Dodaj do ulubionych

Michnikowa musi odejść

IP: *.chello.pl 30.12.06, 19:18
Z tą staruchą już jest coraz gorzej. Do głupiej "Zemsty nietoperza" od ponad
dwóch miesięcy próbami zamęcza i do tej pory jeszcze się nie nauczyła
dyrygować!!! Babo, już nachapałaś kasy sobie i temu wyjcowi, swojemu
mężusiowi, obślizlemu erotomanowi, jeszcze ci mało?? Daj już spokój i odejdź!
Pozwól tworzyć prawdziwą sztukę!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Ada Re: Michnikowa musi odejść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.07, 14:43
      Dziwię się, że w dziale KULTURA pisze chamstwo! Pani Ewa jest genialnym
      dyrektorem i wspaniałym dyrygentem! Jak komuś nie podoba się praca w Operze to
      niech idzie sprzątać ulice!Dziwne, że w Internecie najwięcej do powiedzenia
      mają anonimowi twórcy nieprawdy i wulgaryzmów!!!
      • Gość: yoyo Re: Michnikowa musi odejść IP: *.telsat.wroc.pl 02.01.07, 14:55
        NIE JEST!

        a poza tym dobrze, że ty Ado, twórco "prawdy" i szlachetnych słów nie
        pozostajesz anonimowa :p
        • Gość: Kulturalna Re: Michnikowa musi odejść IP: 86.149.185.* 03.01.07, 21:24
          Rzygać mi się chce jak pomyślę: Opera.
          • Gość: kolejny_anonim popieram. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 12:07
            To jakim dyrygentem jest p. Michnik moga ocenić chyba tylko prawdziwi melomani,
            muzycy i znawcy tematu.
            to jakim jest dyr. urząd, społeczństwo, historia itp.. itd.. bo ująć jej tego
            co zrobiła dla promocji miasta raczej się nie da.

            ale to jakim jest człowiekim mogą ocenić TYLKO ludzie któży mają przyjemność (a
            raczej nieprzyjemność) pracować z tą panią - zastraszanie, mobbing,
            złośliwości, traktowanie innych jak śmieci i długo by tak jeszcze wymieniać.

            ... szanowna Pani Ado - raczej ciężko muzykom, tanerzom, śpiewakom znaleźc we
            Wrocławiu miejsce gdzie mogli by się rozwijać zawodowo w dziedzinach w których
            są dobrzy.

            A sprzątanie ulic pozostawmy ludziom któży się na tym znają.
            • Gość: historyk amator Pytanie IP: *.20.54.194.generacja.pl 04.01.07, 21:04
              Ciekaw jestem czy ci, którzy strajkowali kilka lat temu przeciwko objęciu
              stanowiska dyrektora przez Michnikową podtrzymują swoje stanowisko z tamtego
              okresu, czy może odkryli, że byli jednak w błedzie? Czy przedstawienia, które
              juz przez sam rozmach robią wrażenie na publiczności, daja samym wykonawcom
              artystyczną satysfakcję, czy jest to grane na zasadzie: byle dużo, byle głośno,
              byle kolorowo a ludziska sie będą cieszyć. Jak fachowcy oceniaja poziom zespołu
              opery - czy podniósł się, czy obniżył? Czy wzrosła ilośc publiczności chodzacej
              na zwykłe przedstawienia operowe (bo megaprodukcje to okazjonalna działalność)
              • gatta5 Re: Pytanie 04.01.07, 23:40
                historyku amatorze, wybierz się lepiej do opery i sam sprawdź. Michnikowa ma
                niesamowite wyczucie, podziwiam to, co robi we Wrocku. Niesamowite jest też, że
                udało jej się przyciągnąć do opery publiczność - trudno kupić bilety na
                przedstawienia.
                • Gość: gala Re: Pytanie IP: *.chello.pl 05.01.07, 00:32
                  Każdy, kto ma jakiekolwiek pojęcie o muzyce widzi i słyszy co ta pani wyprawia,
                  jaka z niej artystka, ano mierniutka niestety! Biorąc pod uwagę jak zamęcza
                  swych artystów setkami bezsensownych prób, które wynikają z jej niedoboru
                  talentu dyrygenckiego aż dziw że zespół wytrzymuje kondycyjnie, choć nie wszyscy
                  ( na porządku dziennym są zwolnienia lekarskie śpiewaków i muzyków), do tego
                  jej mąż, pan Szynalski, który kosi ogromną kasę śpiewając(o ile to można nazwać
                  śpiewaniem) tu od lat jako gość, choć jest kilku barytonów na etacie, zresztą o
                  klasę lepszych od niego! A jeśli chodzi o domniemane przyciąganie publiczności?
                  Wrocław nigdy nie cierpiał na brak zainteresowania operą, wręcz odwrotnie, to
                  po pierwsze a po wtóre, ostatnimi czasy ogólna liczba przedstawień delikatnie
                  mówiąc nie była imponująca.
                • Gość: gość Re: Pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.07, 08:59
                  Czy można nazwać to wyczuciem?
                  chyba wyczuciem rynku i dobra promocją spektakli.
                  • wampuka Re: Pytanie 28.03.07, 00:22
                    Przecież promocja spektakli to nic złego!
                    • erillzw Re: Pytanie 28.03.07, 11:38
                      Pewnie, ze promocja to nic zlego..
                      Tylko co tu promowac? Orgie? Sex, wulgarnosc? W Operze?
                      Mnie by wstyd bylo cos takiego promowac.. co inngo na deskach teatru np.
                      wspolczesnego.. ale w Operze??
      • Gość: olo Re: Michnikowa musi odejść IP: *.chello.pl 05.01.07, 16:59
        Pani Ado chyba Pani nie wie o czym Pani pisze. A anonimowo się wypowadają
        ludzie, bo gdyny tu ktoś podpisał się z imienia i nazwiska to od razu był by
        zwolniony.
        Dyrektor Michnik traktuje ludzi jak psy, albo i gorzej. Premiera za premierą,
        nie ma czasu na przygotowanie. Ciągle goni - ma świetnych pracowników, ale
        ludzie nie rpzerobią wszystkiego.
        Wyrzuca ludzi z dnia na dzień, w Operze panuje terror. Ja już choruje przez tą
        pracę, taki mam stres jak tam idę.
        Niech na temat dyrektor Michnik wypowiedzą się pracownicy a nie melomani lubiący
        słuchać Operowego wycia
        • Gość: KRZYŚ Re: Michnikowa musi odejść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 15:56
          To dobrze że Pani Dyrektor Ewa Michnik ma "twardą" rękę. W instytucji
          muzycznej - czy to będzie filharmonia, opera czy operetka tak właśnie musi być.
          Dyrektor artystyczny musi być dyktatorem, musi mieć decydujące zdanie. W
          przeciwnym razie nie będzie żadnych osiagnięć, żadnych sukcesów.
          Pani Michnik ciężko przez tych dziesięć wrocławskich lat pracowała; zarówno na
          to by zespół w latach "bezdomnych" się nie rozpadł a pracownicy Opery mieli za
          co żyć. Chyba nikt we Wrocławiu nie zrobił tyle dobrego dla promocji naszego
          miasta za granicą co Ona. Że pracuje dużo? Że dużo wymaga od swego zespołu?
          Chwała jej za to. Wreszcie Opera Wrocławska ma dyrektora który nie pozwoli
          sobie dmuchać w kaszę.
          Opera Wrocławska ma do odrobienia ogromne braki repertuarowe, spowodowane
          wieloletnim remontem operowego gmachu i Dyr. Michnik chce te braki jak
          najszybciej zlikwidować. Nic więc dziwnego że jest bardzo wymagająca bo i
          siebie nie oszczędza.
          Czasy rad artystycznych w których rej wodzili najwięksi pyskacze i halabardnicy
          już minęły i nie wrócą. Na szczęście.
          • xlux Re: Michnikowa musi odejść 06.01.07, 17:58
            Nic więc dziwnego że jest bardzo wymagająca bo i
            > siebie nie oszczędza.

            Dla kogo jest wymagająca? Dla ludzi którzy i tak ciężko pracują na jej sukces!
            Dlaczego nie dla swojego męża, barytona bez głosu, który wyje tak okropnie, że
            nie da się tego słuchać, wszyscy się z niego śmieją ale po cichu oczywiście bo
            przecież każdy chce zachować posadę, to zrozumiałe. Tego Pani dyr.Ta wspaniała
            szefowa artystyczna oczywiście nie słyszy. Pani dyr. nie widzi też oczywiście
            co jej małżonek wyprawia na scenie w czasie prób i spektakli, jak bezszczelnie
            obściskuje koleżanki wykorzystując sytuacje sceniczne, cały teatr o tym huczy
            ale znowu nikt nie mowi oficjalnie ze wzgledu na pracę, obleśny Pan Szynalski
            doskonale o tym wie i wykorzystuje ten fakt bez zmrużenia oka. Pani Michnik
            jest swietnym menadżerem a już szczególnie dla swojej rodzinki: jej małżonek
            śpiewa w tym teatrze wszystko i oczywiście za stawki kilka a nawet (w tzw.
            superprodukcjach) KILKADZIESIĄT RAZY więkrze od jego kolegów, zresztą o niebo
            leprzych wokalnie. Przypomnijmy że z Poznania, gdzie był na etacie, już dawno
            wyleciał, ponieważ nikt już tam nie mógł wytrzymać jego "kunsztu" wokalnego.
            Także mamy w naszym mieście piękną prywatną Operę Państwa Szynalskich. Może
            ktoś z władz się w końcu temu wszystkiemu przyjrzy...?
            • Gość: kol Re: Michnikowa musi odejść IP: *.telsat.wroc.pl 07.01.07, 11:45
              Ludzie kultury i sztuki: leprzy, tak że...
          • Gość: Virtuoz Re: Michnikowa musi odejść IP: *.cnb.com.pl 07.01.07, 20:24
            O mój Boże..... Człowieku gdzie tyś się uchował, bo nie mogę.... ze śmiechu
            oczywiście :)
            > Dyrektor artystyczny musi być dyktatorem, musi mieć decydujące zdanie. W
            > przeciwnym razie nie będzie żadnych osiagnięć, żadnych sukcesów.

            to oczywista prawda.. male ale.... NIE MOŻE BYĆ ANTYTALENCIEM I IGNORANTEM
            MUZYCZNYM!!! Prawda jest taka, że muzyka operowa nie jest zbyt wymagająca jeśli
            chodzi o poziom trudności odtwórczej (piszę tutaj o orkiestrze) i naprawdę nawet
            utwory tak trudne jak np. "Walkiria" da sięzrobić w powiedzmy 50 prób..... a nie
            200 jak miało to miejsce we Wrocławiu... Ale cóż, dyrygent ponoćteż musi mieć
            czas, żeby się nauczyć...

            > Opera Wrocławska ma do odrobienia ogromne braki repertuarowe, spowodowane
            > wieloletnim remontem operowego gmachu i Dyr. Michnik chce te braki jak
            > najszybciej zlikwidować. Nic więc dziwnego że jest bardzo wymagająca bo i
            > siebie nie oszczędza.

            Bzdura na bzdurze....Braki repertuarowe nie wynikają bynajmniej z przyczyn
            remontu - pragnę koledze Krzysiowi przypomnieć, że podczas remontu opera
            normalnie pracowała wykorzystując Wyrtwórnię Filmów Fab. i Halę Ludową, że o
            innych miejscach nie wspomnę. To, że było mało spektakli jest widoczne...ale...
            PRÓBY odbywały się normalnie przynajmniej przez ostatnie 5 lat remontu w budynku
            opery. Więc nie sposób powiedzieć, że nie było warunków!
            Siebie nie oszczędza... Dobry dowcip, zwłaszcza, że prowadzi max 1 próbę
            dziennie. Wszystkie próby prowadzi dopiero ok. 2 tyg przed premierą, kiedy
            zespół już ledwo na nogach stoi...

            > Czasy rad artystycznych w których rej wodzili najwięksi pyskacze i halabardnicy
            >
            > już minęły i nie wrócą. Na szczęście.

            Nie minęły. W NORMALNYCH instytucjach Rada Artystyczna to organ istotny dla
            działania instytucji.... W omawianym przez nas przypadku nawet rada artystyczna
            składajaca się z Wita, Pijarowskiego, Wojciechowskiego, Kaspszyka, czy
            kogokolwiek tam kolega Krzyś zna, ceni i szanuje nie dałaby rady wpłynąć na
            całokształt działań tej Pani, gdyżjak mówi przysłowie " z ignorantem nie
            dyskutuj, bo najpierw będziesz musiał zejść do jego poziomu a tam on pokona Cię
            swoim doświadczeniem"

