borrrka
15.02.26, 00:18
Kacapstańscy historyczni propagandyści za pewnik przyjmują zwycięstwa rassiejuszki w Wojnie Zimowej i nie ma zmiłuj, i nie przeszkadza, iż cały świat uważa odwrotnie.
Bardziej radykalni, a może najbardziej radykalni , doszukują się pobiedy w kampanii 1920 (choć mój Dziadek do końca życia nie był pewien, czy nad Wisłą zatłukł szablą ułańską model 1918 sześciu, czy pięciu bohaterów Kraju Rad?
I powoli, i nie do uwierzenia, ale zanosi się na fiński wariant nad Dnieprem!
Zachód stworzy jakieś "okoliczności łagodzące":
wicie, rozumicie, znowu to "prawie wygrana" rosyjskiego żołnierza!
Fabryka kłamstwa na placu Łubianki wyreżyseruje zwycięstwo moralne radzieckich i będzie git.
Wspomnicie moje słowa - ubój bohaterskich sołdatów tak się rozkręcil, że Aganistan to obóz pionierski.
To nie potrwa już długo i obstawiam 2026.
No chyba, że chłopaki postawią na kolejną rewolucję, czego nie można tak całkiem wykluczyć.