emi69
06.12.06, 12:36
Dokładnie 749 lat temu zjawił się pod Wawelem wrocławianin Godekin
Stillevoit(Godkin Silvoyt). Towarzyszył mu Dytmar Wolk i Jakub były sędzia z
Nysy. Przeszli do historii jako lokatorzy, a później wójtowie Krakowa.
To właśnie przybysze ze Śląska wytyczyli rynek i siatkę ulic przyszłej stolicy
Polski. Musieli mieć wiedzę z zakresu prawa i miernictwa, zdolności
organizacyjne i kontakty umżliwaiające sprowadzenie kolonistów. Prawdziwi
pionierzy, a przy okazji budowali sobie majątki i wspinali po szczeblach
drabiny społecznej.
W tym roku archeolodzy natrafili na siedzibę Godekina i jego kolegów na tzw.
gródku(okolice ul.św.Krzyża). Mieszkali wystawnie bo podłogi wyłożone były
ceramicznymi płytkami, takimi jak w ówczesnej katedrze wawelskiej. Poza tym
panowie obracali znacznymi sumami pieniędzy o czym świadczy znaleziony przez
odważnik o masie jedenej grzywny(240 srebrnych denarów) - mówi archeolog dr
Cezary Buśko.
Godekin wraz z Dytmarem i Jakubem ustąpił z urzędu krakowskiego wójta przed 10
majem 1264 roku i wrócił do Wrocławia. przejął po Gerardzie z Głogowa
wójtostwo nowowiejskie. Na finanse chyba nie narzekał. W 1272 roku książe
wrocławski Henryk IV Probus udokumentował transakcję między mieszczaninem
"Gotkinem" a klasztoerm na Piasku. Gotkin sprzedawał mnichom udział w młynie
nad rzeką Oławą na Nowym Mieście.
"Oni rządzili Wrocławiem"
Gazeta Wyborcza 06.12.2006