            Koledze Krzysiowi tak czy inaczej gratuluję ciekawego poczucia humoru.
            Mam nadzieję, że sam zda sobie sprawę z własnej niewiedzy i zdoła się obronić
            przed zostaniem kolejnym ignorantem.
            A nawiasem mówiąc Opera Wrocławska ma naprawdę bardzo dobry zespół... ale nawet
            najdoskonalszy samochód nie obroni Cię przed wypadkiem jeśli nie umiesz jeździć.
            Pozdrawiam
            • Gość: brrrr Re: Michnikowa musi odejść IP: *.chello.pl 11.01.07, 08:35
              Chwila odejścia tej pani z opery będzie dużą szansą dla tego teatru na rozkwit
              artystyczny...
            • Gość: KRZYŚ Re: Michnikowa musi odejść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 16:54
              Wiesz co "Wirtuozie"? Naplotłeś tyle bzdur, że szkoda czasu na dyskusję z Tobą.
              Odnoszę wrażenie, że Twoja znajomość operowej materii opera się na bajeczkach
              pana Kaczyńskiego (tego "wybitnego znawcy opery"). Spij dalej i śnij dalsze
              bajeczki.
              • Gość: do historyka amato Re: Michnikowa musi odejść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 10:22
                Masz świętą rację. oublicznośći jest malo, zato kilka autokarow wycieczek
                niemieckich w ramach wycieczki do Breslau. Granie i tzw, trzymanie twarda ręką
                jest straszne, chamskie, nieludzkie i niestety kompletne beztalnecie.. Ma baba
                silne poparcie polityczne. Mega produkcje jest to nakrecany aparat , nie majacy
                nic wspolnego z dobra muzyka.
              • Gość: Virtyuoz Re: Michnikowa musi odejść IP: *.cnb.com.pl 14.01.07, 23:45
                No naprawdę nie wiem jak wyrazić poziom rozbawienia, który drogi Panie Krzysiu
                we mnie wyzwoliłeś.
                Zachęcam do merytorycznej dyskusji.
                Moje pierwsze pytanie:
                Dlaczego w operze wrocławskiej Ewa M. dyryguje 12 spektaklami od roku 1996? Nie
                liczę wagnera, którego przygotowanie zajęło jej pół roku na jedną część?
                Próba zdyskryminowania mojej wypowiedzi w taki sposób - tzn. nazywaniem jej
                stekiem bzdur, bez podania merytorycznych argumentów - umieszcza Cię bliżej Pana
                Bogusława niż mnie. Nota bene ledwo trawię tę osobę ale nie należy to do meritum
                naszej dyskusji. Dlaczego bliżej? A zadał sobie kolega trud przeczytania
                "Kretowiska" autorstwa w/w pana? Jeśli nie do polecam..... jest tam wiele
                pokrewnych z Pańską wypowiedzią textów. Szanuję Pana jako melomana, gdyż zapewne
                jest nim Pan ale z przykrością musze poinformować, że określanie moich
                doświadczeń z operą wrocławską a konkretniej z Ewą M. "bajeczką" którą mogę śnić
                jest wysoce nie na miejscu. Dla mnie to było coś na kształt koszmaru. Zachęcam
                do bardziej merytorycznej dyskusji niż tylko nazywanie czyichkolwiek argumentów
                "bzdurami" i "śnieniem bajeczek". Jeśli wystarczy Panu wiedzy i obycia to
                dostarczy mi Pan niesłychanej przyjemności. Czekam niecierpliwie. R.D.
                • Gość: marek Re: Michnikowa musi odejść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 02:23
                  Rafale! dajmy spokój frustracjom na tym forum. zastanówmy się co zrobić by
                  wszystkim było lepiej. Pozdrawiam. Osobiscie nienwierzę, by zmuan dyrekcji
                  postulowana na tym forum do czegoś sie przyczyniła...
                  • Gość: Virtuoz Re: Michnikowa musi odejść IP: *.cnb.com.pl 18.01.07, 00:45
                    Skąd ta niewiara?? Przecieżto pianista jest odpowiedzialny za to jak gra
                    fortepian ;)
                    Ja swoje frustracje wyleczyłem skutecznie wraz z odejściem z tej "świątyni
                    sztuki", więc o takowych nie ma mowy :) Pozdrawiam.
          • Gość: basik Re: Michnikowa musi odejść IP: *.e-wro.net.pl 25.02.07, 19:32
            Drogi krzysiu. Tak jak ty myślą tylko laicy, którzy idą na spektakle/czytaj
            widowiska/ by pooglądać zwierzęta i duuuuużo ludzi. Co do poziomu artystycznego
            pozostawialy one/te widowiska/ wiele do życzenia. Soliści, nie deprecjonuję ich
            umiejętności , bo niektórzy, powtarzam niektorzy są bardzo dobrzy i więcej niż
            bardzo dobrzy. Spiewanie na mikroportach nigdy nie odda właściej klasy
            śpiewaka. Powiem Ci mój drogi, że kiedyś, gdy w Filharmonii wystąpił Rosiewicz i
            na próbie nagle wysiadł mu mikrofon to takiej humorystycznej RYBKI jeszcze w
            zyciu nie widziałem. Otóż głos śpiewaka operowego sprawdza się tylko na dużej
            sali, a w sprawie Pani M. która tylko dbała o swój image i kasę nie tylko ja mam
            negatywne zdanie. Można postawić metronom a orkiestra zagra tak samo i bez
            płacenia ogromnych honorariów jej i ryczącemu Szynalskiemu. ale cóż rodzina musi
            się wspierać. Życzę Ci trochę więcej pieniędzy, ale rozumu za to i tak nie kupisz.
          • erillzw Re: Michnikowa musi odejść 26.02.07, 21:28
            Gość portalu: KRZYŚ napisał(a):

            > To dobrze że Pani Dyrektor Ewa Michnik ma "twardą" rękę. W instytucji
            > muzycznej - czy to będzie filharmonia, opera czy operetka tak właśnie musi być.

            Ach tak??
            Pracujesz w takiej instytucji? Wiesz jak to jest panie Krzysiu ze tak lekko
            rzucasz te "mądrości"???
            Twarda ręka.. o taaaak, szczególnie do pieniedzy..

            > Dyrektor artystyczny musi być dyktatorem, musi mieć decydujące zdanie. W
            > przeciwnym razie nie będzie żadnych osiagnięć, żadnych sukcesów.

            Odzielmy despotyzm od bycia dobrym dyrektorem. Nie ujmuje pani Michnik kilku
            dobrych pomyslow, ale ch realizacji by nie bylo gdyby nie ludzie, a Ci ludzie sa
            traktowani jak smiecie.. nie szanuje sie ich, nie dba, zabiera kazdy nalezny
            grosz.. Sukces kosztuje? Tak, napewno. Jest jedno male ale.. P dyrektor promuje
            swoje nazwisko a nie zespol...

            > Pani Michnik ciężko przez tych dziesięć wrocławskich lat pracowała; zarówno na
            > to by zespół w latach "bezdomnych" się nie rozpadł a pracownicy Opery mieli za
            > co żyć. Chyba nikt we Wrocławiu nie zrobił tyle dobrego dla promocji naszego
            > miasta za granicą co Ona.

            Pracownicy Opery za co zyc??? Czlowieku, Ty wiesz co TY piszesz?? Zycie na
            pozyczkach bo okrojna pensja o ile starcza to ledwo do konca miesiaca a
            najczesciej trzeba sie pozapozyczyc, zeby dzieciom jesc dac.. odmawiajac sobie...
            A promocja za granica.. Nawet nie zdajesz sobie czlowieku sprawy jakim kosztem
            ta promocja. Ty sie chepisz tym, pani dyrektor tez.. ale tylko Ci co tam
            jezdzili wiedza ile to ksztowalo..

            Że pracuje dużo? Że dużo wymaga od swego zespołu?
            > Chwała jej za to. Wreszcie Opera Wrocławska ma dyrektora który nie pozwoli
            > sobie dmuchać w kaszę.

            Taaaak??? To moze zamienisz sie z kims kto tam pracuje na scenie na rok..
            Ciekawe czy wtedy bedziesz tak lizal tylek pani dyrektor..

            > Opera Wrocławska ma do odrobienia ogromne braki repertuarowe, spowodowane
            > wieloletnim remontem operowego gmachu i Dyr. Michnik chce te braki jak
            > najszybciej zlikwidować. Nic więc dziwnego że jest bardzo wymagająca bo i
            > siebie nie oszczędza.

            BUEHEHHEHEHEHEHEHEHE!!!!
            Tos mnie do lez rozbawil... Ona te braki odebrala nadal odbiera z duuuuza
            premia.. Siebie nie oszczedza? Ty czlowieku nic nie wiesz co sie dzieje za
            kulisami tej instytucji.

            > Czasy rad artystycznych w których rej wodzili najwięksi pyskacze i halabardnicy
            > już minęły i nie wrócą. Na szczęście.

            A szkoda.. Moze wtedy Opera byla by Opera a nie teatrem wspolczesnym, gdzie sex,
            wulgarnosc i totalny brak smaku na scenie jest codziennoscia..
            Bez urazy i do teatru wspolczesnego..
            • Gość: Pierwsza Halabarda Michnikowa nie musi odejść...ale może... IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 27.02.07, 09:02
              Klub Wielce Uniżonej i Dozgonnie Podziwianej E.M.

              "a miało być tak miło..."
              "Krzyś": czasy halabardników już minęły...
              Jako ciągle obecny w Klubie Wielce Uniżonej i Dozgonnie Podziwianej E.M. muszę
              się sprzeciwić.
              Oświadczam, że czasy Halabardników nie minęły i nigdy nie miną !!!!!!!!!!!!!
              Nie miną również czasy "koterii dyrektorskiej", "podżegaczy", "lizusów " i
              całych zastępów "nieudaczników" !!!!!!!!!!!!
              Zapewniam, iż "czas dyrektorów" ma swój kres; myślę o Tych, którzy ustawiają
              wszystko "pod siebie"; myślę o Tych, uwikłanych chorobą nepotyzmu; myślę także
              o Tych, którym wydaje się (!!!), iż są filarami kultury...
              - Muszę upuścić wodzy fantazji.
              - Pomyślałem sobie: jakie to piękne będą czasy, gdy Wielce Uniżona i Dozgonnie
              Podziwiana E.M. z mikroportem za pulpitem będzie dyrygować "orkiestrą z taśmy"
              a na olbrzymim telebimie będą wyświetlane sceny z opery lub baletu; na widowni
              usiądzie "uwikłany" i z całym zastępem "posiebiewskich" będą krzyczeć: "brawo
              Maestra"..."bis Maestra"...
              a Klub Wielce Uniżonej i Dozgonnie Podziwianej E.M - z transparentami- będzie
              chodzić przed oknami magistratu w Rynku i będzie skandować: "Chwała Wielce
              Uniżonej i Dozgonnie Podziwianej E.M." lub "Wielce Uniżona i Dozgonnie
              Podziwiana E.M. Prezydentem Świata"...
              - "W każdej bajce jest coś z prawdy".
              Klub Wielce Uniżonej i Dozgonnie Podziwianej E.M. wierzy w prawdy ze świata
              bajki i na chwilę pomilczy.
              Z poważaniem
              Pierwsza Halabarda
    • Gość: bernadel Re: Michnikowa musi odejść IP: *.akron.net.pl 14.01.07, 12:03
      Wydaje się, ze nadchodzi chwila kiedy trzeba będzie odpowiedzieć na pytania:
      -czy Wrocław nie zasługuje na 4-5 spektakli operowych w tygodniu?;
      -czy balet operowy -niezależnie od stylu muzycznego- musi tańczyć pod taśmę (
      to tak jak opera pod półplayback )?
      -czy z 4 dyrygentów etatowych ten najlepszy moze dyrygować częściej niż raz na
      kwartał?
      -czy ilość prób do każdej premiery ( nie mylić z tzw premierami a de facto
      wznowieniami)nie powinna być dostosowana do standardów europejskich ( ca 1
      miesiąc w przypadku najtrudniejszej pozycji)?
      -dlaczego tak mało dobrych artystów zgłasza się do pracy w Operze Wrocł.a wielu
      odchodzi pomimo trudnego dla artystów rynku pracy?
      I ostatnie pytanie: może organ założycielski poszukałby nowego szefa Opery Wr.,
      który spróbowałby odpowiedzieć na powyższe pytania ?
    • Gość: mimi Re: Michnikowa musi odejść IP: 195.68.232.* 16.01.07, 18:01
      Co to za artyści co pisza takie bzdury? Im żaden dobry dyrektor nie
      odpowiadał.Dobremu muzykowi to granie na próbach sprawia przyjemność. Nie jest
      tajemnicą, że dodatkowe proby zakłócaja im inną pracę w innych miejscach
      pracy.cZY W OPERZE PRACUJĄ JUŻ SAMI DEBILNI?
    • Gość: mimi Re: Michnikowa musi odejść IP: 195.68.232.* 16.01.07, 18:01
      Co to za artyści co pisza takie bzdury? Im żaden dobry dyrektor nie
      odpowiadał.Dobremu muzykowi to granie na próbach sprawia przyjemność. Nie jest
      tajemnicą, że dodatkowe proby zakłócaja im inną pracę w innych miejscach
      pracy.cZY W OPERZE PRACUJĄ JUŻ SAMI DEBILNI?
    • Gość: mimi Re: Michnikowa musi odejść IP: 195.68.232.* 16.01.07, 18:01
      Co to za artyści co pisza takie bzdury? Im żaden dobry dyrektor nie
      odpowiadał.Dobremu muzykowi to granie na próbach sprawia przyjemność. Nie jest
      tajemnicą, że dodatkowe proby zakłócaja im inną pracę w innych miejscach
      pracy.cZY W OPERZE PRACUJĄ JUŻ SAMI DEBILNI?
      • Gość: musseta Re: Michnikowa musi odejść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.07, 12:30
        cZY W OPERZE PRACUJĄ JUŻ SAMI DEBILNI?

        Wydaje mi się że to już przesada.
        A czy szanowna Pani tez pracuje w tym przybytku rozkoszy?
        ...i pewnie nie ma Pani możliwości "dorabiania" w innych miejscach - no chyba
        jakiś wyraz zazdrości przez Panią przemawia?
        No to chyba nie jest Pani taką świetną i nie debilną arystką za jaką się Pani
        uważa....
    • Gość: Zofia Re: Michnikowa musi odejść IP: 195.68.232.* 18.01.07, 17:56
      Z oburzeniem przeczytałam tekst pracowników opery. Moja córka pracuje w
      filharmonii, ma bardzo dużo prób i jest szczęśliwa, że może grać w tak świetnej
      firmie! Moja córka jest widocznie fantastycznym muzykiem, bo b. starannie
      przygotowuje sie do prób i nie krytykuje dyrektora!
      • Gość: Jurek Re: Michnikowa musi odejść IP: *.20.54.194.generacja.pl 18.01.07, 19:43
        Gość portalu: Zofia napisał(a):
        > Moja córka jest widocznie fantastycznym muzykiem, bo b. starannie
        > przygotowuje sie do prób i nie krytykuje dyrektora!

