Dodaj do ulubionych

Kampania SLD

18.10.06, 20:10
Sojusz jako pierwsza partia rozpoczol boj o glosy w stolicy Dolnego Slaska. W
calym miescie mozna ogladac plakaty i bilbordy Centrolewicowego Bloku.
Szczegolnie interesujace sa bilbordy "z popisami" Mamy nadzieje na kolejne
odslony - Sojusz przygotowal wiele roznych, coraz bardziej zaskakujacych.
Nie mozna tez pominac, ze wszedzie mozna zobaczyc plakaty kandydata na na
prezydenta Wroclawia - Tomasza Czajkowskiego. Tak trzymac!
Obserwuj wątek
    • Gość: Paweł Z. Re: Kampania SLD IP: *.os1.kn.pl 18.10.06, 21:05
      Precz z pezetpeerowskim betonem! Trzeba w końcu ukatrupić SLD dla dobra
      polskiej lewicy. Ludzie o lewicowych poglądach powinny w tych wyborach pozostać
      w domu, a już w żadnym razie nie powinni popierać eseldowskiej bandy.
      • von_lewir Re: Kampania SLD 18.10.06, 21:11
        ymmm co za wyrafinowany poziom. Ale prawda jest taka, ze trzeba powstrzyamc
        nacjonalistow i zaglosowac na ludzi mlodych i otwartych na swiat. Na ludzi
        ktorzy nie boja sie wyzwan przed nimi stojacych. Dlatego kazdy kto chce
        Wroclawia nowoczesnego otwartego pelnego energii i ludzi mldych powinien
        zaglosowac na centrolewice i Tomja Czajkowskiego.
        • lillalu Re: Kampania SLD 18.10.06, 21:53
          Dlatego jak zwykle będę głosować na SLD:)
          • Gość: J-24 Re: Kampania SLD? To u was jeszcze jest SLD ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 22:27
            W wielu miastach Polski ta partia nie wystawia swoich kandydatów ,bo jest w
            rozsypce.
            • Gość: stefan Re: Kampania SLD? To u was jeszcze jest SLD ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.10.06, 23:01
              Ale przeciez jest alternatywa dla SLD. U nas, we Wrocławiu, SDPL startuje
              oddzielnie. Na listach ludzie młodsi i starsi, ale z pewnością bez PZPRowskiej
              przeszłości. wroclaw2010.pl
              • Gość: Oktoberfest Re: Kampania SLD? To u was jeszcze jest SLD ? IP: *.akron.net.pl 20.10.06, 09:47
                Gość portalu: stefan napisał(a):
                > Ale przeciez jest alternatywa dla SLD. U nas, we Wrocławiu, SDPL startuje
                > oddzielnie.


                "Pamiętajmy, że pracownicy SB byli normalnymi funkcjonariuszami państwowymi"
                /Marek Borowski - lider SDPL - blog, wpis z 29 sierpnia 2006/

                I to ma być ta alternatywa? Jaki szef - taka partia....
          • kklement Ale wy jesteście naiwni 19.10.06, 07:13
            "Partia młodych ludzi" ? Dobre sobie. Wystawiają jakiegoś szczyla na
            bilboardzie, ale 'zdrowy pień partii' jest z betonu. To partia o cuchnących
            korzeniach i głęboko zdemoralizowana. Pamiętacie te wszystkie afery za czasów
            Millera i Kwaśniewskiego ? Myślicie, że partia wymieniła od tamtych czasów
            kadry ? To nadal ta sama złodziejska banda, przypudrowana jedynie dla
            niepoznaki garstką nawiedzonych gó..arzy, dla których najważniejsze są
            dewiacje seksualne, aborcja i eutanazja oraz państwo opiekuńcze.
            • Gość: Paweł Z. Re: Ale wy jesteście naiwni IP: *.dint.wroc.pl 19.10.06, 09:21
              Dobrze gadasz, kklement.
              Pewnie znaczna część głosujących na SLD nie ma pojęcia, na kogo głosuje. Ja też
              nie miałem, póki w swej naiwności nie zaangażowałem się w politykę - jako
              człowiek o lewicowych poglądach po lewej stronie. Wówczas dowiedziałem się, że
              anonimowe dotąd dla mnie nazwiska z list wyborczych to stare pryki, dawni
              pezetpeerowscy dyrektorzy, funkcjonariusze komunistycznego MSW i inne tego typu
              indywidua. Młodzi działacze SLD to dzieci ludzi z tego środowiska, służalczo
              oddani swoim aktualnie pozostającym u władzy patronom. I starzy, i młodzi mają
              gdzieś lewicowość. To SLD wystawiło przecież do rządzenia gospodarką
              neoliberałów Hausnera i Belkę. Teraz Tomek Czajkowski (przedstawiany niekiedy
              przez swoich towarzyszy jako ekspert od biznesu, w rzeczywistości działalność
              jego firmy Iglootechnika Sp. z o.o. zakończyła się spektakularną klapą, a sam
              Tomek dostał wyrok sądowy) popiera pomysł zmiany nazwy placu Grunwaldzkiego na
              Rondo Reagana (Reagan - jak wiadomo - był przedstawicielem skrajnej nawet jak
              na amerykańskie warunki prawicowej opcji w Partii Republikańskiej, odpowiada za
              wspieranie wielu ponurych dyktatur w różnych państwach świata).
              Jeśli ktoś ma lewicowe poglądy i chce głosować na SLD, to ma chyba nie po kolei
              w głowie.
              PS. Ktoś pisał o alternatywie w postaci SdPl. To jest słaba alternatywa. Mam
              sporo sympatii do kolegi Syski, ale sama partia nie różni się wiele od SLD.
              Firmujący ją Marek Borowski był reprezentantem skrajnie liberalnego skrzydła w
              SLD. Nie jest wiarygodny jako szef dowolnej lewicowej partii.
              • Gość: Armagedon lewicy Re: Ale wy jesteście naiwni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.10.06, 12:34
                A ty kolego opisz lepiej co ty tam robiłes w SLD? Powiem ci kase , kase kase
                .Teraz nikt cie nie chce na listach i dlatego szczujesz.
                • Gość: Paweł Z. Re: Ale wy jesteście naiwni IP: *.os1.kn.pl 20.10.06, 21:49
                  Jeśli już, to w SdRP. I robiłem tam nie kasę, ale raczej kasę wydawałem i
                  traciłem czas. Nigdy nie byłem i nie chciałem być na żadnych listach, bo
                  zarabiam na tyle dobrze, że nie potrzebuję dorabiać sobie jako czyjś
                  reprezentant. I nie szczuję, ale wykorzystując swoją znajomość wrocławskich
                  środowisk lewicowych, staram się wytłumaczyć nieuświadomionym, że lewicowiec
                  nie powinien na SLD głosować, bo Sojusz - niestety - dla dobra polskiej lewicy
                  należy wykończyć i pożegnać.
            • lillalu Re: Ale wy jesteście naiwni 19.10.06, 10:09
              Jako nawiedzona gó..ara jestem za tym, aby homoseksualiści mieli w Polsce
              możliwość legalizacji swoich związków i żeby kobiety mogły decydować o swoim
              ciele,a nie żeby robił to jakiś skostniały prawicowy minister. Żeby w szkole
              uczyli tolerancji, a nie wpajali młodym ludziom, że geje to zboczeńcy. Tak, SLD
              to w większości złodzieje, ale teraz wszyscy politycy robią przekręty, a mi
              przynajmniej odpowiadają poglądy tej partii i nie widzę żadnej alternatywy. Mam
              głosować na Kaczorów? Na wieśniaków z PSL czy z Samoobrony? Wybacz!
              • Gość: Paweł Z. Re: Ale wy jesteście naiwni IP: *.dint.wroc.pl 19.10.06, 10:39
                Czyli popierasz liberalizm światopoglądowy.
                Ale dlaczego głosujesz w takim razie na SLD?
                Lubisz komunę? Czujesz sympatię do SB? Twój ojciec był dyrektorem
                komunistycznej fabryki lub pułkownikiem LWP?
                • lillalu Re: Ale wy jesteście naiwni 19.10.06, 11:37
                  Mój tato nie był dyrektorem komunistycznej fabryki, tylko biologiem. Napisz mi,
                  jaka inna partia reprezentuje ,,liberalizm światopoglądowy"? To chętnie się
                  zapoznam z jej programem.
                  • Gość: Paweł Z. Re: Ale wy jesteście naiwni IP: *.dint.wroc.pl 19.10.06, 12:18
                    SLD jest dobry w gębie, ale podczas wykonywania przez siebie władzy guzik
                    zrobił dla zwiększenia liberalizmu światopoglądowego. W pewnym sensie nawet ten
                    liberalizm zmniejszył - opowiadając się np. za konkordatem z Watykanem.
                    Generalnie SLD nie chodzi o nic więcej niż o utrzymanie status quo podczas
                    sprawowania władzy i - rzecz jasna - o zagarnięcie stołków dla swoich
                    działaczy. Działacze, którym o coś chodziło poza w/w celami, nie są już w tej
                    partii. W SLD pozostają w takim razie dość marnej kondycji moralnej typki,
                    którym trudno ufać (bo za czasów komuny stanowiły filar zamordyzmu), oraz ich
                    dzieci.
                    Partii głoszących liberalizm światopoglądowy jest kilka. Nawet PO poszło
                    ostatnio w tę stronę, żeby się odróżnić od PiS. Po lewej stronie są "Zieloni
                    2004" i całe mnóstwo drobnych ugrupowań lewicowych. Po prawej stronie
                    masz "Forum Liberalne" i inną drobnicę.
                    • lillalu Re: Ale wy jesteście naiwni 19.10.06, 12:24
                      Dzienx, na pewno poczytam na ten temat. Ale jak sam piszesz, skoro to
                      ,,drobnica",czy mają jakiekolwiek szanse, żeby coś zmienić?
                      • Gość: Paweł Z. Re: Ale wy jesteście naiwni IP: *.dint.wroc.pl 19.10.06, 12:57
                        Teoria mniejszego zła jest błędna. Należy walczyć ze złem, a nie je popierać!
                        Dlatego to zły pomysł głosować na SLD tylko dlatego, że SLD ma szansę wygrać.
                        Już lepiej w ogóle nie głosować.
                        • lillalu Re: Ale wy jesteście naiwni 19.10.06, 13:49
                          Zauważ, że coraz więcej ludzi myśli w ten sposób, bo frekfencja coraz niższa.
                          • Gość: Paweł Z. Re: Ale wy jesteście naiwni IP: *.dint.wroc.pl 19.10.06, 14:57
                            I co? To źle?
                            W końcu znajdą się ludzie, którzy zauważą, że jest kilkadziesiąt procent
                            wyborców do zagospodarowania - i to nie poprzez odrodzenie jakiegoś starego
                            trupa pod nową nazwą, ale poprzez stworzenie nowej jakości.
                            Dajmy SLD wyzionąć ducha. Wcześniej czy później coś pojawi się na jego miejsce.
                            • Gość: Maks Re: Ale wy jesteście naiwni IP: *.e-wro.net.pl 20.10.06, 08:23
                              ta nowa jakoscia bedzie samoobrona albo inni populisci. Sojusz ma wielu mlodych
                              dzialaczy. Nie wsrod nich ludzi o konotacjach z poprzednim systemem. Czesto to
                              ludzie ktorych rodzice dzialali w solidarnosci. A do do SDPL to kto bedzie
                              pieral formacje ktora trzasnela drzwiami w koalicji bo chciala zagarnac stolki.
                              • Gość: Paweł Z. Re: Ale wy jesteście naiwni IP: *.dint.wroc.pl 20.10.06, 09:52
                                Tą nową jakością może być partia, która szanuje wyborców, a jej działaczom
                                chodzi o coś więcej niż o stołki.
                                A jeśli chodzi o młodych działaczy, to wiem swoje.
              • mr_pope Re: Ale wy jesteście naiwni 20.10.06, 12:24
                > Jako nawiedzona gó..ara jestem za tym, aby homoseksualiści mieli w Polsce
                > możliwość legalizacji swoich związków i żeby kobiety mogły decydować o swoim
                > ciele,a nie żeby robił to jakiś skostniały prawicowy minister.

