gosc_nty
27.03.03, 11:48
rano ok, 8:30 wpadlem na kawe do McD na pl Kosciuszki,
siedze i powolutku pije,
nagle wchodzi grupa ok 20 dzieci, ok 3-4 klasa podstawowki, pod opieka
wychowawczyni,
wiekszosc dzieci i wychwawczni, dopada kontuaru i zamawia
ale grupka 5 dzieci stoi niesmialo przy wejsciu, nie podchodza, nie
zamawiaja, ale speszone stoja
wychowaczyni idac z taca podchodzi do nich i pyta:
czemu nic nie kupujecie ?
odpowiedz:
bo nas nie stac
wychowawczyni:
to postojcie tu grzecznie i poczekajcie jak my zjemy
5 dzieci skromnie ubranych, staly=o prawie godzine az reszta, w tym
wychowawczyni, skonczy sie posilac
czy w Polsce jest takie prawo:
psom i ubogim wstep wzbroniony
czy tak wiele sie wymaga od wychowawcy aby ruszyc jego wybobraznia jaka
przykosc zrobil tym 5 dzieciom