        Ta ostatnia cecha to jest największy atut muzyka w tego typu instytucjach, a jak
        jeszcze zacznie głośno chwalić dyrektora to naprawdę może zajść daleko ( np.
        może zostać inspektorem orkiestry, albo bibliotekarzem)
        • Gość: -1-2-3-4 Re: Michnikowa musi odejść IP: *.magma-net.pl 18.01.07, 23:14
          O tym jakim Michnikowa jest dyrygentem może świadczyć fakt, że Jose Florencio
          potrzebował na przygotowanie do premiery Nabucco 2 tygodni, a pani Dyrektor na
          wznowienie tegoż dzieła - 5 tyg.
          • Gość: bernadel Re: Michnikowa musi odejść IP: *.akron.net.pl 21.01.07, 09:19
            O tym,kto jak pewnie czuje sie na podium dyrygenckim, świadczy ilość prób -
            niestety, np.ostatnio do Cosi fan tutte 4 a do Czarodziejskiego fletu tylko 1.
            Pani dyrektor nie zależy na tych 300-400 osobach, które wiedzą o co chodzi
            tylko na tzw. szerokiej rzeszy, bo przy dzisiejszym stanie edukacji muz. można
            takim ludziom wcisnąć każdy kit.Pani mamo filharmoniczki!!!Jakoś nie słychać
            żeby orkiestra filh. grala 14 prób do kazdego koncertu. tam ceni się czas
            artystów, angażując dobrych lub b.dobrych dyrygentów.Artysta realizuje się na
            spektaklu a nasze społeczeństwo nie jest na tyle bogate, żeby opłacać
            niezliczoną ilość prób z powodu jednej, mniej zdolnej pani M.
            • Gość: WIELBICIELE E.M. Re: Michnikowa musi odejść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.07, 10:59
              MICHNIKOWA MUSI ZOSTAĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!TYLKO DZIĘKI NIEJ OPERA MA
              POZIOM I ATRAKCYJNY PREPERTUAR A MIASTO MOŻE BYĆ DUMNE Z OPERY!!!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: Adam Michnik Re: Michnikowa musi odejść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 15:30
                Takie same bzdety opowiadają inni - że tylko dzięki niej jest wysoki poziom i
                remont nareszcie został skończony...Debile.
                Przecież miasto wyłożyło kase i nadal wyklada - więc jaka w tym jej zasluga?
    • Gość: pierwsza halabarda Re: Michnikowa musi odejść IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 29.01.07, 09:38
      Pani Maestra Ewa Michnik jest bardzo dobra i była bardzo dobra i będzie bardzo
      dobra. Portret Pani Maestry Ewy Michnik wisi na ścianie głównej w moim salonie.
      Cieszę się, gdy widzę za pulpitem dyrygenckim Panią Ewę Michnik - idealne
      wyczucie stylu. Pani Maestra Ewa Michnik zorganizuje już niedługo
      Międzynarodowe Kursy Mistrzowskie Interpretacji Wszystkich Oper Świata, które
      odbywać się będą na centralnym złomowisku, na kominie elektrociepłowni, na
      lotnisku i na wysypisku śmieci. Niezgłębiona fantazja i wizja przyszłości Pani
      Maestry Ewy Michnik pozwoli mieszkańcom Wrocławia przenieść się w Świat Opery
      XXII wieku na księżyc...Tak nam dopomóż...O Melpomeno wszystkich
      halabardzistów...
      • Gość: pierwsza halabarda Michnikowa nie musi odejść...ale może odejść IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 29.01.07, 16:14
        Ogłaszam zapisy do Klubu Przyjaciół Maestry E.M.
        Zebranie założycielskie Klubu Przyjaciół Maestry E.M. odbędzie się 30 lutego
        2007 r. o godz. 24.00 na terenie lokomotywowni w Suwałkach.
        Hasło założycielskie: "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w Suwałkach"
        Pierwsza Halabarda
    • Gość: baju-baju Re: Michnikowa musi odejść IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 29.01.07, 10:05
      Litania „postowa” do E. M.

      Starucho Prawdziwej Sztuki – zmiłuj się nad uchem
      Genialna Dyrektorko – zmiłuj się nad uchem
      Mega-Dyrygentko – zmiłuj się nad uchem
      Artystko Mierniutka – zmiłuj się nad uchem
      Pierwsza Damo Mobbingu – zmiłuj się nad ludźmi
      Twarda Ręko Opery - zmiłuj się nad ludźmi
      Nieoszczędzająca siebie – zmiłuj się nad ludźmi
      Żono Barytona bez głosu – daj mu jak najwięcej
      Menadżerko Swojej Rodzinki – daj Jej jak najwięcej
      Dyktatorko Sukcesu – wybacz Jej Panie
      Królowo Ignorantów -wybacz Jej Panie
      Dyrekcjo bez krytyków – wybacz Jej Panie
      Mniej Zdolna Pani M. – idź sobie do diabła
      • Gość: Eryk Re: Michnikowa musi odejść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 15:03
        Ale debilny poziom tych rymów cymów!!!!!Przestańcie się ludzie kompromitować!Na
        całym świecie jest dużo miejsca dla dobrych artystów.Jak się Wam szef nie
        podoba to jazda.....i to już z tej opery! Przestańcie męczyć Internautów swoją
        chorą wyobraźnią, bo wszyscy się z Was naokoło śmieją.
        • Gość: a Re: Michnikowa musi odejść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 15:29
          a tak w sumie to po co to czyasz i komentujesz....
          • Gość: Henry Re: Michnikowa musi odejść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.07, 08:55
            A cóż nie można mieć innego zdania? Czy można pozostać obojętnym na takie
            chamskie anonimowe teksty debilnych oskarżycieli? Macie zwiazki zawodowe, PIP.
            Sąd itd. i co...................lepiej oskarżać anonimowo, a w pracy uśmiechać
            się do szefa.Żenująca postawa nie licująca z wykształceniem artystycznym!Po
            prosty WSTYD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: pierwsza halabarda Michnikowa nie musi odejść...ale może. IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 01.02.07, 07:59
              Sympatycy Maestry E.M. proszeni są o przyjście pod pręgież w Rynku w dniu
              5.02.2007 roku o godz. 24.00. Celem spotkania będzie sporządzenie katalogu kar
              dla wszystkich postowiczów, którzy obrzucają niecenzuralnymi metaforami Naszą
              Wielce Umiłowaną Maestrę. Prosimy o zabranie latarek na wypadek, gdyby
              przeciwnicy Naszej Wielce Umiłowanej Maestry E.M. wyłączyli światło. Znak
              rozpoznawczy spotkania: program z premiery "Halki". Hasło: "Stanisław" -
              odzew: "Moniuszko". Dodatkowym celem spotkania będzie ustalenie miejsca dla
              ustawienia pomnika wdzięczności dla Naszej Wielce Umiłowanej Maestry E.M.
              Ukochani Sympatycy !!! Niech słowa przekują się w czyn - !!!
              Pozdrawiam, Pierwsza Halabarda.
              P.S.
              Zaświadczam, że nie miałem żadnych kontaktów z Anetą K.
              • Gość: Anna Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 09:01
                Ale dowcip tych halabardników. Współczuję i podziwiam szefa Opery.
                • Gość: ? współczuję..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 09:59
                  A czego tak współczujesz biednej szefowej Opery?
                  Parcowników bez których nic by nie osiągneła?
                  A może sukcesów?
                  A może zarobków?
              • Gość: wotan Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 09:56
                Szanowna Pierwsza Halabardo...
                a może tak pójsć w jakieś konkrety i zaproponować Maestrze honorowy patronat
                nad klubem?
                Albo co bardziej Maestrę kręci dać jej jakieś fundusze na kolejną fantastyczną
                premierę??????????????
                I pytanie czysto teoretyczne: czy z programem z Carmen tez mogę się stawić na
                spotkaniu? Dodam że to "ulubiona" opera Maestry:-)
                • Gość: pierwsza halabarda Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może. IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 01.02.07, 12:08
                  Szanowny Wotanie
                  Inicjatywa....przyszłych "klubowiczów" Wielce Szanownej i Podziwianej
                  Dozgonnie, Naszej Umiłowanej Maestry E.M. zadecyduje (niewątpliwie)o nadaniu
                  Wielce Szanownej i Podziwianej Dozgonnie, Naszej Umiłowanej Maestry E.M. tytułu
                  Honorowego Patronatu nad Klubem. Zapewne i Klub określi sposób i cele na
                  pozyskiwanie "funduszy" na "kolejną fantastyczną premierę".
                  Szanowny Wotanie z "programem z Carmen" możesz się stawić na spotkanie,
                  jednakże program z "Halki " jest obligatoryjny.
                  A co do "Carmen" to także moja ulubiona mega-opera, ale w innym kontekście.
                  Reżyser R. S. podszedł do fabuły ponadczasowo; jego punkt odniesienia mieści
                  się w konwencjach językowych obowiązujących obecnie w Unii Europejskiej -
                  przetłumaczył tytuł "Carmen" G.Bizeta z języka angielskiego: "CAR-
                  MEN"...okazuje się, że "prostota" myśli jest najlepszym środkiem w uzyskaniu
                  specyficznej wizji spektaklu. Wierzę, że ponadczasowy umysł Wielkiego (i także
                  Umiłowanego R.S.) będzie Nas -już prawie klubowiczów - w tysiącach członków i
                  członkiń, w setkach tysięcy i milionach, wprawiał w zdumienie i w zachwyt przy
                  kolejnych realizacjach reżyserskich.
                  Serdecznie Pozdrawiam Szanowny Wotanie
                  Ach i jeszcze do gościa "Anny" - My także Podziwiamy Dozgonnie (!!!)Wielce
                  Szanowną i Umiłowaną Mestrę E.M. i nie mamy powodów do wyrażania współczucia,
                  albowiem Nasza Wielce Szanowna i Umiłowana Mestra E.M. jest ponad brzydkimi
                  komentarzami i obraźliwymi "postami" (a feee...strasznie brzydkie posty, aż nie
                  można "ich" przeczytać do końca...a feee...).
                  Zapraszamy gościa "Annę" na spotkanie pod pręgież we Wrocławiu, lub do
                  lokomotywowni w Suwałkach (szczegóły w poprzednich postach)a jako lekarstwo - w
                  ramach terapii muzykoterapeutycznej, proszę kupić wszystkie nagrania
                  przedstawień operowych i dramatów muzycznych pod batutą Naszej Wielce Szanownej
                  i Umiłowanej Mestry E.M. i słuchać....jeszcze raz słuchać...i tak bez końca
                  słuchać...do następnych premier i nagrań Naszej Wielce Szanownej i Umiłowanej
                  Mestry E.M.
                  Z poważaniem Pierwsz Halabarda
                  • Gość: Sługa niezmierny Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może. IP: *.amuz.wroc.pl 01.02.07, 17:37
                    Jestem Sługą Niezmiernym Szanownej Pani. Jak można zostać członkiem Klubu
                    miłosników Maestry??? Czy jest jakaś strona o Pani Maestrze?
                    Pozdrawiam... przyszły członek halabardy.
                    • Gość: pierwsza halabarda Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może. IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 01.02.07, 18:42
                      Witam serdecznie Sługo Niezmierny...
                      Członkiem Klubu może zostać każdy "postowicz" przejawiający humor, który
                      etycznie i moralnie będzie wspierał działania Naszej Wielce Umiłowanej i
                      Uwielbianej Dozgonnie Maestry E.M.
                      Możemy wspólnie zorganizowć stronę "www" Naszej Wielce Umiłowanej i Uwielbianej
                      Dozgonnie Maestry E.M.
                      Liczę na pomoc W s z y s t k i c h Wielbicieli i Wielbicielek (przyszłych
                      członków Klubu) w kreowaniu pozytywnego wizerunku Naszej Wielce Umiłowanej i
                      Uwielbianej Dozgonnie Maestry E.M.
                      "Każda myśl się liczy i każdy czyn"...nie pozostawimy w samotności i w bólu
                      żadnej osoby, która doświadczyła od postowiczów lekceważenia tylko z tej
                      przyczyny, że zrozumieliśmy i pojmujemy wielkość G e n i u s z u Naszej Wielce
                      Umiłowanej i Uwielbianej Dozgonnie Maestry E.M.
                      "Czapki z głów - niegodziwcy - Maestra przy pulpicie"
                      Sługo Niezmierny, Jestem dzisiaj z Tobą, albowiem zasługujesz już od chwili
                      pojawienia się w "forum" na dożywotnią legitymację Klubu Miłośników Naszej
                      Wielce Umiłowanej i Uwielbianej Dozgonnie Maestry E.M. - będę wnioskować za
                      przyznaniem "Słudze Niezmiernemu" Legitymacji nr 1
                      Z poważaniem Pierwsza Halabarda.

                      • Gość: pierwsza halabarda Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może. IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 05.02.07, 11:33
                        O G Ł O S Z E N I E

                        KLUB WIELCE SZANOWANEJ I UMIŁOWANEJ DOZGONNIE MAESTRY E.M. OGŁASZA PRZETARG
                        NIEOGRANICZONY NA:
                        1. NAGRANIE CYFROWE GŁOSU WIELCE SZANOWANEJ I UMIŁOWANEJ DOZGONNIE MAESTRY E.M.
                        ZAPIS NAGRANIA Z TAŚMY BĘDZIE SŁUŻYĆ ZARZĄDZANIU WSZYSTKIMI DZIAŁAMI OPERY
                        DOLNOŚLĄSKIEJ PRZEZ WIELCE SZANOWANĄ I UMIŁOWANĄ DOZGONNIE MAESTRĄ E.M.
                        2. NA NAGRANIE CYFROWE SZTUKI DYRYGENCKIEJ PRZY PULPICIE, WSZYSTKICH OPER I
                        BALETÓW W NIEZAPOMNIANYM WYKONANIU WIELCE SZANOWANEJ I UMIŁOWANEJ DOZGONNIE
                        MAESTRY E.M. - ZAPIS Z NAGRANIA BĘDZIE WYŚWIETLANY NA EKRANIE PODCZAS PRÓB I
                        SPEKTAKLI. W TYM CZASIE WIELCE SZANOWANA I UMIŁOWANA DOZGONNIE MAESTRA E.M.
                        BĘDZIE MOGŁA WYSTĘPOWAĆ KAŻDEGO DNIA W INNYM MIEJSCU NA ŚWIECIE.

                        OFERTY Z PROPOZYCJAMI PROSZĘ PRZESYŁAĆ NA ADRES PORTALU:
                        www.gazeta.pl./wroclaw/forum/kultura/