                Dobra, fajnie, ale nawet najfajniejsza partia nie wprowadzi w tym zakresie
                zmian z poziomu samorządu. Po co na nich głosować we Wrocławiu? Żeby spieprzyli
                wszystko?
          • Gość: wiesław Re: Kampania SLD IP: *.lanet.net.pl 20.10.06, 20:25
            ja tez oddaje glosy tylko na sld
        • Gość: Paweł Z. Re: Kampania SLD IP: *.dint.wroc.pl 19.10.06, 09:26
          Po pierwsze, wydaje mi się, że SLD odżegnał się dość dawno temu od
          internacjonalizmu, jak zresztą od większości lewicowych haseł. Sojusz pokazał,
          że jest partią równie dobrą (nacjonalistyczną, neoliberalną etc.) jak UW czy
          obecnie PD i PO.
          Po drugie, o jakich to młodych mowa? O ile mi wiadomo, na kongresach partyjnych
          SLD brylują - jak do tej pory - panowie w wieku "towarzyszy" Guta czy Krasonia.
          Ci młodsi daleko by nie uszli, gdyby nie wsparcie swych patronów.
          Po trzecie, otwartość Tomka Czajkowskiego polegająca na popieraniu pomysłu
          uczczenia R.Reagana (by wymienić tylko jeden z przykładów) nie mieści się -
          moim zdaniem - w jakichkolwiek kanonach lewicowości czy nawet
          centrolewicowości. Postawcie pomnik Pinochetowi. On też popierał "Solidarność".
          • capo_di_tutti_capi Re: Kampania SLD 19.10.06, 15:27
            Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

            > Po pierwsze, wydaje mi się, że SLD odżegnał się dość dawno temu od
            > internacjonalizmu, jak zresztą od większości lewicowych haseł.

            POdobnie zresztą jak PO nie jest prawdziwą partią liberalną, a PiS
            konserwatywną. Słyszałeś może hasło: "Socjalizm konserwatywny - opatentowano w
            Polsce"?

            > Po drugie, o jakich to młodych mowa? O ile mi wiadomo, na kongresach
            partyjnych
            >
            > SLD brylują - jak do tej pory - panowie w wieku "towarzyszy" Guta czy
            Krasonia.

            Pokaż proszę w której polskiej partii brylują młode wilczki (pomijając LPR i
            ich wszechpolskie bojówki).

            > Ci młodsi daleko by nie uszli, gdyby nie wsparcie swych patronów.

            Rzecz w polityce naturalna i bezdyskusyjna.

            > Po trzecie, otwartość Tomka Czajkowskiego polegająca na popieraniu pomysłu
            > uczczenia R.Reagana (by wymienić tylko jeden z przykładów) nie mieści się -
            > moim zdaniem - w jakichkolwiek kanonach lewicowości czy nawet
            > centrolewicowości.

            I tyle rabanu o nazwę jednego z miejskich placów?
            • capo_di_tutti_capi errata 19.10.06, 15:30
              Reagana - rondo, nie plac:)
            • Gość: Paweł Z. Re: Kampania SLD IP: *.dint.wroc.pl 19.10.06, 15:58
              > POdobnie zresztą jak PO nie jest prawdziwą partią liberalną, a PiS
              > konserwatywną. Słyszałeś może hasło: "Socjalizm konserwatywny - opatentowano
              w
              > Polsce"?

              Ależ nikt nie każe wyborcom zgadzać się na "pragmatyzm" partii politycznych
              polegający na "zapominaniu" o swoich własnych hasłach i korzeniach i
              koncentrowaniu się na przejmowaniu i utrzymywaniu władzy w państwie (czyli na
              przejmowaniu stołków w przedsiębiorstwach i instytucjach zależnych od państwa).
              Dla mnie jest chore i to, że są ludzie, którzy w latach 90-tych nienawidzili
              cwaniaków z PC, a dziś na nich głosują, i to, że pewna część lewicowego
              elektoratu głosuje na SLD, mimo że SLD nie realizuje w żadnej sferze koncepcji
              o charakterze lewicowym, gdy już dojdzie do władzy.

              > Pokaż proszę w której polskiej partii brylują młode wilczki (pomijając LPR i
              > ich wszechpolskie bojówki).

              Jest kilka takich partii kanapowych. Ale za to, że to są partie kanapowe,
              odpowiadają wyborcy, którzy wolą głosować na starych cyników niż na nich.

              > I tyle rabanu o nazwę jednego z miejskich placów?

              Tak, tyle rabanu. Jest to jeden z całkiem świeżych przykładów, że z SLD jest
              taka lewica, jak z koziej d... trąba.
              • capo_di_tutti_capi Re: Kampania SLD 19.10.06, 16:12
                > Ależ nikt nie każe wyborcom zgadzać się na "pragmatyzm" partii politycznych
                > polegający na "zapominaniu" o swoich własnych hasłach i korzeniach i
                > koncentrowaniu się na przejmowaniu i utrzymywaniu władzy w państwie (czyli na
                > przejmowaniu stołków w przedsiębiorstwach i instytucjach zależnych od
                państwa).

                Wszystko OK, tyle tylko, że prosty, ubogi lud (elektorat) obecnie ma w głebokim
                poważaniu kwestie ideologiczne. To nie przełom wieków XIX i XX i dzisiejsze
                partie doskonale zdają sobie z tego sprawę. Spójrz tylko za na arenę polityczną
                za naszą zach. granicą.

                > Dla mnie jest chore i to, że są ludzie, którzy w latach 90-tych nienawidzili
                > cwaniaków z PC, a dziś na nich głosują, i to, że pewna część lewicowego
                > elektoratu głosuje na SLD, mimo że SLD nie realizuje w żadnej sferze
                koncepcji
                > o charakterze lewicowym, gdy już dojdzie do władzy.

                Jeszcze raz powtarzam: a kto dziś realizuje obietnice przedwyborcze?

                > Jest kilka takich partii kanapowych. Ale za to, że to są partie kanapowe,
                > odpowiadają wyborcy, którzy wolą głosować na starych cyników niż na nich.

                Przykłady proszę, tylko bez UPR...
                • Gość: Paweł Z. Re: Kampania SLD IP: *.dint.wroc.pl 19.10.06, 16:47
                  >
                  > Wszystko OK, tyle tylko, że prosty, ubogi lud (elektorat) obecnie ma w
                  głebokim
                  >
                  > poważaniu kwestie ideologiczne. To nie przełom wieków XIX i XX i dzisiejsze
                  > partie doskonale zdają sobie z tego sprawę. Spójrz tylko za na arenę
                  polityczną
                  >
                  > za naszą zach. granicą.

                  Nie wiem, dlaczego polscy działacze partyjni wzięli sobie za wzór partie
                  niemieckie i angielskie i twierdzą, że antyideologiczność jest OK, bo tak jest
                  na Zachodzie.
                  Po pierwsze, nie na całym Zachodzie, a tylko w niektórych państwach Zachodu. W
                  krajach romańskich poziom ideologiczności jest znacznie wyższy niż w Niemczech
                  i Anglii. Po drugie, poziom dobrobytu Niemiec i Anglii jest tak wysoki, że
                  niezależnie od opcji politycznej i tak realizowany jest model socjalny. W
                  Polsce nie ma pieniędzy na model socjalny, więc problem, jak dzielić, jest
                  znacznie bardziej istotny niż w Niemczech i Anglii. A problem dzielenia to
                  tradycyjna domena ideologii. Po trzecie, doskonale zdaję sobie sprawę, że
                  prosty lud ma w nosie kwestie ideologiczne, ale mimo to ideologii ulega. I tym
                  różni się zresztą od inteligencji, która ulega ideologii, nie mając jej w
                  nosie. :-) Przecież moherowe babcie uległy ideologii, głosując na partie
                  zachwalane przez Ojca Dyrektora.
                  Zresztą mi również bynajmniej wcale nie zależy aż tak bardzo na ideologii, ile
                  raczej na profesjonalizmie rządzących w rządzeniu. Jeśli ktoś mi gada o swojej
                  lewicowości, a za chwile zachwala programy Belki i Hausnera, konkordat z
                  Watykanem i imperialistyczne interwencje wojskowe w biednych krajach świata w
                  braterskiej przyjaźni z państwem głoszącym konieczność dostosowania polityki
                  międzynarodowej do powtórnego przyjścia Chrystusa, to jest to dla mnie
                  klasyczny przykład robienia w trąbę wyborców, co wydaje mi się wielce
                  nieprofesjonalne.

                  > Jeszcze raz powtarzam: a kto dziś realizuje obietnice przedwyborcze?

                  W Polsce pewnie nikt, ale problemy wyborców PiS nie są moimi problemami. Mnie
                  interesują moje problemy. Jako człowiek o lewicowych poglądach interesują mnie
                  głównie wyborcze obietnice partii, które twierdzą, że są lewicowe.

                  > Przykłady proszę, tylko bez UPR...

                  PPS, Nowa Lewica, Zieloni 2004 - itd. itp.

                  • capo_di_tutti_capi Re: Kampania SLD 19.10.06, 21:07
                    > Nie wiem, dlaczego polscy działacze partyjni wzięli sobie za wzór partie
                    > niemieckie i angielskie i twierdzą, że antyideologiczność jest OK, bo tak
                    jest
                    > na Zachodzie.
                    > Po pierwsze, nie na całym Zachodzie, a tylko w niektórych państwach Zachodu.
                    W
                    > krajach romańskich poziom ideologiczności jest znacznie wyższy niż w
                    Niemczech
                    > i Anglii.

                    Myślisz o Rumunii?;)

                    > Po drugie, poziom dobrobytu Niemiec i Anglii jest tak wysoki, że
                    > niezależnie od opcji politycznej i tak realizowany jest model socjalny. W
                    > Polsce nie ma pieniędzy na model socjalny, więc problem, jak dzielić, jest
                    > znacznie bardziej istotny niż w Niemczech i Anglii. A problem dzielenia to
                    > tradycyjna domena ideologii.

                    Zgadza się tyle tylko, że przyzwyczajenie do socjala w Polsce wynika z
                    zaszłości historycznych (poprzedni system), a to, że w Polsce nie ma pieniędzy
                    na pielęgnowanie takiego modelu nie determinuje bynajmniej poczynań naszych
                    polityków. Niestety

                    > Zresztą mi również bynajmniej wcale nie zależy aż tak bardzo na ideologii,
                    ile
                    > raczej na profesjonalizmie rządzących w rządzeniu. Jeśli ktoś mi gada o
                    swojej
                    > lewicowości, a za chwile zachwala programy Belki i Hausnera, konkordat z
                    > Watykanem i imperialistyczne interwencje wojskowe w biednych krajach świata w
                    > braterskiej przyjaźni z państwem głoszącym konieczność dostosowania polityki
                    > międzynarodowej do powtórnego przyjścia Chrystusa, to jest to dla mnie
                    > klasyczny przykład robienia w trąbę wyborców, co wydaje mi się wielce
                    > nieprofesjonalne.

                    Proszę, nie wymieniaj tak błahych przykładów w sytuacji gdy wicepremierem z
                    teką ministra jest człowiek skazany sądowym wyrokiem. To świadczy o klasie (a
                    raczej jej braku) polskich elit politycznych, więc jeśli wymagalibyśmy od nich
                    postępowania w zgodzie z założeniami ideologicznymi ich macierzystych partii,
                    byłoby to dla nich zwyczajnie zabójcze:)
                    Zresztą zauważ, że kojażenie SLD z lewicą w momencie mariażu z PD nie przystoi.

                    > > Jeszcze raz powtarzam: a kto dziś realizuje obietnice przedwyborcze?
                    >
                    > W Polsce pewnie nikt, ale problemy wyborców PiS nie są moimi problemami.

                    I moimi także.

                    > PPS, Nowa Lewica, Zieloni 2004 - itd. itp.

                    Wszystko pięknie, ładnie tyle tylko, że to są potencjalne podpartie... SLD.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Paweł Z. Re: Kampania SLD IP: *.os1.kn.pl 19.10.06, 21:42
                      > Myślisz o Rumunii?;)

                      Rumunia nie jest na Zachodzie.

                      > Zgadza się tyle tylko, że przyzwyczajenie do socjala w Polsce wynika z
                      > zaszłości historycznych (poprzedni system), a to, że w Polsce nie ma
                      pieniędzy
                      > na pielęgnowanie takiego modelu nie determinuje bynajmniej poczynań naszych
                      > polityków. Niestety

                      Guzik prawda. To jest mit. Socjał jest w każdym cywilizowanym kraju,
                      niezależnie od jego bogactwa. Każdy kraj stać na socjał, skoro stać go np. na
                      myśliwce F-14. Nasi politycy wykorzystują socjał do kupowania głosów, ale w ten
                      sposób robią z niego zły użytek. Jeśli jest tak mało pieniędzy do podziału jak
                      w Polsce, to należy dzielić pieniądze w sensowny sposób zamiast wyrzucać je na
                      zagraniczne misje wojskowe i dotowanie katechetów. Taki jest mój lewicowy
                      pogląd. Problem polega na tym, że niezależnie od opcji politycznej w Polsce nie
                      jest prowadzona merytoryczna dyskusja na temat dzielenia (bo to jest zbyt
                      ideologiczne). Zamiast tego głosi się cięcia wydatków socjalnych (przy
                      równoczesnym rozdmuchowaniu aparatu państwa) - czyli prowadzi się politykę
                      neoliberalną - i robią to dokładnie wszystkie partie. Za to tuż przed wyborami
                      rozdają na prawo i lewo pieniądze publiczne, licząc na przychylne głosy
                      wyborców.
                      I dlatego właśnie należy pogonić kota tym wszystkim żałosnym, nie różniącym się
                      od siebie w zasadniczych kwestiach partyjkom.

                      > Proszę, nie wymieniaj tak błahych przykładów w sytuacji gdy wicepremierem z
                      > teką ministra jest człowiek skazany sądowym wyrokiem.

                      Ależ podane przeze mnie przykłady nie są błahe, są zasadnicze. Zasadniczą
                      kwestią jest bowiem gospodarka. Od niej się wszystko zaczyna. Jako lewicowiec
                      jestem keynesistą i mierżą mnie partie z lewicą w nazwie, które tną socjał, a
                      pieniądze ładują w imperialistyczne wojny na drugim końcu świata.

                      > To świadczy o klasie (a
                      > raczej jej braku) polskich elit politycznych, więc jeśli wymagalibyśmy od
                      nich
                      > postępowania w zgodzie z założeniami ideologicznymi ich macierzystych partii,
                      > byłoby to dla nich zwyczajnie zabójcze:)

                      Politycy polscy nie mają zresztą pojęcia o tej ideologii.
                      W SLD są postkomuniści i ich dzieci.
                      W PO są ludzie, którzy nie są z postkomuny i którzy aktualnie postawili na
                      niewyraźność (w polskich warunkach utożsamioną z centryzmem).
                      W PiS są ludzie, którzy nie są z postkomuny i którzy postawili na wyraźne
                      opowiedzenie się po stronie Ojca Rydzyka i ciemnogrodu.
                      Generalnie te wybory są dość przypadkowe. PiS się może mieszać z PO w dowolnych
                      proporcjach. Z SLD jest już gorzej, bo albo ktoś jest postkomunistą, albo nie
                      jest. Dlatego też - mam nadzieję - ta partia wkrótce się skończy. Jej elektorat
                      fizycznie wymrze.

                      > Zresztą zauważ, że kojażenie SLD z lewicą w momencie mariażu z PD nie
                      przystoi.

                      SLD nie był nigdy ugrupowaniem lewicowym, niezależnie od mariażu z PD. Ta
                      partia różni się od innych wyłącznie pochodzeniem społecznym członków, a nie
                      programem.

                      > Wszystko pięknie, ładnie tyle tylko, że to są potencjalne podpartie... SLD.

                      Jeśli okażą się tak głupie, by wchodzić w związki z SLD, to należy po prostu
                      nie udzielać im poparcia.
                      • capo_di_tutti_capi Re: Kampania SLD 19.10.06, 22:22
                        > Rumunia nie jest na Zachodzie.

                        Ale jest najbardziej romańskim krajem z dzisiaj istniejących.

                        > Guzik prawda. To jest mit. Socjał jest w każdym cywilizowanym kraju,
                        > niezależnie od jego bogactwa. Każdy kraj stać na socjał, skoro stać go np. na
                        > myśliwce F-14. Nasi politycy wykorzystują socjał do kupowania głosów, ale w
                        ten
                        >
                        > sposób robią z niego zły użytek. Jeśli jest tak mało pieniędzy do podziału
                        jak
                        > w Polsce, to należy dzielić pieniądze w sensowny sposób zamiast wyrzucać je
                        na
                        > zagraniczne misje wojskowe i dotowanie katechetów.

                        Ale istotą chęci osiągnięcia władzy nie jest merytoryczna dyskusja, tylko czcze
                        gadanie mające dać przeciętnemu wyborcy poczucie iluzorycznego spełnienia przy
                        urnie. Parafrazując trenera Górskiego: tak się gra jak lud pozwala, a lud
                        pozwala niestety ma wiele. Nie od dzisiaj wiadomo, że elity politytczne są
                        odbiciem nastrojów społecznych, a nastroje dzisiaj są takie, że ideologia
                        pozostaje na bocznym torze i basta.

                        > Problem polega na tym, że niezależnie od opcji politycznej w Polsce nie
                        > jest prowadzona merytoryczna dyskusja na temat dzielenia (bo to jest zbyt
                        > ideologiczne). Zamiast tego głosi się cięcia wydatków socjalnych (przy
                        > równoczesnym rozdmuchowaniu aparatu państwa) - czyli prowadzi się politykę
                        > neoliberalną - i robią to dokładnie wszystkie partie. Za to tuż przed
                        wyborami
                        > rozdają na prawo i lewo pieniądze publiczne, licząc na przychylne głosy
                        > wyborców.
                        > I dlatego właśnie należy pogonić kota tym wszystkim żałosnym, nie różniącym
                        się od siebie w zasadniczych kwestiach partyjkom.

                        Jasne. Ja też się pod powyższym podpiszę tylko, że to jest myślenie życzeniowe.
                        Tak naprawdę ogólnonarodowa dyskusja wespół z elitą polityczną będzie mogła
                        zostać zorganizowana dopiero po osiągnięciu stanu społeczeństwa obywatelskiego,
                        a nie, tak jak to jest obecnie, pseudoobywatelskiego przy czym wspomniana elita
                        polityczna będzie nową elitą bez kompleksów mentalno-historycznych.

                        > Ależ podane przeze mnie przykłady nie są błahe, są zasadnicze. Zasadniczą
                        > kwestią jest bowiem gospodarka. Od niej się wszystko zaczyna. Jako lewicowiec
                        > jestem keynesistą i mierżą mnie partie z lewicą w nazwie, które tną socjał, a
                        > pieniądze ładują w imperialistyczne wojny na drugim końcu świata.

                        Racja.

                        > proporcjach. Z SLD jest już gorzej, bo albo ktoś jest postkomunistą, albo nie
                        > jest. Dlatego też - mam nadzieję - ta partia wkrótce się skończy. Jej
                        elektorat
                        > fizycznie wymrze.

                        Tylko daj mi proszę alternatywę. Ja takiej (liczącej się) na dzień dzisiejszy
                        nie widzę.
                        • Gość: Paweł Z. Re: Kampania SLD IP: *.dint.wroc.pl 20.10.06, 09:38
                          > Ale jest najbardziej romańskim krajem z dzisiaj istniejących.

                          Pod jakim względem?
                          Zresztą nie ważne, mówiliśmy o krajach Zachodu.

                          > gadanie mające dać przeciętnemu wyborcy poczucie iluzorycznego spełnienia
                          przy
                          > urnie. Parafrazując trenera Górskiego: tak się gra jak lud pozwala, a lud
                          > pozwala niestety ma wiele. Nie od dzisiaj wiadomo, że elity politytczne są
                          > odbiciem nastrojów społecznych, a nastroje dzisiaj są takie, że ideologia
                          > pozostaje na bocznym torze i basta.

                          Na bocznym torze? To powiedz mi, dlaczego dzisiaj większość wyborców nie chodzi
                          na wybory. I dlaczego PiSowi udało się porwać tak wielu prostych ludzi. Ja bym
                          powiedział, że ideologii jest dzisiaj właśnie za mało.

                          >
                          > Tak naprawdę ogólnonarodowa dyskusja wespół z elitą polityczną będzie mogła
                          > zostać zorganizowana dopiero po osiągnięciu stanu społeczeństwa
                          obywatelskiego,
                          >
                          > a nie, tak jak to jest obecnie, pseudoobywatelskiego przy czym wspomniana
                          elita
                          >
                          > polityczna będzie nową elitą bez kompleksów mentalno-historycznych.

                          To prawda, że dużo jest winy społeczeństwa w tym, że obecna polityka to kloaka.
                          Tylko że to właśnie trzeba zmienić. Zmiany nie wywoła bezrefleksyjne głosowanie
                          na kolesi, którzy nie sprawdzili się już 10 razy.

                          > Tylko daj mi proszę alternatywę. Ja takiej (liczącej się) na dzień dzisiejszy
                          > nie widzę.

                          Można nie głosować. To bardzo dobry wybór.
                          • capo_di_tutti_capi Re: Kampania SLD 20.10.06, 11:10
                            > Na bocznym torze? To powiedz mi, dlaczego dzisiaj większość wyborców nie
                            chodzi na wybory. I dlaczego PiSowi udało się porwać tak wielu prostych ludzi.
                            Ja bym
                            > powiedział, że ideologii jest dzisiaj właśnie za mało.

                            Co do PiSu, władzę uzyskali w prostej linii stosując tani populizm. To jest
                            rzecz bezpsprzeczna. Co do ideologii, jeszcze raz powtórzę: zwykli ludzie mają
                            głęboko w d**ie kwestie korzeni partii. Przeciętny Kowalski nie chce
                            politycznych igrzysk. Chce żyć w klarownym systemie dającym możliwość nie tylko
                            bytu, ale i rozwoju, a to, jeśli idzie o państwo demokratyczne, w żadnym
                            przypadku nie jest kwestia ideologii.

                            > To prawda, że dużo jest winy społeczeństwa w tym, że obecna polityka to
                            kloaka.
                            > Tylko że to właśnie trzeba zmienić. Zmiany nie wywoła bezrefleksyjne
                            głosowanie
                            > na kolesi, którzy nie sprawdzili się już 10 razy.

                            To daj szansę np. takiemu Czajkowskiemu. Przecież elit politycznych w normalnej
                            demokracji nie zmienisz przy pomocy kaabinów.

                            > Można nie głosować. To bardzo dobry wybór.

                            Dobry może za ostatnich wyborów prezydenckich gdy w drugiej turze spotkali się
                            Tusk z Kaczyńskim.
                            W przypadku wyborów samorządowych głos nieoddany na ludzi bliższych moim
                            poglądom, to w praktyce głos więcej dla przeciwników.
                            • Gość: Paweł Z. Re: Kampania SLD IP: *.dint.wroc.pl 20.10.06, 11:22
                              > Co do PiSu, władzę uzyskali w prostej linii stosując tani populizm. To jest
                              > rzecz bezpsprzeczna. Co do ideologii, jeszcze raz powtórzę: zwykli ludzie
                              mają
                              > głęboko w d**ie kwestie korzeni partii. Przeciętny Kowalski nie chce
                              > politycznych igrzysk. Chce żyć w klarownym systemie dającym możliwość nie
                              tylko
                              >
                              > bytu, ale i rozwoju, a to, jeśli idzie o państwo demokratyczne, w żadnym
                              > przypadku nie jest kwestia ideologii.

                              Ideologia to nie korzenie. To zespół idei, celów, pewnej koncepcji
                              światopoglądowej. PiS sformułował bardzo jasną ideologię, sprzeciwiając
                              się "technokratyczności" (czyli bezideowości) SLD czy PO. Sądzę, że dlatego też
                              zebrał tak wiele głosów. Większości wyborców nie pociąga 3-procentowy wzrost
                              gospodarczy, bo jest to dla nich na ogół czysta abstrakcja, ale prawo i
                              sprawiedliwość dla każego, walka z aferzystami, idea Polski dla Polaków itd.
                              itp.
                              > To daj szansę np. takiemu Czajkowskiemu. Przecież elit politycznych w
                              normalnej
                              >
                              > demokracji nie zmienisz przy pomocy kaabinów.

                              Znasz T. Czajkowskiego? Wiesz skąd się wywodzi? Jakie były kulisy jego kariery
                              w SLD? Osobiście nie mam najmniejszego zamiaru głosować na kolejnego gościa bez
                              specjalnych życiowych osiągnięć, któremu nie przeszkadza nazwania imieniem
                              Reagana ronda na placu Grunwaldzkim.

                              > W przypadku wyborów samorządowych głos nieoddany na ludzi bliższych moim
                              > poglądom, to w praktyce głos więcej dla przeciwników.

                              SLD nie jest zapewne bliższy Twoim poglądom niż PO czy LPR. Chyba że do Twoich
                              poglądów należy wspieranie postkomuny.
                              • capo_di_tutti_capi Re: Kampania SLD 20.10.06, 11:47
                                > Ideologia to nie korzenie. To zespół idei, celów, pewnej koncepcji
                                > światopoglądowej.

                                Ten zespół idei, celów, koncepci światopoglądowej składa się ostatecznie na
                                ideologię właśnie.

                                PiS sformułował bardzo jasną ideologię, sprzeciwiając
                                > się "technokratyczności" (czyli bezideowości) SLD czy PO. Sądzę, że dlatego
                                też
                                > zebrał tak wiele głosów. Większości wyborców nie pociąga 3-procentowy wzrost
                                > gospodarczy, bo jest to dla nich na ogół czysta abstrakcja, ale prawo i
                                > sprawiedliwość dla każego, walka z aferzystami, idea Polski dla Polaków itd.

                                Czyli populizm pełną gębą.

                                > Znasz T. Czajkowskiego? Wiesz skąd się wywodzi? Jakie były kulisy jego
                                kariery
                                > w SLD? Osobiście nie mam najmniejszego zamiaru głosować na kolejnego gościa
                                bez
                                > specjalnych życiowych osiągnięć, któremu nie przeszkadza nazwania imieniem
                                > Reagana ronda na placu Grunwaldzkim.

                                Pal sześć już to rondo. Ja chcę zobaczyć jak gość spisuje się w praktyce, a nie
                                w popieraniu czy też nazwy głupiego ronda.

                                > SLD nie jest zapewne bliższy Twoim poglądom niż PO czy LPR. Chyba że do
                                Twoich
                                > poglądów należy wspieranie postkomuny.

                                W tym momencie mi uwłaczyłeś:) To jest własnie myślenie (nie wiem czy umyślne?)
                                w kategoriach oglądania się za plecy, nie przed siebie.
                                • Gość: Paweł Z. Re: Kampania SLD IP: *.dint.wroc.pl 20.10.06, 12:00
                                  > Ten zespół idei, celów, koncepci światopoglądowej składa się ostatecznie na
                                  > ideologię właśnie.

                                  I to właśnie napisałem.

                                  > Czyli populizm pełną gębą.

                                  Możesz sobie to nazywać jak chcesz. Słowo "populizm" stało sie ostatnio pewnego
                                  rodzaju epitetem, ale tradycyjnie oznacza ono obiecywanie wyborcom przyjemnych
                                  rzeczy, których realizacja jest niemożliwa (np. 100% procentowe podwyżki dla
                                  służby zdrowia). Walka z aferzystami oraz prawo i sprawiedliwość to nie żadne
                                  gruszki na wierzbie, to dość atrakcyjne społecznie ideologiczne hasła. Czemu
                                  nie może wysunąć ich SLD, a może PiS? Dlatego że SLD to partia aideologiczna, w
                                  przeciwieństwie do PiS.

                                  > Pal sześć już to rondo. Ja chcę zobaczyć jak gość spisuje się w praktyce, a
                                  nie
                                  >
                                  > w popieraniu czy też nazwy głupiego ronda.

                                  Miałeś na to kilka ładnych lat, T.Czajkowski pojawił się w polityce siedem czy
                                  osiem lat temu. Największe osiągnięcie T.Czajkowskiego w tym czasie to udział w
                                  programach telewizyjnych razem z młodym Misiakiem. A rondo to świeży przykład
                                  lewicowości w wykonaniu SLD (i T.Czajkowskiego).

                                  > W tym momencie mi uwłaczyłeś:) To jest własnie myślenie (nie wiem czy
                                  umyślne?)
                                  >
                                  > w kategoriach oglądania się za plecy, nie przed siebie.

                                  Czym Ci uwałaczyłem? Po prostu SLD nie różni się - moim zdaniem - od PO prawie
                                  niczym poza pochodzeniem.
                                  • capo_di_tutti_capi Re: Kampania SLD 20.10.06, 13:26
                                    > > Ten zespół idei, celów, koncepci światopoglądowej składa się ostatecznie
                                    > na
                                    > > ideologię właśnie.
                                    >
                                    > I to właśnie napisałem.

                                    No więc o co chodzi??

                                    > Możesz sobie to nazywać jak chcesz. Słowo "populizm" stało sie ostatnio
                                    pewnego
                                    >
                                    > rodzaju epitetem, ale tradycyjnie oznacza ono obiecywanie wyborcom
                                    przyjemnych
                                    > rzeczy, których realizacja jest niemożliwa (np. 100% procentowe podwyżki dla
                                    > służby zdrowia). Walka z aferzystami oraz prawo i sprawiedliwość to nie żadne
                                    > gruszki na wierzbie, to dość atrakcyjne społecznie ideologiczne hasła. Czemu
                                    > nie może wysunąć ich SLD, a może PiS? Dlatego że SLD to partia aideologiczna,
                                    w
                                    > przeciwieństwie do PiS.

                                    Niestety nie widzę w tej wypowiedzi sensownego toku myślowego. Słowa: prawo i
                                    sprawiedliwość nie są żadnymi ideologicznymi hasłami. Równie dobrze może pod
                                    nie podpiąć się każda inna partia działająca w demokratycznym systemie
                                    politycznym.

                                    > Miałeś na to kilka ładnych lat, T.Czajkowski pojawił się w polityce siedem
                                    czy
                                    > osiem lat temu. Największe osiągnięcie T.Czajkowskiego w tym czasie to udział
                                    w
                                    >
                                    > programach telewizyjnych razem z młodym Misiakiem. A rondo to świeży przykład
                                    > lewicowości w wykonaniu SLD (i T.Czajkowskiego).

                                    I co? Sugerujesz, że samo pojawienie się w polityce musi oznaczać konkretne
                                    rezultaty? Co do ronda, nie utożsamiałbym opinii Czajkowskiego z resztą klubu
                                    bo obydwaj wiemy, że SLD zajęło w tej sprawie pozycję raczej anty.

                                    > Czym Ci uwałaczyłem? Po prostu SLD nie różni się - moim zdaniem - od PO
                                    prawie
                                    > niczym poza pochodzeniem.

                                    To jest oczywiście Twoje zdanie do którego masz święte prawo. Dla mnie mimo
                                    wszystko są to dwie diametralnie różne partie. Spójrz na to co się dzieje w
                                    sejmie. Gdyby było tak jak mówisz, już dawno opozycja pogoniłaby kota PiSuarom.
                                    • Gość: Paweł Z. Re: Kampania SLD IP: *.os1.kn.pl 20.10.06, 21:43
                                      > No więc o co chodzi??
                                      No właśnie. Napisałeś, że zwykli ludzie nie chcą ideologii, mają gdzieś
                                      korzenie partii. Ja napisałem, że może i mają korzenie partii gdzieś, ale nie
                                      ideologię, bo ideologia to coś innego niż korzenie partii. Tu podałem definicję
                                      ideologii. Ty ją powtórzyłeś. Hmm, chyba nastąpiło jakieś nieporozumienie.
                                      > Niestety nie widzę w tej wypowiedzi sensownego toku myślowego.

                                      Ależ oczywiście jest w niej sensowny tok myślowy.

                                      > Słowa: prawo i
                                      > sprawiedliwość nie są żadnymi ideologicznymi hasłami.

                                      Ależ, oczywiście, są!

                                      > Równie dobrze może pod
                                      > nie podpiąć się każda inna partia działająca w demokratycznym systemie
                                      > politycznym.

                                      I co z tego, że może, skoro tego nie czyni? To właśnie PiS wpisał sobie na
                                      sztandary ideologiczne hasła zaprowadzenia rządów sprawiedliwości i prawa, a
                                      nie PO lub SLD. To te ideologiczne hasła stały się podstawą budowy IV RP. To
                                      dzięki nim ten. obiektywnie biorąc, nieudaczny rząd jeszcze ma całkiem spore
                                      popracie społęczne.

                                      > I co? Sugerujesz, że samo pojawienie się w polityce musi oznaczać konkretne
                                      > rezultaty?

                                      Nie, ja po prostu wiem, czym przez te lata zajmował się Tomasz Czajkowski. I
                                      nie była to żadna lewicowo-ideologiczna robota, ani nawet "pragmatyczne"
                                      zarządzanie czymkolwiek, ale praca nad wyrobieniem sobie układów na Matejki.

                                      > Co do ronda, nie utożsamiałbym opinii Czajkowskiego z resztą klubu
                                      > bo obydwaj wiemy, że SLD zajęło w tej sprawie pozycję raczej anty.

                                      Z wyników głosowania wynika, że większość klubu SLD była "za". A zdanie
                                      T.Czajkowskiego w tej kwestii, jak zresztą i w innych kwestiach było
                                      symptomatyczne.

                                      > To jest oczywiście Twoje zdanie do którego masz święte prawo. Dla mnie mimo
                                      > wszystko są to dwie diametralnie różne partie. Spójrz na to co się dzieje w
                                      > sejmie. Gdyby było tak jak mówisz, już dawno opozycja pogoniłaby kota
                                      PiSuarom.

                                      Nie ma takiej opcji, bo koalicja PO z SLD nie mogłaby skutecznie rządzić, a nie
                                      dlatego, że istnieją jakieś zasadnicze różnice między SLD a PO. Małe partie zaś
                                      nie palą się do wyborów z oczywistych powodów.
                                      • capo_di_tutti_capi Re: Kampania SLD 20.10.06, 21:59
                                        > No właśnie. Napisałeś, że zwykli ludzie nie chcą ideologii, mają gdzieś
                                        > korzenie partii. Ja napisałem, że może i mają korzenie partii gdzieś, ale nie
                                        > ideologię, bo ideologia to coś innego niż korzenie partii. Tu podałem
                                        definicję
                                        >
                                        > ideologii. Ty ją powtórzyłeś. Hmm, chyba nastąpiło jakieś nieporozumienie.

                                        Korzenie partii = umocowanie ideologiczne. O to mniej więcej mi chodziło. Ty to
                                        negowałeś.

                                        > > Słowa: prawo i
                                        > > sprawiedliwość nie są żadnymi ideologicznymi hasłami.
                                        >
                                        > Ależ, oczywiście, są!

                                        Nie są. Są natomiast koniunkturalnym hasłem pod publiczkę.

                                        > Nie ma takiej opcji, bo koalicja PO z SLD nie mogłaby skutecznie rządzić, a
                                        nie
                                        >
                                        > dlatego, że istnieją jakieś zasadnicze różnice między SLD a PO. Małe partie
                                        zaś
                                        >
                                        > nie palą się do wyborów z oczywistych powodów.

                                        Co to znaczy: "nie ma takiej opcji"? Dla mnie obie partie różnią się na tyle,
                                        że nawet współpraca w kwestiach ponad podziałami jest mało możliwa. Małe partie
                                        to małe partie, które mają małe poparcie, a przez to małą możliwość
                                        uczestnictwa w życiu politycznym kraju. Dlatego mogą być wyłącznie podbudową
                                        partii parlamentarnych.
                                        • Gość: Paweł Z. Re: Kampania SLD IP: *.os1.kn.pl 20.10.06, 22:46
                                          > Korzenie partii = umocowanie ideologiczne. O to mniej więcej mi chodziło. Ty
                                          to
                                          >
                                          > negowałeś.

                                          Negowałem fakt, że korzenie to ideologia. Czy przez umocowanie ideologiczne
                                          rozumiesz czynniki wpływające na ideologię? Jeśli tak, to umocowanie
                                          ideologiczne to jeszcze nie ideologia. Pewnie coś tam wynika dla ideologii
                                          działaczy SLD z faktu, że są spadkobiercami komuny, ale jest to wpływ pośredni.
                                          Raczej powoduje on tyle, że są oni w naturalnej opozycji w stosunku do partii
                                          podnoszących ideologię sprzeciwu wobec komuny.

                                          > Nie są. Są natomiast koniunkturalnym hasłem pod publiczkę.

                                          Może i pod publiczkę, ale o to właśnie chodzi w ideologii partii politycznych,
                                          by była ona atrakcyjna dla wyborców. Czy jest to szczera deklaracja zasad braci
                                          Kaczyńskich, czy wynikające z koniunkturalizmu hasełko bez pokrycia, to inna
                                          sprawa. Hasło to ma jednak uzasadniać całkiem konkretną sprawę, czyli
                                          wysadzanie w powietrze różnych instytucji państwa w imię tworzenia nowych
                                          instytucji obsadzonych przez swoich ludzi. Dlatego ja bym tak pogardliwie jak
                                          Ty tego hasła nie traktował. Myślę, że jest ono bardzo ważne i ma duży wpływ na
                                          rzeczywistość.
                                          > Co to znaczy: "nie ma takiej opcji"? Dla mnie obie partie różnią się na tyle,
                                          > że nawet współpraca w kwestiach ponad podziałami jest mało możliwa.

                                          Hmmm, to ciekawe, bo ja naprawdę żadnych istotnych różnic nie widzę.

                                          > Małe partie
                                          >
                                          > to małe partie, które mają małe poparcie, a przez to małą możliwość
                                          > uczestnictwa w życiu politycznym kraju.

                                          Chodziło mi raczej o arytmetykę partlamentarną. Małe partie w Sejmie nie chcą
                                          wyborów. PO z SLD nie mogą razem rządzić, bo mają za mało posłów - zwłaszcza w
                                          kontekście wrogiego prezydenta. Dlatego jedyny możliwy obecnie układ to
                                          koalicja radiomaryjna, ze wzrastającą rolą Leppera i malejącą LPR.

                                          > Dlatego mogą być wyłącznie podbudową
                                          > partii parlamentarnych.

                                          Małe partie przekształcają się w duże partie i na odwrót. PC 13 lat temu miała
                                          poparcie na poziomie 3 czy 4 procent. Teraz jest to (po zmianie nazwy) partia
                                          rządząca, której nawet "afera taśmowa" nie jest w stanie odebrać 20-
                                          procentowego żelaznego elektoratu.
                                          Zakończenie męki SLD da szansę rozwoju małym partiom lewicowym, które są
                                          faktycznie lewicowe, a nie tylko z nazwy.
      • Gość: Mirek Re: Kampania SLD IP: *.kimsufi.com 20.10.06, 11:32
        A ja bede glosowal na SLD.Jedyna obecnie sensowna partia
    • Gość: Oktoberfest Re: Kampania SLD - nie damy się nabrać! IP: *.akron.net.pl 19.10.06, 07:42
      fragment kampanii:
      www.menele.com/rysunki003.htm
      • Gość: picwanc Re: Nie damy się też nabrać kampanii neoliberałów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 22:07
        Dziś w TV4 pan minister Milczanowski stwierdził, że cała afera z inwigilacją
        prawicy na początku lat 90-tych to lipa. Chodziło wyłącznie o wyłapanie
        aferzystów. Pan minister lewicowcem o ile się nie mylę nie jest, a w tym czasie
        lewica nie była też u władzy. Prawdą jest, że SLD poczuła się bezkarna w
        ostatniej kadencji i efekty widać. Poparcie z ponad 40% spadło poniżej 10%. Mam
        nadzieję, że nauka nie poszła w las. Ale jest nadzieja na lepsze bo w SLD widzę
        coraz więcej młodych.
        • Gość: Paweł Z. Re: Nie damy się też nabrać kampanii neoliberałów IP: *.os1.kn.pl 19.10.06, 22:12
          Znasz tych młodych? Bo ja tak. Niczym nie różnią się od starych. Poza może tym,
          że są na dorobku, więc pewnie większa jest ich żądza dorobienia sobie.
          • Gość: picwanc Re: Nie damy się też nabrać kampanii neoliberałów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 22:16
            Nie uogólniasz? We wrocławiu studiuje dziesiątki tysięcy młodych, ambitnych i
            zdolnych ludzi. Wszyscy będą na dorobku. A czy dorabiać się uczciwie to coś
            złego?
            • Gość: Paweł Z. Re: Nie damy się też nabrać kampanii neoliberałów IP: *.dint.wroc.pl 20.10.06, 09:31
              W uczciwym dorabianiu się nie ma niczego złego.
              Złe jest natomiast nieuczciwe dorabianie sobie.
              Czy możesz mi powiedzieć, w jakich radach nadzorczych zasiadają czołowi młodzi
              działacze SLD i jakie są ich kwalifikacje do tego typu działalności?
              Niezręcznie mi o tym pisać, bo mogę być nieobiektywny.
          • Gość: Yogo Re: Nie damy się też nabrać kampanii neoliberałów IP: *.e-wro.net.pl 20.10.06, 08:37
            Pawel Z. az kipi od ninawisci do Sojuszu. Do tego bardzo sie myli w swojej
            ocenie tej formacji. Dolnoslaski SLD jest zdominowany przez ludzi mlodych. W
            scislym kirownictwie oprocz posla Krasonia znajduja sie mlodzi, 30 paroletni
            ludzie. Do tego przy partii dziala prezna mlodziezowka FMS ktora skupia mlodziez
            akademicka i powoli wdraza mlodych ludzi do dzialania w polityce poprzez liczne
            szoklenia i akcje spoleczne.
            Zarzut o brak ideologii rowniez nie jest tu trafiony. Ostatnio grupa czlonkow
            mlodziezowki wrocila ze szkolenia gdzie o idealach i sposobie ich wykonania
            wykladala grupoa lewicowych politykow - Zapatero, Rasmussen etc.
            Teraz tym mlodym trzeba dac szanse aby mogli pokazac jak naprawde powinna
            wygladac polska polityka bez ciagalych matactw i ukladzikow PiS-SAM-LPR. I
            innych prawicowocow.
            • Gość: Paweł Z. Re: Nie damy się też nabrać kampanii neoliberałów IP: *.dint.wroc.pl 20.10.06, 09:29
              Nie kipię nienawiścią do SLD, ale uważam siebie za człowieka lewicy w pełnym
              tego słowa znaczeniu. Lewicość nie polega na umieszczeniu w nazwie partii
              nazw "lewica" czy "socjaldemokracja", ale na prowadzeniu lewicowej polityki
              wspartej na lewicowej ideologii i lewicowych koncepcjach społeczno-
              ekonomicznych. SLD nie jest z tego punktu widzenia partią lewicową.
              Problem z SLD nie polega na wieku czołowych działaczy. Jest mi osobiście
              wszystko jedno, czy na czele partii stoi emerytowany esbek czy jego wnuk.
              Jestem nawet gotów wybaczyć esbekom ich przeszłość, mimo że szczerze
              nienawidziłem komuny.
              Kiedyś uważałem, że jest możliwe odrodzenie lewicy przez SLD. Nawet zbliżyłem
              się politycznie do SLD (stąd moja dość dobra znajomość tego środowiska). Po
              pewnym czasie doszedłem jednak do wniosku, że to, co robię, jest pozbawione
              sensu. Jeśli chodzi o starych działaczy, to chodzi im na ogół wyłącznie o
              władzę i wpływy. Jeśli chodzi o młodych, to główną motywacją ich działania jest
              chęć zarobienia paru groszy. I jedni, i drudzy nie mają nawet zielonego pojęcia
              o lewicowości, więc jak by ją mieli niby wdrażać?
              Piszesz o ludziach młodych w SLD. Ciekaw jestem, kogo masz na myśli? Podczas
              ostatniego dziesięciolecia na Matejki pojawiały się wielokrotnie różne grupy
              młodych lewicowców, które były konsekwentnie zwalczane przez środowisko młodych
              działaczy instytucjonalnie zadomowionych w strukturach partyjnych na etatach
              asystentów posłów czy jakichś sekretarzy klubu radnych. Mam gdzieś w pudle w
              piwnicy kilka numerów wielce ciekawego pisma "Pistolet" redagowanego przez
              Filipa Gorczyńskiego (ale wyrażającego poglądy całej czołówki tej grupy).
              Opluwają oni tam na przemian różnych młodych ludzi nie związanych z ich grupą,
              zarzucając im antyklerykalizm, antykapitalizm, marksizm etc. etc. Każą
              im "wypie..ć". Ich lewicowość polegała poza tym głównie na rozdawaniu
              kwiatków na Świdnickiej z okazji Dnia Kobiet. Większość opluwanych przez nich
              konkurentów faktycznie pożegnała się z SLD i trafiła do PPS, Nowej Lewicy lub w
              ogóle gdzieś zniknęła. Ostał się jeden tylko M.Syska, którego - jak wiadomo -
              też już nie ma w SLD. Z tego powodu mogę sądzić, że wykłady lewicowych
              polityków dla młodzieżówki SLD były tylko wycieczką turystyczną.
              Nie, nie kipię nienawiścią do SLD. Po prostu dobrze znam to towarzystwo. I
              wiem, że zmiana pokoleniowa niczego w SLD nie zmieni. Z tej mąki chleba nie
              będzie.
    • Gość: Rafis Czajkowski? IP: 88.156.80.* 20.10.06, 13:17
      Czy przypadkiem nas zkochany radny i kandydat na prezydenta SLD Pan Czajkowski
      nie ma na swoim koncie prawomocnych wyroków sądowych w ramach jakiegos
      przekrętu gospodarczego?
      Jeśli tak to ładna odnow amoralna lewicy :)
      • capo_di_tutti_capi Re: Czajkowski? 20.10.06, 13:34
        Gość portalu: Rafis napisał(a):

        > Czy przypadkiem nas zkochany radny i kandydat na prezydenta SLD Pan
        Czajkowski
        > nie ma na swoim koncie prawomocnych wyroków sądowych w ramach jakiegos
        > przekrętu gospodarczego?
        > Jeśli tak to ładna odnow amoralna lewicy :)

        A ma? Zresztą to już precedens. W czasach gdy nawet wicepremier może takowe
        posiadać, to kandydat na prezydenta miasta nie może?:)
        • Gość: Rafis Re: Czajkowski? IP: *.wro.vectranet.pl 20.10.06, 13:38
          capo_di_tutti_capi napisał:

          > Gość portalu: Rafis napisał(a):
          >
          > > Czy przypadkiem nas zkochany radny i kandydat na prezydenta SLD Pan
          > Czajkowski
          > > nie ma na swoim koncie prawomocnych wyroków sądowych w ramach jakiegos
          > > przekrętu gospodarczego?
          > > Jeśli tak to ładna odnow amoralna lewicy :)
          >
          > A ma? Zresztą to już precedens. W czasach gdy nawet wicepremier może takowe
          > posiadać, to kandydat na prezydenta miasta nie może?:)
          >

          Wiem ze miał proces i chyba został skazany ale nie jestem pewien na 100%.
          Co do wicepremiera to racja ale nie zapominajmy ze we Wrocławiu panują wyższe
          standardy władzy niz w Polsce i tego sie trzymajmy :)
      • Gość: Paweł Z. Re: Czajkowski? IP: *.dint.wroc.pl 20.10.06, 14:04
        Owszem, ma wyrok za nieogłoszenie w wymaganym terminie niewypłacalności spółki.
        Kilkakrotnie o tym pisałem.
        IMO nie jest to problem moralny, ale raczej kwalifikacji pana Tomasza
        Czajkowskiego do kierowania jakimkolwiek przedsiębiorstwem (zwłaszcza wielkości
        miasta Wrocław).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka