Powrot do Wroclawia

IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.03, 20:57
Od 4 lat mieszkam z mezem i synkiem zagranica. Nasze losy tak sie potoczyly,
ze powaznie rozwazamy mozliwosc powrotu do Polski. Nie wiemy tylko jak to
moznaby zorganizowac. Nie mamy zbytnio osob, ktore moglyby nam to ulatwic.
Bylabym wdzieczna za podsuniete pomysly. z gory dziekuje
    • Gość: jajaccek Re: Powrot do Wroclawia IP: *.chicago-08rh16rt.il.dial-access.att.net 25.03.03, 21:52
      Wprawdzie do czterech lat "zagranico" mi jeszcze brakuje, ale o ile chcialem
      wracac o tyle juz nie mysle o powrocie. Ale mnie sie losy "potoczyly":))Czego
      wszystkim zycze.
      Wszystko zalezy ile Macie kasy(np. na mieszkanie,ale niekoniecznie), jakie
      znajomosci? ile Waszych znajomych jest przy korycie, ile na zasilku? czy
      rodzina pomoze, czy tez sama wymaga pomocy? No i praca, na koncu.!!!Jak sie
      osiedlicie i rozejrzycie, to pomysly same przyjda.
      PS.Tylko sie nie dajcie okrasc na Dworcu, zaraz po powrocie.
      • Gość: Yani Re: Powrot do Wroclawia IP: *.proxy.aol.com 26.03.03, 01:19
        Gość portalu: jajaccek napisał(a):

        > Wprawdzie do czterech lat "zagranico" mi jeszcze brakuje, ale o ile chcialem
        > wracac o tyle juz nie mysle o powrocie. Ale mnie sie losy "potoczyly :))

        Gratulacje jajaccku i niech z kazdym rokiem wiedzie sie Tobie lepiej.

        Pozdrawiam.
        • Gość: jajaccek Re: Powrot do Wroclawia IP: *.chicago-21rh15rt.il.dial-access.att.net 26.03.03, 02:27
          Gość portalu: Yani napisał(a):


          > ....... kazdym rokiem wiedzie sie Tobie lepiej.
          >
          > Pozdrawiam.
          Tez Ci gratuluje, z tego co wiem ulozylo Ci sie nienajgorzej.I mam na mysli
          nie tylko satysfakcje finansowa. Nie wszystkim wychodzi. Z roznych powodow. I
          wracaja. Kolezenstwo z Wroclawia wrocilo z po 10-ciu czy 11 latach z 6-tka
          dzieci. Nie wyszlo i nie wiem jak sobie teraz daja rade z takim
          przychowkiem.Ale, wiekszosci sie udaje i Ci ktorzy przyjechali "w odwiedziny"
          czy "turystycznie" jakos po paru latach staje na nogi i wracac nie
          chce.Przyznaje jednak, ze po stacja na jackowie u zbiegu Milwoukiee i Belmont(
          tutejsza gielda pracy dorywczej) coraz wiekszy tlok.!!! Pozdrawiam.j
    • Gość: jjawor Re: Powrot do Wroclawia IP: *.lanet.wroc.pl 25.03.03, 23:38
      Kilka razy się dobrze nad tym zastanów. Nie wiem gdzie jesteś i co Ci tam
      dopiekło. Odradzam Ci powrót z całego serca. Nie czytasz gazet? Nie masz
      kontaktu z bliskim?? Totalna bryndza. Staraj sie ułożyć sprawy, tak aby wracać
      tylko w odwiedziny.
      • Gość: emigrantka Re: Powrot do Wroclawia IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.03, 07:44
        Wybaczcie, ale chyba sie nie zrozumielismy. Nim po studiah wyjechalam
        zagranice, juz mi sie w Polsce dobrze ulozylo. Zagranica chcialam doksztalcic
        jezyk, zdobyc doswiadczenia: Wczesniej studiowalam we Wroclawiu, miasto
        przypadlo mi do gustu i dlatego chcialabym tam wrocic. wcale sie nie dziwie,
        gdy twierdzicie, ze w wiekszosci przypadkow nasi krajanie nie chca wracac.
        Rzemieslinicy najczesciej maja zagranica lepiej, niz w Polsce. Ja jednak nie
        nie jestem slusarzem. Nie zapominajmy tez, ze nasi krajanie, w zdecydowanej
        wiekszosci szoruja nielegalnie kilbe, scieraja pot z du..... na budowie.
        Nie obawiam sie, ze mnie okradna na dworcu. Wroce wlasnym samochodem. Bede
        drzec jedynie wtedy, kiedy samochod postawie przed wlasnym domem.
        • Gość: jjawor Re: Powrot do Wroclawia IP: *.lanet.wroc.pl 26.03.03, 08:35
          Gość portalu: emigrantka napisał(a):

          > Wybaczcie, ale chyba sie nie zrozumielismy.

          Masz racje, bo trudno zorozumiec o co Ci chodzi. W
          yglada na to, że jesteś w "czepku urodzona". Dziwie się jdenak, ze z takim
          wykształceniem, doświadczeniem na forum szuksz rozwiązania.
          Pomyśl o swoim dziecku i jeśli nie dla siebie zostań za granicą dla niego.
          Chyba, ze Cie z tamtąd wywalają - to nie ma co płakać nad rozlanym winem.
          Zabieraj walizkę pieniędzy i może starczy na skromne mieszkanko we Wrocku.
          Samochód zamienisz na gotówkę i wyposażysz swoje gniazdko.
          Nie wiem w jakim kraju obecnie przebywasz i z serca radzę nie przywoź ze soba
          żadnego chorób - nikt sie tobą nie zaopiekuje. Powód nie ma kasy.




        • Gość: jjawor Re: Powrot do Wroclawia IP: *.lanet.wroc.pl 26.03.03, 08:36
          Gość portalu: emigrantka napisał(a):

          > Wybaczcie, ale chyba sie nie zrozumielismy.

          Masz racje, bo trudno zorozumiec o co Ci chodzi.
          Wyglada na to, że jesteś w "czepku urodzona". Dziwie się jdenak, ze z takim
          wykształceniem, doświadczeniem na forum szuksz rozwiązania.
          Pomyśl o swoim dziecku i jeśli nie dla siebie zostań za granicą dla niego.
          Chyba, ze Cie z tamtąd wywalają - to nie ma co płakać nad rozlanym winem.
          Zabieraj walizkę pieniędzy i może starczy na skromne mieszkanko we Wrocku.
          Samochód zamienisz na gotówkę i wyposażysz swoje gniazdko.
          Nie wiem w jakim kraju obecnie przebywasz i z serca radzę nie przywoź ze soba
          żadnego chorób - nikt sie tobą nie zaopiekuje. Powód nie ma kasy.




        • Gość: lepian Re: Powrot do Wroclawia IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.03, 08:47
          Ale wam emigrantka rzemieslnicze jajaacki z Jawora, ze znajomosciami na calym
          swiecie, przygadala. Ja tez planuje powrót do kraju. Jak nie bedziecie mnie tak
          wkurwiac, jak emigrantke, dam wam wczesniej znac, gdzie wyrzuce mój wlasny
          sprzet gospodarstwa domowego. Gdy zaopatrzycie sie w dobry transport, bedziecie
          mogli zabrac tez meble. Mieszkam pod Kolonia, zatem w ciagu jednego dnia
          obrócice do Wroclawia. Na dworcu chyba tez mnie nie okradna, bo tez wróce
          wlasnym samochodem. Zreszta o moje smieci bedziecie mogli sie wczesniej
          zatroszczyc na ulicznej wystawce.
          Emigrantka ma jednak racje, za ocieranie potu z dupy, zagranica placa
          zdecydowanie wiecej, niz w Polsce. Mi sie jednak tak ulozylo, choc w Niemczech
          nie mialem wczesniej znajomych, ze umialem zrealizowac sie zawodowo. W wielu
          powaznych koncernach w Niemczech, na gwalt potrzebuja ludzi ze znajomoscia
          jezyka polskiego. Pewnie dlatego, ze wlasnie w takich firmach pracowalem, w
          dodatku na powaznych stanowiskach, nie potrafie zrozumiec rzemideslniczych
          argumentów. Jednak to wlasnie na "Saksach" w Polsce doszedlem do wniosku, ze
          pora wracac. Czytajac tylko gazety w Jaworze, pewnie sie tego jeszcze nie
          dostrzeglo. Ale to nie mój problem.


          P.S Nad powrotem do Wroclawia jeszce sie zastanowie. Jest jeszcze Kraków,
          Gdansk, Warszawa. Poznan pomine, bo obrzucicie mnie jeszcze zgnilymi kartoflami.
          • ileana To moze lepiej nie wracaj do Wroclawia 26.03.03, 12:55
            Gość portalu: lepian napisał(a):

            > Ale wam emigrantka rzemieslnicze jajaacki z Jawora, ze znajomosciami na
            calym
            > swiecie, przygadala. Ja tez planuje powrót do kraju. Jak nie bedziecie mnie
            tak
            >
            > wkurwiac, jak emigrantke, dam wam wczesniej znac, gdzie wyrzuce mój wlasny
            > sprzet gospodarstwa domowego. Gdy zaopatrzycie sie w dobry transport,
            bedziecie
            >
            > mogli zabrac tez meble. Mieszkam pod Kolonia, zatem w ciagu jednego dnia
            > obrócice do Wroclawia. Na dworcu chyba tez mnie nie okradna, bo tez wróce
            > wlasnym samochodem. Zreszta o moje smieci bedziecie mogli sie wczesniej
            > zatroszczyc na ulicznej wystawce.
            > Emigrantka ma jednak racje, za ocieranie potu z dupy, zagranica placa
            > zdecydowanie wiecej, niz w Polsce. Mi sie jednak tak ulozylo, choc w
            Niemczech
            > nie mialem wczesniej znajomych, ze umialem zrealizowac sie zawodowo. W wielu
            > powaznych koncernach w Niemczech, na gwalt potrzebuja ludzi ze znajomoscia
            > jezyka polskiego. Pewnie dlatego, ze wlasnie w takich firmach pracowalem, w
            > dodatku na powaznych stanowiskach, nie potrafie zrozumiec rzemideslniczych
            > argumentów. Jednak to wlasnie na "Saksach" w Polsce doszedlem do wniosku, ze
            > pora wracac. Czytajac tylko gazety w Jaworze, pewnie sie tego jeszcze nie
            > dostrzeglo. Ale to nie mój problem.
            >
            >
            > P.S Nad powrotem do Wroclawia jeszce sie zastanowie. Jest jeszcze Kraków,
            > Gdansk, Warszawa. Poznan pomine, bo obrzucicie mnie jeszcze zgnilymi
            kartoflami


            Moze i udalo Ci sie na saksach,ale kultury to albo straciles tam albo jej
            nigdy nie miales....

            Emigrantka po czterech latach na obczyznie ,wybacz ale i zorientowana jest w
            realiach w Polsce(nie tak szybko sie zapomina)i wyksztalcona jest i
            prawdopodobnie wszystko wie!!!!!!
            Nie potrzebuje wiele sie dowiedziec...

            Ale dlaczego wyzywasz ludzi na forum nie bardzo rozumiem.Zyje juz dlugo po za
            krajem,jestem po wyzszych studiach,bardzo dobrze mi sie powodzi( dobrobyt to
            nie wszystko w zyciu) ,czy mi sie udalo??
            nie wiem..

            Ale nigdy nie obrazilabym nikogo z powodu zawodu,biedy,nie udanego zycia.

            Chwyty ponizej pasa.... te Twoje gospodarstwo....zenujace!!!!!!!!!!!!!!!!

            Sadze,ze robie blad ze zwracam Ci uwage...bo nie jestes chyba w stanie
            zrozumiec o co chodzi.

            Ileana
            • Gość: jjawor Re: To moze lepiej nie wracaj do Wroclawia IP: *.lanet.wroc.pl 26.03.03, 13:24

              ,
              > Moze i udalo Ci sie na saksach,ale kultury to albo straciles tam albo jej
              > nigdy nie miales....
              >
              > Emigrantka po czterech latach na obczyznie ,wybacz ale i zorientowana jest w
              > realiach w Polsce(nie tak szybko sie zapomina)i wyksztalcona jest i
              > prawdopodobnie wszystko wie!!!!!!
              > Nie potrzebuje wiele sie dowiedziec...
              >
              > Ale dlaczego wyzywasz ludzi na forum nie bardzo rozumiem.Zyje juz dlugo po za
              > krajem,jestem po wyzszych studiach,bardzo dobrze mi sie powodzi( dobrobyt to

              > nie wszystko w zyciu) ,czy mi sie udalo??
              > nie wiem..
              >
              > Ale nigdy nie obrazilabym nikogo z powodu zawodu,biedy,nie udanego zycia.
              >
              > Chwyty ponizej pasa.... te Twoje gospodarstwo....zenujace!!!!!!!!!!!!!!!!
              >
              > Sadze,ze robie blad ze zwracam Ci uwage...bo nie jestes chyba w stanie
              > zrozumiec o co chodzi.
              >
              > Ileana

              Droga Ileano!!!
              Dzięki Ci za te słowa. Jak przeczytałam list tej emigrantki,
              postanowiłam "przemówić jej do rozumu" aby jeszcze raz wszystko przemyślała.
              I tak ostateczna decyzja należy do niej, i jaka by nie była to nalezy ją
              uszanować.
              Dlatego teraz jest ostatni dzwonek aby jej to wybić z głowy.
              Ja osobiście bardzo żałuję, że brakowało mi odwagi, zdeterminowania aby
              wyjechać z kraju. Teraz wiem, że przegrałam swoje życie. Ta wszech obecna
              niemoc mnie załamuje. Co z tego, że pracuje, daję z siebie (obiektywnie
              patrząc) dużo jak i tak najwazniejsze sa układu i kto za tobą stoi. Pensja
              zaczyna nie wystarczać na opłaty a i tak ponoć mam się cieszyć, że mam pracę.
              PARANOJA!!!
              Jeszcze taki ... (brak słów), który sobie wykontemplował, że jak się
              podpisuje "jjawor" to jestem z Jawora, pisze takie moim zdaniem zupełnie nie
              związane z tematem brednie.
              Dzięki z Twój list Ileana!!!
              Cieszę się, że Ci się dobrze powodzi, tak trzymaj. To może nie jest
              najważniejsze ale WAŻNE!!!
            • map4 Re: To moze lepiej nie wracaj do Wroclawia 26.03.03, 13:30
              ileana napisała:

              > Emigrantka po czterech latach na obczyznie ,wybacz ale
              i zorientowana jest w
              > realiach w Polsce(nie tak szybko sie zapomina)i
              wyksztalcona jest i
              > prawdopodobnie wszystko wie!!!!!!
              > Nie potrzebuje wiele sie dowiedziec...