                        ORGANIZATOR PRZETARGU:
                        PIERWSZA HALABARDA
                        • Gość: wotan Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 12:56
                          Genialne!!!!
                          A może upowszechnić owe nagrania do użytku prywatnego?
                          np. zeby tak w domu przy gotowaniu można by było kierować sie cudownymi ruchami
                          rąk co i jak zrobić????
                          A cały dochód z tej sprzedaży przelac na konto Opery na realizację kolejnej
                          premiery???
                          A i jak się podobał "Dziadek..." coś mam wrażenie że poziom artystyczny troszkę
                          pada....
                          Z poważaniem
                          W.
                          • Gość: pierwsza halabarda Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może. IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 05.02.07, 16:14
                            Szanowny Wotanie !!!
                            Z wrodzoną skromnością dziekuję za pochwałę działań Klubu Wielce Szanowanej i
                            Umiłowanej Dozgonnie Maestry Wszechczasów E.M.
                            Pragnę poinformować, że wszelkie działania i modyfikacje pomysłów Klubu Wielce
                            Szanowanej i Umiłowanej Dozgonnie Maestry Wszechczasów E.M. będą mile widziane.
                            To pierwsze zadanie dla Ciebie Szanowny Wotanie: "Twój pomysł Twoim dziełem" -
                            to jest jedno z najważniejszych przesłań i zasad obowiązujących w Klubie Wielce
                            Szanowanej i Umiłowanej Dozgonnie Maestry Wszechczasów E.M.
                            Pragnę także nadmienić nawiązując do "ogłoszenia o przetargu" (tak w tajemnicy
                            dla Ciebie, Szanowny Wotanie), że projekt z nagraniami będzie miał wymiar
                            światowy...nie, nie, nie przesadzam, albowiem w harmonogramie działań Naszego
                            Klubu Wielce Szanowanej i Umiłowanej Dozgonnie Maestry Wszechczasów E.M.
                            planujemy, aby nastąpił taki dzień, w którym Wielce Szanowana i Umiłowana
                            Dozgonnie Maestra Wszechczasów E.M. zadyryguje z "multipleksów" ogólnoświatową
                            premierą "Carmen" mającą miejsce w 100 miastach na świecie (na wszystkich
                            kontynentach - łącznie z Arktyką i Antarktydą). Wierzę, że nasz plan zostanie
                            zrealizowany dzięki takim działaniom, które będą inspirowane przez wszystkich
                            członków na świecie zrzeszających się w Klubie Wielce Szanowanej i Umiłowanej
                            Dozgonnie Maestry Wszechczasów E.M.
                            Szanowny Wotanie już możesz rozpocząć swoje autorskie działania...
                            Serdecznie Pozdrawiam
                            Pierwsza Halabarda
                            • Gość: pierwsza halabarda Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może. IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 06.02.07, 10:13
                              Czytam ci ja czytam w „Dzienniku” z dnia 5.02 2007 o przygotowaniach
                              wrocławskiej premiery„Króla Rogera" w reżyserii Mariusza Trelińskiego i w
                              scenografii Borisa Kudlička. Pani I. S. (krytyk muzyczny) już dzisiaj odważnie
                              zakłada, iż „Opera ma być wydarzeniem Roku Szymanowskiego”. Wydawać by się
                              mogło, że nic mnie już nie zdziwi, a jednak mnie dziwi (Pierwszą Halabardę w
                              Klubie Wielce Szanownej i Podziwianej Dozgonnie Maestry Wszechświata i Kosmosu
                              E. M), gdy czytam smakowite kąski odnoszące się do obsady partii Króla
                              Rogera: „Zaśpiewają wybitni polscy artyści, a w partii Rogera wystąpią Andrzej
                              Dober i Mariusz Godlewski”. Tak, zwłaszcza Pan M.G. (!!!) - znany i podziwiany
                              na całym świecie artysta...
                              Pani Krytyk I.S. dalej złowróżbi: „Mogą pojawić się obawy, czy twórczość
                              kompozytora nie jest dla dzisiejszej widowni zbyt trudna”...ach, ach, zapytam
                              tutaj Panią I. S. – mam obawy, czy twórczość kompozytora nie jest dla Pani
                              Krytyk I.S. zbyt trudna...
                              Dla nas członków Klubu Wielce Szanownej i Podziwianej Dozgonnie Maestry
                              Wszechświata i Kosmosu E. M. nie ma trudnej muzyki...nie będzie i nie było,
                              a „Malejąca liczba wykonań jego utworów i nagrań jego muzyki” nie „wynika
                              przede wszystkim z braku wiary w jego sztukę”, albowiem owa sztuka muzyczna nie
                              jest ani „trudna”, ani „genialna”...jest li tylko „piękna”. A brak nagrań ? –
                              to bardzo proste...Obsada wykonań dzieł Karola Szymanowskiego wymaga
                              doskonałych muzyków we wszystkich „planach” i olbrzymich pieniędzy...I tutaj
                              powstaje sporo pytań przeddzień premiery...
                              A czy „Po prostu Szymanowskiego się ceni, ale w dalszym ciągu nie docenia. Za
                              mało słucha i tak naprawdę nie potrafi słuchać.” ?
                              - na to pytanie nie będę już odpowiadał Pani I.S.
                              - odpowiedź jest bardzo prosta.
                              Pierwsza Halabarda
                              • Gość: krytyk IS Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 16:57
                                Drogi pierwszy halabardzisto,

                                z troską pochyliłam sie nad celnymi uwagami Waści w kwestii tekstu
                                zamieszczonego w Dzienniku z dnia....itd. Gdyby tak był Pan zainteresowany, jak
                                brzmiał tekst oryginalny, przed skatowaniem go przez redakcję gazety, służę
                                przesyłką na prywatny adres. A co do polemiki dotyczącej Szymanowskiego -
                                gotowam podnieść natychmiastowo rękawicę.

                                z pozdrowieniami
                                IS
                            • Gość: pierwsza halabarda Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może. IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 07.02.07, 13:26
                              Serdeczni Klubowicze
                              - i proszę - zasialiśmy kłos i zaczynamy zbierać żniwo.
                              Wybaczcie mi proszę, moje kilkanastogodzinne milczenie.
                              Wczoraj oddałem się muzykoterapeutycznej sesji słuchając MEGA ABSOLUTNYCH DZIEŁ
                              Naszej Wielce Szanownej i Dozgonnie Podziwianej E.M.; z lampką czerwonego wina
                              (rozjaśnia umysł)przechadzałem się po urokliwych frazach i niezapomnianych
                              współbrzmieniach...Podziwiałem MegaKunszt i MegaMistrzostwo Naszej Wielce
                              Szanownej i Dozgonnie Podziwianej E.M.
                              - Sesja zbliżyła mnie ku rajskim trawom i ku zapachom beczących owieczek;
                              anielskie chóry kołysały mnie do snu, a w moim pucharze woda kranowa zamieniała
                              się w nieziemsko wyborne wino...
                              Aby uwierzyć, że to wszystko dzieje się na jawie, co chwilę podchodziłem do
                              odtwarzacza i sprawdzałem czy "to" co słyszę rzeczywiście jest zasługą Naszej
                              Wielce Szanownej i Dozgonnie Podziwianej E.M.
                              Ach, będę ten wieczór pamiętał do końca życia...
                              Szanowny Wotanie i INNI również Szanowni Postowicze MY Wiemy, iż GENIUSZ Naszej
                              Wielce Szanownej i Dozgonnie Podziwianej E.M. został już na wszechczasy wpisany
                              do Historii Muzyki Świata i Kosmosu...
                              W każdym mieście, w miasteczku i wsi na całym świecie niech zostaną wzniesione
                              pomniki na pamięć o Święcie Muzyki. Niech poeci świata sięgną za pióra i piszą
                              wieloksiągi przepełnione Sławą, Mądrością i Wielkością Naszej Wielce Szanownej
                              i Dozgonnie Podziwianej E.M.
                              Niech projektanci klocków "Lego" przekopiują sceny z MEGA OPER Naszej Wielce
                              Szanownej i Dozgonnie Podziwianej E.M.; niech nasze dzieci się bawią i od
                              kołyski podziwiają prawdziwe OPERY...
                              Zazdroszczę Tym wszystkim, którzy udadzą się na najbliższe tourne Naszej Wielce
                              Szanownej i Dozgonnie Podziwianej E.M.
                              "Szczęśliwi ci, którzy mogą na "żywo" doświadczać Wielkości Naszej Wielce
                              Szanownej i Dozgonnie Podziwianej E.M., Albowiem zostaną namaszczeni harmonią
                              świata" - to moja skromna propozycja na hasło Naszego Klubu Naszej Wielce
                              Szanownej i Dozgonnie Podziwianej E.M. (za darmo przkażę prawa autorskie, jeśli
                              inni klubowicze umieszczą to hasło na bilbordach np. na księżycu)
                              Mam nadzieję, że zostaną wysłane TIRY, aby zabrać przygotowywane kosze kwiatów,
                              ktore otrzyma Nasza Wielce Szanowna i Dozgonnie Podziwiana E.M.
                              Och jak Wam zazdroszczę tego tourne, dla Was wszystkich życie ma sens.
                              Tymczasem Pozdrawiam
                              Pierwsza Halabarda
                          • Gość: pierwsza halabarda Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może.(Wotan) IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 05.02.07, 17:44
                            Ach Drogi Wotanie, odnosząc się do "Dziadka do Orzechów" - już widzę w
                            przyszłości: orkiestra nagrana na taśmie, balet - nagranie cyfrowe, Wielce
                            Szanowna i Podziwiana Dozgonnie Maestra E. M. - nagranie cyfrowe, toalety TOYA
                            ustawione przed gmachem Opery i publiczność siedząca z popcornem i
                            napojami...co za oszczędności i zyski. Tak zaoszczędzone pieniądze można by
                            przeznaczyć na Dyrygenckie Kursy Mistrzowskie prowadzone przez Wielce Szanowną
                            i Podziwianą Dozgonnie Maestrę Wszechświata i Kosmosu E. M., aż łza się w oku
                            kręci...i widzę już przyszłość...i widzę siebie na widowni przepełnionego
                            wszechobecnym "katharsis"...aż się łza w oku kręci Szanowny Wotanie.
                            Pierwsza Halabarda
                            P.S. Wybacz mi tę chwilę rozrzewnienia, ale to Wielkość Wielce Szanownej i
                            Podziwianej Dozgonnie Maestry Wszechświata i Kosmosu E. M. sprawia, że stajemy
                            się piękniejszymi ludźmi.
                            • Gość: wotan Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może.(Wotan) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.07, 14:03
                              Witam, pewne kroki ku zdobyciu upragnionych nagrań Maestry zostały poczynione!
                              Sekretne kamery zamontowane w każdym miejscu gdzie WSiPDM E.M. aktualnie
                              przebywa - więc nic nie umknie i na kolejny spotkniu będziemy mogli wybrać
                              fatastyczne momenty z życia WSiPDM E.M. na tournee po Holandii....
                              ... zważywszy na kraj moze byc conajmniej ciekawie..

                              Co do nagrania "Dziadka..." może udało by się przeforsować to jako OBOWIĄZKOWĄ
                              pozycję w spisie lektur szkolnych... Przypuszczam że Minister R.G. zaakceptował
                              by to bez zarzutu. I młodzież by mniej rozrabiała po zajęciach, i byłaby
                              bardziej rzutka w sprawach Teatru.

                              Bardzo mnie ciekawi jak rozwinie się współpraca WSiPDM E.M. oraz Mariusza T.
                              oraz Borisa K. słynących z równie dużej bezkompromisowości co WSiPDM E.M.?
                              Może będzieli mieli okazję zaobserwować we Wrocławiu zderzenie meteorytów.
                              Pozdrawiam serdecznie
                              W.
                              • Gość: oper Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może.(Wotan) IP: *.chello.pl 06.02.07, 15:05
                                Brawo Panowie!
                                Z wyników poczynań Maestry i jej męża,wyjca pseudobarytona już nawet płakać się
                                nie chce. Nic nam nie pozostaje jak się trochę pośmiać.
                                Pozdrawiam i czekam na nowe pomysły!
                                • Gość: vrclv Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może.(Wotan) IP: 80.54.202.* 06.02.07, 23:54
                                  He he, jedziecie takimi charakterystycznymi tekściorami że można was już chyba wyczapić z
                                  nazwiska...ale zanim zapiszę się do partii chyba wybiorę się do opery zobaczyć o co chodzi...
                                  • Gość: wotan Koniecznie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.07, 11:53
                                    Witam, mam nadzieję kolejnego członka!!
                                    I z całego serca zapraszam - WARTO!
                                    Obserwuj wszystko! Ludzi, brawa, muzykę, dekoracje a później wymienimy uwagi!
                                    Koniecznie zwróć uwagę na wejście Maestry - cudne i niezapomiane przeżycie!!!
                                    Pozdrawiam
                                    W.
                                  • Gość: Pierwsza Halabarda Michnikowa nie musi odejść...ale może.('Taśmy") IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 13.02.07, 08:32
                                    Kochani Sympatycy, Członkowie i Członkinie Klubu Wielce Szanowanej i
                                    Podziwianej Dozgonnie Maestry E.M....
                                    W obliczu niebezpiecznej akcji postowej pt. "Dlaczego Opera wystawia sztuki
                                    baletowe do taśmy" (niezorganizowanych Sympatyków Szanowanej i Podziwianej
                                    Dozgonnie Maestry E.M.)nasz Klub W.S.i P.D. Maestry E.M. odcinamy się od tak
                                    banalnie opisanych zarzutów...
                                    Nasza droga jest inna:
                                    1. Uważamy, że przedstawienia baletowe (w których tylko artyści baletu są na
                                    scenie)dają melomanom możliwość, na koncentrowanie uwagi tylko na artystach
                                    baletu.
                                    2. Artyści orkiestry otrzymali szansę - w czasie trwania spektaklu baletowego -
                                    na dodatkowe próby orkiestry z W.S.i P.D. Maestrą E.M. przed planowanymi
                                    nagraniami wszystkich baletów świata. (prowadzone są zaawansowane rozmowy w
                                    sprawie zakupu nagrań przez wszystkie teatry operowe świata; chcą one
                                    podążyć "jedyną i słuszną drogą" W.S.i P.D. Maestry E.M.; za wizją spektaklu
                                    baletowego bez orkiestry).
                                    3. Opierając się na założeniach wybitnego ekonomisty p. A.L.(stylisty od
                                    dwukolorowego krawatu w barwach melomanów austriackich), zaoszczędzone w ten
                                    sposób pieniądze będą wykorzystane na zasianie rzepaku na wszystkich
                                    nieużytkach w Polsce i w ten sposób nasze państwo stanie się na świecie
                                    najważniejszym partnerem organizacji OPEC.
                                    4. Wizja "Spektaklu baletowego bez orkiestry" daje możliwość pozyskania wolnego
                                    czasu dla Naszej W.S.i P.D. Maestry E.M. w ten sposób ten genialnie
                                    realizowany pomysł pozwoli Naszej W.S.i P.D. Maestrze E.M na stworzenie jeszcze
                                    genialniejszych projektów.
                                    5. Nasza W.S.i P.D. Maestra E.M pracuje obecnie nad dziełem operowym, w którym
                                    nagrane akcje sceniczne będą prezentowane na multipleksie wielkości kurtyny
                                    przeciw pożarowej. W czasie przedstawienia grać będzie tylko orkiestra.
                                    6 . To dzięki Naszej W.S.i P.D. Maestrze E.M. i Jej autorskiej idei -
                                    „Nowoczesny ład w teatrze operowym” – stworzy się możliwość na wyeliminowanie
                                    z budynku opery artystów muzyków, śpiewaków i tancerzy. W ten sposób teatr
                                    zostanie oczyszczony z elementu zwanego w psychologii „złymi emocjami”. W
                                    przyszłości pozostaną tylko w teatrze: dyrygenci i...(„tajemnica”).
                                    7. Wierzymy w niekwestionowany geniusz Naszej W.S.i P.D. Maestry E.M.. i nigdy
                                    nie zgodzimy się na to, by krytyka emocjonalna dyktowała nieprzemyślane racje,
                                    niżej cytowanych postów ze strony: „Dlaczego Opera wystawia sztuki baletowe do
                                    taśmy?”.

