* 22.02.07, 17:47 Czytam was codziennie ale nie pisze gdyz jestem bardzo zajety. Musze zakonczyc projekt. Drozdzowki sie swietnie udaly. Najpierw musialem sam zakisic mleko aby zrobic ser bialy ktorego tutaj nie ma. Zrobilem tez kilka z powidlami sliwkowymi. Naprawde dobre. Takie jakie lubie i przypominajace mi dom rodzinny. Mama piekla buleczki drozdzowe na kazde swieta i moja ulubiona babke drozdzowa na wielkanoc. Bede u mamy na wielkanoc, ale nie ma juz szans zeby cos sama upiekla a moja siostra to juz nie to samo. Niestety wszystko przemija. Mamy cudowna pogode. Snieg znika. U mnie zakwitly zolte i niebieskie krokusy. Narcyzy i tulipany juz maja po kilka cm. Ale w sobote znowu ma padac snieg. Mialem jechac na narty ale poniewaz ma byc zimno nie jade. Nie lubie marznac. Za to ide na koncert laueratki konkursu chopinowskiego. pozdrawiam wszystkich i mysle ze juz za kilka tygodni spotkamy sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Kwiaty! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 22.02.07, 19:47 Aktualności do widomości adamwajrak.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Zima!?!?! 22.02.07, 19:52 Mamy 22 dzień lutego. Jest kalendarzowa zima!?! Byłem dzisiaj w Lubaniu u wnuka (fajny, już mnie poznaje i daje dziadkowi buzi!;-)!!), a tam na trawnikach przebiśniegi! Urocze. Ale raczej powinien leżeć śnieg!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Zima!?!?! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 22.02.07, 22:04 Proponuję wychynąć jeszcze na chwilę poza opłotki Wrocławia. Historia, równie bliska co prawdziwa. Może kogoś zainteresuje, może zadziwi... www.hajnowka.com.pl/galerie/z_uplywem_lat/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Zima!?!?! IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 22.02.07, 23:28 no,wlasnie - zasypalo nas,mnie,znowu i zachowuje sie jak misiu...nie doszlam do pieczenia moich tesknot,chociaz tak bardzo chcialam-inne"zupy pomidorowe "wcisnely sie i zabraly ochote. Ale ten snieg zaprasza do sanek! dzisiaj wieczorowa pora namowilam starszego syna na - trzepanie dywanu w sniegu.Wieczorowa pora,zeby nie wzbudzac sensacji- kto tu czysci dywany w sniegu!!!/Albo suszy np.pranie na balkonie,wlasciwie "utleningi"czyli obcokrajowcy/. Bylo-nie bylo,jest bialo,autem jezdzie sie"tepo",za to nowoczesnymi sankami- talerzami-slisko.Ha! A snieg taki puszysty! Cieplutko! Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Co bylo... IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 22.02.07, 23:37 Czy wiesz Plisie,ze ja tego typu tesknoty za "tym co bylo" koje w - robieniu swoistego albumu o Sundbybergu-dzielnicy w ktorej mieszkam. Czesto w prasie lokalnej publikuja zdjecia "dawnego",jest to takie-bardziej przyjazne czlowiekowi,od lat zbieram te slady przeszlosci,wycinam,wklejam... Kiedys,kiedy nie bylo tylu wydawnictw,albumow itp.zbieralam o Wroclawiu... pozdrawiam sniegowo-ale jak Gerda a nie jak krolowa...Chociaz krolowa? Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Co bylo... IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 23.02.07, 03:29 Elu, bardzo przyjażnie mnie podbudowałaś, bo przecież wypaliłem ani na temat ani trendy. Tyle, że niedawno rozmawialiśmy tu o wzorcach piękności, więc pokazanie przystojnych kawalerów uznałem za pretekst, wystarczająco nawiązujący do tamtego watku... Tymczasem, proszę ile u ciebie zakiełkowało skojarzeń. I ile strun dawno nie poruszanych zabrzmiało subtelnie we wspominkach które tu ożyły na forum. Ja pamiętam, jak dziewczyny robiły takie albumy-wycinanki z aktorami i aktorkami. Jeną z największych gwiazd była amerykanka Shirley Temple, potocznie i poufale zwana Szirlejką............. Jeszcze chwilę pobędę w orbicie twego oddziaływania i przestanę być nieśmiałym prowincjuszem........ K r ó l o w a więc oczywiście że królowa! Uściski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Co bylo... IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 23.02.07, 17:59 przypomnialo mi sie-o tych aktorach...Widzisz jak to jest jaK KTOS UMIE poruszyc TE struny... Chyba w piatej klasie podstawowki strasznie kochalam sie w Gerardzie Philipie- nie bardzo korekt ta pisownia,to byl swego czasu WIELKI aktor francuski,mialam jego zdjecie wyciete z jakiegos bardzo zagranicznego czasopisma i naklejone na scianie mojego osobistego kata-i jak moj Tata to zobaczyl,kazal natychmiast zerwac,bo"w tym domu nie czcilo sie falszywych bozkow"...Nic nie pomogly argumenty"fanowskie"... I zapomnialam o tym hobby az do - "czasu szwedzkiego"... Ile to czlowiek ma zapisane w "osobistym komputerze"... cieplutko-nie monarszo... Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Co bylo... IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 23.02.07, 23:36 Taaak, Fanfan Tulip... Ideał większości z kręgu moich kolezanek. Przyznaję, nie byłaś wówczas tak oryginalną jak jestes.Tacie przyznaję rację, najbardziej należy się wystrzegać bałwochwalstwa ;) Przypominam sobie, że kiedy Grard P. był w Polsce, pewna jego fanka, posłużyła się przebraniem pokojwki. Wróciwszy wieczorem do hotelowego pokoju, aktor zastał ją w swoim łóżku. Wyczyn był nie lada, lecz nie doceniony. Gerard najwyraźniej nie grzeszył ani ułańską, ani baskijską fantazją. Zadzwonił po obsługę i kazał zmienić pościel. Wystrzałowy fejerwerk towarzyski, sprowadził do banału. Gdyby ową wielbicielkę zaprosił w uznaniu choć na chwilę do barku na drinka, korona by mu nie spadła a było by opowiadanie z morałem. Po tej warszawskiej wizycie, jego legenda poszybowała ostro w dół........ Fajne rzeczy wyłuskujesz Elu i z pamięci i z współczesnosci. Ponad granicami i podziałami. Tyle postaci zatańczyło w mojej głowie..... Późno dzisiaj odpaliłem kompa bo sporo się dzieje. Pozdrawiam najmlej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Co bylo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 00:07 Pamietam ,ze chodzily sluchy ze G.P. lubil chlopcow. Wtedy to bylo cos niewyobrazalnego. Oczywiscie ja tez sie w nim kochalam ,ale szybko porzucilam dla zabojczego Jean'a Marais'a, co to tez lubil chlopcow.W tamtych czasach dziwczynki i tak nie wiedzialy w czym rzecz, wiec kochac sie mozna bylo. Zwlaszcza, ze ci aktorzy dla niepoznaki brali fikcyjne sluby, zeby omamic wielbicielki. Aktorki i aktorow wklejalam do pekatego zeszytu, a poniewaz mialysmy "wujcia w Ameryce", wiec i wiecej czasopism zagranicznych, niz przecietne dziwczyny, a do tego mialysmy aktorki z tekturki w kostiumach kapielowych ,ktore przebieralysmy w rozne powycinane sukienki. No i tego nikt nie mial, wiec z siostra bylysmy niebywale dumne. I cos jeszcze mialysmy ,to slupy drewniane po pokojach ,podtrzymujace stropy. Na nich mozna bylo wszystko poprzyczepiac.Ja sie specjalizowalam w przystojnych facecikach i samochodach. Nikt na szczescie mi tego nie zabranial. Wiec roznie to bywalo. Jutro jade do Krakowa, na dwa dni, wiec macie mnie chwilowo z glowy i mozecie odetchnac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela- Re: Co bylo... IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 25.02.07, 01:12 Z wizji ,nie z serca... A ja sie miotam-jakby tu najmniej skomplikowanie,dobro-cenowo,"zahaczyc"o Wroclaw... Linia bezposrednia z Arlandy/tutejsze lotnisko/ do Krakowa/i Warszawy/jest- tylko ,podobno,fatalne polaczenie "pod sznurek"z lotem-z tym NASZYM Wroclawiem... Baw sie "krakowiansko"! Serdecznosci! PLISIE!!! Mam nadzieje ze to dobre dziania?!CZy tylko ich duzo? Morze przychylnosci!E Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Co bylo... IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 25.02.07, 02:57 Kłaniam się Elu.............Czy dobre, czy dużo? Jedyny komentarz - jeszcze, jeszcze......................................Przychylnośc przydatna bardzo... i dobrą, utrzęsioną miarą odwzajemniam....................................... Wiesz, dzsiaj obudziłem się przejęty myślą, czy któryś z przyjació-ekologów nie spadł z drzewa. Zleźć z platformy będąc zesztywniałym z zimna, to wyczyn dorównujący wyprawie Niedziałka na wrocławską iglicę. Szczeglnie, że Niedziałek był zawodowym taternikiem, bądź alpinistą. Jeżeli nie są to określenia równoznaczne........................ Hey Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Co bylo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 23:17 Wrocilam i kocham Wroclaw. Krakow znacznie brudniejszy, pokryty smutna szaroscia. Jedno co tam wygodne,to ze wszedzie mozna dojsc na piechote, a taksowki kosztuja 8 zl.Przynajmniej w moim wypadku tak bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Co bylo... IP: *.saix.net 26.02.07, 19:50 Wroclaw zdawal sie byc bardzo rozleglym miastem, gdy na rok przed przeprowadzka tam zawitalismy latem. Wrazenie odleglosci nie przeszkodzilo memu Bratu i mnie w pieszej wedrowce z kempingu do centrum miasta i z powrotem. Kilka lat temu w czasie letniego pobytu z synami wszedzie chodzilismy, wszedzie bylo blisko, nie trzeba bylo jezdzic samochodem!!! Pojecie rozleglosci jest jednak wzgledne. Przypuszczam, ze Henry ma ten sam "problem" przyjezdzajac z kraju o powierzchni +- 8 mln km kw. na tereny europejskie. A te 8 zl to byl przejazd z jednego kranca rynku na drugi, czy troche dalej? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Co bylo... IP: 209.245.22.* 26.02.07, 23:39 Ja gdy po ponad 10 letnim pobycie w USA, Texas i Denver pierwszy raz przyjechalem do Berlina a z tamtad do Wroclawia mialem wrazenie ze wszystko jest takie bardzo male. Waskie ulice, odleglosci nagle skrucily sie, mieszkania ktore uwazalem za duze byly jakies takie male. Texas jest 3 razy wiekszy od Polski a Colorado prawie ze jak Polska. Czasem w przy w jeden dzien przejade z budowy na budowe 300-400 mil i nie uwazam ze to tak wiele. W Polsce to byla by juz wyprawa. Tak jest, pojecie odleglosci to rzecz wzgledna! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Co bylo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 00:10 To prawda. Heniu,moja siostrzenica przyleciala do Denver w sprawach naukowych i napisala, ze pada snieg. I co znowu pada,przeciez pisales ,ze krokusy kwitna? Przez nasze rozkopy rzadko wyjezdzam poza Zalesie i zeby sie troche rozerwac pojechalam zobaczyc jak wygladaja budowane domy kolo Cymbo. Okropnie!!!Do niczego nie pasuja a najmniej do Zalesia, do tego stoja za blisko siebie, a ceny wygorowane. Ktos tam kupil mieszkanie za 2,100 mln w stanie nie do konca i jeszcze musi wlozyc 400 tys.Czyz to nie wariactwo? Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Nieruchomosci 27.02.07, 08:08 ceny nieruchomosci to rzeczywiscie ciekawy temat. szczegolnie ciekawy w odniesieniu do tzw. wschodniej Europy. okazuje sie ze ceny nieruchomosci w Polsce zaczynaja osiagac poziom "europejski". jaka jest tego przyczyna? jak koresponduje to z poziomem zarobkow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Nieruchomosci IP: *.saix.net 27.02.07, 08:47 Wedlug moich obserwacji sprzed kilku lat Polska jest w wielu wypadkach drogim krajem. Jesli przyjac dodatkowo za miare zarobki w Polsce ( tyle co wiem) absolutnie drogim. Poruszony zostal jednoczesnie ciekawy temat zwiazku cen i zarobkow. W klasycznym ukladzie niskie zarobki i obnizone w zwiazku z tym koszty powinny byc odzwierciedlone w nizszych cenach. Przestalo to funkcjonowac w ten sopsob jakis czas temu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Nieruchomosci IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 28.02.07, 03:19 Trzeba tutaj rozrózniać pojęcia, zarobi i dochody. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Nieruchomosci 28.02.07, 10:47 Pils, mysle ze rozumiem aluzje. My nazywamy to "wild west". Mimo wszystko kiedy ceny we Wroclawiu zaczynaja dorownywc londynskim to ja zadaje pytanie? Na mraginesie, w 2005 sprzedalem (za dobra cene) mieszkanie we centrum Woclawia. Po 1 roku cena tego mieszkania wzrosla o 50%. Mysle ze polscy pracownicy powinni miec silne zwiazki zawodowe????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Nieruchomosci IP: *.hatch.co.za 28.02.07, 12:44 Niestety to sa te "zbojeckie prawa" wolnego rynku,ktorych nikt nie jest w stanie sensownie wytlumaczyc. Poludniowa Afryka przezywa boom gospodarczy i widac to wlasnie w cenach nieruchomosci. Dom ktory kupilismy na biuro +- 6 lat temu moge dzisiaj sprzedac za 4 do 5 razy wiecej. Dom obok zostal kupiony by byc sprzedanym za kilka miesiecy z 20% zyskiem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Nieruchomosci IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 28.02.07, 22:36 Z pewnością jesteś Stalmat bardzo szacownym człowiekiem. Nasze muślenie, bywa, chodzi różnymi ścieżkami. Strach zatem dociekać kim sam jestem. . Kiedyś byłem związkowcem bo chyba przy angażu do pracy każdego zapisywno i automtycznie, potrącano skladkę z wynagrodzenia,jako jedno z wielu potrąceń. Później przy przerzucaniu nas do innej branży związkowej, udało mi się uniknąc nowej przynależności. Nie z jakichś zsadniczych powodów, raczej dla dowcipu. Poniewaz wówczas nikt sobie nie wypbrazał że pracownik może nie należeć do "związków" korzystałem ze wszystkich związkowych przywilejów. . Następnie znowu zostałem, tym razem aktynym, awiązkowcem. A to dlateego że istniała możliwość używania ZZ jako maczugi. Było to w czasach modnego cawołania; Panie Carther, rzuć ta bania, bo tu nie do wytrzymania. . Dzisiaj nie widzę sensu pzynależności. Mam przyjaciół związkowców których darzę uznaniem. Nie chciał bym. aby ich struktury były zbyt silne. Wobec sprzeczności interesów, obserwuję jak przychodzi jednym związkom prowadzić ofiarne akcje przeciwko interesom innej grupy niczemu winnym pracownikom. . Piszę to wyłącznie dla uniknięcia nizrozumienia. I z zainteresowania dla twoich przekonań. I jszcze tylko w poruszonym przez ciebie kontekście. Natomiast, jestem niestety człkowicie pozbawiony instynktu uzdrawiacza świata. . Brak nstynktu i brak motywacji. Z osobniczego punktu widzenia, wygląda to różnie. Jenak generalnie, z kosmicznego punktu, wydaje mi się że....przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat. I czy sobie to uświadamioamy czy nie, jest on na właściwej drodze. Słońce wschodzi i zachodzi punktualnie, z dokładnością milionowej części sekundy. Naprawdę wydaje ci się że coś jest nie OK ? ;-) Pozdrawiam Cię przyjaźnie. . PS. Wiem z dobrego źródła, że Polacy kupujący w Zjednocconym Królestwie mieszkania, sprawili iż ich ceny, szcszególnie narazie tych mniejszych, poszybowały ostro w górę. Nie jest to news z rubryki katastrofy miejskie. . www.findaproperty.com/displayprop.aspx? edid=00&salerent=0&pid=433065&agentid=06098 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Nieruchomosci IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 28.02.07, 22:52 Rozerwało adres rekomendowanej strony. Przepraszam. Ocean niewiedzy. Kłaniam się wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Nieruchomosci 01.03.07, 11:17 Pils, i ty jests pewnie szacowna postacia. Gdybym mial sie porwac na dokonywanie ocen to powiedzialbym ze w jednej sprawie sie istotnie roznimy. Mianowicie, naszej woli do naprawiania swiata. Ty uznales ze idzie on swoja droga i trzeba sie przylaczyc. Ja, ze kiedy mnie sie cos na tej drodze niepodoba to probuje to zmienic. Jakby troche w zwiazku z powyzszym, Ty mieszkasz w okolicy Kielc (chyba?), ja w Norwegii. Z tego otatniego wynika nasz nieco rozbiezny sposob rozumienia slowa ZZ. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Prawa natury, a stosunek do związków zawodowych!;- 01.03.07, 13:42 Liczenie i zgadzanie się z prawami natury nie jest w kolizji z przekonaniem o konieczności istnienia i działania związków zawodowych. Nie ma też specjalnej różnicy z umocowaniem prawnym tychże związków w Polsce i Norwegii. Wiem coś o tym gdyż kiedy do 1994 roku byłem aktywnym członkiem NSZZ Solidarność to miałem intensywne kontakty z "Felles Kommunale Organization" w Norwegii (chyba prawie dobrze nazwę napisałem!;-), uczestniczyłem nawet jako zaproszony gość w ich zjeździe w 1990 roku w Tromso. Norwedzy umocomocowanie prawne związków mają takie same jak u nas, ale u nich związki zawodowe nie w...ją się w sferę przypisaną partiom politycznym. U nas ZZ usiłują uczestniczyć w rządzeniu desygnując swych działaczy do władz państwa, a potem walczą poprzez tych samych działaczy o "prawa ludzi pracy". "Czyli są za, a nawet przeciw!" Takim klinicznym przykładem był Marian Krzaklewski! Jak to się skończyło? To wszyscy pamiętamy! Prawa natury! One wyłażą nawet w działaniach tychże związkowców. Wszyscy walczą o byt, tyle że w przyrodzie - w czystej postaci ta "walka o byt" ma jest przewidywalna i ma pewne reguły. Wśród ludzi - wszystko jest nieprzewidywalne i czasami straszne!!! "Praw natury pan nie zmienisz i nie bądź pan głąb" - tak mówił majster w skeczu z kabaretu Dudek. Wielu sie jednak wydaje, że mogą! Ale najczęściej jest to odwracanie kijem Wisły! Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Prawa natury, a stosunek do związków zawodowy 02.03.07, 08:31 Tu juz troche przesadziles, Kaziu!!!!!!!!!!!! Ja oczywiscie doceniam konkretne/wyrazne poglady tyle ze powinny one miec jakas relacje do rzeczywistosci. To ostatnia jesli chodzi o role ZZ w Norwegii jest ci o tyle znana na ile znasz kolor krokusow na Svalbard. Twoj pobyt w Trømso pewnie interesujacy niestety obarczony problemem czasu a aspekcie doglebnego poznania specyfiki zycia spolecznego Norwegow. Gdybys zdecydowal sie rozpatrywac moja znajomosc charakteru i celow NZSS Solidarnosc to nadmienie ze moja w tejze parca zaowocowala m.in. ponad 20-letim pobytem w Norwegii. Do Pilsa: dosc interesujaca zabrzmiala paralela miedzy mna a Pol Poltem, choc prawde mowiac nie mam az takich ambicji. W ogole to lubie dyskutowac z patnerami ktorzy waza slowa. Nie pozwolilbym sobie na na spekulacjie o umiejetnoscia w tej materii stalych mieszkancow Kilec i okolic. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp ZZ w Norwegi 02.03.07, 09:22 Nie twierdzę, że znam dogłębnie role związków zawodowych w Norwegii, ale wiem "trochę" wiecej z uwagi na uczestnictwo (oprócz goszczenia mnie w Tromso) jeszcze w kilku szkoleniach wielodniowych prowadzonych przez przedstawicieli tych związków w Jeleniej Górze i w Wiśle. Oprócz tego przez kilka lat miałem z nimi regularne kontakty!!! Ja szczęśliwie mimo działania też od samego początku w Solidarności (tzn od 1980 roku)nie musiałem wyjeżdżać z Polski, musiałem "jedynie" zmienić miejsce pracy! Z Solidarności wypisałem się gdy Związek, ten zastartował do parlamentu jako NSZZ Solidarność - doszedłem do wniosku, że na dwie partie nie mam zamiaru płacić składek!;-) - byłem wtedy członkiem Unii Demokrtaycznej. Niemniej uważam, że związki są bardzo potrzebne, ale z przestrzeganiem rozdziału od tzw "polityki". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: ZZ w Norwegi IP: 209.245.22.* 02.03.07, 20:14 Doskonaly temat, zwiazki zawodowe. Duzo mozna napisac i powiedziec. Zgadzam sie z Kaziem. Powinny stac zdala od polityki. Ale to nie temat na pisemmna dyskusje. Mam nadzieje ze jak sie spotkamy i o tym przy piwku porozmawiamy. A u nas dzisiaj zimno i pada snieg. Ale weekend ma byc sloneczny i cieply. A ja wszystkich cieplo pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: ZZ.... IP: *.Red-88-24-1.staticIP.rima-tde.net 02.03.07, 20:43 wybrano mnie kiedys do komitetu zakladowego zwiazków zawodowych przy drukarni, gdzie pracowalem ... moglem wybrac, jakas centrale zwiazkowa (socjalistyczna, komunistyczna, albo anarchistyczna)... chcialem anarchistyczna, ale w tej branzy nie mieli zbyt duzej sily... wybralem wiec komunistyczna ... .. nie, zeby byly wielkie róznice miedzy nimi, ale wtedy socjalistyczna byla bardzo "miekka" ...(rzad tez byl socjalistyczny)... na spotkaniach i wiecach czesto pytano mnie o polse i "solidarnosc" .. "jak to mozliwe, ze zwiazki zawodowe w polsce sa antylewicowe...?" ja im odpowiadalem; pamietacie strajki górników w wielkiej brytani i w asturii (pólnocna hiszpania) ... , pamietacie dlaczego górnicy te strajki przegrali?... ..poniewaz komunistyczny rzad prl sprzedawal wegiel pani tacher w wielkiej brytani i panu gonzalesowi (socjaliscie) w hiszpanii .... ... proletariusze wszystkich krajów, laczcie sie ..... hehehe pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
plisak Re: ZZ.... 02.03.07, 21:41 www.itvp.pl/video.html?form_id=-1&genre_id=-1&site_id=636&sort_direction=2&sort_by=1&video=59580 Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: ZZ w Norwegi - w miare krotko 03.03.07, 09:51 ZZ W NO zgrupowane w LO cos jak CRZZ w PRL, odgrywaja b.istotna role w zyciu politycznym. By wspomniec ostatnie wydarzenia kiedy szefowa komitetu nominacyjnego kandydata na stanowisko premiera jest szefowa LO. Tzn. JEJ decyzje wylonia przyszlego szefa/owa panstwa. Na szczescie zamordyzmy wg. ktorego rzadzi w swojej organizacji, spowoduje ze to nie ona bedzie miala ten zaszczyt. Norwegia z jej systemem politycznym i sposobem rzadzenia zostala nazwana przez politykow sasiedniej Szwecji OSTATNIM BASTIONEM KOMUNY W EUROPIE. Wiem ze brzmi to szkujaco, szczgolnie w kontekscie panstwa o nawyzszym BNP na tymze kontynencie. No coz nie wszytkim wylewa sie ropa uszami:::::::::: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: ZZ w Norwegi - w miare krotko IP: *.saix.net 03.03.07, 13:42 Z zaciekawieniem przeczytalem informacje o zwiazkach zawawodowych w Norwegii. Mysle, ze by w pelni zrozumiec nalezy wyjasnic rozne "zlozonosci" systemu politycznego Norwegii. Ostatecznie Partia Pracy w Wielkiej Brytanii jest/byla partia zwiazkow zawodowych. Zwiazki zawodowe mialy/maja wplyw na wiele spraw w Partii pracy ale ostatecznie nie one wybieraly premiera. Czym charakteryzuje sie proces "nominacji" w Norwegii i czy jest to rzeczywiscie decyzja "jednoosobowa"? Pytam z ciekawosci, gdyz tutejsze zwiazki zawodowe sa wmieszane w polityke poprzez trojstronna koalicje ( ANC - Partia Komunistyczna - COSATU ( ZZ)) ale wplywu wiekszego na wybor i polityke najogolniej nie maja ( lub jest on naprawde znikomy). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: ZZ w Norwegi - w miare krotko 04.03.07, 18:52 No coz wyjasnienie zwiazkow AP (norweskiej partii pracy) z ruchem zwiazkowym to temat nieco dluzszej dysertacji. Dla potrzeb tego forum mozna przytoczyc takie fakty:wiekszosc szefow AP zaczynala swoja dzilanosc w ZZ (Einar Gerhardsen,Trygve Bratteli, Gro Harlem Brundtland) . AP w poczatkowym okresie dzialanosci byla czlonkiem Kominternu (lata 20-te XX w) z pelna akceptacja dla osiagniec rewolucji pazdziernikowej. AP dala poczatek wszelkim wariantom norweskich komunistow jak NKP (norweska partia komunistycza)czy dzisiejsza partia SV (lewicowi socjalisci). Ta ostania jest dzis czlonkiem koalicji rzadzacej w NO wlasnie w porozumieniu z AP. O sile ZZ moznaby dlugo, a szczegolnie w odniesieniu obowiazujacego prawa pracy, corocznych pochodow 1-szo majowych i Dnia Kobiet (08.03). Wiecej na temat przy innej okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: ZZ w Norwegi - w miare krotko IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 05.03.07, 23:16 >Zwiazki zawodowe mialy/maja wplyw na wiele spraw w Partii pracy ale >ostatecznie nie one wybieraly premiera . >szefowa komitetu nominacyjnego kandydata na stanowisko premiera jest szefowa >LO.Tzn. JEJ decyzje wylonia przyszlego szefa/owa panstwa. . Jako 100% emeryt, ale szeregowi pracobiorcy są w podobnej sytuacji, jestem oczywiście uwikłany w te zależności. Jednak w tym przypadku, jakoś wyjątkowo odmiennie od was widzę te relacje. KAŻDY rząd jest z natury rzeczy zainteresowany aby moj udział w konsumowaniu dochodu narodowego był jak najmniejszy, aby tym samym jak najwięcej środkow moc przeznaczyć na realizację wszelkich, pełnych wzniosłych celw programow, dla wspolnego, a nie egoistycznego, indywidualnego dobra. Przysparza to rządowi chwały i głosow na następną kadencję. . Szefowie ZZ robią wszystko aby plebs przekonać, że wbrew rządowi czynią starania, by windować płace, emerytury i świadczenia społeczne. Czynią to rownie głośno co nie skutecznie. Wiara w to plebsu, zapewnia im siłę, a ta z kolei gwarantuje długi żywot na związkowych stanowiskach. I o to chodzi. . Jedyną grupą społeczną, ktorej autentycznie zależy aby plis miał jak najwięcej w portfelu, są przedsiębiorcy, producenci dobr. Bo jeśli miliony plisow nie będzie miało za co kupć wytwarzanych przez nich produktow, to oni zwyczajnie zbankrutują. Utracą swoje posiadlości, dostęp do ekskluzywnych klubow, plaż i kobiet na Hawajach. Nie mogą do tego dopuścić. Na szczęście to tylko oni mają autentyczne, dynamiczne pieniądze. Są tym samym zdolni sfinansować poszczegolnym kandydatom ich kampanie wyborcze. I to oni w rzeczywistości wpływają na to kto będzie premierem, wraz z zaciągniętymi zobowiązaniami za udzielenie pomocy... Tak więc, uwazam że moje sprawy są ulokowane w rękach najsprawniejszych i najinteligentniejszych głowach. Z daleka od krzykliwych bosow związkowych i pełnych najlepszych intencji, dobrotliwych dygnitarzy rządowych i samorządowych. Ci, nie pozostawili by mi nawet na minimum egzystencjalne. . Dziękuję za uwagę. Przepraszm, że tak krotko, upraszczająco, sucho. Pozdrawiam radośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: ZZ w Norwegi - w miare krotko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 23:27 Uczepiliscie sie tych zwiazkow zawodowych,a inne tematy poszly w kat. Pracowalam zawodowo w swoim zyciu trzy lata i przez ten caly czas bylam skarbnikiem zwiazkow w komunie oczywiscie.Mialam stara kase z napisem Breslau i dwustronny klucz,mase przmilych kontaktow zwlaszcza z emerytami.Nie moglam sie nijak polapac co jeszcze oprocz zbierania pieniedzy zwiazki porabiaja. We Wroclawiu wiosna w pelni,choc tak naprawde jej wcale nie ma.Co dziwne zginelo mnostwo cebulkowatych roslin, mysle ze pognily w blocku. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Wiosna... 05.03.07, 23:53 Na moim biurku stoją gałązki z kwitnącymi forsycjami (dostałem od jednej Krystyny - sam nie uznaję wycinania!;-). Na trawnikach w niektórych ogródkach widać kwitnące przebiśniegi! Więc wiosna!!! Sądy zaczynają ferować proekologiczne wyroki: miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3965398.html Więc "w tym temacie" tyż wiosna (Pilsie, co Ty na to?). Pytanie do forumowiczów: Od 13 do 15 kwietnia br. (piatek, sobota, niedziela) będziemy z "Amerykaninem" Heniem w górach. Chciałbym w Samotni, choć jest bardziej siermiężna od Strzechy Akademickiej, ale jest pełna swoistego klimatu! Moze ktos z nami chce zgłebiać smak bycia w Karkonoszach, chłonięcia otoczenia kotłów górskich, a wieczorem "analizowania" aktualnych, przeszłych problemów i rozterek życia polonusów krajowych i zagranicznych to niech się zadeklaruje. Chcę zaklepać noclegi w niezłych warunkach. Zaklepanie w ostatniej chwili może spowodować, że warunki będą jeszcze bardziej siermiężne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Wiosna... IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 06.03.07, 13:50 kazimierzp napisał: (Pilsie, co Ty na to?). . Wiosnę czuję wszystkimi komorkami................. Najwyższy czas opryskać brzoskwinie. Drzewa jeszcze nie pobielone. Co nieco pora siać. Czyżbym już był spoźniony? . Konsekwencji akcji Rozpuda nie sposob narazie ani ocenić ani przecenić. Z pewnością nastąpi, na przykład, ostra polaryzacja poglądow i zinteresowanie planowaniem przestrzennym. Nawet, bitwa o planowanie urbanistyczne. O pokrycie kraju, a nie tylko terenow zainwestowania DOBRYMI PLANAMI ZAGOSPODAROWAIA TERENOW...........................Tyle tylko że, dla inwestorow i właścicieli gruntow, DOBRY p.z.p. to taki ktory wszędzie pozwala się budować bez ograniczeń ...............................Dla ekologow, taki ktory maksymalnie ogranicza tereny zainwestowania................................ Dla urzędnikow natomiast, dobry to taki, ktory wszędzie pozwala zarowno wydać pozwolenie jak i wszędzie prawomocnie odmowić wydanie takiego pozwolenia................... wesołej zabawy . video.google.pl/videoplay?docid=4825339201491503534 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Wiosna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 00:02 Nawet nie wiem czy mam sie wypowiadac czy nie ,bo mnie ostatnio rowno olewacie albo mi sie stepil pazur albo co innego!Macie szczescie, ze nie umiem sie obrazac. Nie pojade z Wami w Karkonosze,bo wiem ze to nie dla mnie.Jezeli sie uda spotkam sie z Heniem we Wroclawiu, a jezeli nie to trudno sie mowi. Kaziu, choc tez sie do mnie nie zwracasz, a slyszalam,ze kochasz kobiety,to nie masz racji,krzaki lubia byc ciete, a forsycje zwlaszcza i to przez doswiadczonych ogrodnikow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Wiosna... IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 07.03.07, 01:15 EWO masz calkowitą rację, nie ciąć krzewow, to tak jak odmawianie sobie przycinania włosow lub paznokci. I skutek podobny. A poza tym, wogole nie należy sobie omawiać a już absolutnie nie, płci przeciwnej. Chyba właśnie naraziłem się poprawności politycznej, co zresztą czynić uwielbiam. Co do olewania , nie zauważyłem. Jesteś raczej uwielbiana. Najlepiej odczujesz to jak zjawi się wika. Jescze nieco cierpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Plany... 07.03.07, 06:30 Z planowaniem bywa różnie! I tym prywatnym, osobistym i tymi planami zagospodarowania. Co do planów zagospodarowania to stają się one coraz ważniejsze z uwagi na coraz mniejszą rolę urzędów przy wydawaniu pozwoleń. Ustawodawca środek ciężkości przesunął na projektantów. Jeżeli dają projekt zgodny z zapisami planu i spełniający przepisy to "urzędnik", choćby zbierało mu się na wymioty na widok projektu, musi wydać pozwolenie! Nie ma już pojecia "architekt miejski"! Najwięcej jeszcze "urzędnik" może mieszać przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy i tu ta zasada "sąsiedztwa" jest wręcz wymgana! Co do Korzenia - to w każdym systemie był on "dobry", ale tak naprawdę według mnie niczego ze swych pomysłów nie doprowadził do końca! To jest taki "polityk" wśród urbanistów!;-) Eweuniu! Szkoda, że nie będziesz w górach, "przyjdzie nam" spotkac się we Wrocławiu! W dodatku za dwa miesiące minie 40 lat od naszej matury - a było to tak niedawno! Zaraz idę "odcedzić" psa! Miłego dnia wszystkim! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Plany... IP: 80.51.231.* 07.03.07, 10:58 Mam pytanie. 14 kwietnia obchodzę urodziny, czy w związku z tym nie byłoby nietaktem, gdybym zabrał ze sobą żonę? Strasznie chcę się z Wami spotkać, może więc reszta też przyjechałaby z połowicami? Serwdeczne pozdrowienia ze słonecznej Oleśnicy Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Plany... IP: 209.245.22.* 07.03.07, 15:11 jarek, bylo by wspaniale gdybys zabral zone a moze i dzieci. Ja zabieram 7 letniego wnuka. A spotkanie we Wroclawiu jet tez oczywiscie mozliwe. Bardzo sie ciesze na spotkanie z Wami. Musze tylko zakonczyc kilkaprac i najwazniejsze to rozliczyc podatek za ubiegly rok. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Plany/IRS/SARS... IP: *.saix.net 07.03.07, 15:43 Wspomniales Henry o rozliczeniu podatku. Nalezy uwazac by reka nie drgnela i postawila przecinek w odpowiednim miejscu - szkod byloby pieknych planow na wizyte w Polsce. Ale tak na powaznie. Zapewne Twoj podatek rozlicza doradca. Ja mam z tym ciagly problem, gdyz ta sama firma rozlicza moja firme i moje osobiste "naleznosci". Zawsze najpierw chca wiedzieco co w firmie "piszczy" by potem zajac sie mna. W efekcie z rozliczeniami jestem spozniony, choccalkiem calkiem legalnie ale zawsze jest z tym bol glowy. Przyjemnych rozliczen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Plany... IP: 80.51.231.* 07.03.07, 16:22 Heniu, pogadam z rodziną. Twój wnuk miałby towarzystwo. Syn ma 14, córka 12, moglibyśmy pochodzić po górkach. Gorąco pozdrawiam. Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 08.03 cos dla Ewy 07.03.07, 11:13 No coz to juz tylko 1 dzien i bedzie Swieto. Wczoraj odbyla sie w TV debata o tym ze jeszcze 30% firm nie osiagnelo 40-to procentowego udzialu kobiet w zarzadach. Wydane zostaly odpowiednie dyspozycje aby ten stan jak najszybciej zmienic. Choc, jak piszesz Ewa, nie zagrzalas zbyt dlugo miejsca w dzialanosci zawodowej, to otwiera sie wlasnie mozliwosc. Co o tym mysisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza pytanie do Ewy IP: *.universalplastics.com 07.03.07, 14:43 Ewa - ty jestes ogrodnik, ja nie... ale szkoda mi tych moich forsycji - po przejeciu domu przypadly mi w udziale i rozne krzewy .. kilka z nich to forsycje - dosyc zaniedbane, zdziczale... kiedy te krzewy najlepiej podciac/podcinac.. aby odzyly... W tobie moja nadzieja... prosze o oswiecenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: pytanie do Ewy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 00:14 Mysza,forsycje tnie sie zaraz po kwitnieciu.Przycina sie o 1/3 najstarsze pedy. Mlodych nie ruszaj, jezeli sie zbyt mocna forsycje przycina nadmiernie wyrastaja tworzac dlugie bezkwiatowe kije. Trudno jest odmlodzic stara forsycje, ma swoje przyzwyczajenia i wraca do niech. Dlatego czasami lepiej zasadzic nowe i postepowac jak powyzej.I oczywiscie nawozic.Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: pytanie do Ewy IP: *.universalplastics.com 08.03.07, 20:26 wielkie dzieki - zastosuje sie do rad i moze jakos pociagna te moje biedne forsycje, a jak nie to trzeba bedzie posadzic cos nowego... ale zanim te moje forsycje zakwitna to jeszcze dobry miesiac uplynie albo dwa... w Massachusetts nie czuje sie wiosny az do poczatkow kwietnia.... a czasami i pozniej.. dzis rano bylo tylko 4F - tj. ok -16C jak sie gdzies nie pomylilam w rachunkach brr.. pozdrawiam jednal cieplutko i jeszcze raz wielkie dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: pytanie do Ewy IP: 209.245.22.* 08.03.07, 23:41 Mam pytanie do tych co mieszkaja w Europie. Co to za samochod Smart fourfour? Chca mi pozyczyc gdy bede w Polsce. Czy warto czy raczej cos innego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: pytanie do Ewy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 00:44 Mysza, a u nas wiosna w pelni i tyle kwiatow, az dziw. Heniu Smart to Mercedes, taki co to wyglada,ze zaraz sie przewroci, ale nie wiem co znaczy cztery cztery, juz taka madra nie jestem. A czy dobry, to tez nie wiem. Sprzedaja je w salonie kolo Mosty Szczytnickiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Smart IP: *.saix.net 09.03.07, 05:08 Jest to maly samochod 4 osobowy. Ten akurat mimo, ze pod nazwa Smart jest produkowany dla Smart-a ( Mercedesa) przez Mitsubishi. Da sie jezdzic, szczegolnie po Europie. Ten, o ktorym wspomniala Ewa to wersja dwuosobowa wygladajaca jak kubek od jogurtu - typowy samochod do miasta po zakupy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Smart IP: 80.51.231.* 09.03.07, 08:22 Heniu, zależy ile będziesz jeździł. Na długie trasy to padaczka. Smart jest niewiele większy od malucha, więc komfort jest podobny. Dochodzi jeszcze kwestia bezpieczeństwa... Smart został stworzony jako samochód miejski, którym wszędzie zaparkujesz, ale wygody nijakiej. Podejrzewam, że zmieściłby się w bagażniku Twojego samochodu. Tak na marginesie, ile Twój wnuk ma lat? Zastanawiam się, czy dzieciaki znalazłyby jakoś wspólny język. Pozdrawiam gorąco Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Smart IP: *.hatch.co.za 09.03.07, 11:13 Sa dwa modele Smart'a "ForTwo" i "ForFour". Ten pierwszy to zupelnie miejskie dziwo. Model "ForFour" jest samochodem czteroosobowym w miare malym ale wiekszym od "malego" Fiata - raczej cos w stylu Fiata 127 ( silnik 1.1 lub 1.3 ?). Dla dwoch osob i bagazu na tylnym siedzeniu powinien byc OK. Sadze, ze na polskich drogach bedzie trzeslo. Jesli Henry jest przyzwyczajony do wiekszego samochodu i chce miec troche wiecej komfortu lepiej wynajac cos odrobine wiekszego z silnikiem 1,6 do 2,0 l. Na moje rady nalezy wziac poprawke, gdyz tutaj jezdzi sie po wlasciwej stronie drogi a w Europie musze "przestawiac" na druga strone. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Smart IP: 209.245.22.* 09.03.07, 15:21 Dziekuje wszystkim za opinie o tym malutkim samochodziku. Duzo nie bede jezdzil ale jednak z niego zrezygnuje. Barry, moj wnuk bedzie mial prawie 8 lat. U nas tez wiosna w pelni, jezeli mozna to tak nazwac. My mamy wlasciwie 3 pory roku. Zima, lato i jesien. A czasem zima i lato. Znowu robi sie sucho i buro. Ale u nas najwieksze opady sniegu to marzec i kwiecien, wiec wszystko przed nami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: pytanie do Ewy 09.03.07, 08:22 www.smart.com/-snm-0135035552-1170358118-0000017970-0000000064-1173424882-enm-is-bin/INTERSHOP.enfinity/WFS/mpc-pl-content-Site/-/-/- /SVCPresentationPipeline-Start?Page=issite%3A%2F%2Fsmart-Site%2Fsmart.com% 2FRootFolder%2Fsmart%2Fhome.page Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: 08.03 cos dla Ewy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 00:02 Ach w zyciu, Tomek, niedoczekanie twoje! Jest mi dobrze tak jak jest. Do tego nie cierpie dni kobiet, matki, dziadka, babki, ojca,dziecka,pocztowca, gornika, nauczyciela i stoczniowca. To tak jakby w inne dni sie nie kochalo,lubilo czy cenilo.I czemu nie ma dnia mezczyzny skoro sa te inne? Ja tam wole ten dzien ktorego nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: ZZ w Norwegi - w miare krotko IP: *.hatch.co.za 06.03.07, 11:28 Ach "plis'ie" zycie jest w swej prostocie o wiele bardziej skomplikowane niz to opisales. Jest takie tutejsze powiedzonko: pierwsza zona uczynila cie czlowiekiem sukcesu, druga zona jest z powodu pierwszej. Mysle, ze oddaje ono doskonale uklady miedzy spoleczenstwem jako caloscia a swiatem wielkiej polityki czy tez wielkiego biznesu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: ZZ w Norwegi - w miare krotko IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 06.03.07, 12:15 Gość portalu: NEMO napisał(a): >... zycie jest w swej prostocie o wiele bardziej skomplikowane... ... ... Jedyną warstwą społeczna, zainteresowaną żywotnie, aby Nemo i plis mieli realną możliwość i ochotę wydawania swoich pieniędzy, są przedsiębiorcy. Niech żyją! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: ZZ w Norwegi - w miare krotko IP: *.hatch.co.za 06.03.07, 12:42 I juz jest problem, gdyz ja, NEMO zaliczam sie do grupy, ktorya "plis" nazywa "przedsiebiorcami". I jak ja sie znam na "medycynie" ta grupa spoleczna jest daleko od troski o pieniadze "plis'a". Powiem wiecej, gdy te pieniadze maja pochodzic z ich kieszeni to wola by ich "plis" nie mial. Nie twierdze wcale, ze sa to zli ludzie ale to taka "zawodowa skaza". Przypowiesc o zonach obowiazuje jak najbardziej!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: ZZ w Norwegi - w miare krotko IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 06.03.07, 14:15 Pisać mozna rozne rzeczy, co nie zmienia faktu że Nemo jest super facio i pomimo tego wybitnie inteligentnym okazem. Tacy nie są skłonni do działania wbrew swoim interesom, czyli do zacieśniania rynku zbytu swoich produktow.Jest wysoce pawdopodobne, że Nemo nie jest zainteresowany plisami, ponieważ jego wytwory stanowia asortyment na połki ktorych plis nie sięga lub ktorymi się brzydzi ;) Bądź zdrow. Powodzenia w interesach. Niech żyje świat przedsiębiorczości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: ZZ w Norwegi - w miare krotko IP: 80.51.231.* 06.03.07, 14:32 Plisie, to była mistrzowska manipulacja. Zawsze potrafisz postawić na swoim. Sztuka erystyki rośnie w Kielcach w siłe. Serdecznie ściskam prawicę. Powinieneś był zostać adwokatem. Naprawdę serdecznie mnie rozbawiłeś, a do ZZ mam podobny stosunek. Byłem w komisji rewizyjnej ZZ i z obrzydzeniem patrzyłem, jak każdy próbuje coś dla siebie ugrać. Serdecznie pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: ZZ w Norwegi - w miare krotko IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 06.03.07, 14:52 Prowokujesz Jarek, abym wyprodukował tu katalog swoich potknęć i klęsk. Ale ja nie mam ambicji przmieszczenia się do ekskluzywnego klanu producentow, więc nici ztego ;) Ściskam dłoń. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Plany zagospodarowania! 06.03.07, 15:28 Plisie! Jestem obecnie urzędnikiem i muszę pracować na planach zagospodarowania, zatwierdzam decyzje o pozwoleniu na budowę (lub daję sprzeciwy). -Nie znoszę wieloznacznych zapisów w planach które dają możliwośc urzednikom dowolnej interpretacji. -Nie poważam projektantów tych planów którzy zamiast walczyć o najlepsze rozwiazania poddają się presji, aby tylko szybko plan doprowadzić do zatwierdzenia i otrzymania za to wynagrodzenia! -Nie znoszę radnych którzy te plany ostatecznie zatwierdzaja kierując się najczęściej populistycznymi hasłami! -Nie znoszę mieszkańców którzy zupełnie nie interesują się dyskusjami w trakcie tworzenia planów, ale potem gdy już sa prawem lokalnym koniunkturalnie protestują. Ale mieszkanców częściowo usprawiedliwiam gdyż wielu z nich nie wie ze mają prawo wpływania na kształt przyjmowanych rozwiązań. Takie dyskusje jak wokół doliny Rospudy powodują, że coraz więcej ludzi zaczyna rozumieć kiedy jest czas na dyskusje, walkę o kształt najbliższego otoczenia. Może też świadomość wagi takich różnych zapisów w planach pobudzi ludzi do walki o kształt świata w którym przychodzi nam żyć. Sam osobiście nie lubię dawać sprzeciwów, ale kiedy trzeba to się nie waham!;-) Uważam też, że głupie prawo należy zmieniać, ale nie wolno go łamać!!! Szkoda, że zbyt często mamy do czynienia z głupimi, nieprecyzyjnymi zapisami prawa!!! Do Jarka! Wójt przy inwestycjach wydaje decyzje o warunkach zabudowy, ale już po pozwolenia na te budowy musisz iść do Powiatu!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Plany zagospodarowania! IP: 80.51.231.* 06.03.07, 15:59 Zapomniałeś Kazik o środowiskowych uwarunkowaniach... U wójta. Pozdrawiam serdecznie Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Plany zagospodarowania! IP: 209.245.22.* 06.03.07, 18:32 Z wieka uwaga czytam Wasze posty doryczace ZZ ale szczegolnie te dotyczace planowania i wydawania zezwolen. To wszysto dotyczy mnie ale w formie przepisow obowiazujacych w USA, w Stanie Colorado i poszczegolnych Hrabstwach. Nie chce sie rozpisywac na ten temat. Bedzie o czym rozmawiac przy piwku. Wykonywalem wiele projektow i prowadzilem budowy przez tereny chronione. Nie ma praktycznie projektu drogi ktora by nie zchaczala o tereny chronione. Ale u nas odbywa sie to wszystko inaczej. Zachecam Pilsa i Kazia do zobaczenia jak wyglada autostrada wybudowana przez Glenwood Canion. Scisly rezerwat przyrody. Dzisiaj jest uwazana za jeden z cudow spolczesnego budownictwa drogowego i nic z przyrody i przepieknych widokow nie zostalo zniszcone. Wprost przciwnie dalo podrozujacym mozliwosc podziwiania niepowtazalnych widokow. Mialem okazje pracowac nad tym projektem. Czyli ze wszystko mozna pogodzic jezeli rozsadnie sie planuje i projektuje a do tego przepisy sa jednoznaczne/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Glenwood Canion IP: *.universalplastics.com 06.03.07, 19:38 www.glenwoodchamber.com/gallery/Red_Mountain.htm udalo mi sie znalezc na szybko zdjecie z tego regionu, o ktorym wspominal Henryk pozdrowiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Glenwood Canion IP: *.adsl.snet.net 06.03.07, 20:57 Canada tez ma ciekawe rozwiazania.A Amerykanie nie sa tacy znowu najlepsi we wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Glenwood Canion IP: 209.245.22.* 06.03.07, 23:09 Chyba nie pisalem ze Amerykanie sa najlepsi we wszystkim. Daleki jestem od takich wnioskow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henry Re: Glenwood Canyon IP: 209.245.22.* 06.03.07, 23:36 Polecam: www.rockymountainscenery.com/glenwod albo www.mesalek.com/colo/glenwood/photo.mthl lub z wyszukiwarki Google glenwood canyon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Glenwood Canyon IP: 209.245.22.* 06.03.07, 23:38 i znowu blad www.rockymountainscenry.com/glenwood. Cos mam dzisiaj zly dzien do pisania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henry Re: Plany zagospodarowania! IP: 209.245.22.* 06.03.07, 23:20 mogli byscie szukac. Napisalem tak jak myslalem po Polsku Ma byc Glenwood Canyon. Radze zobaczyc ten piekny Canyon i wspaniale rozwiazanie autostrady I-70 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Plany zagospodarowania! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 07.03.07, 00:45 O, nie spodziewałem sie u ciebie Kazik takiej aktywności zawodowej! Ja w aktualnym stanie prawnym nie mgoł bym ani opracowywać ani realicować planow.To jakby chodzenie po cieńkim lodzie bez zabezpiecenia. Temat morze. Powiem tylko, że moim zdaniem, decydujące są niedoceniane zupełnie fazy opracowania; - zlecenie planu, precyzujące szczegołowo i jednoznacznie oczekiwania jakie plan ma spełniać - aktywny nadzor zleceniodawcy nad przebiegiem prac we wszystkich fazach opracowania,a nie tylko udział w radach technicznych - formalny odbior opracowania, potwierdzający wykonanie zlecenia zgodnie z umowa, zaroeno pod względem formalnymi jak merytorycnym. . To zleceniodawca odpowiad za jakość planu i nikt go w tym nie może zastąpić. . Największe trudność do przezwyciężenia w procesie planowania wynikają z realnego istnienia w prognozowaniu przyszłości, wielu ciemnych liczb, oraz ze sprzeczności pomiędzy statycznością planu, jako modelu rzeczywistości a dynamizmem samej rzeczywistości. Czym bardziej jednoznaczne zapisy w planie, tym szybciej się deaktualizują. Niestety. . Wyobrażam sobie że masz baaardzo stresującą pracę. A może się mylę? Jelenia ma bardzo dobre tradycje planistyczne, Inż, Korzeń robi karierę w Warszawie i SARPIE. Życzę siły ducha i pozdrawiam w konwencji "dobrego sąsiedztwa". Jeśli istnieje droga, można obok wybudować drugą. Jak istnieje kościoł,obok można drugi i trzeci, byle w tej samejlinii zabudowy i w tym samym gabarycie,,, Czy zasada sąsiedztwa ciągle obowiązuje??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: ZZ w Norwegi - w miare krotko IP: *.saix.net 06.03.07, 15:46 Jak bardzo pracodawcy sa zainteresowani by pracownicy mieli jak najwiecej do wydania widac w momencie przyznawania podwyzek. Ja sam przyznaje sie do grzechu nie zatrudniania nikogo na stale - wolimy miec umowe na wykonanie zadania, gdyz tak jest i wygodniej, i bezpieczniej, i taniej. Dobrze, akurat to, co robimy pozwala na tego typu podejscie. Co do koncowej konstatacji - jestem zainteresowany "plisami" tego swiata ale jak, niestety, widac kazdy medal ma dwie strony. A moze to dwoistosc natury ludzkiej? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Prawa natury, a stosunek do związków zawodowy IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 02.03.07, 13:49 Oczywiste nieporozumienie Stalmat. O żadnym z osobników, przywołanych tu w charakterze rekwizytów mających tylko zilustrować ogólnie poruszoną marginalnie kwestię, ani bym mógł, ani chciał się wyrazić , szacowny. Acz, nawet im nie odmawiałem dobrych intencji. Mam nadzieję, że to oświadczenie rozwiewa złudzenie swądu i powietrze jest znów ekologicznie czyste. Bez kompleksu wyciągam prawicę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Nieruchomosci IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 01.03.07, 13:58 Tak, zdaję sobie sprawę ze znacznych międy nami różnic, choćby współrzędnych geograficznych naszych miejsc postoju. Efektem jest zóżnicowanie, koloryt i pewnego rodzaju egzotyka a więc, także wzajemna atrakcyjność. Wydaje mi się niemniej, że różnice manifestują się w warstwie spraw dośc powierzchownych. W warstwie istotniejszej, wszyscy musimy karmić, przyodziewać, utrzymywać w higienie i klonować nasze ciała ;) Nawet w najatrakcyjniejszych miejscach globu, ludzie starzeją się, choruja i w końcu umierają. Zatem z którejkolwiek strony popatrzeć na siebie i sąsiadów, dochodzi się niezawodnie do pfrzekonania, że jest fajnie i postępowo. Załączam szeroki uśmiech i pozdrowienia. . Coraz więcej wirtualnych znajomych informuje mnie o grypie a nawet powikłaniach. Posłuchajcie Eli i starajcie się trzymać ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Nieruchomosci IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 01.03.07, 14:11 Musiałem wrócić Stalmat, bo pominąłem wątek naprawiaczy świata. Z mojej obserwacji wnioskuję, iż są oni nader liczni. Czym który skuteczniejszy i bardziej radykalny, tym bardziej wulgarnie przeklinany przez ludzi. Rekordzistami są panowie Pol Pot, Mao, Hitler i Stalin.Tych których pominąłem przez wzgląd na osszczędność miejsca, przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Nieruchomosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 23:31 Plisie. Cokolwiek zmeczyl mnie wasz dyskurs, bo czym innym ostatnio zaprzatalam sobie glowe, a im dalej w las tym trudniej z podzielnoscia uwagi.Za to zachwyciles mnie wzmianka o postoju. I juz sie widze nie pod postacia samochodu na parkingu, ale konia w zaprzegu z workiem z owsem u geby.I dobrze mi z tym.Przywlaszcze sobie to Twoje powiedzenie. Jak ostatnio z radia Ram - to niedorzeczne a nawet niedostrumykowane! Dobre , prawda ?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Nieruchomosci IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 02.03.07, 02:40 To bardzo krzepiące Ewo, że podzielasz moje niedostrumykowane złudzenie, iż język konwencji grafitti czy absurdalnego paradoksu, bywa komunikatywnie nośnikiem znakomicie przydatniejszym, barwniejszym i pojemniejszym, od języków konwencji słownikowej, prawniczej i urzędniczej, razem wziąwszy. Aczkolwiek, takie kwiatki jak pomroczność jasna, jestem za a nawet przeciw, plusy dodatnie i plusy ujemne przekonują, iż prawdziwy mistrz, potrafi zabłysnąć niezależnie od instrumentarium i ograniczeń. . W Twoim towarzystwie jakoś się więcej czuje, słyszy, widzi i smakuje. ;) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Co bylo... IP: 209.245.22.* 27.02.07, 15:15 U nas po sniegu zostaly juz tylko wspomnienia. Codziennie jest slonecznie i cieplo. W gorach po stronie zachodniej jest bardzo duzo sniegu i ciagle pada. Jutro ma u nas padac. Ale teraz gdy pada to mokry ciezki znieg i zaraz znika.Krokusy juz przekwitaja. U nas na tym silnym naslonecznieniu kwiaty bardzo szybko przekwitaja. Jutrowysle Ci zdjecia resztek krokusow. Za kilka dni beda kwitly narcyzy i hiacenty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Co bylo... IP: 209.245.22.* 27.02.07, 15:33 Szkoda ze niepodalas jej mojego adresu lub numeru telefony. Pokazal bym jej Denver i okolice. Co do mieszan i domow w Polsce nie moge sie nadziwic jak mozna sprzedawac gole sciany. U nas kazde sprzdane nowe mieszkanie lub dom musi miec Certyfikat of Ocupation wydane przez inspektora miejskiego lub stanowego, to znaczy musi miec wyposazona kuchnie w cabinety, zmywarke i kuchenke. Nie musi miec lodowki. Lazienki musza byc calkowicie wyposazone. Caly dom musi miec conajmniej wykladzine podlogowa, wszystkie instalacje i lampy. Nie musi miec klimatyzacji ale musi miec ogrzewanie i ciepla wode. Stary dom jak sie sprzedaje tez musi miec inspekcje ze jest bezpieczny do zamieszkania. Sam widzialem jak ludzie w Polsce tanim kosztem intaluja wszystkie te rzeczy w domach. Bal bym sie byc ich sasiadem ze wylece w powietrze albo zaleje mnie woda lub scieki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Wybuchy i pozary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 00:17 Ostatnimi dniami na Nowowiejskiej i w poblizu bylo pare pozarow i czegos w rodzaju wybuchow w pozarach. Zginelo pare osob.Taki jest nasz kraj. Niefrasobliwosc i biednie, pieniadze ogromne i snobizm rzadki. Afera goni afere. I moze dlatego zabawnie sie tu zyje. Nie zna sie dnia ni godziny. Heniu, ta moja siostrzenica jak ten meteoryt lata teraz po swiecie. Zupelnie przypadkiem dowiedzialam sie ,ze jest tam teraz, za sprawa tego sniegu.Nie wiem nawet jak dlugo bedzie mysle,ze krotko.Ale jestes mily ,ze pomyslales . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: kompromisy!;-) IP: *.ri.ri.cox.net 26.01.07, 07:57 ..........w "swoim ewentualnym rozzaleniem zwroce sie ku........"nie zapomnij o mnie -please Plis Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Miłość, kompromis, trwanie,... 26.01.07, 12:29 Czy to dobrze, że w większośći przypadków więżemy się węzłem małżeńskim z miłości? Czy zawsze wtedy wiemy, że TO akurat jest to!?! Często nie. Te szaleńcze z reguły szybko przemijają. Te od pierwszego spojrzenia, przy drugim spojrzeniu zaczynają często uwierać, przeszkadzać, drażnić. Jeżeli jesteśmy osobami wierzącymi, jesteśmy po sakramencie małżeństwa to właściwie powinniśmy w tym trwać! Jeżeli w czasie "pierwszego spojrzenia" rodzą się dzieci to właściwie musimy w tym trwać!?! One muszą, powinne mieć prawdziwą rodzinę. Wtedy konieczny jest kompromis, szukanie dobrych stron tego związku, nauczenie się cieszenia z wszelkich dobrych stron naszego małżeństwa, z bycia rodzicem. Należy też nauczyć się wybaczać! A może lepiej było gdy to rodzice znajdowali dzieciom partnerów życiowych, a ci już jako ludzie dorośli, dojrzali uczyli się siebie wzajemnie ciesząc się nowymi doznaniami? Pamiętam mocno scenę z filmu "Skrzypek na dachu" gdy Tewje Mleczarz pytał się swej Gołdy czy Ona go kocha? W tej krótkiej pieśni, duecie zawarli historię swego poznania, małżeństwa, rodzicielstwa. A gdy na końcu pieśni stwierdzili: że jednak się kochają, nic to w ich życiu nie zmienia, ale jednak wiedząc o tym przyjemniej będzie się im z tym żyło! Może też nauczmy się mówic o swych uczuciach, umiejmy mówić swym bliskim, choć czasami duchowo odległym, że ich kochamy, że dobrze nam z nimi. To, że wydaje nam się, że przecież jest to oczywiste więc po co o tym mówić - to błąd. Ogromny błąd! Plis! To czyni. Tu na tym forum mamy możliwość czytania tego. Może to, że ma już bardzo siwą brodę jest mu łatwiej? Może ma już tę dostateczną mądrość życiową, że wie o konieczności takiego szczerego okazywania uczuć. A to, że tak gorliwie wracamy do tych naszych wirtualnych spotkań, to że tak chętnie zabieramy tu głos, to jak to nazwać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Miłość, kompromis, trwanie,... IP: 80.51.231.* 26.01.07, 12:42 Nic dodać, nic ująć. Nie wiem, jak to się stało, ale miłość w moim małżeństwie wciąż płonie i nie słabnie. Często mówimy sobie - kocham Cię, dzieciom również. Dzieciaki nie mają problemu żeby przyjść przytulić się i powiedzieć kocham Cię mamo/tato, mimo że syn jest już ode mnie wyższy i trochę to śmiesznie może wyglądać. A małżeństwo to naprawdę sztuka kompromisu, szukania wspólnej drogi. Wkrótce będziemy obchodzili czternastą rocznicę ślubu i jeszcze nigdy się nie kłóciliśmy. Samo się jakoś układa, choć czasem chciałbym podnieść głos, to chwilę odczekam i potem na spokojnie rozmawiamy. Kiedyś psycholog powiedział o moim synu, że jest nadpobudliwy, bo nie potrafi rozładować stresu przez to, że nie ma wzorców negatywnych zachowań... To mamy się awanturować, żeby ukształtować młodego człowieka? A miłość jest dobra na wszystko. Ze Skrzypka na dach podoba mi się jeden cytat ze sceny, kiedy Tewje wychodzi spity z karczmy z przyszłym (niedoszłym) zięciem i mówi: - Lejzer Wolf, zawsze chciałem mieć syna, ale liczyłem na to, że będzie choć trochę ode mnie młodszy... Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Miłość, kompromis, trwanie,... IP: 209.245.22.* 26.01.07, 16:00 Przypomnialem sobie jedna z rozmow ktore prowadzilem z mloda Hinduska prawie 30 lat temu. Pracowalismy razem, a wlasciwie dostalem ja aby nauczyc ja rysunku technicznego. Bardzo interesowala mnie kulura Indi a ja Europy. Znalazla sie w USA bo rodzice zaaranzowali jej malzenstwo z facetem ktorego nigdy wczesniej nie widziala na oczy.(zreszta bardzo sympatycznym inzynierem elektrykiem) Wydawala mi sie szczesliwa i chyba taka byla. Kiedys zapytalem sie jak mozna wyjsc za maz za kogos kogo sie nie zna. Odpowiedziala mi ze u nich malzenstwo to busines i trwa cala reszte zycia. Zapytala sie mnie, dla czego wasze malzenstwa z milosci sa czesto nieszczesliwe i koncza sie nienawiscia i rozwodem. Nie wiedzialem wtedy co jej odpowiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: Miłość, kompromis, trwanie,... IP: *.ri.ri.cox.net 26.01.07, 17:14 ........gdyby tak mozna bylo najpierw wyprobowac efekty swoich decyzji a dopiero potem zadecydowac.....mysle ze w tej jednej minucie marza o tym miliony ludzi na swiecie. W tych prostych rzeczach jestesmy do siebie podobni. A u mnie zimno......milego dnia i dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Miłość, kompromis, trwanie,... IP: 209.245.22.* 26.01.07, 21:40 Czekam Wika na ten dzien w ktorym bede mogl porozmawiac z Toba. U nas duzo sniegu ale mrozy do -19C tylko w nocy. W dzien blekitne niebo i nie ma jednej chmorki. Ale jutro znowu ma padac snieg. Brr! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: kompromis 3 X NIE IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 26.01.07, 23:19 Jakie szczęście wika, że masz te swoje wady i pięknie je nosisz. Ideały są niestrawne. A tak, muszę Cię kochać podwójnie, raz za zalety, dwa za mankamenty. I chcę. A jeszcze muszę coś zrobic z przywarami........ Gdzieś mi się podziała moja głowa. Ktoś nie widział? ;)* Odpowiedz Link Zgłoś
plisak Re: Tolerancja, a poprawność polityczna! 25.01.07, 03:49 kazimierzp napisał: >dla mnie kompromis to rezygnacja obydwu stron z >części swych racji dla dojścia do wspólnych racji i późniejszego wspólnego >działania. Oj, Kazimierzu! Jezeli ja uważam że, rzultatem analizy jest 5 a mój adwersarz jest prekonany iż 4, to co? Kopromisowo i grzecznie przyjmujemy 4 i 1/2 ? To co proponujesz, to moim zdaniem jest właśnie mechanizm produkowania ustaw-bubli i wielu innych nieszczęsć. ..................... Jezeli żona gustuje w białych meblach a ja w jaskrawo czerwonych, to zakup różowych wcale nas nie zadowoli. Przecinie, raczej oboje będziemy nie usatysfakcjonowani i podrażnieni. Natomiast satysfakcja żony z dokonania zakupu z uwsględnieniem jej upodobania, może mi osłodzić odczucie przykrości z mojego wyrzeczenia. Szczegónie jeśli ze swoim ewentualnym rozżaleniem zwrócę się ku mr. Martini'emu. Jak widać, da się żyć na różne sposoby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: duch.... IP: *.Red-83-53-218.dynamicIP.rima-tde.net 13.01.07, 12:48 "....a jak tam pachnialo,czym/oprocz-tych" psow"!...." ... spaliny... -w miescie bez maski na twarzy, trudno jest wytrzymac... -kadzidelka...pelno tego wszedzie... -olejem musztardowym... jedzeniem pikantnym... ... a nad rzeka w swiatyni hinduskiej... ...pieczenia...(barbaque)... podczas pogrzebów... (dziwne, ...ale nie sprawialo mi to mdlosci...) ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: ........jegomosc..... IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 09.01.07, 14:21 :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: ........jegomosc..... 09.01.07, 15:22 Pils, przepraszam ze sie wtrancam, ale.... tu gdzie mieszkam smaotrzec w zanczeniu sugerowmanym przez barego jest powszechnie zalecana forma...... so, to be up to date.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA lawina IP: *.ri.ri.cox.net 07.01.07, 03:10 ........mam nadzieje ze u Ciebie Heniu wszystko O'K Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: lawina IP: 209.245.22.* 08.01.07, 15:25 Wika, dziekuje za pamiec. Do Winter Park na narty nie jezdze wiec przynajmniej w tamtej okolicy lawiny dla mnie nie grozne. Weekend spedzilem bardzo pracowicie w Eastes Park tez zasypanym sniegien. To znaczy duzo zjadlem i zmeczylem sie troszke piciem. To bylo takie "skromne" polsko-amerykanskie wesele. Przykro mi ze masz klopoty z tymi panami. Za nim kogos zatrudniasz zbieraj referencje. Wierz mi ze nie wszyscy sa tacy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Absolwenci II liceum! IP: 69.182.20.* 27.01.07, 16:15 Pozdrowienia w nowym Roku.Czytam czytam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela dawni?koledzy IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 02.03.07, 19:44 Ogladalam wlasnie "jakis"program polski-zareagowalam,bo Olesnica /chodzilo o straszne zaniedbania w opiece nad bezdomnymi psami- a tu patrze-wojt olesnicki-Andrzej Proszkowski. A to ci"ciekawostka"!!Dla mnie.Bo to"nasz klasowy" Postawny-jak wojt. Ale plebana nie pokazywali i zima ucieka szybko-jeszcze sniezek proszy,jeszcze chlodny ranek... serdecznosci Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: dawni?koledzy IP: 80.51.231.* 06.03.07, 08:17 Wiesz co Elu, moja firma jest na terenie gminy i wszystkie formalności (pozwolenia etc.)związane z naszą inwestycją załatwiamy u wójta. Pozdrowię go i zaproszę do naszego forum. Jak widać absolwenci dwójki są wszędzie. Pozdrawiam gorąco i ściskam. Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek pytanie IP: 69.177.150.* 10.03.07, 15:24 czy znacie jakies fajne miejsce mysle tu o hotelu na Florydzie gdzie moglbym wraz z rodzina spedzic przerwe wiosenna. Najlepiej w okolicy Orlando ze wzgledu na dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 00:02 To mi przypomina moje wakacje kiedy bylam malym dzickiem, jezdzilam do Sobotki, bo tam byl dobry klimat dla dzieci i jeszcze Bardo Slaskie, a teraz caly swiat mamy do dyspozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp "To mi przypomina..." 11.03.07, 00:23 W jednej z książek mego ulubionego pisarza Kornela Makuszyńskiego jeden z bohaterów przy jakichś zdarzeniach stwierdzał: "to mi przypomina..."!;-) Szczęśliwie już nie musimy, jeżeli na to nas stać i mamy taką potrzebę duchową, liczyc się z wszechwładnym Urzędem gdy chcemy wyjechać, zwiedzić kraje,... Szkoda, że wtedy nam samym nie chciało się uczyć skuteczniej innych języków... Ja w każdym razie mam czego żałować!;-( Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Podroze 11.03.07, 13:59 Ja wyslalem kiedys dzieci do Rabki. Sam tez wedrowalem glownie do Polanicy Zdroj. Moj ojciec odwiedzil Polanice 57 razy, mysle ze niezle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Florida IP: *.universalplastics.com 12.03.07, 13:54 czesc Darek - Florida w czasie przerwy wiosennej nie jest ciekawym miejscem pobytu - tlumy turystow - Disney czy Universal Studio sa przeludnione - mnostwo czasu traci sie w kolejkach, a wiec przygotuj sie i dzieci, ze trzeba bedzie sie uzbroic w cierpliwosc..... jesli chodzi o hotele... no coz... polecam www.hotel.com - sama zatrzymywalam sie w West Palm Beach (ok. 45-60 min of Orlando... powodzenia i milych wakacji... i cierpliwosci! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Florida IP: *.universalplastics.com 12.03.07, 13:55 uprzytomnilam sobie ze Ty chyba mieszkasz w Kanadzie, a wiec przerwa cie chyba nie obejmie - chyba, ze zbiega sie ze swietami wielkanocnymi - wtedy dzieci tez w USA maja wolne.... powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Florida IP: 69.177.206.* 12.03.07, 18:54 Dzieki Myszo, ja tam wolalbym wylezec sie na plazy ale dzieci chca do Myszki Miki.No i jakos musze to pogodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Re: Florida IP: *.mia.bellsouth.net 13.03.07, 04:59 No coz. Myszko cos sie mylisz. WPB jest z jakies 160 mil od Orlando, moze ciut dalej nawet. Ja mieszkam okolo 40 mil na poludnie od WPB i mnie zabiera wlasnie dojechanie tam akurat 45 min:-) Takze nie zgodze sie z Toba pod innym wzgledem tez. Floryda jest zawsze ciekawa. (przynajmniej dla mnie) Dlatego tu mieszkam. Nawet te "wariactwo" turystow z calego swiata ma swoj urok, ale przyznam sie ze wole Floryde srodkowa wlasnie na polnoc od Orlando nad Zatoka Mex. i bezludne plaze. Darek, Jak chcesz cos w stylu Super Hotel- to Rosen Shingle Creek wlasnie w Orlando. A jak cos w stylu prywatnych willi ala karaiby to Bahama Bay Resort. Te miejsca sa wlasciwie czyms wiecej niz "noclegami". Sa to osrodki wypoczynkowe z roznymi programami jak tez kuracjami. Ceny? okolo 90 to 140 USD. No ale okolo Orlando sa setki roznych osrodkow. Te dwa sa nowsze i czyste. Powodzenia.. Alfred Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Florida IP: *.universalplastics.com 13.03.07, 13:20 Masz racje Albert - cos mi sie pokrecilo - za duzo miejscowosci na Floridzie z "palm" - i zebym miala teraz na 100% ci powiedziec gdzie bylam - nie mam pojecia - kompletne zacmienie - sprawdze to napisze - na chwile obecna "mea culpae" Jesli chodzi o Floride - sa ci, ktorzy sie fascynuja tym stanem, ja do nich nie naleze - przede wszystkim z powodu klimatu - wilgoc w ciagu lata nie jest mila, kleisz sie non stop - przynajmniej ja tak odbieram ten klimat - ponoc w okresie zimowym jest przyjemniej; moj brat mieszka w okolicach Ft. Laurdale i po 3 latach i 4 letnich sezonach dalej nie moze sie do tego klimatu przyzwyczaic No i ta monotonnia - ja jednak preferuje sezonowosc i uroki kazdej pory roku; A Orlando - tez mi przyjdzie sie wybrac i to moze w tym roku - moj syn tez chce do Myszki Miki wiec rozumiem poswiecenie Darka - ale tak na prawde moje doswiadczenie z Universal Studio i Disney to tlum i kolejki... a wiec Alfredzie ... jeszcze raz przepraszam za pomylke - sprawdze i sie poprawie i wezme nauczke, ze nie nalezy zdawac sie na pamiec :) pozdrawiam i pokornieje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Florida IP: 209.245.22.* 13.03.07, 14:53 Floryda nie jest tez i dla mnie. Nie lubie goracego i wilgotnego klimatu. Bylem tam wielokrotnie wiec zgadzam sie z Mysza. Pomieszkalem tez ladnych kilka lat nad Zatoka Mexykanska w Texasie. Stanowczo wole Colorado. Moze dla tego ze zawsze lubialem gory. Nie lubie wypoczywac na plazach. Poprostu nudze sie. A dzisiaj bebni mi w glowie. Bylem wczoraj na wystepie Ich Troje. To juz nie dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Florida IP: 64.252.184.* 13.03.07, 18:01 Dziekuje wszystkim . Do tej pory jezdzilismy nz Kube ale teraz dzieci maja glos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Florida IP: 209.245.22.* 13.03.07, 19:06 Poniewaz tez wybieram sie na Kube moze napiszesz jak nalepiei i dzie warta tam pojechac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Florida IP: 64.252.184.* 13.03.07, 20:36 myslalem ze Amerykanie maja szlaban. Warto bo tanio i slonecznie poza rezortem ni bylem bo zona sie bala Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Do brata NEMO IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 13.03.07, 22:59 Mam prośbę, bracie słoni, o zweryfiowanie mojego nepokojącego odczucia. ' Córka wróciła dopiero co z wycieczki do RPA. Z zainteresowaniem obejrzałem kilkaset wykonanych przez nią zdjęć. Córka jest z wyprawy i wrażeń bardzo zadowolona. Ja natomiast po tym co zobaczyłem, jestem rozczarowany. ' Miasta pełne betonowych wieżowców, takich, że absolutnie nie sposób domyślić się w którym punkcie globu rezydują. Zupełnie nie czuć jakiejkolwiek specyfiki lokalnego klimatu. Ani dosłownie, ani w przenośni. Choć lokale w tych okazałych obiektach są z pewnością klimatyzowane. Nie o to mi oczywiście biega, czyli chodzi. Jedynie tam gdzie występuje zieleń, palmy sygnalizują, że ogląda się zdjęcia z ciepłego kraju. Jednak choćby w nadzwyczaj uporządkowanych osiedlach slamsowych, nie sposób uświadczyć skrawka zieleni... ' Na sawannie, rzeczywiście widać nadzwyczaj liczne stada egzotycznych zwierząt, pawie na wyciągnięcie ręki. I kolumny samochodów ternowych, wypełnione turystami, którzy na te zwierzęta się gapią a zwierzęta patrzą na turystów. Zwierzęta wcale nie sprawiają wrażenia dzikich. Nawet lwy jakieś leniwe i spolegliwe. Od czasu do czasu, turyści się zatrzymują i wysiadają, przyjrzeć się bliżej drapieżnikom a nawet pokarmić je z ręki. Karma jest sprzedawana w odpowieednio przygotowanych pojemnikach. Dosyć to obrzydliwe przez swoją banalność. Jestem rozczarowany. Byłbym wdzięczny za skonfrontowanie mojego dyskomfortowego odczucia z autentyczną, szerszą rzeczywistością. ' Aktalnie polemizuję ze środowiskiem periodyku "dzikie życie". Reprezentuję tam stanowisko, iż współcześnie prawdziwie dzikie życie ogranicz się do świata insektów, owadów, mikrobów, bakterii i wirusów, oraz człowieka jako przypadku szczególnego. Reszta ulega zjedzeniu bądź zniewoleniu. Wygląda na to, że dominuje w przyrodzie tendencja zgodna z trendem cywilizacyjnym; miniaturyzacja wszystkiego :-) Ale tak naprawdę, to wcale nie zależy mi, aby mieć w tym sporze aż tyle racji... ' Pozdrawiam Nemo bardzo słonecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Do brata "plis'a" IP: 198.54.202.* 14.03.07, 16:25 Sprobuje krotko i sensownie ustosunkowac sie do wypowiedzi. Nie wiem, gdzie Corka byla i co widziala poza ogolnym pojeciem RPA. RPA jest w kategoriach europejskich duzym krajem 1 mln km. kw. i srednia iloscia ludnosci 40 do 45 mln. Duze skupiska ludnosci to miasta. Poza miastami gestosc zaludnienia jest mala. Zbudowa miast jest specyficzna, bardziej moze na modle amerykanska czy tez australijska niz europejska. Centrum to zasadniczo budynki biurowe i urzedy - taka typowa betonowa pustynia. W konsekwencji ta czesc miasta "wymiera" po godzinie 18. Mozna wprowadzic lokalne korekty i poprawki a najogolniej regula jest taka. Mieszka sie poza centrum w satelickich osrodkach miejskich, ktore tworza teren aglomeracji. I tutaj jest sie wsrod zieleni, bardziej jak na wsi niz w miescie. Ode mnie z domu, do centrum JHB jest 20 km do 25 km. By zasmakowac w czyms innym nalezy wyjechac poza miasto. Nawet nie tak daleko i mozna znalezc sie w innym "klimacie". O jednym nalezy pamietac - RPA nie jest "krystaliczna" Afryka, chocby z racji stopnia rozwoju gospodarczego. Prawdziwej Afryki na codzien nalezy szukac w innych stronach. Nie zmienia to faktu, ze mozna znalezc miejsce, gdzie pozostaje sie sam na sam z przyroda. Co do parkow spraw wyglada nastepujaco. Jedyne, ktore oferuja jakas tam namiastke "dzikiej" Afryki to Parki Narodowe - Park Krugera jest chyba najbardziej znany choc nie jedyny. Powstalo wiele parkow prywatnych, ktore oferuja wiekszy lub mniejszy komfort i rozne dodatkowe atrakcje i ulatwienia. Jesli jednak przyroda i zwierzeta sa glownym obiektem naszych zainteresowan nie maja wiekszych szans z wyzej wspomnianymi. Nie wiem, jakie miesce odwiedzila Corka, gdyz wszedzie zwierzeta sa jak najbardziej dzikie i wychodzenie z samochodu jest zakazane, choc kazdego roku zdarzaja sie wypadki, naczesciej z racji nie przestrzegania tej zasady. Wspominane od czasu do czasu slonie nie potrzebuja nawet tego i potrafia pokiereszowac samochod wraz z pasazerami w srodku - ale to juz oddzielna historia. Tak wiec Twe odczucia "plis'ie" sa w jakis sposob uzasadnione ale nie w pelni. Na pocieszenie pragne zwrocic uwage, ze swego czasu tutejsza agencja reklamujaca atrakcje turystyczne tego kraju glosila o " calym swiecie w jednym kraju" - i chyba cos w tym jest. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Do brata "plis'a" IP: 209.245.22.* 14.03.07, 17:48 Neno, Bordzo przypomina mi Pilsa i Twoja wypowiedz opinie o USA z ktorymi spotykam sie w Polsce. Polacy najczesciej odwiedzaja olbrzymie skupiska Polakow w Chicago, NY, LA i w kilku innych olbrzymich miastach i na ich podstawie ksztaltuja sobie opinie o USA. A wystarczy pojechac kilkadziesiat mil poza le miasta zeby znalezc sie w calkiem innej Ameryce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Do brata "plis'a" IP: 198.54.202.* 14.03.07, 20:21 Taka jest natura ludzka Henry. Na poczatku filmu "The Quiet American" jest taka, mniej wiecej, sentncja, ze przyjezdzajac do Wietnamu w ciagu kilku chwil wiemy juz bardzo wiele, cala reszte zas nalezy przezyc. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp "czytanie" kraju! 14.03.07, 20:48 Jak byłem w Izraelu to usłyszałem od mieszkającej w tym kraju Feli Zawadzki (niestety od kilku lat nieżyjącej), że aby poznać ten kraj i ludzi to dobrze byłoby prrzyjechać na kilka tygodni. Przez pierwszy tydzień należy zwiedzić z księdzem (lub kapłanem innego wyznania - dla wszystkich to "ziemia święta") miejsca kultu, a potem przez tydzień lub dwa pomieszkać z Izraelczykami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Do brata "plis'a" IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 14.03.07, 21:33 > Prawdziwej Afryki na codzien nalezy szukac w innych stronach. > namiastke "dzikiej" Afryki to Parki Narodowe ' Dziękuję Nemo, za pełną informację. Wyczerpuje ona moje oczekiwania i pozwala rozumieć to co oglądałem na zdjęciach. Pytałem głównie dlatego, że fotografująca miała na celu utrwalenie zupełnie inych informacji od tych które ja wyłuskuję, bo są dla mnie interesujące. ' Tak. Parki Narodowe, Parki Krajobrazowe, Ogrody Zoologiczne sa poroduktami cywilizacyjnymi, w wyższej fazie jej rozwoju a nie produktami dzikiej przyrody. ' Oczywiście miałem też okazje słuchania relacji z innych części Afryki; Nigeria, Algeria,Egip, Israel... Oglądałem też wieie obrazków z tych innych stron. Tym razem miałem możliwość i przyjemność skoncentrować uwagę na RPA. Mam zwyczaj korzystać z takich okazji. Wiadomo, że djącia nie kłamią. Ale aby to było prawdą, nieodzowną bywa podpórka kogoś rzeczywiscie znającego temat. Okazałeś się znakomitą podpórka :-) ' Jeśli się pamięta, że sami jesteśmy przyrodą, to o okazje przebywania z nią sam na sam nie jest spesjalnie trudno. Trudniej o dzikość. Chyba mam jednak nieco szczęścia, bo pośród płci nadobnej natrafiam bywa, prawdziwie drapieżne okazy. Bez potrzeby fatygowania się do RPA ;) ' Dziękuję Nemo, trudno było by mi się zdecydować, czy rozmawiając z tobą zyskuję więcej na wiedzy czy na przyjemności. Pozdrawiam wdzięcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Do brata "plis'a" IP: 209.245.22.* 15.03.07, 19:28 Pils, mam pdo Ciebie pytania z dziedziny ogrodnictwa. Jak pielegnuje sie truskawki, maliny i winogrona? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Do brata "plis'a" IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 15.03.07, 22:07 Henry, sztka uprawy każdej z tych roślin wymaga tekstu objętości broszury. ' Najprostsza sprawa, jest z winoroślą, ponieważ nie mam w tym zakresie ani wiedzy ani doświadczenia. Rzecz cała- skomplikowana - plega na sztuce, corocznego, ostrego cięcia. Polska leży poza strefą uprawy tej rośliny. Eksperymenuję na 1 krzewie, mam mętlik w głowie, każdy radzi mi co innego. , Najprostszą w uprawie jest malina. Może pozoatawac na tym samym miejscu przez wiele lat, Wymaga nawożenia i odchwaszczania. Co roku owocują pędy zeszłoroczne. Po wydaniu owocu zamierają, należy je jesienią wyłamać(wyciąć) i spalić. Wyrastają w tym samym czasie nowe, jałowe pędy, które zaowocują w przyszłym rpku. W zależności od odmiany, wymagaja różnego sposobu skracania pędów przed zima lub wiosną, albo nie wymagają tego. Uprawę ułatwia ściółkowanie, korą, liśćmi lub słomą (tłumi chwasty).Owoce mają tendencję do robaczywienia. Pędy mają swoje choroby. Są teraz odmiany owocjące do póżnej jesieni, t.zw. całoroczne i odmiana o żółtej, apetycznej barwie owoców. Moim zdaniem malina to bardzo wdzięczna uprawa. Niestety żmudny zbiór, nie to co jabłka, gruszki czy dynie...;. ' Uprawy truskawek zaniechałem. Uprawa pracochłonna. Zajmuje miejsce cały rok, przy bardzo krórkim okresie owocowania. Łatwo chorują. Jeden z najwczesniejszych owoców. Bardzo smaczne i równie apetyczne wizualnie. Sadzonki się starzeją, owoc drobnieje i trzeba zstępować nowymi nasadzeniami. Dobze jest co roku część plantacji likwidować i sadzić nowe rośliny, w innym, przygotowanym miejscu. Uprawa i zbiór przy zgiętym grzbiecie, za czym nie przepadam ;-) ' Bardzo serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Do brata "plis'a" IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 15.03.07, 22:16 Zapomniałem, a muszę dodać, bo wymaga tego sprawiedliość. Jest zjawiskiem zdumiewającym, że truskawka jest jednym z najsmaczniejszych owoców a żaden robak (poza człowiekiem) się jej nie ima. Nie wiem czym to wytłumaczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Do brata "plis'a" IP: 209.245.22.* 16.03.07, 22:05 Pils, dziekuje bardzo. Ja mam maliny owocujace na jednorocznych pedach. Mam truskawki owocujace caly sezon. Posadzilem je dwa lata temu, ale starzeja sie. Zapomnialem sciac liscie na jesieni i teraz problem. Wydaje mi sie ze masz racje. Zobacze co z nich pozostanie w tym roku i chyba je wykopie. Mam dosyc wycinania wasow przy zgarbionych plecach. Musze ci napiszc ze drozdzowki robia furore. Szczegolnie nadziane polskimi powidlami sliwkowymi. Sa supper. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Alzheimer demens 18.03.07, 18:05 Ciekawe co myslicie nt. walki z w/w? Czy czerwone wino jest rzeczywiscie kuracja? Jest niewatpliwym faktem, ze w miare uplywu lat pamieci nam nie starcza!!!!!!!!! I jak z tym walczyc? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp To pytanie do Azji! 19.03.07, 06:31 W tym miejscu (i nie tylko) przydałaby się Azja!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: To pytanie do Azji! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 19.03.07, 09:55 Tak, azja krzepi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: To pytanie do Azji! IP: 209.245.22.* 20.03.07, 15:42 A u nas o 6:05 wieczorem nareszcie nastanie wiosna. Mamy cudowna pogode. Cieplo, niebo bez chmorki, przepieknie kwitna narcyzy i hiacenty a mnie od tej pogody bola plecy. No moze przesadzilem nie od pogody ale od pracy na ogrodzie. Pils niestety nie spale galezi i wycietych malin. Za taki dymek znalazl bym sie natychmiast za kratkami i nawet znajomy sedzia nie uchronil by mnie przed kilkoma tysiacami kary. A szkoda bo lubie zapach dymu z ogniska. Przypomina mi on dziecinstwo na Zalesiu zasnutym na jesieni i wiosna smierdzacym, gryzacym oczy dymem. Cieplo pozdrawiam wszystkich a z niekturymi juz niedlugo sie spotkam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Henremu po ogrodowych szalenstwach IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 20.03.07, 16:48 to wspomnienie zapachu dymu...I ja je "mam w swej pamieci"! U nas wolno palic dwa wyznaczone tygodnie w roku-wiec zeby spalic np.zeszloroczne palmy,czy"swiecone skorupki"jade do znajomych,ktorzy maja kominek... Tez jestem "wynajmowaczka"dzialki-bo jak to inaczej nazwac- zeszlego roku tylko"grzebalam terapeutycznie"w ziemi-chwastow-perz!-bez zamowienia,w tym roku mam ambitne plany wysiania "dobroci"przywiezionych z Ploski. Za kazdym razem bedac we W-wiu,kiedy i czas ku temu,skubie aksamitki i cynie od Pani Matuszakowej,Marka Niewiadomskiego... Ale na uprawianie ziemi ciagle za blotnisto,zimno... I to tyle-pokico Do drozdzowek,ze wstydem przyznaje,ciagle "za daleko",ale niedlugo swiateczne wypiekanie... cieplutko Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: To pytanie do Azji! IP: 198.54.202.* 20.03.07, 16:50 Popatrz Henry, jak to jest. Wokol nas samochody wyziewajace spaliny, roznego rodzaju zaklady przemyslowe, ktore rowniez wydzielaja z siebie to i owo; a tu czlowiek rozpali jak najbardziej naturalne ognisko z jak najbardziej naturalnym dymkiem i natychmiast klopot. U nas wkraczamy w okres jesienno - zimowy. To zas oznacza jeszcze wieksza susze i pozary traw, i dymy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: To pytanie do Azji! IP: 209.245.22.* 20.03.07, 19:20 U nas zakaz palenia ognisk jest chyba potraktowany bardziej obawa pozarow. Suchy klimat i wypalona sloncem preria powoduje ze i tak co roku mamy kilka groznych pozarow. Ale nie mniej to tesknie do rozpalena ogniska i spalenia zeszlorocznych lisci, galezi i chwastow. Kupilem sobie fire pit. Cos w rodzaju wielkiej miski z przykrywa z siatki. W tym cudactwie wolno palic drzewo wiec oczywiscie pale, ale to tylko mala namiastka ogniska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: To pytanie do Azji! IP: *.saix.net 20.03.07, 21:05 W sumie tak jak u nas. Na plaskowyzu zima jest okresem bez deszczu - trawy plona kazdego dnia. Lecac wieczorem samolotem widac w dole "weze" posuwajacego sie ognia. Sadze, ze w tym roku bedzie jeszcze gorzej gdyz lato bylo tez bez deszczu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Prawo i sprawiedliwość IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 21.03.07, 03:14 Henry, ja spalanie nieużytecznych roślin traktyję nie jako palenie ogniska, lecz kadzidła ziołowego. Dwukrotnie udało mi się przekonać do tego poglądu interweniujących strażników miejskich i zachować mandatowe dziewictwo......... Dziwię się że u was aż tak surowo traktowani są palący ogniska, co należy przecież do odwiecznej tradycji czerwonoskórych indian. Natomiast bezkarni są, jak mniemam, kierowcy zionący wyziewami z rur wydechowych swoich bolidów. Takich wyziewów używano skutecznie do masowego i zbrodniczego zabijania ludzi na śmierć. Moim zdaniem jest to skrajnie niesprawiedliwe traktowanie ludzkich zachowań. Ale czy gdziekolwiek, prawo i sprawiedliwość chodzą w parze? Jakoś nie zauważyłem. Może się zdziwisz , ale wybitnym znawcą tego tematu jest niejaka, przesympatyczna wika. Niegdyś i w przyszłości, bywalczyni tego forumu................. Jesień, bez zapachu ognisk, pieczonych w nich ziemniaków, snujących się po łąkach dymów, pozbawiona była by w znacznej mierze swego uroku. Dobrze, że urzędnicy nie mogą wsadzić za kratki tych wszystkich palących jesienne ogniska pastuszków oraz sprawcy wybuchania wulkanów, szczególnie zanieczyszczających atmosferę przez okrągły rok, w różnych miejscach globu. Pozdrawiam wesoło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Prawo i sprawiedliwość IP: 196.25.255.* 21.03.07, 05:21 "Ale czy gdziekolwiek, prawo i sprawiedliwość chodzą w parze?" Odpowiadam: tak, chodza w parze np. w Polsce. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Prawo i sprawiedliwość IP: 80.51.231.* 21.03.07, 08:21 A propos ognisk. W Holandii, kiedy szkoła organizuje taką radochę dla uczniów, to trzeba najpierw uzuskać oficjalną zodę, a potem dzieci jadą w teren w towarzystwie wozu bojowego straży pożarnej... Na temat chodzenia w parach nawet się n ie zająknę. Gorąco wszystkich pozdrawiam Jarek Do dzisiaj potrafię jeszcze zbudować kilka rodzajów ognisk, ale to już na marginesie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Ogniska IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 21.03.07, 11:16 A czy wiecie ze pierwszym,ktory mnie ,nas"uczyl"ogniska byl prof.Babula?! chyba w piatej klasie zaczely sie wycieczki rowerowe,stawianie namiotow,jakies zupy w menazkach... Ciagle nie umiem wysylac zdjec-a mam takie wlasnie z tych sporadycznych wypraw:Piotrus Lubieniecki,Anielka Kotkowska,Krysia Popecka.. Kto to pisal,ach,o tych"niegdysiejszych sniegach" A mialo byc - o ogniu... sentymentalne pozdrowienia Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Ogniska IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 21.03.07, 19:02 Rzeczywiście Nemo, okazałem się karygodnie nieuważny! Ha,ha,ha . Co do ognisk, wydaje mi się, że zaszkodziło im (jak i nam), żelazne prawo wypasu dmokracji; czym więcej zakazów, tym urzędnik lepiej żyje ;-) . Elu, nareszcie wiem skąd w Tobie to imponujące ciepełko. Te ognie wciąż płoną! Co za widok! Jakie wspaniałe wibracje. Pozdrawiam szarmancko! Szkoda, ze muszę się tu mitygować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Ogniska IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 22.03.07, 00:56 >Ciagle nie umiem wysylac zdjec< . Morduję się Elu z opanowaniem, metodą prób i błędów, operowania na dyskach komputera i w wirtualu, wykonanymi zdjęciami. Na razie niestety, ze zdecydowaną dominacją błędów. O obróbce fotek na razie nawet nie myślę, bezmyślnie. A też będę musiał..................Jest balsamicznie pocieszającym odczucie, iż jesteś jedyną, niezawodnie bratnią duszą, która doświadcza także, przykrości oporu materii, w tym błyskotliwie bezuczuciowym i bezboleśnie fukcjonującym świecie geniuszy. Uwielbiam cię Elu i za tą Twoją powszedniość i za ogień. Hey! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Ogniska-Plisowi IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 22.03.07, 11:19 Plisie - jestes -jak zrodlana woda - ozywczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa samo zycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 23:49 Nie bylo mnie i znowu jestem. Tepsa w ramach modernizacji internetu pozbawila mnie tej przyjemnosci na wiele dni, a na koniec gburowaty facet mnie obsztorcowal.Jaka szkoda, ze tak rzadko slyszy sie przeprosiny. A ja pale ogniska i bede jak dlugo sie da. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Ewa. Dobrze, że jesteś! 23.03.07, 11:18 Już się martwiłem, że cos sie z Tobą stało!:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: samo zycie IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 24.03.07, 20:40 Ewciu - bez zlosliwosci - ale co na to sasiedzi,bo to dymi nie tylko tobie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Zaloba i dymy IP: *.3g.vodacom.co.za 25.03.07, 16:37 Zaloba, gdyz na mistrzostwach swiata w krykiecie Poludniowa Afryka przegrala z Australia - ponownie. Odwieczna rywalizacja, w ktorej Australia okazuja sie czesciej strona wygrywajaca. A z dymami to jest tak. Nie ma ososbiscie nic przeciw chociaz sasiedzi moga miec mi za zle. Lecz w Poludniowej Afryce jest furtka, ktora nazywa sie "braai" czyli wedlug "barbarzyncow" barbeque. Jest to swoista celebracja, mozna powiedziec uczta religijna i nikt nie odwazy sie skarzyc na takie, nawet najwieksze, dymy. Pozdrawiam P.S. Gdy przyjdzie do Ewy policja lub podobni mundurowi niech sie powola na "braai-a". Jesli nawet nie wiedza o co chodzi to przynajmniej zbaranieja. Odpowiedz Link Zgłoś
plisak Re: Zaloba i dymy 25.03.07, 19:49 Gość portalu: NEMO napisał(a): > Zaloba, gdyz na mistrzostwach swiata w krykiecie Poludniowa Afryka przegrala z Australia * U nas Magda STasińska przegrała w mistrzostwach województwa skrzatów w tenisie z Wiktorią Nosek, więc też żałoba, rodzinna. Nie potrafiłem się dostosować do nastroju żałobnego bo spokanie było piękne i zaciete. Mam dotkliwie przechlapane u zięcia i wnuczki. Aj,waj... Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Młode kadry sportu! 25.03.07, 20:38 Plisie! Bystre oczka ma Twa wnuczka!;-) Tu ją zobaczyłem: www.gemik.pl/item:view:32 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Młode kadry sportu! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 26.03.07, 02:26 No to jeszcze dokładam brata Magdy www.gemik.pl/item:view:9 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Zaloba i dymy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 00:32 A wiecie jak trudno,kiedy nie mozna sie dorwac do komputera, a imiaginacja pracuje? Kaziu, dzieki. Ela, sasiedzi tez pala,staramy sie zeby dymu nie bylo za duzo.Kiedys bylam na Ukrainie i tam na polach tak palono,ze szosy nie bylo widac, a tam na szosach samochod jeden na godzine, wiec za bardzo to nie przeszkadzalo,za to jakie romantyczne widoki, jak na obrazach naszych malarzy z poczakow XX wieku. Nemo, staraznik miejski to moj kumpel, on mi daje najpierw ostrzezenie.Ale za sposob tez dziekuje. Plisie, Kazio ma racje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Alzheimer demens IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 00:19 Nie lubie wina, ale staram sie pic ,glownym problemem jest zapamietanie,zeby sie napic. Jak widzisz ja tez ma takie klopoty, ale nie tylko ja to jest powszechne i mysle, ze jak kogos z nas A. napadnie to w natloku ulotnych mysli, delikwent nie zauwazy wlasnej choroby. Najlepiej starac sie zapamietywac trudne nazwy albo slowka obcojezyczne. Nic sie nie martw,patrze na to optymistycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Alzheimer demens 27.03.07, 15:45 Tak szczerze to sie jeszcze nie martwie. Myslalem ze podjemiecie, jako ze to producenci czerownego wina wymyslili??????? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Wino lekarstwem!?! 27.03.07, 20:51 Do picia każdy pretekst dobry!;-) Choć co do lepszej pamięci, to zdarzało mi się nie pamiętać jak kończyłem picie!;-) Wiec z tym dobrym wpływem na pamięć?!?!? Ale tak na poważnie to wyniki różnych badań produktów bardzo zależą od tego kto zleca "badania naukowe". Producentom margaryn wychodzi, że masło jest niezdrowe, producentom drobiu, że wieprzowina,... Wracając do wina to słyszałem, że alkohol pity w miarę nie szkodzi nawet w największych ilościach! Więc wszystko z umiarem, a nie zaszkodzi! Idę napić się za Wasze zdrowie kufel piwa (jeden!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Wino lekarstwem!?! IP: 209.245.22.* 27.03.07, 21:36 Jakos nie moge zmusic sie do polubienia wina. Moze to wplyw mlodych lat gdzy z brku czegos innego a szczegolnie gotowki pijalo sie jabole lub w najleprzym wypadku tanie wina bulgarskie, rumunskie czy tez wegierskie. Jednak czego sie w tedy nie pijalo! Co do badan nad szkodliwoscia pozywienia to calkowicie sie z Kaziem zgadzam. W przeciagu ostatnich kilkudziesieciu lat prawie wszystkie produkty raz byly szkodliwe innym razem zalecane. Czy pamietacie nagonke na pomidory, maslo czy nawet jablka? A jak wychwalano margaryne i inne swinstwa. Wiec moja zasada jesc wszystko co mi smakuje i na co mam ochote ale w umiarze. Pozdrawam wlasnie jedzac doskonala pasztetowke na francuskiej buleczce. (watroba, tlusta wieprzowina i biala maka, brrrrrrrr) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Wino lekarstwem!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 00:11 Heniu, tak ladnie napisales o tej buleczce, ze sie rozmarzylam i widze ja oczami duszy. A z umiarem jest roznie, nasz kolega z Zacisza, cukiernik zreszta i piekarz Jozio K. zrobil na swoje imieniny takie trzy torty, ze az nam oczy wychodzily z przejedzenia. Na szczescie spotyka to nas raz w roku i mozna wytrzymac. Wyjezdzam na tydzien pogrzac troche kosci. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henry Re: Wino lekarstwem!?! IP: 209.245.22.* 28.03.07, 20:44 mysle ze powrocisz do czsu mojego przyjazdu do Wroclawia. U nas dzisiaj jest cieplo i slonecznie, ale jutro ma padac snieg. Nie przejmuje sie tym gdyz potrzebujemy opadu a i tak na drugi dzien nie bedzie po nim sladu. Dobrze ze mi przypomnialas. Musze juzia odwiedzic i kupic coa smacznego. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Lekarstwo! 30.03.07, 11:58 Za parenascie godzin wyjazdzam w kierunku Wroclawia i to jest najlepsze lekarstwo dla mnie! A ze nadchodza Swieta to zycze wszystkim forumowiczom samych przyjemnosci w ICH czasie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Lekarstwo! IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 30.03.07, 18:39 Dochodze do wniosku ze najlepszym lekarstwem dla mnie - sa wyjazdy do W-wia. Nawet cieplo"tego panstwa nieba wloskiego,choc przejrzeste i czyste"-nie takie znowu"cieple".Dla mnie.A jezeli chodzi o wina-to dochodze do wniosku ze JA- chyba-swoj zyciowy limit.',choc objetosciowo nie taki znowu duzy,juz wypilam. Az szkoda-zostaja jakies "naparstki"likieru...Znacie Lancuckiego Rosolisa? Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Lekarstwo! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 02.04.07, 12:03 Moje doświadczenia też potwierdzają przeświadczenie, że najskuteczniejsze lekarstwa niekoniecznie nabywamy w aptece. Podstawowym, jeśli nie jedynym kryterium oceny leku, jest dla mnie jego skuteczność. A kryterium skuteczności, nie iluzoryczny, korzystny wpływ na dobrostan organizmu. Stosuję cały bukiet środków i wciąż eksperymentuję, ponieważ zdecydowana większość leków niestety z czasem wietrzeje ;( Nie będąc medykiem, nie ośmielam się promować żadnych sposoów ani eliksirów. Potwierdzam jednak, że podróż na końcu której oczekuj uwielbiane miejsce i/lub osoba bywaśrodkiem znakomitym. Osobiściejednak, od wielu już lat, najdalsze podróże odbywałem nie ruszając się z własnego pokoju. Pozdrawiam jak najskuteczniej ;-)) ' Elu,przemiłego pobytu w uzdrowisku Wrocław. Rozpromienisz je swoją obecnością. Też chyba zdecyduję się dotknąć wiosennego Wrocławia. Siła sugestii! ' Słuchanie porad wymienianych przez pacjentów w lekarskich poczekalniach jest znakomitą, nieszkodliwą rozrywką. Ich praktykowanie bywa cześciej zabójcze, niż ozrowięńcze. A niech tam, zaryzykuję! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hery Re: Lekarstwo! IP: 209.245.22.* 02.04.07, 16:20 A ja w piatek wyruszam w dluga podroz do Wroclawia. Wy chociaz macie blisko. Dla mnie to 24 godziny podrozy. Dobrze ze Lufthansa otwarla nowe polacznie z Denver do Monachium. Zawsze to blizej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Lekarstwo! IP: 80.51.231.* 02.04.07, 16:33 Heniu, niestety nie będę mógł pokazać się w Samotni i spotkać się z Wami. Liczę na to, że spotkamy się we Wrocławiu. Jak będziesz miał chwilę wolnego to zadzwoń do mnie, albo umówimy się na forum. Mam nadzieję, że zbierzemy się większym składem, przynajmniej dwa razy większym, niż ostatnio. Na wszelki wypadek podaję nr mojej komórki - 661 30 30 93. Pozdrawiam i ściskam wszystkich Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Lekarstwo! IP: *.saix.net 02.04.07, 19:22 Dla mej Zony i mnie najlepszym lekarstwem jest wyjazd na nasze ukochane odludzie. Jeszcze o tym napisze. Szczesliwej podrozy Henry!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Lekarstwo! IP: 69.0.31.* 04.04.07, 01:39 Pobyt na Fl utwierdzil mnie tylko w przekonaniu jak bardzo nielubie Amerykanow. Na szczescie dzieci zadowolone a ja mam na jakis czas zglowy.Wika jedno moge powiedziec nabralas wiele cech tego narodu ale ciebie jakos do sie lubic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza ? IP: *.universalplastics.com 04.04.07, 14:12 Darek - cos nie tak - troche szczegolow prosze... zamiast uogolnionych stwierdzen - i dlaczego Wika w to zostala wmieszana? brak jej i Azji na forum... szkoda.. moze Twoja prowakacja sie odniesie skutek... uderz w stol, nozyce sie odezwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Lekarstwo! IP: 209.245.22.* 04.04.07, 15:28 Bardzo nie lubie uogolnien, szczegolnie w odniesieniu do ludzi i narodow. Mam wielu wspanialych przyjaciol Amerykanow, Niemcow, Polakow , Chinczykow, Zydow itd. Aby poznac narod nalezy poznac ludzi i ich kulture. Mottem naszej organizacji jest (w wolnym tlumaczeniu na polski) Przyjazn pomiedzy ludzmi jest poczatkiem przyjazni narodow. Nie wiem co Ci sie nie podoba u Amerykanow. Prosze napisz wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Oceny IP: *.saix.net 04.04.07, 16:00 Sadze, ze domyslam sie, o co "darkowi" chodzi - troche z wlasnego doswadczenia. W mojej dziedzinie Niemcy sa swego rodzaju centrum technoclogii. Zawsze dobrze pracowla mi sie z Niemcami i niemieckimi firmami. Nigdy jednak nie czulem sie dobrze w Niemczech i nie chcialbym tam mieszkac. Spory czas temu bylem w USA - sluzbowo. Jakis czas temu proponowano mi przeniesienie sie do powstajacej w USA ( chyba gdzies niedaleko od Henry'ego) komorki badawczo rozwojowej znanej niemieckiej firmy. Podziekowalem i odmowilem. To nie ma nic wspolnego z lubieniem lub nie lubieniem kraju czy ludzi - pod skora siedzi takie uczucie, ze nie jestesmy "stworzeni" dla siebie. Bardzo osobista sprawa. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Oceny IP: 69.182.25.* 05.04.07, 16:09 Wlasniejest tak jak napisales ,nie lubie tego ich amerykanizmu.W Kanadzie kazdy jest kim jest w usa kazdy czuje sie Amerykanem. Dziwne to, no i ta ich duma narodowa. Co tez wyczuwam w wice.Wydaje mi sie ze czuje sie bardziej Amerykanka niz Polka.Moze sie myle ale czasami mnie smieszy jej podejscie do Ameryki i to w jaki sposob obstaje za SWOIM PREZYDENTEM BUSCHEM.Henryk ma powiedzmy za soba lata emigracji i moge zrozumiec jego podejscie ale wika to mloda emigrantka silaca sie na Amerykanke.Jakos mi to nie pasuje.No pewnie znowu dostane po uszach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Florida IP: 64.252.184.* 14.03.07, 00:34 Henry kazda agencja turystyczna w Canadzie oferuje wyjazdy na Kube. Nie orientuje sie jak to jest w USA czy jeszcze nie macie polaczen z Kuba . Wiem ze Polacy ze stanow jezdzili przez Canade na polskie paszporty.Amerykanow tam raczej nie spotkalem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Kuba/Re: Florida IP: *.mia.bellsouth.net 14.03.07, 01:11 Nie ma problemu i bez paszportu polskiego (ktorego i tak nie mam);-) Tzn. Tam tez jezdze ale na "lisa". No wiec dla mnie to najlepiej jechac przez Bahame lub Mexyk. "Wladze" kubanskie wiedza w czym grane i amerykanskich paszportow nie stempluja przy wjezdzie lub wyjezdzie z Kuby. Tak wiec po powrocie do USA nikt nie wie o tej podrozy. Na a te cigaro czy pare to nawet jak sprawdza to wiadome ze byly kupione na Wyspach lub w Mexyku:-) Polaczen z USA do Kuby nie ma. Za wyjatkiem tratw z Kuby. Alfred Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Kuba/Re: Florida IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 14.03.07, 05:56 Ja w banalnej sprawie,po tych "obcych swiatach"- co to znaczy "jezdzic na lisa"? U nas nareszcie wychodza krokusy i przebisniegi! Czyli-wiosenne slonecznosci dla wszystkich! Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Kuba/Re: Florida IP: 209.245.22.* 14.03.07, 14:20 U nas juz kwitna narcyzy i hiacenty, jest slonecznie i cieplo 72 stopnie F. Co do Kuby to z wiem jak leciec przez Mexyco ale gdzie sie wybrac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Kuba/Re: Florida IP: *.mia.bellsouth.net 15.03.07, 06:33 Ela napisał(a): co to znaczy "jezdzic na lisa"? No widzisz:-)) W mojej zasmarkanej terminologi polskiej po 38 latach poza Polska to mialo byc; po cichu zakradnac sie. Henry pisze ze wie o co chodzi przez Mexyk. Wiec Darku jest tam sporo Amerykanow jezdzacyxh do rodzin albo na urlop ale jezdza z przesiatka w krajach w ktorych sa polaczenia z Kuba. Wlacznie z Kanada. Raz i ja tak tam pojechalem po drodze odwiedzajac moja rodzine w Kanadzie, Ale wrocilem przez Nassau do domu. Ale kulminacja tematu mialo byc ze kubanczycy nie podbijaja paszportow amerykanskich. Ciekawe nie? Bo innych krajow tak. A co do kwiatow to we Florydzie problemu nie ma. Masz wszystkie wlacznie z krokusami i przebisniegami...w doniczkach. Nie za bardzo lubie stukatki na Forach (Wole czytac i tak miec polaczenie z j. polskim), a tu sie wrabalem. No to spadam. Pozdrawiam wszystkich. Dajcie znac jak bedzie jakies "zbiegowisko" II-go LO. Moze znow i ja tu sie zakradne:-) Alfred Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Kuba/Re: Florida IP: *.saix.net 15.03.07, 20:13 Jestem zaniepokojony zanikiem czujnosci w Stanach Zjednoczonych. Przez lata cale uniknieto inwazji i zajecia calego tertorium USA przez wojska kubanskie wlasnie dzieki szczelnej blokadzie i izolacji Kuby. I prosze, nastepuja tajne kontakty z groznym wrogiem - nic dobrego z tego nie moze wyniknac. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Absolwenci II liceum! IP: 69.182.25.* 05.04.07, 18:09 No widzisz myszo wale w stol i cisza.Masz racje szkoda.Wesolych Swiat wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Absolwenci II liceum! IP: *.dhcp.oxfr.ma.charter.com 06.04.07, 11:49 Wesolych Swiat w radosci i pokoju wsrod drogich Wam osob. Nadzieji na chwile zwatpienia, wiary, gdy wszystko wydaje sie niemozliwe, w milosci - bez niej nie warto.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Absolwenci II liceum! IP: 196.25.255.* 06.04.07, 12:49 Wesolych Swiat!!! Tutaj Wielki Piatek jest juz dniem swiatecznym, totez przed nami 4 dni do swietowania i rozmyslania - od czasu do czasu jest to bardzo potrzebne. Pozdawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Absolwenci II liceum! IP: 80.51.231.* 06.04.07, 14:01 Spokojnych świąt kochani. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Absolwenci II liceum! IP: *.227.252.63.Dial1.Denver1.Level3.net 06.04.07, 15:05 Wesolych Swiat, Smacznego Jajka i Mokrego Dyngusa zycze Wam z pochmurnego i mokrego Denver. Za 3 godziny jade na lotnisko i czeka mnie dluga podroz do Wroclawia. Man nadzieje ze z niektorymi z Was sie spotkam. Jeszcze az Happy Easter, Happy Spring, Happy Everything! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Absolwenci II liceum! IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 06.04.07, 18:17 Zdrowia, szczescia, humoru dobrego a przy tym takze stolu bogatego. Mokrego dyngusa, smacznego jajka i niech te swieta beda jak bajka! Nam wszystkim cieplutko Ela Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Święta! 06.04.07, 20:52 Radości z bycia z najbliższymi, chęci spotykania się z bliźnimi! Umiejętności cieszenia się z największych nawet drobiazgów, oraz sztuki niezauważania nieistotnych przykrości(a takich jest najwięcej)! Czyli prawdziwie rodzinnych Świąt! KazikP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plisak Re: Absolwenci II liceum! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 07.04.07, 10:18 POGODNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH wypełnionych nadzieją budzącej się do życia wiosny Alleluja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Absolwenci II liceum! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 23:33 Wrocilam.Taka cudna wiosna, a wszyscy kupuja i kupuja, ile w koncu mozna zjesc? Zycze Wam lekkiego jedzenia w milym towarzystwie i odpoczynku w te Swiata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plisak Re: Absolwenci II liceum! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 10.04.07, 12:02 I po świętach ;) U mnie były rzeczywiście rodzinne. Już w piątek zażyczył sobie u nas nocować wnuk Mikołaj. W sobotę zjechał warszawski konar rodu z wnukami Maciejem i Janem. W niedzielę doszli, kielczanie z wnuczką Magdą. Młodzież zdominowała spotkanie w związku z czym przez te dni, poza koniecznością rozstrzygania kilku sporów, nie miałem dostępu ani do kompa, ani do pilotata telewizora. Inne szykany pomijam;)................ Brakowało tylko syna Bartłomieja, emgranta. Byliśmy jednak w dobrym kontakcie elektronicznym ................... Chyba znakiem czasu było oglądanie kilku setek zdjęć wykonanych przez corkę Irenę w Afryce Południowej, z komentarzem autorki. I też ponad setki, zdjęć wykonanych niedawno przez zięcia Marka w Meksyku. Hitem, pośród kulinariów, okazał się być, meksykański likier kawowy Kahlua, nie tylko znakomity, ale rewelacyjnie podnoszący smak kawy. Jednym słowem, gwarnie, pogodnie, kościelnie, domowo, światowo, bardzo odlegle od plityki ze śniedzią, rozkosznej, markowej nudy. Miałem poczucie, że realizują się wszystkie odebrane wcześniej życzenia. Cymes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa po swietach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 22:33 W sklepie po swiatach byly cudowne pustki.Na ulicach tez. Dlatego lubie ten czas po swietach. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Karkonosze 12.04.07, 20:32 Od 15 godziny jutro 13 kwietnia w piątek na Strzesze Akademickiej będziemy przebywac z Heniem! Dwie noce i prawie trzy dni pobedziemy na granicy wiosny i zimy. W górach śnieg i pełnia słońca!!! "Droga przyjaźni" mokra, ze śniegiem ale chodzić można. W kotłach i żlebach jeszcze bardzo dużo śniegu Żałujcie, że Was tam nie będzie - choć miejsca w schronisku jeszcze są!?! W niedzielę miłośnicy ciekawego narciarstwa będą mogli zobaczyć w żlebie slalomowym kotła Samotni ostatnie w tym sezonie zawody narciarskie! Jutro o godzinie 20 nawmówię Hnia (choć nie będę musiał Go przymuszać) aby wznieść toast za Was wszystkich! Kazik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Karkonosze IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 12.04.07, 21:30 Oczywiście przyłączę się do tego toastu. O 20,00. No problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Karkonosze IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 13.04.07, 03:19 ABY UNIKNĄĆ NIEPOROZUMIEŃ- PRZYŁĄCZĘ SIĘ WIRTUALNIE. BUSZUJEMY PRZECIEŻ W WIRTUALU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Karkonosze IP: 80.51.231.* 13.04.07, 08:26 To z żalu, że nie mogę do Was dołączyć...zacznę przyłączać się do toastu już dzisiaj i będę topił smutek do niedzieli........... Bawcie się dobrze i przyjedźcie do Wrocławia. Może kolejne spotkanie w Rezydencie ? Pozdrawsiam nieutulony w żalu Bary Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Karkonosze i toasty 13.04.07, 11:21 Jarek! O której w sobotę jest ten rocznicowy Wasz moment? To może i o tej porze!;-) Ja przygotowałem na te momenty wyrób europejski: "Brzozówkę". Ale nie taką jaką pamiętamy z opowieści o polskich menelach. Porządną, ukraińską (teraz to na czasie) wódkę brzozową, katorą zawut "Bieriezowaja horyłka". Delikatna w smaku, ale!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Karkonosze i toasty IP: 80.51.231.* 16.04.07, 11:07 Witojcie. Chłopaki napiszcie, jak było w Karkonoszach. Po prostu umieram z ciekawości !!! No i jaka jest możliwość spotkania we Wrocławiu ? Myślę, że uda się zebrać większą grupę. Teraz postaram się wszystko tak poukładać, żebym mógł się spotkać bez pośpiechu. Pozdrawiam gorąco Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Karkonosze i słońce! 16.04.07, 21:55 Pogoda była taka, że trudno o lepszą. Słońce, ani jednej chmurki, bez wiatru, bez tabunów turystów. Góry, słońce, śnieg i śpiew ptaków! Częściowo ten nastrój oddają zdjęcia na tej stronie: www.jeleniagoranaszdom.pl/galeria/galeria.php?start=0&kategoria=17 Bylismy w sobotę ogladać Puchar Samotni przeprowadzony w żlebie slalomowym. Ja i Heniek chcielismy spotkac tam znajomych i to nam się udało!;-) Zgodnie z umową 13 kwietnia o godzinie 20 wspomnielismy Was i uczcilismy tę chwilę lekkim toastem!!! Toastu na zdjęciach nie ma! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Zalesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 23:41 A mnie sie tez udalo spotkac Henia dzisiaj ,zupelnie przypadkiem. Oboje bylismy w samochodach i jechalismy sobie po Zalesiu. Porozmawialismy chwile i ustalilismy wstepnie spotkanie w Rezydencie w piatek. Co Wy na to Kaziu i Jarku ? Dajcie znac! Kaziu Ty tam z Heniem w sniegu, a ja w kwiatach, ale nasz kraj jest roznorodny. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Spotkanie! 17.04.07, 20:39 Ewie już telefonicznie przekazałem (ba mam do niej numer telefonu!;-), że Heniu przeprasza ale w ten piątek się nie wyrobi i zrobi wszystko abyśmy się mogli spotkać za tydzień - też w piatek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Spotkanie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 23:40 A co slychac w szerokim swiecie, czy naprawde zabraklo tematow? We Wroclawiu zmiany albo i nie, Pasaz Grunwaldzki dalej nieczynny, po nieslawnym otwarciu. Po placu juz sie jezdzi, pomimo ze nie wszystkie nitki sa udostepnione.Czasmi wpada sie w niewyjasnione korki, a czasami pusto, nikt nie wie dlaczego.Wyraznie brakuje targu, ja jezdze na Biskupin ,to jednak namiastaka, jesli chodzi o kwiaty do ogrodu i na balkon. Wlasciwie trzeba jezdzic po roznych punktach, czego dawniej nie bylo, bo targ zabezpieczal potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Spotkanie! IP: 80.51.231.* 18.04.07, 09:09 Ewciu, ja naprawdę chętnie pisałbym częściej, ale zawaliła mnie robota... Tematów w czasie spotkania nam na pewno nie zabraknie. Kazik, nawet mi pasuje przyszły piątek. Pojutrze musiałbym się nieźle naszarpać, żeby zdążyć na czas. Liczę na to, że spotakmy się w świetnych nastrojach. Stęskniłem się za Wami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Cicho wszędzie... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 19.04.07, 22:19 głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie........... Kurczę pieczone, ta cisza na forum aż mi dźwięczy w uszach. ewciu, w Tobie pokładam nadzieję. Sądzę, że spotkanie w Rezydencie jest pomysłem optymalnym. Może zarezerwuję sobie pokój? Będę mógł posiedzieć do końca i zacząć rano. Krzyczę do Was, odezwijcie się kochani!!!!!!!!!!!!! Całuję, ściskam... Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Spotkanie! IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 19.04.07, 22:29 zgubilam rachube-o ktory to piatek chodzi-ten jutrzejszy? nacieszylam oczy zdjeciami "snieznymi",niby "wieje chlodem"-a takie cieple.. zaczely sie "czasy dzialki",mimo ze cieplota nie rozpieszcza,dzisiaj tylko 3 st.pochmurno,padal deszcz i "grochowaty"grad... najbardziej lubie tam jezdzic przed poludniem,nie musze sie wtedy zmuszac do kurtazyjnych rozmow sasiedzkich,a radosc w tepieniu chwastow zawsze... i miejsce przyjazne,i treli ptasich moc... wiec pozdrawiam wiosennie,duchem blisko Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Spotkanie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 23:12 Ela, spotkanie za tydzien.Widze, ze nie jest ci tak dobrze jak nam. U nas wiosna w pelni , jest fantastycznie.Teraz troche tylko chlodniej, a byl dzien kiedy chodzilam z g o l y m i nogami, w kwietniu, to przeciez niemozliwe! Jarek, ja sie moge wyginac we wszystkie strony, nic jednak nie poradze na wiosenne niemoce.Podrzucilam temat remontowy, nikt jednak nie podchwycil.A tez te sporty za piec lat nikogo nie zainteresowaly.Ja sie ciesze, bo to pieniadze dla Wroclawia.I numer jest ze stadionem Dziesieciolecia warszawskim,ma byc znowu stadionem a nie targiem, co to bedzie...sama nawet sobie nie wyobrazam, moze byc goraco. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: Spotkanie! 20.04.07, 08:15 Za tydzień, ale przed piatkiem bo w piątek to Henio już leci do Stanów! Coś musiałem źle zrozumieć wcześniejszą Jego wypowiedź. Było to przez komórkę i w momencie kiedy robiłem zakupy!;) Ewa wyślę Ci Jego numer telefonu komórkowego. Kazik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Spotkanie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 22:54 Kaziu, dzieki. Henio tez dal mi swoj telefon zadzwonie jutro i napisze na forum kiedy ma byc spotkanie. Ale sie zrobilo zimno, slonce cudne, wiec ludzie nie patrzac na temperature lataja goli, no niektorzy, bo wiekszosc jest zapatulona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Spotkanie z Heniem! IP: *.gprspla.plusgsm.pl 22.04.07, 11:06 Cześć kochani. Rozmawiałem przed chwilą z Heniem. Co prawda wylatuje w sobotę, ale kalendarz ma napięty. Najchętniej spotkałby się z nami we wtorek lub w środę. Mam nadzieję, że uda nam się wybrać jakiś odpowiadający wszystkim termin. Pozdrawiam serdecznie Jarek Heniu prosił, żebym przekazał serdeczności od Niego. P.S. Czekamy na propozycje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Spotkanie z Heniem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 00:23 To szybko sie decydujmy,mnie jest wszystko jedno,tylko ty Jarek i Kazio musicie zdecydowac,dobrze! To nie takie trudne,Plis zdecydowal sie na pstryk ,dzieki temu widzielismy sie dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: Spotkanie z Heniem! 23.04.07, 10:32 Mi kazda data odpowiada byle dzień wcześniej podana (no, może parę godzin wcześniej!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Spotkanie z Heniem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 23:42 Ale to niczego nie posunelo. Dalej nic nie wiemy. Mysle,ze jutro zadzwonie do Henia i wezme sprawe w swoje rece, bo sie nie dogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Spotkanie z Heniem 25 kwietnia!!! 24.04.07, 17:59 25 kwietnia w Hotelu Rezydent przy ul. Rózyckiego o godzinie 18 ... Ja będę!;-) Kazik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Spotkanie z Heniem 25 kwietnia!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 23:43 Ja tez bede, a ci ktorzy milcza jak zakleci niech zazdroszcza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Spotkanie z Heniem 25 kwietnia!!! IP: 80.51.231.* 25.04.07, 08:22 Czekałem na to spotkanie cały rok... Coś mnie chyba trafi. Jestem w delegacji służbowej na północy naszego pięknego kraju i nie dam rady dojechać. Zróbcie chociaż parę zdjęć i dajcie pooglądać. Może za rok? Mam nadzieję, że będziecie się dobrze bawić. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Spotkanie z Heniem 25 kwietnia!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.07, 01:03 Szkoda. My juz sie tak dobrze poznalismy, ze swietnie spedzilismy czas. Niedawno wrocilam.Henio zrobil tylko dwa zdjecia. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Henio odleciał!;-) 27.04.07, 13:19 Dzisiaj o 7 rano Heniek wyleciał z Polski! Mam nadzieję, że z samymi dobrymi wspomnieniami! Może jutro - odmelduje się już na miejscu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Henio odleciał!;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 00:03 No i zobacz Kaziu, nikogo juz nic nie obchodzi. Dawniej takie Miodki czy Blidy zaraz powodowaly dyskusje, a tu nic. A moze sie wszystkim przejadlo albo jak Azja uznali,ze dosyc i bez slowa sie odmeldowali.Nawet zjadliwe komary nie sa luz tematem. Dobrze, ze my ciagle umiemy sie porozumiewac. Dziekuje Ci i Heniowi tez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Henio odleciał!;-) IP: *.saix.net 28.04.07, 06:36 Mala pomylka. "Wpadam" na forum regularnie. Milcze,gdyz np. spotkanie z Henry'm jest swego rodzaju wydarzeniem "rodzinnym" i trudno cos komentowac. Sytuacje polityczna w Polsce obserwuje z zaciekawieniem ale to jest bardziej patrzenie przez lunete niz udzial. "Bliska cialu koszula" to wydarzenia tutaj ale z perspektywy polskiej - egzotyka. Poza tym sprawy zawodowe i domowe, moze wkrotce bedzie lepiej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Do Nemo IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 29.04.07, 03:41 Gość portalu: NEMO napisał(a): ale z perspektywy polskiej - egzotyka. ' A propos egzotyka Nemo. Może zainteresuje Cię jako ciekawostka, historia mojego imiennika z Kielc, ktory wykazał się pewną aktywnością także w Twoich egzotycznych stronach. Bez kompleksow ;) serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,4075084.html serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4096411.html Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Nazwiennika!;-) 29.04.07, 10:10 Chyba nie imennika, ale nazwiennika, czy moze nazwistnika, a może jeszecze inaczej? Ciekawe czy w języku polskim jest okreslenie na kogoś o tym samym nazwisku, ale nie krewnego!?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Henio odleciał!;-) IP: *.225.208.70.Dial1.Denver1.Level3.net 29.04.07, 15:10 Odlecialem i przylecialem do Denver. Dlugi bo 11 godzinny lot przez Atlantyk dobrze odczulem. Dziekuje Kaziowi i Ewie za spotkanie. Fajnie bylo posiedziec w Rezydencie i poplotkowac. Szkoda ze tak malo nas bylo, ale mysle ze nastepnym raze uda sie spotkac w wiekszym gronie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Henio odleciał!;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.07, 23:53 Heniu,mialam dac ci ksiazke i nie dalam.Poczeka na nastepny raz.Bardzo mile wrazenie zostalo mi po spotkaniu z wami,dzialacie jak balsam. Nemo nic nie jest przynajmnie dla mnie egzotyczne za bardzo. Pisz,nigdy nie wiadomo, co kogo zaciekawi.Mam temat napisz ile jest odmian Protei. Sam widzisz jakie rewelacje przysyla Plis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa marazm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 23:20 No nie!!! Jeszcze chwile i nic z nas nie zostanie. Ale bedzie smutno!!! Bylam jeden dzien w Dreznie, wlasnie wrocilam. Jak tam inaczej niz we Wroclawiu.Wroclaw jest bardziej scisnety, a tam rozlegle i zloto. Kopuly i wierze.Rozmach.Wszedzie kwitna rozowe kasztany, u nas biale. Rozowych bylo pare na Zalesiu i juz ich nie ma. I co nawet takich marnych kilku zdan nie uda sie napisac nikomu wiecej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: marazm IP: *.saix.net 04.05.07, 06:18 Sadze, ze do obecnej rozleglosci Drezna przyczynili sie Alianci nalotem w czasie II w.s. Inna sprawa, ze wiele miast niemieckich bylo budowanych z dosyc duzym "rozrzutem" przestrzennym. Wroclaw chyba w tym wzgledzie nie wypada az tak zle. A tutaj mielismy pierwsza zimowa fale chlodu, byl nawet pierwszy snieg w gorach. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Jaki marazm?!;-) 04.05.07, 11:23 Ewciu! Kolejny limit zapełniamy na tym forum i w porównaniu z innymi ciągle jesteśmy w zdecydowanej czołówce postów! To, że nabieramy czasami oddechu!?! Drezno! Mam album wydany przez Niemców w którym pokazane jest Drezno dzień przed nalotem dywanowym, w czasie nalotów i po! Nie było to miasto rozległe w swoim centrum. Była to gęsta zabudowa taka jak w okolicach Jedności Narodowej, Nowowiejskiej we Wrocławiu. Teraz powoli niektóre zabytki odbudowują. Zastanawiają się czy nie wyburzyć tych poenerdowskich bloków i odtworzyć dawne pierzeje ulic. Jestem też pod wrażeniem odbudowy, sposobu prowadzenia prac przy odtworzeniu barokowego kościoła Mariackiego - głównego zboru ewngelików. Z którego poozstała kupa pokruszonych kamieni i kawałek sterczącej ściany (tyle co w Warszawie zostało z zamku królewskiego). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Jaki marazm?!;-) IP: 209.245.22.* 04.05.07, 15:26 Nareszcie znowu znalzl sie temat. Czekalem od przyjazdu na to. U was nastroj dlugiego weekendu a mnie czekal nawal pracy z ktorego powoli wygramalam sie. Drezno, ile wspomniem nam z czasow studenckich. Przez 3 lata w okresie wakacji bylem pelnmocnikiem ZSP do akcji letniej w Saksoni. Tak smiesznie sie to wtedy nazywalo. Mialem siedzibe na kempingu w Dreznie. Co to byly za czasy. Kilka marek dziennie diety wystarczalo na kilka piw. Jedzenie kombinowalo sie na obozach wedrownych. Za przejazdy placili. A Radeberger Keller to byl szczyt elegancji. Pamietam luksusowe hotele na Prager St. o ktorych w tedy moglem sobie tylko pomarzyc. Nic dziwnego ze w 1985 roku zatrzymalem sie w jednym z nich. Jakie rozczarowanie. Typowo komunistyczne budowle. Wiele moglbym pisac o tamtych czsach. Ale to naprawde inny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Drezno! 04.05.07, 19:14 Ten kościół którego odbudowa mi zaimponowała to Frauenkirche!;-) Jak ktoś zna niemiecki to może tu poczytać: de.wikipedia.org/wiki/Frauenkirche_(Dresden) Ostatni raz byłem w Dreźnie w 1976 roku. Wtedy Zwinger wydawał mi się wspaniałym gmachem barokowym, kiedy niedawno znalazłem negatywy z tamtej wycieczki i je zeskanowałem to zobaczyłem, że otoczenie bardzo ubogie na fasadzie budynków pałacu widać jeszcze ślady zniszczeń. Cięgle wybieram się, aby wspomnienia skonfrontować z rzeczywistością. Chyba któregoś wolnego dnia wsiądę w samochód, pojadę tam i wieczorem wrócę (w końcu to tylko niecałe dwie godziny jazdy (60 km po naszych szosach i prawie sto autostradą - dla mnie teraz jeleniogórzanina). Niedawno po ponad trzydziestu latach zwiedziłem Lipsk. Zupełnie inne miasto niż tamto, z 1973 roku i ogromny rozmach z odnawianiem i przebudowywaniem starych handlowych pasaży. Dla kogoś kto nie widział Wrocławia po ponad 30 latach musza to być takie same wrażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Drezno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 23:40 Juz mi lepie!!! Z kosciolem Frauenkirche laczy sie ciekawa moja wlasna historia. Otoz moj dziadek znal sie doskonale na sztuce w szerokim tego pojeciu. Po jego smierci zostalo duzo wartosciowych rzeczy.Wiele z nich lezalo na strychu, a poniewaz paralam sie szukaniem skarbow znalazlam trzy akwarele, dwie byly z Wilna podpisane przedwojenne, a jedna miala tylko sygnowanie i rok 1941 i jakis na niej kosciol. Oprawilam akwarele jak bylo mozna w komunie w surowe ramy i powiesilam.Przez dlugie lata nie mialam pojecia co to za kosciol.Pewnego razu odwiedzil nas Polak pracujacy w Dreznie i powiedzil, ze to nieistniejacy kosciol wlasnie F.kirche. Jasne ,ze nie zapamiatalam, zwlaszcza, ze nie bardzo ufalam wiedzy tego facecika, nieslusznie zreszta. Po latach kiedy wstapilam do Lions wprowadzal nas klub z Bremy, bardzo mili nobliwi panowie. Jeden z nich pokazywal mi zegarek z malym kawalkiem cegly, jakich wiele zostalo sprzedanych z mysla wsparcia odbudowy koscialo, a ja dalej nic. Nie rozumiem, dlaczego zupelnie mnie zamroczylo na lata. I dopiero kiedy kosciol odbudowano i na wlasne oczy go zobaczylam,byl jak zywy ,taki sam jak na mojej akwarekli sie okazal.I teraz chcialabym go Niemcom pokazac, ale na zlosci odeszlam z klubu i juz nie mam zwiazkow z Brema. Macie racje,po upadku komuny miasta pieknieja.Haniu ,bylam wlasnie na Prag Strasse, hotel jest ,a wlasnie wyburzono dom handlowy z komuny tuz kolo niego i jest gigantyczna dziura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Drezno! IP: 198.54.202.* 05.05.07, 05:26 Wniosek z tego taki, ze budujemy aby burzyc a burzymy by budowac. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 skoro o Dreznie! 06.05.07, 16:19 Do Ewy, do ciebie bo wiesz wszsytko! a wlasciwie to jak to bylo z Cymbo? czy ten bunkier na szczycie to mial cos wspolnego z Morskim Okiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Jestem-z powrotem IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 06.05.07, 18:40 Minelam sie z Wielkim Spotkaniem o pare dni.dzieki mojemu bratu,i z nim,"wyskoczylam na pare dni do Wroclawia.Podroz dluga,przez prawie cala Polske,ale syciylam oczy przepastnymi widokami pol pelnych zlotego rzepaku. Na miasto "rzucilam siejak najwiekszy obzartuch-i Ostrow,i Rynek,i okolice Rynku,i Pergola...wszystko eksportowe-oprocz komunikacji.ale jak widac na przykladzie Pl.Grunwaldzkiego-ma sie ku lepszemu... Widzialam"na wlasne oczy" cegly mostu Szczytnickiego,o ktorych pisala Ewa... "dodalam"sobie urody dzieki wspanialej Violi Kalinowskiej-tez naszej absolwentce,ktorej malutki Salon,na Piastowskiej jest oaza dla takich "potrzebujacych"...Wszystko w atmosferze swojskosci... I juz jest "bylo".. Poczytalam co sie dzialo"u nas" - Drezno -pracowalam ,kiedys,kiedys w czasie wakacji-na centrali telefonicznej!A w Lipsku,tez w czasie wakacji-w knajpie Thuringer Hoff.Wiem,ze chodzilam do pracy na piechote-bylo daleko i trrzeba bylo bardzo wczesnie wstawac. A wszystko dlatego zeby uczyc sie jezyka-i kazda mozliwosc pobytu byla cenna.. Wszystkie te miejsca/Berlin tez/znalam z "obligatoryjnej"czytanki Deutsch fur Auslander-co na prawo,co na lewo,potem ,w czasie pobytu w NRD-bylo"jak znlalazl"... To byly czasy.. Cieplutko! Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: skoro o Dreznie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 00:45 Tomek, wiem cos po lebkach, ale zapytam starszego kumpla, ktory powinien wiedziec wiecej. Z tego co wiem, to on jest z czasow wojny, teraz zostala tylko plyta, chyba, ze cos pod spodem zostalo zasypane. I pamietasz ,ze dla nas to Cymbo, a dla wroclawian Kilimandzaro. A domy o ktorych pisalam ,ze rosna za Wieniawskiego ( nawet nie wiem jaka jest nazwa ulicy, bo jej tam przeciez nie ma ) sa tak obrzydliwe i nijak do dzielnicy nie pasuja. W dodatku, scisniete . Taka enklawa w cudnym zielonym miejscu z przestrzenia i widokiem na Morskie Oko, co to w cieple dni pamietasz jaki stamtad wydobywa sie jazgot. A moze sie myle, moze moje poczucie estetyki jest juz przestarzale? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: skoro o Dreznie! IP: *.225.214.6.Dial1.Denver1.Level3.net 07.05.07, 01:18 Ewa masz racje. Te domy sa poprostu wstretne. A cynbo tez. Zasmiecone, zniszczone nie przypomina nic z czasow mojej mlodosci. Ciekawe kto kupi mieszkania w tych domach? Ja napewno nie kupil bym. Co do Cymbo to powstalo w czasie kopania kanalow Odry i Morskiego Oka. Bunkier, a wlasciwie siec umocnien powstaly w czaie wojny gdy Niemcy spodziewali sie ataku Sowietow od wschodu. Nie wiem czy pamietacie bunkry na polanie gdzie teraz powstaja owe domiska i zniszczone dzialo przeciw lotnicze sluzace nam za karuzele. Byly jeszcze okopy i nne umocnienia i masa amunicji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: o przdstrzeni pamięci IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 08.05.07, 00:31 Tak Henry, też woziłem się na zenitowkach przeciwlotniczych jak na karuzeli, tyle że na Polu Marsowym. Ale też pośrod wszędzie walających się taśmy z amunicją przeciwlotniczą. Precyzyjnie błyszczące cacka, z końcowkami w żywych, wszystkich kolorach tęczy. W szkole wymieniłem się w tym czasie z kolegą, za coś tam, na rewolwer 5-kę ze zbitą niestety iglicą... Z perspwktywy wspołczesnego Wrocławia samemu trudno wierzyć w realność tych obrazkow. A rownocześnie, z drugiej strony, wydają się tak żywe, niemal dotykalne, nie odległe. Wydaje się, że z takimi pokładami pamięci, kontakt z Wrocławiem ma specyficzny, niepowtarzalny smak. Elu, też jesteś smakoszem ;) I najsmakowiiej o tym piszesz. Jesteś urzekająca, pomimo że się mijamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: o przdstrzeni pamięci IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 08.05.07, 19:58 Siedze sobie cichutko - ale lubie jak Ktos mnie ,od czasu do czasu,"zauwazy".Mrugam do ciebie Plisie! Zastanawialam sie dlaczego ja nie pamietam TAMTEGO Wroclawia,chociaz po jakichs bunkrach sie przepychalam...i dotarlo do mnie - przeciez mysmy sie przeprowadzili do Wwia dopiero w 1957! A tak- w ogole- to mi te wspominania przypominaja-moich Rodzicow i ich"wedrowki po Lwowie"-to ja juz TU?!?!Ech,Swiecie,ech Czasie! Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: o przdstrzeni pamięci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 00:43 Ela, a gdzie byla Twoje rodzina przed 1957 r? Moi rodzice do Wroclawia przyjechali w 1949 w pazdzierniku, od razu do domu w ktorym mieszkamy.Przedtem probowali w okolicach Wroclawia i Krakowa. Juz Cie widze jak mrugasz w strone Kielc! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: o przdstrzeni pamięci IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 10.05.07, 22:55 Moich "los" osadzil w Kozlu-rodzina Taty/i wielu znajomych",rodzinnych"/i w Bytomiu-rodzina Mamy...Kozlanka bylam do trzeciej klasy,potem sluzbowe przeniesienie Taty-i czwarta zaczelam w "naszej szkole"/byle tylko dwie klasy-A i B,z angielskim i niemieckim.Od piatej klasy naszym wychowawca byl prof.Babula.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: o przdstrzeni pamięci IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 11.05.07, 00:07 >i czwarta zaczelam w "naszej szkole" ' Tak, to znaczy Elu, ze mijaliśmy się od początku. Bo ja zdążylem jeszcze wziąc we Wrocławiu udział w rewolusji 1956r. aby w 57 mając w kieszeni asolutorium, niespiesznie finalizować studia pracą dyplomową. Stan pomiędzy byciem formalnym studentem a byciem formalnym, dyplomowanym pracownikiem wydłużyłmi się do 1959r kiedy zostałem wypluty z wrocka ;) Trochę mnie peszy uświadomienie, że jesteś aż tak młodziutka. Mrugnięcia tym bardziej pochlebiają. Mniam. UŚCISKI. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Co w pamięci? Co dzisiaj przed oczami? 11.05.07, 09:41 Ja mieszkałem całe wrocławskie życie (po 1950 roku) na Krzykach, a tam: - pamiętam ciągi ulic m.innymi Komandorskiej, Powstańców Śląskich, Borowskiej, Przodowników Pracy z wypalonymi kamienicami, a potem kolejka na szynach którą wożono gruz na wysypiska; - sceny nagrywania filmu "Kamienne tablice", gdy ulica Jemiołowa udawała powstańczą Warszawę; - zakupy z Babcią na szaber placu przy placu Nankiera; - sztuczny Madryt (ale to już lata sześćdziesiąte) i nagrywanie "Rękopisu znalezionego w Saragossie"; - psychozę wokół ospy i jak prof. Bawolska wygoniła mnie do domu po zaświadczenie ze szczepienia; - pierwsze poważne pójście do teatru w 1964 na Kordiana z Andrzejem Hrydzewiczem w roli głównej. Pamiętam jak nam "Gienia" tłumaczyła jak mamy się ubrać i zachowywać. Te zasady staram się w momencie "iścia" do przybytków sztuki zachowywać; - pierwsze mini na biodrach koleżanek i walkę Grochockiego z tymi próbami!;-) A teraz jestem straszliwie zniesmaczony stylem w jaki rządzący obóz usiłuje zniszczyć wszystkie podstawy demokratycznego państwa. W którym zacietrzewieni, zakompleksieni ludzie usiłują udowodnić, że tylko oni są wielcy, że tylko oni sa bohaterami, że tylko oni są jedynymi sprawiedliwymi, a wszyscy inni są przez nich przedstawiani jako ludzie z jakiegos układu - bo śmieją się z nimi nie zgadzać. Straszne!!! Przypomina mi się stary dowcip, jak to stwierdzono, że Iwan jest zamieszany w kradzieć roweru. A jemu go własnie ukradli. Tak jak z jednym z sedziów: odmówił współpracy ze służbami, ale jest podejrzany bo rozmawiał kiedy odmawiał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Co w pamięci? Co dzisiaj przed oczami? IP: 209.245.22.* 11.05.07, 23:54 My przyjechalismy do Wroclawia z koncem 1945 roku. Pamietam to wszystko co i Ty i ciagle przypominaja mi sie nowe obrazy. Ostatnio wybralem sie na stadion AZSu. Pamietam jak go budowano i jak zwozono tam gruz kolejka. Wieczorami my wozilismy sie na tych wozkach. Pamietam tez jak w pierwszy dzien swiat Bozego Narodzenia naszego kolege Politowicza rezerwala bomba na kanale Odry. A czy ktos z mieszkancow Zalesia pamieta pierwsze czyszczenie Morskiego Oka? To byla zabawa! Setki ryb do wylapywania. Konmi wywozono mul. Pamietam budowe KDMu, otwarcie PDT i wiele wiele innych obrazow z tamtego Wroclawia. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Co w pamięci? Co dzisiaj przed oczami? 12.05.07, 09:52 Mnie sie ten mul z Morskiego, przypomina. Z tylu za Morskim, w kierunku Kochanowskiego jest rzeczka. Wtedy byla dzika i idac po chleb trzeba bylo chodzic po kladce. Nie zawsze sie to konczylo dobrze!!!! A ja lubie kiedy Kwach, Kalisz i ich koledzy mowia o demokracji. I zeby juz nie gadac o lustracji. Rzad rzadzi a partia kieruje, pamietacie. To byl fenomen dialektyki ktorego do dzis nie pojmuje A wy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Co w pamięci? Co dzisiaj przed oczami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 00:16 Tomek, cos z toba zle. Rzeczka - Czarna rzeczka i tez sie przed wojna nazywala tyle ze Schwarze wasser.To wiedzialy wszystkie dzieci. I dalej jest zaniedbana. Plynala potem do parku, a teraz przy kosciele jest tyle ze w cembrowinach, a to jak ja tam wpychali tez powinienes pamietac.I do tego nigdy nie zamarza i dlatego kaczki na niej siedza tysiacami. A jak wyciagali mul z Morskiego Oka to Stefan Maciejewski znalazl zloty pierscionek, ale mu zazdroscilam. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Co w pamięci? Co dzisiaj przed oczami? 13.05.07, 15:09 Co do Sefka M. to pamietam jego wyjazd do USA. Chyba mu tam bylo teskno bo po paru latach odwiedzil Zalesie. Zaprosil cala ferajne do "Olimpijskiej" chyba tak sie nazywala knajpa przy stadionie. Do jego wiernych nalezal Banys???? Mieszkal na rogu Noskowskiego i???? Ewa, wiem ze pamietasz ale juz nie wypominaj mi pamieci. No coz krotka :(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Co w pamięci? Co dzisiaj przed oczami? IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 12.05.07, 17:36 >i ciagle przypominaja mi sie nowe obrazy ' Tak Henry, to jakieś fascynujące psychiczne zjawisko z tym wyłanianiem się z niepamięci, żywych, kolorowych, ruchomych obrazow nie tulko ze ścieżką dźwiękową ale i zapachową... Chyba w 1946 byłem po raz pierwszy w operze. na Strasznym Dworze. Pierwszym spektaklem wrocławskiej opery była Halka. Z uwagi na ubostwo nowo zaistniłej instytucji kulturalnej, stroje do tego spektaklu szył honorowo warsztat p. Wiszniewskiego, warszawiaka, pierwszego Starszego Cechu Krawcw we Wrocławi. Więc do kolejnego spektaklu, kontynuował tradycję warsztat zastępcy Jego zastępcy a mego ojca. Teatr odwdzięczył się biletami na przedstawienie premierowe dla całej rodziny. W ten sposob, wcześnie zbłądziłem na widownię opery. Długo rozważałem, dlaczego ci ludzie nie rozmawiali ze sobą, zwyczajnie jak w życiu, tyko do siebie śpiewali (???!). Sam nie zacząłem ani śpiewć, ani nawet pisać wierszy. Ale jakieś klapki się pod kapeluszem uchyliły. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Co w pamięci? Co dzisiaj przed oczami? IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 12.05.07, 21:49 Ja opere "odkrylam"dzieki mojej Przyjaciolce -od piatej klasy szkoly podstawowej-Krysi ,wtedy Popeckiej.Jej mama tanczyla w balecie opery. Pamietam moje roczarowanie,kiedy,pozyczane na jakis wieczorek/szopenowski/"diamenty"okazaly sie prozaicznymi blyskotkami... A z czasow krecenia we Wr."Rekopisu znalezionego..."-wtedy,w tej "mojej"piatej klasie przyszedl do nas nowy uczen Janusz Niedzwiedzki-jego mama pracowala przy kreceniu filmu-on byl taki"swiatowo-uwodzicielski",a jak tanczyl hula-hop!! A potem"znikl"/chyba mial jakas role w "Krolowej Madagaskaru"/... Popatrzcie - jakimi meandrami chadzaja wspomnienia... Cieplutko Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: o przdstrzeni pamięci IP: 209.245.22.* 08.05.07, 23:21 A ja chodzac po Wroclawiu czasem widze tamto miasto mojego dziecinstwa i mojej mlodosci. Pelne gruzow i wypalonych domow ale takze pelne wspanialych wspomnien. Ostatnia jechalem ul. Legnicka i Pilczycka. Niby wielkie zmiany ale ja rozpoznawalem kazdy nieistniejacy juz zakatek i morze grozow i nieistniejace juz cmentarze zamienione w parki i lotnisko na Gondowie Malym z ktorym laczy mnie wiele wspomnien i owczesne Pilczyce a nawet budowe lini tranwajowej do Lesnicy tak wtedy odleglej i tak bliskiej centrom dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: skoro o Dreznie! 07.05.07, 07:48 ok, ja tak sobie pomyslalem ze placzac nad Dreznem warto przypomniec sobie Wroclaw. Ten bunkier to bylo najlepsze miejsce zabawy jakie pamietam. Czasami znajdowalismy niewypaly na lace ponizej. Pamietam wiele domow w centrum Wroclawia (wlasciwie szkieletow domow) udekorownych makietami bomb. Takie wyciete z tektury i pomalowane na czarno. A pod nimi napis "nigdy wiecej wojny"! I tak wisialy wiele lat!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Karkonosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 23:42 Bawcie sie dobrze i pamietajcie o mnie. Kiedy Henio zjawi sie we Wroclawiu niech koniecznie zadzwoni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek krolowa i prezydent IP: 69.182.20.* 09.05.07, 01:30 Co powiedza forumowi Amerykanie na temat wystapienia pana prezydenta Busha. Domyslam sie ze nadal jestescie dumni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Re: krolowa i prezydent IP: *.mia.bellsouth.net 09.05.07, 06:18 Wiesz co Darek. Jak piszesz takie zaczepki po wypiciu to na zdrowie. Jak na trzezwo to przykre. Moze sie domyslisz dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: krolowa i prezydent IP: *.universalplastics.com 09.05.07, 14:55 dzieki Alfred - ujales to lepiej niz ja.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: krolowa i prezydent IP: *.universalplastics.com 09.05.07, 14:53 Darek - nie musisz przylepiac latek mysle, ze jak w kazdym spoleczenstwie sa zwolennicy i przeciwnicy rzadu - ja na pewno zaliczam sie do anty-Bush i nie wiem czy z jakiegokolwiek wystapienia P. Busha bylabym dumna, bo inteligencja ten czlowiek raczej nie grzeszy.... no i jego gafy.. brr.. przelaczam kanal i oddycham gleboko.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: krolowa i prezydent IP: 209.245.22.* 09.05.07, 15:33 Dobrze to ujeles Alfred. Na takie zaczepki nie odpowiadam. Bush jaki jest taki jest ale jest moim prezydentem a nie Darka. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Nasi "przywódcy" i ich gafy... 09.05.07, 16:23 To jest odwieczny problem "przeciwników" którzy szukają wszędzie swych wyobrażeń u innych! Nie głosowałem na PiS, nie głosowałem na Kaczyńskiego jako Prezydenta. Nie są oni z "mojej bajki". Niemniej przez cały czas pełnienia swych funkcji są moimi: Prezydentem, Premierem. W Polsce, wśród swoich, bedę ich politycznie zwalczał. Na zewnątrz, poza granicami naszego kraju, przed "obcymi" bedę udowadniał, że w Polsce jest coraz lepiej, że idzie ku dobremu, a rzeczy złe przemilczę. Jest takie polskie przysłowie: "zły to gospodarz, co gnój z chałupy wynosi". Równocześnie nie lubię, wręcz nie znoszę oceniania ludzi po ich wyglądzie, czy też pojedynczych gafach. W momencie silnych wzruszeń, przed kamerami, przed ogromną publicznością, obok wielkiej postaci każdemu może wyjść jakiś lapsus językowy, każdemu zdarzy sie gafa. Czy to należy rozdrabniać, roztrząsać! Według mnie: NIE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Nasi "przywódcy" i ich gafy... IP: 209.245.22.* 09.05.07, 20:17 Kazik, bardzo dobrze ten problem przedstawiles. Dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Na kogo wypadnie na tego bec!!! IP: *.saix.net 09.05.07, 22:07 Tym razem padlo na Tomaszewskiego ( naszego?). Tak, tak w ciekawych czasach zyjemy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Na kogo wypadnie na tego bec!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 00:53 A im dalej w las tym ludzie bardziej obojetnieja i maja tego w wszystkiego dosyc. W moim mniemaniu, z tej lustarcji nic dobrego nie wyniklo. Pozostal smutek i brak autorytetow.Co dnia ktos nowy jest wyciagany z kapelusza. Sama nie lubie wielu panow na swiecznikach, wiec rozumiem wypowiedz Darka i nie mam mu tego za zle.Napisal co myslal, najwazniejsze, ze sie odezwal i to mnie cieszy.A reszta? Niewazne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Na kogo wypadnie na tego bec!!! IP: *.saix.net 10.05.07, 22:15 Teraz na Trybunal Konstytucyjny!!! Pozdrawiam P.S. Gdy pierwszy raz przyjechalem do Wroclawia ( lata 60-te) zadziwil mnie fakt, ze bylo tam jeszcze tyle sladow wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Na kogo wypadnie na tego bec!!! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 10.05.07, 23:24 > tyle sladow wojny. ' Mnie dziwi, że tych śladow już prawie nie ma. Było powszechne przekonanie że tych zniszczeń nie odbuduje się za 100 lat. ........... Jest w Kielcach taki jeden dom o klinkierowej elewacji, psiekany gęsto seriami s KM-ow. Oglądam go zawsze z zainteresowaniem. ' Dla mnie we Wrocławiu śladami wojny są takie zjawiska jak brak organow w Hali Ludowej, polskie szyldy na kamienicach i poskie nazwy ulic, niemieckie gupy wycieczkowe zwiedzajace nie obce sobie miasto... Niegdyś naprawdę było tu totalnie inaczej. Nie umiem tego nie dostrzegać. Szkoda, że już się nie słyszy na ulicach mowy lwowskiej, wileńskiej, warszawskiej... Wyparte zostały przez szemraną łacinę niestety i nie mniej szemrany angielski, stety. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Na kogo wypadnie na tego bec!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 23:34 Ciesz sie ,ze nie miales mozliwosci wysluchania marszalka Dorna. Coz za kompromitacja, ten czlowiek nie potrafi mowic, jest do kitu.Tak mnie zdenerwowal, ze przez musialam sie napic w ciagu dnia, a tego nie lubie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Na kogo wypadnie na tego bec!!! IP: *.saix.net 11.05.07, 16:37 Szczerze mowiac mamy tutaj swoje "kwiatki" w postaci politykow, ktorym zupelnie sie pomylily rzady demokratyczne i panstwo prawa z zarzadzaniem folwarkiem ( jesli w tutejszych realiach wiedza co to folwark). Tak wiec nic nowego. Szczesliwie uniknieto polowan na czarownice. Jest Sad Konstytucyjny, Sady Najwyzsze kazdej prowincji oraz Sad Najwyzszy Poludniowej Afryki i tam sie rozgrywaja roane "boje" Akurat to dziala doysc dobrze. Gdy jakis czas temu oskarzono publicznie znanego urzednika panstwowego o wspolprace ze sluzbami specjalnymi poprzedniej wladzy, powolana zostala specjalna komisja pod kierunkiem znanego sedziego i oskarzyciele w swietle reflektorow sie zblamowali ( tez dosyc znani ludzie o rodowodzie "partyzanckim" ). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Na kogo wypadnie na tego bec!!! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 11.05.07, 23:05 Nie wierzę Nemo, że w interesie każdego oskarżonego facia powoływana jest specjalna komisja, choćby pod kierunkiem podrzędnego prawnika. Czy była by wowczas jesszcze SPECJALNA? Ja to czytam, że i u was są święte krowy, rowni i mniej rowni. Zwyczajnie. Spodziewanie się w sądzie sprawiedliwości wydaje mi się szczytowaniem naiwności. Czy u was jada się mięso ze słoni? U nasa SŁONINA jest jak wiesz jest w powszechnym użyciu. I wcale nie z tego powodu, prawie że niema słoni. Nie ma też wiki, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Na kogo wypadnie na tego bec!!! IP: *.saix.net 12.05.07, 06:38 Nie, nie powoluje sie komisji za kazdym razem. To akurat byl, z roznych powodow, przypadek wyjatkowy. Natomiast w normalnym trybie sprawy przechodza przez sady. Chce jednoczesnie zwrocic uwage, ze czas trwania niedemokratycznego systemu w obu krajach jest zblizony 1945-1989 oraz 1948-1994 (to formalnie przyjmujac pewien skrot historyczny, gdyz z cala pewnoscia mozna rozciagnac o wiele dziesiecioleci wstecz) to jednak formy prob rozliczenia w obu krajach sa diametralnie rozne. Powiem szczerze, ze wole tutejsze niz polskie. Mozna mowic, ze w sadach nie ma sprawiedliwosci ( to gdzie jest?) a w panstwo prawa nie rzadzi sie prawem ( to jakie sie rzadzi prawem?) a w demokracji nie ma demokracji ( to gdzie jest?) ale z tego niewiele wynika. Nie wiem czy Koledze wiadomo, ze Slonina to samica Slonia - w Polsce jadaja slonie a tutaj NIE!!!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Na kogo wypadnie na tego bec!!! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 12.05.07, 17:09 >... a w demokracji nie ma demokracji ( to gdzie jest?) ale z tego niewiele wynika. ' Jeśli się uważnie przyjrzeć, to jednak trochę wynika. Chociazby to że są kraje o ustabiulzwanej solidnej demokracji, o demokracji niestabinej i o demokracji skrajnie zagrożonej. Do pierwszej grupy państw należy bez wątplwości np. Francja a do ostatniej, wg. niektorych, wspołczesna Polska. Łatwo wywnioskować w ktorym z tych krajow po demokratycznych rozstrzygnięciach, np. wyborze prezydenta, dochodzi do rozruchow, aktow przemocy na ulicach, podpaleń itp I to bynajmniej nie ze strony elementow antydemokratycznych de nomine. ............. O świętych krowach zamilczę. Cieszę się ze aby zobaczyć, nie muszę się fatygować do odległych geograficznie i kulturowo Indii. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Może i ze mnie będzie więc kiedyś, jakiś użytek? Choćby w ktorymś kolejnym wcieleniu? Pozdrawiam wegetariańsko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Na kogo wypadnie na tego bec!!! IP: 196.25.255.* 13.05.07, 06:54 Kolega pozwala sobie na dyskusje z koncowkami moich zdan. Sprobuje wobec tego zauwazyc co nastepuje. Jesli rozruchy po ogloszeniu wyniku wyborow sa przejawem stabilnej demokracji lub demokracji najogolniej, Polska lat 80-tych musiala byc wyjatkowo demokratycznym krajem. Patrzac na zdjecia z wycinkow prasowych tamtych lat dochodze do wniosku, ze byla to wyjatkowo stabilna demokracja - i komu to przeszkadzalo? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Na kogo wypadnie na tego bec!!! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 13.05.07, 18:55 >Kolega pozwala sobie na dyskusje z koncowkami moich zdan... ' Używam jako znaczników. Sorki. Eksperymentalnie tym razem posłużę się początkami zdań. '' >Jesli rozruchy po ogloszeniu wyniku wyborow sa przejawem... ' Czasem posługuję się się ironią. Nie wiedzieć dlaczego, przyznaję i przepraszam. '' > komu to przeszkadzalo? ' Byli i są tacy. Ich prawo. Skutki ich działań objęły znakomicie większy obszar niż Polska. I to wciąż działa. '' Siemanko ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Na kogo wypadnie na tego bec!!! IP: *.saix.net 13.05.07, 19:45 Ironie Kolegi doskonale zrozumialem i takowaz odpowiedzialem. Tutaj akurat doskonale sie zgadzamy. Pozdrawiam P.S. Prosze zwrocic uwage, ze dyskutujemy w podgrupach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Na kogo wypadnie na tego bec!!! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 13.05.07, 23:01 Nie tylko tutaj, Nemo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Na kogo wypadnie na tego bec!!! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 14.05.07, 21:17 > ...dyskutujemy w podgrupach ' Zjawisko nader ciekawe. Być może wywodzi się z dawne tradycji, dyskutowania przy podstolikach ;) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: Na kogo wypadnie na tego bec!!! 14.05.07, 21:51 Zawszeć lepiej być przy podstolikach, niz wpaść pod stół!;-) Bez względu na przyczynę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Na kogo wypadnie na tego bec!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 00:02 No coz musicie byc w podgrupach, bo tyle osob milczy, a ja nie lubie tych tematow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Na kogo wypadnie na tego bec!!! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 15.05.07, 02:34 Tak czy inaczej, nasz młodzieżowy podstolik, wydaje się Ewo wyrożniać zdecydowaniem, aktywnością i wigorem. Pilotuj nas dalej z powodzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Na kogo wypadnie na tego bec!!! IP: 80.51.231.* 15.05.07, 08:20 Przyglądam się tej dyskusji z uwagą, ale wolę się nie wypowiadać, bo już od dawna brzydzi mnie polska polityka. Nic na to nie poradzę... Bardziej przemawiają do mnie wątki wspomnieniowe, tym bardziej, że w tym roku przypada dwudziesta rocznica mojej matury. Szukam kumpli z klasy, którzy już dawno zniknęli mi z pola widzenia, lecz chyba ich już nie ciągnie do starej paczki... szkoda. Pozdraiam wiosennie Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza 20 lat minelo.... IP: *.universalplastics.com 15.05.07, 14:13 No coz Bary - znam to uczucie... 5 lat temu bylam w Polsce na spotkaniu klasowym - oprocz dwoch osob wstawili sie wszyscy... lacznie z prof. Dabrowskim, prof. Krzyzanowska i prof. Jastrzebska. Rozrzucilo nasza klase po swiecie i moze dlatego to spotkanie mialo w sobie cos... rozczulilo nas wszystkich. Pogadalismy, powspominalismy stare, dobre czasy z Dwojki; wrocilismy do swoich domow i ucichlo.. na poczatku ludzie jeszcze do siebie stukali, a potem zycie wzielo wlasny obrot i cisza... a byloby milo pogadac... A z drugiej strony nie mozna wejsc dwa razy do tej samej rzeki... wiec moze tak lepiej; pozostaly tylko najlepsze wspomnienia... buzka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: 20 lat minelo.... IP: 80.51.231.* 15.05.07, 15:56 Fajnie, że wszyscy się wstawili... lubię zakrapiane imprezki!!! A tak serio z kilkoma osobami mam ciągły kontakt, odwiedzamy się całymi rodzinami, a w czasie spotkań czuję jakby czas zatrzymał się w miejscu. Nic nie zmądrzeliśmy ;). Buziaczki Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: 20 lat minelo... - tylko?;-) 15.05.07, 16:03 A nam z Ewą 40 lat od matury! Gdybysmy na tym forum poruszali sie tylko wokół wspomnień, zdarzeń przeszłych to byłoby: - a pamietasz ... ? - czy wiesz, że ta (ten) ... ? - a wtedy ... ! I po chwili, po paru postach pustka, nie ma o czym, nie ma co bo potem nasze dorosłe zycie, już urzędowo dojrzałe przesłoniło to wszystko przeszłe, na rzecz teraźniejszości, a jak sie wspólnie tej teraźniejszości nie przeżywa to o czym tu pisać!;-) Dlatego cieszę się, że spieramy się czasami o rzeczy wyzsze, czasami o rzeczy polityczne, czyli praktycznie miałkie. Ale o to co jest dzisiaj, jak widzimy jutro, a czasami wczoraj! Dlatego ciągnie mnie do Was. Nie zawsze (choć często, oj często) zabieram głos ale zawsze czytam, analizuję, cieszę się, że jesteście. Też żałuję, że niektórych (maturalnie) dwudziestolatek nie ma wśród dyskutantów, ale wiem że czytają (czuję to i nisko, bardzo nisko się kłaniam!). Bawmy się grupami, podgrupami, solowo i cieszmy sie sobą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daerk Re: 20 lat minelo... - tylko?;-) IP: 69.182.75.* 15.05.07, 23:33 26 lat u mnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: 20 lat minelo.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 01:07 Mysza, a ja w VII klasie siedzialam w jednej lawce z Jastrzebska,ktora wtedy uzywala imienia Jagusia. Byla bardzo malutka i chudziutka. Raz zwalalam od niej na dyktandzie i niezbyt dobrze na tym wyszlam. Kiedy moj mlodszy syn poszedl do II okalalo sie ,ze uczy go Jagusia, pomaszerowalam do niej, a ona wcale sie nie ucieszyla,wlasciwie mnie olala.Roznie jest po latach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: 20 lat minelo.... IP: *.universalplastics.com 16.05.07, 14:15 swiat jest maly.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Juwenalia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 00:02 Zaczely sie Juwenalia i jak co roku beda trwaly przez dwa tygodnie. Nie wiem czy uda mi sie umknac przed sikajacymi gdzie popadnie studentami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Podroze IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 17.05.07, 13:43 A ja ,z okazji moich "okraglaych urodzin", wybieram sie na "wycieczke krajoznawcza" do Wloch. Nie bylam,bede-zobacze,"napatrze oczy". W ramach"przygotowan na widoki" czytam przewodniki,zeby nie doznac szoku od tej Wielkiej Kultury-ale-nie idzie mi to ZA gladko... Za to wyczytalam ,ze 60% swiatowych zabytkow kultury jest we Wloszech,z tego we Florencji- 30... Oprocz Wroclawia-swiata tez "ciagle jestem glodna"... Cieplutko Ela Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: Podroze 17.05.07, 21:47 Ja zwiedzam kupując najpierw plany miast w których mam być i przewodniki. Przewodniki przegladam pobieżnie znajdując miejsca w których "muszę" być. Potem z planem w reku łażę po zabytkach i robię masowo zdjęcia (teraz przy cyfrówkach, to mały pryszcz!;-) pare lat temu z aparatem analogowym to wyrabiałem przez kilka dni kilkanascie rolek negatywów). Kiedy wracam z wycieczki to wklejam zdjęcia do albumu i opisuję z przewodnikiem w ręku. Pisząc dokładnie co dane zdjęcie przedstawia. Mam oprócz tego fotograficzną pamięć więc nic nie tracę z doznań wzrokowych. Muszę jeszcze mieć podzielną uwagę i mocno baczyć na kochaną żonę bo potrafi nagle stanąć, zagapić, pójść w jakąś nie planowaną stronę ... We Florencji nie byłem, cały czas "planuję" tam być. Chciałbym też choć trochę poznać włoski i pobuszować po miejscowościach oddalonych od centrów turystycznych w sam środek włoskiego buta. Posiedzieć w knajpkach wśród miejscowych i choć trochę nawiązać z nimi kontakt. Poznać prawdziwe Włochy! Miałem tego namiastkę kiedy w 1999 roku byłem przez ponad tydzień z ekipą budujacą skwerek jeleniogórski na święcie w mieście Cervia, święcie o nazwie "Maggio in Fiore" czyli: Maj w kwiatach. Cervia jest to miasteczko partnerskie Jeleniej Góry (też maja uzdrowisko) położone na południe od Rawenny (słynna katedra z mozaikami) na wybrzeżu Adriatyku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Juwenalia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 00:05 Ale wtedy mozna miec obryzgane buty. Dzisiaj ziab,koncert trwal krotko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skra Belchatow Re: Juwenalia IP: *.saix.net 18.05.07, 19:41 Skra Belchatow mistrzem Polski w siatkowce. A mnie, (chyba) pierwszy trener powiedzial: inzynierze, dajcie sobie spokoj, bedziecie kierownikiem druzyny itd.,itp. Niestety nie skorzystalem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Skra Belchatow IP: *.saix.net 18.05.07, 19:42 Przepraszam, to powyzej to ja, NEMO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Skra Belchatow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 00:15 Nie wiedzielismy, ze jestes tak wszechstronny.Pytalam Cie raz o Protee i nie odpowiedziales, widocznie to nie Twoja domena. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Skra Belchatow IP: *.saix.net 19.05.07, 08:14 Moj flirt ze sportem w Belchatowie byl jak mrugniecie okiem (doslownie). Moze przegapilem wielka zyciowa szanse. Moze dzisiaj bylbym bardzo wanym dzialaczem, ktory, przy odrobinie szczescia, mialby swoje 15 minut slawy w swietle reflektorow i przy blyskach flesza bedac prowadzonym w kajdankach do smochodu policyjnego. Ach, lza sie w oku kreci. Z innej beczki. Lubie rosliny, lubie ogrod i przyrode ale znajomosc roslinnosci nie jest moje mocna strona. Totez prosze zrozumiec me klopotliwe milczenie na temat Protei. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Juwenalia IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 19.05.07, 02:13 >Niestety nie skorzystalem ' Wszystko co nas spotyka Nemo, jest lepszym od wszelakch alternatyw. Czyż byś miał wątpliwosci? S p o k o. Byłem dzisiaj na meczu z GKS Bełchatow w soccerze. Duże emocje. Też mu grozi mistrzostwo kraju. Wiadomo, nieszczęścia chadzają parami ;) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Korona -GKS IP: *.saix.net 19.05.07, 08:20 Mecz musial byc zaciety i widowiskowy. Moj najmlodszy syn ma lekkie "kuku" na temat polskiej pilki noznej - jak wielka jest magia znanych nazwisk ( mam na mysli np Dudka)!!! Dzieki temu jestem bardziej na biezaco z wydarzeniami. Dodatkowa zaleta tego zainteresowania jest wieksza starannosc w pisaniu po polsku i czestsze czytanie polskich tekstow ( o pilce). Tylko te "Kielce" wychodza mu jako "Kilce". Gratulacje i pozrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Korona -GKS IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 19.05.07, 09:31 Oooo, to już polubiłem twojego syna. Co do polskiej piłki... mnie często więcej radości sprawia obserwowanie publiczności niż piłkarzy. Takiego stada tresowanych małp nie zobaczę w żadnym cyrku. Co do emocji, to jedne z silniejszych doświadczyłem na stadionie i w sektorze fanatykow Śląska we Wrocławiu, gdy w derbowym meczu 2-go ligowym bez kompleksow oklaskiwałem udane akcje Ślęży-IKS.Nie spotkałem się jednak z żadnymi przejawami agresji, raczej ze zdziwionym zaciekawieniem. Uznano mnie chyba, mam cichą nadzieję że krzywdząco, za wariata. Co do ostatniego meczu to wynik ewoluował następująco 2:0, 2:2, 4:2, 4:3, 5:3. Oczywiście bez dogrywki i karnych. Pozdrwiam całą rodzinkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Korona -GKS IP: *.saix.net 19.05.07, 21:33 Zmienil sie swiat, zmienili ludzie, inny jest sport. Czesto ogladajac mecze w TV widze twarze kibicow i podejrzewam, ze sa w stanie transu. Pamitam, gdy w drugiej polowie lat 60-tych bylem na kilku spotkaniach sportowych w Anglii. Zupelnie inna atmosfera i reakcja ludzi, mozna powiedziec, przyjemne, towarzyskie spotkanie - niezaleznie od wyniku. Ciekawa sprawa, kibice rugby nie sa wcale agresywni a jest to sport jak najbardziej kontaktowy, z pilka nozna jest dokladnie odwrotnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Korona -GKS IP: 209.245.22.* 21.05.07, 15:43 Pils, ja zawsze w kazdym zbiorowisku ludzi ogladam tylko ich twarze. Zaczynajac od budki z piwem konczac na wielkich imprezach. Moze dla tego niewiele z takich imprez pamietam. Mam wyjatkowa pamiec do twarzy. Kiedys chcialem stworzyc galerie fotograficzna ludzkich twarzy w roznych sytuacjach gdy sa zbiorowiskiem. Niestety wybito mi to (doslownie) z glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Wyławianie twarzy! 21.05.07, 22:52 Dzisiaj przy łatwym dostępie do teleobiektywów takie wyławianie twarzy w zbiorowiskach jest dużo prostsze i bezpieczniejsze!;-) Kwestią jest czy i co można publicznie pokazać. Jeżeli robi sie zdjęcia tylko do swojej szuflady to nie musi się mieć takich dylematów. Jeżeli chce się publikować to już zaczynają się rozważania prawne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Wyławianie twarzy! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 22.05.07, 01:58 Mnie też, przyznaję, intryguje temat nie świadomych zdejmowania twarzy. Zoom10+4X daje spore możliwości. Popełniłem już zachęcające wprawki. Na publikowaniu czegokolwiek mi nie zależy, co upraszcza sprawę. ' >Niestety wybito mi to (doslownie) z glowy. To mnie intryguje. Jako że nie gustuję ani we wbijaniu mi czegokolwiek do głowy, ani tym bardziej w wybijaniu. Może jednak lepiej zająć sie krajobrazami i fajerwerkami (te jako wabik dla wiki). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa spotkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 00:33 Bylo spotkanie klasy mojej siostry, rocznik 1965 matura. Ona oczywiscie nie poszla, ale ja mam donosicieli. Ich wychowawczynia byla Domanska od ruskiego, jak zawsze przyszla na to spotkanie w calkie dobrej formie.Ona jest jadna z ostatnich starych nauczycielek. Ela ,gdzies sie znowu podziala, spotkalam twoja siostre. Pogoda zmienna, we Wroclawiu spokoj a gdzies tam nawalnice i deszcze. Chwilowo spokoj na stadionie, ale juz niedlugo zaczna sie wrzaski ponowne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: spotkanie-Ewa IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 24.05.07, 12:10 Ciekawe ile osob przyszlo? A dlaczego twoja siostra NIE? Zaczkowa tez z tych "ostatnich bastionow".O prof.Babuli nie slychac. Nie odzywam sie-bo u mnie,oprocz dzialki i codziennych walk z materia martwa- zadnych fajerwerkow. Dzialka daje "obcowanie z przyroda",a poza tym-wiek mi w oczy zaglada czy co? Nawet "swiatowa wycieczka" "nie podnosi"-chcialam uzyc innego slowa,ale uznalam ze na forum nie uchodzi. Ale ciagle JESTEM Jakies rewelacje z Galerii Grunwaldzkiej,czy "jak kazda galeria handlowa"? A co sie stalo ze sprzedawcami ze"starego"placu Gr.,jakis czas temu widzialam "niedobitki" kolo Pollaka... Cieplutko Ela Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp spotkanie - Żaczek 24.05.07, 12:50 Elu! Napisałaś o Żaczek!;-) Ciekaw jestem jak się miewa? Uważałem Ją za jedną z najcieplejszych, najasympatyczniejszych nauczycielek. Na pięćdziesięcioleciu dwójki kiedy się spotkaliśmy radości było co nie miara! Oj! coś mi się mokro zrobiło pod oczami! Ściskam! Kazik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: spotkanie - Żaczek IP: 80.51.231.* 24.05.07, 13:48 Z Panią Domańską też wiąże się kilka moich wspomnień... Język znałem bardzo dobrze, więc problemów merytorycznych raczej nie było. Chyba nigdy nie dostałem dwójki (było kilka rodzajów; od zwykłej do dwójki w kółku z trzema wykrzyknikami). Niestety nie miałem ambicji na wyższą ocenę, niż dst. i to bolało Panią profesor... No i nie chciałem do TPPR. Długo by opowiadać. Pozdrawiam słonecznie Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: spotkanie - Żaczek IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 24.05.07, 21:41 Wlasciwie to ja o prof.Domanskiej.Uczyla mnie tylko rok,kiedy moja klasa podstawowa nadrabiala trzy lata rosyjskiego/pamietacie-w podstawowce My mielismy tylko niem.i ang./ Ciekawa jestem jak to wlasciwie bylo z Nia i prof.Szarfem Od prof.Zaczek/jak to DZISIAJ brzmi!/uslyszalam ze Szarf spalil sie???od papierosa "we snie",a tak w ogole to On mial bardziej "chlopiece"sympatie- i zaraz mi sie przypomnial cytat,z czego?- jakie to wszystko niewazne Panie,jakie niewazne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: spotkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 00:36 Jutro jade na dwa dni do Krakowa.Po powrocie pozbieram informacje i napisze. Ja sama wiem ,ze Domanska miala dwoje dzieci dosc mlodo, a jej corka mieszka na Zaciszu. Ona sama miala swoich ulubiencow i nie, co nie jest dobre kiedy sie jest wychowawca.A moja siostra nie byla ,bo mialysmy gosci i jej corka przyjachala z Amsterdamu. A poza tym moja siostra nie przepadala za swoja klasa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: spotkanie IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 26.05.07, 00:28 dzieki-zawsze to ozywcze,te "piec minut dla blizniego" Mam za soba kolejny "dzien walki z chwastami"-bezsensowna walka!?ale przynajmniej jesten-na swiezym powietrzu.Miejsce fajne,ciche.Mozna sie "schowac". Jestem "kolonistka/bo dzialka nazywa sie "kolonilott"/od niedawna,a chcialabym miec jak ci wieloletni,albo-silni...a tak sobie obiecywalam ze nie dam sie zwariowac... cieplutko! Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza cisza IP: *.universalplastics.com 15.06.07, 14:17 wszyscy umilkli Ewa tez lato? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: cisza 15.06.07, 21:17 Może cisza przed burzą, w Jeleniej Górze polało, pogrzmiało, gradem wychłostało. Jest teraz rześko, a było parno i duszno!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: cisza IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 16.06.07, 23:21 W przyszłym tygodniu zaprezentuje się w Kielcach wrocławska Schola Gregoriana Silesiensis. A trzeba przyznać, że tutaj o Wrocławiu (poza okienkiem telewizyjnym) słychać od dłuższego czasu zdumiewająco mało. CISZA. Z rzadka produkują się jacyś przeciętni sportowcy. Zresztą sportowcy to dziś najemnicy, utożsamiający się głwnie z mamoną. Przynależność regionalna czy klubowa jest w tej dziedzinie prawie bez znaczenia. Pozdrawiam sentymentalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp sportowcy! 17.06.07, 11:28 Czy sport to zdrowie!?! Tak, ale nie wyczynowy. Oby jak najwięcej osób uprawiało sport, oby nasi najblizsi nie szli na tzw wielki wyczyn. Tu chylę czoła przed Azją (ja jestem zbyt na takie biegi leniwy, a i przy tym dużo starszy!;-). Pamiętacie (ci starsi) taką piosenką którą obowiazkowo (a i przy tym z przyjemnością bo miała porywający rytm i melodię) się śpiewało: "Jeśliś mazgaj szczerze wstydź się Ale lepiej natychmiast weź się w garść Hej! Kolego więcej życia Równaj krok, podnieś wzrok i naprzód marsz Aby ciało Twe i duch było młode wciąż było młode wciąż, było młode wciąż Czy to upał, czy to mróz Ty do celu dąż Hartuj ciało jak stal Niech żyje sport, niech żyje sport Niech żyje nam, więc dzielnie broń boiska dziś bram I wiedz, że silną musisz mieć dłoń Byś udźwignął w niej młot, sierp i broń Przyjacielem stań się wody I ze słonkiem bądź zawsze za pan brat Nawet starzec też jest młody Gdy poczuje wiosenno letni wiatr." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: sportowcy! IP: *.saix.net 17.06.07, 11:40 He, he!! Kolega "kazimierzp" nam przywalil tym "sierpem, mlotem i bronia". Dobrze, ze nie ma o tych tysiacach rak i jednym sercu co bije. Powracajac do sportu. Byl taki dowcip. Na zawodach polski zawodnik machnal i rzucil mlotem tak, ze polecial hen daleko poza stadion i zniknal z pola widzenia. Nim widzowie i korespondenci ochloneli tenze zawodnik powiedzial do sedziow: mlot mamy z glowy, dajcie sierp. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: sportowcy! 17.06.07, 20:30 Jak widzę Nemo przychodziło nam śpiewać te same pieśni!;-) Pieśni nie ma, systemu nie ma. Pozostało zakłamanie, zawiści, napuszczanie ludzi jednych na drugich! Nie ma komuny, ale bolszewików nie brakuje!!! Kiedy odejdą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: sportowcy! IP: *.saix.net 17.06.07, 21:07 Sadze, ze probowalismy dotrzec do lepszej przyszlosci na skroty. Kiedys bylo prosto: wszystkiemu byl winien Zwiazek lub ustroj - oba zniknely a wiele problemow zostalo. Czasmi mam podejrzenie, ze to jednak sami bylismy i jestesmy tworcami problemow. Na pocieszenie warto wspomniec, ze nie tylko w Polsce ludzie mieli byc krysztalowi po przemianach - tutaj, w Poludniowej Afryce wystepuje podobne zjawisko. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: sportowcy! IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 18.06.07, 09:55 wprawdzie nie to cialo,nie ten"duch"-ale z sentymentem odspiewalam - sama sobie slowa dawno zapomniane... U nas smetnie deszczowo,a w tym tygodniu swieto tradycyjne,narodowe,Mitsommar,czyli srodek lata. Beda wznoszone takie ukwiecone krzyze z zawieszonymi na ramionach wiankami,beda tance dookola i piosenki,chociaz niby dziwne bo niektore spiewa sie tez tanczac dookola choinki/moze o taniec wokol drzewa chodzi?/.Jedzeniowe"musi byc" to mlode kartofelki/te malutkie najlepsze/,sledz,kielonek i tort z bita smietana i truskawkami... Dnie dlugo jasne,zielonosc bujna,tylko sloneczko nasze..w dziwnym humorze.. E. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: sportowcy! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 18.06.07, 14:12 Jeżedli uważnie policzyć, wychodzi na plus. Jest dobrze. Też tak uważam. ' Pomiędzy materią a duchem pośredniczy matematyka Hugo Steinhaus. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: sportowcy! IP: *.saix.net 19.06.07, 07:33 A od Mitsommar dnie beda coraz krotsze ( na polnocy) a tutaj bedzie z gorki, w strone lata i dluzszych dni - i tak trzymac, jak mawiali prawdziwi rewolucjonisci. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Urok Skandynawi 19.06.07, 09:34 czytajac posty Eli az korci aby cos wspomniec o nieodpartym uroku Skandynawii. klimatyczny raj. na swiecie coraz gorecej od debat nt. efektu cieplarnianego. w PL temperatury w maju i czerwcu ponad +30 C. Portugalia i Hiszpania wysycha. A u "nas"? Coraz mniej deszczu. Pada juz tylko 250 dni w roku. Dotychczasowa jedna pora roku, jesien, rozwija sie do dwoch. Jesien i wczesna zima. A bedzie jeszcze cieplej. Kupujcie domy w Trømso! Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: Urok Skandynawi 19.06.07, 14:53 Byłem w Tromso w 1991 roku. Ładne miasto, a najpiękniejsze są okolice. Wprawdzie cały dzień był taki szarawy, ale nie przeszkadzało w zwiedzaniu. Wszystkie zdjęcia, nawet robione w południe były lekko niedoświetlone!;-) Duże wrażenie zrobiło na mnie oglądanie projekcji w planetarium, ale nie gwiazd, tylko "podróż poduszkowcem" po okolicach: fiordach, tundrze - "podróż" kończyła się w mieście. Obraz był przestrzenny, przewijanie przestrzennego obrazu (projekcja była na kopule planetarium)bardzo szybkie. Mój towarzysz "niedoli" dostał na koniec tego pokazu choroby morskiej!;-) Zaciekawiły mnie też fermy hodowlane łososia. To już można nazwać przemysłową produkcją! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Urok Skandynawi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 00:02 Ela, ty jak zwykle niezawodna. A ja nic tylko jezdze po walach do upadlego, tak mnie one zachwycaja. Deszczu nie ma trawniki suche. Za to owocuja morwy,pyszne, a ludzie nie wiedza dlaczego ja stoje wiecznie pod drzewem i co ja wlasciwie jem. Polacy sa bardzo ostrozni, nie lubie nowosci czy zapomnianych staroci, poza kartoflami i kapusta nic innego im nie w glowie.A w takiej Azji to na targach mozna kupic wszystko, no tak ale oni maja targi a my nie. Plis pisal, ze jego targ w Kielcach tez maja unicestwic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: spotkanie-domanska IP: *.Red-88-26-176.staticIP.rima-tde.net 28.05.07, 19:57 podobnie jak jarek tez nie chcialem nalezec do tppr-u .... choc ja owszem mialem mozliwosc otrzymania "paly" ... ale tez skonczylo sie dobrze ...znaczy jakies 3 z minusem w kólku i z gwiazdka ... ale pamietam ze byly osoby, które sie zapisaly do tppr-u, myslac ze to im pomoze ...i nie pomoglo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: spotkanie-domanska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 00:36 Ale dawno cie nie bylo, ciesze sie ,ze te pare slow ode mnie cie poruszylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: spotkanie IP: *.hatch.co.za 24.05.07, 12:28 Z profesor Domanska mialem swoje przeboje. Tak naprawde probowala mi kilka razy klasycznie "dokopac" ale rozstalismy sie w zgodzie - oczywiscie problem byl czysto lingwistyczny. U nas zapanowaly syberyjsko - afrykanskie chlody. Niby tylko -2 w nocy ( z wiatrem troche zimniej) ale jesli brac pod uwage ze domy nie maja zadnego, berdziej wyrafinowanego ogrzewania a i izolacja cieplna nie istnieje, to mozna sobie wyobrazic. Pozdrawiam szczekajac zebami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Absolwenci II liceum! IP: 69.182.45.* 09.05.07, 20:13 Duzo sie o tym u nas wczoraj mowilo.Pytam bo jestem ciekawy jak u WAS to jest komentowane.Dlaczego zaraz maja byc to zaczepki.Alkoholu nie pije moze dlatego nie jestem tak pobudliwy jak niektorzy na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Absolwenci II liceum! IP: *.dhcp.oxfr.ma.charter.com 10.05.07, 02:05 u nas sie o tym nie mowi Paris Hilton zajmuje wiecej czasu na wiadomosciach niz kto inny jesli chce zasiegnac wiecej informacji to szukam na bbc lub reuter albo nytimes amerykanskie wiadomosci sa bardzo specyficzne - do tego trzeba sie przyzwyczaic ale chwala Tobie Darku - jak to Ewa zauwazyla - odezwales sie i forum znow sie obudzilo. pozdrawiam wszystkich serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Absolwenci II liceum! IP: 69.0.73.* 29.05.07, 23:32 Prof Domanska spedzila mi z powiek niejedna noc.Moje oceny u niej chyba niemoglyby rywalizowac z barego. Zdajesie ze mialem wiecej szyn i wykrzyknikow Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Dzień Dziecka!!! 01.06.07, 08:09 Wszystkim dzieciom, absolwentom dwójki (też) miłego dnia i kolejnych po nim następujących! Obyście potrafili znaleźć dziecięcą radość z wszelkich drobiazgów na które składa się nasze życie! A tą radością potrafili dzielić się ze swymi najbliższymi!!! Kazik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Dzień Dziecka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 23:41 Kaziu, jak zwykla jestes nie oceniony. A dzisiaj byl pozar na Poltegorze w ramach cwiczen przeciw pozarowych i koncert ma dachu,po ktorym budynek powinien sie rozpasc na skutek wibracji spowodowanych muzyka. Heniu, co u ciebie, a u Nemo, a reszta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa slimaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 00:15 W zyciu we Wroclawiu nie widzialam takiej inwazji slimakow, bezdomkowych pomaranczowo- brazowych. Wczoraj zabilam prawie 60.Sa srodki niezle, coz z tego skoro nie wszedzie sie wejdzie, a czasem trzeba nurkowac pod krzakami. Dawniej tych slimakow wcale nie bylo, a teraz po braku zimy, dzieje sie to co powyzej.Komary swoja droga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: slimaki IP: *.saix.net 03.06.07, 06:08 Oj nieladnie zabijac bezdomne niewinne stworzonka. Co na to Towarzystwo Opieki nad Zwierzetami? Tutaj niby slimaki tez sa ale osobiscie widzialem kiedys jednego. Moze jest ich wiecej w Natalu, gdzie klimat bardziej sprzyjajacy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa ulice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 23:47 Ale mamy ruch w interesie. Jedne ulice oddaja do uzytku, inne zamykaja, jeszcze inne sie rozpadaja. Trzeba czytac gazety i sluchac radia lokalnego, bez tego ani rusz. A benzyna droga jak nigdy, wiec stanie w korkach kosztuje. Zniknal mi gdzies Plis? Tu go tez nie ma. Gdzie jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plisak Re: ulice IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 08.06.07, 00:28 Pozdrawiam wszystkich, każdą z osobna a najwdzięczniej jak potrafię najbadzię z nas młodzieńczą Ewę .......................... Obiło mi się o uszy, że odbywa się jakiś taniec wokoł Hali Stulecia z udziałem (chyba) UNESCO. To chyba dobra wiadomość. Czy wiecie coś konkretnego? ............................... Jak każdy wrocławianin, mam głęboi sentyment do tego, przez wiele lat źle eksploatowanego obiektu, rzeczywistej ikony m. Wrocławia ................... Szczegolnie dramatyczne i spektakularne wspomnienia kleję z penetracją sieci kanałow wentylacyjnych hali, z ogromnymi, wowczas nieczynnymi (raczej do dzisiaj?) urządzeniami mechanicznymi, do wymuszania nie grawitacyjnej wentylacji, bo chyba nie do klimatyzacji wnętrza obiektu. Zabawialiśmy się wówczas, ustalaniem miejsc, skąd spoza żaluzji wentylacyjnych snajper mogłby zdjąć z trybuny mowcę lub każdego ważniaka zza stołu prezydialnego, mając duże szanse na skuteczny odwrot. Taki szczegolny kult wiedzy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa stadion IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 00:45 A na stadionie gra cudna muzyka, ale jaka! Tak moga grac i cala noc.Nawet glosno, nic to mi nie szkodzi, a wiec nie jestem takim zgredem jak sobie myslalam, kiedy to juwenalia mnie wkurzyly do czerwonosci. Sa tez wystepy , tance z ogniem i jakies spiewy. Ogolnie swietnie. I dzisiaj tez byla msza w Hali teraz Stulecia, a potem procesja do Katedry. Nie bylo mozliwosci przepchania sie przez tlum. Caly ruch samochodowy szedl przez Zalesie. Jak widzicie Plis sie znalazl i nawet nie zniknal, tylko mnie sie cos uwidzialo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela podroze IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 08.06.07, 21:04 ...podroze-i juz -po.Ten czas TAM plynal w zupelnie innym tempie,intensywnie do granic... Niesamowite-kolejny raz to potwierdzam,na sobie,zobaczyc na wlasne oczy takie perelki jak Coloseum,Bazylike i Plac Sw.Piotra.Ogromne wzruszenie ogarnelo mnie przy grobie Papieza.Poczucie-nie smiejcie sie-Jego ogromnej samotnosci,mimo tak zaszczytnego miejsca... Florencje przedeptalam bez przewodniczki/ta byla wyjatkowo nudna/,a Wenecje- "strzelalam"oczami i obiektywem-i dopiero teraz moge ogladac w szczegolach...bardzo "na wodzie", I dobry byl "plan Kazika"-poczytanie przed podroza,maly"osobisty szlak"... A zaraz po powrocie-dopadlo mnie obledne grypiszcze/czy inne jakies paskudztwo/ bo dopiero dzisiaj zwleklam sie z "loza bolesci"... Na dworze pelnia lata,a u mnie "szpital"-bo i "dzieciowi domownicy""zassali sie do wirusa... ale jutro bedzie lepiej,coraz lepiej... cieplutko,a moze raczej-ozywczo chlodno Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: podroze IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 09.06.07, 02:18 Ubawiłaś mnie Elu setnie tym chłodno. Zaiste masz ożywcze i finezyjne poczucie humoru. Ile ty jeszce masz tych imponujących walorw? ....................Co do podroży, to tak naprawdę jeździ się do tych miejsc aby nadawać im splendoru, kolorytu i ważności a nie odwrotnie, jak wydajesz się mniemać ;).............. Wszystkim patiens ktorych wspominasz życzę szybkiego i radykalnego powrotu do zdrowia. Ja też w trakcie tegorocznych upałow podziębiłem się skutkiem dużej rozpiętości temperatur dziennych i nocnych i długo się bujałem zawieszony pomiędzy zdrowiedm a chorobą. Nic przyjemnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: podroze IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 10.06.07, 22:54 Plisie - mam nadzieje ze twoje"zawieszenia zdrowotne"wyladowaly bezpiecznie-ku radosci bliskich i-dalszych... Nigdy nie popatrzylam na"miejsca swiatowe"pod kontem splendoru -ale ,co tam- ludzie maja radosc,tubylcy maja dochody,ludzi spotyka sie i konstatuje,ze swiat jest taki wielki-i wraca sie do Swoich-i JEST DOBRZE.A dobro jest potrzebne... i niech bedzie - cieplutko - wlasnie przeszedl deszczowy prysznic,wiec nie jest to takie nieprzyjemne... Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: podroze IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 12.06.07, 01:26 Przecież wiadomo Elu, nawet jeśli pozdrawiasz chłodno, to w odbiorze jak najbardziej ciepło i radośnie..................Co do miejsc światowych to jednym z nich jest forum II LO ;) Ich prestiż nie bierze się z niczego. Na przykład, bez Ciebie splendory tego miejsca byłby o ileż uboższe. Radości oczywiście,stale odczuwalne. Liczne i wszechstrnne. O dochodach tubylcow nic mi nie wiadomo ;) Nie jestem nadto uważny, żeby nie powiedzieć rozgarnięty ............ Humor mi jak widzisz raczej dopisuje, więc chyba rzeczywiście jestem po zdrowotnym przełomie. Na 23 parametry z analizy krwi wszystkie w normie. Ale kondycyjnie poczuwam się się mizernie. Pazerność? ........................................................ Rwnież pozdrawiam ogniście ( ciepło i błyskotliwie ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: podroze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 00:56 Upal> W radiu teraz narzekania, ze goroco, jak chlodniej, ze chlodno, kiedy pada to chca slonce kiedy i tak dalej, zawsze cos nie tak. A ja jestem zadowolona pomimo, ze ciezko mi sie pisze bo sie przylepiem do podloza. Dzisiaj jezdzilam pozno po walach i okazalo sie to niebezpiecznym zajeciem, kiedy to z przeciwka pedzi kolumna czterech z kaskach wyczynowcow, nie wiadomo, czy rozjada czy jednak omina. W okolicach Cymbo zjezdzaja bez ostrzezenia tez jakies mlodziki pod katem prostym wjezdzaja wprost na niespodziewajacy sie niczego rower z nie tak znowu sprawnym jezdzcem. Jest pozytyw tego ogromnego ruchu wszedzie, znikneli ekshibicjonisci, ktorych swego czasu bylo co niemiara. A moze jest tez i inny powod, kogo oni teraz moga przestraszyc, przeciez nawet male dziewczynki znaja sie juz na rzeczy i moga takiego biedaka tylko osmieszyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa deszcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 00:47 Jechalam dzisiaj autostrada i przezylam urwanie chmury. Nic nie widzialam, schowalam sie za ciezarowka co malo dalo. Balam sie ,ze przeocze zjazd do Wroclawia.I chociaz to najdluzszy dzien bylo ciemno i straszno.Podobnie jak na naszej stronie, znudziliscie sie oj znudzili.Co przeciez ludzkie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Ukraina 22.06.07, 08:24 Jadę na tydzień na Ukrainę! Będę we Lwowie, Stanisławowie, Berdyczowie,... może jak się uda jeszcze gdzieś! Będzie to podróż po miejscach związanych z naszą rodziną - której tam już nie ma! Ciekaw jestem ludzi, miejsc. Jedziemy z bratem samochodem - różnie o takim pomyśle mówią, ale jestem optymistą! Po powrocie podzielę się wrażeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Ukraina IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 22.06.07, 12:48 Kaziu! Ciekawa jestem twoich "lwowskich opowiesci". Z Moja Rodzina zwiazane sa,oprocz Lwowa,Mszana,Zimna Woda,Grodek... Wlasnie kolega Wlodzio/TEN -Ewciu/przyslal mi,na moja prosbe,zdjecie Hotelu Georga we Lwowie. Pamietam/?/opowiesci Mamy jakie to byly"ekskluzywy",wyobrazilam sobie -ze jak - kiedys-nasz "Monopol"... aA teraz ide swietowac Midsommarafton-czyli wigilie Kupaly.Pogoda zupelnie do kitu,jedyna radosc,ze nie pada. No i nie bede tanczyc wokol "midsommarowego"masztu,ale tak wlasciwie... milych dni Wam wszystkim Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: deszcz IP: *.saix.net 23.06.07, 06:16 Blad, nikt sie nie znudzil, a przynajmniej ja. W Europie lato, tutaj zapadlismy w pol-sen zimowy. Tutejsze klasyczne lato to popoludniowe burze, godzina, poltorej deszczu ale wlasnie w stylu oberwania chmury. Problem w tym, ze klimat sie zmienia i takie klasyczne lato zanika. Minione bylo zupelnie bez deszczu i w wielu regionach jest problem z woda - mimo rozsianych po terenie kraju zapor. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Dniestr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 23:55 Kaziu zobacz Dniestr, jest urokliwy.Pierwszy raz widzialam nad nim kruki z bardzo bliska,majestatyczne piekne ptaki, zwlaszcza w locie.A chodzenie po bylych wlosciach zupelnie czlowieka rozstraja, kiedy myslisz, oni tu zyli chodziki, sadzili.A te lasy to nasze kiedys, musza pamietac. Elu w hotelu G podano nam zimny barszcz, ja dodatkowo mialam muche i do tego kromki zupelnie suchego chlepa, nie myslcie ,ze pomylilo mi sie z grznkami, a na drugie nie moglam sie dogadac z kelnerem, bo na moje pytanie, a moze nalesniki sa - to sie je na sniadanie, a wolowina - twarda, to co jest tylko wieprzowina z kapusta. Caly czas czyscil stol machajc sciera we wszystkie strony. A dzisiaj po burzy na mojej ulicy Karlowicza znalazlam centymetrowe zabki skaczace gdzie popadnie. Zabralam je do ogrodu.A za strzelnica ma stadionie natknelam sie na dzieciola czarnego z czerona czapeczka, stal na drozce metr ode mnie. A to miejsce troche opuszczone, moze nawet bardzo, zarosniete, a te dziecioly to wcale nie tak chetnie mieszkaja w miastach, one sa najwieksze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Zaba IP: *.saix.net 24.06.07, 06:34 W rurze od naszego basenu mieszka zaba, taka na 10 centymetrow. Gdy plucze sie filtr woda wypycha ja z tej rury a ona z cala wsciekloscia probuje dostac sie do srodka, pod prad. Jej wscieklosc jest tak odczuwalna, ze nasza psina, normalnie dosyc agresywna i uzywajaca klow dosyc szczodrze stoi i patrzy sie z zainteresowaniem ale nie probuje interweniowac. Gdy woda przestaje plynac dziwny lokator wraca "do siebie". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Dniestr IP: *.saix.net 24.06.07, 19:15 Ulubiona ksiazka mojej Mamy jest "Nad Niemnem" - taka wzmianka dla dodania tla. Z wyjatkiem jednej osoby nikt w Jej rodzinie nie probowal zobaczyc starych miejsc - sadze, ze nie chcieli kaleczyc wspomnien. Ta jedyna proba zakonczyla sie aresztowaniem i awantura na komisariacie ( to byly lata 70 - te). W czasie goracej i malo parlamentarnej wymiany zdan policjant nagle zapytal Wujka skad tak dobrze zna "codzienny" rosyjski. Z Komi padla odpowiedz, po ktorej zpadla chwila milczenia. Policjant oddal dokumenty i kazal wracac na wyznaczona trase. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Dniestr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 23:39 Powinienes zrobic zabie film z jej zlym humorem. Albo przynajmniej zdjecie i nam poslac. Ja bylam dwa razy na Ukrainie z moim ojcem. Moja matka nie chciala nic widziec.Podobnie bylo z wieloma dalszymi czlonkami rodziny mieszkajacymi poza Polska, nie chcieli widziec ani starego ani nowego.A moj ojciec caly sie zagryzal, bo wtedy juz nikt nie zyl z jego rodzenstwa i nie mogl sie z nikim podzielic. Tyle tylko ,ze mysmy byli wtedy kiedy juz mozna bylo jezdzic gdzie sie chcialo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Dniestr IP: 209.245.22.* 25.06.07, 21:18 U nas nastalo gorace lato. Temperatury okolo 100 stopni F i do tego bardzo sucho. Czasem nadejdzie jakas krotka burza najczesciej bez opadu. I tak juz bedzie do polowy sierpnia. Co do Ukrainy to bylem tam 2 razy. Pierwszy raz w 1971 roku. Tylko we Lwowie i Kijowie. Lwow byl bardzo przygnebiajacy. Odwiedzilem stare katy. Nie moglem za bardzo sie dopytywac. W tym czsie odczuwalo sie wszedzie strach. Drugi raz bylem we Wschodniej Ukrainie tuz po uzyskaniu przez nia niepodleglosci. Straszne wrazenie. Brak zywnosci, brud i brak benzyny. Myslalem ze nigdy z tamtad nie wydostane sie. Po powrocie bardzo chorowalem. Zlapalem jakies wyjatkowo odporne na antybiotyki bakterie. Gdy wyladowalem w Berlinie chcialem calowac ziemie.Nic juz mnie tam nie ciagnie. Pokolenie moich rodzicow juz wymarlo. Nikt z tamtej generacji juz nie zyje. Nigdy nie chcieli tam powracac i mysle ze tak samo jak Ewy Tato bardzo przezywali to w sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Dniestr IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 26.06.07, 18:19 Wiecie co mnie najbardziej w tych wspomnieniach uderzylo - jak waznym jest miec je Z KIM snuc! Przylapuje sie czasem nad tym,mimo ze w sierpniu bedzie 10 lat od smierci naszej Mamy,ze zapytalabym Ja o cos-jako to ulica,gdzie wlasciwie mieszkala jakas pociotka... Nuta zupelnie nie sloneczno-letnia-ale MOZE?mimo wszystko,jasna? Moze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: zaba IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 26.06.07, 18:29 czy to zaba czy ropucha? Wyobrazam sobiie jej oburzenie-"z wlasnego domu"! Wesole anidotum na poprzednia depresyjna nutke! Wesolego lata! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: zaba IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 26.06.07, 21:43 Do trzech razy...? Komputer wolno chodzi - myslalam ze moje pisanie zniklo,cos przeoczylam,czegos niedocisnelam...i stad tyle mnie. Tym razem... serdecznosci! Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: zaba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 00:49 A u nas dalej zaby chodza po ulicy.Zrobilam sobie w reke kuku koszac kosiarka z zylka, chyba kostki mi sie pomieszaly. Plis ma padniety komputer. Oj.oj!!!Po upale nie do zniesienia ziab nastapil. Ela takie numery zawsze mnie smiesza, to znaczy, ze tacy jestesmy. Pare naszych kolezanek z II poszlo na emeryture i roznie to przezywaja, jedne z euforia inne z rozpacza. A wszystkie mi zazdroszcza, ze wiem czym czas zajac. No dobrze, ale ja to cwicze juz tak dawno... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: zaba-zabie nierowna IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 27.06.07, 14:41 Ewa-ja tez z tych co to "nie nudza sie". Jak domowosc pozwala,a duch nie flaczeje to mam "w zapasie zainteresowan"wystarczajaca game. Tu w Szwecji sa tez inne sympatyczne mozliwosci-najrozmaitsze "kolka szkoloce"- chyba kiedys czyms w tym stylu byl WDK u nas. Mozna wiec uczyc sie jezykow obcych, malowac,szyc,tanczyc,lepic w glinie,zdobywac umiejetnosci komputerowe,fotograficzne,wszystko co zwiazane z zeglarstwem,badac np.drzewo genealogiczne/zwazywszy ze danych"nikt nie spalil ,ni zrabowal/,czego tam nie ma! Mozna uzupelnic wyksztalcenie ,mam na mysli i ich podstawowke i gimnazjum... Tym wszystkim zajmuja sie rozne organizacje/ABF,Medborgarskolan/... Co prawda,jest to platne-ale w zakresie mozliwosci przecietnego "zarabiacza"-a emeryci maja "dobre"znizki... Mnie sie ciagle"podoba" zwiedzanie swiata,moze nie wszedzie pojade tam gdzie bym jeszcze chciala-ale co sobie poczytam o tym - to tez moje! Zanim napisze tradycyjne"hejdå"/czyt.hejdu/-chce ci powiedziec o ciekawym artykuje na temat Wandy Blazkiewicz w czerwcowej "Wrozce". Bo Wanda to i absolwentka naszego ogolniaka i "dziewczyna z naszej ulicy". Swoja droga-mistyka... jak twoje"koszeniowe bubu"No i-u nas leje! Cieplutko Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: zaba-zabie nierowna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 01:12 Juz lepiej. Alez super ten Twoj WDK u nas cos podobnego jest na Pl.Wolnosci jednak nie z tak szerokim spektrum.Musze jeszcze oszczedac reke wiec krotko dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 I znow kolopty nad Wisla. 30.06.07, 11:37 Norweskie media przynosza dzis hiobowa wiadomosc ze nad Wisla szaleje homofobia. Kaczki, Giertych i pewnie wielu innych lansuja naziztowskie koncepcje w sprawie homoseksualistow. Zaklopotana rada europy probuje zrobic z tym porzadek. No coz co kraj to obyczaj. Rozmawiajac z lokalnym filozofem wspomnialem ze: "narazie jest niewiele krajow podobnych do Norwegii gdzie stanowiska ksiezy obsadza sie lesbijkami". On na to "wlasnie ze tego powodu wymeldowalem sie z panstwowego kosciola norweskeigo". Wyglada na to ze cywilizowany "zachod" bedzie mial klopoty ze wsteczniakami z nad Wisly. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Żal za dziewczyną, jeszcze bardziej za Ukrainą! 30.06.07, 17:24 Własnie wróciłem wczoraj (właściwie dzisiaj w nocy przed drugą) z Ukrainy! Piekny kraj. Piekne i zadbane miasta (NAPRAWDĘ!!!) Ogromnie wiele zrobili Ci ludzie aby wyrwać się ze strasznych czasów komuny! Zrobiłem prawie 2000 km malutkim samochodem TICO. Nie utopiłem się w dziurach drogowych (a niektóre były wielkie), ale też jechałem drogami które są juz na miarę cywilizowanego świata! Byłem w Brodach, Berdyczowie, Żmerynce (tu w 1900 roku urodziła się moja jedna z Babć), Kamieńcu Podolskim (tu każdy powinien przyjechać!!!), w małej wiosce Uhorniki koło Otynii (tu urodził się mój Tata!;-), Stanisławowie który teraz nazywa się Ivano Frankivsk!, Kałuszu, Stryju, Lwowie... Widziałem po drodze wsie, miasteczka i miasta. ten kraj żyje i rozwija się. Goni świat! Oby im się udało. Po Lwowie był powrót na granicę i tam ponad 23 godziny czekania. Początkowo oskarżałem o takie blokady Ukrainców, ale kiedy zobaczyłem jak wygląda granica po stronie polskiej (zachowanie się "naszych" pograniczników) to stwierdzam, że my nie lepsi!!! Więcej szczegółow i odnosników do zdjęć na "mojej" stronie później! Wasz Kazik PS: jadłem na Ukrainie "wszystko" bez zadnych sensacji żołądkowych, potrzeby zażywania lekarstw. Bywałem w każdej dziurze i zaułkach! I nic! To już naprawdę fajny kraj!!! Ale te granice !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Zaba IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 26.06.07, 18:24 To zaba czy ropucha? Widze jej oburzenie!Z wlasnego domu! Wesole antidotum na poprzednie refleksje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Zaba IP: *.saix.net 27.06.07, 07:32 Zaba. Tutejsi przedstawiciele zabiego rodu potrafia byc okazali ( promieniowanie z Czernobyla?). Na farmie czesto spotykam czarne mrowki ponad 1 cm dlugosci ( Czernobyl?). Wesole lato to nie tutaj: w nocy sypnelo w wielu regionach sniegiem, w Johannesburgu zimno i lod na dachu i samochodach, gdyz w nocy probowal padac deszcz ( podobniez niektore dzielnice mialy rowniez snieg). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa ulewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 00:40 Lalo i zalalo, bo jak co roku studzienki nie byly oczyszczone.My jestesmy beznadziejni malkontenci, ale zrobic cos z tym zmienic, pamietac, ecetera to nie,tylko biadolenie nam w glowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: ulewa IP: 209.245.22.* 03.07.07, 15:27 U nas za to upaly po 100 stopni F i wiecej. Co wieczora wieje silny wiatr z gor taki jak halny w Tatrach. Powoli preria staje sie brazowa i gore od czasu do czasu. Strazacy maja ciezka prace u nas w lecie. Jutro za to mamy dzien wolny. Najwieksze swieto USA. Dzien niepodleglosci. Odpoczynek, grilowanie i morze piwa a wieczorem pokazy ogni w ktorych kazde miasto stara sie byc najleprze. Wczoraj moi znajomi wrocili z Krakowa. Sa oburzeni pochodem i ekscesami nazistow. Powiedzieli ze wiecej do Polski niepojada. Pokazywali mi zdjecia. Styd mi. Czy wiecie cos wiecej o tym? Gdzie moglbym znalezc jakies informacje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: ulewa w krakowie IP: 69.182.74.* 03.07.07, 22:17 Widzisz Henry nawet wzmianki nie ma na ten temat moze to tylko grupka oszolomow.Twoi znajomi zrobili z tego wielkie ale.Do Polski juz nie pojada? Ktos kto byl w Krakowie i wywiozl tylko takie wrazenia jak ci ludzie niech siedza w swoim dusznym domu z kartonu . U was tam ciagle sa jakies anty buszowe manifesracje i nikt z tego nie robi problemu a Gorge siedzi dalej na swoim fotelu.Amerykanie morduja ludzi w Iraku a twoich znajomych obuzyla grupka debili . To niech im bedzie wstyd za swoj narod a nie tobie. Co amarykanskie wojsko robi w Iraku? Caly swiat sie nad tym zastanawia.Zadaj im to pytanie i pokaz zdjecia na ktorych ich zolnierze znecaja sie nad jencami bo te zdjecia obiegly cay swiat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: ulewa w krakowie IP: 209.245.22.* 03.07.07, 23:08 Wiesz Darek, to o czym piszesz to calkowicie inny temat niz demonstracje nazistow w Krakowie Myslenicach i Opolu. Brunatne koszule, symbole przypominajace swastyki i spiewanie hitlerowskich piosenek co niektorym bardzo przypomina nie tak przeciez odlegle czasy. Jak sie okazuje byly nie tylko wzmianiki ale i cale artykuly w polskiej i europejskiej prasie. Szczegolne oburzenie jest w Niemczech. A przeciez zgodnie z polska konstytucja takie partie sa zakazne a manifestowanie faszyzmy powinno byc zgodnie z KK karalne ale polska policja nic nie robila i wygladalo ze nazisci maja w Polsce ciche przyzwolenie wladz. To wlasnie oburzylo moich znajomych. Co do wojny w Iraku mamy inne zdania ale coz masz do tego prawo. Ja znam kilku zolnierzy ktorzy byli lub sa dalej w Iraku i moge cie zapewnic ze to co o US army piszesz to sa bardzo sporadyczne przypadki uwypuklone i przeistoczone przez liberalna prase. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: ulewa w krakowie IP: 69.182.74.* 04.07.07, 00:49 Takie demonstracje w Polsce sa tez sporadyczne.A skoro policja nie interweniowala to podejzewam ze byla to mala grupa guwniarzy.Niemcy szeroko to komentowali i kogo to obchodzi.Nie wiem czy wiesz ze nastroje antypolskie sa tam wlasnie podcycane jak nigdzie na swiecie i w tym momencie mysle ze moga pocalowac sie w cztery litery. Smutne ze tak bronisz Amerykanow a nie stajesz w obronie Polski.A mniw wlasnie wstyd za postawe takich Polakow jak ty.A jakiego pochodzenia sa ci twoi znajomi bo chyba mozna sie domyslic. Nie martw sie chlopie jutro wystrzela ci piekne fajerwerki i wszystko bedzie cacy.Amerykanie gora! Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: ulewa w krakowie 04.07.07, 06:23 A mnie wstyd za takich którzy piszą właśnie takie "rasistowskie" słowa jak: "A jakiego pochodzenia są ci twoi znajomi bo chyba można się domyslic". Niczym Darek nie różnisz się w takim momencie od tych łysogłowych palantów którzy właśnie rozrabiają w Myslenicach czy innych miastach Polski (choćby zeszłoroczne rozróby we Wrocławiu!) Niemcom przed wojną też się wydawało, że tą garstką skupioną wokół Hitlera łatwo dazdzą sobie radę. Dlatego najbardziej dla mnie przejmującą sceną w filmie "Kabaret" jest scena ze śpiewającym w Gasthausie ładnym chłopcu który powoli porywa całą prawie salę. Dlatego należy piętnować już w zarodku własnie takie faszystowskie zachowania jakie mozna było zobaczyć w kilku miastach Polski! Niestety obecne władze Polski właśnie wyrosły na podsycaniu tego typu nastrojów i na ksenofobicznych hasłach. Nie dziwmy się, że za to tak nas w wielu miejscach świata nie lubią! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Re: ulewa w krakowie IP: *.mia.bellsouth.net 04.07.07, 07:04 No i bomba. Wedlug Gomulki tez byla.Sa Zydzi, sa Zydzi w POLSCE!! Jestem Zydem! Ale Polske do dzisiaj mam w sercu. Dlatego tez byc moze i ja marnuje zycie i wspomnienia nad tym wszystkim dla ktyorych takich co i ja-NIE OPLACI SIE!! Postawy takie jak Darka poprostu wzbudzaja gesia skorke u takich co ja. Po wyjechaniu z Polski w 1969r. nie myslalem ze w nastepnej generacji beda antydowody i "rozpracowania" ala typu: tutaj, teraz. A ja tez skonczylem dwojke i dlatego sie tutaj kolatam nadal. Bah, ja bylem w dwojce 11 lat! A Wasz ulubiony Rajch? A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: ulewa w krakowie IP: *.Red-83-46-248.dynamicIP.rima-tde.net 05.07.07, 16:47 "...Polske do dzisiaj mam w sercu..." ... przepraszam i dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Re: ulewa w krakowie IP: *.mia.bellsouth.net 04.07.07, 07:18 mnie wstyd za takich którzy piszą właśnie takie "rasistowskie" słowa jak: "A > jakiego pochodzenia są ci twoi znajomi bo chyba można się domyslic". Niczym Dar > ek nie różnisz się w takim momencie od tych łysogłowych palantów którzy właśnie > rozrabiają w Myslenicach czy innych miastach Polski (choćby zeszłoroczne rozró > by we Wrocławiu!) Kaziu, Ja mysle ze ja cos, ciut jakos to Ciebie pamietam. Nie wiem skad, ale niewazne. Wazne ze tacy jak Ty istnieja zeby tacy jak mieli nadzieje. Nic nie skonczone, Nie? Moze poczatek? Moze jestem palaczem szukajacym peta? Moze nie pale? A. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp z małej chmury ... 04.07.07, 08:21 Z małej chmury bywa czasami wielki deszcz! Dlatego trzeba chronić sie i przed takimi "małymi chmurami"!!! Józef Rajch! Absolwent liceum krzemienieckiego, w czasie wojny lejtnant w sowieckiej armii, po 1956 roku udało mu się z rodziną wyrwać się z CCCP! Uczył w naszej szkole historii, patriotyzmu, tolerancji i nauczył! Nie uczył ksenofobii, megalomanii, zawiści. Był Żydem i był Polakiem - znałem Go jako Polaka! Pamiętam Go i noszę w sercu jako wspaniałego człowieka! Mali, zakompleksieni osobnicy w 1968 roku w ramach czystek po "wydarzeniach marcowych" pozbawili Polskę takich wspaniałych ludzi. Takich zakompleksiałych, szukających przyczyn swego "palanctwa" u innych jest pełno w każdym systemie, w każdym kraju. Od nas, od jakości wychowania bedzie zależało czy oni będą dominować!?! Niestety teraz w wielu redakcjach, wśród wielu (ale nie większości) księży dominuje ksenofobiczne myślenie i granie na tych własnie najniższych instynktach. Całe szczęście jest większość która myśli inaczej. Szkoda tylko, że są najczęściej zwolennikami zasady, że mądry głupiemu ustępuje! I najczęściej olewają takich palantów i siedzą cicho. Niestety mądry ustępuje, głupi się z tego cieszy i rządzi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: ulewa w krakowie IP: 80.51.231.* 04.07.07, 08:56 Kochani, dziwi mnie postawa znajomych Heńka, bo świadczy o powierzchowności ocen, postrzegania świata i w jakimś stopniu ograniczeniu horyzontów. Zgadzam się z niektórymi argumentami Darka, ale w tej dyskusji lokuję się po środku. Wkurza mnie robienie z Polski kraju antysemickiego in gremio. Czy Amerykanie lub inne nacje przestają odwiedzać Francję po zrobieniu ogniska z bóżnicy i to nie jeden raz. W Yad Washem jakoś dziwnym trafem jest najwięcej drzewek "żydożerców". Skoro Polacy są tradycyjnie krajem antysemickim, to skąd w Polsce największe skupisko Żydów w Europie?(przed wojną) Dlaczego w armii Andersa było tylu wyższych oficerów vide Mosze Dajan, dlaczego generał nie sprzeciwił się w jakimś stopniu jednak ich dezercji i pozostania na ziemiach Izraela? Pogrom w Kielcach jakoś dziwnym trafem miał miejsce trzy dni przed referendum, ubecja tym samym sprytnie odwróciła uwagę Zachodu od głosowania; rok 68 to tarcia wewnątrz PZPR... itd. itd. itd. Ja nie będę się samobiczował, bo nie. Akty antysemityzmu nie są w Polsce zjawiskiem nagminnym, nie ma go więcej niż gdzie indziej. Zawsze deklarowałem się jako semitofil i to się nie zmienia. Cenię kulturę, historię, literaturę narodu, który przetrwał tysiąclecia w diasporze, ale zawsze będę się wkurzał, gdy ktoś będzie oceniał MÓJ KRAJ przez pryzmat ograniczonych obserwacji. Nie zgadzam się z naszą polityką wewnętrzną, co jednak nie znaczy, że pozwolę pluć na MÓJ KRAJ, tak w kontekście 4 lipca. W końcu to Roosevelt sprzedał nas w Teheranie, zakochany w ojcu narodów. Nie chce mi się już dalej wyliczać Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Re: ulewa w krakowie IP: *.mia.bellsouth.net 04.07.07, 11:25 historię, literaturę narodu, który przetrwał tysiąclecia w diasporze, ale zawsze będę się wkurzał, gdy ktoś będzie oceniał MÓJ KRAJ przez pryzmat ograniczonych obserwacji. Wlasnie ten wykrzyknik "MOJ KRAJ" spowodowal to ze reszta takich jak ja przestala w ten KRAJ wierzyc. I nie ma to nic wspolnego ............................A. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: ulewa w krakowie 04.07.07, 11:26 Do Londynu przyjechała orkiestra z dawnego Związku Sowieckiego. Dyrygent sowieckiego zespołu w rozmowie z dyrygentem brytyjskiego wyraził zdziwienie, że potępiają antysemityzm który jakoby panuje w Rosji. Twierdził, że to nieprawda bo np. u niego w orkiestrze gra kilkunastu Żydów i nikt im zadnych szykan nie czyni, "a u Was?" zapytał się Brytyjczyka? A on na to: ja nie wiem ilu u mnie gra Żydów, chyba są, ale to go zupełnie nie interesuje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Re: ulewa w krakowie IP: *.mia.bellsouth.net 04.07.07, 11:40 on na to: ja nie wiem ilu u mnie gra Żyd > ów, chyba są, ale to go zupełnie nie interesuje! Wlasnie to! W krajach w ktorych mieszkalem Dania, Szwecja, Wlochy, Anglia (nie do uwierzenia-Niemcy)Kanada, USA nikogo to nie obchodzilo. Ale w KRAJU to zawsze jakis problem. I jak to oceniac? A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: ulewa w krakowie IP: 80.51.231.* 04.07.07, 11:48 Pismo mówi "nie ma Greczyna ani Żyda" . Dla mnie pochodzenie nie ma znaczenia, natomiast zagranica kłuje w oczy Polaków antysemityzmem. Może mam szczęście, ale nie spotykam się z antysemityzmem, a o jakiejś demonstracji w Krakowie dowiedziałem się tutaj. Alfredzie, jeżeli mamy rozmawiać, to nie wyrywaj zdań z kontekstu, tylko odnieś się do mojej całej wypowiedzi. A o Polsce zawsze będę myślał MÓJ KRAJ, chyba, że tylko Amerykanie mają do tego prawo. Pozdrawiam ciepło Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa nerwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 00:56 Ojojoj! A co to sie porobilo? Po co tyle nerwow!!! Kazdy ma prawo miec swoje zdanie.Henio jest lagodnym czlowiekiem i nie ma niczego zlego na mysli. A przy tego typu dyskusjach kazdemu sie dostaje, tylko po co. Ja tez nie wiedzialam o demonstracjach i dowiedzialam sie tutaj. A czy wiecie , ze w Polsce co rusz ktos usiluje wydac Mein kamf i to sie nawet udaje, a potem sa sprawy sadowe, a ksiazka i tak poszla w swiat. A dlaczego zostala wydana , bo to 100 % zysk i nie mysli sie o niczym wiecej, a o konsekwencjach tym bardziej. No wiec taka ksiazke dorywa paru idiotow i stad mysle te demonstracje albo i bez ksiazki z imbecylstwa mozgowego. A w Polsce antysemityzm jest czasami ukryty, a czasami nie. Bierze sie z ksenofobii, nacjonalizmu, glupoty i zarozumialstwa. Mysle ,ze to problem panstw post komunistycznych. Czytalam , ze w Rosji jest podobnie. U nas jest pelno dziwnych zachowan i niezrozumienia. Ja licze, ze to sie zmieni. Wszystkich was lubie , a poniewaz jestem podobna do Henia nie bede na nikogo krzyczec. A czy ktos w was czytal - Bog urojony- Dawsona ? Ciekawe co Wy na to? Alfred , a ty sie tak nie goraczkuj,szkoda zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: nerwy IP: 69.182.25.* 05.07.07, 15:24 Nie jestem antysenita.Moja zona ma pochodzenie Zydowskie a wzwiazku z tym i moje dziewczynki.I nie ma to nic do tego jaka mam opinie na dany temat.Heniu regularnie wstydzi sie za Polske juz nie raz to napisal. Wiec po co tam jezdzicie skoro to taki drapiezny kraj.I to jest moj ostatni post zamieszczony na tym Forum.I chyba nie ja pierwszy odchodze. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Dyskusja na Forum... 05.07.07, 16:19 Forum: 1. «miejsce publicznych wystąpień» 2. «spotkanie poświęcone omawianiu spraw z określonej dziedziny; też: grupa ludzi biorących udział w takim spotkaniu» 3. «stowarzyszenie skupiające organizacje, państwa lub osoby na zasadzie dużej autonomii organizacyjnej i odrębności poglądów» 4. «plac w miastach starożytnego Rzymu, na którym odbywały się zebrania ludowe, targi, sądy» 5. «w dawnej Polsce: sąd właściwy dla rozstrzygania danej sprawy» Forum Romanum «główne i najstarsze forum w starożytnym Rzymie» fora daw. «okrzyk wyrażający żądanie natychmiastowego opuszczenia przez kogoś jakiegoś miejsca» Tak to określa słownik PWN. Forum internetowe to miejsca wymiany poglądów, a ze w wiekszości anonimowe to i te poglady sie radykalizują! Czasami bywaja bardzo zbrutalizowane! Nasze nie!?! Jeszcze nie?!? Czy nie ta grupa dyskutantów!?! Aby była dyskusja, aby była wymiana, czasami ostra-przez to ciekawa!, poglądów muszą byc głosy "za" i "przeciw". Gdy są jednobrzmiące wypowiedzi to staje się nudne i zamiera! Co do antysemityzmu! Wszystkie nacje w świecie sa antysemitami! Nawet Żydzi! Tyle ze ich fobie mają inne miana! W każdej społeczności sa ludzie którzy doszukują się swych niepowodzeń w spisku (Jakiejś nacji - nie u siebie!) Tyle, że nie wszyscy robią to ostentacyjnie - "naloty cywilizacyjne" im nie pozwalają! Dopóki będą konflikty etniczne, religijne, konflikty interesów dotąd bedą różne "izmy"!!! Czyli zawsze. A my? Nie dajmy się po prostu zwariować!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: nerwy IP: 209.245.22.* 05.07.07, 16:29 Czytam z ciekawoscia wasze wypowiedzi. Oczywiscie ze nie wstydze sie za Polske, ale za niektorych Polakow. Widzisz Darek piersze wrazenia z pobytu w jakimkolwiek miejscu odzdzialywuja na nasza opinie. Tacy juz jako ludzie jestesmy. Co do tych moich znajomych to ja ich namowilem na ten wyjazd. Nie sa oni wiadomego pochodzenia, ale czesc z nich walczyla w II wojnie wlasnie z takimi lysolami jak ci ze zdjec w Krakowie. Jezeli chodzi o propagowanie Polski, jej kultury i osiagniec to napewno zrobilem i robie bardzo duzo. Nie mam zamiaru jednak chwalic sie tym. Jestem dalej Polakiem ale USA jest dzisiaj mja druga ojczyzna i Bush jest moim prezydentem a nie Twoim Darek. Nie pozwalam pluc na niego tak jak nie pozwalam pluc na polskiego prezydenta. Kaziu, ogladnelem Kabaret w kilku wersjach. Od wspanialego, niezapomnianego filmu do kilku przedstawin teatralnych, lacznie z Broadway'owskim z Lisa Minnelli. Przeczytalem dziesiatki ksiazek i pamietnikow dotyczacych historii niemieckiego i wloskiego faszyzmu i nazizmu i moze dla tego jestem tak czuly na takie zachowania w mojej ojczyznie. Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: nerwy 05.07.07, 18:08 Darek, ja nie sadze ze powinienes rezygnowac z forum........... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: nerwy IP: 209.245.22.* 05.07.07, 19:05 I ja tez tak sadze. Nie rezygnoj. Na tym polega forum ze mozemy miec inne zdania ale nie obrazac sie na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: nerwy IP: *.chello.pl 05.07.07, 20:59 Żal mi nieobecności Darka, ale go rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: nerwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 23:45 Po pierwsze Plis wrocil, po drugie Kaziu jestes aniolem, czy dobrze sie spi ze skrzydlami? Po trzecie Darek zawsze twoje trzy grosze byly milym przerywnikiem. Dyskusja ma rozne formy i rozna amplitude. Nie odchodzcie dlatego ,ze sie nie zawsze zgadzamy. Czesc z nas jest tu czesc tam, stad rozny kat patrzenia.Take it easy.I nawet Zwako sie pokazal. Szkoda ,ze Nemo zaniemowil. A Henio sie nie obrazil choc dostal po uszach. Ela na pomoc, oni mnie wcale nie sluchaja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Z boku IP: *.hatch.co.za 06.07.07, 11:08 Zaniemowilem ale zdolnosc przemawiania powrocila!!! Z zaciekawieniem przeczytalem dyskusje i niezaleznie od samych argumentow i ich "temperatury" pozwole sobie na drobny komentarz. Darek w swej wypowiedzi zapytal o pchodzenie przyjaciol Henry'ego. Tylko tyle, to my tu zgromadzeni, zamiast uzyskac jasnosc w tej sprawie "z ust" samego autora zalozylismy, ze ma na mysli Zydow. Jest to tez swoistym odzwerciedleniem "naszy odruchow", niezaleznie od intencji i wlasnych zapatrywan na rozne sprawy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Z boku IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 07.07.07, 00:28 ewciu!trudno mi stawac w szranki z takimi politycznymi dyskutantami.Moze stety,moze nie-rejestruje ja-polityke- ale nie biore w niej udzialu Mialam zawsze wrazenie ze ona sobie,zycie codzienne zwyklych zjadaczy chleba- sobie. A ja jestem-tym-zwyklym..czy raczej-zwykla. Moze to sarmacka natura powoduje wzrost temperatury dyskusji? A zyjemy w roznych codziennosciach,mamy rozne temperamenty... Ja to sie tylko zawsze obawiam ze w czasie takich"porywow"mozna zapomniec -jak to nazwac-zasad akuratnego zachowania? Balsamem jest dla mnie postawa Kazika. I ciesze sie ze jednak jestesmy tu.Z "odzyskanym"Plisem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Z boku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 00:33 Ty chyba jestes szalenie spokojnym czlowiekiem, to rzadkie w naszych czasach, nawet Ci troche zazdroszcze.A skoro jestes mam do ciebie pytanie. Od lat uprawiam w ogrodzie rosline z twoich stron krotko nazwana squash. Okragla zielona jarzyna gotowana w calosci, a potem jadana w skorce. Szukalam w internecie pisza rozwlekle ale nie o tej konkretnej roslinie. Czy cos o niej wiesz blizszego, a jezeli nie ty to twoja zona bedzie wiedziala zapytaj, dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Z boku IP: *.227.253.58.Dial1.Denver1.Level3.net 07.07.07, 16:23 Squash to u nas ogolne pojecie wszystkich roslin dyniowatych. Uprawianych jest u nas ich ogromna ilosc. Rozne rodzaje i kolory. Ja znam tylko kilka polskich nazw od pospolitej dyni, kabaczka do zucchini. Znam kilkadziesiat angielskich nazw odmian tej smacznej rosliny pospolicie u nas uprawianej. Musial bym zobaczyc ten Twoj. Jezeli chodzi o przepisy to w kazdej tutejszej ksiazce kucharskiej jest ich conajmniej kilkanascie. Jak bede w pazdzierniku chetnie udziele Ci rady lub jezeli mozesz to wyslij mi zdjecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Z boku IP: *.227.253.58.Dial1.Denver1.Level3.net 07.07.07, 16:26 Wiem ze to zapytanie nie jest do mnie ale wiekszosc dyniowatych, nie wiem czy nie wszystkie, pochodza z polnocnej i poludniowej Ameryki. A poniewaz niektore z nich bardzo lubie, czesto jadam i uprawiam wiec zabralem glos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa dyniowete IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 00:28 Heniu, u nas tez sporo, ale to o czym pisze mialam zawsze z nasion afrykanskich i nigdy w kraju ich nie widzialam. One sa wielkosci reki kiedy je do niej wlozysz, ciemnozielone w paski.Kiedys mialam tez inne zolte w ksztalcie podobne do butelki i te widzialam w programie amerykanskim jako dynie pizmowa. Obie to rosliny szybko rosnace, jedna maszeruje teraz po trawniku. Pozostale maszeruja u Plisa i jeszcze u jednaj kobitki we Wroclawiu. W Birmie je sie mlode pedy cukini, calkiem dobre. Elu dzieki ,masz zbawienny wplyw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela uprawy IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 09.07.07, 13:15 A ja cieszylam sie ze,w drugim rzucie,wzeszla mi fasola.I przyszly sarny i wszystko "delikatnie"obskubaly.Plus pare innych roslinek. Lato mija chyba NAD chmurami,bo ciagle pada i jest szaro. HENRY- kiedy w pazdzierniku wybierasz sie do Polski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: uprawy IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 09.07.07, 13:17 napisalam,wyslalam-i musze poprawic sama siebie-KTOREGO pazdziernika wybierasz sie Heniu do Polski. Mala rzecz a... Slonecznie!E Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: uprawy IP: 209.245.22.* 09.07.07, 15:08 Jeszcze dokladnie nie wiem. Mysle ze w polowie pazdziernika. Mamy 50 lecie kola praewodnikow sudeckich AKT i wlasnie na te impreze sie wybieram. Oni ciagle zmieniaja date. Ale mysle ze juz niedlugo bede wiedzial. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa spotkania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 00:03 To moze wreszcie dam Ci ksiazke obiecana.A jutro wysle zdjecia rosliny do ciebie. A co wy na te numery w kraju Lepper z Rydzykiem, ale konglomerat. Uwazam,ze Rydzyka trzeba unicestwic, robi tyle szkody, nawet wiecej niz ten obwieszony zlotem z Gdanska.A Kaczynski jak zwykle niczego nie powiedzial.Tyle szumu sie zrobilo. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Pytanie 10.07.07, 08:57 Czy moze wiecie jakie sa mozliwosci uzyskania azylu politycznego przez obywateli RP na "zachodzie" , teraz po wstapieniu do Wspolnoty????????? Wczorajszy wywiad Andrew z olejniczak super. Zaden z nasladowcow leppera nie ma szans w powtorzeniu tego spektaklu! Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Azyl! 10.07.07, 13:55 Żadnych możliwości azylu! Chyba, że z drugiej strony na Białorusi! Andrzej Lepper "uciekając przed wymiarem" i jako doktor honoris causa uczelni białoruskiej dostałby u Łukaszenki od razu!;-) Znacie ten już stary dowcip: Szczyt perwersji!?! Zagłosować na PiS i wyjechać z kraju! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: spotkania IP: *.227.235.160.Dial1.Denver1.Level3.net 10.07.07, 14:32 Spraw wewnetrznych Polski nie moge komentowac. Nie mieszkam tam i szanuje wole wyborcow. Co czuje jako Polak to inna sprawa. Natomiast bardzo bola mnie wystepy Polakow ktore przynosza nam bardzo zla opinie. Nie ucichly jeszcze sprawy demonstracji nazistowsko faszystowskich i znow mamy wystepy kiboli w Wilnie. Wiem ze zaraz napisze ktos ze kibole innych nacji tez sie tak zachowywali. Problem jest w tym ze te inne nacje potrafily sobie juz dos dawno poradzic z tym problemem a Polacy nie i wyglada ze wcale niechca. Przyzekam ze juz chyba wiecej nie bede pisal na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: spotkania IP: *.saix.net 10.07.07, 16:02 Ach kibice!!! Rzeczywiscie wstyd. Moze inni nie sa lepsi ale co nasze boli podwojnie. Pozdrawiam P.S. Inna sprawa, ze politycy nie sa lepsi, choc nie biegaja ze sztachetami. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp oceny polityków! 10.07.07, 17:10 Heniu! Ja nie żyję w USA, ale oglądam, analizuję przekaz jaki płynie z tego mocarstwa. Nie wybierałem Prezydenta Stanów, ale pozwalam sobie na Jego ocenę, moja ocenę! Działania tego państwa, tego Prezydenta wpływają na bieżący los tego świata! Nie przeżywam emocjonalnie to jak tego Prezydenta widza inni! Bo w sumie to nie jest mój prezydent, dlatego nie dzielę się swymi ocenami! Jednak gdy słyszę jak widzą inni np. rodzinę Brzezińskich (od wielu lat obywateli USA), kiedy słyszę jak jest postrzegana polska Polonia na Jackowie, a jak w reszcie tego wielkiego państwa to to nie jest mi zupełnie obojętne! Bo to są moi rodacy. Heniu! Ty jak wielu innych Polonusów masz czynne polskie prawa wyborcze! Możesz uczestniczyc w naszych krajowych wyborach! Jeżeli nie czynisz tego, to też wybór. Nikt i nic nie może Ci zabrać możliwości oceniania i dzielenia sie tym z innymi,też wyborcami - np. nami! Polska nie ma jeszcze ustabilizowanej demokracji, nie ma ustablizowanej klasy politycznej, nie ma oswojonych z demokracją wyborców. Tu mieszają się jeszcze różne widzenia świata, sposoby sprawowania władzy. Musimy dyskutować, musimy dzielić się spostrezeniami, ocenami, wątpliwościami. Gdy słucham mieszkańców Jackowa w Chicago, to tak jakbym słyszał wielu z otoczenia Ojca Tadeusza Rydzyka. Gdy rozmawiam z mieszkańcami innych stanów, z nową polska emigracją, to wtedy słyszę głosy z kręgów liberalnych, otwartych na wszelkie zmiany. Heniu! Wypowiadaj się, dziel sie swymi spostrzeżeniami! Nie musimy sie z nimi zgadzać, wręcz powinniśmy się często spierać. Nie powinniśmy się, a wręcz nie mozemy za to, że ktoś ma inne zdanie, obrażać! Powinniśmy się nad tym zastanowić, a gdy mimo to dalej nie będzie nam pasować to wypowiedzieć się: dlaczego!!! PS: Oceniając Busha, to dla mnie jest to z dobrymi intencjami słoń w składzie porcelany, a Clinton był to biegły, sprawny socjotechnik do którego nie miałbym (jako wyborca) zaufania! Ale to nie ja będę tych panów (czy pani!) w głosowaniu oceniał!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: oceny polityków! IP: 209.245.22.* 10.07.07, 17:58 Kaziu, doskonale spostrzezenia. Oczywiscie ze moge glosowac w polskich wyborach ale mosial bym pojechac do Los Angeles lub Chicago. A to troszke za daleko. Dla tego tez wyniki glosowania Poloni w USA sa wiadome, gdyz wiadomo kto glosuje. Na Buscha glosowalem i chociaz zawiodlem sie na jego polityce zagranicznej w tamtym ukladze teraz tez bym glosowal. Poprostu wydawal mi sie lepszy niz inni kandydaci. Zobaczymy co przyniosa nowe wybory. Moim zdaniem nie ma silnego kandydata. Ja nie glosuje po lini parti. Glosuje na kandydatow. Jak wiesz dla mnie sprawy Polski sa bardzo bliskie i przykro mi czytac o tym co tam sie dzieje. Jednak o tym z Amerykanami raczej nie rozmawiam. Jezeli jestem z nimi w Polsce to zawsze wszystko wybielam. Oczywiscie ze z Wami tak samo jak z innymi Polakami w Polsce zawsze dyskutuje o polskich politykach. Jednak niektorych spraw nie da sie ukryc. Do nich naleza wlasnie sprawy rozruchow. I jezeli pisalem ze wstyd mi za Polakow to wlasnie za takich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: uprawy IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 11.07.07, 20:00 Bede we W-wiu po 14tym pazdz. dlatego pytam,moze bedzie chwila na spotkanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: uprawy IP: 209.245.22.* 11.07.07, 21:19 Wyglada na to ze 50 lecie naszego kola przewodnikow sudeckich bedzie 20-21 pazdziernika. napewno przylece do Wroclawia kilka dni wczesniej i zostane kilka dni po imprezie. Istnieje wiec realna szansa na spotkanie. Bardzo bym sie cieszyl gdyby do tego doszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: nerwy.... i urojenia Dawkinsa ;) IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 29.07.07, 11:01 R. Dawkins uchodzi za jednego z najwybitniejszych, współczesnych intelektualistów zachodnich. Dla mnie to raczej zła rekomendacja. Trudno to tutaj uzasadniać, ale odwołam się choćby do skandalicznego potraktowania przez tych wybitnych w swoim czasie, choćby Herlinga Grudzińskiego we Włoszech czy Leszka Kołakowskiego w UK. Żenada, to najłagodniejsze z możliwych określeń.............................................................. Denkins jest jednak intelektualistą amerykańskim i może to sprawia, iż jest w pewnym zakresie autorem i fascynującym i autentycznie inspirującym. Dla mnie uniwersalisty, przekonanego że więź z uczestnictwa w życiu, jest dla istot odczuwających istotniejsza nawet od więzi rodzicielstwa czy braterstwa, szczególnie frapujące są oryginalne koncepcje Dawkinsa odnoszące się do relacji zwierzę-człowiek. Jest on zwpolennikiem nadania zwierzakom pełnych i równych praw ( nie wspomina czy zwierzęta są też skłonne uwzględnić zasadę symetrii). ................................ Natomiast Jego obsesyjne teorie z zakresu "Bóg to luzja", wydały mi się na tyle banalne i nie wolne od sprzeczności, że odwiodły mnie od zamiaru lektury jego ostatniej ksiązki. Ewo, temat wydaje mi się nazbyt obszerny na forumowe posty. Jeżeli wydaje ci się naprawdę ważny, możemy pomailować. Dla ciebie jestem gotów przeczytać tą książkę, choćby na głos i wspólnie............................................................ Dla mnie, po którego grzbiecie przejechały się oba XX-wieczne bezbożne iluzje, hitlerowski socjalizm narodowy i leninowsko-stalinowski komunizm internacjonalistyczny, niektóre teorie D. zasługują jedynie na wzruszenie ramion. Albo lepiej, jeśli ktoś potrafi, na napisanie tektu w rodzaju "Rewolucja jako piękna choroba" czy " Cywilizacja na cenzurowanym" Leszka Kołakowskieg. Na t a k ą lekturę nie szkoda czasu................... Osobiście w konaktach ze scjentystami zawsze sprawdzam czy zdają sobie sprawę z tego, że nie mają pojęcia czym jest energia, czym życie, świadomość, czym sami są. Dawkins wydaje się mieć tego świadomość, co wynika jednak raczej z dziennikarskich wywiadów, a z książki chyba niekoniecznie .................. Kwalifikowanie nazizmu czy komunizmu do wierzeń religijnych, jest zabiegiem koniecznym, aby jego teorie nie runęły. Jednak dla mnie jest to oszustwo, równie wielkie jak kwalifikowanie A. Hitlera, twórcę i przewodniczącego narodowo SOCJALISTYCZNEJ niemieckiej partii pracujących, do polityków prawicowych. Co wszelkiego rodzaju lewacy czynią nagminnie. Ja te oszustwa kwalifikuję co najmniej na równi z kłamstwem oświęcimskim.................... Zaznaczam, zawarłem tu jedynie opinie powzięte na własny użytek w kwestii decyzji czytać czy nie czytać. Decyzji słusznej bądź błędnej, której konsekwencje powinny być wyłącznied moim udziałem............................ Przepraszam Ewo, że nie potrafiłem krócej, ale i tak daleko mi do tego co chciałem zeznać, także na ucho, w odpowiedzi na twoje wezwanie. Buźka nudziarza. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Re: ulewa w krakowie IP: *.mia.bellsouth.net 04.07.07, 06:53 Ahoj. Wiem ze to wszystko bylo skierowane do Henka. Wstydze sie za Ciebie. Jasniej nie moglo byc ze jako antysemita i antyamerykanin wyraziles co chciales. I masz racje. God Bless America. Dlatego wlasnie Ty powiedziales co chciales:-) A. To nie znaczy ze my sie spotkamy i pogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Re: ulewa w krakowie IP: *.mia.bellsouth.net 04.07.07, 06:46 Tak, Darek i Demokracja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Re: ulewa w krakowie IP: *.mia.bellsouth.net 04.07.07, 06:45 Darek, Ty jakos_jak nie przyjemna kutwa (oczywiscie przepraszam ale po nie poslugiwaniu sie j. polskim prawie 40 lat??), byc moze zle slowo w dalszym ciagu? Jak mozesz nawet porownywac jakies szczeniackie "wagabundo-porachowanie" w Krakowie i jak mowisz przez paru do polityki krajowej jak i wyglada ze i TY polityka nie powinnes sie zajmowac. A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Re: ulewa IP: *.mia.bellsouth.net 04.07.07, 06:37 Najwieksze swieto USA. Dzien niepodleglosci. Odpoczynek, grilowanie i morze > piwa a wieczorem pokazy ogni w ktorych kazde miasto stara sie byc najleprze. > Wczoraj moi znajomi wrocili z Krakowa. Sa oburzeni pochodem i ekscesami > nazistow. Powiedzieli ze wiecej do Polski niepojada. Pokazywali mi zdjecia. > Styd mi. Czy wiecie cos wiecej o tym? Gdzie moglbym znalezc jakies informacje? Tak. Ja to Swieto mam tez tutaj we Florydzie, wiec sie ciesze ze jak w/g nazistowskich przedswiadzan-jako zydek juz umarynowalem zeberka (mniam, mniam we wlasnym ala Polonaise sosie z octem, cukrem, papryka, i oczywiscie czosnkiem i cebula z grzybami) na grilla napewno ale w takiej tacy grillowej. Szkoda niemniej ze te okraki nazistowskie spokoju nie daja ludziom takim jak ja i moich przodkow. A ja jako ostani z nich (moich przodkow) to Wam powiem ze przez wieki, wiekow zle tak nie bylo. A jak oni chca przeskoczyc H##^*K@#& hitlerowskie i to co ostanio to nie mysle ze to jest niczym za wyjatkiem kompletnego cos do ignoracji zamiast do dyskusji. Przepraszam A. limanowski-lerman Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: ulewa IP: 209.245.22.* 12.07.07, 00:00 Alfred, moze podal bys przepis na ten sos, tak jak Pils podal na wspaniale buleczki. Odpowiedz Link Zgłoś