              Tego nie jestem pewien.
              Gdyby tak było, nie pytałaby.

              Od czasu do czasu pojawiam się we Wrocławiu i za każdym
              razem coraz mniej rozumiem. Zanim pojawisz się we
              Wrocławiu z walizkami proponuję krótki przyjazd na
              dwutygodniowe wakacje. Przejdź się na spacer po
              Wrocławiu, obejrzyj sobie miasto, a potem obejrzyj sobie
              budynki, z których być może będziesz później korzystać :
              przedszkole, szkołę, szpital, posterunek policji,
              prokuraturę, budynek urzędu skarbowego, twierdzę ZUS'u...
              Staraj się podpatrzyć, jak traktowani są miejscowi, jakie
              są cenniki (oficjalne i nieoficjalne) za korzystanie z
              tych instytucji, jak zorganizowany jest system miejskiego
              transportu publicznego. Wybierz sobie miejsce, w którym
              chcielibyście zamieszkać i zorientuj się, ile trwa podróż
              do centrum czy też w interesujące Cię miejsca (Zoo ?
              lotnisko ? dworzec ? park południowy ? Bielany ?)

              Staraj się porozmawiać z miejscowymi, kupuj regularnie
              wszystkie lokalne gazety...

              Zorientuj się, jakie są ceny nieruchomości we Wrocławiu,
              gdzie się buduje itd.

              Każdy ma swoje powody, dla których chce lub nie chce
              wracać. Wydaje mi się, że na razie nie ma we Wrocławiu
              firmy wystarczająco wiarygodnej i pracy wystarczająco
              pewnej, żeby ryzykować dla niej powrotu. Decyzja należy
              oczywiście do Was.

              Po dwóch tygodniach wróć do siebie i się z tym porządnie
              prześpij. Trafnego wyboru życzę !
              • ileana Re: To moze lepiej nie wracaj do Wroclawia 26.03.03, 13:47
                map4 napisał:

                > ileana napisała:
                >
                > > Emigrantka po czterech latach na obczyznie ,wybacz ale
                > i zorientowana jest w
                > > realiach w Polsce(nie tak szybko sie zapomina)i
                > wyksztalcona jest i
                > > prawdopodobnie wszystko wie!!!!!!
                > > Nie potrzebuje wiele sie dowiedziec...
                >
                > Tego nie jestem pewien.
                > Gdyby tak było, nie pytałaby.
                >
                > Od czasu do czasu pojawiam się we Wrocławiu i za każdym
                > razem coraz mniej rozumiem. Zanim pojawisz się we
                > Wrocławiu z walizkami proponuję krótki przyjazd na
                > dwutygodniowe wakacje. Przejdź się na spacer po
                > Wrocławiu, obejrzyj sobie miasto, a potem obejrzyj sobie
                > budynki, z których być może będziesz później korzystać :
                > przedszkole, szkołę, szpital, posterunek policji,
                > prokuraturę, budynek urzędu skarbowego, twierdzę ZUS'u...
                > Staraj się podpatrzyć, jak traktowani są miejscowi, jakie
                > są cenniki (oficjalne i nieoficjalne) za korzystanie z
                > tych instytucji, jak zorganizowany jest system miejskiego
                > transportu publicznego. Wybierz sobie miejsce, w którym
                > chcielibyście zamieszkać i zorientuj się, ile trwa podróż
                > do centrum czy też w interesujące Cię miejsca (Zoo ?
                > lotnisko ? dworzec ? park południowy ? Bielany ?)
                >
                > Staraj się porozmawiać z miejscowymi, kupuj regularnie
                > wszystkie lokalne gazety...
                >
                > Zorientuj się, jakie są ceny nieruchomości we Wrocławiu,
                > gdzie się buduje itd.
                >
                > Każdy ma swoje powody, dla których chce lub nie chce
                > wracać. Wydaje mi się, że na razie nie ma we Wrocławiu
                > firmy wystarczająco wiarygodnej i pracy wystarczająco
                > pewnej, żeby ryzykować dla niej powrotu. Decyzja należy
                > oczywiście do Was.
                >
                > Po dwóch tygodniach wróć do siebie i się z tym porządnie
                > prześpij. Trafnego wyboru życzę !

                Nic sie nie dowiesz ,albo prawie nic ,przyjezdzajac na dwa tygodnie ,czy nawet
                na miesiac jako turysta.

                Nie podpatrzysz sens prawdziwego zycia i trudnosci codziennosci,chodzac i
                pytajac i "odfajkowujac" po kolei to co Cie interesuje.
                Prawde poznasz przyjezdajac i mieszkajac co najmniej rok!!!!
                Nie wierze ,ze po 4ch latach tak strasznie sie zmienilo w Polsce(np sluzba
                zdrowia,komunikacja itp),moze wieksze bezrobocie..

                O co dziewczyna pyta?

                Majac porzadne pieniadze,i pewna prace w Polsce,nie ma co
                pytac....nieokreslone w powietrzu zawieszone pytanie czy ma wracac?????

                Sama przeszlam na wlasnej skorze,i 4 i 10 lat obczyzny,uwierz mi (to sa tez
                przezycia innych)4 lata to bardzo.berdzo krotki okres....

                pozdr.Ileana



                • map4 Re: To moze lepiej nie wracaj do Wroclawia 26.03.03, 14:46
                  ileana napisała:

                  > Nic sie nie dowiesz ,albo prawie nic ,przyjezdzajac na
                  dwa tygodnie ,czy nawet
                  > na miesiac jako turysta.

                  Nie wiem skąd u Ciebie taki kategoryczny ton.
                  Może to zależy od tego, jak bardzo ma się oczy otwarte,
                  na przykład...

                  > Nie podpatrzysz sens prawdziwego zycia i trudnosci
                  codziennosci,chodzac i
                  > pytajac i "odfajkowujac" po kolei to co Cie interesuje.
                  > Prawde poznasz przyjezdajac i mieszkajac co najmniej
                  rok!!!!

                  W Twoim przypadku może i roku do przejrzenia na oczy
                  trzeba - ja po tygodniowym pobycie we Wrocławiu miałem go
                  serdecznie dość - bo w mózgownicy ciągle miałem
                  porównanie z moim obecnym miejscem zamieszkania.

                  > Nie wierze ,ze po 4ch latach tak strasznie sie zmienilo
                  w Polsce(np sluzba
                  > zdrowia,komunikacja itp),moze wieksze bezrobocie..

                  O, właśnie ! Zobacz, ile w świecie zmieniło się w ciągu
                  ostatnich czterech lat. Porównaj to z tempem zmian we
                  Wrocławiu. We Wrocławiu w porównaniu z resztą świata się
                  niewiele zmienia. Jest takie miłe określenie - miłośnicy
                  Wrocławia wybaczcie, które jeszcze przed kilkoma laty w
                  odniesieniu do Wrocławia wydawało mi się totalną bzdurą.
                  Teraz stwierdzić mogę, że Wrocław to zadupie. Miłe,
                  przytulne, znane, pełne fajnych ludzi, ale jednak zadupie.
                  To dobre miejsce żeby, kiedy przyjdzie odpowiedni czas
                  w nim umrzeć, ale żyć w nim jest torturą.
                  Nie wiem, czy byłbym na tyle w stosunku do swoich dzieci
                  okrutny, żeby kazać im rozwijać się w tak egocentrycznym
                  i zarozumiałym mieście.

                  > O co dziewczyna pyta?
                  >
                  > Majac porzadne pieniadze,i pewna prace w Polsce,nie ma
                  co pytac....nieokreslone w powietrzu zawieszone pytanie
                  czy ma wracac?????

                  Porządnej i pewnej pracy w Polsce nie ma. Jeśli zaś
                  porównać solidną pracę dla wykształconych ludzi w Polsce
                  i na zachodzie, to przepaść jest jeszcze większa.
                  Moim zdaniem nie ma po co wracać. Pomyśl o Twoim synu:
                  będąc Polką na obczyźnie masz szansę wychować go na
                  obywatela świata. Jakie szanse rozwoju będzie miał Twój
                  syn w Polsce ? Polska nie nagradza pracowitości i
                  uczciwości. W Polsce promuje się miernoty. Pamiętaj
                  jeszcze o jednym. Wrócić jest o wiele łatwiej niż znowu
                  wyjechać.

                  > Sama przeszlam na wlasnej skorze,i 4 i 10 lat
                  obczyzny,uwierz mi (to sa tez
                  > przezycia innych)4 lata to bardzo.berdzo krotki okres....
                  >
                  > pozdr.Ileana

                  Znam też ludzi, którzy nie potrafią funkcjonować na
                  obczyźnie, niezależnie od warunków, jakie na emigracji
                  mają. Nie wydaje mi się, żeby jakiekolwiek zawirowanie w
                  życiu osobistym warte było powrotu do Wrocławia. To
                  przeprowadzka w przeszłość.
                  • Gość: Rafis Re: To moze lepiej nie wracaj do Wroclawia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.03.03, 15:04
                    map4 napisał:

                    > W Twoim przypadku może i roku do przejrzenia na oczy
                    > trzeba - ja po tygodniowym pobycie we Wrocławiu miałem go
                    > serdecznie dość - bo w mózgownicy ciągle miałem
                    > porównanie z moim obecnym miejscem zamieszkania.

                    może i my dowiemy się coż to za cudne miejsce? Porównamy na forum :)
                    Bo jak na razie gadanie nie nie przekonuje.Trudno mierzyć jakiekolwiek miejsce
                    z wirtualnym rajem mapa4.
                    • map4 Re: To moze lepiej nie wracaj do Wroclawia 26.03.03, 15:37
                      Gość portalu: Rafis napisał(a):

                      > może i my dowiemy się coż to za cudne miejsce?
                      Porównamy na forum :)
                      > Bo jak na razie gadanie nie nie przekonuje.Trudno
                      mierzyć jakiekolwiek miejsce
                      > z wirtualnym rajem mapa4.

                      Polacy są gorsi niż niewierny Tomasz...
                      żadne moje słowa nie zburzą Twojego obrazu Wrocławia,
                      drogi Rafisie, nie silę się nawet na próbę przekonania
                      Cię do swoich racji. To nie ma sensu. To tylko słowa. Na
                      pocieszenie mogę powiedzieć, że gdyby mi ktoś kilka lat
                      temu zechciał kilkoma postami otworzyć mi oczy, to też bym
                      go uznał za niespełna rozumu.
                      Tylko jeden, malutki przykład, a potem śmiej się ze mnie
                      do bólu:
                      jeśli porównam komunikację publiczną mojego ukochanego a
                      zapyziałego Wrocławia do komunikacji mojego drugiego
                      ukochanego a tajnego miasta, to wychodzi mi, że
                      mieszkam w Kłodzku, a codzienny dojazd do pracy ( na Nowy
                      Dwór ) z przesiadką na dworcu zabiera mi 47 minut w jedną
                      stronę. Bilet miesięczny kosztuje zaś jakieś 400 zł
                      (jeden na wszystkie środki komunikacji: metro, kolejki,
                      tramwaje i autobusy),
                      które są mi zwracane na koniec roku przez opiekuńczy
                      urząd skarbowy. Oczywiście nie uwierzysz, ale zapewniam,
                      że wybudowanie tak działającego systemu komunikacji jest
                      wykonalne. Codziennie z niego korzystam, od kilku lat,
                      więc na pewno nie śnię.
                      Już to kiedyś pisałem, ale powtórzę raz jeszcze. Po
                      wystarczająco długim pobycie w więzieniu przestaje się
                      zauważać kraty. Nie osądzam Ciebie, życzę Ci tylko, żeby
                      kiedyś dane Ci było wyjechać gdzieś na dłużej i zobaczyć,
                      jak świat wygląda naprawdę. Z kolorowymi obrazkami
                      telewizora nie ma to zbyt wiele wspólnego, z tak zwaną
                      wrocławską aglomeracją też.
                      Podróże kształcą, trzeba tylko chcieć.
                      • Gość: Rafis Re: To moze lepiej nie wracaj do Wroclawia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.03.03, 17:43
                        map4 napisał:

                        > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                        >
                        > > może i my dowiemy się coż to za cudne miejsce?
                        > Porównamy na forum :)
                        > > Bo jak na razie gadanie nie nie przekonuje.Trudno
                        > mierzyć jakiekolwiek miejsce
                        > > z wirtualnym rajem mapa4.
                        >
                        > Polacy są gorsi niż niewierny Tomasz...
                        > żadne moje słowa nie zburzą Twojego obrazu Wrocławia,
                        > drogi Rafisie, nie silę się nawet na próbę przekonania
                        > Cię do swoich racji. To nie ma sensu. To tylko słowa. Na
                        > pocieszenie mogę powiedzieć, że gdyby mi ktoś kilka lat
                        > temu zechciał kilkoma postami otworzyć mi oczy, to też bym
                        > go uznał za niespełna rozumu.
                        > Tylko jeden, malutki przykład, a potem śmiej się ze mnie
                        > do bólu:
                        > jeśli porównam komunikację publiczną mojego ukochanego a
                        > zapyziałego Wrocławia do komunikacji mojego drugiego
                        > ukochanego a tajnego miasta, to wychodzi mi, że
                        > mieszkam w Kłodzku, a codzienny dojazd do pracy ( na Nowy
                        > Dwór ) z przesiadką na dworcu zabiera mi 47 minut w jedną
                        > stronę. Bilet miesięczny kosztuje zaś jakieś 400 zł
                        > (jeden na wszystkie środki komunikacji: metro, kolejki,
                        > tramwaje i autobusy),
                        > które są mi zwracane na koniec roku przez opiekuńczy
                        > urząd skarbowy. Oczywiście nie uwierzysz, ale zapewniam,
                        > że wybudowanie tak działającego systemu komunikacji jest
                        > wykonalne. Codziennie z niego korzystam, od kilku lat,
                        > więc na pewno nie śnię.