                                    Z poważaniem
                                    Pierwsza Halabarda


                                    "Re: Dlaczego Opera wystawia sztuki baletowe do ta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                                    Gość: tancerka 12.02.07, 13:41 + odpowiedz
                                    Bo p. Michnik uwaza wrocławian za kompletnuch glupów
                                    • Re: Dlaczego Opera wystawia sztuki baletowe do ta IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
                                    Gość: Bronisława 09.02.07, 13:49 + odpowiedz
                                    A to nagranie pochodzi chociaż z wrocławskiej opery? czy kupione na przecenie w
                                    empiku? ło jesu, wierzyć się nie chce... tym bardziej ze dziadek skierowany jest
                                    do dzieciaków, których edukacja powinna być prowadzona ze szczególna
                                    starannościa...
                                    • Re: Dlaczego Opera wystawia sztuki baletowe do ta IP:
                                    *.20.54.194.generacja.pl
                                    Gość: dziadekdoorzechów 09.02.07, 11:29 + odpowiedz
                                    Albo z CD albo z taśmy albo z innego samograja, ale na pewno nie gra
                                    orkiestra "na żywo" tylko półplayback.
                                    • Re: Dlaczego Opera wystawia sztuki baletowe do ta IP:
                                    *.wroclaw.dialog.net.pl
                                    Gość: Aagnes 09.02.07, 08:38 + odpowiedz
                                    Nie wierzę, albo nie rozumiem. Jak to do taśmy? Z cd-ka puszczają muzykę?
                                    • Dlaczego Opera wystawia sztuki baletowe do taśmy? IP:
                                    *.20.54.194.generacja.pl
                                    Gość: dziadekdoorzechów 08.02.07, 22:28 + odpowiedz
                                    Czy wystawianie przedstawień baletowych do taśmy zamiast orkiestry, co
                                    praktykuje się ostatnio w Operze jest w porządku ? Przecież muzykę do baletów
                                    pisali wybitni kompozytorzy i jest ona równie ważna jak sam taniec. Brzmienie
                                    głośników to nie to samo co żywa orkiestra. Przez to "baletowe karaoke"
                                    zatraca się również istotę przedstawienia teatralnego czy też operowego,
                                    ponieważ w sztuce na żywo chodzi właśnie o to, że za każdym razem jest trochę
                                    inaczej, a tu zawsze ta sama taśma. Tego typu działanie miałoby jeszcze swoje
                                    uzasadnienie w jakiejś amatorskiej grupie tanecznej, której nie stać na
                                    wynajęcie orkiestry, ale przecież na Operę idą milionowe dotacje. Ja jako
                                    miłośnik baletu i podatnik zarazem, czuję się przez to trochę oszukany.
                                    • Gość: Pierwsza Halabarda Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może.('Taśmy IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 13.02.07, 11:02
                                      Klub Naszej Wielce Szanowanej i Dozgonnie Podziwianej E. M. otrzymał sensacyjną
                                      wiadomość (z dobrze poinformowanych źródeł) o najbliższym harmonogramie prób
                                      zespołu orkiestrowego Opery.
                                      W związku ze światową premierą opery „Halka String Colection” – mega dramat
                                      muzyczny napisany specjalnie dla melomanów państw dalekiego wschodu przez duet
                                      znakomitych kompozytorów Tanaga Gramuzy i Sam-Mitsonga – planowanych będzie 352
                                      dni prób (dwa razy dziennie po 4 godziny).
                                      Nagraniami zainteresowane są już największe koncerny nagraniowe na świecie.
                                      Wstępne wyliczenia opracowane przez genialnego ekonomistę A. L. same się
                                      bronią, albowiem oszacowano przybliżony nakład Mega Albumu wspomnianego dzieła
                                      na 2,5 mld egzemplarzy.

                                      Z poważaniem

                                      Pierwsza Halabarda
                                      • Gość: Pierwsza Halabarda Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może.('Taśmy IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 14.02.07, 09:25
                                        Klub Naszej Wielce Szanowanej i Dozgonnie Podziwianej E. M. ogłasza konkurs na
                                        utwór poetycki nt. Naszej Wielce Szanowanej i Dozgonnie Podziwianej E. M.:
                                        Utwór nie może zawierać wulgaryzmów, słów obraźliwych i nie może przekraczać
                                        1500 znaków pisarskich. Postowicze do piór. Nagrody I, II, III, nie będzie z
                                        uwagi na wydatki klubu.
                                        Pozdrawiam
                                        Pierwsza Halabarda
                          • Gość: Pierwsza Halabarda Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może. IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 07.02.07, 15:29
                            Kochani Sympatycy, Członkowie i Członkinie Klubu Wielce Szanowanej i
                            Podziwianej Dozgonnie Maestry E.M., stawiam przed Wami zadanie -
                            Proszę Was o przesłanie 10 e-maili (do znajomych, rodziny i bliskich) z
                            poniższym apelem:

                            "Ja niżej podpisany...........(nick artystyczny)zrzeszony w Międzynarodowym
                            Klubie Wielce Szanowanej i Podziwianej Dozgonnie Maestry E.M. Uprzejmie proszę
                            Jego Magnificencję Rektora i Senat.........(nazwa akademii, uniwersytetu,
                            politechniki i instytutu na świecie) o przyznanie tytułu Doctora Honoris Causa
                            dla Wielce Szanowanej i Podziwianej Dozgonnie Maestry E.M.
                            Moją skromną prośbą skierowaną do Jego Magnificencji Rektora i Senatu.........
                            (nazwa akademii, uniwersytetu, politechniki i instytutu na świecie) pragnę
                            jedynie wyrazić moją powinność wobec Geniuszu dla Wielce Szanowanej i
                            Podziwianej Dozgonnie Maestry E.M.
                            Mając na uwadze rangę i powagę.........(nazwa akademii, uniwersytetu,
                            politechniki i instytutu na świecie), nie odważę się pisać tez do laudacji
                            pochwalnej o Wielce Szanowanej i Podziwianej Dozgonnie Maestrze E.M., albowiem
                            spełniam jedynie moją ziemską powinność.
                            Uprzejmie Proszę o przychylność Jego Magnificencji Rektora i Senatu .........
                            (nazwa akademii, uniwersytetu, politechniki i instytutu na świecie) przy
                            podejmowaniu decyzji o wyrażeniu zgody na tytuł Doctora Honoris Causa
                            dla Wielce Szanowanej i Podziwianej Dozgonnie Maestry E.M.
                            Z poważaniem

                            ............ (podpis autora listu)"

                            Uwaga !!! nie wysłanie Tego listu do wybranej akademii, uniwersytetu,
                            politechniki i instytutu na świecie i informacji w 10 emailach (skierowanych do
                            znajomych, rodziny i bliskich) może stać się przyczyną wielu ciężkich zdarzeń
                            (np. zamknięciem w rekwizytorni lub w pracowni szewskiej itp).

                            Proszę Was Kochani Sympatycy, Członkowie i Członkinie Klubu Wielce Szanowanej i
                            Podziwianej Dozgonnie Maestry E.M. o wypełnienie w/w zadania.
                            "Sprawa jest poważna a bramki są dwie"
                            Wasza i dla Was
                            Pierwsza Halabarda
                            • Gość: Pierwsza Halabarda Michnikowa nie musi odejść...ale może IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 13.02.07, 13:18


                              Komentowany artykuł: Drugi "Król Roger" Mariusza Trelińskiego

                              lobbowanie przed premierą

                              Czytam ci ja czytam w „Dzienniku” z dnia 5.02 2007 o przygotowaniach
                              wrocławskiej premiery„Króla Rogera" w reżyserii Mariusza Trelińskiego i
                              scenografii Borisa Kudlička. Pani I. S. (krytyk muzyczny) już dzisiaj odważnie
                              zakłada, iż „Opera ma być wydarzeniem Roku Szymanowskiego”. Wydawać by się
                              mogło, że nic mnie już nie dziwi, a jednak mnie dziwi (Pierwszą Halabardę w
                              Klubie Wielce Szanownej i Podziwianej Dozgonnie Maestry Wszechświata i Kosmosu
                              E. M), gdy czytam smakowite kąski odnoszące się do obsady partii Króla
                              Rogera: „Zaśpiewają wybitni polscy artyści, a w partii Rogera wystąpią Andrzej
                              Dober i Mariusz Godlewski”. Tak, zwłaszcza Pan M.G. (!!!) - znany i podziwiany
                              na całym świecie artysta... Pani Krytyk I.S. dalej złowróżbi: „Mogą pojawić się
                              obawy, czy twórczość kompozytora nie jest dla dzisiejszej widowni zbyt
                              trudna”...ach, ach, zapytam tutaj Panią I. S. – mam obawy, czy twórczość
                              kompozytora nie jest dla Pani Krytyk I.S. zbyt trudna ? Dla nas członków Klubu
                              Wielce Szanownej i Podziwianej Dozgonnie Maestry Wszechświata i Kosmosu E. M.
                              nie ma trudnej muzyki...nie będzie i nie było, a „Malejąca liczba wykonań jego
                              utworów i nagrań jego muzyki” nie „wynika przede wszystkim z braku wiary w jego
                              sztukę”, albowiem owa sztuka muzyczna nie jest ani „trudna”,
                              ani „genialna”...jest li tylko „piękna”. A brak nagrań ? – to bardzo
                              proste...Obsada wykonań dzieł Karola Szymanowskiego wymaga doskonałych muzyków
                              we wszystkich „planach” i olbrzymich pieniędzy...I tutaj powstaje sporo pytań
                              przeddzień premiery... A czy „Po prostu Szymanowskiego się ceni, ale w dalszym
                              ciągu nie docenia. Za mało słucha i tak naprawdę nie potrafi słuchać.” ? - na
                              to pytanie nie będę już odpowiadał Pani I.S. - odpowiedź jest bardzo prosta.

                              ~Pierwsza Halabarda, 2007-02-06 10:16:13
                              • Gość: krytyk IS Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 17:02
                                Drogi pierwszy halabardzisto,

                                z troską pochyliłam sie nad celnymi uwagami Waści w kwestii tekstu
                                zamieszczonego w Dzienniku z dnia....itd. Gdyby tak był Pan zainteresowany, jak
                                brzmiał tekst oryginalny, przed skatowaniem go przez redakcję gazety, służę
                                przesyłką na prywatny adres. A co do polemiki dotyczącej Szymanowskiego -
                                gotowam podnieść natychmiastowo rękawicę.

                                z pozdrowieniami
                                IS
                                • Gość: Pierwsza Halabarda Re: osobiście do rąk własnych Pani Krytyk IS IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 19.02.07, 10:59
                                  Droga Pani Krytyk IS
                                  Mam prośbę; a może...napisze Pani, jak skatowany został tekst oryginalny.
                                  Sądziłem, iż ingerencja redakcji dotyczy błędów formalnych lub skrótów...
                                  A co do proponowanej polemiki na temat muzyki Karola Szymanowskiego; Pani
                                  dysponuje całym niezbędnym katalogiem "narzędzi" do prowadzenia dialogów,
                                  monologów itp. Nie sądzę, aby na tym forum "NASZ pojedynek" wzbudził
                                  zainteresowanie. Tłumacząc się (nie chcę Pani urazić) miałem jedynie na myśli
                                  Pani "uprzedzenie", którymi obdarowuje Pani wszystkich melomanów
                                  Szymanowskiego...
                                  Czy nie lepiej formułować pytanie w liczbie pojedynczej: np. "czy potrafię
                                  słuchać muzykę K. Szymanowskiego ?", niźli posiłkować się liczbą mnogą.
                                  Taki mały drobiazg, a ile osobistych refleksji.
                                  Z poważaniem
                                  Pierwsza Halabarda
                                  • Gość: wotan Re: osobiście do rąk własnych Pani Krytyk IS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 15:30
                                    Witam serdecznie, jestem strasznie zaskoczony że redakcja "katuje" tekst Pani
                                    I.S i że Pani I.S notabene chyba bardzo ważna postać w dzienikarskiej świcie
                                    Maestry sobie na to pozwala?.
                                    Niewiarygodne....
                                    Z poważaniem,
                                    W.
                                    • Gość: IS osobiście do rąk własnych Wotana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.07, 08:34
                                      Dziękuję Wotanie z niezmiernie osobiste słowa. Pozwalanie nie ma tu nic do
                                      rzeczy i nie sądzę, bym była ważniejsza postacią w świecie EM niż Wotan, który
                                      mysli, że kiedy skryje się na forum, to pozostanie anonimowy na wieki wieków.
                                      Swoją drogą - wygodne to, prawda??
                                      Kończe swoją wizyte tutaj. Myśle, że dzięki swej boskiej mądrości zrozumiesz to
                                      Wotanie - dlaczego.
                                      • Gość: wotan Re: osobiście do rąk własnych Wotana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 11:57
                                        anonimowość fatycznie piękna rzecz:-)
                                        Ale mimo wszystko nie jestem w stanie wyobrazić sobie takiej rozmowy i
                                        konfrontacji że tak powiem "na żywo"...
                                        Z powazaniem
                                        W.
                                        • Gość: tacet Re: osobiście do rąk własnych Wotana IP: *.chello.pl 21.02.07, 15:08
                                          Pamiętam takie bezpośrednie konfrontacje pracowników z panią E. M., nawet przed
                                          kamerami telewizji, ale było to w czasie strajku w Operze, który wiadomo jak się
                                          skończył. Teraz bym pracowników Opery do publicznego ujawniania swoich poglądów
                                          nie namawiał. Z poważaniem - tacet
                                  • Gość: IS osobiście pod przyłbicę Pierwszej Halabardy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 15:42
                                    Odpowiem zatem Panu, jak został skatowany tekst wyjściowy poprzez wklejenie
                                    całości oryginalu poniżej. I zapewniam, że nie pisałam tego tekstu w naprędce,
                                    żeby Panu cokolwiek udowodnić.
                                    Ingerencja redakcji nie ogranicza się do błędów. A zażalenia...pod adresem
                                    gazety...można sobie pisać na Berdyczów. O sprostowaniach zapomnijmy.

                                    Zreszta, o jakiej ingerencji w błedy mówimy, kiedy "puszcza się" / lub nadaje
                                    się tekstowi określone tytuły. Przykład - czy zauważył Pan kilka dni później w
                                    tej samej gazecie artykuł zapowiadający recital Alfreda Brendela w Warszawie.
                                    Tytuł "Geniusz pianina"...
                                    Bez komentarza. I wcale nie musiało być to dzieło autorki tekstu - raczej
                                    redakcji.

                                    Oczywiście - z Szymanowskim sobie podarujemy publiczną polemikę, ale przy swoim
                                    zdaniu pozostanę - nie potrafimy słuchać Szymanowskiego, nie nauczono nas tego -
                                    i konsekwentnie podtrzymam liczbę mnogą. Proszę przyjrzeć się frekwencji na
                                    koncertach z utworami Szymanowskiego, proszę popytać młodszych i
                                    starszych...proszę popytac młodzież z liceum Jego imienia.
                                    Nie, ja nie mam uprzedzeń, słuchać Szymanowskiego potrafię. A refleksja wynika
                                    ze smutnej obserwacji życia muzycznego.

                                    Pozwoli Pan, że się pożegnam. Nie zamierzam powracać na forum, ani juz
                                    uczestniczyc w rozmowach, choćby i ciekawych, ale z anonimowymi jego
                                    uczestnikami.

                                    pozdrawiam
                                    IS

                                    TEKST PONIŻEJ

                                    Szymanowski od lat boryka się z etykietą „jednego z największych obok”.
                                    To „obok” to przede wszystkim Chopin (swoją drogą - nigdy odwrotnie), czasami
                                    Lutosławski (to zależy już od stopnia wiedzy piszących), a ostatnio…Piotr Rubik
                                    (czas umierać).
                                    Na ten boczny tor spycha od lat Szymanowskiego chyba taki fundamentalny brak
                                    wiary w jego sztukę - w genialny, choć trudny język muzyczny, w niezwykłą
                                    wrażliwość. No i przede wszystkim brak chęci do obcowania z jego arcydziełami.
                                    To wszystko przekłada się na mniejszą liczbę wykonań oraz nagrań muzyki
                                    Szymanowskiego, a także - mało skuteczną promocję dokonań tego wybitnego
                                    kompozytora minionego stulecia. Paradoksalnie, to znakomity brytyjski dyrygent
                                    Simon Rattle stanie się w ostatnich latach lepszym ambasadorem muzyki
                                    Szymanowskiego za granicą, niż my sami.
                                    Należy też przypuszczać, że w „konkurencji” rocznicowej Szymanowski również
                                    znajdzie się na gorszej pozycji. Przed laty przygotowania i obchody Roku
                                    Chopinowskiego miały w sobie cechy święta narodowego. Teraz weszliśmy w Rok
                                    Szymanowskiego, który - choć „namaszczony” uchwałą sejmową i okolicznościowo
                                    przygotowany przez różne instytucje i centra kulturalne oraz muzyczne – nie ma
                                    szans na taki odzew. I to już nie chodzi o okrągłe, ale jednak mało
                                    spektakularne daty (125 rocznica urodzin, 70 rocznica śmierci), ale o to, co
                                    powyżej. Po prostu - Chopina się czci, pamięta, gra, hołubi, wielbi.
                                    Szymanowskiego – ceni, ale w dalszym ciągu niedocenia, za mało słucha i … nie
                                    potrafi słuchać.
                                    We Wrocławiu niebawem (30 marca) zabrzmi „Król Roger”, którym Opera podejmuje
                                    rocznicową rękawicę i - mimo obaw o recepcję Szymanowskiego - wierzy, że tandem
                                    Mariusz Treliński- Boris Kudlička zagwarantuje sukces. Sukces rozumiany jako
                                    oswojenie publiczności ze sztuką i muzyką Szymanowskiego przekładalny na pełną
                                    widownię (i to nie tylko podczas premiery!). Dodać należy, że do tej pory
                                    wrocławska powojenna scena jakoś radziła sobie z Szymanowskim. Wprawdzie do
                                    pierwszej realizacji „zwlekała” do 1969 roku (balet „Harnasie” – 16
                                    przedstawień), potem w 1982 roku (100-lecie urodzin kompozytora) podczas
                                    jednego wieczoru zaprezentowała „Mandragorę”, „Mity” i „Harnasie” w
                                    choreografii Teresy Kujawy (grane 18 razy), a następnie w tym samym
                                    sezonie „Króla Rogera”. W 2001 roku przygotowano przedstawienie baletowe do IV
                                    Symfonii koncertującej, ponownie w inscenizacji i choreografii Teresy Kujawy.
                                    Wreszcie w 2006 roku we współpracy z organizatorami festiwalu Musica Polonica
                                    Nova zrealizowano znakomicie przyjętą premierę „Hagith” w reżyserii Michała
                                    Znanieckiego. A po ćwierćwieczu powraca „Król Roger”.
                                    Wszyscy zadają sobie pytanie, jak będzie się miało to przedstawienie do
                                    legendarnej już inscenizacji Trelińskiego z 2000 roku w Teatrze Wielkim-Operze
                                    Narodowej, za które otrzymał specjalną nagrodę im. Szymanowskiego. Wypada tu
                                    nadmienić, że dyrektor Ewa Michnik podjęła rozmowy z wybitnym reżyserem jeszcze
                                    w minionym sezonie artystycznym, co zadaje kłam wszelkim pomówieniom, jakoby
                                    Treliński miał przygotowywać tę inscenizację dla zapchania nadmiaru wolnego
                                    czasu, którym może dysponować po odejściu ze stołecznej sceny. Treliński,
                                    powtórzmy raz jeszcze, przygotowuje „Rogera” specjalnie dla wrocławskiego
                                    teatru i nie będzie to przeniesienie warszawskiej realizacji. Jak mówił
                                    reżyser na niedawnym spotkaniu w Operze Wrocławskiej, przygotowuje zupełnie
                                    inną inscenizację. Taki rewers w stosunku do tego, co widziano w Warszawie.
                                    Wtedy bowiem pokazano jedną tylko nić interpretacji, a teraz pojawia kolejna
                                    szansa na odczytanie utworu na nowo i sięgnięcia do głębszej warstwy tej
                                    niezwykle filozoficznej opery – do teatru wyobraźni.
                                    Próby rozpoczną się od połowy lutego. Obsada znana jest już w 90%. W każdym
                                    razie wiemy kto będzie Rogerem – Andrzej Dobber i Mariusz Godlewski.

                                    • Gość: maluczki człowiecz Re: osobiście pod przyłbicę Pierwszej Halabardy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 12:40
                                      No cóż.Moge tylko dodać, że po przyjściu do opery nadal nie "bedziemy
                                      umieli "słuchać Szymanowskiego, bo kolejna współczesna inscenizacja
                                      tak "nas "zaszokuje , że muzyka będzie juz tylko nieistotnym tłem....
                                • Gość: Pierwsza Halabarda Michnikowa nie musi odejść; ale może (Holandia) IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 19.02.07, 16:25
                                  Coś cichutko o sukcesach w Holandii...
                                  Klub Wielce Szanowanej i Uwielbianej Dozgonnie Maestry E.M. składa wyrazy
                                  ubolewania rzecznikowi prasowemu Opery Wrocławskiej z powodu ciszy medialnej w
                                  przekazach publicznych na temat MEGA TOURNE po Holandii...
                                  To pewnie za sprawą Międzynarodowej Mafii Narkotykowej, która straciła wiele
                                  pieniędzy podczas pobytu W. S. i U. D. M. E.M.; najlepszym "narkotykiem"
                                  okazała się m u z y k a w wykonaniu W.S. i U.D.M. E. M.
                                  Pierwsza Halabarda
                                  • Gość: wotan co do Holandii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 09:21
                                    A może jakis mały skandal wybuchł z tego powodu i dlatego cisza i zakaz wjazdu
                                    do Holandii:-)
                                    A co do Pani Rzecznik W. S. i U. D. M. E.M to obawiam się przyczyna jest
                                    bardziej prozaiczna: żeby nawiązywać kontakty z zagranicznymi dziennikarzami
                                    trzeba znać języki obce...
                                    Pozdrawiam i pozostaje z wielkim szacunkiem...
                                    W.
                                    • Gość: Pierwsza Halabarda Re: co do Holandii IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 20.02.07, 09:55
                                      Drogi Wotanie na stronie internetowej Opery przeczytałem:
                                      ("Cyganeria" w Holandii i Belgii - Zespół Opery Wrocławskiej odbył podróż
                                      artystyczną po Holandii i Belgii, gdzie dziesięciokrotnie zaprezentowana
                                      została Cyganeria G. Pucciniego. Od 4 do 14 lutego holenderska i belgijska
                                      publiczność mogły podziwiać wrocławską inscenizację w Rotterdamie, Den Bosch,
                                      Zwolle, Doetinchem, Uden, Bredzie, Utrechcie, Brugge, Eindhoven oraz Oss.)
                                      i...nic więcej, jestem niezmiernie rozżalony; czekałem na powrót Naszej Wielce
                                      Szanowanej I Dozgonnie Uwielbianej Maestry E.M. z bukietem stokrotek.
                                      Wotanie trud Naszego Klubu Naszej Wielce Szanowanej I Dozgonnie Uwielbianej
                                      Maestry E.M. poszedł na marne...być może prawa do prezentowania informacji
                                      wykupiła zagraniczna telewizja prywatna z zastrzeżonym i wyłącznym prawem
                                      udzielania informacji o sukcesach Opery.
                                      Najbardziej mnie interesuje:
                                      - czy była tam orkiestra ?
                                      - czy był tam chór ?
                                      Marzyłem, aby Holandia zobaczyła i usłyszała nagraną orkiestrę...i nic nie
                                      wiem..
                                      -jestem bliski załamania.
                                      Z poważaniem
                                      Pierwsza Halabarda
                                      • gatta5 Re: co do Holandii 20.02.07, 11:58
                                        michnikowa powinna juz dawno pozwalniac bylych strajkowiczow i zatrudnic
                                        mlodych, chcących pracować muzyków
                                        • Gość: Pierwsza Halabarda Nota protestacyjna w sprawie gatta5 IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 20.02.07, 16:00
                                          Klub Wielce Szanowanej i Dozgonnie Uwielbianej Maestry E.M.
                                          wyraża zaniepokojonienie niestosownymi wyrażeniami w poście, który został
                                          umieszczony przez P. "gatta5".
                                          1. Napisanie nazwiska Wielce Szanowanej i Dozgonnie Uwielbianej Maestry E.M.
                                          per "michnikowa" uwłacza elementarnym zasadom międzyludzkim i dobrym obyczajom.
                                          2. Nie uchodzi również, aby P. "gatta5" podpowiadała Naszej Wielce Szanowanej i
                                          Dozgonnie Uwielbianej E.M. co ma robić w sprawach "Zasobów Ludzkich"(Ustawa o
                                          zakazie lobbingu personalnego w instytucjach państwowych U.E.).
                                          3. Prawo Unii Europejskiej zabrania w tekstach udostępnianych publicznie używać
                                          następujących sformułowań:"powinna juz dawno pozwalniac bylych strajkowiczow i
                                          zatrudnic mlodych, chcących pracować muzyków". W tym cytacie prawo zostało
                                          złamane w miejscu: "zatrudnic mlodych". Nie wolno dyskryminować starszych osób.
                                          Klub Wielce Szanowanej i Dozgonnie Uwielbianej Maestry E.M. odcina się od tak
                                          formułowanych postów i na dowód swego protestu wystosuje "pozew" do Trybunału
                                          U. E. z żądaniem odpowiedniego odszkodowania.
                                          Niniejsza nota zostanie przekazana do informacji wszystkim dyrektorom teatrów
                                          operowych świata z następującą propozycją kary: Prosimy o wyznaczenia miejsca
                                          na spektakle dla P. "gatta5" w takich miejscach na widowni, z których nic nie
                                          widać.

                                          Zarząd Generalny Klubu Wielce Szanowanej i Dozgonnie Uwielbianej Maestry E.M.



                                        • Gość: gatta?5 Re: co do Holandii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 12:48
                                          Juz ztrudniła! i to recydywistów po odsiadkach .-Ci młodzi chcący pracować
                                          ludzie- powracają do naszego społeczeństwa dzięki obcowaniu z kulturą- wiadomo,
                                          najlepiej odchamić się w operze, ostatecznie to placówka kulturalna.A że czasem
                                          temperament ciężko pohamować to może się zdarzyć ze komuś nastukają...trochę
                                          postraszą...no ale od czegóż jest "kultura"
                                      • Gość: wotan Re: co do Holandii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:04
                                        spokojnie bez stresu:-) postaram się Cię uspokoić:-)
                                        orkiestra była, chór też pojechał, technika również:-)
                                        soliści też byli niestety nie wiem jacy:-)
                                        Sukces był pewnie a jak inaczej w końcu Holandia to bardzo tolerancyjny kraj:-)
                                        A może nagrania ze spektakli i wszystko co za tym idzie stały się stałym
                                        elementem coffe-shop.:-))))
                                        Z poważaniem
                                        W.
                                  • Gość: Pierwsza Halabarda Michnikowa nie musi odejść;ale może(P.S. dla I.S.) IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 22.02.07, 09:06
                                    Klub Wielce Szanowanej i Dozgonnie Uwielbianej Maestry E.M. składa wyrazy
                                    podziękowania i obdarza Orderem Pękniętej Stalówki Panią Krytyk I.S., za
                                    wyczerpującą odpowiedź w sprawie "pewnej gazety", która pogwałciła Jej dobra
                                    intelektualne w zakresie praw autorskich.
                                    Bardzo Prosimy Panią I.S. aby na tym forum - nawet pod pseudonimem - dzieliła
                                    swoje zadowolenie, złości, radości i uśmiechy.
                                    Tutaj nie ma wszechobecnej i straszliwie brutalnej ingerencji w teksty.
                                    Być może w przyszłości za przyczyną Pani I.S. urodzą się na tej stronie
                                    interesujące posty.
                                    Myślę, że o K. Szymanowskim - w kontekście percepcyjnym tzw. melomanów - nie
                                    będę pisać, albowiem identyczny wynik otrzymam rozmawiając w "szkole" o F.
                                    Chopinie, M. Karłowiczu czy o G. Bacewicz.

                                    Z szacunkiem
                                    Pierwsza Halabarda

                                    • Gość: operomaniak Re: Michnikowa nie musi odejść;ale może(P.S. dla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 11:10
                                      Czas najwyższy, dość tych gniotów, tzw. superprodukcji, ktore nie zastępujej
                                      dobrej sztuki, zwożęnia kilkunastu autokarow niemieckich emerytow pijanych do
                                      Breslau. Nie rozumiem skąd to nieustające poparcie niekomptetenych władz a
                                      szczególnie p. Ministra dla nieudanych przesiewziec artystycznych.? TO sam jest
                                      w Filharmonii, jak sie zestawi koncerty Mc Creesha z koncertem Kosendiaka to
                                      plakac się chce. Co sie w tym pięknym mieście dzieje?
                                      • Gość: Gutek Re: Michnikowa nie musi odejść;ale może(P.S. dla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 18:04
                                        To samo się dzieje w Capitolu. I wszędzie.
                                        • Gość: operomaniak Re: Michnikowa nie musi odejść;ale może(P.S. dla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 21:10
                                          MOże na to nie chodzić albo urządzić demonstrację p. t. Dość tych chałtur !!!
                                        • Gość: Pierwsza Halabarda Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może... IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 01.03.07, 10:56
                                          Ja Pierwsza Halabarda Klubu Wielce Szanowanej i Dozgonnie Podziwianej Maestry
                                          E.M. nie zgadzam się z Najjaśniejszym Panem "Gutkiem", który manipuluje pisząc:
                                          "To samo się dzieje w Capitolu. I wszędzie."
                                          -Najjaśniejszy Panie, oj nie "wszędzie" się tak dzieje...Proszę Najjaśniejszego
                                          Pana, o obiektywizm; we Wrocławiu kultura nie kończy się na "Capitolu", który
                                          będzie musiał - już nie długo - skapitulować.
                                          Na tej stronie zajmujemy się dyskusją o genialnych osiągnięciach Wielce
                                          Szanowanej i Dozgonnie Podziwianej Maestry E.M.; nie przenośmy dyskusji w inne
                                          obszary na mapie kulturalnej Wrocławia.
                                          Z poważaniem krzyżuję halabardę.
                                          • Gość: Gutek Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 15:36
                                            Szanowna Halabardo...
                                            Wiesz co w takich sytuacjach mawia Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty? :D

                                            No! Śpieszę jednak wytłumaczyć, iż w swej jakże intelektualnej wypowiedzi
                                            chciałem tylko wielmożnym Michnikomanom (o zgrozo, wcześniej napisałem przez
                                            małe "m"!) wtrącić, iż problem padlizny, czy może raczej ZGNILIZNY w sferze
                                            świata muzyki w naszym mieście - pożera już niemal wszystkie "teoretyczne" tego
                                            rodzaju placówki. To chyba jakiś szalony nowy trend - znak zmierzchu czasów i
                                            planowanego na 2012 rok końca świata. Więc Opera nie jest wyjątkiem (choć
                                            naturalnie "wyjątkowa" jest w pełnej okazałości, a Pani M. w szczególności) :)
                                            Ja osobiście jako "opero-musicalo fan" czuję się w tym mieście zalewany tandetą
                                            i oszukiwany. Ktoś powie: -wyjedź-, a ja mu powiem że: - tak właśnie robię jak
                                            chce zobaczyć coś normalnego. I dodam jeszcze z miłą chęcią : - "Kij Ci w oko"!
                                            Muzyka z taśmy, styrani artyści, oprawa żenująca, bla bla bla...
                                            Stop tandecie - przywróćmy normalność! :]
                                            Chciałbym dołączyć do owego Klubu WSiDPMe.M, jestem gotów ponieść wszelkie
                                            katusze związane z tzw. chrztem inicjującym. Nawet płyte kupię - cholera! To o
                                            czymś świadczy, prawda? :]

                                            To takie małe sprostowanie - przepraszam za lekką zmianę tematu, który w mych
                                            oczach swą siła przyćmiewa wszelkie inne na tym forum: od seks afery w
                                            Samoobronie, po dyskusję o składowaniu psich odchodów.
                                            Pozdrawiam
                                            • Gość: Pierwsza Halabarda Michnikowa nie musi odejść; ale może...(P.Gutek) IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 05.03.07, 11:27
                                              Szanowny Panie Gutku...
                                              Cieszę się, że Klub Wielce Szanowanej i Dozgonnie Podziwianej Maestry E.M.
                                              zyskał kolejnego sympatyka. Najważniejsze jest jednak to, że Twój wkład Panie
                                              Gutku w rozwój literatury naszego Klubu jest nieoceniony. Jednakże Klub Wielce
                                              Szanowanej i Dozgonnie Podziwianej Maestry E.M. ma do Pana jedną prośbę. Proszę
                                              spróbować "z przymrużeniem oka" napisać to samo bez emocji i bez "padlizny, czy
                                              może raczej ZGNILIZNY"; gwarantujemy efekt będzie murowany...świetny pomysł "z
                                              tzw. chrztem inicjującym" (!!!). Mnie Pierwszą Halabardę wzruszyła chęć zakupu
                                              płyty. Proponuję płytę z nagranej orkiestry do wszystkich baletów pod twardą
                                              ręką Wielce Szanowanej i Dozgonnie Podziwianej Maestry E.M. - jeżeli balet
                                              tańczy do tych nagrań to co się będzie działo z Panem Szanowny Gutku.
                                              Ach...i jeszcze jedna sprawa: nie upolityczniamy Naszej Strony...
                                              Nasz Klub Wielce Szanowanej i Dozgonnie Podziwianej Maestry E.M. cieszy się,
                                              że zyskuje następnego Klubowicza obdarzonego zmysłem smaku i poczuciem dobrych
                                              obyczajów.
                                              Z poważaniem i pozdrowieniami
                                              Pierwsza Halabarda
                                              • Gość: Pierwsza Halabarda Michnikowa nie musi odejść w Dniu Kobiet IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 07.03.07, 09:23
                                                KOMUNIKAT

                                                Klub Wielce Podziwianej i Dozgonnie Umiłowanej Maestry E.M. w wigilię
                                                Międzynarodowego Dnia Kobiet składa Wielce Podziwianej i Dozgonnie Umiłowanej
                                                Maestrze E.M. Życzenia 7 dziennego dnia pracy przy pulpicie, życzenia 3 prób
                                                dziennie po 4 godziny z orkiestrą lub bez orkiestry, życzenia wycieczki do 10
                                                wybranych losowo teatrów operowych świata...Życzymy Wielce Podziwianej i
                                                Dozgonnie Umiłowanej Maestrze E.M. całodziennych transmisji na żywo w Telewizji
                                                Trwam i nagrań dla Radio Tirana. Życzymy także, aby wszyscy melomani świata
                                                mieli możliwość poznania geniuszu Wielce Podziwianej i Dozgonnie Umiłowanej
                                                Maestry E.M. Proponujemy także, aby w teatrze dokonano zmian technicznych
                                                polegających na usunięciu wszystkich miejsc siedzących; melomani powinni na
                                                stojąco manifestować podziw dla sztuki dyrygenckiej Wielce Podziwianej i
                                                Dozgonnie Umiłowanej Maestry E.M.
                                                Niech się święci Wielce Podziwiana i Dozgonnie Umiłowana Maestra E.M. - HEJ !!!

                                                W imieniu Klubu Wielce Podziwianej i Dozgonnie Umiłowanej Maestry E.M.
                                                Pierwsza Halabrda
                                                • Gość: meloman Re: Michnikowa nie musi odejść w Dniu Kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 19:53
                                                  Zyczenia wspaniale, gratuluje, ale 8 marca bylby doskonalym dniem!!!
                                                • Gość: Pierwsza Halabarda Michnikowa nie musi odejść w Dniu Kobiet IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 08.03.07, 09:25
                                                  Klub Wielce Szanowanej i Podziwianej Dozgonnie Maestry E.M. w Dniu Kobiet nie
                                                  będzie nic życzył Wielce Szanowanej i Podziwianej Dozgonnie Maestry E.M.,
                                                  ponieważ w Dniu Kobiet Klub Wielce Szanowanej i Podziwianej Dozgonnie Maestry
                                                  E.M. świętuje cały dzień.
                                                  Pierwsza Halabarda
    • Gość: lilla Jezu ... IP: *.wroclaw.mm.pl 14.03.07, 08:28
      ...tu też bagno ? Przeczytajcie posty z Paki , czy nie można w tym kraju nic
      już zrobić uczciwie i rzetelnie?
    • Gość: Karol Re: Michnikowa musi odejść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 10:11
      Obrońcy pani Michnik powinni zastanowic sie głęboko nad tym jak ma funkcjonować
      teatr jakim jest zapewne opera .
      Taka instytucja musi mieć dobrego menadzera . Czy Michnik jest takim?
      Wolałbym aby nie zajmoiwała się wszystkim i niczym , a raczej realizowała sie
      np. programowo pozostawiając część organizacyjną - administarcyjną dyrektorowi
      administarcyjnemu o kompetencjach menadzera
      pozdrawiam
      • Gość: gosc Re: Michnikowa musi odejść IP: *.generacja.pl 18.03.07, 17:52
        tak tylko w tym momencie musiala by wiecej osob przekupic
        a tak chociaz ma wladze w swoich rekach..
        mam nadzieje ze ja kiedys zlustruja
        pozdr
        • Gość: Pierwsza Halabarda Michnikowa nie musi odejść...ale może IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 19.03.07, 09:26
          Witam członków i członkinie Klubu Wielce Szanowanej i Dozgonnie Uwielbianej
          Maestry E.M.
          Po Przededniu Dnia Kobiet jeszcze nie mogę dojść do siebie; cudna impreza...
          Bawiliśmy się przy baletowych nagraniach Wielce Szanowanej i Dozgonnie
          Uwielbianej Maestry E.M. i okazało się, że przy tych nagraniach nie da się
          tańczyć. Za to jaka przyjemność słuchania - postuluję !!! Nagrania pod ręką
          Wielce Szanowanej i Dozgonnie Uwielbianej Maestry E.M. powinien minister R.G. i
          K.U. wprowadzić do katalogu obowiązkowych lektur . Jednocześnie Klub Wielce
          Szanowanej i Dozgonnie Uwielbianej Maestry E.M. rozpoczyna Ogólnopolską Akcję
          dla wszystkich rodaków w Polsce i za granicą pt. "Cała Polska Słucha Nagrań
          Wielce Szanowanej i Dozgonnie Uwielbianej Maestry E.M."

          Klubowicze !!! Niech się niesie muzyka z głośnika...

          Z poważaniem
          Pierwsza Halabarda
          • Gość: Pierwsza Halabarda Michnikowa nie musi odejść...ale może IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 19.03.07, 09:42
            Klub Wielce Szanowanej i Dozgonnie Uwielbianej Maestry E.M. obwieszcza Postulat
            nr 2 z dnia 19.03.2007 r.
            Do wszystkich ważnych mieszkańców miasta Wrocławia !!!
            Wielce Szanowni Mężowie i Żony Wszystkich Cnót Miasta Wrocławia !!!
            Szanowne Radczynie i Szanowni Rajcowie miasta Wrocławia !!!

            Klub Wielce Szanowanej i Dozgonnie Uwielbianej Maestry E.M. Prosi o poparcie
            dla projektu zorganizowania we Wrocławiu:

            I Międzynarodowego Konkursu Nagrań Wszystkich Baletów Świata

            Klub Wielce Szanowanej i Dozgonnie Uwielbianej Maestry E.M. nie widzi potrzeby
            motywowania postulatu z uwagi na oczywistość proponowanego postulatu.

            Z Szacunkiem i Poważaniem

            Pierwsza Halabarda

            P.S. Prosimy postowiczów o czynne poparcie naszego postulatu

            • Gość: Pierwsza Halabarda Michnikowa nie musi odejść...ale może IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 19.03.07, 15:52
              W dniu 1 kwietnia Klub Wielce Szanowanej i Dozgonnie Uwielbianej Maestry E.M.
              organizuje konwent klubów całego świata: konferencji wschodniej, zachodniej,
              północnej i południowej.
              Proponowany harmonogram:
              1. Nadanie Operze Wrocławskiej tytułu Opery Bez Barier.
              2. Przyznanie Wielce Szanowanej i Dozgonnie Uwielbianej Maestrze E.M. tytułu
              szlacheckiego "von" (czytaj "fon" a nie "won").
              3. Uchwalenie programu edukacyjnego "Opera i balet w dobie MP4".
              4. Uchwalenie przesłania do wszystkich miast na świecie o nadanie następującej
              nazwy ulicom: "Ulica Wielce Szanowanej i Dozgonnie Uwielbianej Maestry
              Wszechświata E.M.".
              5. Wysłuchanie z Taśmy finału "Dziadka do orzechów".

              za Sekretariat Klubu Wielce Szanowanej i Dozgonnie Uwielbianej Maestry E.M.
              z poważaniem
              Pierwsza Halabarda
              • Gość: Natchniony Marian Natchnienie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 18:18
                Ja, uniżany sługa i miłośnik płyt kompaktowych z muzyką baletową nagraną pod
                kierunkiem Wielce Szanowanej i Dozgonnie Uwielbianej Maestry E.M. - zauroczony
                kunsztem sztuki dyrygenckiej Maestry, wyczuciem, stylem, smakiem, oraz
                natchniony jej ponętnymi, kocimi ruchami wykonywanymi przy pulpicie dyrygenckim
                - postanawiam zrezygnować z moich dotychczasowych poczynań edukacyjnych - czyt.
                studiów na wydziale Medycyny - na rzecz rozpoczęcia nowej drogi życia - jaką
                będzie gra na instrumencie muzycznym. Jestem gotów rozpocząć edukację od stopni
                najniższych, aby piąć się po szczeblach muzycznej krainy - po to tylko by w
                przyszłości móc spełnić moje największe marzenie -> spojrzeć na Wielce
                Szanowaną i Dozgonnie Uwielbianą Maestrę E.M. od frontu! Pragnę uzyskać wsparcie
                klubowiczów w mych poczynaniach i doborze instrumentu (chciałbym, aby był to w
                miarę możliwości ulubiony instrument Maestry)!
                Aby nie pozostać gołosłownym - dodam, iż w celach dydaktycznych zakupiłem już
                zeszyt w pięciolinię, ołówek, gumkę, oraz "Zagraj to sam - część 1".
                Pozdrawiam
                • Gość: Pierwsza Halabarda Michnikowa nie musi odejść...ale może-do Mariana IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 20.03.07, 08:24
                  Szanowny Marianie...
                  Klub Wielce Szanowanej i Dozgonnie Uwielbianej Maestry E.M. będzie bacznie
                  obserwował czynione postępy w "natchnionej" edukacji...nie będziemy szczędzić
                  środków, Abyś Szanowny Marianie mógł spojrzeć w przyszłości w lico Wielce
                  Szanowanej i Dozgonnie Uwielbianej Maestry E.M. i w dodatku "od frontu"
                  (żargon wojskowy halabardników). Ulubiony instrument Wielce Szanowanej i
                  Dozgonnie Uwielbianej Maestry E.M. to triangiel i jeden (!!!)czynel. Rozkoszne
                  instrumenty; w harmoni dźwięków epatują reflesami brązu i niklu.
                  Jesteśmy z Tobą Szanowny Marianie
                  Pierwsza Halabarda
                  • Gość: Pierwsza Halabarda Michnikowa nie musi odejść...ale może-do "doradcy" IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 20.03.07, 13:44
                    Klub Wielce Szanowanej i Dozgonnie Uwielbianej Maestry E.M. prosi Pana Doradcę
                    o przestrzeganie ustawy o dobrach intelektualnych - pomysł o operze na DVD jest
                    w poprzednich postach; pomysł o nagraniu cyfrowym wszystkich baletów i oper
                    także. Jeżeli można zaproponować to zapraszamy Pana Doradcę do prac w kołach
                    zainteresowania naszego klubu.
                    Z poważaniem
                    Pierwsza Halabarda
                    • Gość: Pierwsza Halabarda Michnikowa nie musi odejść...ale może po premierze IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 21.03.07, 19:00
                      Ach!!! co to była za konferencja...
                      Klub Wielce Szanowanej i Uwielbianej Dozgonnie Maestry prof. E.M. był tam
                      obecny.
                      Były ciastka z galaretką, winogrona, jabłka... i o zgrozo !!!
                      -nie było słonych paluszków...
                      Jeden z zasłużonych dziennikarzy Wielce Szanowanej i Uwielbianej Dozgonnie
                      Maestry prof. E.M. spał sobie smacznie...
                      W materiałach Kuriera Operowego na str. 3 w liście intencyjnym Wielce
                      Szanowanej i Uwielbianej Dozgonnie Maestry prof. E.M. przeczytałem: "Jestem
                      przekonana, że piękna wyrafinowana, porywająca muzyka Karola Szymanowskiego,
                      także wizjonerska i nowatorska inscenizacja M. Trelińskiego nie pozostawi
                      obojętnym ani jednego z naszych widzów".
                      Drodzy i Kochani Klubowicze Wielce Szanowanej i Uwielbianej Dozgonnie Maestry
                      prof. E.M. doczekałem więc chwili-Dzięki Wam Bogowie-że na spektakle operowe
                      będą przychodzić "widze", "widzowie", "rzesza widzów" -jak w kinie...
                      Jestem wzruszony w tej chwili, albowiem doczekałem w swoim życiu spełnienia
                      moich snów i marzeń...
                      -Teatr Operowy jako sztuka wizualna...
                      Aż dech zapiera...
                      To już nie tylko nagrania...

                      Dopiszę aneks do traktatu Romana Ingardena "O tożsamości dzieła muzycznego"...
                      -rozumię teraz starożytnych Greków w metaforze "musica mundana"...
                      -muzyka, jako sztuka wizualna; bez muzyki-geniusz myśli i doskonałość Naszej
                      Wielce Szanowanej i Uwielbianej Dozgonnie Maestry prof. E.M.
                      Genialne...genialne...genialne...
                      Yes, Yes, Yes,
                      "a niech to wszyscy diabli" - cywilizacja świata czekać musiała po narodzeniu
                      Chrystusa dwa tysiąclecia, aby Nasza Genialna Wielce Szanowana i Uwielbiana
                      Dozgonnie Maestra prof. E.M. odpowiedziała na dręczące pytania.
                      Nobel dla Naszej Genialnej i Wielce Szanowanej i Uwielbianej Dozgonnie Maestry
                      prof. E.M. !!! (a co tam jeden, Trzy Noble co roku - Małysz nie może być lepszy)
                      Jestem w szoku...
                      Pierwsza Halabarda
                      • Gość: Pierwsza Halabarda Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może po prem IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 22.03.07, 08:21
                        Jakie żarty ?
                        Tutaj nikt nie żartuje, a Klub Wielce Szanowanej i Uwielbianej Dozgonnie
                        Maestry prof. E.M. pilnuje należytego porządku.
                        My wiemy, że "playback" Drogi Panie "gościu" to nie konieczność, a świetlana
                        przyszłość Oper na całym świecie. Najważniejszy jest dyrygent i...oczywiście
                        jest to rzecz nie ważna, czy stoi ON za pulpitem, czy siedzi za biurkiem.
                        Dyrektor ma być i koniec...a jak się komuś coś nie podoba to jest ostatecznie
                        prawny organ w Strasburgu...
                        Ale My tu gadu-gadu a premiera tuż, tuż...
                        a Karajan z za chmurek spogląda i podpowiada Naszej Wielce Szanowanej i
                        Uwielbianej Dozgonnie Maestrze prof. E.M. jak ma zadyrygować...a mnie
                        Szymanowski podpowiada z DVD; ach, już nie wiem czy patrzeć, czy słuchać.
                        Pierwsza Halabarda
                      • Gość: wotan Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może po prem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.07, 09:35
                        Witaj, Szanowna Pierwsza Halabardo
                        Konferencja faktycznie cudna - to jedzenie i napoje...
                        coż ale mimo wszystko jakoś dziennikarze nie zadawali wielu pytań - czyżby
                        poraził ich ogrom gwiazd?? Tylko pierwszy żołnierz Maestry działał skutecznie -
                        tak żeby nie było krępującej ciszy...
                        Z niecierpliwością czekam na interesujace artykuły na tamat Rogera.. albo "jak
                        spać na konferencji i nie chrapać" albo "jak zjeść smakołyki"

                        Ale jest tez przykra wiadomość - Maestra nie wygląda kwitnąco...
                        Mam tylko nadzieję, że nie zamęczy się przed premierą.
                        Bo jeszcze tylko 9dni i oddam się przyjemności obcowania z Wielką Kulturą.
                        Pozdrawiam serdecznie.
                        W.
                        • Gość: Pierwsza Halabarda Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może po prem IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 28.03.07, 17:43
                          Tupu-tupu-bach-bach-łupu-cupu-brzdęk...
                          Ta łoj...co tutaj się wyprawia.
                          Klub Wielce Wspaniałej i Dozgonnie Uwielbianej Maestry Profesor E.M. jest
                          zaszokowany dyskusją na temat pieniędzy za nagrania DVD "Króla Rogera" Karola
                          Szymanowskiego. "Brak umów" - to norma; Koreańczycy wpadli na pomysł, aby
                          zaangażować Chińczyków - dobrze, że na taki pomysł jeszcze nie wpadła Wielce
                          Wspaniała i Dozgonnie Uwielbiana Maestra Profesor E.M.
                          Chociaż podobno(zasłyszane w pięćdziesiątej drugiej garderobie)na premierze
                          będzie się dokonywało zapisu obrazu i głosu z przedstawienia...
                          - a to już paranoja...i żadne argumenty oszczędnościowe nie przemawiają za tym,
                          by spektakl premierowy był zakłocany pracą operatorów (!!!).
                          CZY WSZYSCY CZŁONKOWIE KLUBU WIELCE SZANOWANEJ I DOZGONNIE UWIELBIANEJ MAESTRY
                          PROFESOR E.M. I MELOMANI KLUBU WIELCE SZANOWANEJ I DOZGONNIE UWIELBIANEJ
                          MAESTRY PROFESOR E.M. O TYM FAKCIE WIEDZĄ ???
                          Czy przy zakupie biletów informowano o tym fakcie ???
                          Ja Pierwsza Halabarda stanowczo się sprzeciwiam, abym miał płacić za "dwa w
                          jednym"...
                          albo Dzieło - albo śmierć...
                          Pierwsza Halabarda
                      • Gość: Zetor Re: Michnikowa nie musi odejść...ale może po prem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 07:55
                        Dajcie już spokój z tą totalną krytyką.To sie robi już nudne....
                • Gość: doradca Re: Natchnienie... IP: 80.50.171.* 20.03.07, 10:56
                  Najlepiej naucz się obsługi odtwarzacza CD, to może da ci robotę przy
                  puszczaniu muzyki do baletów, a w przyszłości naucz się obsługi DVD, bo opery
                  może też będą z płyty.
                  • Gość: gosc Re: Natchnienie... IP: *.generacja.pl 21.03.07, 22:06
                    ona juz jest bliska zajechania wszystkich solistow
                    wraz z chorem takze zarty zartami ale niedlugo
                    rzeczywiscie pozostanie nam tylko playback...
                    • erillzw Re: Natchnienie... 23.03.07, 00:42
                      jak sie zespol bedzie zgadzal na nagrania za 210 zl brutto to faktycznie
                      niebawem nie bedziecie musial sie wysilac ponad bezdzwieczne otiweranie sczek
                      zeby wygladalo prawdziwie...
                      • Gość: gosc Re: Natchnienie... IP: *.generacja.pl 23.03.07, 09:13
                        wlasnie to jest najpiekniejsze ze wspaniala pani Ewa M.
                        robi wielka kampanie reklamowa wokol Krola Rogera i jego DVD
                        a tu zadne umowy jeszcze nie podpisane, ani z chorem ani z orkiestra...
                        szkoda ze nikt tego nie opisze w prasie

                        pozdr
                        • Gość: gość Re: Natchnienie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.07, 11:08
                          ale ona doskonale wie że wszyscy podpiszą bez dyskusji i bez szemrania...
                          na kilka marnych groszy a gwiazda Maestra zgarnie swoje.
                          Przykre.
                          pozdr.
                        • erillzw Re: Natchnienie... 28.03.07, 11:37
                          A ekipa dzis kreci.. Fajnie. Kreci bez podpisania umow. Reeewelacja. Zespolowi
                          gratuluje.. "odwagi"..

                          • Gość: gość Re: Natchnienie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.07, 14:10
                            albo głupoty
                            • Gość: Kręcik Re: Natchnienie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 19:17
                              A ja po prostu współczuje. Ale niech Michnikową kręcą - toż to fenomen kobita!
                              • Gość: johnyy Re: Natchnienie... IP: *.generacja.pl 28.03.07, 22:12
                                a propos krola rogera: bedzie jutro jakas generalna otwarta dla publicznosci??
                                dzieki za inf
    • Gość: op Re: Michnikowa musi odejść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 10:09
      Pani michnik już odwaliło zupełnie. Właśnie wyrzuciła parę młodych śpiewaków: sopran i tenora, który nie dość że trzymał cały repertuar opery, to ostetnio z powodzeniem zaśpiewał ciężką partię w premierze Króla Rogera. Pytanie dlaczego? A no dlatego, by wyciszyć kolejne wybryki pana wyjca- pseudośpiewaka, męża pani dyrektor, Szynalskiego. Poraz kolejny wykorzystując okazję na scenie próbował dobierać się z łapami do w/w młodej śpiewaczki, ona nie wytrzymała, pożaliła się swojemu partnerowi, który zareagowł prawidłowo i powiedział w "C-dur" co o nim mysli. To dotarło oczywiście do "maestry". Finał sprwy jest taki,że młodzi, obiecujący artyści są zwolnieni a pani michnik z meżusiem dalej ze wszystkich robi debili. Nie ważne, że za pieniądze podatnikow będzie słono płacić gościnnym śpiewakom, to wszystko nie ważne. Najważniejsza jest "maestria" pani michnik, tylko zadajmy sobie pytanie: W jakiej kategorii?!
      • Gość: g Re: Michnikowa musi odejść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.07, 09:39
        Na szczęście Ci młodzi i zdolni artyści zrobią karierę - a kariera Pani Michnik
        i jej obleśnego mężusia sie powoli kończą a jedngo z nich już sie skończyła...
        • Gość: artysta Re: Michnikowa musi odejść IP: *.amuz.wroc.pl 11.04.07, 14:49
          Kogo masz na myśli, ją czy jego??? To straszne co ona zrobiła z nimi. Na 100%
          sobie poradzą, przecież to świetni śpiewacy. Chyba, że się zmini dyrektor :-) i
          znów zostana przyjęci... marzenia. Dałbym im najwyższą stawkę i normę "0" żeby
          zostali i podwyższali poziom teatru...
          • Gość: joker Re: Michnikowa musi odejść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.07, 17:10
            A moze wszyscy odejda, zwolnia sie i zostawia Michnikowa sama w jej operze?
            Moglaby wtedy objawic w pelni swoj wielki talent i nowe oblicza jako tancerka,
            spiewaczka, instrumentalistka i sprzataczka. No bo dyrygowaniem zdarzyla juz
            wszystkich powalic na kolana... ;-)))
            • Gość: wroc Re: Michnikowa musi odejść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 23:36
              To wstyd dla tego miasta! Pani Michnik, jej małżonek erotoman- wyjec w operze, A w Capitolu same ćwoki, ćpuny i degenerka. Bravo Wrocław!!!
              • Gość: bzim Re: Michnikowa musi odejść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.07, 17:39
                Wstyd wstydem, ale jeszcze bardziej zenada i smiech na sali. Nawet uczniowie
                przychodzacy na spektakle przedpoludniowe nie maja problemu z wlasciwa ocena
                prezentowanego poziomu "artystycznego" Pani Michnik. Wszystko jednak wskazuje,
                ze ona przezyje wszystkich swoich przeciwnikow, wstydu nie ma i sie wcale nie
                przejmuje tym, co i kto o niej mysli. A moze nastapi blogoslawiony dzien, kiedy
                padnie i juz nie powstanie...
                • Gość: muza73 Re: Michnikowa musi odejść IP: 85.128.47.* 04.06.07, 18:45
                  Odwiedziłam w ostatnich 2 latach większość polskich teatrów operowych. To co
                  zobaczyłam i usłyszałam w wykonaniu pani Michnik było na zdecydowanie
                  najniższym poziomie w kraju pod względem wrażliwości muzycznej i sztuki
                  dyrygenckiej. Szkoda, że Wrocław przez tyle lat już toleruje takie beztalencie
                  artystyczne. Nie wiem, jak to robi trzymając sie tyle lat tego stołka (z kim
                  pije lub z kim sypia?) Chyba tylko zbiorowy protest muzyków i spiewaków jest w
                  stanie zapewnic lepszą przyszłość Operze Wrocławskiej.Nie załamujcie się i
                  życzę wytrwałosci bo sytuacja jest na pewno nie do zniesienia!
                  • Gość: niunia Re: Michnikowa musi odejść IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.06.07, 23:39
                    poki co jedyna forma protestu jest wlasnie to forum, na ktorym powoli wypalaja
                    sie wszyscy krzykacze.niestety,nic z tych krzykow, komentarzy, zartow,
                    zlosliwosci nie wynika. pewnie prezydent wroclawia nigdy na ta strone nie
                    zajrzal, a jesli tak, to pewnie nie uwierzyl...smutne...
                    • Gość: ops Re: Michnikowa musi odejść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 11:35
                      A co ma prezydent do Michnikowej? On zniszczył Teatr Muzyczny, Opera nie należy do niego tylko Marszalka województwa
                      • Gość: ?? Re: Michnikowa musi odejść IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.06.07, 20:55
                        wszyscy maja cos do siebie.i siebie nawzajem po plecach poklepuja.wiec niech i
                        marszalek tu zajrzy i pan prezydent.kazdy od kogo cokolwiek w tym miescie
                        zalezy.niech skonczy sie ta cisza,przemilczanie...
                        • Gość: j Re: Michnikowa musi odejść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 08:49
                          Swięta racja!
                          • Gość: nokionie-pi Re: Michnikowa musi odejść IP: 195.94.208.* 11.06.07, 12:48
                            Proponuję napisanie petycji do marszałka i dostarczenie jej wlasnoręcznie przez
                            artystów opery. Myślę, że możnaby uniknąć prześladowaniem tego beztalencia
                            dyrygenckiego, prosząc marszałka o deklarację prywatności, taj aby podpisy nie
                            równały sie od razu prze śladowaniom. A SWOJĄ DROGĄ, GDZIE SĄ TUTAJ ZWIĄZKI
                            ZAWODOWE???
                            Nareszcei mogłyby się wykazać i coś pozytywnego zrobić i dla siebie, i dla
                            teatru, i dla miasta i dla całej sztuki operowej w Polsce odsuwając tą panią
                            na "ZASŁUŻONĄ" EMERYTURĘ!!!
                            • Gość: ?? Re: Michnikowa musi odejść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.07, 19:35
                              na jaka emeryture.zgodnie z posiadanym przez jej niskosc tytulu profesora moze
                              pracowac, dzierzyc wladze raczej, do 70 roku zycia.czyli jeszcze 6
                              lat!!!Katastrofa!!!!
    • Gość: smok Re: Michnikowa musi odejść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.07, 08:36
      up
      • Gość: gość Re: Michnikowa musi odejść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.07, 15:00
        kolejna superprodukcja.....
        no zobaczymy co nam tym razem zafunduje:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka