preslaw
02.10.06, 12:30
Nic dodać, nic ująć w tekście Ziemkiewicza.
Do roboty!
Kiedy dwóch mówi co innego, czasem znaczy to to samo. Leszek Balcerowicz
nazwał przyjęty przez rząd budżet budżetem lekkomyślności, podczas gdy
Jarosław Kaczyński o tym samym dokumencie mówi, że jest to "najbardziej
prospołeczny" z dotychczasowych budżetów. Obaj mają na myśli to samo: że
mając do wyboru zainwestowanie owoców wzrostu albo rozdanie ich na
przejedzenie, rząd wybiera to drugie. Tylko że zdaniem pierwszego to głupota,
a zdaniem drugiego - zasługa. Obaj mają rację: to, co byłoby zasługą dla
Polski, w oczach elektoratu uznane by zostało za zdradę. Elektorat tak wiele
i od tak dawna słyszy o swych prawach socjalnych, że święcie w nie uwierzył.
Równie święcie jak szlachta wierzyła w złotą wolność, w imię zachowania
której złożyła Rzeczpospolitą do grobu.
Podobno już dwa miliony Polaków pracują poza granicami naszego kraju. Mimo to
bezrobocie nadal wynosi 15 procent. A ja śledzę, jak się żyje znajomym: ten
od roku nie może skończyć domu, tamten od miesięcy ma rozwaloną łazienkę, ów
nie jest w stanie położyć dachu albo naprawić samochodu, wszystko z tej samej
przyczyny - firmy nie mają kim robić, szefowie rozkładają bezradnie ręce, bo
pracownicy powyjeżdżali im na Zachód. Na logikę, przy takim bezrobociu
powinni być na ich miejsce inni chętni, ale nie ma. Polskim bezrobotnym jest
tak dobrze na bezrobociu, że ani myślą iść do pracy. Po co - uczyć się
czegoś, wstawać codziennie rano, żeby dostać raptem dwa razy tyle co zasiłek?
Jedyna na to rada, słyszę - wpuścić Ukraińców. Bo że można by pogonić do
roboty rodzimych leni, choćby poprzez odebranie im wszystkich owych
socjalnych przywilejów, nikt nie śmie głośno powiedzieć. Któż by się tak
narażał elektoratowi!
Policja właśnie zatrzymała organizatora polskich "obozów pracy" we Włoszech i
wszyscy domagają się dla niego surowych kar. A ja bym go najchętniej widział
w rządzie. Tak! - bo to jedyny od lat człowiek, który zdołał rozpuszczone
Peerelem Polactwo zmusić do pracy.
Rafał A. Ziemkiewicz