                        Nie wiem dlaczego więc nie chcesz podac nazwy owego miasta? :)
                        To powiedz mi jeszcze ile czasu zajeła budowa tego systemu komunikacji?
                        • map4 Re: To moze lepiej nie wracaj do Wroclawia 27.03.03, 07:44
                          Gość portalu: Rafis napisał(a):

                          > Nie wiem dlaczego więc nie chcesz podac nazwy owego
                          miasta? :)

                          :-)

                          > To powiedz mi jeszcze ile czasu zajeła budowa tego
                          systemu komunikacji?

                          System dojazdu do centrum z okołomiejskich sypialni
                          budowano około 10 lat, a metro kopią bez przerwy, gdzieś
                          tak od lat 30 XX wieku...
                          • Gość: Rafis Re: To moze lepiej nie wracaj do Wroclawia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.03.03, 10:34
                            map4 napisał:

                            > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                            >
                            > > Nie wiem dlaczego więc nie chcesz podac nazwy owego
                            > miasta? :)
                            >
                            > :-)
                            >
                            > > To powiedz mi jeszcze ile czasu zajeła budowa tego
                            > systemu komunikacji?
                            >
                            > System dojazdu do centrum z okołomiejskich sypialni
                            > budowano około 10 lat, a metro kopią bez przerwy, gdzieś
                            > tak od lat 30 XX wieku...

                            Aha no to mieszkasz w Moskwie :)
              • ileana Do Jjawora i lepiana 26.03.03, 14:12
                Jjaworze wzruszyl mnie Twoj list,nie chcialam nikogo poruszyc,ale mnie za
                przeproszeniem trafia....eh.
                Wiem ,ze wielu ludziom w Polsce nie jest lekko,nie powinienes sie
                zalamywac..latwo mi mowic ....otrzrymam odpowiedz..hm

                Mnie to ruszylo, forum jest miejscem dosc demokratycznym i moze kazdy sie
                wypowiadac,nawet sobie zazartowac,pokpic...ale wszystko ma swoje granice..

                Kiedys przyjezdzalam do Polski i wstydzilam sie ,ze moje pieniadze sa warte i
                ze mnie bylo stac na wiele...a moi rowiesnicy o takiej samej pozycji
                spolecznej borykaja sie z codziennoscia.....biedna...

                Ludzie z zagranicy zachlystywali sie ,ze za 100 dolarow maja zycie w Polsce
                jak w " Madrycie".
                Zawsze mnie to razilo u ludzi..
                Czulam zawsze wyrzuty sumienia bedac w POlsce,to nie byla moja wina, ale..
                Jestem szczesliwa ze te relacje pieniezne sie wyrownaly mniej wiecej.
                Chce przyjezdzac i placic w Polsce tak jak wszedzie i za wszystko...

                Lepianie
                To dobrze ze sie odezwales, nie jest latwo sie przyznawac...
                Sadze ze dobrze mnie zrozumiales,moj polski chyba jeszcze do rzeczy jest(no
                chyba ze sie myle hmm).
                Zawsze sie znajda mlodzi nieokrzesani , lub starzy zgryzliwi,ktorzy napisza
                posty na ktore nikt nie czeka.

                Nie chce wnikac co miales na mysli,wyzywajac sie (przepraszam ,ale tak to
                odebralam)na postach forumowiczow?
                Gniew?! moze i masz racje w tym co piszesz,ale mnie to poruszylo
                Trudno .

                Pozdr.Ileana


                • Gość: lepian Re: Do Ileny IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.03, 15:32
                  ileana napisała:


                  > Lepianie
                  > To dobrze ze sie odezwales, nie jest latwo sie przyznawac...
                  > Sadze ze dobrze mnie zrozumiales,moj polski chyba jeszcze do rzeczy jest(no
                  > chyba ze sie myle hmm).
                  > Zawsze sie znajda mlodzi nieokrzesani , lub starzy zgryzliwi,ktorzy napisza
                  > posty na ktore nikt nie czeka.
                  >
                  > Nie chce wnikac co miales na mysli,wyzywajac sie (przepraszam ,ale tak to
                  > odebralam)na postach forumowiczow?
                  > Gniew?! moze i masz racje w tym co piszesz,ale mnie to poruszylo
                  > Trudno .
                  >
                  Droga Ileano, ja tez zakopuje swój toporek. Draznia mnie jednak wypowiedzi
                  tych, którzy na wiesc, ze ktos do Polski chce wrócic, od razu stawiany jest w
                  szeregach z nieudacznikami, którym nic sie nie udalo. Jednoczesnie znawca
                  szarej strefy, który w stosunku do swoich zagranicznych kolegów, zarabia duzo
                  mniej, traktowany jest jak wyrocznia. Mysle ze to jest fajny pomysl, gdy ktos
                  chce pogadac z innymi o tak waznej zyciowej decyzji. Raczej wypada to uszanowac.
                  Wcale nie jest to dzis niczym nadzwyczajnym. Wielu wrócilo juz z zagranicznych
                  wojazy. Za kazdym razem jest to zupelnie inne doswiadczenie. Wspólna dyskusja
                  na forum byc dla nas wszystkich ciekawa, pod warunkiem, ze sie tego chce.

                  Choc, jak na niemieckie warunki dobrze zarabialem, to na delegacjach w Polsce
                  otwieralem szerzej oczy na swiat. Ostatecznie nie po to wyjezdza sie na
                  obczyzne, by dorabiac na Saksach w Polsce.
                  Warunki w Polsce znam tez doskonale. Mam tam rodzine, przyjacól, mase
                  wspomnien, doswiadczenia z delegacji... Mam tez to szczescie, ze zawsze moge
                  wrócic do mojego bylego pracodawcy, z którym nawet na obczyznie utrzymywalem
                  kontakt; jezdzilem nawet na targi, by reprezentowac jego firme. Dlaczego mam
                  sie martwic, ze nawet w ciagu czterech lat nie udalo mu sie znalezc kogos
                  rozsadnego na moje miejsce? Na to wczesniej ciezko pracowalem, a konkurencja
                  zwyczajnie spala. Wyjazd do Niemiec nie byl dla mnie rosyjska ruletka. Czy tak
                  trudno w to uwierzyc?

                  Nie zamierzam smarowac miodem niekiedy smutnej rzeczywistosci innych.
                  Niemniej jednak zycze wszystkim powodzenia:)
                • Gość: jjawor Re: Do Jjawora i lepiana IP: *.lanet.wroc.pl 26.03.03, 15:34
                  ileana napisała:

                  > Jjaworze wzruszyl mnie Twoj list,nie chcialam nikogo poruszyc,ale mnie za
                  > przeproszeniem trafia....eh.
                  > Wiem ,ze wielu ludziom w Polsce nie jest lekko,nie powinienes sie
                  > zalamywac..latwo mi mowic ....otrzrymam odpowiedz..hm

                  Czy mam rozumieć, że oczekujesz odpowiedzi, Ileana???
                  >
                  >
            • Gość: Lepian Re: To moze lepiej nie wracaj do Wroclawia IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.03, 13:40
              >
              > Ale nigdy nie obrazilabym nikogo z powodu zawodu,biedy,nie udanego zycia.
              >
              > Chwyty ponizej pasa.... te Twoje gospodarstwo....zenujace!!!!!!!!!!!!!!!!
              >
              > Sadze,ze robie blad ze zwracam Ci uwage...bo nie jestes chyba w stanie
              > zrozumiec o co chodzi.
              >
              > Ileana

              Mysle, ze nie zrobilas bledu, gdy zrócilas mi uwage. Wybacz, ale nikogo nie
              obrazalem z powodu zawodu, nieudanego zycia. Zupelnie nie wiem, o czym mówisz.
              Jesli uwazasz, ze nie jestem w stanie zrozumiec Twoich uwag, to po co zwaracasz
              mi uwage?
              Nie potrafie tez pojac, o jakich chwytach ponizej pasa mówisz. Jesli chlopcy
              robia sobie polewke z emigrantki, która popstanowila wrócic do kraju, bo tak
              sie jej juz w zyciu ulozylo, to jest w porzadku?
              Co mam powiedziec potraktowala moja wypowiedz w innych kategoriach? Ze jest mi
              przykro, ze wracajac, nie zachacze o dworzec? Ze jest mi przykro, ze nie
              czyscilem na czarno kibli na obczyznie?
              Zrealizowalem swoje cele zwiazane z pobytem zagranica i teraz rozwazam powrót
              do kraju. Czy to jest tak bardzo aroganckie? Wszystkim innym goraco tego samego
              zycze. Wcale nie trzeba miec tylu znajomych, jak nasi rozmówcy twierdza.


              Powodzenia:)
        • Gość: Rafis Re: Powrot do Wroclawia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.03.03, 13:52
          Gość portalu: emigrantka napisał(a):

          > Wybaczcie, ale chyba sie nie zrozumielismy. Nim po studiah wyjechalam
          > zagranice, juz mi sie w Polsce dobrze ulozylo. Zagranica chcialam
          doksztalcic
          > jezyk, zdobyc doswiadczenia: Wczesniej studiowalam we Wroclawiu, miasto
          > przypadlo mi do gustu i dlatego chcialabym tam wrocic. wcale sie nie dziwie,
          > gdy twierdzicie, ze w wiekszosci przypadkow nasi krajanie nie chca wracac.
          > Rzemieslinicy najczesciej maja zagranica lepiej, niz w Polsce. Ja jednak nie
          > nie jestem slusarzem. Nie zapominajmy tez, ze nasi krajanie, w zdecydowanej
          > wiekszosci szoruja nielegalnie kilbe, scieraja pot z du..... na budowie.
          > Nie obawiam sie, ze mnie okradna na dworcu. Wroce wlasnym samochodem. Bede
          > drzec jedynie wtedy, kiedy samochod postawie przed wlasnym domem.


          Popieram w 100%,świetna wypowiedz.O to chodzi!!!
          pozdrawiam
        • Gość: jajaccek Re: Powrot do Wroclawia IP: *.chicago-11-12rs.il.dial-access.att.net 26.03.03, 16:14
          Gość portalu: emigrantka napisał(a):


          > wiekszosci szoruja nielegalnie kilbe, scieraja pot z du..... na budowie.
          > Nie obawiam sie, ze mnie okradna na dworcu. Wroce wlasnym samochodem. Bede
          > drzec jedynie wtedy, kiedy samochod postawie przed wlasnym domem.

          Nie ma nic zlego w byciu rzemieslnikiem, ani slusarzem, ani w tym, ze ktos
          ciezko pracuje chcac poprawic sobie byt i pomoc bliskim. Znam tu ludzi z
          Wroclawia, ktorzy zasluzyli sobie na szacunek i ulozyli sobie spokojne zycie i
          bezpieczne jutro.Mimo, ze we Wroclawiu ukladalo sie im ponad przecietna. A
          powrot do kraju autem, bez zaplecza bytowego, to przegrana sprawa.
          PS. Januszowi Sybisowi , ukradli auto razem z papierami na drugi dzien po
          powrocie.
          • Gość: histeryk Wrocław da się lubić. IP: W3cache.Rozanka.WROC.PL:* 26.03.03, 16:52
            www.wcss.wroc.pl/jp/
    • Gość: Aleks Re: Powrot do Wroclawia IP: *.gnmipr.gm.com 26.03.03, 13:40
      Mysle,ze po informacje na temat powrotu powinnas zgloscic sie do ludzi na forum
      Polonia. Ostrzegam, na forum Polonia maze byc 'goraco'. Ludzie sa bardziej
      zgryzliwi, ale mozesz uzyskac bardziej konkretne informacje.

      Przykro mi jest z powodu Twojej porazki. Cztery lata to jest krotki okres aby
      sie zniechecic do zycia na emigracji. Musisz miec wyjatkowego pecha.

      Pozdrowienia,

      Aleks
    • ileana Re: Powrot do Wroclawia 26.03.03, 15:31
      Map 4
      Mam nadzieje ze nie z powodu pomylki plci ,ktora popelnilam do Ciebie tak mnie
      traktujesz(zartuje oczywiscie)

      Bierzesz bardzo doslownie co pisze .
      Jestes szczesciarzem,ze po tygodniu we Wroclawiu juz wszystko wiedziales.
      Ja potrzebowalam roku,zeby pozdawac wszystkie egzaminy w jezyku mi nieznanym
      i formalnosci pobytowe...
      Oczy mialam naokolo glowy i nie pomoglo,widac nie wszyscy tacy bystrzy, swoje
      odcierpialam (nikomu nie zycze tego).
      W ciagu 2ch lat posunelam sie o dziesiec lat,tak sie czulam.

      Ale nie o to mi tu chodzilo...i nie zrozumiales sedna sprawy.

      Zdziwilam sie ze czepiasz sie stanowczego tonu..hm.
      Nie bylo w zamiarze.

      Chodzenie i wypytywanie o wszystko ,to bardzo konkretne wyliczanie czy
      starczy mi na zycie czy nie ...
      Czy o to emigrantka pyta?

      Nie sadze.

      Powrot jest ponowna emigracja,(choc po 4ch latach mam watpliwosci),a
      najwazniejsza sprawa jest praca,a jej w Polsce nie ma.
      Przyszlosc dziecka,to byl powod dla ktorego wyjechalam z Polski.
      Wychowalam dzieci na obywateli swiata,bez nienawisci do innych narodow.Ciesze
      sie ,ze poruszaja sie po swiecie jakby wyjechali za miedze....

      koncze bo coraz dluzse posty mi wychodza eh..

      Pozdr.Ileana



      • Gość: jjawor Re: Powrot do Wroclawia IP: *.lanet.wroc.pl 26.03.03, 15:38
        ileana napisała:

        > Przyszlosc dziecka,to byl powod dla ktorego wyjechalam z Polski.
        > Wychowalam dzieci na obywateli swiata,bez nienawisci do innych
        narodow.Ciesze > sie ,ze poruszaja sie po swiecie jakby wyjechali za miedze....
        >
        >
        >
        I tego Ci właśnie zazdroszczę, że przed Toba a szczególnie przed Twoimi dziećmi
        są PERSPEKTYWY i brak chorych ograniczeń.
      • map4 Re: Powrot do Wroclawia 26.03.03, 16:07
        ileana napisała:

        > Bierzesz bardzo doslownie co pisze .
        > Jestes szczesciarzem,ze po tygodniu we Wroclawiu juz
        wszystko wiedziales.

        Wcześniej mieszkałem we Wrocławiu i uważałem to miasto za
        jedne z lepiej zorganizowanych miast w ogóle (za młodu
        miałem porównanie mocno ograniczone do Poznania, czy
        Warszawy) a potem musiałem wyjechać. Zarabiałem za mało,
        żeby żyć i za dużo, żeby umrzeć. Nie umiem kraść i
        kłamać, więc przyszłości w Polsce jakoś przed sobą nie
        widziałem.
        Byłem Wrocławianinem.
        Mi tydzień wystarczył, żeby teraz sobie obraz odświerzyć.
        Po tygodniu pobytu Wrocław stał się nieznośny.
        Nie dlatego, że jest nieznośny sam w sobie, lecz dlatego,
        że teraz już mam doświadczenia z życia w innym kraju.

        > Ja potrzebowalam roku,zeby pozdawac wszystkie egzaminy
        w jezyku mi nieznanym
        > i formalnosci pobytowe...
        > Oczy mialam naokolo glowy i nie pomoglo,widac nie
        wszyscy tacy bystrzy, swoje
        > odcierpialam (nikomu nie zycze tego).

        Nie rozumiemy się.
        Przyjedź do Wrocławia na tydzień, dwa. Najlepiej z mężem
        i synem. Wynajmijcie sobie jakieś mieszkanie i spróbujcie
        żyć. Jeśli się da, przyjedźcie na miesiąc. Zobacz, ile
        oferują Wam potencjalni pracodawcy i przekonaj się ile
        wydacie w ciągu miesiąca.

        > Ale nie o to mi tu chodzilo...i nie zrozumiales sedna
        sprawy.
        >
        > Zdziwilam sie ze czepiasz sie stanowczego tonu..hm.
        > Nie bylo w zamiarze.
        >
        > Chodzenie i wypytywanie o wszystko ,to bardzo konkretne
        wyliczanie czy
        > starczy mi na zycie czy nie ...
        > Czy o to emigrantka pyta?
        >
        > Nie sadze.
        >
        > Powrot jest ponowna emigracja,(choc po 4ch latach mam
        watpliwosci),a
        > najwazniejsza sprawa jest praca,a jej w Polsce nie ma.

        Właśnie odpowiedziałaś sobie na pytanie, czy jest sens
        wracać do Polski. Chyba że Wasze zasoby finansowe pozwolą
        Wam żyć bez podejmowania pracy. A to gratuluję.

        > Przyszlosc dziecka,to byl powod dla ktorego wyjechalam
        z Polski.
        > Wychowalam dzieci na obywateli swiata,bez nienawisci do
        innych narodow.Ciesze
        > sie ,ze poruszaja sie po swiecie jakby wyjechali za
        miedze....

        A czy są dorosłe i samodzielne ?
        Nie każ im studiować w Polsce, teraz mało kogo na to stać...
        Wróć dopiero wtedy, gdy Twoje dzieci będą w stanie same
        podjąć decyzję o swojej przyszłości. Nie wracaj z dziećmi.
        Wróć dopiero wtedy, kiedy nabędziesz prawo do solidnej
        emerytury. Jeśli myślisz o godnej starości, to zapomnij o
        ZUSie. ZUS płaci, ale tylko Prokomowi. Dla staruszków
        zostają okruszki...
        • ileana Re: Powrot do Wroclawia 26.03.03, 17:30
          Map4
          Przykro mi ,ze nie zrozumielismy sie.
          Ja do POlski jade czesto,wyszukuje rozne seminaria na uczelni ,i cokolwiek
          zeby poprostu przyjechac(od lat).

          Po tygodniu ,maximum 10 dniach tesknie za Grecja,i juz chce wyjechac.
          Nie moglabym sie odnalezc w Polsce ,ani w swoim zawodzie(bo sie strasznie
          poprzewaracalo do gory nogami),ani w zyciu codziennym po tylu latach za
          granica.
          I nie potrzeba mi wiecej dni ,zeby stwierdzic niesamowite zmiany jakie
          nastapily,(raczej u mnie niz w Polsce),choc nie przecze ,ze tam tez sie
          zmienilo.
          Chlopcy (mam ich 2ch)wybrali sami swoje studia.Jeden wybral w Polsce
          muzyke,drugi klonowanie zainspirowalo go do tego stopnia ze wybral ta uczelnie
          w Szkocji .I uwierz mi ,nie przypominaja mnie zaciukana,nie mogaca zobaczyc
          wiecej niz na to moje wyciagniecie szyji pozwalalo..(troche przesadzam,bo
          jeszcze byly ksiazki)
          Dla mnie jest to najwazniejsze,ze sami sobie wybierali co chca i gdzie chca
          studiowac,moze i zyc...Snuja plany...moze Ameryka..moze dalsze ksztalcenie
          gdzies w Europie
          Zawsze o tym marzylam dla nich.

          Nie przecze ,ze sie nacharowalam w zyciu,ale nigdy nie powiedzialam dzieciom
          ze sie poswiecilam......

          W okresie ktorym zylismy ,wszyscy przeszlismy swoja droge po grudzie,i ci co
          wyjechali i ci co zostali..

          Zeby sie zorientowac ile zycie kosztuje,nie potrzeba nawet
          tygodnia,ceny ,koszta mieszkan i uslug bardzo szybko przeliczysz.
          Roku ,to ja potrzebowalam w Grecji ,a nie w Polsce.

          Nie w tym rzecz,czy mnie stac.

          Mnie stac na to zeby nie pracowac ,kupic dom i plawic sie w wygodnym zyciu...i
          co z tego...

          Czy o to nam chodzi?

          Wracajac na pewno szukalabym to co zostawilam ,wspomnienia,mimo biedy(a byla
          taka w czasie moich studiow we Wroclawiu).
          Szukalabym dawnych przyjaciol,ktorzy rozpiechrzli sie po swiecie,albo tyraja w
          Polsce ,zeby zwiazac koniec z koncem.

          Czy o to nam chodzi wracajac do Polski?

          Twarda rzeczywistosc nie pozwala marzyc,wiec szybko dostosuwujesz sie do
          realiow zycia.
          Znow sie rozpisalam
          Niedlugo eposy bede pisac,a tak dawno po polsku nie pisalam,nie da sie ukryc
          ze to przyjemnosc

          Pozdr.ileana


    • Gość: jjawor Re: Powrot do Wroclawia IP: *.lanet.wroc.pl 26.03.03, 15:40
      ileana napisała:

      > Jjaworze wzruszyl mnie Twoj list,nie chcialam nikogo poruszyc,ale mnie za
      > przeproszeniem trafia....eh.
      > Wiem ,ze wielu ludziom w Polsce nie jest lekko,nie powinienes sie
      > zalamywac..latwo mi mowic ....otrzrymam odpowiedz..hm

      Czy mam rozumieć, że oczekujesz odpowiedzi, Ileana???
      >
      >

      • ileana Jjaworze 26.03.03, 17:40
        Tak , oczekiwalam ze mi zmyja glowe,bo latwo mowic komus kto juz to ma za
        soba...

        Moge tylko powiedziec ,ze przed soba mialam gore nie do przebycia....nieraz
        bylam u kresu sil ,mialam zalamania,i chcialam sie poddac.
        Mialam tutaj okres,ze kupowalam tylko mleko dla maluchow(2 i 3 lata)i chleb
        dla nas ,bez pracy,gdzie sprzedalam wwszystko co mialam, zeby zyc..Ten okres
        byl dosc dlugi...
        Zostaly mi tylko polskie ksiazki ..ktorych nie sprzedalabym nawet gdybym mogla.

        Zaczynalam tu od minusa.
        Dlatego wypowiedzialam te slowa do Ciebie.w zyciu nalezy walczyc do
        konca,nawet nie bedac juz tak mlodym.

        Pozdr.Ileana
        • Gość: Rafis Tylko w Polsce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.03.03, 17:57
          Mozna jeszcze założyc własny interes,wstrzelic się w jakąs luke,których jest
          dużo,zainwestować i stworzyc cos dużego no i sporo zarobić.Na zachodzie ta
          droga jest zamknieta.Dlatego ten kto wraca z zagranicy z jakąś kasą może
          wszystko i ma większe szanse na sukces :)
          • wedzonka Re: Tylko w Polsce 26.03.03, 23:37
            Gość portalu: Rafis napisał(a):

            > Mozna jeszcze założyc własny interes,wstrzelic się w jakąs luke,których jest
            > dużo,zainwestować i stworzyc cos dużego no i sporo zarobić.Na zachodzie ta
            > droga jest zamknieta.Dlatego ten kto wraca z zagranicy z jakąś kasą może
            > wszystko i ma większe szanse na sukces :)

            To prawda. Pod wieloma wzgledami jest to wciaz ziemia dziewicza, a wiec
            niewygodna, ale tym ktorym nieobca jest iskierka przedsiebiorczosci oferuje
            mozliwosci wieksze niz gdzie indziej.
            Za to czysto roszczeniowo-konsumpcyjne nastawienie ("ile oferuje rzad", "ile
            oferuja potencjalni pracodawcy") skonczy sie raczej frustracja jak u niektorych
            przedmowcow...

            Pozdrawiam! :)
    • ileana NIe badz taki szybki Bill 26.03.03, 18:07
      Robisz propagande?

      Rzeczywistosc w Polsce wcale nielatwa,a co gorsza niejasna co do otwierania
      intersow.

      Ludzie w Polsce maja straszne klopty(czytalam niektore posty na krakowskim
      forum(do ktorego Ty zagladasz i nawet Krakowianie Cie przyjeli,a oni nie tacy
      skorzy do przyjmowania obcych).
      Wydzial finansowy,przepisy,w ktorych trzeba byc orlem...
      Oj tu na pewno nie starczy ani tygodnia ani obawiam sie roku,zeby rozgryzc
      przepisy i niuanse prawa polskiego w tej materii.

      Nie proponowalabym z latwym sercem ten wybor..

      Pozdr.Ileana
      • Gość: Rafis Re: NIe badz taki szybki Bill IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.03.03, 18:14
        ileana napisała:

        > Robisz propagande?
        >
        > Rzeczywistosc w Polsce wcale nielatwa,a co gorsza niejasna co do otwierania
        > intersow.
        >
        > Ludzie w Polsce maja straszne klopty(czytalam niektore posty na krakowskim
        > forum(do ktorego Ty zagladasz i nawet Krakowianie Cie przyjeli,a oni nie
        tacy
        > skorzy do przyjmowania obcych).
        > Wydzial finansowy,przepisy,w ktorych trzeba byc orlem...
        > Oj tu na pewno nie starczy ani tygodnia ani obawiam sie roku,zeby rozgryzc
        > przepisy i niuanse prawa polskiego w tej materii.
        >
        > Nie proponowalabym z latwym sercem ten wybor..
        >
        > Pozdr.Ileana

        Do kogo to było? :)
        Postaraj sie pisać.
    • ileana Do kogo to bylo?? 26.03.03, 18:42
      Do tych Rafisie ,ktorym pokazujesz gdzie jest szansa na sukces.

      Ps. Do kogo to bylo "Postaraj sie pisac"
      Abstrakcyjne :-)
      • Gość: Rafis Re: Do kogo to bylo?? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.03.03, 18:51
        ileana napisała:

        > Do tych Rafisie ,ktorym pokazujesz gdzie jest szansa na sukces.
        >
        > Ps. Do kogo to bylo "Postaraj sie pisac"
        > Abstrakcyjne :-)

        ale przecież Ty nie możesz wiedziec jak jest w Polsce :)więc po co te nauki?
        • ileana Re: Do kogo to bylo?? 26.03.03, 19:43
          Troche moze i masz racje.
          Ale w POlsce bywam 2 razy do roku od kilku dobrych lat,i bardzo sie wszystkim
          co sie tam dzieje interesuje.
          Rowniez na forum dosc duzo ludzie pisza o problemach.
          A nauki o ktorych piszesz zawsze moga sie przydac
          Nie iwem czy np. ktorys z chlopcow nie wybierze Polski na stale zamieszkanie
          Kto to wie
          W zyciu nauczylam sie nie nie zamykac zadnych drzwi

          pozdr.Ileana
          • Gość: Rafis Re: Do kogo to bylo?? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.03.03, 19:52
            ileana napisała:

            > Troche moze i masz racje.
            > Ale w POlsce bywam 2 razy do roku od kilku dobrych lat,i bardzo sie
            wszystkim
            > co sie tam dzieje interesuje.
            > Rowniez na forum dosc duzo ludzie pisza o problemach.
            > A nauki o ktorych piszesz zawsze moga sie przydac
            > Nie iwem czy np. ktorys z chlopcow nie wybierze Polski na stale zamieszkanie
            > Kto to wie
            > W zyciu nauczylam sie nie nie zamykac zadnych drzwi
            >
            > pozdr.Ileana

            Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.Dla jednych(tych co sobie poradzili)
            Polska jest ziemia obiecana, dla innych więzieniem.Jednak większość
            tych,którzy chcą wyjechać mysli że tam "dostaną".Na zachodzie trzeba pracować
            a do tego nasz naród nie jest przyzwyczajony.Potem oglądam film z polskiej
            dzielnicy w Chicago gdzie żulerstwo mówi,że chce wracac do Polski.
            Ciagle zyje w przeświadczeniu,że jeśli ktoś jest uparty i czegos chce to do
            tego dojdzie.
            • ileana Re: Do kogo to bylo?? 26.03.03, 20:00
              Amen!
              Co racja to racja.
              Ileana
            • Gość: Lepian Re: Do kogo to bylo?? IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.03, 20:16

              >
              > Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.Dla jednych(tych co sobie
              poradzili)
              > Polska jest ziemia obiecana, dla innych więzieniem.Jednak większość
              > tych,którzy chcą wyjechać mysli że tam "dostaną".Na zachodzie trzeba pracować
              > a do tego nasz naród nie jest przyzwyczajony.

              Tu chyba masz racje, zulostwo, które chce wracac, pracuje, a ty caly dzien
              wystukujesz swe postulaty na forum. Czy dzis oprócz tego cos jeszcze zrobiles?.
              • Gość: Rafis Re: Do kogo to bylo?? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.03.03, 21:24
                Gość portalu: Lepian napisał(a):

                >
                > >
                > > Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.Dla jednych(tych co sobie
                > poradzili)
                > > Polska jest ziemia obiecana, dla innych więzieniem.Jednak większość
                > > tych,którzy chcą wyjechać mysli że tam "dostaną".Na zachodzie trzeba praco
                > wać
                > > a do tego nasz naród nie jest przyzwyczajony.
                >
                > Tu chyba masz racje, zulostwo, które chce wracac, pracuje, a ty caly dzien
                > wystukujesz swe postulaty na forum. Czy dzis oprócz tego cos jeszcze
                zrobiles?.

                Czy ten wątek jest o mnie?
                Gdybys uważnie czytał to wiedziałbyś,że mam podobne zdanie do Twojego ale
                chyba za bardzo przejąłeś się tymi zulami.Zule to przykład Polaków
                zawiedzionych "bogatym" zachodem gdzie pieniądze leżą na ulicy.Niestety nie
                leżą.Sa tez ludzie,którzy sobie poradzili i zarabiaja miliony USD np. w USA.
                • Gość: Lepian Re: Do kogo to bylo?? IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.03, 07:05
                  Gość portalu: Rafis napisał(a):

                  Zdazylem zauwazyc, iz mamy podobne poglady. Dzieki ci za to. Wybacz, ale nie o
                  tym chcialem pogadac. Ten watek powiela jedynie stare mity i inne narodowe
                  bzdety. Masz racje, glupio sie wyrazilem. To bylo raczej ogólen pytanie dla
                  wszystkich dyskutantów
                  Nawet jesli pieniadze na zachodzie rzeczywiscie
                  leza na ulicy, to nic z tego sie niem osiagnie, gdy caly dzien klepie sie w
                  klawiature. Zuli nigdzie nie brakuje. Polski zul, opuszczajac kraj, staje sie,
                  zulem zagranicznym. Ja osobiscie wspieralbym ten proces. Gdy wróce do Polski,
                  przynajmniej kilku zuli zniknie z mojego horyzontu. Niech niebianskie anioly
                  zza oceanu klepia ich po rozleniwionej dupie..
                  • ileana Re: Do kogo to bylo?? 27.03.03, 07:42
                    Lepian

                    ,mzonki mzonki ,mzonki Ci chodza po glowie.

                    Zamienisz zuli zagranicznych na polskich ....

                    No zawsze to bardziej swojskie wlasne zule.

                    Widze ze masz zapedy inwestycyjne w POlsce i zatrudnisz samych pracusiow .
                    Nikt w prywacie nie zatrudnia zuli..
                    Pozdrawiam Cie sredecznie

    • ileana Re: Powrot do Wroclawia 26.03.03, 21:48
      Nie skaczcie sobie do oczu.

      Leniochow patentowych znajdziesz wszedzie na swiecie.

      Emigranci pracujacy ciezko zagranica ,to ci sami co wyjechali z POlski.

      Sek w tym,ze nikt nie chce pracowac za darmo lub prawie za darmo.

      Warunki plac w Polsce sprzyjaja lenistwu,a conajmniej niecheci do pracy...
      Socjalistyczny system pracy i placy nie sprawdzil sie i nie oszukujmy
      sie ,oprocz przyjemnosci w pracy(niestety nie zawsze to idzie w parze)
      liczy sie przede wszystkim godziwa placa.
      Liczy sie ,ze to co zarobisz starczy na godziwe zycie,a nie wiazanie konca z
      koncem od 1szego do 30 stego.(wzdrygam sie jak przypomne te czasy,to bylo
      ponizajace)

      Zlosliwosci,typu piszesz posty na forum zamiast pracowac,nie sa ani uczciwe
      ani prawdziwe,
      Po moich dzisiejszych postach na forum wnioskowac mozna,ze mam urlop.
      A ja sie dzis napracowalam po uszy (z malymi przerywnikami na posty) do chwili
      obecnej.

      Pozdr.ileana

      • Gość: Lepian Re: Powrot do Wroclawia IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.03, 07:08
        ileana napisała:

        > Nie skaczcie sobie do oczu.
        >
        > Leniochow patentowych znajdziesz wszedzie na swiecie.
        >
        > Emigranci pracujacy ciezko zagranica ,to ci sami co wyjechali z POlski.
        >
        > Sek w tym,ze nikt nie chce pracowac za darmo lub prawie za darmo.
        >
        > Warunki plac w Polsce sprzyjaja lenistwu,a conajmniej niecheci do pracy...
        > Socjalistyczny system pracy i placy nie sprawdzil sie i nie oszukujmy
        > sie ,oprocz przyjemnosci w pracy(niestety nie zawsze to idzie w parze)
        > liczy sie przede wszystkim godziwa placa.
        > Liczy sie ,ze to co zarobisz starczy na godziwe zycie,a nie wiazanie konca z
        > koncem od 1szego do 30 stego.(wzdrygam sie jak przypomne te czasy,to bylo
        > ponizajace)
        >
        > Zlosliwosci,typu piszesz posty na forum zamiast pracowac,nie sa ani uczciwe
        > ani prawdziwe,
        > Po moich dzisiejszych postach na forum wnioskowac mozna,ze mam urlop.
        > A ja sie dzis napracowalam po uszy (z malymi przerywnikami na posty) do
        chwili
        > obecnej.
        >
        > Pozdr.ileana
        >
        Uderz w stól nozyce sie odezwa
        Gdybym byl Twoim pracodawca, juz dawno zwolnil bym cie za te przerywniki na
        posty

        Pozdrowienia
        • ileana Re: Powrot do Wroclawia 27.03.03, 07:37
          Drogi LEPIANIE

          Pracodawca jestem sama dla siebie(nie odbiez to zlosliwie).
          Klikanie tu, tylko mnie odciagnelo od kucharzenia,sprzatania i innych nie
          lubianych przez mezczyzn robotek

          Moze tylko maz ewentualnie ponarzekac .....moze mnie zwolnic ...ale nie
          chce ...

          Ale teraz powaznie lece do pracy(ja naprawde ciezko pracuje) ,

          Pozdr.bez nerwow ileana
    • Gość: jjawor Re: Powrot do Wroclawia IP: *.lanet.wroc.pl 26.03.03, 22:54
      Emigrantka się wycofała a ludzie piszą, piszą, piszą...
      • ileana Re: Powrot do Wroclawia 26.03.03, 23:00
        Jjawor,nie przejmuj sie ,ona wszystko wie.
        Ale jestem zlosliwa.....hm

        A dyskusje otwieraja oczy na swiat!
        milego wieczoru ileana
        • Gość: emigrantka Re: Powrot do Wroclawia IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.03, 23:16
          W brew pozorom wszystkiego nie wiem dziwie sie tylko skad nasuwaja Ci sie takie
          wnioski. ja prosilam o pare porad a nie o zbedne zlosliwosci. Ale masz racje
          oczy mi sie coraz bardziej otwieraja.
          Pozdrawiam
      • Gość: emigrantka Re: Powrot do Wroclawia IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.03, 23:13
        nie nie wycofalam sie tylko nie moalam czasu w ciagu dnia zajrzec do forum.
        Bardzo wam dziekuje za informacje. W gruncie rzeczy taka decyzja wymaga
        przemyslenia i dlatego bede Wam wdzieczna za dalsze informacje

        Emigrantka
      • Gość: emigrantka Re: Powrot do Wroclawia IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.03, 23:17
        nie nie wycofalam sie tylko nie moalam czasu w ciagu dnia zajrzec do forum.
        Bardzo wam dziekuje za informacje. W gruncie rzeczy taka decyzja wymaga
        przemyslenia i dlatego bede Wam wdzieczna za dalsze informacje

        Emigrantka
        • ileana Re: Powrot do Wroclawia 26.03.03, 23:36
          Emigrantko
          Zazartowalam ze to zlosliwosc z mojej strony.

          Trudna decyzje i tak podejmiesz w samotnosci(niestety jest to najtrudniejszy
          krok).

          Wracac w slepo,bez pracy(podstawowy warunek,jesli to bedzie jedyne zrodlo do
          zycia)to ryzyko.
          Na ludzi Ci nieznanych nie licz za bardzo.
          W trudnych warunkach w jakich zyja w Polsce,gdzie z praca jest naprawde bardzo
          zle,nie licz na zadna pomoc!

          Na pewno myslisz o dziecku,co chcesz mu zapewnic?
          Sama tesknota za Polska nie wypelni brzucha(przepraszam za dosadnosc)ani nie
          rozwiaze Ci zadnych problemow.
          Sadze ze nie jest to najlepsza chwila na powrot do kraju.Moge sie mylic.

          Jak ktos juz wspomnial .Wyjechac ponownie ,(w razie niepowodzen w Polsce)jest
          na prawde bardzo trudne...

          Przeszlam w swoim zyciu gehenne na emigracji..
          Glod,ktorego nie zaznalam w Polsce.Rozumiem Cie..
          Wbrew pozorom bardzo powaznie traktuje Twoj stan na rozdrozu.
          Mam tylko watpliwosci(mialam je od poczatku)ze piszesz niejasno na co Cie
          ewentualnie stac w Polsce.I czy Twoj zawod jest w obecnej chwili intratny w
          kraju.

          Musisz przed wyjazdem siebie zapytac przede wszystkim co chcesz i co mozesz w
          Polsce zrobic.

          Pozdrawiam ileana

          • Gość: Rafis Re: Powrot do Wroclawia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.03.03, 23:52
            ileana napisała:

            > Emigrantko
            > Zazartowalam ze to zlosliwosc z mojej strony.
            >
            > Trudna decyzje i tak podejmiesz w samotnosci(niestety jest to najtrudniejszy
            > krok).
            >
            > Wracac w slepo,bez pracy(podstawowy warunek,jesli to bedzie jedyne zrodlo do
            > zycia)to ryzyko.
            > Na ludzi Ci nieznanych nie licz za bardzo.
            > W trudnych warunkach w jakich zyja w Polsce,gdzie z praca jest naprawde
            bardzo
            > zle,nie licz na zadna pomoc!

            ???

            >
            > Na pewno myslisz o dziecku,co chcesz mu zapewnic?
            > Sama tesknota za Polska nie wypelni brzucha(przepraszam za dosadnosc)ani nie
            > rozwiaze Ci zadnych problemow.
            > Sadze ze nie jest to najlepsza chwila na powrot do kraju.Moge sie mylic.

            Chwila jest najlepsza-jest miejsce dla ludzi z jakims kapitałem.Mozna zacząć
            biznes od zaraz.Specjalisci ze stażem w Europie sa także poszukiwani.
            >
            > Jak ktos juz wspomnial .Wyjechac ponownie ,(w razie niepowodzen w Polsce)
            jest
            > na prawde bardzo trudne...
            >
            > Przeszlam w swoim zyciu gehenne na emigracji..
            > Glod,ktorego nie zaznalam w Polsce.Rozumiem Cie..

            Więc po co wyjeżdzać? warto było?
            Kiedy wyjechałaś?

            > Wbrew pozorom bardzo powaznie traktuje Twoj stan na rozdrozu.
            > Mam tylko watpliwosci(mialam je od poczatku)ze piszesz niejasno na co Cie
            > ewentualnie stac w Polsce.I czy Twoj zawod jest w obecnej chwili intratny w
            > kraju.
            >
            > Musisz przed wyjazdem siebie zapytac przede wszystkim co chcesz i co mozesz
            w
            > Polsce zrobic.

            Zgadzam sie w 100%
            >
            > Pozdrawiam ileana
            >
          • Gość: emigrantka Re: Powrot do Wroclawia IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.03, 07:15
            ileana napisała:
            Ileana. Serdecznie Ci dziekuje za wreszcie rozsadna odpowiedz. Masz racjena
            wiele ptan musze sobie a moze lepiej powiedzawszy musimy sobie odpowiedziec
            sami. Opinie innych zawsz w pewnym stopniu pokazuja problem w innym swietle.
            Wierze, ze pomimo wszystko jest masa ludzi ktorzy wrocili i jakos sobie
            poukladali. Tylko niestety co to znaczy jakos
            Pozdrawiam
            PS. Odezwe sie wieczorem. Wychodze wlasnie do pracy

            > Emigrantko
            > Zazartowalam ze to zlosliwosc z mojej strony.
            >
            > Trudna decyzje i tak podejmiesz w samotnosci(niestety jest to najtrudniejszy
            > krok).
            >
            > Wracac w slepo,bez pracy(podstawowy warunek,jesli to bedzie jedyne zrodlo do
            > zycia)to ryzyko.
            > Na ludzi Ci nieznanych nie licz za bardzo.
            > W trudnych warunkach w jakich zyja w Polsce,gdzie z praca jest naprawde
            bardzo
            > zle,nie licz na zadna pomoc!
            >
            > Na pewno myslisz o dziecku,co chcesz mu zapewnic?
            > Sama tesknota za Polska nie wypelni brzucha(przepraszam za dosadnosc)ani nie
            > rozwiaze Ci zadnych problemow.
            > Sadze ze nie jest to najlepsza chwila na powrot do kraju.Moge sie mylic.
            >
            > Jak ktos juz wspomnial .Wyjechac ponownie ,(w razie niepowodzen w Polsce)jest
            > na prawde bardzo trudne...
            >
            > Przeszlam w swoim zyciu gehenne na emigracji..
            > Glod,ktorego nie zaznalam w Polsce.Rozumiem Cie..
            > Wbrew pozorom bardzo powaznie traktuje Twoj stan na rozdrozu.
            > Mam tylko watpliwosci(mialam je od poczatku)ze piszesz niejasno na co Cie
            > ewentualnie stac w Polsce.I czy Twoj zawod jest w obecnej chwili intratny w
            > kraju.
            >
            > Musisz przed wyjazdem siebie zapytac przede wszystkim co chcesz i co mozesz w
            > Polsce zrobic.
            >
            > Pozdrawiam ileana
            >
            • ileana Rozsadek 27.03.03, 07:31
              Emigrantko

              Ze wszystkich prawie postow ,czy to sa na spokojno przemyslane i napisane,czy
              w gniewie,zlosci i goryczy,czy pochodzace z zagranicy czy z kraju,
              mozesz wyciagnac wnioski dla Was.

              Wazne zeby w podjetej decyzji nie przewazyly sentyment.
              Kazdy ma swoj tobolek doswiadczen,Wy tez.
              tez lece do pracy
              pozdr.ileana
    • ileana Re: Powrot do Wroclawia 27.03.03, 00:05
      Rafisie docieliwy i uparty
      Wyjechalam dosc dawno temu do zapyzialej ,wschodem pachnacej,a moze
      smierdzacej Grecji),i nie zaluje mimo strasznych przejsc.
      Widze ,ze wierzysz ,ze majac pieniadze w Polsce ,otwierasz interes ,ktory na
      pewno bedzie intratny i bedzie sie rozwijal ,bez problemow i przy
      sprzyjajacych dla rozwoju przepisach panstwowych.

      Czy dobrze rozumiem? zeby nie bylo nieporozumien .

      Nie wiem dlaczego mam wrazenie ze to lekka utopia?

      Moze moje negatywne ustwienie do rzadzacych w Polsce,moze...
      A najwazniejsze nie wierze przepisom polskim.
      Sa jakie sa,ale nie prowokuja do rozpoczecia dzialan inwestycyjnych..
      Chyba ze na prawde masz pieniadz a nie miedziaki..
      pozdr ileana

      • Gość: Rafis Re: Powrot do Wroclawia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.03.03, 00:11
        ileana napisała:

        > Rafisie docieliwy i uparty
        > Wyjechalam dosc dawno temu do zapyzialej ,wschodem pachnacej,a moze
        > smierdzacej Grecji),i nie zaluje mimo strasznych przejsc.
        > Widze ,ze wierzysz ,ze majac pieniadze w Polsce ,otwierasz interes ,ktory na
        > pewno bedzie intratny i bedzie sie rozwijal ,bez problemow i przy
        > sprzyjajacych dla rozwoju przepisach panstwowych.
        >
        > Czy dobrze rozumiem? zeby nie bylo nieporozumien .

        Prawie dobrze,zmieniłbym tylko to: bedzie sie rozwijal ,bez problemow i przy
        > sprzyjajacych dla rozwoju przepisach panstwowych.

        Na to nie licze.Gdyby tak było interes juz by był :)
        aha pieniędzy też jeszcze nie mam.

        >
        > Nie wiem dlaczego mam wrazenie ze to lekka utopia?

        Jesli Tobie sie udało w śmierdzącej Grecji to dlaczego nam ma sie nie udać we
        Wrocławiu? :)
        >
        > Moze moje negatywne ustwienie do rzadzacych w Polsce,moze...
        > A najwazniejsze nie wierze przepisom polskim.

        Teraz będa przepisy UE

        > Sa jakie sa,ale nie prowokuja do rozpoczecia dzialan inwestycyjnych..
        > Chyba ze na prawde masz pieniadz a nie miedziaki..
        > pozdr ileana
        >
        >
        pozdrawiam
    • ileana Re: Powrot do Wroclawia 27.03.03, 00:48
      Rafisie
      pasuje,moze i masz racje ale u mnie juz druga w nocy a jutro nikogo nie
      interesuje,ze ja "serfuje"(czy cos takiego) po forum i to w moim ulubionym
      miescie.
      Jutro wypoczeta,sprawdze czy mialam racje ze oddalam Ci racje..:-)
      Nie percepuje o tej porze po ciezkim jak diabli dniu.
      Pozdr a raczej milej nocy
      ileana
      • map4 Re: Powrot do Wroclawia 27.03.03, 07:33
        To, co już napisałaś dało mi do myślenia.

        Nie wolno mi oceniać Twojej sytuacji, bo za mało ją
        znam... ale wydaje mi się, że już nigdzie nie zaznasz
        spokoju.
        W Grecji cięgnie Cię do Polski, w Polsce ciągnie cię do
        Grecji. Naprawdę znam ten ból, wydaje mi się, że coś
        takiego przeżywa większość emigrantów. Piszesz, że dzieci
        odchowane, a finanse też masz w porządku. Super ! Wydaje
        mi się (teraz mówię to śmiertelnie poważnie), że
        jakimśtam rozwiązaniem byłoby założenie drugiego domu we
        Wrocławiu, nie rezygnując z domu w Grecji.
        Zima w Grecji - lato w Polsce...
        Takie rozwiązanie ma swoje wady i wcale nie jest
        optymalne. Problem w tym, że optymalnego rozwiązania nie
        ma. Przemyśl to, pogadaj z rodziną - posłuchaj, co oni o
        tym myślą.
    • Gość: jjawor Re: Do emigrantki IP: *.lanet.wroc.pl 27.03.03, 08:53
      Cieszę sie, że znowu się odezwałaś. Budujące jest także to, że twój post
      wywołał taka lawinę korespondencji.
      Ja z uporem maniaczki będę Cie namawiać na pozostanie za granicą.
      a tak na marginesie, czy możesz zdradzić w jakim państwie mieszkasz???
      Jeśli będziesz potrzebowała pomocy a tylko będzie to możliwe to napewno Ci
      pomogę.
      Jeszcze jeden argument za tym abyś tu nie wracała - nie wiem czy lubisz
      Krystynę Jandę oraz nie wiem czy wiesz,że ma swoja stronę internetową
      prowadzoną w formie "dziennika" Przeczytaj jej zapis z 26 marca 2003 r.
      Podaję adres krystynajanda.com/To Cię powino przekonać.
      • ileana Re: Do emigrantki 27.03.03, 10:23
        Witam map4

        masz absolutna racje z tym rozdwojeniem czlowieka,...jestem tu ,chce byc tam i
        tak w kolo.....
        Maja to prawdopodobnie wszyscy,ktorzy wyjechali..

        Twoje propozycje rzeczywiscie byly juz w naszym domu brane pod uwage.

        NIe rezygnuje z ewentulnego mieszkania moze we Wroclawiu,moze w ukochanych
        gorach ,Sudetach(np jeleniogorskie),moze Krakow ,ktory mnie zauroczyl od lat(
        no i dodatkowo syn studiuje)..
        Te pomysly od lat penetruja nas,i mimo roznych przeciwnosci,wierze ze to
        zrealizujemy.
        Ale to niewazne ,wazne jest,zeby z tych postow kazdy mogl cokolwiek dla siebie
        wyciagnac:-) ileana

        pozdr.
        • map4 Re: Do emigrantki 27.03.03, 11:42
          ileana napisała:

          > Witam map4
          >
          > masz absolutna racje z tym rozdwojeniem
          czlowieka,...jestem tu ,chce byc tam i
          > tak w kolo.....
          > Maja to prawdopodobnie wszyscy,ktorzy wyjechali..
          >
          > Twoje propozycje rzeczywiscie byly juz w naszym domu
          brane pod uwage.
          >
          > NIe rezygnuje z ewentulnego mieszkania moze we
          Wroclawiu,moze w ukochanych
          > gorach ,Sudetach(np jeleniogorskie),moze Krakow ,ktory
          mnie zauroczyl od lat(
          > no i dodatkowo syn studiuje)..

          Studiuje się tylko raz w życiu. Niektórzy specjalnie wolą
          studiować daleko od domu, bo to dobra okazja na
          usamodzielnienie się, że o kosztowaniu życia nie wspomnę.
          Jesteś pewna, że Twój syn w głębi ducha marzy o mamie
          dwie ulice dalej ? (może i tak być, że się mylę, ale ja
          też swego czasu studiowałem)

          > Te pomysly od lat penetruja nas,i mimo roznych
          przeciwnosci,wierze ze to
          > zrealizujemy.
          > Ale to niewazne ,wazne jest,zeby z tych postow kazdy
          mogl cokolwiek dla siebie
          > wyciagnac:-)


          Ano.
          Szkoda tylko, że już nigdy nie będziesz się czuła
          naprawdę u siebie... zawsze gdzieś Cię będzie ciągnąć...
          bo zostawiłaś kawałek siebie akurat gdie indziej...
          • Gość: jjawor Re: Do emigrantki IP: *.lanet.wroc.pl 27.03.03, 12:19
            > Map4 napisał
            > Studiuje się tylko raz w życiu. Niektórzy specjalnie wolą
            > studiować daleko od domu, bo to dobra okazja na
            > usamodzielnienie się, że o kosztowaniu życia nie wspomnę.
            > Jesteś pewna, że Twój syn w głębi ducha marzy o mamie
            > dwie ulice dalej ? (może i tak być, że się mylę, ale ja
            > też swego czasu studiowałem)
            >
            > Ano.
            > Szkoda tylko, że już nigdy nie będziesz się czuła
            > naprawdę u siebie... zawsze gdzieś Cię będzie ciągnąć...
            > bo zostawiłaś kawałek siebie akurat gdie indziej...

            Wiesz co Map4 daj juz spokój z tymi wywodami. Do czego Ty sie jeszcze nie
            przyczepisz w wypowiedziach Ileany.
            Jak byś dokładnie czytał dokładnie jej posty, to byś wiedział, że to nie jest
            typ "nadopiekuńczej mamuśki", która wie najlepiej co dla jej dziecka jest
            dobre.
            Myślę, że nawet mieszkając z nią pod jednym dachem nie dała by odczuć, że chce
            zawładnąć czyimś życiem. Co do Ciebie myślę zupelnie inaczej.
            Ty najlepiej wiesz co u kogoś w środku sie dzieje i za wszelką cenę chcesz
            wzbudzic niepokój albo swój rozłożyć na innych.
            Daruj sobie.
            • Gość: jjawor Re: Do Ileany IP: *.lanet.wroc.pl 27.03.03, 19:15
              Wygląda na to,że się nie pomyliłam co do Twojej osoby.
    • ileana Troche mniej powaznie 27.03.03, 18:08
      Witam jjaworze i map4

      Opowiem dla rozladowania nastroju , szmieszna ale jak dobitnie ukazujaca
      bunt i wolnosc mlodego czlowieka ,nie uciskanego w domu przez nadmiernie
      opiekuncza mame(ojcowie sa bardziej rozsadni zazwyczaj w tej materii).

      Wdomu zawsze odchodzily niekonczace sie dyskusje dzieci z nami.Bywalo ze i do
      switu,tak ze od razu szlo sie do pracy.

      W wieku 17lat jeden z synow ,po kilku godzinach zywej dyskusji,nie mogac
      zargumentowac swoje stanowisko,stanal na schodach,patrzac na nas z
      gory,wywrzeszczal buntowniczo :

      Mam dwoch rodzicow w fazie klimakterium,ja mam dopiero 17 lat,i jak mam z wami
      postepowac,nie wiecie czego chcecie,klimaks uderza wam do glowy,a ja biedny
      nie moge sobie zwami poradzic,i tyle godzin dyskusji i prob moich nie pomoglo
      wam....

      Maz tarzal sie ze smiechu,ja powinnam byla sie wlascie obrazic za ten
      klimaks,a syn po 5ciu min nieustajacego smiechu swego ojca zaczal sie smiac w
      glos razem.

      Na cale szczescie chlopcy nie przesiakli chorym wrecz, tubylczym
      mamisynstwem,jaki tu sie panoszy..

      Jadac do Krakowa jedyna rzecz ,ktora robie to sprzatniecie wspolnego pokoju
      syna w akademiku,kupienie walowy.a potem schodze na piechote caly Krakow,czy
      to deszcz czy to slonce..i do kina ,teatru,filharmonii

      Jak syn ma ochote mnie zobaczyc dzwoni ...Najczesciej dzwoni szelma, zeby
      mnie
      wyciagnac na dobre jedzenie i do kawiarni na serniczki ,i inne lakocie.

      Do 19 roku nie wychodzil nigdzie ze mna ,zeby koledzy nie pomysleli....
      Teraz przestal sie wstydzic mamy.

      Wszystko reguluje sie jak widac powolutku.
      nic w zyciu nie nalezy przyspieszac ,zwlaszcza z dziecmi,

      Pozdr.ileana
      • map4 Re: Troche mniej powaznie 28.03.03, 09:21
        ileana napisała:

        > Witam jjaworze i map4
        >
        > Opowiem dla rozladowania nastroju , szmieszna ale jak
        dobitnie ukazujaca
        > bunt i wolnosc mlodego czlowieka ,nie uciskanego w domu
        przez nadmiernie
        > opiekuncza mame(ojcowie sa bardziej rozsadni zazwyczaj
        w tej materii).

        > Wszystko reguluje sie jak widac powolutku.
        > nic w zyciu nie nalezy przyspieszac ,zwlaszcza z dziecmi,

        Historyjka jest dobra...
        Przeprowadź się więc do Wrocławia... do Krakowa jest z
        Wrocławia jakieś trzy godziny prawie skończoną
        autostradą, więc wcale nie tak dużo. Kraków (moim
        skromnym zdaniem) za bardzo zadziera nosa: a to miasto
        królewskie, a to CK Galicja: co by człowiek nie
        powiedział, potraktują go z góry...

        Pozdrawiam,
        map4.
        • ileana Re: Troche mniej powaznie 28.03.03, 10:14
          Witam Map4

          To nie historyjka..hm....prawde mowiac ja sie wscieklam na buntownika ,bo mnie
          podwojnie obrazil..

          ALe matka przelknie wszystko, choc tonie zawsze to dziecku na zdrowie
          wychodzi.


          Wroce chyba na stale do Polski (tzn pol roku w Polsce ,pol roku w Grecji lub
          po swiecie) niestety na emeryturze.

          Ze Krakow piekny co to zamieszkaly przez centusiow,ksenofobow,i noszacych sie
          jakby byli pepkiem swiata,doznalam to w Krakowie.( a propos wiesz gdzie na
          swiecie jest domniemany pepek czyli srodek swiata?)

          Zreszta to samo czeka Cie gdy wpisujesz sie do ich forum,probowalam 2ma
          nickami troche ich wybic z utartych torow ,ale gdzie tam ,to juz nie tory a
          doly glebokie w ktorych sie gniezdza...


          Jezdze czesto do Krakowa albo na uczelnie na jakies doksztalcanie,mimo ze juz
          za bardzo mi ono nie potrzebne w zyciu(to chyba niezupalna prawda,uczysz sie
          cale zycie)i mowiac szczerze nie szukam przyjaciol w Krakowianach.

          Dolny Slask jest cudownym terenem.

          Wspomniales gdzies o Klodzku.
          Piekne miasto, a po za tym stad jezdzilo sie w gory na rajdy(piekne czasy)

          Czy brac studencka dalej jezdzi na rajdy ?

          Bardzo sie zmartwilam ogladajac potop i zniszczenia w Klodzku i we Wroclawiu
          po zalanie chyba 2 lata temu

          Pozdr.ileana

          Ps. Masz dobre pioro,a jak sie zdenerwujesz jeszcze lepsze ,gratuluje
          A tego Lepiana jak dopadne to nie wiem co mu zrobie..

          Wyzwal mnie prawie od nierobow(posrednio)od tych co nic tylko klikaja tu,i wor
          pracy mi sie rozwiazal od tego czasu...
          Nie mam czasu ani obiadu zjesc,koncze o 22-23 wieczorem i tylko na 20 min z
          rzadka moge zagladnac tu..

          Dzis musialam o 5tej mojego czasu wstac i poczytac sobie ulubione posty
          niektorych forumowiczow.

    • Gość: IGLICA Re: Powrot do Wroclawia IP: 192.77.161.* 28.03.03, 04:02
      Gość portalu: emigrantka napisał(a):

      > Od 4 lat mieszkam z mezem i synkiem zagranica. Nasze losy tak sie potoczyly,
      > ze powaznie rozwazamy mozliwosc powrotu do Polski. Nie wiemy tylko jak to
      > moznaby zorganizowac. Nie mamy zbytnio osob, ktore moglyby nam to ulatwic.
      > Bylabym wdzieczna za podsuniete pomysly. z gory dziekuje

      Nie wiem po co tyle emocji, przeciez to osobista decyzja kazdej osoby. Jeden
      woli mieszkac tu drugi tam...
      Mysle, ze ten link pomoze w znalezieniu czegos:

      wroclaw.naszemiasto.pl/kontakty_adresy/
      • Gość: emigrantka Re: Powrot do Wroclawia IP: *.dip.t-dialin.net 28.03.03, 07:37
        wielie dzieki. Masz racje te informacje sa cenniejsze od emocji
        • Gość: jjawor Re: Powrot do Wroclawia IP: *.lanet.wroc.pl 28.03.03, 09:15
          Gość portalu: emigrantka napisał(a):

          > wielie dzieki. Masz racje te informacje sa cenniejsze od emocji

          Wiesz co emigrantko!!!
          Emocje to cię dopiero dopadną jak tu wrócisz!!!!!!
          Autorzy większości listów chcieli Cie przed tym uchronić.
          Wracaj więc i bądź szczęśliwa.
          • ileana Re: Powrot do Wroclawia 28.03.03, 10:37
            Gość portalu: jjawor napisał(a):

            > Gość portalu: emigrantka napisał(a):
            >
            > > wielie dzieki. Masz racje te informacje sa cenniejsze od emocji
            >
            > Wiesz co emigrantko!!!
            > Emocje to cię dopiero dopadną jak tu wrócisz!!!!!!
            > Autorzy większości listów chcieli Cie przed tym uchronić.
            > Wracaj więc i bądź szczęśliwa.


            Swieta prawda.

            Dobrze miec jak najwiecej informacji o ewentulnym nowym miejscu
            zamieszkania.,ale emocje nikogo w tym przypadku nie omina.

            Chodzi tylko o to, zeby jak juz,te emocje byly jak najbardziej pozytywne...hm
            i jak najmniej bolesne.

            Stawiam ciagle dobro dzieci na czele w takiej rozterce jakiej jest
            emigrantka,ale to zupelnie prywatne zdanie .

            Pozdr.ileana
            • Gość: jjawor Re: Powrot do Wroclawia IP: *.lanet.wroc.pl 28.03.03, 10:53
              ileana napisała:

              >
              > Stawiam ciagle dobro dzieci na czele w takiej rozterce jakiej jest
              > emigrantka,ale to zupelnie prywatne zdanie .
              >
              > Pozdr.ileana

              Ja też głównie z tego powodu proponowałam aby się nad tym zastanowiła.
              Jak by na to nie patrzeć na zachodzie jest zupełnie inny start.
              U nas wszechogarniająca niemoc.
              Tak się skłąda, że jestem od kilku dni w domu (usiłuje napisać pracę)
              Od czasu do czasu wychodzę z psem na spacer. Jak widzę tę młodzież na każdym
              osiedlowym rogu to serce mi się kraje.
              Przecież, oni nie są ani gorsi, ani głupsi. Mają tylko jednego malutkiego
              pecha. Urodzili się w kraju, gdzie Ci, którzy powinni decydować o tym co zrobić
              aby było lepiej, wychodzą z założenie,że to właśnie ich "5 minut" i trzeba
              myśleć przede wszystkim o sobie. Afera goni aferę a winnych nie ma.
              Przesiadają się tylko ze stołka na stołek a to że się nie sprawdzili na
              poprzednim nie ma najmniejszego znaczenia bo i tak ich nikt z niczego nie
              rozliczy. JEDENA WIELKA PARANOJA!!!!!!!!
          • ileana Re: Powrot do Wroclawia 28.03.03, 10:39
            Gość portalu: jjawor napisał(a):

            > Gość portalu: emigrantka napisał(a):
            >
            > > wielie dzieki. Masz racje te informacje sa cenniejsze od emocji
            >
            > Wiesz co emigrantko!!!
            > Emocje to cię dopiero dopadną jak tu wrócisz!!!!!!
            > Autorzy większości listów chcieli Cie przed tym uchronić.
            > Wracaj więc i bądź szczęśliwa.
            • Gość: jjawor Re: Powrot do Wroclawia IP: *.lanet.wroc.pl 28.03.03, 11:40
              ileana napisała:

              > Gość portalu: jjawor napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: emigrantka napisał(a):
              > >
              > > > wielie dzieki. Masz racje te informacje sa cenniejsze od emocji
              > >
              > > Wiesz co emigrantko!!!
              > > Emocje to cię dopiero dopadną jak tu wrócisz!!!!!!
              > > Autorzy większości listów chcieli Cie przed tym uchronić.
              > > Wracaj więc i bądź szczęśliwa.


              Odpowiedź na ten post w dłuższej wersi zamieściłał powyżej
              • ileana Re: Powrot do Wroclawia 28.03.03, 13:50
                wITAM cIE Jjawor
                masz racje,po prostu o jedno niepotrzebne kliniecie wiecej.

                Dzieki za zwrocenie uwagi
                Pozdr.Ileana

                A tak swoja droga to mile z Twojej strony ,ze proponujesz pomoc...
                To takie rzadkie w naszych czasach(choc wierze ze zawsze ta zaleta rzadkoscia
                byla).
                • Gość: jjawor Re: Powrot do Wroclawia IP: *.lanet.wroc.pl 28.03.03, 14:24
                  ileana napisała:

                  >
                  > A tak swoja droga to mile z Twojej strony ,ze proponujesz pomoc...
                  > To takie rzadkie w naszych czasach(choc wierze ze zawsze ta zaleta rzadkoscia
                  > byla).

                  A z tą pomocą to odnośnie, której treści???
    • ileana Re: Powrot do Wroclawia 28.03.03, 14:47
      Jjaworze
      Przeczytaj Swoj post z dnia 27.3.2003 o 8.53.
      Chyba ze cos nie tak zrozumialam.

      Pozdr.
      ileana
      • Gość: jjawor Re: Powrot do Wroclawia IP: *.lanet.wroc.pl 28.03.03, 14:54
        ileana napisała:

        > Jjaworze
        > Przeczytaj Swoj post z dnia 27.3.2003 o 8.53.
        > Chyba ze cos nie tak zrozumialam.
        >
        Wszystko się zgadza i dalej to podtrzymuje. Nie wiedziała jednak do czego
        nawiązałaś w swoim otatnim liście z dzisiaj.
        Jaka pogoda w Grecji?????????
        • ileana Re: Powrot do Wroclawia 28.03.03, 15:06
          Pogoda boska

          Wszystko topi sie w blasku slonca,wszedzie zielono,kwitna
          magnolie,forsycje,sydonie,dzikie sliwy,i od miesiaca migdalowce.
          Swiat jest piekny w sloncu i w kolorach(na szczescie nie mieszkam w Atenach,bo
          tam wiosny nigdy nie widzialam .

          Zycze rownie pieknej wiosny w POlsce.jak tv polonia pokazuje juz pierwsze
          zwiastuny sa.
          Nie wiem tylko jak bedzie z bocianami,czy zdaza przyleciec

          pozdr.ileana
          • Gość: jjawor Re: Powrot do Wroclawia IP: *.lanet.wroc.pl 28.03.03, 15:51
            ileana napisała:

            > Pogoda boska
            >
            > Wszystko topi sie w blasku slonca,wszedzie zielono,kwitna
            > magnolie,forsycje,sydonie,dzikie sliwy,i od miesiaca migdalowce.
            > Swiat jest piekny w sloncu i w kolorach(na szczescie nie mieszkam w
            Atenach,bo
            > tam wiosny nigdy nie widzialam .
            > > pozdr.ileana


            W zeszłym roku udało mi się spędzić kilka dni w Chorwacji - tak na przedłużenie
            lata. Tam właśnie doszłam do wniosku,iż to jakaś pomyłka,że urodziłam się w
            Polsce. Tam na każdym kroku można nacieszyć oko pięknym widokiem a to z kolei
            nastraja pozytywnie.
            Zresztą bardzo lubie wszystko to co związane z wodą a większość domów taki
            krajobraz ma na wyciągnięcie ręki.
            Podobnie jest i u Ciebie i pewnie nie jest to bez znaczenia dla dobrgo
            samopoczucia.

            Również gorąco pozdrawiam.
            • Gość: Krystyna Re: Powrot do Wroclawia IP: *.trondheim-huseby.alfanett.no 28.03.03, 23:31
              Gość portalu: jjawor napisał(a):


              „...bardzo lubie wszystko to co związane z wodą a większość domów taki
              krajobraz ma na wyciągnięcie ręki.“
              „... pewnie nie jest to bez znaczenia dla dobrego samopoczucia. „
              -------------------------------------------------------------------

              Ojej, podpowiedzialas mi, dlaczego czesto, mam dobre samopoczucie.

              Tutaj gdzie mieszkam mam wlasnie na wyciagniecie reki, fiord, gory, lasy,
              jeziorka... W zimie bielusienki snieg, a w lecie soczysta zielen i blekitne
              czyste niebo.
              Niestety jeszcze nie kwitna kwiaty ani krzewy jak u Ileany w Grecji, na to
              musimy poczekac do konca kwietnia.
              Dzisiaj jak na ta pore roku jest bardzo cieplo +12 stopni i coraz dluzszy dzien.
              Moze kwiaty zakwitna wczesniej?


              Pozdrawiam cieplo.

              Krystyna



    • Gość: Krystyna Re: Powrot do Wroclawia IP: *.trondheim-huseby.alfanett.no 28.03.03, 20:30
      Gość portalu: emigrantka napisał(a):

      > Od 4 lat mieszkam z mezem i synkiem zagranica. Nasze losy tak sie potoczyly,
      > ze powaznie rozwazamy mozliwosc powrotu do Polski. Nie wiemy tylko jak to
      > moznaby zorganizowac. Nie mamy zbytnio osob, ktore moglyby nam to ulatwic.
      > Bylabym wdzieczna za podsuniete pomysly. z gory dziekuje

      ---------------------------------------------------------------------

      Emigrantka prosi nas o rady, pomysly, a rownoczesnie nic nie pisze o sobie.
      Czyzby to tylko temat dla forumowiczow zeby dyskutowali o wszystkim i o niczym?
      Jakze mozna radzic jezeli nic o jej sytuacji nie wiemy.
      Wprawdzie wiemy ze ma synka, meza i ze pracuje.
      Ile Ona i maz maja lat, jakie maja zawody, , gdzie w tej chwili mieszkaja, tego
      nie wiemy ??? o
      Z doswiadczenia wiem, ze zarowno wiek jak i zawod sa bardzo istotne zarowno za
      granica jak i w kraju.
      Po czterech latach pobytu za granica nie mozna spodziewac sie cudow.

      Emigrantka dzieki internetowi ma mozliwosc sledzic co dzieje sie w kraju, jakie
      sa mozliwosci dostania pracy, zalozenia wlasnej firmy, kupna mieszkania etc...
      Te informacje nie sa zbyt optymistyczne, niestety!
      Wprawdzie w tej chwili mieszkania w Polsce bardzo potanialy, natomiast gorzej
      jest z praca. www.stat.gov.pl/index.htm

      To ze prawdopodobnie Polska wejdzie do Wspolnoty Europejskiej nie znaczy ze
      automatycznie wszystkie problemy znikna.

      Uwazam ze skoro Emigrantka ma teraz prace, to powinna nie rezygnowac. Z kazdym
      rokiem jej znajomosc obcego jezyka bedzie lepsza ( o ile nie myle sie to byl
      powod wyjazdu z Polski...)

      Z wypowiedzi emigrantki mozna tez domyslac sie ze nie dostala pozwolenia na
      pobyt staly za granica ,to oczywiscie nie ma innego wyjscia tylko powrot do
      kraju.


      • Gość: jjawor Re: Powrot do Wroclawia IP: *.lanet.wroc.pl 28.03.03, 21:05
        Gość portalu: Krystyna napisał(a):
        Miedzy innymi:

        >
        > Emigrantka prosi nas o rady, pomysly, a rownoczesnie nic nie pisze o sobie.
        > Czyzby to tylko temat dla forumowiczow zeby dyskutowali o wszystkim i o
        niczym?
        >
        > Jakze mozna radzic jezeli nic o jej sytuacji nie wiemy.
        > Wprawdzie wiemy ze ma synka, meza i ze pracuje.
        > Ile Ona i maz maja lat, jakie maja zawody, , gdzie w tej chwili mieszkaja,
        tego nie wiemy ??? o
        >

        Poruszyłaś ważny temat. Ja usiłowałam, kilkakrotnie ją o to zapytać. Ona to
        forum traktuje bardzo wybiórczo. Ewentualnie wyrazi swoje niezadowolenie do
        nadmiaru emocji albo że temat nie w tym kierunku się rozwija.
        Mnie się podoba jedno - ze sami fjani ludzie się wypowiadają. Czy ona wyciągnie
        jakieś wnioski???

        Pozdrawiam :)
      • Gość: emigrantka Re: Powrot do Wroclawia IP: *.dip.t-dialin.net 28.03.03, 21:39
        Hej Krystyna pozdrawiam Cie serdecznie i moge zapewnic, ze nie byl to tylko
        temat na forum. Kwestia powrotu jest dla mnie bardzo zywa, a w zwiazku z tym,
        ze od niedawna czytam forum to tak zwyczajnie pomyslalam sobie, ze byc moze
        znajda sie ludzie ktorzy mi moga choc w niewielkim stopniu pomoc. a jesli
        chodzi o wiek to brakuje mi jeszcze kilku lat do 30. W Polsce ukonczylam studia
        filologiczne a i przebywam w kraju. gdzie nie mam problemow jezykowych.
        Posiadam nawet obywtelstwo panstwa, w ktorym przebywam tak , ze wydalenie mi
        tez nie grozi, prace mamy oboje z mezem w znanych firmach. A jednak pomimo
        wszystko zostawilismy w Polsce jakos czesc siebie. Rodziny przyjaciol, Nie
        zawsze mamy mozliwosc przyjazdu na swieta a to naprawde boli itd itp...... Kto
        wie moze w Polsce moglibysmy tez pracowac w swoim zawodzie tysiace pytan
        nasuwaja nam sie kazdego dnia. Wychodzimy z zalozenia ze jesli chcielibysmy
        wrocici to muusimy to zrobic teraz. nawet ze wzgledu na nasz wiek .
        • Gość: Krystyna Re: Powrot do Wroclawia IP: *.trondheim-huseby.alfanett.no 28.03.03, 23:03
          Gość portalu: emigrantka napisał(a):

          > Hej Krystyna pozdrawiam Cie serdecznie i moge zapewnic, ze nie byl to tylko
          > temat na forum. Kwestia powrotu jest dla mnie bardzo zywa, a w zwiazku z tym,
          > ze od niedawna czytam forum to tak zwyczajnie pomyslalam sobie, ze byc moze
          > znajda sie ludzie ktorzy mi moga choc w niewielkim stopniu pomoc. a jesli
          > chodzi o wiek to brakuje mi jeszcze kilku lat do 30. W Polsce ukonczylam
          studia filologiczne a i przebywam w kraju. gdzie nie mam problemow jezykowych.
          > Posiadam nawet obywtelstwo panstwa, w ktorym przebywam tak , ze wydalenie mi
          > tez nie grozi, prace mamy oboje z mezem w znanych firmach. A jednak pomimo
          > wszystko zostawilismy w Polsce jakos czesc siebie. Rodziny przyjaciol, Nie
          > zawsze mamy mozliwosc przyjazdu na swieta a to naprawde boli itd itp......
          Kto wie moze w Polsce moglibysmy tez pracowac w swoim zawodzie tysiace pytan
          > nasuwaja nam sie kazdego dnia. Wychodzimy z zalozenia ze jesli chcielibysmy
          > wrocici to muusimy to zrobic teraz. nawet ze wzgledu na nasz wiek .

          -------------------------------------------------------------------------
          Milo mi ze szybko odpowiedzialas na moje pytania.
          Jednak nadal jest bardzo trudno radzic, nie znajac istotnego powodu, piszesz
          cyt: „Nasze losy tak sie potoczyly, ze powaznie rozwazamy mozliwosc powrotu do
          Polski „

          To musi byc cos powazniejszego anizeli tesknota za przyjaciolmi , Rodzina czy
          mozliwoscia przyjazdu na swieta. Takie powody nie powinny byc przyczyna
          zrezygnowania z dobrej pracy i powrotu do kraju, w ktorym jak zapewne wiesz
          jest bardzo duze bezrobocie. A najwiekszy % bezrobotnych to wlasnie wsrod
          mlodych i po studiach...

          Macie obywatelstwo, dobra prace i jestescie bardzo mlodzi , nie wracajcie do
          kraju teraz. Taka jest moja rada.

          pozdrawiam

          Krystyna

          PS Moze ktos po studiach filologicznych odpowie Ci jakie sa mozliwosci pracy i
          jakie sa zarobki w Polsce.

          Moja corka jest w Twoim wieku skonczyla medycyne, bardzo chciala pracowac w
          Polsce. Zdecydowala sie jednak pracowac tutaj i ma coraz mniejsza ochote na
          powrot do kraju.
          Warunki pracy i atmosfera , nie mowiac juz o wynagrodzeniu za prace, sa bardzo
          wazne .


        • Gość: IGLICA Re: Powrot do Wroclawia IP: 192.77.161.* 28.03.03, 23:08
          Chociaz wiem, ze wszyscy co sie tak doglebnie rozpisywali nie chcieli zle, ale
          przeciez zycie jest przezyciem jednostkowym i nie da sie go podporzadkowac do
          odczuc ogolu. Ci co byli na emigracji wiedza ze przed wyjazdem trawa wydaje sie
          zielensza po drugiej stronie. Wielu moich znajomych ktorzy wrocili wcale tego
          nie zaluja i mowia ze powinnibyli to zrobic wczesniej....wszystkim sie jakos
          ulozylo, choc moze zyje sie trudniej - za to u siebie...powodzenia.....
          • Gość: emigrantka Re: Powrot do Wroclawia IP: *.dip.t-dialin.net 30.03.03, 22:12
            Dzieki za slowa otuchy mowiac szczerze czekalam, czy znajdzie sie ktos , kto to
            juz przezyl, liczylam na to ze dowiem sie, jak przebiegla takowa przeprowadzka
            itd. Twoja odpowiedzie dala mi duza dawke wíary, ze powrot jest do
            zrealizowania i nie zawsze trzeba tego zalowac. Pozdrawiam
          • Gość: emigrantka Re: Powrot do Wroclawia IP: *.dip.t-dialin.net 30.03.03, 22:16
            Dzieki za slowa otuchy mowiac szczerze czekalam, czy znajdzie sie ktos , kto to
            juz przezyl, liczylam na to ze dowiem sie, jak przebiegla takowa przeprowadzka
            itd. Twoja odpowiedzie dala mi duza dawke wíary, ze powrot jest do
            zrealizowania i nie zawsze trzeba tego zalowac. Pozdrawiam
    • Gość: jjawor Apel do EMIGRANTKI IP: *.lanet.wroc.pl 30.03.03, 11:00
      Jeśli juz podejmiesz decyzję - daj znać.
      • Gość: Rafis Re: Apel do EMIGRANTKI IP: 217.30.133.* 30.03.03, 11:10
        Gość portalu: jjawor napisał(a):

        > Jeśli juz podejmiesz decyzję - daj znać.

        hmm przecież ona podjeła decyzje.W pierwszym poście napisała,że wraca i chce
        pomocy.Zamiast pomocy dostała 101 rad co ma robić-to chyba ona wie lepiej od
        nas. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja